Co Andrzej Duda obiecał Żydom w Nowym Jorku? – Stanisław Michalkiewicz

 

 

No ja jednak z dużej litery dam.

 

Reklamy

Kaczyńskich ezoteryczne i polityczne przypadki (część 2)

 

Jak zapisano świętymi literami „po owocach ich poznacie”, zwłaszcza wtedy gdy obszar działań znajduje się na grząskim, błotnistym i moralnie wyjątkowo nieurodzajnym polu polityki. O ile poziom gospodarczych talentów polityków zaliczanych do „układu” i beneficjentów „nocnej zmiany” jest większości czytelników doskonale znany, o tyle z oceną czempionów „dobrej zmiany” jest trochę trudniej, ponieważ do tej pory nie mieli oni zbyt wiele okazji ani nawet czasu aby prawdziwą gospodarnością się pochwalić.

Po z reguły dobrze wspominanych, przez prawie że niezależne i alternatywne media, niecałych dwóch latach (07.2006-11.2007) kultywacji ziemi skąd nasz ród, nastąpił wielki i zaskakujący profanów rozłam koalicji PIS-LPR-Samoobrona. Jeszcze bardziej zaskakujące było to, że Jarosław Kaczyński oddał władzę, zamiast walczyć dalej jak to ma w swoim zwyczaju. Kolejne wydarzenia już tak zaskakujące nie były – w momencie gdy rząd wywiesza białą flagę, co przez opinię publiczną odbierane jest jako oznaka słabości i przyznanie się do błędu, do gospodarzenia krajem musiała powrócić opcja zdradziecka.

Czytaj dalej