Gra w dwa ognie

 

Czyli po co Bóg tworzył świat? Niezależnie od szerokości geograficznej którą okupowała ludzkość, jej przedstawiciele zgadzali się co do tego, że na początku nie było nic. Nie było światła, więc było ciemno. Nie było dźwięku, więc było cicho. Nie było ciepła, ani żadnej energii, więc było zimno. Słowem było nieciekawie – żadnych możliwości, żadnego potencjału. Nie było też cierpienia, to prawda, ale jeśli nie było żadnej świadomości, ani zmysłów którymi ten świadomy byt mógłby postrzegać otoczenie, to pojęcia „przyjemność-cierpienie” zaczynają tracić w takim wypadku znaczenie. Nie można stwierdzić w takim wypadku czy to dobrze, że nie ma ani jednego, ani drugiego.

Z czasem powstały też filozofie i kierunki myślenia które dały narodziny koncepcji „monady”, w której cała materia przed Kreacją wszechświata znajdowała się w stanie całkowitej jedności i harmonii, a dopiero później wyodrębnił się niedobry Demiurg który wykorzystał zawartość monady do stworzenia swojego więzienia: życia.

Czytaj dalej

Reklamy

Ukryte w Biblii #4: Transfiguracja Pańska

 

For automatic english translation click here

W Ew. Jana 7 czytamy, że Chrystus potajemnie udaje się do Jerozolimy na Święto Namiotów. W połowie święta (Jana 7) ujawnił się w Świątyni, nauczając i sprzeczając się z uczonymi w Piśmie. Przy końcu święta udał się na Górę Oliwną (Jana 8). Gdy schodził z niej dnia następnego, trwało już Szemini Aceret, które jest również dniem szabatu. Uzdrowił wtedy człowieka, co wzbudziło gniew faryzeuszy, wściekłych za to, że uczynił to w szabat (Jana 9). Stąd wiemy, że w dniu zejścia z Góry Oliwnej trwało Szemini Aceret, dzień szabatu, dzień 3 kwadry księżyca oraz 33 urodziny Chrystusa.

Uczniowie będący świadkami Transfiguracji mieli ze sobą namioty, możliwe nawet, że mieli ich więcej niż potrzebowali! Byli dobrze przygotowani, ponieważ tak się składa, że był to czas świąteczny który zachęcał wiernych do przebywania w szałasach lub namiotach.

Czytaj dalej