Co ma wspólnego z religią halucynogenna akacja ?

 

Źródło: collective-evolution.com (fragmenty), tłum. Radtrap

Na podstawie: The Egyptians Had Their Own Version Of Ayahuasca They Called “The Tree Of Life”

Duchowość odgrywała dużą rolę w życiu Egipcjan, co widać na hieroglifach pozostawionych przez nich na ścianach grobowców, oraz we fragmentach odkrywanych papirusów. W tym zapomnianym języku odkrywamy też liczne odniesienia do drzewa życia. Jestem pewien, że wielu z was wie o czym mówię, a mianowicie o roślinie Acacia Nilotica. Jest to drzewo darzone przez dawnych Egipcjan czcią i powszechnie spotykane wzdłuż rzeki Nil.

Acacia Nilotica zawiera Dimetyltryptaminę, czyli DMT. DMT jest częstym tematem artykułów na Collective Evolution, zachęcam do zapoznania się z materiałami na temat doświadczeń wynikających z używania DMT. Jest to ta sama substancja używana w rytuałach szamańskich w Amazonii, zawarta w ich napoju Ajahuasca. Idea wg której DMT może pogłębić ludzkie doświadczenie na Ziemi, oraz że posiada ona wiele właściwości leczniczych (zarówno dla zdrowia fizycznego jak i psychicznego), zatacza coraz szersze kręgi. Jestem zdania, że znajdujemy się na początku wędrówki którą kiedyś podążało wiele cywilizacji przed nami, wliczając w to Egipcjan.

Czytaj dalej

Reklamy

Jak różne kultury postrzegały Wielki Wóz

 

Źródło: earth-chronicles.com, tłum. Radtrap

Gwiazdy rozproszone po całym nocnym niebie wydają się być niemożliwe do policzenia: gołym okiem możemy zobaczyć tylko około 6000 odległych gwiazd. Nie jest też zbyt łatwo się w nich odnaleźć. Od starożytnych czasów astronomowie wielu różnych narodów tworzyli własne konstelacje, w zgodzie z ich własnymi legendami, wierzeniami oraz ich postrzeganiem świata. Ten sam asteryzm, ten sam zbiór jasnych gwiazd mógł zamienić się w wiele różnych rzeczy. Dla przykładu słynny Wielki Wóz w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy bardzo często nie miał nic wspólnego ani z wozem, ani z chochlą (Big Dipper , ang. wielka chochla).

Egipt

Udo byka

Czytaj dalej

Symbolizm omfalosa i sieci

 

Potrzebuję pomocy ludzi przy tłumaczeniach, przede wszystkim szukam tłumaczy z polskiego na języki obce. Naprawdę możecie bardzo pomóc, nie musicie się tylko przyglądać. (Radtrap)

 

Źródło: firstlegend.info (fragment), tłum. Radtrap (21.04.2017)

Żadna historia o betylu i omfalosie nie może być kompletna bez dwóch symboli, pojawiających się na nich niemal bez wyjątku, czyli bez węża i ptaka – w tym przypadku orła. Tak przy okazji, oba te stworzenia uznawano za strażników świętego głazu. W przypadku węża – w każdym razie tak było w Delfach – bohaterski Apollo zabija go ze srebrnego łuku, stając się tym samym wychwalanym w legendach pogromcą smoków. Orzeł jest z kolei ważnym symbolem Rzymu. Jeśli przyjrzysz się bliżej poniższej monecie przedstawiającej węża, zobaczysz omfalosa stylizowanego na symboliczną szyszkę.

Czytaj dalej

Misteria egipskie, Budda i Chrystus

 

Źródło: rs.maszyna.pl (fragment „Chrześcijaństwo jako rzeczywistość mistyczna a misteria dawnych czasów”)

MISTERIA DAWNEGO EGIPTU

Kiedy już wolny od ciała w jasne się wzniesiesz niebiosa, nieśmiertelnym staniesz się bogiem i nigdy nie zaznasz już śmierci. W tych słowach Empodoklesa mamy jakby kwintesencje wszystkiego, co myśleli dawniej Egipcjanie o wiecznym pierwiastku w człowieku i o jego związku z bóstwem. Świadczy o tym egipska „Księga zmarłych” odcyfrowana w 19wieku dzięki mozolnej pracy uczonych (por. Lepsius „Das Totenbuch dar alten Aegypter”, Berlin 1842). Jest to najcenniejszy zabytek literatury jaki się nam zachował po dawnych Egipcjanach. Znajdujemy tam wszelkiego rodzaju pouczenia i modlitwy, które dawno zmarłemu do grobu, aby go prowadziły, skoro się już uwolnił od swej doczesnej powłoki. Księga ta zawiera najgłębsze poglądy Egipcjan na rzeczy wieczne i na rozwój świata. Wyczuwamy w niej stosunek do bogów bardzo podobny do poglądów mistyki greckiej.

Czytaj dalej

Bank watykański – pieniądze Pana Boga

 

Źródło: Interia 360

Prał pieniądze mafii, pomagał finansować reżimy w Argentynie i Nikaragui, a CIA wspierała Solidarność. Gdy wybuchła afera, watykański bankier skończył na stryczku. Okazało się, że nie był samobójcą. Padł ofiarą morderstwa.

Czerwiec 1982 roku, pod mostem Blackfriars w Londynie policja znalazła wisielca. Był nim Roberto Calvi (powyżej), prezes powiązanego z Watykanem banku Ambrosiano. Jego nogi obmywały wody Tamizy. Na ręce miał drogi zegarek Patek Philippe, w kieszeniach kilkanaście tysięcy dolarów i kawałki starych cegieł. Zwolennicy teorii spiskowych, jako sprawców wskazywali masonów. Świadczyły o tym cegły w kieszeniach Calviego, stopy zanurzone w wodzie i samo miejsce zbrodni – Blackfriars Bridge, most Czarnych Braci.

Czytaj dalej

Tropajon i poranna Jutrzenka

 

Przykłady przedstawiające tropajon w świecie starożytnego Rzymu

W latach 420/430 n.e. gdy pojawiły się pierwsze wizerunki „ukrzyżowanego” Jezusa Chrystusa, nie wyglądał on na nich jak martwy człowiek, lecz jako ten który pokonał śmierć, Chrystus zwycięski … jak np. w przypadku poniższego reliefu z kości słoniowej znajdującego się w londyńskim British Museum, [gdzie zmartwychwstanie Chrystusa] skontrastowane jest z  jednoczesnym przedstawieniem wieszającego się Judasza. (ill. 117, na lewo). (carotta.de)

Czytaj dalej

Angielskiej gematrii ciąg dalszy: Symbole szachownicy

 

Czarno-biała szachownica powinna być dobrze znanym wszystkim symbolem masonerii, zgodnie z oficjalną narracją odwołującym się do dualistycznego wszechświata oraz filozofii streszczanej hasłem: „jednego dnia pada deszcz, drugiego świeci słońce.” W średniowiecznym hermetyzmie za kolor unii czarnego i białego uznawano kolor czerwony, uważany za barwę przejściową pomiędzy – nazwijmy to umownie –  barwami białą i czarną. Czerwień reprezentowała również planetę Wenus, ponieważ to właśnie ona, czyli słynna Jutrzenka jest pierwszą (gwiazdą poranną) i ostatnią „gwiazdką” (gwiazdą zaranną) widzianą na niebie tuż przed świtem i zachodem słońca. To właśnie widzialna pod koniec nocy i dnia Wenus jest astrologiczną reprezentacją tego co w okultyzmie nazywa się „Wielką Pracą”, czyli zjednoczenia podzielonego wszechświata.

Idąc dalej tym tropem, jeśli użyjemy dualistycznej gematrii na przykładzie języka angielskiego odkryjemy ciekawą rzecz, mogącą sugerować, że dla anglojęzycznych hermetyków czarno-biała szachownica oznacza coś znacznie bardziej złowieszczego niż zwykłą koncepcję dualizmu.

Czytaj dalej

Gematria Iluminatów w świecie rozrywki

 

Kiedy więc  mamy do czynienia z celowym zastosowaniem gematrii? Liczysz, znajdujesz liczby, ale nie wiesz co z nimi zrobić i co oznaczają. Przypomnijmy, że cały czas mówimy o zastosowaniu tajemniczej gematrii łacińskiej/dualistycznej o której informacje zbierane są w artykule „Sekrety to liczby, czyli sekretny język iluminatów ujawniony”.

Przede wszystkim nie można polegać na jednym, czy dwóch przypadkach, należy szukać całej ich serii oraz powtarzalności. Po drugie, informacje zawarte w liczbach powinny mieć jakiegoś rodzaju powiązanie z tekstem lub symbolem z którego zostały wyciągnięte (chociaż istnieją wyjątki również od tej reguły). Informacje zdobyte za pomocą gematrii muszą pokazywać nam „drugie dno”, wiadomość ukrytą w wiadomości. W przeciwnym wypadku mamy jedynie do czynienia ze zbiorem liczb bez żadnego znaczenia.

Czytaj dalej

Kalendarz Mezopotamii i Sumeru

 

Źródło: history-world.org, tłum. Radtrap

The International History Project, 2003 r.

Rok słoneczny w Mezopotamii był podzielony na dwa sezony, czyli na „lato” podczas którego zaczynały się zbiory jęczmienia, w drugiej połowie naszego maja lub na początku czerwca, oraz na „zimę”, okres odpowiadający naszej jesieni i zimie. Trzy sezony (Asyria) oraz cztery sezony (Anatolia) były znane w krainach północnych, lecz w Mezopotamii podział na dwa sezony wydawał się zupełnie normalny. Przynajmniej do roku 1800 p.n.e. prognozy finansowe miasta Mari, w samym środku doliny Eufratu, były ustalane na przyszłych sześć miesięcy.

Miesiące zaczynały się od pierwszego widzialnego sierpa księżyca, jeszcze w VIII wieku p.n.e. nadworni astronomowie zdawali raport o tej ważnej obserwacji na niebie królom asyryjskim. Nazwy miesięcy różniły się w zależności od miasta – w samym sumeryjskim mieście Babilon miesiąc mógł mieć kilka różnych nazw, w zależności od trwających świąt, sezonowych prac (np. strzyżenia owiec) odbywających się tradycyjnie w danym miesiącu itd. Z drugiej strony, już w XXVII wieku p.n.e. , jeśli nie wcześniej, Sumerowie używali sztucznych jednostek czasu, opisując dni objęcia stanowiska lub dzierżawy nieruchomości przez ważnych oficjeli…

Czytaj dalej

Do mojego byłego pana

 

Źródło: lettersofnote.com, tłum. Radtrap

W roku 1864, po długiej, 32-letniej służbie u swojego pana, Jourdon Anderson oraz jego  żona Amanda uciekli z niewoli, w czasie gdy żołnierze Unii wyzwolili ich z plantacji na której musieli bez wytchnienia pracować. Skrzętnie wykorzystując tą okazję, przenieśli się do Ohio gdzie Jourdon mógł znaleźć normalną pracę i nie oglądać się za siebie. Rok później, zaraz po zakończeniu wojny secesyjnej, Jourdon otrzymał utrzymany w desperackim tonie list od Patricka Henriego Andersona, swojego byłego właściciela, w którym ten prosił go o powrót do pracy na plantacji i pomoc w uratowaniu jego podupadającego biznesu.

Odpowiedź Jourdona wysłana do człowieka który zniewolił kiedyś jego rodzinę, napisana 7-mego sierpnia, jest taka jaką można sobie wyobrazić i całkiem słusznie zaczęła być później przedrukowywana w licznych gazetach. Jourdon Anderson nigdy nie wrócił do Big Spring w Tennessee. Zmarł w roku 1907, w wieku 81 lat, jest pochowany obok swojej żony która zmarła 6 lat później. Mieli 11-ścioro dzieci.

Czytaj dalej

Nikola Tesla: Mamy wiadomość z innego świata

 

Źródło: lettersofnote.com, tłum. Radtrap

Latem roku 1899, spędzając samotnie czas w laboratorium w Colorado Springs , gdzie pracował nad swoim słynnym przekaźnikiem energii, niezrównany Nikola Tesla zaobserwował serię niezwykłych, rytmicznych sygnałów które określił mianem: „counting codes”. Odkrywszy po raz pierwszy sygnały radiowe z kosmosu, Tesla nabrał przekonania, że ma do czynienia z zamierzoną próbą komunikacji ze strony inteligentnych form życia, jak sądził z Wenus, albo z Marsa, tak później opisując całe to doświadczenie: „Rośnie we mnie przekonanie, że byłem pierwszą osobą słyszącą powitanie jednej planety dla drugiej.”

W kolejnym roku Tesla został poproszony przez Czerwony Krzyż o podzielenie się swoją opinią na temat tego, co może być największym ludzkim osiągnięciem w przeciągu kolejnych 100 lat. Poniższy list jest odpowiedzią Tesli na to pytanie.

Czytaj dalej

Chrześcijaństwo jako dzieło Flawiuszów (część 8 i ostatnia)

 

Źródło: postflaviana.org, tłum. Radtrap (fragmenty)

(28.10.2014)


Demony Gadary


Wg Józefa („Wojna Żydowska” 4.7.389-437) pewien przywódca buntowników imieniem Jan „zaczął prześladować” okolicznych mieszkańców. Przyciągnął do siebie wielu buntowników którzy „myśleli, że będą bezpieczniejsi jeśli powody ich przeszłych, zuchwałych występków będą teraz zmartwieniem jednej tylko głowy, a nie wielu z nich.” Józef wyjaśniał, że „tak jak i w ludzkim ciele, jeśli w główną jego część wda się stan zapalny, wszystkie członki stają się podatne na tą samą chorobę. Tak więc poprzez dewastację i podżeganie do zamieszek które miały miejsce w mieście… mieli ci złoczyńcy sposobność do czynienia podobnych spustoszeń w wiejskiej krainie.” Ludzie „dołączali do spisku grupkami, za małymi na armię, za dużymi na bandy zbójnicze… Nie było już w Judei miejsca które nie znajdowało by się w opłakanym stanie, podobnie jak jej najważniejsze miasto.”

Czytaj dalej

Chrześcijaństwo jako dzieło Flawiuszów (część 7)

 

Źródło: postflaviana.org, tłum. Radtrap (fragmenty)

(28.10.2014)

 

Co Józef wiedział o chrześcijaństwie: puzzel Decius Mundus

Podczas gdy wielu uczonych zdaje sobie sprawę z tego, że autorzy Ewangelii musieli znać prace Józefa Flawiusza, to opinia co do tego czy Józef wiedział cokolwiek o Jezusie Chrystusie i chrześcijaństwie wzbudza już wiele kontrowersji.

Powszechnie wiadomo, że dwa krótkie, słynne fragmenty w „Dziejach Izraela” Józefa mówią o biblijnym Jezusie. W jednym z nich, znanym jako “Testimonium Flavianum” (18, 3, 63-64), Józef pisze, że Jezus (Chrystus) został ukrzyżowany za czasów Poncjusza Piłata, lecz pokazał się jako żywy „tym którzy go kochali” trzy dni później.

Czytaj dalej