Chrześcijaństwo jako dzieło Flawiuszów (część 8 i ostatnia)

 

Źródło: postflaviana.org, tłum. Radtrap (fragmenty)

(28.10.2014)


Demony Gadary


Wg Józefa („Wojna Żydowska” 4.7.389-437) pewien przywódca buntowników imieniem Jan „zaczął prześladować” okolicznych mieszkańców. Przyciągnął do siebie wielu buntowników którzy „myśleli, że będą bezpieczniejsi jeśli powody ich przeszłych, zuchwałych występków będą teraz zmartwieniem jednej tylko głowy, a nie wielu z nich.” Józef wyjaśniał, że „tak jak i w ludzkim ciele, jeśli w główną jego część wda się stan zapalny, wszystkie członki stają się podatne na tą samą chorobę. Tak więc poprzez dewastację i podżeganie do zamieszek które miały miejsce w mieście… mieli ci złoczyńcy sposobność do czynienia podobnych spustoszeń w wiejskiej krainie.” Ludzie „dołączali do spisku grupkami, za małymi na armię, za dużymi na bandy zbójnicze… Nie było już w Judei miejsca które nie znajdowało by się w opłakanym stanie, podobnie jak jej najważniejsze miasto.”

Usłyszawszy o zagrożeniu, Wespazjan „wyruszył na Gadarę”… Żydzi zostali szybko otoczeni przez wojska rzymskie „i niczym najdziksze z dzikich bestii, ruszyli wprost na wrogie miecze, dlatego część z nich została zabita… pozostali się rozproszyli.. ale Placidus… wycinał wszystkich których napotkał aż do Jordanu, a gdy zapędził całe ich mnóstwo nad brzeg rzeki...liczba tych zmuszonych do skoku do rzeki była ogromna. Oprócz tego wzięto do niewoli dwa tysiące i dwie setki buntowników. Zdobyto też wielkie łupy, wśród nich osły, owce, wielbłądy i woły…”

Józef promuje tutaj teorię wg której „podżeganie do buntu” podobne jest do choroby, w której „stan zapalny” „jednej głowy” przechodzi na wielu ludzi pragnących przerzucenia własnej odpowiedzialności na jedną osobę. Buntownicy stają się wtedy jak dzikie bestie, a takie należy zniszczyć. W innym miejscu Józef dzieli się swoim poglądem, że „demony… to nic innego jak duchy/dusze złych ludzi.” (Wojna 7.6.185), tak więc z definicji Jan oraz jego ludzie mogą być postrzegani jako demony.

W Ew. Marka 5:1-20 (oraz Łukasza 8:26-39) Jezus przybywa do „krainy Gadareńczyków„. Spotyka tam człowieka opętanego „nieczystym duchem” który „wył i ranił się kamieniami„. Jezus zapytał demona „jak masz na imię?”. Ten odparł „moje imię jest Legion, ponieważ jest nas wielu… A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń… Wtedy wyszły duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu.” Opętany został uleczony i „Odszedł więc i począł opowiadać w [Decapolis] Dziesięciogrodzie, jak wielkie rzeczy uczynił mu Jezus; a wszyscy się zdumiewali.” W wersji Mateusza (8:28-33) Jezus spotkał dwóch opętanych mężczyzn zarzucających Jezusowi: „dręczysz nas przed czasem.”

Mamy tutaj kilka enigmatycznych fragmentów do przeanalizowania. Dlaczego jednego człowieka miałby opętać cały legion demonów? (…) Dlaczego Mateusz mówi o dwóch, zaś Marek i Łukasz o jednym człowieku?

Enigma wyjaśnia się w momencie rozpoznania w [buntowniku] Janie anty-typu opętujących sił demonicznych: tak jak Jezus spotyka człowieka opętanego przez demony, posłane w ciała zniszczonych później zwierząt, tak też Jan działa jak demon zarażający tłumy żydowskich buntowników, którzy stają się przez to zwierzętami do wybicia.

Pojawia się w tej historii wiele specyficznych paraleli: miejsce akcji jest pod Gadarą (w każdym razie wg części najstarszych manuskryptów), rozmiary grup „za małych na armię, za dużych na bandy zbójników” to dobre określenie rozmiaru legionu, pęd dzikich bestii, żydowscy rebelianci (jak świnie z Ewangelii) zmuszeni do skoku do wody, a także powtarzająca się liczba „około dwóch tysięcy” (u Józefa dokładnie „dwa tysiące i dwie setki”) – chociaż tutaj występuje taka różnica, że dwa tysiące biblijnych świń ginie, zaś 2200 buntowników opisanych przez Józefa zostaje pochwyconych (…)

Atwill sugeruje, że drugi zastęp demonów w wersji Mateusza reprezentuje brata Jana, Szymona (Piotra), oraz że są dręczeni „przed czasem” ponieważ czas ich udręki następuje w tej sekwencji typologicznej w późniejszym okresie. Później Jan i Szymon zostają złapani w momencie wychodzenia z komór grobowych (tak jak biblijni opętani), gdzie zostali poranieni kamieniami (podobnie jak biblijni opętani). Jan zostaje wysłany do Rzymu, gdzie mógł napisać ewangelię Jana, tak jak biblijny opętany miał możliwość głoszenia [Jezusa] w Decapolis.

 

Zniszczenie Jerozolimy: Proroctwo i jego wypełnienie

 

Poniższe odniesienia były powszechnie znane od najwcześniejszych dni chrześcijaństwa. Jezus w Ew. Mateusza jest autorem kilku proroctw zapowiadających zniszczenie Jerozolimy. Proroctwa zostają wypełnione w „Wojnie Żydowskiej” Józefa (6.5) oraz w kilku innych fragmentach [jego autorstwa].

Tradycyjne katolickie wyjaśnienie tego przypadku brzmi w sposób następujący: proroctwa Jezusa zostały wypełnione dokładnie tak jak je opisał, natomiast Józef Flawiusz tylko je potwierdził. Niestety, taka interpretacja zdarzeń prowadzi nieuchronnie do konkluzji, że Tytus musiał być tym zapowiadanym Synem Człowieczym, co jest w istocie konkluzją niewygodną, którą trzeba jakoś (nie do końca udanie) przypudrować twierdzeniem, że Tytus był jedynie instrumentem Gniewu Bożego, po czym przeskoczyć od razu do Objawień św. Jana w których czas prawdziwego, drugiego przyjścia Jezusa „w chwale” można przenieść na bliżej nieokreśloną przyszłość. Jeśli przeczyta ten tekst jakiś oddany katolik albo inny fundamentalista, mogę go tylko zapytać, czy wyjaśnienie Atwilla nie wydaje się po prostu bardziej sensowne.

Liberalni badacze wolą inne wyjaśnienie, wedle którego autorzy Nowego Testamentu zapożyczali od Józefa Flawiusza.

Należy zaznaczyć, że wszystkie zaszłe wydarzenia o których Józef pisze w „Wojnie Żydowskiej” są wg niego zgodne ze starymi proroctwami z Ks. Daniela. Jak pisał:

… rzeczywiście tak się stało, że nasz naród wycierpiał te rzeczy pod Antiochem Epifanesem, zgodnie z wizją Daniela i z tym co spisał wiele lat przed tym jak się wydarzyły. Daniel pisał również na temat rzymskiego rządu, oraz że nasz kraj zostanie przez nich spustoszony. O wszystkim tym pisał ten człowiek, któremu sam Bóg to pokazał…  (Dzieje Izraela. 10.11. 276-277).

Wg Atwilla prowadziło to Józefa do przedstawienia czytelnikom podejrzanego porządku chronologicznego:

Relacja [Józefa] wydarzeń oraz ich powiązanie z sekwencją przepowiedzianą przez Daniela, jest albo wynikiem jego bezpośrednich obserwacji, albo celową fabrykacją. W chwili obecnej środowiska akademickie są podzielone w kwestii prawdziwości chronologii przedstawionej przez Józefa w „Wojnie”. Dla przykładu – Józef w porównaniu do Swetoniusza czy Kasjusza Diona podaje późniejszą datę przygotowań Wespazjana do wojny domowej w Rzymie, która to zaprowadziła go do przejęcia tronu. Powodem może być to, że Józef chciał potwierdzić prawdziwość legendy Flawiuszów o tym, że Wespazjan w istocie nie był zainteresowany tronem cesarskim. Owe „nagięcie czasu” dokonane przez Józefa w celu rozsiewania propagandy Flawiuszów, jest dokładnie tym samym przykładem techniki zastosowanej przez niego, kiedy kreślił podobieństwa między kampanią wojskową Flawiuszów a proroctwami Daniela. (314)

Jezus oczywiście powoływał się na tego samego proroka Daniela (…)

…  i wtedy nadejdzie koniec. Gdy więc ujrzycie [język proroka Daniela] na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa – wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry; (Mat. 24:14-16)

(…)

Zaakceptowanie konwencjonalnej tezy wedle której Nowy Testament kopiuje Józefa, wymaga też posiadania poczucia humoru, a dlaczego to wyjaśnię później.

Jezus rozpoczyna prorokowanie u Mateusza od klątwy:

Aby obciążyła was cała sprawiedliwa krew, przelana na ziemi – od krwi sprawiedliwego Abla aż do krwi Zachariasza, syna Barachiaszowego, którego zabiliście między świątynią a ołtarzem. Zaprawdę, powiadam wam: Przyjdzie to wszystko na to pokolenie.  (Mat 23:34-36)

Scenariusz opisywany przez Jezusa rzeczywiscie wypełnia się jedno pokolenie później (40 lat). Jezus przywołuje pamięć Abla i Zachariasza syna Barachiasza, dobrze znane postaci starotestamentowe, które były ignorowane albo źle potraktowane przez innych. Z jakiegoś powodu Józef wydaje się nie łapać tego, że Jezus mówił o historii (o tym co się wydarzyło), a nie o proroctwie (o tym co się wydarzy), dlatego dowiadujemy się u niego, co zabawne, że Zachariasza spotkało to samo w tej świątyni, dokładnie tak jak opisał to Jezus…

… owi zeloci oraz Idumejczycy [Edomici] nie chcieli tak po prostu zabić człowieka, dlatego mieli tupet ustanawiać dla tego celu fikcyjne trybunały i sądy… chcieli też zabić Zachariasza syna Baracha, jednego z najszlachetniejszych obywateli… 70-ciu sędziów powzięło decyzję, że oskarżony jest niewinny… nastało wielkie poruszenie pośród zelotów po tym jak usłyszeli, że został uniewinniony… dlatego dwóch najzuchwalszych z nich dopadło Zachariasza na środku świątyni, po czym go zabili. (Wojna 4.5.338-344).

To oczywiste, że skoro Józef świetnie znał Stary Testament, to powyższy żart nie powstał w sposób przypadkowy.

(…)

 

Jezus:

Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie. (Mat. 24:21).

Józef F:

nieszczęścia wszystkich ludzi, od początku świata, nie były takie wielkie jak te które spadły na Żydów. (Wojna, wstęp).

 

(…)

 

 

Biadający Jezus

 

Ale co było jeszcze gorsze, był pewien człowiek imieniem Jezus, syn Ananiasza, plebejusz i rolnik… („Wojna Żydowska” 6.5.300)

Dlaczego ten „Jezus syn Ananiasza” miałby być czymś jeszcze gorszym od wszystkich tych rzeczy które miały związek ze zniszczeniem Jerozolimy? Józef wyjaśnia, że ów Jezus miał wielką gębę, był przekonany o własnej moralnej wyższości i posiadał dziwne i nużące przesłanie:

Cztery lata przed wybuchem wojny, w czasie pokoju i prosperity miasta, przybył on na święto [Paschy]… i zaczął głośno lamentować, „Wołanie ze wschodu, wołanie z zachodu, wołanie od czterech wiatrów, wołanie przeciw Jerozolimie i świętemu przybytkowi, wołanie przeciw oblubieńcom i oblubienicom, wołanie przeciw całemu temu ludowi!” Tak brzmiały jego lamenty dniami i nocami, we wszystkich częściach miasta (Wojna 6.5.300-301).

Dlaczego ten Jezus brzmiał tak podobnie do tego biblijnego?

[Jezus przybywa na Paschę do Jerozolimy] A gdy Jezus opuszczał świątynię i odchodził, przystąpili uczniowie jego, aby mu pokazać zabudowania świątyni. A On, odpowiadając, rzekł do nich: Czy nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę powiadam wam, nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu, który by nie został rozwalony. (Mat. 24:1-2). Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego (Mat. 24:27).

Wtedy podobne będzie Królestwo Niebios do dziesięciu panien, które, wziąwszy lampy swoje, wyszły na spotkanie oblubieńca.  (Mat. 25:1)

Józef kontynuował historię Jezusa ben Ananusa:

Jednakże pewni najznakomitsi spośród mieszkańców miasta byli bardzo niezadowoleni z jego jęków, wzięli go więc i wymierzyli mu wiele batów, lecz on nie powiedział nic na swoją obronę, ani nic szczególnego tym którzy go udręczyli, lecz kontynuował swoje lamenty. Wtedy nasi władcy założyli, że jest to jakaś niebiańska furia w tym człowieku, zaprowadzili go do rzymskiego prokuratora gdzie został wychłostany tak, że ciało odeszło od kości, lecz ten nie biadał nad swoim losem, nie uronił też żadnej łzy, lecz uderzył w najżałobniejszy z możliwych tonów i przy każdym bacie wołał: „Biada, biada Jerozolimie!” (Wojna 6.5.302-304).

Los Jezusa ben Ananusa był bardzo podobny do tego biblijnego Jezusa – złość Żydów, bicie i prześladowanie, wydanie rzymskiemu prokuratorowi, nie reagowanie podczas przesłuchania. Jego klątwa „biada Jerozolimie” nasuwa na myśl Ew. Łukasza 11: 43-52, gdzie Jezus woła „biada wam uczeni i faryzeusze, hipokryci”, powtarzając to 5 razy… i dając 5 różnych powodów tej klątwy. W synoptycznych odniesieniach u Mateusza (23:13-33), klątwa „biada wam” powtórzona jest 8 razy, wraz z 8-mioma różnymi powodami dla niej.

(… ) Ostatecznie Jezusa ben Ananusa spotyka śmierć podczas Paschy, w komiczny sposób w tym samym momencie gdy przepowiada własną zagładę.

Kontynuował swoje biadanie przez siedem lat i pięć miesięcy, bez wytchnienia, aż do czasu gdy zobaczył wypełnienie swoich słów w postaci rozpoczęcia naszego oblężenia… gdy bowiem krążył wzdłuż muru łkał z całą mocą „Biada, biada temu miastu ponownie, oraz jego mieszkańcom, oraz świętemu przybytkowi!”, a gdy tylko dodał „Biada, biada również i mi!” kamień przyleciał od jednej z machin, uderzył go i zabił na miejscu… (Wojna 6.5.308-309).

(…)

 Discuss in Forum


 

Przypisy:

 

Bruno Bauer, Christ and the Caesars: The Origin of Christianity from Romanized Greek Culture (A. Davidonis, 1998).

[ii] Abelard Reuchlin and Hevel V Reek, The True Authorship of the New Testament (Kent, WA: Abelard Reuchlin Foundation, 1979).

[iii] ‘Carringtons Classical & Christian Library’ <http://carrington-arts.com/cliff/cccl.html&gt; [accessed 26 February 2014].

[iv] Robert H Eisenman, James, the Brother of Jesus: The Key to Unlocking the Secrets of Early Christianity and the Dead Sea Scrolls (New York: Penguin Books, 1998); Robert H Eisenman, The New Testament Code: The Cup of the Lord, the Damascus Covenant, and the Blood of Christ (London; New York: Watkins Pub.; Distributed in the USA by Sterling Pub. Co., 2006).

[v] Bart D Ehrman, Did Jesus Exist?: The Historical Argument for Jesus of Nazareth (New York: HarperOne, an imprint of HarperCollinsPublishers, 2013), p. 12.

[vi] Andrew Gould, ‘Robert Eisenman’s “New Testament Code”’ <http://roberteisenman.com/articles/ntc_review-gould.pdf&gt; [accessed 14 March 2014].

[vii] R Ellis, Jesus, King of Edessa (Cheshire; Kempton, Ill.: Edfu Books ; Adventures Unlimited, 2012).

[viii] R Ellis, King Jesus: From Kam (Egypt) to Camelot (Cheshire; Kempton, Ill.: Edfu Books ; Adventures Unlimited, 2008).

[ix] Lena Einhorn, ‘Jesus and the “Egyptian Prophet”’, 2012 <http://lenaeinhorn.se/wp-content/uploads/2012/11/Jesus-and-the-Egyptian-Prophet-12.11.25.pdf&gt; [accessed 15 March 2014].

[x] Lena Einhorn and Rodney Bradbury, The Jesus Mystery: Astonishing Clues to the True Identities of Jesus and Paul (Guilford, Conn.: Lyons Press, 2007).

[xi] Michael Parenti, The Assassination of Julius Caesar: A People’s History of Ancient Rome (New York: New Press, 2003).

[xii] Stefan Weinstock, Divus Julius (Oxford; New York: Clarendon Press, 1971).

[xiii] Francesco Carotta, Jesus Was Caesar: On the Julian Origin of Christianity : An Investigative Report (Soesterberg: Aspekt, 2005).

[xiv] Gary Courtney, ET TU, JUDAS? Then Fall Jesus! (iUniverse, 2004), p. 61.

[xv] Gary Forsythe, Time in Roman Religion: One Thousand Years of Religious History (Routledge, 2012), p. 98.

[xvi] Francesco Carotta, ‘The Gospels as Diegetic Transposition’, 2007 <http://carotta.de/subseite/texte/articula/Escorial_en.pdf&gt; [accessed 16 March 2014].

[xvii] Stephan Huller, The Real Messiah: The Throne of St. Mark and the True Origins of Christianity, Reprint edition (Watkins Publishing, 2012).

[xviii] ‘CATHOLIC ENCYCLOPEDIA: Saint Petronilla’ <http://www.newadvent.org/cathen/11781b.htm&gt; [accessed 26 February 2014].

[xix] Henry Scowcroft Bettenson, Documents of the Christian Church (Oxford University Press, H. Milford, 1943), p. 31.

[xx] ‘Review – Atwill’s Caesar’s Messiah: The Roman Conspiracy to Invent Jesus by Robert M. Price’ <http://www.robertmprice.mindvendor.com/rev_atwill.htm&gt; [accessed 26 February 2014].

[xxi] Candida R Moss, The Myth of Persecution: How Early Christians Invented a Story of Martyrdom (New York, NY: HarperOne, 2013).

[xxii] Dennis R. MacDonald, The Homeric Epics and the Gospel of Mark (Yale University Press, 2000), pp. 8–9.

[xxiii] Richard Carrier, Proving History: Bayes’s Theorem and the Quest for the Historical Jesus (Amherst, N.Y.: Prometheus Books, 2012), p. 147.

[xxiv] ‘Vridar » How Literary Imitation Works: Are Differences More Important than Similarities?’ <http://vridar.org/2013/05/15/how-literary-imitation-works-are-differences-more-important-than-similarities/&gt; [accessed 26 February 2014].

[xxv] ‘Philo Judaeus’, Jewish Encyclopedia, 1906 <http://www.jewishencyclopedia.com/articles/12116-philo-judaeus&gt; [accessed 16 March 2014].

[xxvi] Albert A. Bell, ‘Josephus the Satirist? A Clue to the Original Form of the “Testimonium Flavianum”’, The Jewish Quarterly Review, 67 (1976), 16 <http://dx.doi.org/10.2307/1454525&gt;.

[xxvii] Walter Burkert, Ancient Mystery Cults (Harvard University Press, 1987), p. 133.

[xxviii] David Trobisch, The First Edition of the New Testament (Oxford University Press, 2000).

[xxix] ‘A Conversation on the Caesar’s Messiah Thesis’, Freethought Nation <http://freethoughtnation.com/a-conversation-on-the-caesars-messiah-thesis/&gt; [accessed 17 March 2014].

[xxx] Susan Tyler Hitchcock and John L. Esposito, Geography of Religion: Where God Lives, Where Pilgrims Walk (National Geographic, 2004), p. 281.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s