Turyn: Miasto tajemnic

 

Źródło: wan-infra.org

Elena Perotti, tłum. Radtrap

Wedle tradycji Turyn, stolica Piemontu, jest prawdziwie magicznym miastem. Eksperci w dziedzinach ezoterycznych posuwają się nawet tak daleko, że nazywają go jedynym takim miastem, ponieważ jako jedyne stanowi punkt stykowy wierzchołków tzw. trójkątów białej i czarnej magii.

Ta legenda jest tak stara, że całe miasto może być postrzegane jako element wielkiej tajemnicy, gdzie zgodnie z niektórymi interpretacjami odwieczny konflikt dobra i zła wpływał na architekturę Turynu przez całe wieki.

Panorama notturno

 

Piazza Statuto jest tzw. czarnym sercem miasta. Tradycja ta sięga czasów starożytnego Rzymu, gdy miejsce to stanowiło nekropolię. Niedaleko stąd zmasakrowano Legię Tebańską w 287 roku n.e. po tym gdy chrześcijańscy żołnierze odmówili palenia kadzideł przed pomnikiem cesarza Maximiliana. To pewnie również dzięki temu wydarzeniu nadano dystryktowi znajdującemu się tuż obok Piazza Statuto nazwę “Valdocco”, co pochodzi od łacińskiej frazy Vallis occisorum, “doliny zabitych”, co odpowiada również jej lokalizacji: skierowana jest na zachód, w kierunku zachodzącego słońca, czyli w kierunku krainy umarłych.

Bramy Piekieł?

Plac został zaprojektowany w 1864, a w 1871 hrabia Marcello Panissera, prezydent Accademia Albertina, zaprojektował fontannę Fréjus która wciąż stoi w samym środku placu. Oficjalnie monument ten jest wyrazem hołdu dla pracowników którzy zginęli podczas budowy tunelu. Zawiera w sobie górę kwarcu, wydobytego podczas drążenia tunelu Fréjus, po której wspina się ludzka postać, oraz anioła na samym jej szczycie. W rzeczywistości postawienie fontanny tylko podsyciło legendy o Piazza Statuto jako o czarnym sercu Turynu: wciąż powiada się, że zakrywa ona bramy do samego piekła.

Ezoteryczna interpretacja monumentu zwraca uwagę na to, że anioł na szczycie jest czarny i gestem swojej dłoni wydaje się zabraniać wstępu na górę. Dodatkowym potwierdzeniem tej interpretacji symboliki fontanny ma być fakt, że na głowie anioła znajduje się czarna, pięcioramienna gwiazda, symbol wiedzy tajemnej. Sugeruje to, że góra nie reprezentuje naturalnej przeszkody dla Francji usuniętej pracą rąk robotników, lecz jest górą Edenu, zaś anioł na szczycie to Lucyfer starający się utrudniać wspinaczkę ku Niebiosom. Jest to rzeczywiście dziwne, że anioł nie spogląda w kierunku Francji, w kierunku której wydrążono tunel Fréjus, lecz w kierunku Via Garibaldi, która kieruje się w stronę kolejnego magicznego punktu Turyny: Piazza Castello, centra białej magii.

Granica między dobrem a złem

Via Garibaldi kieruje nas w stronę granicy między dobrem a złem, Piazza San Giovanni, gdzie przeprowadzano egzekucje po wyrokach niedalekiego sądu Inkwizycji. Tutaj stoi katedra, tutaj też w roku 1587 złożono Całun Turyński, po tym jak przywiózł go do Italii Emanuele Filiberto z domu Savoy, 14 września 1578.

Wskazówka mówiąca o tym, że katedra jest pierwszą forpocztą białej magii, znajduje się na jednej z jej ścian: tylko ci którzy wiedzą gdzie szukać zauważą, z pewnego kąta, coś co wydaje się być kolejną tylko tabliczką, lecz ta akurat zawiera strzałkę otoczoną przez znaki Zodiaku. Symbolem na który wskazuje strzałka jest Koziorożec, postrzegany jako pierwszy pozytywny znak (jeszcze czego, absolutnie nie – przyp. Rad) ponieważ wkraczamy w niego 23 grudnia [w zodiaku tropikalnym], tuż po przesileniu zimowym. Od tego momentu dni stają się dłuższe, natura się odradza (zaprzeczam, nie odradza się – przyp. Rad), zaś strzałka na katedrze turyńskiej w rzeczywistości pokazuje w sposób symboliczny, że to co znajduje się po jej prawej należy do krainy światłości, podczas gdy to co po lewej leży w ciemnościach. Teraz tylko kilka jardów na wschód i wkraczamy na Piazza Castello.

 
Zgodnie z tradycją Maria Cristina z Francji, córka Henryka IV oraz żona Vittorio Amedeo I z domu Savoy, zadecydowała o budowie rezydencji Savoy w tym akurat miejscu zgodnie z poradą mistrzów alchemii. Historycy utrzymują, że rodzina Savoy zawsze była zainteresowana alchemią, wydaje się też, że gdy Cristina została regentem po śmierci męża w roku 1637, została wtajemniczona w sekret lokalizacji alchemicznych jaskiń Turynu, po czym zarządziła budowę pobliskiego zamku, budowanego w latach 1646-1660.
 
Niektórzy eksperci umiejscawiają jaskinie pod Palazzo Madama, będącym rezydencją Savojów przed Cristiną, zaledwie kilka jardów od pałacu królewskiego, inni z kolei wskazują na park na terenie samego pałacu. W swojej książce „Torino città magica” z roku 1978, pisarka Giuditta Dembech przeprowadza wywiad z Gustavo Adolfo Rol, określającym samego siebie jako alchemika, utrzymującym też, że w Turynie naprawdę znajdują się jaskinie alchemików, oraz że wie gdzie dokładnie się znajdują. Aby poprzeć nieco swoją teorię, autorka przytacza dokumentację zaświadczającą o pobycie w Turynie Nostradamusa w roku 1556.
 
Pewne tunele zostały odkryte w trakcie prac nad reorganizacją dróg miejskich, przeprowadzanych w ramach przygotowań do Zimowych Igrzysk Olimpijskich w roku 2006. Pomimo sprzecznych informacji oraz interpretacji, zaczynają się prawdopodobnie w Corso San Maurizio i kierują się wprost na ogrody królewskie. Szczególnym punktem w Turynie ma być zwłaszcza ten na środku bramy pałacowej, gdzie znajdował się kiedyś pawilon w którym wystawiano Całun Turyński.
 
Po bokach bramy (zaprojektowanej przez Pelagio Pelagiego w roku 1835) znajdują się pomniki Kastora i Poluksa, kolejnych być może symboli konfliktu między ciemnością a światłem – tym drugim reprezentowanym przez gwiazdę pięcioramienną na głowie bliźniaka po prawej.
 
Kontynuując wycieczkę w kierunku wschodnim wzdłuż Via Garibaldi, mijając zamek i rzekę Pad, przybywamy do Gran Madre, kościoła zbudowanego w latach 1818-1831, w ramach celebracji powrotu do władzy Vittorio Emanuele I, po okresie rządów Napoleona. Jednym z powodów dla których postrzegano Turyn jako magiczny, również w czasach antycznych, jest legenda o tym, że zbudował go Faeton syn Izydy, w roku 1529 p.n.e. (patrz Filiberto Pingone, Augusta Taurinorum, 1577). Są tacy co utrzymują, że Gran Madre czyli „Wielka Matka”, została zbudowana na ruinach świątyni Izydy, od której zresztą miała wziąć swoją nazwę.

 

Magiczne miejsce kultu?

Propagatorzy idei o tutejszym miejscu kultu jako magicznym, opierają swoje twierdzenia na obserwacjach architektury. Kościół postawiono w taki sposób, że w południe podczas przesilenia zimowego słońce oświetla górną fasadę, i pojawia się dokładnie nad szczytem wierzchołku tympanonu. Fronton Gran Madre zawiera inskrypcję Ordo Populusque Taurinus ob Adventum Regis, którą można odczytać również jako „powrót (druidzkiego) zakonu Taurini”: wygląda na to, że miejsce to było święte również dla Celtów, jeszcze w czasach przed przybyciem do Turynu Rzymian. Po obu stronach wejścia do kościoła znajdują się dwie statuy, Wiary i Religii: wg ekspertów ezoterycznych ten drugi wskazuje na miejsce w Turynie, w którym przechowuje się Święty Graal.

(…)


Reszta artykułu zawierająca reklamę firmy wycieczkowej „Somewhere” znajduje się w powyższym źródle.

 

Reklamy

One comment on “Turyn: Miasto tajemnic

  1. nekro-polia;) wielkie wojny i stosy trupów. brzmi jak miasto kości-elne.
    wspominasz Radek, że podczas budowy tunelu zginęło wiele osób, yyy raczej były składane ofiary, jak w szwajcarskim tunelu Gottarda;)
    niby nic, ale jak spojrzeć na nekro-polie na świecie (uznane przez kości-ół) to mogą wyjść ciekawe linie „energetyczne” i „punkty” zapalne… coś jak oś zła

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s