big-dipper-winter

Starożytnych bajania

 

[Diogenes] opowiada, że Pitagoras natomiast udał się do Arabów, Chaldejczyków i Hebrajczyków, od których uczył się wiedzy o snach i jako pierwszy uprawiał wróżbiarstwo za pomocą żywicy i kadzideł. W Egipcie przebywał wśród kapłanów i nauczył się ich mądrości, jak też języka. [Nauczył się] trzech rodzajów pisma: służącego do pisania listów, hieroglifów i pisma symbolicznego, z których to ostatnie służy do porozumiewania się przez naśladownictwo żywej mowy, tamte zaś wyrażają sens przez alegorie i zagadki. (…)

Tak zaś do siebie wszystkich przyciągał, że — jak powiada Nikomachos— na jednym tylko wykładzie, który wygłosił przybywszy do Italii, pozyskał słowami ponad dwa tysiące [słuchaczy]. Ci, aby nie pozostawać z dala od domów, razem z dziećmi i żonami wznieśli wielkie wspólne audytorium (zwane homakoion). Zajęli oni, wzniósłszy miasta, tę część Italii, którą wszyscy nazywają Wielką Grecją, przyjąwszy od Niego prawa i ustawy, traktując je jak boskie nakazy, wbrew którym nie godzi się czynić niczego. Ci również dobra swoje uczynili wspólnymi i zaliczyli Pitagorasa w poczet bogów. (…)

Zbliżywszy się zaś do rybaków ciągnących z głębin dobrze wypełnioną sieć, powiedział, ile złowili, ujawniwszy liczbę ryb; gdy zaś rybacy przyrzekli, iż zrobią, co rozkaże, jeśli będzie tak, jak orzekł, rozkazał wypuścić żywe ryby, policzywszy je przedtem dokładnie; najdziwniejsze zaś było to, że w trakcie liczenia żadna z ryb wyciągniętych z wody nie przestała w jego obecności oddychać. (…)

Pitagorejczykami nazywano bowiem każde stronnictwo [polityczne], które skupiało się wokół Pitagorasa. Mówią zresztą, że także sam Pitagoras umarł w okolicy Metapontu, schroniwszy się w świątyni Muz i pozostając w niej czterdzieści dni pozbawiony najpotrzebniejszych rzeczy. (…)

(Żywot Pitagorasa, fragmenty)

 

Advertisements