Dlaczego się boisz człowieku ?

 

Dlaczego boisz się tak mocno, że aż nienawidzisz tych którzy się nie boją?

Czyżbyś bał się śmierci? Przecież to rzecz najzupełniej w świecie normalna. Boisz się tego co cię czeka po śmierci, ale również i tego co cię czeka za życia, dlatego boisz się tego „co ludzie powiedzą”, boisz się samotności, niezrozumienia bliskich, boisz się utraty wsparcia swojej grupy, wszystkich którzy mają te same wątpliwości co ty, ale ci tego nie mówią, bo też są spłoszeni. Wolą zastąpić lęki poczuciem wspólnoty, poczuciem celu, który choćby był oparty na nie wiadomo jak nielogicznych założeniach, wciąż wydaje się bezpieczniejszy od zmierzenia się z nieznanym.

Boisz się, że zawiedziesz kogoś kogo nigdy nie widziałeś, że staniesz się złym człowiekiem jeśli zrozumiesz jak działa wszechświat którego jesteś częścią – bo przecież nikt ciebie z niego nie wyrzucił. Boisz się, że będziesz musiał/a wziąć za swoje czyny pełną odpowiedzialność, bez przenoszenia lwiej jej części na niewidzialnego przyjaciela.

Czytaj dalej

Stanisław Bulza: Mroczna tajemnica Rennes-le-Château (Część V.)

 

Źródło: polishclub.org

Autorzy książki „Święty Graal, Święta Krew” powołują się na książkę Jeana-Luca Chaumeila „Skarb złotego trójkąta” wydaną w 1979 r., który twierdzi, że duchowni związani z zagadką Rennes-le-Château, a mianowicie Saunière, Boudet, najprawdopodobniej także Hoffet, jego wuj ks. Bieil z Saint-Sulpice i biskup Carassone mieli powiązania z masonerią rytu szkockiego. Chaumeil pisze, że ta forma wolnomularstwa różni się od innych tym, że jest „chrześcijańska, hermetyczna i arystokratyczna. Członkowie są ludźmi religijnymi, wyznawcami magii obstającej przy świętej społecznej i politycznej hierarchii, boskim planie, kosmicznym porządku. Wyższe szczeble rytu szkockiego miały być niższymi szczeblami Prieure de Sion.

Kiedy ks. Saunière zjawił się w Paryżu, Emile Hoffet odbywał nowicjat i miał niewiele ponad dwadzieścia lat. Zajmował się wiedzą tajemną i utrzymywał serdeczne stosunki z członkami różnych okultystycznych grup, sekt i tajnych stowarzyszeń. Dzięki temu wszedł do kręgu wybitnych artystów, takich jak Stephane Mallarme i Maurice Maeterlinck, a także kompozytor Claude Debussy.

Czytaj dalej

Człowiek jako zestaw części zamiennych

 

Zródło: Mocniejszy

Transplantologia traktuje człowieka jak maszynę, którą można naprawić używając części z innej maszyny. Konsekwencje tego są przerażające. Dlatego, że nie ogranicza się transplantologia do przeszczepów, które dawca może i powinien przeżyć.

Większość zjadaczy chleba wyobraża sobie, że zabijanie dawców narządów ma miejsce w dzikich krajach. Nagłaśniane jest zabieranie narządów w Chinach od więźniów, w Brazylii od dzieci ulicy, czy w Izraelu od jeńców. O naiwna nieświadomości. Prawda jest stokroć okrutniejsza.

Czytaj dalej