all-pres-related

Jeśli wszyscy prezydenci USA byli spokrewnieni, który z kandydatów zostanie prezydentem w 2017?

 

Źródło: victuruslibertas.com, tłum. Radtrap

Jeśli ciągle wierzysz w to, że „wybory” są sposobem w jaki wybiera się nowego prezydenta… proszę wyjaśnij mi jak to się stało, że każdy z 44-ech prezydentów USA (niektórzy badacze twierdzą, że był jeden wyjątek – Martin Van Buren) był ze sobą spokrewnionych. Wg Burke’s Peerage, wszyscy prezydenci wniesli ze sobą do gabinetu europejską, królewską krew – tym samym wszyscy byli ze sobą spokrewnieni.

34-ech poprzednich prezydentów było bezpośrednim genetycznym potomkiem z jednej tylko osoby, Karola Wielkiego – brutalnego VIII-wiecznego króla Franków, 19-tu z nich pochodziło zaś w prostej linii od króla Anglii Edwarda III. W rzeczywistości, kandydat z największą ilością królewskich genów wygrywał każde wybory prezydenckie.


“Te informacje pochodzą z Burke’s Peerage, będącą Biblią arystokratycznej genealogii, z siedzibą w Londynie. Każda z prezydenckich elekcji, od czasów Jerzego Waszyngtona do Billa Clintona, wygrywana była przez kandydata z największą ilością królewskich genów Brytanii i Francji. Spośród 42-óch prezydentów aż do Clintona, 33-ech było potomkami dwóch ludzi: Alfreda Wielkiego, króla Anglii, oraz Karola Wielkiego, najsłynniejszego króla Francji. 19-tu z nich jest spokrewnionych z angielskim Edwardem III, od którego idzie 2000 odgałęzień do księcia Karola. To samo tyczy się rodzin bankierów w Ameryce. George Bush i Barbara Bush są z tej samej linii krwi – rodziny Pierce, która zmieniła swoje nazwisko z Percy kiedy przekraczali Ocean Atlantycki. Percy to jedna z rodzin arystokratycznych Anglii, istniejąca po dziś dzień. Byli zamieszani w Spisek Prochowy, mający na celu wysadzenie w powietrze parlamentu w czasach Guya Fawkesa.” – David Icke


Jeśli Ameryka ogłosiła niepodległość od europejskich monarchii w 1776, jak to możliwe, że każdy jej prezydent jest potomkiem tychże monarchii? Jeśli prezydenci są wybierani w demokratycznych wyborach tak jak się to oficjalnie utrzymuje, jakie mamy szanse na to, że zawsze będzie wybierany człowiek z brytyjską lub francuską królewską krwią? Nie kupuję tego.


“Ameryki zawsze były posiadane i zarządzane przez te same rodziny królewskie Brytanii i Europy, o których oficjalna historia zaświadcza, że były one największym poszkodowanym wojen o tzw. niepodległość”  -Michael Tsarion, “Astrotheology and Sidereal Mythology”


Badacze w rodzaju Davida Icke, Michaela Tsariona czy Fritza Springmeiera, a także organizacje w rodzaju New England Historical Genealogy Society, Burkes Peerage, the Roman Piso Homepage, oraz inne poważane źródła informacji genealogicznych wykazują, że prezydenci pochodzą od królewskich przodków. Jeśli będziemy kopać nawet dalej, cierpliwy badacz odkryje, że należą wszyscy bez wyjątku do jednej tylko rodziny, nazywanej często 13-tą rodziną Illuminati – Merowingów, i/lub rodziną Windsor-Bush.


“Jeśli dokopiesz się wystarczająco głęboko odkryjesz, że wszyscy prezydenci pochodzą od jednej rodziny… Rzecznik Burke Peerage, będącą Biblią arystokratycznej genealogii, potwierdza że wszystkie wybory prezydenckie od czasów Jerzego Waszyngtona wygrywane były przez kandydata z największą ilością królewskich genów Brytanii i Francji. Teraz wiemy jak i dlaczego. Prezydenci USA nie są wybierani przez głosowanie, ale przez krew! „-David Icke, “The Windsor-Bush Bloodline”


Mając teraz te informacje… ciekawe czy możemy przewidzieć następnego prezydenta (2017). Który z kandydatów ma królewską krew? Domyślacie się może odpowiedzi?

Jak się okazuję, zarówno Trump jak i Hillary Clinton są potomkami Jana (Johna) z Gaunt, XIV-wiecznego szlachcica. Gaunt, pierwszy diuk Lancaster, był synem króla Edwarda III. Wg MyHeritage, Trump jest spokrewniony poprzez jego matkę, Mary Anne Macleod, aż do jego 17-tego pradziadka Johna Beauforta, natomiast Clinton jest z nim spokrewniona, poprzez jej ojca i rodzinę Rodham, aż do jej 17-tej prababki Joan Beaufort. Oboje kandydatów to swoi 19-ci kuzyni. Żadne z nich nie skomentowało tego faktu (nie skomentowało, bo nikt się ich o to nie pytał – przyp. Rad).

Diuk Lancaster miał dziecko (Beafort) ze swoją trzecią żoną, Katherine Swynford. Swynford była jego nałożnicą, później jednak poślubiła Gaunta. Jego syn z pierwszego małżeństwa został królem Henrykiem IV.

Jeśli iluminaci są tak cwani, czy jest to możliwe, że przygotowali oni idealną rozgrywkę szachową? Posiadają swoich ludzi po obu stronach. Nie ma znaczenia kto z nich wygra – każdy z tych ludzi popchnie dalej ICH agendę. Nie rozwściecza cię to? Czy obudziłeś się już z tego Matrixa?


Zobacz także: Kaczyńskich ezoteryczne i polityczne przypadki

 

Advertisements

3 comments on “Jeśli wszyscy prezydenci USA byli spokrewnieni, który z kandydatów zostanie prezydentem w 2017?

  1. Szkoda tylko ze nie mamy zadnego wplywu na to kto siedzi na rzadzacych stolkach, zawsze tak bylo i zawsze tak bedzie, tylko zludzenie jest, ze mamy niby cos do powiedzenia, taki wlasnie matrix

  2. no cóż telewizyji nie było a każdy kogut lubi dosiadać za każdym razem inną kurkę. A dokładniej to wątpię w te pochodzenie królewskie oparte na czym legalności tego potomstwa , ciągłości zapisów . Przy manierze zmiany nazwisk etc. zwykła bajka Zróbcie badanie DNA to uznam za prawdę.

Możliwość komentowania jest wyłączona.