Stanisław Bulza: Szlakiem śmierci. Koniec tajemnicy Riese (Część IX)

 

Źródło: polishclub.org

Obróbka rudy uranowej na Włodarzu


Obiekty na Włodarzu

 

Na Osówce jest kompletna linia technologiczna przeróbki rudy uranowej, natomiast na Włodarzu jest niepełna, lub jest inna. Na Włodarzu jest obiekt pięciokomorowy, i obok fundament z otworem ośmiokątnym wewnątrz, którego nie ma na Osówce. Jest też betonowy obiekt o długości ponad 40 m i szerokości 12 m o grubych murach, z jednym małym pomieszczeniem wewnątrz. Takiego obiektu również nie ma na Osówce.

Po 72 latach od zakończenia wojny, trudno jest rozpoznać właściwe przeznaczenie obiektów w Riese. Nowoczesne zakłady przeróbki rudy uranowej różnią się od tych wojennych. Niemcy byli pionierami w Europie w przeróbce rudy uranowej na skalę przemysłową. Była to metoda wielu doświadczeń i prób, a najczęściej błędów i ofiar. Opisując poszczególne obiekty, dla porównania zamieszczam ilustracje nowoczesnego zakładu przeróbki rudy uranowej pochodzące z biuletynu „Bateman Com Uranium – Comprehensive serrvices for uranium producers”, May 2007.

Plac budowlany kompleksu Włodarz wynosił około 1,5 km długości, i ciągnie się od składu cementu przy leśnej drodze do Olszyńca do składu cementu przy potoku w kierunku Walimia. Na obszarze kompleksu są następujące obiekty:

betonowy zbiornik na wodę 350 m sześciennych 1340 cm, szerokość 1100 cm, i 534 m wysokości, z rurami i zaworami w piwnicy;

składy cementu: przy leśnej drodze w kierunku Olszyńca potężny skład cementu na 14 betonowych platformach o dł. 12 m. i szer. 8 m., następny skład o dł. około 50 m i szer. 8 m znajduje się nad sztolnią nr 1, kolejny skład na betonowych platformach na podbudowie z kamienia za sztolnią nr 4. oraz na końcu kompleksu przed samym potokiem dwa składy cementu o dł. około 50 m;

węzeł betoniarski znajdował przy drodze w kierunku dużego składu cementu. Przed węzłem nim znajduje się mały plac. Dalej pozostałości kruszywa i cementu. W pobliżu znajdowało się ujęcie wody na potoku.

obiekt w ziemi o długości 6,5 m i szer. 3,2 m na wprost sztolni nr 1. po drugiej stronie drogi. Do wewnętrznej komory o dł. 2,5 m i szer. 1,7 m z dwóch stron prowadzą schody. Przed obiektem, około 7 m, znajdują dwa fundamenty o szer. 70 cm i 20 cm. W pobliżu została wylana też płyta betonowa;

betonowe fundamenty obiektu nieznanego przeznaczenia przy drodze z Jugowic Górnych do sztolni Włodarza, przy ostrym zakręcie;

obiekt pięciokomorowy z murem oporowym znajduje się nad wysadzoną sztolnią 2. Długość obiektu i muru oporowego wynosi 30 m, wysokość muru oporowego wynosi 6 m, natomiast wys. obiektu 3 m, szer. około 3 m, dł. komory około 6 m. Przed obiektem pięciokomorowym biegnie przez całą jego długości fundament betonowy o szer. 20 cm;

fundament z otworem ośmiokątnym wewnątrz znajduje się nad pięciokomorowym obiektem, z boku. Fundament ma dł. 2m i szer. 2 m. z kanałem wypływowym na zewnątrz Po bokach są otwory na słupki, które podtrzymywały jakiś zbiornik (kolumnę) w otworze ośmiokątnym;

koryto betonowe prowadzące ze środka obiektu pięciokomorowego w dół w kierunku sztolni nr 2;

nad sztolnią nr 4 znajdują się 3 fundamenty po obiektach przemysłowych zbudowanych obok siebie na jednym poziomie. Pod jednym z nich znajduje się kanał z rurą ceramiczną w środku, oraz wykopanym rowem w dół między sztolniami nr III i IV. Wcześniej, wewnątrz pierwszego obiektu, znajduje się fundament z trzema ceramicznymi rurami o średnicy 100 mm. Obiekt pięciokomorowy oraz trzy fundamenty po obiektach znajdują się przy poszerzonej drodze dł. około 150 m i szer. 14 m;

– przy drodze od sztolni nr 2. w kierunku sztolni nr 1 duży fundament po baraku;

wartownia znajduje się pod skarpą, poniżej drogi prowadzącej do sztolni Włodarza. Brak okien, ale z tarasem obserwacyjnym przed wejściem. Nie była to wartownia strzegąca wejścia na teren sztolni.

fundament o dł. ok. 40 i szer. 12 m po obiekcie przemysłowym o grubych murach, oraz wykop pod tak sam obiekt za 4. sztolnią, po lewej stronie leśnej drogi w kierunku potoku;

fundamenty po magazynach za 4. sztolnią w kierunku potoku;

fundament po obiekcie przemysłowym o wym. dł. 40 m, szer. 11 m. z kanałem w środku za 4. sztolnią w kierunku potoku;

trzy obiekty, takie same jak wyżej, znajdują się między koszarami SS a sztolniami, oraz wykopy pod następne cztery takie same obiekty. Obok znajduje się skład cementu;

magazyn ładunków wybuchowych znajduje się za czwartą sztolnią;

dwa duże magazyny cegieł przed składem cementu w kierunku Olszyńca;

dwa składy stropnic: jeden przy drodze w kierunku obiektu pięciokomorowego, drugi obok magazynu cegieł w kierunku Olszyńca. Kilka stropnic jest zmagazynowanych przy sztolniach;

fundamenty po kruszarkach: po prawej stronie poniżej drogi w kierunku Olszyńca, niedaleko 1. sztolni, oraz potężne fundamenty za czwartą sztolnią poniżej leśnej drogi. Kruszarki zostały zainstalowane przy dużych składowiskach urobku;

fundamenty po obiekcie, z tyłu znajduje się szambo, oraz płyta betonowa ze szambem po szalecie przy drodze z Włodarza do Grządek. W pobliżu znajdują się fragmenty komina. Zachował się też fragment biegów schodowych. Wejście było po schodach od lasu, choć obiekt usytuowany został przy drodze. Wewnątrz na ziemi leży rozpołowiona kształtka betonowa;

betonowy zbiornik 4×4 m. znajduje się po przeciwnej stronie sztolni, z obudowanym kanałem wypływowym w skarpie, a poniżej fundament ze schodami z sześcioma stopniami. Przed fundamentem pozostałości płyty betonowej, zapewne posadzki. Dalej biegnie głęboki rów.

 

Wtórne mielenie

Taśmociąg przewożący materiał do wtórnego mielenia. Taśmociąg prowadzi do betonowego obiektu. Za: Bateman Com Uranium – Comprehensive serrvices for uranium producers, May 2007.

 

Pierwsze mielenie rudy uranowej odbywało się na Osówce (dwa młyny kulowe), jednak było to niewystarczające, i kolejką wąskotorową przewożono materiał do kolejnego mielenia na Włodarzu, gdzie był komplet młynów. Wymagany był młyn mielący do uziarnienia ok. 0,2 mm, ewentualnie z systemem odpylania.

Włodarz. Obiekt pięciokomorowy. Rysunek: Stanisław Bulza

 

Poniżej drogi Włodarz-Osówka, nad wysadzoną sztolnią nr II, został zbudowany obiekt pięciokomorowy. Od frontu jest odkryty. Ma pięć dużych pomieszczeń o szerokości 6 m. W ścianach działowych są otwory drzwiowe, oraz w rogach prostokątne otwory pod kable, rury. Obiekt wyglądem przypomina garaże, ale nie były to garaże. Nad nim, z dachu, wyrasta olbrzymi mur oporowy, który zarazem jest ścianą obiektu. Wysokość całego pięciokomorowego obiektu wynosi około 6 metrów, a do dachu 3 metry. W murze oporowym znajdują się otwory prostokątne, których jest pięć o długości 2 m każdy, czyli razem 12 m, i sześć murów między otworami o długości 3. m, czyli razem 18 m. Długość całkowita muru oporowego oraz obiektu wynosi 30 m.

Wewnątrz każdego pomieszczenia w środku jest betonowa podpora muru oporowego. Strop jest wzmocniony belkami stropowymi. Dwa metry przed obiektem biegnie przez jego długość fundament o szer. 20 cm z otworami pod słupki. Prawdopodobnie mogła na nim znajdować się jakaś lekka ściana przeciwpyłowa. W każdym pomieszczeniu przez środek biegnie kanalik w posadzce. Przed obiektem wychodzi betonowe koryto, które biegnie w dół w kierunku II sztolni.

Włodarz . Fundament z otworem ośmiokątnym nad obiektem pięciokomorowym. Rysunek. Stanisław Bulza.

 

Po lewej stronie obiektu, na wzniesieniu, powyżej obiektu, znajduje się tajemniczy kwadratowy fundament o wymiarach 2×2 m na z otworem ośmioramiennym w środku, z kanałem wypływowym na zewnątrz na jednym z ramion. Po bokach fundamentu są otwory, jakby na słupki podtrzymujące zbiornik.

Osłona odpylacza. Za: Bateman Com Uranium – Comprehensive serrvices for uranium producers, May 2007.

 

Nad obiektem droga jest znacznie poszerzona i jej szerokość wynosi około 14 m na długości około 150 m. Jest to duży prostokątny plac. Mur oporowy wyrasta ponad drogę. Poniżej drogi, dach obiektu. Prawdopodobnie tory kolejki wąskotorowej biegły przy murze, i przez te otwory wysypywano na dach rudę uranu.

Załączone zdjęcia przedstawiają jeden z obiektów nowoczesnej fabryki przeróbki rudy uranowej. Czy ośmiokątny fundament jest fundamentem pod kolumnę, która jest na zdjęciu po prawej stronie? Jest to instalacja odsysania pyłów. Natomiast obiekt betonowy obudowany konstrukcją może być pięciokomorowym obiektem nad 2 sztolnią Włodarza. Na zdjęciu widać taśmociąg, przewożący materiał do wtórnego mielenia. Taśmociąg prowadzi do betonowego obiektu.

Nad taśmociągiem znajduje się osłona odpylacza. Systemy kontroli zanieczyszczeń powietrza w zakładzie są instalowany tam, gdzie jest to wymagane, w tym systemów przenośnikowych, kruszarek i młynów. Kontrola emisji toksycznej jest stosowana przy ługowaniu i płuczce. Przetwarzanie w obwodzie zamkniętym zapewnia, że szkodliwe substancje nie są uwalniane do środowiska, mimo że w zakładzie znajdują się odczynniki kwasowe i alkaliczne.

Instalacja odsysania pyłów. Za: Bateman Com Uranium – Comprehensive serrvices for uranium producers, May 2007.

 

W pięciokomorowym obiekcie nie było systemu kontroli zanieczyszczeń powietrza, ani kontroli emisji toksycznej. Nie ma też otworu bramnego na taśmociąg, ale materiał mógł być wyrzucany z wózków na dach obiektu, gdyż znajdują się w nim odpowiednie otwory. Z dachu robotnicy łopatami mogli go wrzucać do pionowych koryt młynów.

 

Trzy tajemnicze obiekty

 

Włodarz. Zakończenie obiektu nad 4 sztolnią. Foto:Stanisław Bulza.

 

W odległości kilkudziesięciu metrów dalej znajdują się kolejne trzy betonowe obiekty. Zostały zbudowane również poniżej drogi (duży plac).

Środkowy obiekt nad sztolnią. Foto: Stanisław Bulza
Zbiornik do ługowania.Za: Bateman Com Uranium – Comprehensive serrvices for uranium producers, May 2007.

Kanał wylotowy z rura ceramiczną w środku wychodzący z obiektu na zdjęciu nr 2. Foto: Stanisław Bulza.
Włodarz. Fragment obiektu ze zdjęcia nr 2. przy głębokim dole. Foto: Stanisław Bulza.

 

Obecnie obszar został gęsto porośnięty krzewami i drzewami. Po prawej stronie znajduje się obiekt z kanałem w środku, ale zakończony betonowymi przegrodami. Na wprost, patrząc z drogi, znajduje się obiekt o grubych murach, którego wnętrze zostało zasypane ziemią. Obok obiektu, przy jego długości, znajduje się głęboki wykop.

Rury w obiekcie 3. nad czwartą sztolnią. Foto: Stanisław Bulza.

 

W betonowej ścianie obiektu, od drogi, są po obu stronach wykopu, szerokie i głębokie pionowe wcięcia, po dwa z każdej strony. Zewnętrzne sięgają do połowy ściany. Prawdopodobnie we wcięciach wspierały się poprzeczne ściany betonowe, między którymi znajdował się zbiornik – mieszalnik? Po drugiej stronie obiektu w betonowym murze jest kanał z rurą ceramiczną w środku, z której wypływał z mieszalnika ług uranowy. Dalej musiały być rury w ziemi, bo od kanału biegnie w dół głęboki rów. Po lewej stronie znajdują się fundamenty po baraku o szerokości 8 m i długości 30 m. z rurami ceramicznym w posadzce.

Wypływ ze zbiornika. Fot. Stanisłwa Bulza.

 

Ług wypływał ze zbiornika, rurą ceramiczną w kanale, pod betonowym obiektem zasypanym ziemią, Prawdopodobnie w betonowej podstawie z fundamentami pod kompresory, obok sztolni nr IV, musiał być fundament pod kolumnę jonowymienną. – oDowex 1X8200-400 mesh. Z kolumny ług płynął do zbiornika betonowego 4×4 m. znajdującego się po przeciwnej stronie sztolni, nad skarpą, z obudowanym kanałem wypływowym w skarpie (być może była pompa), a poniżej fundament ze schodami z sześcioma stopniami. Przed fundamentem pozostałości płyty betonowej, zapewne posadzki. Dalej biegnie głęboki rów, którym ług płynął rurami do obiektów z kanałem w środku (filtry).

Betonowy zbiornik. Fot. Stanisław Bulza.

 

 

Przeznaczenie

 

Do ługowania stosuje się mieszalnik. Jest to otwarty zbiornik do ługownia, podgrzewany, z mieszadłem, odporny na środowisko 10% kwasu siarkowego z możliwością regulacji temperatury. Właśnie taki mieszalnik był w tym dużym dole, obok fundamentu z ziemią w środku.

Łupki podlegają ługowaniu 10% kwasem siarkowym w temperaturze 80°C z dodatkiem utleniacza, np. MnO2. Należy założyć, że stężenie kwasu siarkowego zmienia się w zakresie 8-12%. Wymagane jest, aby w czasie ługowania zawiesina była mieszana. Ługowanie: stosunek reagentów: 100 kg rudy uranowej, 400 L 10% kwasu siarkowego, 2 kg MnO2, czas ługowania – 8 h, temperatura – 80°C (http://www.ichtj.waw.pl/drupal/pliki/uran/zalacznik_1.pdf).

Wyrób zagęszcza się, przemywa i odwadniania lub suszy i praży przed wysyłką do dalszego przetwarzania.

 

Obiekty z kanałem w środku

 

Zejście kanału do stawu. Foto: Stanisław Bulza.

 

Pomiędzy koszarami SS a sztolniami pod Włodarzem znajdują trzy takie same fundamenty. Czwarty znajduje się za czwartą sztolnią w kierunku potoku, a trzy następne na Osówce. Na Włodarzu planowano wybudować osiem tego typu konstrukcji, tyle bowiem wykonano wykopów.

Staw na końcu na III. Obiektu. Foto: Stanisław Bulza.

 

Budowla ma dł. 40 m, szer. 11 m, z kanałem pośrodku biegnącym wzdłuż o szer. 1,0 m, a na Osówce 1,25 m. Zewnętrzne mury mają 0,5 m grubości, natomiast dwie ściany kanału mają 0,4 m grubości. Dwie zewnętrzne komory są wypełnione ziemią. Czy ze względu na promieniowanie? Co kilka metrów w ścianach kanału zostały wykonane wklęsłe prostokątne rowki pionowe, jakby na wsuwane przegrody lub filtry. Co ciekawe, to kanał ma wlot i wylot, czyli coś do niego wpływało i wypływało.

Za ostatnim obiektem jest duży wykop, obecnie jest w nim woda (mały staw). Kanał w obiekcie skierowany jest ukośnie do stawu. W wykopie musiał być zbiornik. W obiekcie na Osówce w tylnej ścianie jest skośny otwór wypływowy. Podobny kanał jest w obiektach na Soboniu. Jest to jednak kanał techniczny, i nie ma w ścianach wklęsłych prostokątnych rowków. Ciekawostką jest to, że o ile ściany zewnętrzne obiektów nie zostały zniszczone, to w kilku obiektach właśnie zniszczone zostały betonowe ściany kanałów.

 

Przeznaczenie

 

Opisując obiekty na Osówce nazwałem (słusznie lub niesłusznie) budowlę z kanałem w środku aparatem do filtrowania ługu uranowego. Z położenia tych obiektów na Włodarzu wynika, że ług uranowy przepływał kanałem przez te trzy obiekty, i wpływał do okrągłego zbiornika. Został po nim duży dół, w którym obecnie jest woda. Kanał wypływowy z obiektu jest położony skośnie. Widać wyraźnie, że ług wpływał do zbiornika. W zakładach przeróbki rudy uranowej występuje dużo różnych zbiorników, a między innymi odstojniki, mieszacze, zagęszczacze i inne. Na Włodarzu były właśnie takie zbiorniki.

 

Wartownia

 

Dach wartowni: Foto: Stanisław Bulza

 

Wartownia znajduje się pod skarpą, poniżej drogi prowadzącej do sztolni Włodarza. Schodzi się do niej po schodach. W obiekcie nie ma okien, natomiast jest taras obserwacyjny przed wejściem. Nie była to wartownia strzegąca wejścia na teren sztolni, a raczej była to wartownia obserwująca robotników pracujących przy opisanych filtrach. Wartownik mógł również obserwować teren z dachu wartowni. Nie było wówczas tam drzew.

 

Cyklotron

 

Za IV sztolnią, po lewej stronie drogi znajduje się fundament o dł. ok. 40 i szer. 12 m po obiekcie przemysłowym o grubych murach, z jednym małym pomieszczeniem wewnątrz, oraz dalej zrobiono dwa wykopy pod taki sam obiekt. Przez całą długość obiektu prowadzi środkiem chodnik betonowy. Obiekt został zbudowany dłuższym bokiem pod skarpą, a przy boku przeciwległym usypano na całej długości wał ziemny, który jest wyższy od fundamentów. Przy ścianie bocznej również usypano wał ziemny, natomiast drugi bok jest otwarty. Obiekt obsypano wałami ziemnymi, ponieważ było promieniowanie. Czy obiekt ten wybudowany został pod cyklotron? Cyklotron jest montowany na stołach. Chodnik betonowy mógł być właśnie pod stoły.

Fermi Accelerator, Fermi National Accelerator Laboratory (Fermilab), Illinois, photograph by Kim Steele. Laboratorium Akceleratora Fizycznego Fermi w Departamencie Energii USA (Fermi National Accelerator Laboratory), lub Fermilab, jest znane z tego, że jest zlokalizowane w Batavia w stanie Illinois, który został nazwany w 1974 r. imieniem włoskiego fizyka Enrico Fermiego, laureata nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 1938 r., którego osiągnięcia obejmowały dziedziny teorii kwantowej, Fizyki cząstek i mechaniki statystycznej. Foto: http://theboulevardiers.com/2012/04/20/cosmic-molasses/

 

Cyklotron to akcelerator cykliczny, który został zbudowany przez Lawrance’a w roku 1930. Jest to urządzenie służące do przyspieszania cząstek naładowanych, a więc nadawania im wartości energii kinetycznej. Do tego celu wykorzystuje się pola elektryczne i magnetyczne, z którymi oddziałują cząstki obdarzone ładunkiem. Podstawowym elementem cyklotronu są dwie elektrody, tzw. duanty. Tworzą one kondensator w formie wydrążonego walca, przeciętego wzdłuż . Cyklotron posiada również silny magnes, źródło jonów oraz generator zmiennego pola magnetycznego.

Rosyjski fizyk Grigorji Nikołajewicz Frołow mógł być przez wziętego do niewoli niemieckiego fizyka wprowadzony w błąd (część VI). Opowiadał on o tajnych badaniach w Waldenburgu (Wałbrzych). Jego instytut przekazywał część urządzeń dla SS, a on tylko pomagał w instalacji tych urządzeń. Niemiecki uczony zawiózł tam cyklotron. Był to drugi, gdyż pierwszy został już zainstalowany. Opowiadał, że kopalnię specjalnie dostosowano. Były wózki, stoły, wszystkie konieczne urządzenia, a na wejściach śluzy i wartownicy. Uczony niemiecki wożony samochodem przez Frołowa, jednak nie mógł, albo nie chciał, przypomnieć sobie drogi do kopalni. Rosjanie też nie znaleźli tej kopalni.

Włodarz. Obiekt Przemysłowy. Czy pod cyklotron? Rysunek: Stanisław Bulza.

 

Uczony niemiecki opowiadał o tajnych badaniach prowadzonych na jednej z kopalń w Wałbrzychu, ale to właśnie w Riese był realizowany przez SS tajny program atomowy. Prawdopodobnie tam był zainstalowany cyklotron.

 

Betatron w Riese

 

Zbigniew Daleczko na portalu Twoje Sudety napisał, że w Riese był betatron. Oto fragment jego wpisu: Istnienie ośrodka badawczego nad bronią jądrową w ramach kompleksu Riese potwierdzać mogą następujące dowody pośrednie:

– w Góry Sowie ściągnięto aparaturę i chemików z Norwegii zajmujących się produkcją ciężkiej wody potrzebnej do budowy reaktora basenowego,

– istnieją zeznania świadków mówiące o zasłyszanych rozmowach na temat śmiercionośnej broni, przed którą nie można się ukryć, która miała powstawać w Riese,

– W Riese dział betatron (wynaleziony w 1941r.) lub innego rodzaju akcelerator mający służyć do wytwarzania izotopów radioaktywnych (to oprócz koncentracji U235 z rudy uranowej drugi sposób pozyskiwania materiałów rozszczepialnych).

Gdzieś czytałem, że taki betatron faktycznie przywieziono, poza tym przypuszczam, że działanie tego urządzenia stało się jakąś podstawą do fantastycznych opowieści o latających spodkach emitujących śmiercionośne promieniowanie – betatron co prawda nie latał, ale był okrągły, wytwarzał silne pole elektromagnetyczne, pobierał mnóstwo prądu i powodował zakłócenia pracy sieci energetycznej, a znalezienie się w polu wytwarzanej wiązki cząstek mogło być śmiertelne. Zresztą wszelkie prace z materiałami rozszczepialnymi w czasach, kiedy wiedza o skutkach oddziaływania promieniowania była właściwie zerowa, były niebezpieczne, musiały wiązać się z licznymi wypadkami i stanowić mogły źródło legend o tajnej niesamowitej broni.

Istnienie w Riese centrum badań nad bronią jądrową tłumaczy także całe zamieszanie z utrzymywaniem do dziś szczelnej tajemnicy nad przeznaczeniem tego kompleksu i zawartością ukrytych sztolni i komór. Zgromadzone tam urządzenia i dokumentacje dziś już pewnie wiele nie są warte, ale w latach 40. i 50. XX w. stanowiłyby dla Rosjan i Amerykanów olbrzymią atrakcję.

Betatron jest jedną (chyba najwcześniejszą) odmianą cyklotronu, czyli urządzenia przyspieszającego cząstki elementarne do ogromnych prędkości podczas ich wirowania w polu elektromagnetycznym. Współczesne urządzenia tego typu zapewniają znacznie większe energie cząstek i są raczej stosowane w celach badawczych.

Niemcy próbowali wypracować technologię produkcji rozszczepialnego plutonu opartą na połączeniu dwóch znanych sposób, tj. koncepcji reaktora powielającego i bombardowania „surowego” materiału (U238) strumieniem wysokoenergetycznych cząstek beta generowanych w betatronie. Stosowanie takiej mieszanej metody świadczyć może o słabej wydajności samego reaktora, w którym źródłem reakcji jest U235, a więc znów – mała koncentracja tego pierwiastka.

Tu i ówdzie w polskojęzycznym internecie są te sprawy dość szczegółowo opisane, np. wpis pana Zbigniewa Daleczko na forum portalu Twoje Sudety (http://www.twoje-sudety.pl/index.php?action=show&type=news&id=6869) Niestety bez podania źródła tej szczegółowej wiedzy. Ja myślę, że to był jednak cyklotron.

 

Kompleks Sokolec

 

W kompleksie Sokolec istniały dwa stanowiska materiałów budowlanych. Pierwsze znajdowało się na bocznicy u podnóża góry, gdzie zmagazynowano pewne ilości cementu w workach. Drogie składowisko jest położone przy drodze leśnej, niedaleko sztolni nr 2. k.

Kompleks Sokolec (Gontowa). Obiekt Przemysłowy. Rysunek. Stanisław Bulza.

 

Z urządzeń technicznych w kompleksie Sokolec (Gontowa) powstały jedynie fundamenty pod kompresory, znajdujące się w dolinie poniżej wlotu sztolni nr 3. Jeżeli chodzi o budowle naziemne w kompleksie, to żadnej nie ukończono. Największe zgrupowanie obiektów powstawało około kilkaset metrów na północ od sztolni nr 1 i 2, przy skrzyżowaniu dróg Rozdroże pod Porębem (671 m n.p.m.). Stąd do kompleksu Osówka jest 1 godz. drogi piechotą, do kościoła w Sierpnicy 20 min. Natomiast do stacji kolejowej w Świerkach Dolnych 40 min. Kompleks Gontowa miał połączenie z Osówką przez Sierpnicę linią kolejki wąskotorowej.

Na Sokolcu wykonano kilkanaście wykopów pod fundamenty, a trzy już wybetonowano. Kilka wykopów powstało również na zboczu powyżej sztolni nr 3.

Obiekt ma ponad 40 m długości i 11,32 m szerokości. W samym środku obiektu, w piwnicy, została usytuowana kotłownia. Prowadziły do niej schody o szer. 80 cm. Od ściany zewnętrznej był magazyn opału o wymiarach 691×470. Są dwa wsypy. Obok znajduje się pomieszczenie z piecem (pieca brak) i kominem o wym. 150×78 cm, w którym są: otwór dymny i dwa otwory wentylacyjne. Pomieszczenie ma wymiary 463×570. W suficie również jest wentylacja. Piec ustawiony był na linii kanału o szerokości 70 cm. Kanały biegną w częściach zewnętrznych. Każda z części ma 1640 cm. Kotłownia została przykryta. Czy obiekty w Sokolcu szykowano pod piece prażenia rudy? Wszystko możliwe, gdyż na innych obiektach ich nie ma.

 

Przeznaczenie

 

Łupki dictyonemowe poddaje się prażeniu w piecu w temperaturze 550°C, przez 4 godziny. Wymagane jest, aby w czasie prażenia ruda była mieszana lub grubość warstewki rudy wyprażonej była nie większa niż 0,3 cm. Do prażenia wymagany jest piec z grzaniem do 1000°C, zapewniający mieszanie rudy. Piec muflowy – piec przeponowy, ogrzewany gazem lub energią elektryczną z ceramicznymi muflami ustawionymi pionowo lub poziomo, wewnątrz których zachodzi proces chemiczny. Piece takie stosuje się np. do redukcji cynkowej i w przemyśle ceramicznym. Mufle wykonane są z gliny ogniotrwałej z dodatkiem szamotu.

 

Kompleks Soboń

 

Soboń. Obiekt Przemysłowy. Rys. Stanisław Bulza.

zbiornik na wodę o pojemności 350 m sześciennych. Obiekt powtarzalny, gdyż taki sam znajduje się na Osówce i Włodarzu. Wodę czerpano ze stawu na Potoku Marcowym Dużym. Na zboczu wzgórza położonego pomiędzy Włodarzem a Moszną, nieco powyżej szczytu Sobonia, wykonano duży wykop. Prawdopodobnie zamierzano tu wybudować następny zbiornik wodny.

żelbetowy bunkier z wartownią o wymiarach 11 x 5,8 m.

żelbetonowy budynek nieznanego przeznaczenia o dł. 43,75 m, szer. 11,45 m, wys. 3 m.

ceglana wartownia znajduje się na stoku, poniżej wlotu sztolni 3.

obóz KL Larche znajduje się na zboczu ponad 3. sztolnią. W odległości 100 m od niego stoi na niewielkiej platformie fundament po kompresorze, a 300 m dalej, za hałdą, przy samym torze kolejki, znajduje się ujęcie wody w postaci hydrantu. Obok leży fundament po ceglanym budynku.

kompresory znajdowały się poniżej szt. nr 1. Zachowały się tam fundamenty.

 

Żelbetonowy obiekt

 

Obiekt ma dł. 43,75 m, szer. 11,45 m, wys. 3 m. Budynek składa się z dwóch części, przedzielonych korytarzem, pod którym jest kanał techniczny. Kanał wchodzi z zewnątrz i wychodzi na zewnątrz. Część frontowa posiada otwór drzwiowy pod drzwi dwuskrzydłowe oraz 11 otworów okiennych. W tej części znajduje się 8 pomieszczeń.

Natomiast druga część jest bez drzwi i okien również z ośmioma pomieszczeniami. W ścianach działowych znajdują się okienka. W tej części przy głównym kanale znajduje się wnęka o długości 11m, szerokości 0,9 m. z otworami na dole pod kable lub rury. Część obiektu jest przykryta płytami betonowymi. Grubość murów wynosi 40 cm, natomiast w części bez okien i drzwi narożne mury są wzmocnione murem żelbetowym o gr. 70 cm. Niżej znajduje się następny obiekt, ale jest niedokończony. Od 1. sztolni w kierunku obiektów na zboczu góry rozpoczyna się cały ciąg podłużnych wykopów pod duże, żelbetowe budynki. Planowano wybudować 8-9 tego typu konstrukcji, tyle bowiem wykonano wykopów.

 

Przeznaczenie

 

Do wzbogacania uranu potrzebna jest szybkoobrotowa wirówka wzbogacająca, w której pod wpływem sił odśrodkowych następuje rozdzielenie gazowych związków izotopów uranu (fluorek uranu) 235UF6oraz238UF6.Uran wzbogacony (235U) jako lżejszy pozostaje w komorze środkowej, uran zubożony (238U) przemieszcza się ku ściankom wirówki. Aby uzyskać wystarczającą koncentrację uranu wzbogaconego, stosuje się wiele układów wirówek połączonych szeregowo.Opisana metoda wzbogacania była stosowana do wzbogacania uranu do zastosowań cywilnych (reaktory: z 0.7% do 3.3%), a także do zastosowań wojskowych (bomba atomowa: z 0.7% do 90%).

Niemieccy naukowcy korzystali z wirówek wzbogacających uran, co było konieczne do uzyskania ładunku bomby nuklearnej. W ośrodku w Kadern od września 1943 r. wirówki wytwarzały początkowo dziennie 20 gramów uranu wzbogaconego o 15 proc, a później 50 gramów dziennie.

Wspomniany Leszek Adamczewski w książce „Pierwszy błyski” o niemieckich wirówkach do wzbogacania uranu pisze: „W 1944 r. w miejscowości Kandern, tuż nad granicą ze Szwajcarią, prof. Paul Harteck z Hamburga zainstalował dwie podwójne wirówki, zwane ultrawirówkami, w których wzbogacono uran aż o 15 proc. Po zdobyciu przez aliantów Paryża (25 sierpnia 1944 r.) i spodziewany atak na zachodnie regiony Rzeszy sprawiły, że Harteck postanowił ewakuować swe wirówki w bezpieczniejsze miejsce. Po uzgodnieniu formalności z doktorem Kurtem Diebnerem z Urzędu Uzbrojenia Wojsk Lądowych hitlerowskiego Wehrmachtu i jednym z czołowych naukowców programu „Uranverin”, prof. Harteck na miejsce ewakuacji wybrał miejscowość Celle, małe miasteczko 120 km na południe od Hamburga. Nie chciał jednak ryzykować utraty obu cennych ultrawirówek i dlatego do Celle trafiła tylko jedna z nich. Drugie urządzenie wraz z częściami do kilku innych wirówek wywieziono w nieznane miejsce”.

Autor zapytuje: „czyżby do Schmiedebergu? W Kowarach nie było zakładu przeróbki rudy uranowej. Kopalnia nie zajmowała się jego przeróbką poprzestając jedynie na wstępnym oczyszczeniu rud uranowych z domieszek magnetytu i skały płonnej. Taki zakład był w Riese.

Według amerykańskiej misji „Alsos”, której członkowie poszukiwali niemieckich naukowców i dokumentacji technicznej, w Celle Niemcy uruchomili zakład produkcji ultrawirówek. W kwietniu 1945 r. specjalny oddział „Alsos”, dotarł do miasteczka Haigerloch w południowych Niemczech, gdzie w jaskini u podnóża zamkowego wzgórza odkryto niedokończony reaktor atomowy. Reaktor odnaleziony przez amerykańskich żołnierzy w Haigerloch nie był jedynym, lecz czwartym, o którym wiadomo, niemieckim stosem uranowym, jak wówczas nazywano te urządzenia. Pierwszy eksplodował w Lipsku podczas próbnego rozruchu. Drugi i trzeci zbudowano w Gottow i Berlinie.

W część pierwszej obiektu z oknami i jednymi drzwiami dwuskrzydłowymi w pomieszczeniach mogła być sterownia wirówek. Natomiast w części bez okien i drzwi fundamenty narożne zostały wzmocnione murem żelbetowym o gr. 70 cm dlatego, że po uruchomieniu wirówek następowały drgania.

 

Bunkier

 

Magazyn (zbiornik produktu) do składowania końcowego produktu, jakim był wzbogacony uran. Foto: Stanisław Bulza.

 

Przy drodze, w kierunku zachodnim, niedaleko zbiornika na wodę, na wprost dużego i głębokiego wykopu, znajduje się betonowy bunkier, o grubości ścian 50 cm i gr. stropu 50 cm, dł. 1100 cm szer. 555 cm, z wartownią. Przeznaczenie obiektu jest interpretowane różnie.

Według jednych, jest to obiekt nieznanego przeznaczenia, a według innych, w obiekcie tym przechowywano ładunki wybuchowe, które służyły do drążenia sztolni. Tutaj należy postawić następujące pytanie: dlaczego takich obiektów nie ma na Włodarzu, Osówce czy w Rzeczce? Na tych obiektach wydrążono przecież o wiele więcej sztolni niż na Soboniu. Zużyto więc o wiele więcej materiałów wybuchowych, a jednak nie trzymano tych ładunków w takich bunkrach, bo ich tam nie ma.

Magazyn (zbiornik produktu) do składowania końcowego produktu. Fot. Stanisław Bulza.

 

Jeżeli Riese było centrum przetwarzania uranu, to musiał być magazyn (zbiornik produktu) do składowania końcowego produktu, jakim był wzbogacony uran. Takim właśnie magazynem była powyższa budowla. Góra Soboń była ostatnim etapem przetwarzania rudy uranowej.

Soboń. Napis w jednej ze sztolni. Zdjęcie z Internetu, autor nieznany.

 

Odpady

 

Do ługowania używa się często kwasu siarkowego. Powstały w czasie ługowania szlam wpuszcza się albo do zbiorników retencyjnych, albo wpompowany jest do tzw. studni głębokiego składowania. Ciecz ługująca zawiera wysokie stężenia substancji skażających, wielokrotnie wyższe niż normy dopuszczalne dla wody pitnej: kadm (400 razy), arsen (280 razy), nikiel (130 razy), uran (83 razy), itd.

Odpady ze wstępnej obróbki uranu mają postać szlamu. Szlam ma nadal 85 proc. początkowej radioaktywności rudy uranu (zostaje w nimm.in.tor 230 i rad 226) oraz metale ciężkie i inne substancje skażające jak arsen. Radionuklidy zawarte w odpadach emitują zwykle 20 -100 razy więcej promieniowania gamma niż naturalne poziomy tego promieniowania ze złóż! (http://www.siesie.vot.pl/Download/R_Gawlik_1.pdf).

Nie wiadomo, gdzie Niemcy składowali odpady. Prawdopodobnie mogły być one składowane w chodnikach nieczynnej kopalni w Sierpnicy. Kopalnia „Deutschland Neu Glueckauf” miała trzy szyby: Heinrich- 86,4m głębokości, „Lazarus” i „Tefie.” W Sierpnicy znajdowała się nieznana do dzisiaj kopalnia „Gersonglueck”.

 

Poszedłbym nawet z diabłem, by zapewnić Niemcom siłę i potęgę

 

Po klęsce Japońskiej Cesarskiej Marynarki Wojennej w Bitwa o Midway 4-7 czerwca 1942 roku, po klęsce Niemców w bitwie pod Stalingradem 3 lutego 1943 r., i 23 sierpnia 1943 r. w bitwie pod Kurskiem, oraz zawiązanie angielsko-amerykańskiego sojuszu, dla wielu Niemców było już jasne, że Hitler przegra wojnę. 21 lipca 1944 wojska sowieckie przekroczyły Bug i weszły na ziemie polskie. Budowanie kwater dla Hitlera, a w szczególności w Górach Sowich, było już bezcelowe. Niemcy dobrze o tym wiedzieli. Podjęto więc decyzję o wzmożeniu prac nad nowymi rodzajami broni, w tym również nad bombą atomową.

Częstymi gośćmi w Riese byli dr Siegfrid Schmelcher i Leo Müller, nadinspektor budowlany z ramienia OT. 28 stycznia 1945 roku budowę kontrolował Xawer Dorsch. Hitler żywo interesował się postępem prac w Riese. Pułkownik Nicolaus von Below był adiutantem (1907-1983) Adolfa Hitlera ds. Luftwaffe od 1937 do 1945 r. (do opuszczenia bunkra Hitlera). Von Below dwa razy w ciągu roku odwiedzał Riese. Pierwszy raz 10 listopada 1943 r.

Sam Hitler darzył von Belowa wyjątkowym zaufaniem, o czym świadczą liczne rozmowy, które z nim przeprowadzał. Podczas jednej z nich, przed końcem 1944 r., już po świętach, Hitler powiedział do niego: „Wiem, że wojna jest przegrana, przewaga wroga jest zbyt wielka”.

W 1980 r. wydał książkę – autobiografię i wspomnienia z lat służby jako adiutant Hitlera: „Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945” tłum. Zofia Rybicka, Wydawnictwo MON, Warszawa 1990. Nicolaus von Below pisał: „W planie, który w tych dniach krytykowaliśmy, była budowa wielkiej nowej Kwatery Głównej Hitlera w rejonie Wałbrzycha, w skład której miał wchodzić także zamek Książ. Próbowałem zainspirować Speera, żeby wpłynął jakoś na Hitlera, aby ten kazał przerwać tę budowę. Speer nazwał to rzeczą niemożliwą. Rozrzutne prace biegły tymczasem dalej, kiedy każda tona betonu i stali była gwałtownie potrzebna w innych miejscach”.

Czy Hitler był zainteresowany budową kwatery, w czasie kiedy przegrywał wojnę? Nie! On już był tylko zainteresowany wynalezieniem „cudownej broni” (die wunderwaffe). Oznaczało to zaawansowaną technologicznie tajną broń o wielkiej sile, która będzie w stanie przechylić szalę zwycięstwa na stronę przegrywającej na wszystkich frontach III Rzeszy. Dlatego Hitler wysyłał von Belowa do Riese, by ten po powrocie zdał mu meldunek o postępie prac nad „cudowną bronią”.

Von Below pisząc o kwaterze Hitlera w rejonie Wałbrzycha, a także na zamku Książ, skłamał, bo w dalszym ciągu był związany tajemnicą. Kłamał też Anton Dalmus, główny energetyk Riese. W zasadzie każdy Niemiec zrobiłby wszystko dla potęgi swego kraju. Poniżej krótkie wypowiedzi zbrodniarzy wojennych wypowiedziane przed śmiercią.

Hjalmar Schacht (1877-1970), ekonomista niemiecki, był od 1923 komisarzem walutowym Niemiec i prezesem Banku Rzeszy (Reichsbanku). Przed Trybunałem Norymberskim powiedział: „Poszedłbym nawet z diabłem, by zapewnić Niemcom siłę i potęgę”.

Francois Genoud (1915-1996) był jednym z nazistów, którzy w ramach operacji Odessa, finansowali i przerzucali zbrodniarzy wojennych do różnych państw, był finansistą nazizmu i wtajemniczoną osobą na temat ukrytego skarbu III Rzeszy, 30 maja 1996 roku popełnił samobójstwo, zażywając trucizny. Miał 81 lat. Posiadał wiele ciekawych informacji i straszliwych tajemnic. Czy je komu przekazał, czy też zabrał je do grobu? Genoud był zagorzałym nazistą.

Tuż przed śmiercią zwierzył się londyńskiej gazecie: „Moje poglądy nie uległy zmianie od czasu, kiedy byłem młodym człowiekiem. Hitler był wielkim przywódcą, i gdyby wygrał wojnę, świat byłby dzisiaj lepszy”.

Szefem Departamentu Siły Roboczej Rzeszy był gauleiter Fritz Sauckel (1894-1946). Uznano go za winnego zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, a wraz z kilkoma kolegami został powieszony w dniu 16 października 1946 roku. Przed śmiercią wypowiedział ostatnie słowa: „Ja umieram niewinny, mój wyrok jest niesprawiedliwy. Bóg chroni Niemcy!”.

 

Tragiczny los więźniów

 

Jerzy Cera w swej książce „Tajemnice Gór Sowich” cytuje zeznanie byłego więźnia Gross Rosen o obozowym numerze P166406, który w Górach Sowich nigdy nie był, ale z racji pełnionej funkcji pisarza prowadził kartoteki stanu osobowego więźniów obozów położonych na terenie Gór Sowich.

Oto Fragment: „Pod koniec wojny, w każdym razie niedługo przed ewakuacjami, ze stanu ewidencji wynoszącego 23 tys. więźniów, przekazywanego codziennie meldunkami do komendy obozu w Gross Rosen, zniknęło 20 tys. ludzi w stosunku do dnia poprzedniego. Ponieważ wydawało mi się, że zaszła pomyłka, zwróciłem na to uwagę SS-manowi przyjmującemu meldunki, na co ten odpowiedział, że meldunek jest prawidłowy! Wydarzenie to było komentowane między SS-manami z zadowoleniem, że ilość więźniów o tak wysoką liczbę zmniejszyła się. Ze szczątków podsłuchanych rozmów doszedłem wraz z innymi więźniami do przekonania, że była to likwidacja komanda Riese. Nastąpiło to prawdopodobnie przez zamknięcie tej ilości więźniów w jakichś wydrążonych w skałach pieczarach. Po tym meldunku o zmniejszeniu stanu Komanda „RIESE”, więcej więźniów z Gross Rosen do tego rejonu nie wysyłano. Do dziś dnia nie wiadomo co stało się z tymi 20 tys. więźniów” (Jerzy Cera, „Tajemnice Gór Sowich”, Wydawca AURH „INTER CERA”, Kraków 1998).

Riese było centrum przetwarzania uranu, i placówką badawczo-rozwojową dla tajnych broni, w tym bomby atomowej. Więźniowie pracowali przy przeróbce rudy uranowej bez ubrań ochronnych, masek i rękawic. Prace wykonywali gołymi rękami. Byli więc narażeni na chorobę popromienną. Jest to ogólna nazwa chorobowych zmian ogólnoustrojowych powodowanych przez promieniowanie jonizujące oddziałujące na całe (lub prawie całe) ciało. Mianem przewlekłej choroby popromiennej określa się odległe skutki jednorazowego napromieniowania, bądź skutki będące efektem długotrwałego narażenia na powtarzające się dawki promieniowania. Ujawniają się one po kilku-kilkunastu latach.

Więźniowie ci, jeśliby doczekali końca wojny, byliby żywym dowodem na to, że Riese było centrum przeróbki rudy uranowej. Dlatego Niemcy potraktowali ich w barbarzyński sposób, a mianowicie zapędzili ich do jednej ze sztolni i wysadzili wyjście. Więźniowie zostali wewnątrz góry. Dlatego tajemnica Riese, głównie z tego powodu, jest nadal pilnie strzeżona.

 

Byłem w tunelu, którego dziś nie ma

 

W 1966 roku zaplanowaliśmy z kolegami ze szkoły wyprawę do lochów pod zamkiem Książ. Jeden z kolegów znał wejście. Niebawem nadarzyła się okazja, gdyż na 1000-lecie Państwa Polskiego ulicami Wałbrzycha wieczorem zorganizowano manifestację. Udział w niej brały wszystkie szkoły. Rozdano nam pochodnie. Wiedząc, że pójdziemy do lochów pod Książem, schowaliśmy je.

Następnego dnia piechotą poszliśmy do zamku. Było nas sześciu. Mieliśmy ze sobą pochodzie, latarki i jakąś linę. Przed narożną basztą z lewej strony zeszliśmy w dół aż do samej Pełcznicy. Idąc brzegiem rzeki po chwili zobaczyliśmy powyżej nieduży otwór w skarpie (lisia dziura). Wchodziliśmy do niego prawie na leżąco, ale dalej się rozszerzał. Po chwili znaleźliśmy się w bardzo dużym i wysokim lochu. Mogły się w nim mijać dwa ciężarowe samochody. Po bokach znajdowały się duże wnęki jakby na garaże. Tunel cały był wybetonowany, i dokładnie wysprzątany. Przy blasku pochodni było jasno jak w dzień. Tunel przecinał stare lochy o sklepieniu gotyckim, które po kilkudziesięciu metrach zostały zaślepione murem z cegły.

Po jakimś czasie tunel schodził w dół i zaczęło przybywać wody. Idąc w wodzie po pas doszliśmy do wysadzenia, bowiem ze stropu zwisały na drutach zbrojeniowych oderwane bloki betonu. Poszliśmy dalej. Niestety, wody przybywało. Tunel schodził w dół i skręcał w prawo. Poszliśmy jeszcze kawałek i musieliśmy zawrócić, gdyż woda sięgała nam powyżej pasa, i niebezpiecznie zwisały na drutach bloki betonu ze stropu. Myślę, że pokonaliśmy ponad 500 m., a może i więcej. Później już nigdy w tunelu nie byłem. W latach 80. XX w. gdy byłem na zamku w Książu poszedłem zobaczyć wejście, ale otwór był już zabetonowany. Po kilku następnych latach zabetonowany otwór został zasypany ziemią. Nie mogłem go odszukać, gdyż teren został mocno zakrzewiony. Przypuszczam, że tunel wychodził na zewnątrz w zboczu wzgórza powyżej ul. Wrocławskiej przed Świebodzicami. Z tego miejsca musiał być drążony. Pod koniec wojny wejście tunelu zostało wysadzone w powietrze, i dzisiaj nie ma po nim już żadnego śladu.

 

Krótka uwaga

 

Między sztolniami Włodarza a ruinami koszar SS teren jest podmokły i grząski. Wypływająca tam woda ze sztolni, tych znanych lub nieznanych, ma kolor rdzawy. Prawdopodobnie w sztolniach, tych nieznanych, jest złożony sprzęt, który został zalany wodą. Prawdopodobnie sprzęt rdzewieje, stąd wyciekająca woda jest koloru rdzawego. Przemierzając ten teren wzdłuż i wszerz niespodziewanie wpadłem po ramiona w bagno. Po wyjściu ubranie miałem koloru rdzawego.

 

Podziękowanie

 

Składam serdeczne podziękowania Kolegom: Tadeuszowi Ważnemu, Jackowi Gwiazdowskiemu, Dariuszowi Dembińskiemu, Marcinowi Dembińskiemu, Tomaszowi Kostyle, Tomaszowi Woźniakowi i Dominikowi Bazylewiczowi. W Górach Sowich razem i osobno przeszliśmy setki kilometrów. Z Tadeuszem Ważnym szukałem i mierzyłem obiekty naziemne. Na temat przeznaczenia obiektów w Riese prowadziliśmy długie rozmowy. Bez pomocy Kolegów nie byłoby tej pracy. Składam również serdeczne podziękowania Redaktorowi www.polishclub.org – Waldemarowi Głodkowi za cierpliwość i pracę przy publikowaniu kolejnych części i wkładaniu dużej ilości zdjęć. Pora na Książ.

 

  • Na zdjęciu tytułowym: Taśmociąg przewożący materiał do wtórnego mielenia. Taśmociąg prowadzi do betonowego obiektu. Za: Bateman Com Uranium – Comprehensive serrvices for uranium producers, May 2007.

Stanisław Bulza

 

Reklamy

One comment on “Stanisław Bulza: Szlakiem śmierci. Koniec tajemnicy Riese (Część IX)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s