jack-the-ripper

Kuba Rozpruwacz ojcem Winstona Churchilla

 

John Hamer (henrymakow.com), tłum. Radtrap (11.11.2011)

Według Johna Hamera, masońskie i rytualne morderstwa czterech prostytutek dokonane zostały przez ojca Winstona Churchilla, lorda Randolpha Spencera Churchilla (1849-1895). Prostytutki te szantażowały rodzinę królewską.

„Churchill był nie tylko mózgiem całej operacji, był również osobiście odpowiedzialny za wycinanie na ich ciałach masońskich symboli i znaków, podczas gdy usuwaniem organów zajmował się chirurg William Gull.”

John Hamer, lat 59, prowadzi biznes, organizuje wyścigi konne w Yorkshire. Poniżej zamieszczamy fragment jego książki „The Falsification of History – Our Distorted Reality” (Fałszowanie Historii – Nasza Zniekształcona Historia) która ma zostać opublikowana w połowie roku 2012. Kontakt do Johna: john@pegasusracingclub.com

Historia ta zaczyna się późnym latem roku 1888, w szczytowym okresie rządów Królowej Victorii. Na oświetlanych przez lampy gazowe ulicach Londynu, w slumsach Whitechapel we wschodnim Londynie  znaleziono straszliwie okaleczone ciała kobiet.

Ciało prostytutki Mary Ann Nicholls znaleziono na chodniku wieczorem 31 sierpnia 1888. Miała poderżnięte gardło, całe jej ciało było brutalnie pocięte. Potężne ciosy w klatkę piersiową odsłoniły jej organy wewnętrzne. Była pierwszą z pięciu ofiar legendarnego już dzisiaj Kuby Rozpruwacza (Jack the Ripper).

Dochodzeniem w sprawie Rozpruwacza zajęła się London Metropolitan Police Force oraz inspektor Frederick George Abberline.

Pamiętniki Fredericka Abberline ujrzały światło dzienne dopiero w 70 lat po nigdy nie rozwiązanej sprawie morderstw. Były one w posiadaniu Waltera Sickerta, nauczyciela sztuki księcia Alberta Victora, Duka Clarence, znanego też pod bardziej znaną ksywką „Księcia Eddiego”.

Eddy był najstarszym synem Alberta Edwarda, księcia Walii (później znanego jako król Edward VII) i księżnej Alexandry (później królowej Alexandry), oraz wnukiem rządzącej monarchini królowej Victorii, a także starszym bratem przyszłego króla Anglii, Jerzego V. Eddy jako starszy brat był pierwszy w linii do objęcia tronu.

Na jego nieszczęście, z powodu długoletniego rozmnażania się rodu królewskiego w swoim własnym gronie, Eddy był częściowo głuchy i zdecydowanie poniżej średniego ilorazu inteligencji, co za tym idzie był raczej unikany przez większą część swojej nieczułej rodziny.

Królowa Victoria była w tamtych czasach wielkim zwolennikiem i oczywiście patronem masonerii, tak samo zresztą jak wszyscy mężczyźni z rodu królewskiego (zarówno wtedy jak i dzisiaj). W rzeczywistości to właśnie rodzina Saxe-Coburg-Gotha (obecnie znana jako Windsorowie) sponsorowała Adama Weishaupta, założyciela Bawarskich Illuminati, odgałęzienia masonerii w XVIII wieku. Weishaupt urodził się i wychował w bawarskim mieście Gotha.

W pałacach rodziny królewskiej znajduje się kilka lóż masońskich, najważniejszą wydaje się być Royal Alpha Lodge  w pałacu w Kensington. Na rozkaz ojca, książe Eddy przeszedł inicjację w Królewskiej Loży Alpha w roku 1885.

 

KSIĄŻE EDDY

 

Oprócz bycia członkiem loży, Eddy był również dobrym klientem homoseksualno-pedofilskiego burdelu na Cleveland Street w Londynie i prowadził niedyskretną korespondencje listową z młodym chłopcem zatrudnionym w tym nikczemnym miejscu.

Wiemy że słynny Aleister Crowley był w posiadaniu tych listów przez wiele lat, zostały one jednak zagubione lub, co bardziej prawdopodobne, zniszczone. Nasz Eddy zrobił też dziecko pewnej młodej, irlandzkiej katoliczce imieniem Annie Elizabeth Crook, tzw. człowiekowi z ludu.

Nierozważny Eddy potajemnie ożenił się z nią, tym samym ostatecznie grzebiąc swoje szanse na elekcję, gdyż członkowie rodziny królewskiej nie mogą żenić się z katolikami, a już tym bardziej z kobietą z pospólstwa noszącą nieślubne dziecko.

W roku 1883 matka Eddiego, księżna Alexandra, poprosiła młodego malarza Waltera Sickerta by ten przedstawił Eddiemu artystyczny i literacki światek Londynu.

Studio Sickerta znajdowało się na 15 Cleveland Street, blisko Tottenham Court Road w północnym Londynie. Przedstawił on młodego księcia członkom bohemy, w tym także swoim przyjaciołom z teatrów których poznał w czasach gdy należał do Lyceum Company.

Sickert zapoznał również Eddiego z jedną ze swoich modelek, śliczną irlandzką katoliczką, wspomnianą wcześniej Annie Crook, która mieszkała niedaleko na 6 Cleveland Street, a która pracowała za dnia w lokalnym sklepie z tabaką.

Zapałali do siebie uczuciem i, według Sickerta, przeszli przez dwie sekretne ceremonie zaślubin, jedną katolicką, drugą anglikańską. Zaraz po tym jak Annie zaszła w ciąże, jej pracodawca zaczął szukać kogoś do zastąpienia jej na czas połogu.

Zapytał się Waltera Sickerta czy zna może kogoś odpowiedniego. Ten po kilku rozmowach znalazł odpowiednią dziewczynę, młodą Mary Jean Kelly z nocnego schroniska dla kobiet (Providence Row Night Refuge for Women) w Whitechapel.

Przez kilka miesięcy Mary pracowała w sklepie razem z Annie Crook i zaprzyjazniła się z nią. 18 kwietnia 1885 w przytułku Marylbone, Annie urodziła córkę Eddiego, Alice Margaret.

Gdy powróciła do domu jej nowa przyjaciółka, Mary Kelly wprowadziła się razem z nią jako opiekunka dla dziecka. Mary pracowała też wieczorami jako prostytutka by dorobić sobie do marnej wypłaty.

Naturalnie Eddy doprowadził establishment do wściekłości swoim małżeństwem, które groziło nawet powstaniem wielkiego kryzysu. Jak zawsze w takich wypadkach monarchia postanowiła zatuszować niewygodny problem.

Annie została porwana ze sklepu w którym pracowała, a Eddiego wezwano do pałacu Buckingham.

Annie przeczuwała jednakże, że może stać się coś złego, dlatego oddała córkę Alice na opiekę dla Waltera Sickerta. Niedługo później została porwana i trzymana pod przymusem w szpitalu Guy’s Hospital w Londynie.

Pozostawała tam przez 5 miesięcy. Osobisty lekarz królowej, sir William Gull przeprowadził na Annie zabieg częściowej lobotomii – zabieg uczynił ją posłuszną i zakończył jej narzekania, dzięki czemu nie sprawiała już kłopotów dla więżących ją potworów w ludzkiej skórze.

Gull orzekł, że kobieta jest szalona, resztę swego życia spędziła w różnych domach dla wariatów, ostatnie dni na obserwacji w przytułku St George’s Union Workhouse w londyńskiej Chelsea, gdzie zmarła w zapomnieniu na początku 1920 w wieku 57 lat.

 

SZANTAŻ MARY KELLY

 

Na tym historia mogłaby się zakończyć, gdyby nie chciwość Mary Kelly. Po powrocie do Whitechapel, Mary zaprzyjaźniła się z trzema innymi prostytutkami którym mówiła o swoich „arystokratycznych powiązaniach”. Na wiosnę roku 1888 kwartet uknuł plan szantażu i wyłudzenia pieniędzy od Waltera Sickerta. Groziły one, że cała historia wyjdzie na jaw jeśli nie otrzymają pieniędzy.

Nie rozumiała ona najwyraźniej, że nie tylko porywa się na szantaż rodziny królewskiej, ale również stwarza zagrożenie dla ich masońskich sprzymierzeńców, wśród których znajdowała się grupa psychopatycznych morderców gotowych na wszystko i cieszących się z protekcji wysokich sfer.

Sickert błyskawicznie poinformował o szantażu Eddiego, ten natomiast przekazał to ojcowi. Książę Walii przedyskutował sprawę ze swoimi zaufanymi braćmi masonami z Loży Alpha. Zaaranżowano specjalne zebranie królewskiej braci masońskiej w Loży, grupy znanej jako Księciowie Krwi Królewskiej. Postanowili zorganizować grupę łowiecką, dosłownie upolować nierozważne kobiety i zabić je. Miała to być kara za ich zuchwałość, miały też posłużyć  jako ofiary w masońskiej ceremonii.

„Grupa łowiecka” została złożona z członków Royal Alpha Lodge: sir Williama Gulla (lekarza i chirurga królowej), byłego wykładowcy Eddiego z Uniwersytetu w Cambridge- J.K.Stephena oraz sir Charlesa Warrena, komisarza Metropolitan Police (który nie brał udziału w zabijaniu, lecz pomógł ułożyć plan i zatuszować całą sprawę). Dopuścili też do drużyny Johna Netleya, woźnicę który zdradził wcześniej sekret księcia Eddiego, a który miał teraz transportować całą grupę.

Warren wykorzystał swoją pozycję i dostarczył informacji o miejscu pobytu dziewczyn. Sir William Gull przygotował winogrona nasączone opium, które miano zaoferować ofiarom w celu zmniejszenia ich oporu.

Woźnica i wyjątkowo paskudny charakter John Netley miał na nich czekać po wykonaniu zadania. Na „czatach” stanął J.K.Stephen, kuzyn Virginii Woolf i kolejny mason z królewskimi powiązaniami. Morderstwa miały zostać przeprowadzone w powozie Gulla, z dala od ciekawskich oczu.

Pamiętniki Abberline’a wyraźnie potwierdzają, że morderstwa miały być przeprowadzone przez więcej niż jednego sprawcę i posiadały one charakter rytuału masońskiego, podobnego trochę do polowania na lisa. Były to informacje które nie miały nigdy ujrzeć światła dziennego.

 

LIDER

 

Nie wspomnieliśmy jednak o jeszcze jednym członku tej grupy, bardzo zresztą ważnym. Kto był przywódcą tego morderczego gangu? Był to prominentny mason, Sekretarz Stanu Indii, przewodniczący Izby Gmin i sekretarz Skarbu Państwa, Lord Randolph Spencer-Churchill, ojciec przyszłego premiera Winstona Churchilla.

Churchill był nie tylko mózgiem całej operacji, był również osobiście odpowiedzialny za wycinanie na ich ciałach masońskich symboli i znaków, podczas gdy usuwaniem organów zajmował się chirurg William Gull.

Zabójcy dzięki pomocy Warrena odnaleźli miejsca zamieszkania szantażystek, następnie przystąpili do planowania ich egzekucji. Rytualna seria rozpoczęła się 31 sierpnia 1888 od Mary Ann Nichols. 8 września zginęła Annie Chapman.

Każda z kobiet była zwabiana do powozu, następnie mordowana i okaleczana w rytualny sposób.  Miał on być podobny do sposobu zabicia legendarnych „Juwes” (inna wersja angielskiego „Jews” , Żydów -znaczenie słowa wyjaśnione później), Jubela, Jubelo i Jubeluma, morderców budowniczego I Świątyni Jerozolimskiej Hirama Abiffa, wielkiego bohatera masońskich opowieści. Ich gardła zostały podcięte poprzecznie, ciała otwarte a organy wyrzucone przez lewę ramię.

30 września dokonano 2 kolejnych morderstw, lecz tej nocy nie wszystko poszło tak jak należy. Podczas przenoszenia ciała pierwszej ofiary Lizzie Stride na Berner Street ktoś ich zobaczył, więc musieli porzucić ciało przed ukończeniem rytualnego okaleczania.

Według Sickerta druga ofiara tej nocy, Catherine Eddowes, została zabita w wyniku pomyłki. Dopiero po czasie dowiedzieli się, że biedna Catherine żyła przez jakiś czas z mężczyzną imieniem John Kelly i często używała jego nazwiska, przez co mordercy zidentyfikowali ją błędnie jako przywódczynię szantażystek Mary Kelly.

Ta pomyłka mogła drogo kosztować całą grupę. Wierząc, że jest to koniec ich misji, odpowiednio zajęli się ciałem Catherine (okaleczając ją mocniej niż poprzednie ofiary) i porzucili ją na Mitre Square naprzeciwko loży masońskiej, w pobliżu Whitechapel Road.

Na pobliskiej ścianie napisali kredą masoński slogan mający być postscriptum do całej ich obrzydliwej misji. Jeden z policjantów skopiował ten napis do swojego notesu:

„The Juwes are    
the men that    
will not    
be blamed    
for nothing.”

(„Żydzi” są tymi których nie obwini się o nic)

 

ripp

victorianripper.niceboard.org

 

Gdy na scenę morderstwa przybył sir Charles Warren, ku kompletnemu zaskoczeniu jego ludzi rozkazał zmyć kredowy slogan ze ściany. Jako powód podał to, że nie chce on prowokowania zamieszek wymierzonych w społeczność żydowską (lokalna społeczność już wcześniej zdążyła obwinić o morderstwa Żydów), lecz według Sickerta chodziło o to, że zbyt wielu obserwatorów mogło rozpoznać prawdziwe przesłanie napisu i zidentyfikować słowo „Juwes” nie jako zwykłych Żydów (Jews), lecz trzech Żydów z masońskiej legendy o budowniczym, a przez to powiązano by morderców z masonami.

Po tym wydarzeniu minęło prawie półtora miesiąca, była to najdłuższa przerwa w serii zabójstw podczas których grupa łowcza szukała prawdziwej Mary Kelly. W międzyczasie plotki o udziale w morderstwach masonerii i rodziny królewskiej przybierały na sile. 9 listopada w końcu wytropiono Mary. Ponowne użycie powozu było zbyt ryzykowne, dlatego Mary zabita została w swoim mieszkaniu na Dorset Street i okaleczona znacznie mocniej niż poprzednie ofiary. Jej gardło poderżnięto, ciało pocięto na części, a organy wewnętrzne porozrzucano w rytualny sposób po całym pokoju.

Istnieje pewien policyjny portret pamięciowy ostatniej osoby widzianej z żywą Mary i przedstawia osobę niezwykle podobną do samego lorda Randolpha Spencer-Churchilla. Oczywiście ten trop został szybko odrzucony przez policję kontrolowaną przez masońskich zwierzchników.

Historia jest tym ciekawsza, że według pamiętników Abberline’a, J.K. Stephen sam zgłosił się na policję, wyjawił wszystko i zgodził się przyjąć na siebie część winy. Nie zastosowano jednak aresztu wobec Stephena, został zwolniony i nie postawiono mu żadnych zarzutów. W tym momencie Abberline zrezygnował ze stanowiska w policji i odszedł na emeryturę w proteście przeciwko nie podjęciu żadnych działań i korupcji części policjantów. W archiwach Scotland Yard ciągle istnieją utajnione dokumenty związane ze sprawą a które nie mają prawa ujrzeć światła dziennego.

Gdy książe Eddy dowiedział się o lobotomii swej żony, załamał się nerwowo i nigdy nie był już tą samą osobą.

Gdy o lobotomii tej dowiedział się Sickert, uciekł z kraju i kupił rezydencję we francuskim Dieppe w celu ochrony dziecka Annie, Alice. Gdy Alice dorosła została kochanką Sickerta i urodziła mu dziecko imieniem Joseph Sickert –  to właśnie Joseph przetrzymywał pamiętniki inspektora Abberline’a przez 50 lat, po tym jak dostał je od ojca.

 

NIEZWYKŁY LOS KSIĘCIA EDDIEGO

 

W międzyczasie zdrowie psychiczne Eddiego było już w bardzo złym stanie, a on sam oddany został w opiekę hrabiemu Strathmore, właścicielowi zamku Glamis w Szkocji. Rodzina królewska skłamała obwieszczając światu, że Eddy zmarł w wieku lat 28, 14 stycznia 1892 z powodu grypy, podczas gdy Eddy żył i przetrzymywany był w Balmoral Castle, aż zdecydowano się wysłać go do Glamis.

Balmoral leży na wysokości ok. 1000 stóp (300 metrów) nad poziomem morza i otoczony jest przez klify. Miejsce to wybrano nie bez przypadku, gdyż zaplanowano tam morderstwo Eddiego. Został zabrany na spacer przez Randolpha Churchilla i woźnicę Johna Netleya, a następnie zepchnięty ze szczytu klifu [jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało, tłumacz tego tekstu też „spadł” kiedyś z klifu w North Yorkshire – przyp. Rad]. Ku zaskoczeniu wszystkich, książę przeżył i po upływie dwóch dni doczołgał się z powrotem do Balmoral, gdzie znaleziono go pod drzwiami.

Zdecydowano, że najlepszą opcją będzie trzymanie go przez resztę życia u hrabiego Strathmore, który chciał w zamian tylko jednego- by jedna z jego córek mogła ożenić się z przyszłym królem Anglii.

Eddy zmarł w roku 1933, 41 lat po jego śmierci „oficjalnej”. Przez ten czas matka odwiedziła go tylko raz, zrobiła mu jednak fotkę którą wysłała swojej kuzynce. Fotografia ta ciągle istnieje i pokazuje znacznie starszego Eddiego malującego obraz.

Życzenie hrabiego Strathmora zostało spełnione w 1923 roku, gdy lady Elżbieta  Bowes-Lyon (córka hrabiego, ur. 1900) poślubiła przyszłego króla Jerzego VI, który wstąpił na tron po abdykacji swojego brata Edwarda VIII.

Jerzy przejął tron w 1936, a Elżbieta została królową. Elżbieta oczywiście znana jest bardziej jako Królowa Matka, matka obecnej królowej Elżbiety II. Zmarła w 2002, nigdy nie wyjawiając historii księcia Eddiego.

Księżna Diana również należała do rodu „Spencerów”, rodziny która służyła monarchom od wielu pokoleń. Miała wspólnych przodków z lordem Randolphem i Winstonem Churchillem. Randolph znany był również jako wprawny praktykant okultyzmu. To on miał przerzucać organy wewnętrzne ofiar przez lewę ramię, zgodnie z protokołem masońskiego rytuału.

Tak wygląda historia prawdziwego Kuby Rozpruwacza. Historia ta musi być znana obecnemu establishmentowi, lecz jak zawsze, wspierają się nawzajem w celu ukrywania prawdy. Wszystkie teorie które wyrosły wokół tego tematu, wszystkie filmy, dokumenty i programy TV mające podobno zajmować się poszukiwaniem prawdy, są jedynie zasłoną dymną, mającą na celu dalsze zaciemnianie i komplikowanie sprawy morderstw i tuszowanie udziału w nich przedstawicieli elit. Jest to kolejny przykład na to, z jaką łatwością zniekształca się zarówno przeszłość jak i obecną rzeczywistość.

Spuścizną udziału w tych rytuałach Spencerów była funkcja premiera dla syna Randolpha, Churchilla, oraz małżeństwo lady Diany Spencer z księciem Walii Karolem III. Urodziła ona później następcę tronu Williama V i jego brata Harrego, następnie pozbyto się jej w roku 1997, gdy została rytualnie zamordowana w Paryżu.

 

c.2011 John Hamer


Książka z 1999„The Ripper and the Royals” Melvyna Fairclougha również zajmuje się tymi pamiętnikami. John Hamer jest wdzięczny dla Chrisa Everarda i jego badań. Chris jest brytyjskim reżyserem alternatywnym, twórcą filmu o deprawacjach popełnianych przez rodzinę królewską na przestrzeni wieków.

 

Advertisements

3 comments on “Kuba Rozpruwacz ojcem Winstona Churchilla

  1. W prasie niemieckiej czytałem, że 31.08.1997 do Paryża przybył szef angielskiej służby MI5…i nic więcej na ten temat /o komentarzy/..resztę pozostawiono inteligencji czytelników. „Wypadek” Diany był w nocy z 31.08 na 1.09…i wszystko jasne…

Możliwość komentowania jest wyłączona.