Gorillaz pokazują przynależność

 

Komentarz Radtrapa:

Informacja na temat teledysku przysłana przez Paulinę. W sumie, tutaj nie ma czego analizować, każdy kto chociaż pobieżnie rozumie język symboli (i czyta tekst ze zrozumieniem – w tym przypadku piosenki), zrozumie do kogo przynależą Gorillaz.

Skoro Trumpa zainaugurowano, to znaczy, że pierwsza teoria na jego temat była prawidłowa. On zaprowadzi wiele negatywnych zmian, przekonamy się wkrótce , co to znaczy mieć Słońce w koniunkcji z mgławicą Oriona.

 

trumps-victory

Miej oko na Oriona (25.11.2016)

 

For automatic english translation click here

Moje oko na Oriona, czyli w poszukiwaniu najtajniejszych symboli – przegląd ostatnich wydarzeń światowych pod kątem ukrytych przekazów. Orion, Syriusz i wszelkie ciekawe odwołania do tego co widzimy na niebie.

Nowym czytelnikom zalecane jest przeczytanie serii „Mgławica Oriona: Tron Boga” (przede wszystkim część 3-ią), aby zrozumieć znaczenie poniższych informacji.

 *  *  *

Szaleństwa w amerykańskich mediach z powodu Trumpa ciąg dalszy. Liberałowie kombinują jakby tu nie dopuścić prezydenta elekta do władzy, zaczyna się ponowne przeliczanie głosów w stanach gdzie było na styk. W styczniu zaprzysiężenie więc czasu niewiele, a mobilizacja w szeregach celebrytów i dziennikarzy mass-mediów musi być. Kto z nich nie będzie nadawał przeciw Donaldowi, ten może dostać kopa w dupę jak np. Kanye West, który po tym jak przekonywał swoich fanów, że trzeba dać Trumpowi szanse, został zabrany na przymusowe badania psychiatryczne.

Czytaj dalej

fountain-4

Mgławica Oriona: Tron Boga? (część 2)

 

For automatic english translation click here

Mgławica Oriona, znajdująca się w środku umownego trójkąta tworzonego przez gwiazdy konstelacji Oriona, jest również uznawana za centrum energii i vortex nazywany czasami „wiecznym płomieniem”. Płomienna, oświeceniowa symbolika nieuchronnie kojarzyć się będzie z mitami o Prometeuszu, który wbrew woli bogów zszedł do ciemnych ludzi z zapaloną pochodnią. Ogień jest w tym micie symbolem wiedzy, tak jak zdobycie najwyższej wiedzy/zrozumienia utożsamia się z oświeceniem/iluminacją.

W każdym przypadku spotkania się z symbolem trójkąta równobocznego i punktu energii położonego w jego środku, trzeba się liczyć z tym, że twórcy loga siedzą głęboko w okultyzmie i sami mogą wierzyć w istnienie źródła „boskiej esencji” znajdującej się za Orionem.

Czytaj dalej

AppleMark

Eurowizja 2016: Posłowie

 

Intrygująca i misternie zaplanowana otoczka tegorocznej Eurowizji wydaje się mieć niewiele wspólnego z finałowymi wynikami, z dużej chmury spadł mały deszcz, zaś wygrana Ukrainy zamiast do hasła „Come Together” bardziej pasuje do „Break Apart”, biorąc pod uwagę że Rosja może teraz wstrzymać się z wysłaniem reprezentacji na teren rywala z którym toczy wojnę. Zwłaszcza jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu na ziemiach tzw. „Noworosji”.

Nie oznacza to jednak że konkurs był uczciwy. Było już wspominane o wzorze numerologicznym, który widać w działaniu od roku 2012. W tym wpisie nie chodzi o jego wytłumaczenie (ponieważ nie jest mi znane), ani o dalsze rozpisywanie się nad symboliką widowiska w Sztokholmie, ale o pokazanie że istnieje jakiś nie-muzyczny klucz wg którego dobiera się zwycięzców Eurowizji od przynajmniej 5 lat.

Czytaj dalej

cork board with blank note attached with thumb pin

Eurowizyjna nota 2016

 

Trzeciej części nawet nie zacząłem jeszcze pisać, więc póki co podam tylko swoje typy.

Od roku 2012 widać wyraźnie pewien wzór w numerologii zwycięzców Eurowizji, zarówno w ich kalendarzu gregoriańskim jak i żydowskim. Trzymając się tego wzoru (oraz jednej jego wariacji) na pierwszy plan wychodzą reprezentantki Hiszpanii, Włoch oraz Belgii.

Dalej, patrząc na układy planet 14 maja 2016, horoskopy urodzinowe tych kobiet, oraz na hasło „Come together” imprezy (plus symbolikę botaniczną  – nawet nie wiem jak to nazwać) ostateczne moje typy to Hiszpania albo Włochy. Obu tym krajom nie daje się większych szans na zwycięstwo.

Czytaj dalej

galactic2016

Eurowizja 2016: Trójwymiarowa jedność (część 2)

 

Koniec Ery Ryb wg filozofii hermetycznej zwiastuje koniec starego porządku i systemu wierzeń. Wszelkie stworzone w tej Erze podziały muszą zniknąć, ponieważ są postrzegane jako sztuczne i nie odpowiadające duchowemu stanowi faktycznemu – jak widzą to oświeceni – czyli powiązaniom wszelkiej rzeczy we wszechświecie. Skoro wydarzenia na Ziemi są tylko odbiciem tego co dzieję się nad nami w kosmosie, oznaczać ma to również że wszyscy ludzie i organizmy żywe oddziaływują na siebie na poziomie którego nie odnotowują ludzkie zmysły.

Wierząc że działają nie z własnych pobudek, lecz są tylko częścią potężnego procesu który tak czy inaczej musi zostać przeprowadzony – z ich pomocą lub bez niej – iluminaci wyjawiają coraz więcej z tego co ukryte (okultystyczne) nieświadomemu niczego społeczeństwu. Wszystko to odbywa się z pozoru bez pośpiechu, ponieważ musi być skoordynowane z ruchem ciał niebieskich, a tych się nie da pogonić batem. Konspiracja jest uzależniona od tego co konspiratorzy wyczytają z nieba.

Czytaj dalej

sunmerc

Eurowizja 2016: Trójwymiarowa jedność (część 1)

 

Już jutro, 10 maja rozpoczyna się 61 edycja konkursu Eurowizji, konkursu w którym podteksty ezoteryczne, serwowane przez organizatorów ze świata szkół tajemnic, będą silniejsze niż kiedykolwiek przedtem. Zblednie nam androgeniczny zwycięzca z roku 2014, czy wielkie oko Wszechwidzącego z roku 2015. Pobite zostaną wszelkie rekordy oglądalności, złamanych zostanie wiele reguł, a podświadomość widzów zostanie po raz kolejny zaśmiecona przekazem podprogowym… zostanie zaśmiecona, jeśli widzowie nie będą wiedzieć kiedy zacznie się wywózka śmieci.

Każda poważna opowieść musi zacząć się od prologu. W tym roku hermetyczna podróż bezbożnej propagandy zaczyna się na dzień przed półfinałami – 9 maja.

Czytaj dalej

swed2016

Eurowizja 2016: Czynnik szwedzki

 

Szwecja postrzegana jest przez fanów Eurowizji jako siła dominująca na tym największym festiwalu muzycznym na świecie. Choć nie dzierżą rekordu największej ilości wygranych (ten należy do Irlandii, z 7 zwycięstwami na koncie, w porównaniu do 6 zwycięstw Szwedów), to od lat ich reprezentanci zajmują najwyższe miejsca, zaś producenci muzyczni i wszelkiego rodzaju fachowcy związani ze sceną muzyczną z tego kraju są uważani za największych specjalistów w branży eurowizyjnej, co roku pisząc piosenki i przygotowując występy sceniczne dla lwiej części reprezentantów z całej Europy i Azji…

W ostatnich pięciu latach Eurowizji piosenka napisana przez Szwedów zwyciężyła trzy razy (Azerbejdżan w 2011, Szwecja w 2012 i 2015), zaś raz szwedzki muzyk wywarł spory wpływ na pracę Charlie Masona, tekściarza stojącego za zwycięskim feniksem Conchity Wurst w roku 2014. Charlie Mason (wystarczy dodać „n” i mamy „Charles Manson”, ten od zabójstwa żony Polańskiego. Ciekawe czy kiedykolwiek mu ta zbieżność imienia i nazwiska przeszkadzała?) przyznał się w wywiadzie z 2015 roku że przy tworzeniu „Rise like a Phoenix” pomagał mu Szwed Mans Ek. Tylko w roku 2013, na konkursie odbywającym się w Szwecji, wygrała Dania z pełni duńskim sztabem producenckim.

Czytaj dalej

screen-ob

10 ciekawostek wskazujących na okultystyczny wydźwięk Eurowizji 2014

 

Festiwal piosenki Eurowizji na pewno nie jest, przynajmniej dla mnie, wydarzeniem specjalnie rajcującym. Jego poziom muzyczny to w większości żenada przeznaczona dla mas. W roku 2014 postanowiłem jednak przyjrzeć się im bliżej, zwłaszcza gdy  dowiedziałem się o udziale zdecydowanie najbardziej kontrowersyjnego uczestnika Eurowizji od lat. Tolerancja dla osobliwości zawsze była tam na wysokim poziomie, wygrywał(a) już tam transwestyta z Izraela, zespół pop-metalowy z Finlandii którego chyba nawet metalowcy nie znosili, a Ich Troje zdobyło tam wysokie miejsce w 2003. Dziś jednak media w Europie interesują się głównie jednym uczestnikiem: żywą reklamą gender i androgynii, brodatą nibykobietą i reprezentantem Austrii Thomasem Neuwirthem aka Conchita Wurst.

Podczas półfinału 8 maja 2014 roku komentator telewizji polskiej Artur Orzech stwierdził że to właśnie Conchita wygra tegoroczną edycję. Ktoś powie – precedens już był (Diana International). Chyba każdy kto oglądał drugi półfinał zauważył bezczelną faworyzacje reprezentanta Austrii, rekordy hałasu generowane przez publiczność w Kopenhadze, sztuczne zachowanie duńskiej prowadzącej, uściski, przytulania, wyrazy zachwytu dla odmieńca oraz inne symptomy upadku cywilizacji łacińskiej. Pewnie dlatego stary eurowizyjny wyga, redaktor Orzech, nie miał zamiaru gryźć się w język stwierdzając podczas transmisji na żywo: „Nie no… ona wygra.”

Czytaj dalej

jackp

Jack Parsons i słynni fani Aleistera Crowleya

 

Mr. Smith (illuminati-news.com), tłumaczenie Radtrap

Co może łączyć UFO, incydent w Roswell, szaraki, Roberta Heinleina, L.Rona Hubbarda, Ozziego Osbourna, Jimmiego Page, The Beatles, ukryte wiadomości w muzyce, paliwo rakietowe i potężną eksplozje?

Wspólny mianownik? „Co to może być” myślicie?

The Beatles, Ozzy Osbourne, gitarzysta Led Zeppelin Jimmy Page – wszyscy są częścią przemysłu muzycznego. W ich przypadku pojawia się też kwestia umieszczania wiadomości w piosenkach puszczanych wstecz. Muzycy (czczący Szatana) używają ukrytych przekazów do wpływania na młodych ludzi i zmuszania ich do zabicia swych rodziców, odgryzania główek zwierzętom oraz do zrobienia wielu innych równie szalonych i okrutnych rzeczy. No dobra, żartowałem. Mimo to są oskarżani o tego typu rzeczy od bardzo dawna. Ozzy Osbourne (frontman Black Sabbath który w pewnym momencie rozpoczął karierę solową, a po wytrzeźwieniu wrócił do Sabbatów) nagrał piosenkę pod tytułem “Mr. Crowley,” będącą hołdem dla słynnego Aleistera Crowleya. Jimmy Page jest właścicielem starej posiadłości Crowleya oraz dużej kolekcji pamiątek po tym człowieku. Wygląda na to że osoba Crowleya jest pewnego rodzaju fetyszem dla Jimmiego.The Beatles umieszczali na płytach wiadomości słyszalne po puszczeniu od tyłu, umieścili także zdjęcie Crowleya na okładce jednego ze swoich albumów. Ktoś powie – nic wielkiego. Wielu muzyków, zwłaszcza rockmanów i metalowców przemyca Crowleya do swojej twórczości, aby powiązać ją w jakimś stopniu z tą ikoną zła. Ale to przecież tylko rozrywka.

Czytaj dalej