Gematria „Bad Blood” Taylor Swift

 

Wyjaśnienie poniższych wyliczeń znajdziesz w artykule o tajnym szyfrze iluminatów. Możesz też sprawdzić pierwszy artykuł wyjaśniający jej zastosowanie.

W przypadku tekstów piosenek iluminaci/nokturnaci stosują redukcję numerologiczną (np. 12 + 10 = 3 + 1 = 4), chyba że wcześniej wychodzi tzw. liczba mistrzowska (np. 12 + 21 = 33).

Zremiksowana wersja piosenki „Bad Blood” w której występuje również raper Kendrick Lamar, została wypuszczona dnia 17 maja 2015 r. , w trakcie trwania pomniejszego żydowskiego święta Dnia Jerozolimy (Jom Jerushalaim), zwanego też Dniem Zjednoczenia Jerozolimy, obchodzonego na cześć odbicia miasta i ustanowienia nad nim izraelskiej kontroli podczas Wojny Sześciodniowej (czerwiec 1967).

Teledysk do piosenki otrzymał nagrody za Najlepszy Teledysk na 2015 MTV Video Music Awards oraz na gali nagród Grammy (58 edycja).

Czytaj dalej

Angielskiej gematrii ciąg dalszy: Symbole szachownicy

 

Czarno-biała szachownica powinna być dobrze znanym wszystkim symbolem masonerii, zgodnie z oficjalną narracją odwołującym się do dualistycznego wszechświata oraz filozofii streszczanej hasłem: „jednego dnia pada deszcz, drugiego świeci słońce.” W średniowiecznym hermetyzmie za kolor unii czarnego i białego uznawano kolor czerwony, uważany za barwę przejściową pomiędzy – nazwijmy to umownie –  barwami białą i czarną. Czerwień reprezentowała również planetę Wenus, ponieważ to właśnie ona, czyli słynna Jutrzenka jest pierwszą (gwiazdą poranną) i ostatnią „gwiazdką” (gwiazdą zaranną) widzianą na niebie tuż przed świtem i zachodem słońca. To właśnie widzialna pod koniec nocy i dnia Wenus jest astrologiczną reprezentacją tego co w okultyzmie nazywa się „Wielką Pracą”, czyli zjednoczenia podzielonego wszechświata.

Idąc dalej tym tropem, jeśli użyjemy dualistycznej gematrii na przykładzie języka angielskiego odkryjemy ciekawą rzecz, mogącą sugerować, że dla anglojęzycznych hermetyków czarno-biała szachownica oznacza coś znacznie bardziej złowieszczego niż zwykłą koncepcję dualizmu.

Czytaj dalej

Gematria Iluminatów w świecie rozrywki

 

Kiedy więc  mamy do czynienia z celowym zastosowaniem gematrii? Liczysz, znajdujesz liczby, ale nie wiesz co z nimi zrobić i co oznaczają. Przypomnijmy, że cały czas mówimy o zastosowaniu tajemniczej gematrii łacińskiej/dualistycznej o której informacje zbierane są w artykule „Sekrety to liczby, czyli sekretny język iluminatów ujawniony”.

Przede wszystkim nie można polegać na jednym, czy dwóch przypadkach, należy szukać całej ich serii oraz powtarzalności. Po drugie, informacje zawarte w liczbach powinny mieć jakiegoś rodzaju powiązanie z tekstem lub symbolem z którego zostały wyciągnięte (chociaż istnieją wyjątki również od tej reguły). Informacje zdobyte za pomocą gematrii muszą pokazywać nam „drugie dno”, wiadomość ukrytą w wiadomości. W przeciwnym wypadku mamy jedynie do czynienia ze zbiorem liczb bez żadnego znaczenia.

Czytaj dalej

Litery to liczby, czyli sekretny język Iluminatów ujawniony

 

Artykuł ten w założeniu powinien być jeszcze wiele razy edytowany, wraz ze wzrostem wiedzy na temat gematrii oraz użytecznych informacji od czytelników. Jest to zbiór przykładów znaczenia liczb stosowanych w dualistycznej gematrii, stosowanej bez cienia wątpliwości umyślnie w przemyśle rozrywkowym (media, muzyka, film), a zapewne także w mniej popularnych środkach wyrazu.

Informacje dotyczące liczb celowo są tutaj redukowane do minimum, aby streścić je w jak najwygodniejszy i zmierzający do meritum sposób. Więcej na ich temat będzie można powiedzieć sobie w przyszłości podczas omawiania kolejnych przykładów.

 

Czytaj dalej

Gra w dwa ognie

 

Czyli po co Bóg tworzył świat? Niezależnie od szerokości geograficznej którą okupowała ludzkość, jej przedstawiciele zgadzali się co do tego, że na początku nie było nic. Nie było światła, więc było ciemno. Nie było dźwięku, więc było cicho. Nie było ciepła, ani żadnej energii, więc było zimno. Słowem było nieciekawie – żadnych możliwości, żadnego potencjału. Nie było też cierpienia, to prawda, ale jeśli nie było żadnej świadomości, ani zmysłów którymi ten świadomy byt mógłby postrzegać otoczenie, to pojęcia „przyjemność-cierpienie” zaczynają tracić w takim wypadku znaczenie. Nie można stwierdzić w takim wypadku czy to dobrze, że nie ma ani jednego, ani drugiego.

Z czasem powstały też filozofie i kierunki myślenia które dały narodziny koncepcji „monady”, w której cała materia przed Kreacją wszechświata znajdowała się w stanie całkowitej jedności i harmonii, a dopiero później wyodrębnił się niedobry Demiurg który wykorzystał zawartość monady do stworzenia swojego więzienia: życia.

Czytaj dalej

Bliźnięta i wyjaśnienie triku biblijnej Bestii

 

Nie zgadzam się z wieloma tezami Billa Donahue, ale często go oglądam, ponieważ można wyciągnąć z jego wykładów mnóstwo ciekawych informacji. Co słuchacz zrobi z tymi najbardziej interesującymi – to już jego sprawa. Można o tym myśleć jak o szukaniu małych puzzli porozrzucanych w najróżniejszych miejscach.

Zanim jednak ktokolwiek sprawdzi nagranie które dzisiaj zaproponuję, chciałbym się podzielić pewną, kolejną już, myślą.

Znak Bliźniąt, znak twórców chrześcijaństwa, ale także astrologicznych trików w rodzaju Zodiaku tropikalnego który dla Zodiaku gwiazdowego jest tym, czym NT jest dla ST, a mianowicie sprytną próbą zastąpienia. Ludźmi odpowiedzialnymi za te wszystkie zmiany są w istocie nokturnaci, od lat niesłusznie nazywani przez nas iluminatami, najprawdziwsi gnostycy pragnący zniszczenia całego Stworzenia. Kluczami do zrozumienia dlaczego ktokolwiek odważa się stawiać taką tezę są astrologia i numerologia, dwie dyscypliny przy pomocy których spisano oba „testamenty”. Dzięki nim można odszyfrować prawdziwe przesłanie dwóch dualistycznych połówek Biblii.

Czytaj dalej

Ezoteryczna Eurowizja

 

No i co ja mogę teraz zrobić? Niewiele mogę, dryfując tak sobie po katastrofie na otwartym morzu, doceniając, że przynajmniej świeci słońce i nucąc „always look on the bright side of life”, wrzucam list do butelki i rzucam jak najdalej. Oto i list.


Drogi znalazco

To nie jest „tylko” Eurowizja. To jest zaszyfrowany przekaz dotyczący Planu Iluminatów, który kilka dni temu przekształcił się również w oficjalne wypowiedzenie wojny. Człowiek może się mylić, ale nie mogą się mylić cyfry które wyrażają prawdziwą naturę całego naszego wszechświata. One ciągle będą w tym samym miejscu, znacząc dokładnie to samo co zawsze. Niech więc same teraz pokażą, gdzie przebiega prawdziwa linia frontu.

Czytaj dalej

Symbolika omfalosa i sieci

 

Źródło: firstlegend.info (fragment), tłum. Radtrap

Żadna historia o betylu i omfalosie nie może być kompletna bez dwóch symboli, pojawiających się w nich niemal bez wyjątku, czyli bez węża i ptaka, w tym przypadku orła. Tak przy okazji, oba te stworzenia uznawano za strażników świętego głazu. W przypadku węża, a w każdym razie tak było w Delfach, bohater Apollo zabija go ze srebrnego łuku, stając się tym samym wychwalanym w legendach pogromcą smoków. Orzeł jest z kolei ważnym symbolem Rzymu. Jeśli przyjrzysz się bliżej poniższej monecie przedstawiającej węża, zobaczysz omfalosa stylizowanego na symboliczną szyszkę.

Czytaj dalej

Putin i Trump postępują zgodnie z instrukcją „Czasów Ostatecznych”?

 

Źródło: henrymakow.com, tłum. Radtrap

Badacz David Livingstone wierzy, że plan Iluminatów polega na wypełnieniu instrukcji z Objawień św. Jana, ponieważ doskonale wiedzą oni, że jest to księga kabalistyczna. Mówił tak też Albert Pike, również o tym, że jej wypełnienie jest w istocie ich własną Wielką Pracą.

Livingstone: „Ponieważ chaos poprzedza Czasy Ostateczne, muszą chaos sprowadzić, aby przyśpieszyć nadejście Mesjasza.

 

Czytaj dalej

Turyn: Miasto tajemnic

 

Źródło: wan-infra.org

Elena Perotti, tłum. Radtrap

Wedle tradycji Turyn, stolica Piemontu, jest prawdziwie magicznym miastem. Eksperci w dziedzinach ezoterycznych posuwają się nawet tak daleko, że nazywają go jedynym takim miastem, ponieważ jako jedyne stanowi punkt stykowy wierzchołków tzw. trójkątów białej i czarnej magii.

Ta legenda jest tak stara, że całe miasto może być postrzegane jako element wielkiej tajemnicy, gdzie zgodnie z niektórymi interpretacjami odwieczny konflikt dobra i zła wpływał na architekturę Turynu przez całe wieki.

Czytaj dalej

Platon i liczba 216

 

Źródło: halexandria.org (fragmenty), tłum. Radtrap

Pitagoras wierzył, że każda liczba była święta i posiadała swoją unikalną moc. Jedynka była więc niewidzialną monadą, tworzącą wszystko z samej siebie. Dwójka to czysty dualizm, perfekcyjna równowaga między przeciwnościami. Trójka była cyfrą bogów, zaś czwórka cyfrą materialnego świata (stąd mamy cztery żywioły), itd. (…)

Platon oprócz tego, że miał fioła na punkcie geometrii (bryły platońskie zostały tak nazwane na jego cześć…) miał go również na punkcie liczb. Po tym jak stracono Sokratesa, podobno za niewybaczalną zbrodnię jaką było przyjmowanie pieniędzy od ludzi których nauczał (nie do pomyślenia!), Platon opuścił Ateny i powędrował do Egiptu, Sycylii oraz Italii. W trakcie podróży dowiedział się o Pitagorasie i szybko docenił wartość matematyki. Opierając się na koncepcjach przekazanych mu przez uczniów Pitagorasa, Platon stwierdził że:

Czytaj dalej