Chrześcijaństwo jako operacja Psyop Flawiuszy (część 3)

 

Źródło: postflaviana.org, tłum. Radtrap (fragmenty)

, (28.10.2014)

Odkładając na chwilę spekulacje dotyczące żydowskich rebeliantów, ich przywódców oraz możliwych powiązań z chrześcijaństwem, trzeba też rozważyć inną możliwość, mianowicie istnienie wcześniejszej, kontrolowanej przez Rzymian i ród herodiański formy chrześcijaństwa, stworzonej na długo przed pojawieniem się na scenie Flawiuszy, której to celem była rywalizacja z radykalnym, mesjańskim judaizmem obozu buntowników. Teoria te wyjaśniałaby działalność „Pawła”, jego konflikt z Jakubem, oraz promowaną przez niego wersję chrześcijaństwa. Jak wyjaśnia Gould:

Paweł, przede wszystkim, był agentem „wywiadu” królów herodiańskich, nie tylko przed jego słynnym „nawróceniem” na drodze do Damaszku, ale również po nim.

W swojej najwcześniejszej, embrionalnej formie, religia Pawła mogła od początku być abstrakcyjną formą kultu Juliusza Cezara, pierwszego w historii Rzymu cesarza wyniesionego do rangi boga, który zapoczątkował późniejszą tradycję kultu cesarzy.

Juliusz Cezar za życia sprzymierzył się ze skrajnie lewicowym skrzydłem politycznym Rzymu, był więc jednym z populares, zwolennikiem reform w rodzaju redystrybucji dóbr, łatwiejszego dostępu do statusu obywatela, zwiększenia zarobków żołnierzy oraz generalnie wszystkich niższych klas społecznych. Z tego powodu zaczął być niewygodny dla większości senatu, stanowiącej prawicę optimates, zdeterminowaną aby podtrzymać ówczesny ekstremalny poziom rozwarstwienia społecznego.

Podczas pobytu Cezara w Egipcie, mógł on obserwować jak wyglądało w praktyce autentyczne uwielbienie jakim Egipcjanie darzyli jego odpowiedniczkę, Kleopatrę VII, którzy nie tylko podziwiali ją jako królową, lecz czcili ją jako boginię i wcielenie Izydy. Cezar był także wielbicielem Aleksandra Wielkiego, postrzeganego jako niemal boga przez Greków. Jako Pontifex Maximus, głowa rzymskiego kolegium kapłańskiego, Cezar już był szanowanym przywódcą religijnym w rzymskiej republice. Dodatkowo, jako bohater wojenny oraz obrońca godności i praw ludu, był niesamowicie popularny wśród opinii publicznej Rzymu. [xi]

Biorąc pod uwagę powyższe, wydaje się czymś całkowicie naturalnym, że mógł polecić rozpoczęcie procesu swojej własnej deifikacji. Jego obraz wyrzeźbiony w kości słoniowej pojawił się pośród przedstawień bogów w rzymskim cyrku. Na jego cześć dodano jeden miesiąc do kalendarza (July, Lipiec – przyp. tłum) … Zbudowano mu też świątynię w Rzymie. [xii] Cezar zaczął być opisywany jako zbawca swojego narodu, był podziwiany za swoją zdolność wybaczania byłym śmiertelnym wrogom. Opiewano go jako wyzwoliciela, przynoszącego wolność rzymskiemu ludowi. Jak pisano, był szczególnie podziwiany przez Żydów, którzy – podobno – uważali go za sprzymierzeńca w ich walce o wolność wyznania i utrzymanie tożsamości narodowej.

Po śmierci Cezara w roku 44 p.n.e., proces jego ubóstwienia był kontynuowany, nie tylko przez przychylny temu lud Rzymu, ale również w wyniku działań wyznaczonych przez Cezara następców, jego adoptowanego syna Oktawiana, oraz jego głównego kapłana Marka Antoniusza. Rzymski senat oficjalnie konsekrował boskość Cezara w roku 42 p.n.e. Oktawian uzyskał tytuł Divi Filius, czyli Syn Boży, zaś Antoniusz utrzymał pozycję kapłana boskiego Cezara, Flamine Divus Julius. Upamiętnienie Cezara jako Boga służyło interesom politycznym obydwu spadkobierców politycznych, dlatego ochoczo wydawali państwowe pieniądze na budowę świątyń Cezara oraz promocję jego kultu. Świątynie zbudowano w Rzymie, Cezarei, Aleksandrii, Antiochii, Koryncie, Efezie, Filippi, Tesalonikach oraz Smyrnie. Dziwnym zbiegiem okoliczności te same miasta stały się później pierwszymi ośrodkami formującego się Kościoła.

W swojej książce Jesus was Caesar, [xiii] Francesco Carotta postulował, że kluczową ceremonią w kulcie Divus Julius mogło być odwzorowanie pogrzebu Cezara, oraz pamiątka dramatycznej mowy pogrzebowej Marka Antoniusza. Jak czytamy w relacjach Swetoniusza oraz Appiana, najważniejszym przedmiotem w tych obrzędach był tropajon (tropaeum), czyli drewniany krzyż na którym zawieszano zdobycze wojenne. W tym przypadku tropajon miał służyć do wystawiania na publiczny widok woskowej kopii ciała Cezara, ubranego w nasiąkniętą od krwi szatę. Innymi słowy, mogło to wyglądać jakby Cezar wisiał podczas swojego pogrzebu na krzyżu.

 

http://cruci-blog.blogspot.com/2015_11_01_archive.html (pod tropajonem widoczni jeńcy wojenni, kobieta i mężczyzna)

 

Berlin Museum, Charlottenberg

Rzymski tropajon z czasów wojny w Dacji (Kolumna Trajana, 113 rok n.e.)

Tropajon z siedzącymi pod nim jeńcami sarmackimi (kobieta trzymająca się za głowę prawą ręką, zapewne symbol „pokonanej Sarmacji”), przywiązanymi do palu. Dupondius z czasów rządów cesarza Marcusa Aureliusza, 161-180 n.e.

Próba rekonstrukcji – ilustracja z książki Francesco Carotty, „Jesus Was Caesar”

 

Gary Courtney w książce „Et Tu Judas? Then Fall Jesus” również zauważył, że biblijna historia o sądzie, ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Jezusa zawiera w sobie wiele nielogicznych aspektów oraz sprzeczności,  które można by wytłumaczyć, gdyby była ona w istocie alegorią zabójstwa Juliusza Cezara (sąd), jego pogrzebu (ukrzyżowanie) oraz deifikacji (zmartwychwstanie). Jak pisze Courtney:

Ta religijna sztuka teatralna… mogła się rozwinąć w celu zawarcia w sobie następujących elementów:

1. Wielki i sprawiedliwy człowiek który wyprzedzał swoją epokę, propagując ideę wybaczania.

2. Będąc blisko uzyskania tytułu królewskiego, zostaje zdradzony i zamordowany przez ludzi których kiedyś uratował/zbawił – zdrada zostaje zainicjowana przez jego przyjaciela Brutusa.

3. Gdy rozpoczyna się jego sąd (zabójstwo), bliscy przyjaciele i przywódcy religijni, którzy wcześniej przysięgali go bronić, przestraszeni uciekają w przebraniu.

4. Zamordowany triumfuje po śmierci, będąc wskrzeszonym jako bóg.

5. Zdrajca popełnia samobójstwo.

Czy religia mogłaby marzyć o lepszym „micie” i fundamencie? Trudnym zadaniem byłoby stworzenie fikcji, która sprzedawałaby się lepiej i bardziej przystępnie w teatralnej inscenizacji… Czy jest rzeczą niemożliwą, aby zdrada i morderstwo tego starożytnego założyciela Imperium Rzymskiego, pontifex maximusa oraz wspólnego Zbawcy Ludzkości, którego imię w różnych wariantach – Cezar, Kaizer, Czar – stało się synonimem króla w całym świecie zachodnim, i którego przelanie krwi „przebiło serca całej ludzkości”, mogło wpłynąć na rozwój religii chrześcijańskiej? Czy to jedynie przypadek, że 5 punktów wymienionych powyżej to główne elementy Pasji Chrystusowej? [xiv]

Jeśli ceremonie hipotetycznego kultu Juliusza Cezara były prekursorem obchodów świąt Wielkanocy i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, to stało się tak w wyniku stopniowo zachodzących zmian w pierwotnym obrządku. Rzymski kult cesarski w typowy dla siebie sposób skupiał się na aktualnym cezarze oraz jego ojcu, niedawno ubóstwionym władcy. Wierzy się jednak, że kult cesarski funkcjonował również jako hellenistyczna tajemna religia, [xv] i w mojej opinii pogrzeb Cezara mógł stać się rytuałem potajemnie odtwarzanym pośród członków tych szkół tajemnic, podczas gdy zwykły lud stopniowo zapominał, że rytuał był pierwotnie związany z osobą Juliusza Cezara. Przede wszystkim w przypadku zhellenizowanych Żydów, pamięć o Cezarze jako o mesjaszu Żydów, stopniowo zaniknęła.

Być może to władcy z dynastii herodiańskiej postanowili wykorzystać tą pamiątkę pogrzebu Cezara, jako podstawę swojej nowej, hellenistycznej tajemnej religii, oferującej Żydom abstrakcyjną postać wzorowaną na Cezarze, przedstawianą jako prawdziwą inkarnację ich mesjasza. W tym wypadku mogli zacząć owe procedury wyjątkowo wcześnie.

Carotta wskazuje na to, że wg tradycji: “Ewangelia Marka została napisana po łacinie w Rzymie 12 lat po wniebowstąpieniu Pana.” [xvi] Jeśli Juliusz Cezar był rzeczywiście pierwowzorem „Pana”, to dokonano tego jedyne 5 lat po pokonaniu ostatniego władcy z Machabeuszy, Antygona, zaś Marek któremu przypisuje się autorstwo pierwszej ewangelii, zarysu całej rzymskiej Ewangelii, mógł być samym Markiem Antoniuszem, rzymskim nadzorcą judejskiej prowincji w tamtych czasach. (…)


 

Ucieczka Marka:

15 marca 44 p.n.e. (idy marcowe) Cezar został zabity przez grupę spiskowców pod przywództwem Brutusa i Kasjusza w gmachu senatu. Marek Antoniusz, zatrzymany przez jednego ze spiskowców w przedsionku, odrzuca insygnia konsula i w przebraniu ucieka, obawiając się rzezi stronników zamordowanego. Wkrótce jednak ochłonął i zaczął opanowywać sytuację. Przejął m.in. skarb państwa oraz dokumenty z kancelarii Cezara. Początkowo dąży do porozumienia ze spiskowcami. Zgadza się z wnioskiem Cycerona dotyczącym amnestii dla zabójców, którą uchwala senat. W czasie pogrzebu Cezara, 20 kwietnia, prowadzący ceremonię Antoniusz, swą dramatyczną przemową, w czasie której wzniósł pokrwawioną togę zmarłego, spowodował wzburzenie ludu rzymskiego. Zamieszki skierowane przeciw spiskowcom zmusiły ich do opuszczenia miasta. (wikipedia/Marek_Antoniusz)

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s