Jak różne kultury postrzegały Wielki Wóz

 

Źródło: earth-chronicles.com, tłum. Radtrap

Gwiazdy rozproszone po całym nocnym niebie wydają się być niemożliwe do policzenia: gołym okiem możemy zobaczyć tylko około 6000 odległych gwiazd. Nie jest też zbyt łatwo się w nich odnaleźć. Od starożytnych czasów astronomowie wielu różnych narodów tworzyli własne konstelacje, w zgodzie z ich własnymi legendami, wierzeniami oraz ich postrzeganiem świata. Ten sam asteryzm, ten sam zbiór jasnych gwiazd mógł zamienić się w wiele różnych rzeczy. Dla przykładu słynny Wielki Wóz w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy bardzo często nie miał nic wspólnego ani z wozem, ani z chochlą (Big Dipper , ang. wielka chochla).

Egipt

Udo byka

Czytaj dalej

Reklamy

Zamek Camelot i dwie gałęzie Merowingów

 

Fragment artykułu „The Merovingian Infiltration of the Christian World Through Monasticism” nieznanego katolickiego autora

Angelfire.com, Tłum. Radtrap

 

Kościół św. Pawła i Glastonbury stały się od tego momentu fortecami Merowingów w Wielkiej Brytanii. Przygotowano scenę pod Kamelot Merowingów. Walia dołączyła do owczarni poprzez Dawida. Szkocja dołączyła dzięki mnichowi Kolumbie, a teraz i Oswaldowi: Oswald (605-642): król/święty Oswald z Northumbrii, ten który założył opactwo w Lindisfarne i sprowadził Aidena, a także szkockich mnichów Kolumby żyjących w przypominających ul kamiennych pustelniach u wybrzeży Szkocji, aby zbudowali opactwa i kościoły w Brytanii.

Czytaj dalej

Glastonbury, Merowingowie i linia św. Michała Archanioła

 

Zbiór wybranych fragmentów na temat legend arturiańskich, Glastonbury oraz geomantycznej linii „św. Michała Archanioła”

Tłum. Radtrap

Nie ma wątpliwości, że uświęcony Kamień Przeznaczenia zostanie użyty podczas identyfikacji królewskiego dziedzica tronu Anglii, któremu przyznane zostaną również prawa (wg tradycji Merowingów) do tronu Jerozolimy i tym samym do nadrzędnej pozycji nad królestwami całego świata. Wydaje się niemożliwym by legenda Merowingów, nie mająca żadnego poparcia w faktach, mogła stanowić jakikolwiek wiarygodny dowód dla współczesnego człowieka i przekonać go, że osoba podająca się za „Michała archanioła” jest faktycznym dziedzicem tronów Anglii i Jerozolimy, na dodatek będąc genetycznym potomkiem Jezusa Chrystusa. Z drugiej jednak strony, już od dekad, metodycznie i powoli kładzie się podwaliny pod to wyrafinowane oszustwo.

Czytaj dalej