Tajne misje USA: 10 najbardziej złowieszczych emblematów

 

VigilantCitizen, tłumaczenie: Radtrap (04.07.2011)

Emblematy i naszywki używane są przez wojskowe i kosmiczne projekty do identyfikacji i opisu celów misji oraz jej zespołu. Tradycja ta istnieje również w mrocznym światku tajnych projektów zajmujących się wojną psychologiczną (PSYOPS), gdzie każda misja (projekt) otrzymuje własny znak. Oznakowania te zawierają symbolikę mogącą szokować wielu ludzi: tajemne i zaszyfrowane hasła, symbolikę okultystyczną, odniesienia do tajnych stowarzyszeń, czasami również niewyszukany czarny humor.

W roku 1965 NASA zaczęła stosować naszywki do identyfikowania wszystkich swoich misji i symbolizowania ich celów. Każdy lot kosmiczny posiada emblemat zaprojektowany przez załogę, członków zespołu i oficjalny zespół projektantów. Emblematy te są z dumą pokazywane i noszone przez astronautów NASA i resztę personelu związanego z lotami załogowymi oraz bezzałogowymi.

Różne naszywki NASA

 

Od tamtej pory inne organizacje związane z podróżami kosmicznymi i tajnymi operacjami również zaczęły stosować naszywki, włączając w to projekty wojny psychologicznej (propagandowej): CIA i Departament Obrony i Krajowego Biura Rozpoznania (NRO). Co podróże kosmiczne mają wspólnego z wojną psychologiczną? Satelity szpiegowskie. Od roku 1960 NRO (którego istnienie potwierdzono i odtajniono dopiero w 1992) wysłało na orbitę tuziny satelitów szpiegowskich, zbierających ogromne ilości informacji o amerykańskich sprzymierzeńcach, wrogach i obywatelach.

Jest praktycznie niemożliwe aby uzyskać informacje o tych najbardziej utajnionych projektach wojskowych, jednakże ich naszywki dają nam wgląd w atmosferę świata PSYOPS. Nawet ludzie nie mający zbyt dużej wiedzy o okultystycznej symbolice odczują te specyficzne, mroczne „wibracje” emanujące od tych emblematów. Przepełnione dziwnymi symbolami, stworzeniami, mrocznymi łacińskimi zwrotami, a nawet wyjątkowo ciężkim, czarnym humorem, naszywki te pokazują nam stan umysłu ludzi którzy je zaprojektowali i dumnie noszą.

Pionierem badań w tym temacie jest Trevor Paglen, który w roku 2008 wydał książkę “I Could Tell You But Then You Would Have to be Destroyed by Me: Emblems from the Pentagon’s Black World. Dzięki setkom wniosków opierających się na Prawie do Informacji, otrzymał on i przeanalizował 40 takich naszywek. Fragmenty recenzji jego książki:

“Ikonografia wojska USA. Nie tego oficjalnie znanego wojska, z odznaczeniami i medalami, lecz sekretnego światka czarnych projektów (black ops), mogącego zajmować się lub też nie kontaktami z obcymi, budowaniem niewykrywalnych samolotów szpiegowskich i eksperymentujących z materiałami wybuchowymi przy których bomba atomowa wygląda jak fajerwerki. Tutaj, te tajemnicze postaci i utajniona symbolika łączy się z intrygą sięgającą głębiej niż ranga, kompania i oddział.”

-UTNE Reader

“Oczywiście, tworzenie naszywek dla tajnych operacji brzmi jak żart… ale prawdę mówiąc dzisiaj wszystko jest możliwe. Wojskowe emblematy zazwyczaj przedstawiają symbolikę heraldyczną – niektóre związane są z historią, inne przedstawiają znaną nam współczesną sztukę, postaci z komiksów, lecz te enigmatyczne znaki Czarnych Projektów, w wielu przypadkach zaprojektowane przez członków tych zespołów, są bardziej osobiste i bardziej niepokojące niż pozostałe.”
—Steven Heller, The New York Times Book Review

Od momentu wydania tej książki ujawniono więcej dziwnych emblematów, równie dziwnych jak te pierwsze. Jeśli naszywki te mają przedstawiać „wartości załogi i cele misji” to powinniśmy czuć się nieswojo.

 

Przed wami top 10 złowieszczych emblematów:

 

#10 – Twarz obcego

TENCAP jest skrótem od “Tactical Exploitation of National Capabilities”( Taktyczna eksploatacja krajowych możliwości) i jest zbiorem programów związanych z planowaniem działań wojennych.

“Zadaniem programu AF TENCAP jest eksploatacja obecnego i przyszłego potencjału istniejących krajowych, komercyjnych i cywilnych projektów kosmicznych i przekazanie tego potencjału walczącej armii tak szybko jak to możliwe.”
– źródło

W PSYOPS, “Special” prawie zawsze oznacza tyle co „czarne” lub ściśle tajne. Czy zwrot „ściśle tajne” w statucie misji ma coś wspólnego z twarzą kosmity na naszywce? Fraza na dole naszywki na pewno im nie pomaga- zwrot “Oderint Dum Metuant” jest kojarzony z Kaligulą, rzymskim cesarzem z pierwszego wieku naszej ery, który stał się synonimem deprawacji, szaleństwa i tyranii. Oznacza on „Niech nienawidzą tak długo jak się boją”.

 

#9 Wszystkie twoje bazy należą do nas

Gigantyczny i zły smok schodzi na Ziemię, przynosząc ze sobą destrukcje z przestrzeni kosmicznej. Niezły sposób na opisanie misji kosmicznej. W symbolice PSYOPS smok oznacza wystrzelenie satelity wywiadowczej; powierzchnia smoczych skrzydeł symbolizuje duży, pokryty złotą folię talerz antenowy satelity zbierający szereg różnych informacji z powierzchni planety. Zwrot “Omnis Vestri Substructio Es Servus Ad Nobis” można przetłumaczyć na „Wszystkie twoje bazy służą nam”. Nie ma to zbyt wiele sensu chyba, że uznamy świat jako własność ludzi którzy stworzyli tą naszywkę. Fraza ta przypomina też old-schoolową grę internetową Segi z 2002 i jej dość słaby przekład na angielski.

Ta aluzja do popkultury jest i śmieszna i niepokojąca… Jestem pewien, że oni naprawdę myślą, że wszystkie bazy należą do nich.

 

#8 Hymn do Pana

Satelita PAN została wystrzelona we wrześniu 2009 i jest tak tajna, że żadna z militarnych i rządowych organizacji nie przyznała się do jej zbudowania.

“Rakieta United Launch Alliance Atlas V została wystrzelona z PANem, objętą klauzulą tajności satelitą należącą do rządu USA. Start odbył się o czasie, na początku trwającego 2 godziny i 9 minut okienka startowego o 21:35 czasu Greenwich (17:35 czasu lokalnego). Co jest niespotykane przy rządowych satelitach, agencja odpowiedzialna za operowanie satelitą nie została ujawniona.”
– Nasa Space Flight

Wg naszywki zwrot PAN oznacza “Palladium at Night” (Palladium nocą), gdzie Palladium oznacza prawdopodobnie srebrnobiały metalowy element znajdujący się w satelicie. Misja jest tak tajna, że niektórzy żartują sobie iż PAN oznacza “Pick a Name”(Wybierz nazwę). Zwróćcie uwagę na znak pytania znajdujące się na dole naszywki.

PAN jest również starożytnym rogatym bożkiem ważnym dla okultyzmu i mającym dziwne powiązania z historią kosmonautyki USA.

Antyczny Pan, bóstwo natury z atrybutami fallicznymi. Czy tylko ja tak mam, czy wam naszywka PAN też się… kojarzy?

Jack Parsons, amerykański pionier badań nad napędem rakietowym, często uznawany za tego który „wysłał” USA w kosmos (jeden krater na Księżycu został nazwany na jego cześć), był również znanym okultystą. Był prominentnym członkiem Ordo Templi Orienti (O.T.O.), okultystycznego tajnego stowarzyszenia założonego przez Aleistera Crowleya. Nie widzący konfliktu między swoją profesją a fascynacją okultyzmem, Parsons znany był z tego, że intonował poemat Crowleya „Hymn do Pana” przed każdym testowym odpaleniem rakiety.

“Parsons potrafił tańczyć i recytować poezje -zazwyczaj „Hymn do Pana” Crowleya -przed testowymi startami.”
– Goeffrey Landis, The Three Rocketeers

Czy Pan jest ciągle przyzywany podczas startów rakiet?

 

#7 Supra Summus

Naszywka związana ze startem jednego ze szpiegowskich satelitów NRO. Wielu już rozpoznało najważniejszy symbol Illuminati: niedokończona piramida i wszystkowidzące oko. Te wszystkowidzące oko najwyraźniej potrzebuje pomocy: potrzebuje szpiegowskich satelitów by widzieć nawet więcej niż już widzi.

“LMA”na dole zapewne odnosi się do Lockheed Martin Aerospace, będącej dużą firmą Wielkiego Brata współpracującą z CIA, NRO, NSA i IRS.

Nad Okiem napisano “Supra Summus”, co można przetłumaczyć jako „Najwyższy z najwyższych” lub “Most Superior and Highest”co tylko potwierdza ich wyjątkowo zdrowe poczucie wartości.

Podobna symbolika znajduje się również w innych misjach satelit NRO.

NROL-32.

#6 Mroczny koleś o dwóch twarzach

23-ci Space Operations Squadron (23 SOPS) jest formacją wojsk lotniczych USA stacjonującą w New Boston Air Force Station w New Hampshire. Naszywka z ich uniformów przedstawia tajemniczą postać w kapturze, spoglądającą na Ziemię swoimi naprawdę dziwnymi oczyma i obserwującą przede wszystkim kontynent amerykański. Nie jest to jednak najważniejsza część tego emblematu. Jeśli przyjrzycie się bliżej czarnym konturom jego czarnej twarzy, zobaczycie drugą twarz ze spiczastym nosem i uszami spoglądającą na lewo. Który z tych dwóch kolesi jest bardziej niepokojący?

“Semper Vigilans” oznacza “Zawsze Czujny”. W kontekście symboliki tej naszywki jest to… niepokojące.

 

#5 Sieć

Nosisz się z zamiarem sprzedania swojego mieszkania, zostawienia wszystkiego za sobą i wydostania się z „sieci”? Tylko spróbuj, a ten rycerz może odciąć ci głowę. To i tak pewnie by się u nas nie udało. Przyjrzyj się temu emblematowi, tam nie ma jak wydostać się z „sieci”. Przedstawia on sieć informacyjną, o której od lat mówią ludzie od teorii spiskowych.

Defenders of the Domain (Obrońcy Domeny) są podgrupą NSA posiadającą w swoich szeregach ludzi „którzy są na linii frontu tworzenia strategii i planowania oraz realizowania założeń w Wydziale Informacji. Są prawdziwymi liderami w świecie bezpieczeństwa cybernetycznego.” Innymi słowy monitorują sieć internetową przy użyciu najnowocześniejszej technologii.

Rycerz z mieczem reprezentuje Templariuszy, grupy krzyżowców która założyła tajne stowarzyszenie. Rycerz ten ma być reprezentacją spadkobierców tajemnic Templariuszy, współczesnych Iluminatów.

 

#4 Węże NRO

Kolejny tajemniczy emblemat od NRO. Nie wiemy nic o programie który reprezentuje ta naszywka, jedynie to, że przedstawia on trzy węże oplatające naszą planete, co daje nam te specyficzne uczucie ciepła w żołądku. Łacińska fraza “Nunquam Ante Numquam Iterum” znaczy „Nigdy wcześniej, nigdy więcej”. Co nigdy się nie wydarzyło i nigdy się nie powtórzy? Ciekawe czy kiedykolwiek się tego kiedyś dowiemy.

 

#3 Mógłbym ci powiedzieć…

Dobrze wiesz, że misja jest ściśle tajna w momencie, kiedy nie używa się nawet jednego mrocznego symbolu do jej opisania. Ta naszywka została zaprojektowana dla ogółu „czarnych projektów” przeprowadzanych przez Czwarty Szwadron Testów Powietrznych i Ewaluacji (VX-4). Łacińskie “Si Ego Certiorem Faciam … Mihi Tu Delendus Eris” można przetłumaczyć na „Mógłbym ci powiedzieć… lecz wtedy musiałbym cię zabić.” Ludzie którzy tworzyli ten emblemat zapewne nie żartowali i mimo lekko dowcipnego tonu byli przy tym śmiertelnie poważni.

Jest w tym haśle coś więcej. Wg Paglena, te hasło jest stworzone w specyficzny sposób, tak aby odnosiło się do pewnych greckich i rzymskich tekstów.

“Łacińska fraza Si Ego Certiorem Faciam … Mihi Tu Delendus Eris można  przetłumaczyć mniej więcej na hasło często stosowane i przypisywane Czarnym Projektom: „Mógłbym ci powiedzieć, ale wtedy musiałbym cię zabić.”

Fraza nie jest jednak typowa, gdyż spisana jest w, nazwijmy to, pasywny sposób: bardziej dosłownym tłumaczeniem powinno być „Mógłbym ci powiedzieć, lecz wtedy musiałbyś być zniszczony przeze mnie.” Przez pisownie tego typu twórcy emblematu tworzą dwa odwołania; pierwsze do greckiej bogini Eris, o której pisał Homer w Czwartej Księdze Iliady: “[Eris] Trwoga i Zgroza i wiecznie wzburzona, zawzięta niezgoda, co towarzyszką jest i siostrą Aresa, zabójcy mężów. Na razie niewielka, lecz potem dorasta i sięga głową do nieba powały, chociaż stąpa przy tym po ziemi. Wtedy pomiędzy nich także rozterkę im wspólną rzuciła, błądząc pomiędzy tłumami i jęki wzmagając człowiecze.”

Fraza ta i jej bierna konstrukcja przynosi również skojarzenia ze słowami rzymskiego senatora z II wieku n.e. Katona Starszego, który wszedł do senatu powtarzając słowa: Carthago delenda est—”Kartagina musi być zniszczona”. W 149 roku n.e. Katon dopiął swego, a Rzym zaatakował te afrykańskie miasto, zlokalizowane niedaleko współczesnego Tunisu. Trzy lata po rozpoczęciu wojny rzymskie wojska zdobyły Kartaginę, zburzyły jej mury i sprzedały jej mieszkańców w niewole. Po decyzji senatu głoszącej, że już nikt więcej nie może zamieszkać w tym miejscu, legendy głoszą,  że Rzymianie przysypali tą ziemię solą tak by upewnić się, że pozostanie ona pustkowiem.”
– Source

Tak więc naszywka nie zawiera zwykłej groźby śmierci: odwołuje się do „zguby/gniewu z przestworzy”, języka mitologicznego, który może zmienić twoje miasto w pustkowia na wiele pokoleń. To jest dopiero groźba!

 

#2 „Get Your Kicks on 66”

Program z Minotaurem związany jest z kolejnymi tajnymi satelitami wystrzelonymi dla NRO. Minotaury są stworzeniami o byczej głowie znane z greckiej mitologii, zawsze wściekłe, agresywne i brutalne. Fizys Minotaurów jest bardzo podobny do przedstawień bliskowschodniego bożka Molocha, demona o ludzkim ciele i głowie byka któremu składano ofiary z dzieci (tak się składa, że czczenie Molocha i palenie noworodków praktykowane było we wspomnianej wcześniej Kartaginie).

Moloch

Na tym emblemacie NROL-66 czerwony Minotaur (tak jakby startował prosto z piekła) trzyma znak drogowy legendarnej autostrady 66. Ciężko nie zobaczyć aluzji do diabła (często przedstawianego jako czerwona postać) i liczby 666.

 

Utwór Get Your Kicks on 66

 

Wg niektórych badaczy okultyzmu, autostrada 66 została stworzona z zamysłem zrobienia z niej trasy „okultystycznych pielgrzymek”.

“Słynna amerykańska autostrada 66 została zbudowana z funduszy masonerii, w celu wysłania  dużych grup kierowców i motocyklistów w samoistną, wręcz mistyczną podróż.

Route 66 zaczynała się przy Fontannie Buckingham w Chicago, blisko Uniwersytetu w Chicago i jego budynku w którym umieszczona jest kolekcja azteckich, rytualnych inkunabułów. Kończyła się zaś w Barstow w stanie Kalifornia, na pustyni Mohave, która dla masonerii jest kosmicznym cmentarzem świata zachodniego, ostatecznym celem podróży Anubisa, celestialnego szakala, znanego też jako Psia Gwiazda- Syriusz (patrz Giorgio de Santillana andHertha Von Dechend, Hamlet’s Mill: An Essay on Myth and th Frame of Time, strona 358).

Jeśli ta wersja Drogi nr 66 odwołuje się jakoś do średniowiecznych tras pielgrzymek, gdzie bardziej pasuje jazda na wielbłądzie niż w samochodzie, to jest na to wyjaśnienie. Większość Drogi 66 zbudowano na drodze ubitej w roku 1857 przez porucznika Edwarda Beale i jego karawane U.S. Camel Corps (wielbłądziego korpusu).
– Michael A. Hoffman II, Secret Societies and Psychological Warfare

 

#1 Diabeł którego znasz

Naszywka związana z projektem NROL-49 obrazuje feniksa powstającego z płomieni z flagą USA jako tłem. Łaciński zwrot “Melior Diabolus Quem Scies” znaczy „Diabeł którego znasz”, co odwoływać się ma zapewne do znanego powiedzenia „Lepszy diabeł którego znasz, niż ten którego nie znasz”. Wg NASA powiedzenie te odnosi się do próby zastąpienia ich starych systemów nowym, co zakończyło się niepowodzeniem.

“Naszywka związana z projektem NROL-49 obrazuje feniksa powstającego z płomieni ze słowami “melior diabolus quem scies”, co można przetłumaczyć jako „lepszy diabeł którego znasz”, co oznacza powrót do starego systemu poprzedzony porażką przy próbie jego zastąpienia.”
– źródło

Raczej dziwny dobór słów jak na rządową agencję, lecz pasujący do tego opartego na piekielnych i mistycznych motywach, światka symboli projektów PSYOPS.

NROL-49 przed startem.


Inny emblemat powiązany z misją NRO-49 ukazuje satelitę jako skrzydlatą postać (opisaną przez ludzi z NASA jako diabeł imieniem Betty) trzymającą trójząb i klucz.

“Obraz diabła znajduje się na emblemacie misji. Stara tradycja nadawania rakietom imion została odnowiona; Delta 352 nazwano „Betty” a Atlas V wystrzelony z Vandenbergu w zeszłym roku ochrzczono jako „Gladys”.
– jw.

Naszywka pokazuje księżyc (może kometę?) częściowo przykrywający Ziemię. Na powierzchni tego ciała niebieskiego znajdują się litery. Co oznaczają? Na dole emblematu znajduje się łacińskie“Primoris Gravis Ex Occasus”. Primoris oznacza „pierwszy”, Gravis „ważny, ciężki lub poważny” a Occasus „zachód Słońca, upadek”. Cokolwiek to znaczy mamy tu do czynienia z czymś… mrocznym. Betty jest jak odwieczna ciemność otoczona płomieniami, częściowo przykrywająca Słońce. Mamy też szare ciało niebieskie zbliżające się do Ziemi… i ciągle mówimy o satelicie szpiegowskiej. Ok…

 

Co jeszcze?

 

Mamy znacznie więcej ciekawych naszywek w świecie PSYOPS:

Czarodzieje kontrolujący Ziemię poprzez magię. Czy magya (magick) ciągle jest częścią startów rakiet tak jak za czasów Jacka Parsona i jego O.T.O.?
Co oznaczają litery na dole tej naszywki? Nie twój pierdolony interes. No przestań, przecież nie chcę ciebie obrazić… to jest właśnie to, co oznaczają te litery: None Of Your Fucking Business.

Kolejna naszywka NRO, sumująca jakby wszystko to co przedstawiono powyżej. Satelita szpiegowska przedstawiona jako zły smok dominujący nad planetą, trzymający ogonem wielki diament. Nie wygląda na zajętego problemem naszej prywatności oraz innymi szczegółami tego typu.

 

 

Konkluzja

 

Nie jest możliwym wiedzieć co dokładnie oznaczają symbole w tych emblematach tajnych misji, dają one jednak wgląd w filozofię, stan umysłu i przeszłość ludzi którzy je stworzyli. Magowie kontrolujący Ziemię, węże otaczające planetę, złe smoki… tak widzą samych siebie i swoją pracę. Czy nie powinniśmy zwrócić na to uwagi? Ktoś powie, że te symbole mają oznaczać amerykańskich wrogów. To mogłoby być prawdą, ale zważcie na to, że większość satelitów wystrzelonych przez NRO ma za zadanie szpiegować Amerykę Północną i nawet naszywki to pokazują.

Jedna rzecz jest pewna, emblematy te są najszczerszym opisem tajnych misji jaki mamy. Większość tych naszywek nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego i przedostać się do opinii publicznej. Ich symbolika nie mówi o przynoszeniu demokracji i światła dla naszego świata -pokazują Ziemię w sieci, łańcuchach, płomieniach, kontrolowaną przez smoki i węże, grożą innym śmiercią i zniszczeniem.

Okultystyczna symbolika pokazuje nam powiązania tych organizacji ze światem tajnych stowarzyszeń, której członkowie są wynoszeni i obsadzani tam, gdzie wymaga tego „góra”. Pokazują nam, że ci ludzie „wiedzą”, są wtajemniczeni. A ci którzy nie wiedzą, niewtajemniczone masy, profani, nie są tam mile widziani.

“Procul Este Profani”: “Zachowaj dystans, ty który jesteś niewtajemniczony.”

 

Źródła

 

19 comments on “Tajne misje USA: 10 najbardziej złowieszczych emblematów

  1. Pingback: Info 8.07.2011 « Stop Syjonizmowi

  2. Piłem wielokrotnie heinekena, ale dopiero ostatnio rzuciło mi się w oko jego logo, otóż odwrócona butelka przedstawia z liter „e” trzy szóstki i można by to uznac za zbieg okoliczności, gdyby nie znajoma gwiazdka pod nimi:

    .

    Znaki są dosłownie wszędzie…

    • 666 trade mark, czyli znak-znamię handlowe, towarowe, stosowane przy kupnie i sprzedaży, biblijne 666 z Apokalipsy Jana 13. Co na to ludzie uważający, że znamię bestii nie będzie związane z kupnem i sprzedażą, chociaż rozdział 13. wyraźnie o tym wspomina? Wg mnie będzie to podskórny chip na ręce i do tego tatuaż. Druga opcja umieszczenia chipu to czoło, jak woli przyszły denat.

  3. @radtrap coś mnie olśniło. czytajcie i poprawcie mnie jeśli się mylę.

    to logo pepsi zostało zaprezentowane w Polsce (w innych krajach pewnie wcześniej) może ze 2-3 góra 4 lata temu , prawda? i rzeczywiście odwrócony napis „pepsi” pisany tą czcionką co na zdjęciu, wygląda jak „is ded”. a teraz aktywujcie swoją pamięć do 10 lat wstecz i przywołajcie wydarzenia w Polsce – takie same logo jakie teraz obama używa, było używane przez Leppera jako logo Samoobrony – oczywiście już od dawna nie jest, bo zmienił na inne. Po zmianie loga w Polsce pojawiły się puszki pepsi z nowym logo i czcionką – czyli to co jest na zdjęciu. A w tym roku Lepper „popełnił samobójstwo”. Pragnę przypomnieć że wśród polskich polityków też jest kilku związanych z „elitą tego świata”, np. Andrzej Olechowski należał do Grupy Bilderberg ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Olechowski ). Tak więc toksyczne sieci Illuminati rozpościerają się także nad Polską – od dawien dawna ściślej mówiąc.

  4. Na pewno? Ja pamiętam że Samoobrona kiedyś miała podobne logo ale nie jestem w stanie tego dowieść bo np. w google nie byłem w stanie znaleźć starego loga


  5. .
    Logo Alfa Romeo, wcześniejsze wersje loga rozwiewają koncepcję jakoby dziecko nie zostało zjedzone przez smoka. Przemycona jest też cyfra 8 w pierwszym dziwnym zagięciu smoka oraz na pierwszych trzech logach – węzeł, lina, również cyfra 8 jako ozdobnik między napisami.

    Dr Pepper – Dr red de(a)d – stara wersja loga

    .

    6o6a6ola

    .

  6. Burn > urn. Być może naciągane, lecz jak dla mnie płomień jest odwrócony.
    Po pierwsze płomień z zapałki czy świeczki jest ciemniejszy na dole, biały staje się od połowy/góry i przy samym końcu lekko ciemnieje. Po drugie płomienie z dwóch źródeł blisko siebie łączą się ze sobą podobnie jak woda. Jeszcze nie widziałem małego płomienia który by się rozdzielał.
    [img]http://i1142.photobucket.com/albums/n606/letip-kelaini/burn2.gif[/img]
    Jeśli faktycznie ktoś zrobił to celowo, to powinno znaleźć się coś, czego nie zauważyłem. Grobowo to wygląda ogólnie… jak znicz w nocy na cmentarzu…. a tyle tego świństwa w życiu wypiłem…

  7. W hinduistycznych świętych księgach jest opisany odwieczny konflikt między dwiema frakcjami półbogów z których jedna znana jest jako Garrudowcy (w heraldyce orzeł z 1 głową) a drudzy jako Nagi (smoki, węże, drzewa). Według legend Garrudowcy mający bazę na Księżycu pokonali konkurencyjną frakcje w wielkiej wojnie. Patrząc po zaprezentowanych emblematach jak i zamieszaniu przy lotach kosmicznych na Księżyc należy założyć, że:
    – ludzie z tajnych bractw znaleźli sposób na skorzystanie z wiedzy NAG, są przez nie wykorzystywani do zemsty;
    – wespół szykują podbój Księżyca i pokonanie konkurencji (spodki nazi, etc).
    – to co znamy jako globalizacja (NWO) jest tylko likwidacja przyczółków Garrudowców na Ziemi wraz ze współpracującymi z nimi rządami.

  8. Przerażające i chore. Dlatego, w działaniu, któremu hołduję nie ma i nie będzie żadnych znaków, sztandarów i naszywek, aby za prawdziwością i prawością dzieła przemawiały czyny.

  9. Ta ja też dodam coś od siebie, może trochę naciągane, ale skoro już się bawimy w symbole… Mamy teraz nowoczesne telewizory wysokiej rozdzielczości o enigmatycznej nazwie roboczej 4K ULTRA. W kabale liczba 40 oznacza „M” lub „MEM” – z ang. „pamięć”. Jeśli odciąć nic nie znaczące „0” dostajemy MK ULTRA czyli stary dobry i wciąż udoskonalany program kontroli umysłów…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s