Eurowizja 2016: Posłowie

 

Intrygująca i misternie zaplanowana otoczka tegorocznej Eurowizji wydaje się mieć niewiele wspólnego z finałowymi wynikami, z dużej chmury spadł mały deszcz, zaś wygrana Ukrainy zamiast do hasła „Come Together” bardziej pasuje do „Break Apart”, biorąc pod uwagę że Rosja może teraz wstrzymać się z wysłaniem reprezentacji na teren rywala z którym toczy wojnę. Zwłaszcza jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu na ziemiach tzw. „Noworosji”.

Nie oznacza to jednak że konkurs był uczciwy. Było już wspominane o wzorze numerologicznym, który widać w działaniu od roku 2012. W tym wpisie nie chodzi o jego wytłumaczenie (ponieważ nie jest mi znane), ani o dalsze rozpisywanie się nad symboliką widowiska w Sztokholmie, ale o pokazanie że istnieje jakiś nie-muzyczny klucz wg którego dobiera się zwycięzców Eurowizji od przynajmniej 5 lat.

Czytaj dalej

Eurowizja 2016: Trójwymiarowa jedność (część 2)

 

Koniec Ery Ryb wg filozofii hermetycznej zwiastuje koniec starego porządku i systemu wierzeń. Wszelkie stworzone w tej Erze podziały muszą zniknąć, ponieważ są postrzegane jako sztuczne i nie odpowiadające duchowemu stanowi faktycznemu – jak widzą to oświeceni – czyli powiązaniom wszelkiej rzeczy we wszechświecie. Skoro wydarzenia na Ziemi są tylko odbiciem tego co dzieję się nad nami w kosmosie, oznaczać ma to również że wszyscy ludzie i organizmy żywe oddziaływują na siebie na poziomie którego nie odnotowują ludzkie zmysły.

Wierząc że działają nie z własnych pobudek, lecz są tylko częścią potężnego procesu który tak czy inaczej musi zostać przeprowadzony – z ich pomocą lub bez niej – iluminaci wyjawiają coraz więcej z tego co ukryte (okultystyczne) nieświadomemu niczego społeczeństwu. Wszystko to odbywa się z pozoru bez pośpiechu, ponieważ musi być skoordynowane z ruchem ciał niebieskich, a tych się nie da pogonić batem. Konspiracja jest uzależniona od tego co konspiratorzy wyczytają z nieba.

Czytaj dalej

Eurowizja 2016: Trójwymiarowa jedność (część 1)

 

Już jutro, 10 maja rozpoczyna się 61 edycja konkursu Eurowizji, konkursu w którym podteksty ezoteryczne, serwowane przez organizatorów ze świata szkół tajemnic, będą silniejsze niż kiedykolwiek przedtem. Zblednie nam androgeniczny zwycięzca z roku 2014, czy wielkie oko Wszechwidzącego z roku 2015. Pobite zostaną wszelkie rekordy oglądalności, złamanych zostanie wiele reguł, a podświadomość widzów zostanie po raz kolejny zaśmiecona przekazem podprogowym… zostanie zaśmiecona, jeśli widzowie nie będą wiedzieć kiedy zacznie się wywózka śmieci.

Każda poważna opowieść musi zacząć się od prologu. W tym roku hermetyczna podróż bezbożnej propagandy zaczyna się na dzień przed półfinałami – 9 maja.

Czytaj dalej

Irackie służby ostrzegają: Terroryści z ISIS planują zamach w Sztokholmie

 

Źródło: Interia.pl

26.04.2016

Irackie służby bezpieczeństwa twierdzą, że siedmiu lub ośmiu bojowników Państwa Islamskiego przedostało się do Szwecji. Ich celem jest przeprowadzenie zamachu terrorystycznego w Sztokholmie – informuje szwedzka gazeta „Expressen”.

Życie Kurdów w obozie dla uchodźców, przy granicy turecko-syryjskiej pokazuje, że bez względu na efekty wojennych rozgrywek największym przegranym jest zawsze ludność cywilna.Jak podkreśla „Expressen”, terrorystom z ISIS udało się już przedostać na terytorium Szwecji.

Czytaj dalej

Eurowizja 2016: Solarna arena

 

Po raz drugi w historii Eurowizja odbędzie się w sztokholmskiej hali Ericsson Globe, największej na świecie sferycznej budowli o średnicy 110 metrów i wysokości 85 metrów. Gdy w roku 2000 wygrywali tutaj reprezentanci Danii, bracia Olsenowie, budynek zwany dzisiaj po prostu „Globem” nie był jeszcze częścią niezwykłego projektu odzwierciedlającego hermetyczną zasadę „jak powyżej tak i na dole”.

W roku 2016 finał Eurowizji nie będzie zaczynał się podczas opozycji Saturna tak jak to było przez ostatnie 2 lata, nie oznacza to jednak że jego organizatorzy zrezygnowali z astrologicznych wytycznych przy jego planowaniu, czego dowodem jest właśnie Ericcsson Globe – tym samym po raz kolejny udowadniając że pragną na trwałe uczynić z tego konkursu wielki magiczny rytuał, w którym uczestniczyć mają coraz większe rzesze nieświadomych niczego widzów.

Czytaj dalej

Eurowizja 2016: Czynnik szwedzki

 

Szwecja postrzegana jest przez fanów Eurowizji jako siła dominująca na tym największym festiwalu muzycznym na świecie. Choć nie dzierżą rekordu największej ilości wygranych (ten należy do Irlandii, z 7 zwycięstwami na koncie, w porównaniu do 6 zwycięstw Szwedów), to od lat ich reprezentanci zajmują najwyższe miejsca, zaś producenci muzyczni i wszelkiego rodzaju fachowcy związani ze sceną muzyczną z tego kraju są uważani za największych specjalistów w branży eurowizyjnej, co roku pisząc piosenki i przygotowując występy sceniczne dla lwiej części reprezentantów z całej Europy i Azji…

W ostatnich pięciu latach Eurowizji piosenka napisana przez Szwedów zwyciężyła trzy razy (Azerbejdżan w 2011, Szwecja w 2012 i 2015), zaś raz szwedzki muzyk wywarł spory wpływ na pracę Charlie Masona, tekściarza stojącego za zwycięskim feniksem Conchity Wurst w roku 2014. Charlie Mason (wystarczy dodać „n” i mamy „Charles Manson”, ten od zabójstwa żony Polańskiego. Ciekawe czy kiedykolwiek mu ta zbieżność imienia i nazwiska przeszkadzała?) przyznał się w wywiadzie z 2015 roku że przy tworzeniu „Rise like a Phoenix” pomagał mu Szwed Mans Ek. Tylko w roku 2013, na konkursie odbywającym się w Szwecji, wygrała Dania z pełni duńskim sztabem producenckim.

Czytaj dalej

Dzisiaj Wielkie Oko w telewizji

 

Kto jeszcze nie widział wielkiego udżjat o niebieskiej źrenicy na scenie Eurowizji w czasie półfinałów (kamieniem Saturna jest szafir), ten będzie miał taką możliwość dzisiaj po 21-ej podczas finału. Organizatorzy zadbali by w dniu tak specyficznego układu planet symbolika Wielkiego Architekta i Saturna była widoczna gołym okiem – ale tylko dla tych którzy umieją „Czytać”.

23.05.2015=18=9

Screen zamieszczony przez jednego z czytelników pod poprzednim wpisem:

Czytaj dalej

Pokrótce o Eurowizji 2015

 

Planowałem napisać na ten temat przynajmniej dwa artykuły, ze względu jednak na moje problemy zdrowotne zmuszony jestem po prostu króciutko napomknąć kilka zdań.

W zeszłym roku udało się wytypować zwycięzcę tego ustawionego festiwalu, oglądanego co roku przez setki milionów ludzi na całym świecie, co czyni go najpopularniejszą tego typu imprezą telewizyjną na niebieskim globie. W tym roku jest to zadanie trudniejsze, zawęziłem jednak znacznie grono potencjalnych zwycięzców.

Czytaj dalej

10 ciekawostek wskazujących na okultystyczny wydźwięk Eurowizji 2014

 

Festiwal piosenki Eurowizji na pewno nie jest, przynajmniej dla mnie, wydarzeniem specjalnie rajcującym. Jego poziom muzyczny to w większości żenada przeznaczona dla mas. W roku 2014 postanowiłem jednak przyjrzeć się im bliżej, zwłaszcza gdy  dowiedziałem się o udziale zdecydowanie najbardziej kontrowersyjnego uczestnika Eurowizji od lat. Tolerancja dla osobliwości zawsze była tam na wysokim poziomie, wygrywał(a) już tam transwestyta z Izraela, zespół pop-metalowy z Finlandii którego chyba nawet metalowcy nie znosili, a Ich Troje zdobyło tam wysokie miejsce w 2003. Dziś jednak media w Europie interesują się głównie jednym uczestnikiem: żywą reklamą gender i androgynii, brodatą nibykobietą i reprezentantem Austrii Thomasem Neuwirthem aka Conchita Wurst.

Podczas półfinału 8 maja 2014 roku komentator telewizji polskiej Artur Orzech stwierdził że to właśnie Conchita wygra tegoroczną edycję. Ktoś powie – precedens już był (Diana International). Chyba każdy kto oglądał drugi półfinał zauważył bezczelną faworyzacje reprezentanta Austrii, rekordy hałasu generowane przez publiczność w Kopenhadze, sztuczne zachowanie duńskiej prowadzącej, uściski, przytulania, wyrazy zachwytu dla odmieńca oraz inne symptomy upadku cywilizacji łacińskiej. Pewnie dlatego stary eurowizyjny wyga, redaktor Orzech, nie miał zamiaru gryźć się w język stwierdzając podczas transmisji na żywo: „Nie no… ona wygra.”

Czytaj dalej