Sufizm i kabała

 

„Punkt widzenia Mahometa również jest błędny, lecz nie wymaga on tak dużych poprawek jak ten „Jezusa”… Doktryny Islamu, gdy zinterpretowane poprawnie, nie odbiegają daleko od naszej Drogi Życia i Światła i Miłości i Wolności. Odnosi się to przede wszystkim do sekretnych doktryn. Zewnętrzne wyznanie wiary jest zwykłym nonsensem, adekwatnym do poziomu inteligencji ludzi pośród których je szerzono, lecz nawet pomimo tego Islam jest niezwykły w praktyce.

Jest to kodeks człowieka odwagi, honoru i szacunku dla samego siebie, stojący w kontraście do służalczego tchórzostwa potępienia – czmychających chrześcijan oraz ich zniewieściałej i niemoralnej akceptacji zastępczej ofiary , ich nędznej koncepcji samych siebie, „zrodzonych w grzechu”, „nędznych grzeszników” (…) Din – „surowość” lub „sąd” – może odnosić się do żydowskiego Prawa, bardziej nawet niż do Wiary (al-din) Islamu. Pojmuję judaizm jako kabalistyczny – lecz w praktyce niedoskonały.” (Aleister Crowley, ‚The Law is for All’ , strona 169)

Czytaj dalej

Reklamy

Międzynarodowa konspiracja – Pionki w grze

 

„To co mówimy tłumowi brzmi: ‘Oddajemy cześć Bogu’. Ale Bóg jest tym, którego czci się bez przesądu. Religia powinna być, przez wszystkich nas, nowicjuszy wysokich stopni, utrzymywana w czystości doktryny lucyferiań­skiej… Tak! Lucyfer jest bogiem. I niestety Ado­nai (imię nadane przez lucyferian bogu, którego czcimy) jest także bo­giem… ponieważ absolut może istnieć tylko w postaci dwóch bogów. Zatem doktryna satani­zmu jest herezją, a prawdziwą i czystą religią filozo­ficzną jest wiara w Lucy­fera równego Adonai, lecz Lucy­fer, bóg światła i bóg dobra, walczy dla ludz­ko­ści prze­ciwko Ado­nai, bo­gowi ciem­ności i zła.

(…)

Badania wydobyły listy od Mazziniego, które ujawniały, jak wysocy ka­płani wiary lucy­feriańskiej utrzymywali w ta­jemnicy swoją toż­sa­mość i praw­dziwy cel. W li­ście, który Mazzini pisał do swego rewo­lucyj­nego towarzy­sza, doktora Breidenstine’a, tylko kilka lat przed śmiercią, mówił: ‘Two­rzymy stowarzysze­nie braci we wszystkich miej­scach globu. Chcemy zrzucić każde jarzmo. A jednak istnieje jedno niewi­doczne, które trudno od­czuć, mimo że nas przytłacza. Skąd ono po­chodzi? Gdzie jest? Nikt nie wie… albo przy­najmniej nikt nie mówi. To stowarzysze­nie jest tajne nawet dla nas, wete­ranów tajnych to­wa­rzystw.’”

Czytaj dalej