saint-graal

Stanisław Bulza: Graal (Część I)

 

Źródło: polishclub.org

Mity są stałym składnikiem kultury prawie wszystkich starożytnych ludów. Bohaterami mitów byli herosi, bogowie, demony, ludzie obdarzeni nadprzyrodzonymi właściwościami, ale również przedmioty. Ich formą wyrazu często bywa alegoria, metafora i symbol. Pełnią funkcje poznawcze, światopoglądowe i religijne. Uzasadniają, wyrażają i kodyfikują wierzenia pogańskie związane z magią, kultem i rytuałem. C. G. Jung, psycholog, jeden z twórców New Age, twierdził, że mity stały się wzorcem dla niezmiennych wyobrażeń tkwiących w „zbiorowej świadomości”. Inny architekt New Age, Mircea Eliade, twierdził, że mit jest „świętą historią”. Badaniami mitów zajmują się rozmaite dziedziny nauki: etnologia, antropologia kulturowa, religioznawstwo, filozofia i psychologia. Jednym z takich mitów, nad którym znaczeniem głowią się pokolenia badaczy jest opowieść o Graalu.

Kielich z Antiochii, srebro. Odnaleziony w 1910 roku. Prezentowany w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

Kielich z Antiochii, srebro. Odnaleziony w 1910 roku. Prezentowany w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Fot. za wikipedia.pl

W 1910 r. w ruinach starej Antiochii znaleziono, wykonany w starożytności, kielich. Przed pierwszą wojną światową został wysłany do USA. W końcu znalazł się w posiadaniu rodziny Kouchakji. Jego właściciel Fatim Kouchakji z Nowego Jorku, przekonany o szczególnym znaczeniu przedmiotu, zwrócił się o wydanie opinii do dr Gustavusa Augustusa Eisena, szwedzkiego uczonego, ponoć będącego autorytetem w zakresie sztuki chrześcijańskiej. Po dziewięciu latach badań, prowadzonych przy pomocy grona pomocników, dr Essen napisał książkę wydaną w dwóch dużych tomach „Wielki Kielich z Antiochii”, w której przedstawił hipotezę, że wewnętrzna cześć kielicha może być naczyniem użytym podczas Ostatniej Wieczerzy. Puchar składa się z dwóch części. Wewnętrzne naczynie, choć jest wykonana ze srebra, to jest zwyczajne, o jajowatym kształcie. Jego krawędź jest wywinięta na zewnątrz w sposób prymitywny i jest pozbawiony wszelkiej ornamentacji. Brzegi tego naczynia są powyginane i powgniatane.

Naczynie to musiało przedstawiać jakąś historyczną wartość, gdyż później zostało oprawione w srebro zdobione motywami kwiatu lotosu o dwóch rzędach płatków, rozwartą spiralę winorośli, w którą wpleciono figury Apostołów i drobne przedmioty charakterystyczne dla owych czasów i indywidualnych cech Dwunastu Apostołów. W 1987 r. Metropolitan Muzeum w Nowym Jorku nabyło kielich za fundusze ofiarowane przez Johna Rockefellera juniora. Kielich od chwili znalezienia stał się tematem wielu burzliwych dyskusji (Thomas Costain, „Srebrny Kielich”, przeł. Irena Wyrzykowska, Wydawnictwo Pelikan, Warszawa 1991).

Leonard Woolley w trakcie wykopalisk w Karkemisz, Syria (wiosna 1913). Fot za wikipedia.org

Leonard Woolley w trakcie wykopalisk w Karkemisz, Syria (wiosna 1913). Fot za wikipedia.org

Jeden z najwybitniejszych współczesnych archeologów Leonard Wooley (1880-1960) w swej książce „W poszukiwaniu przeszłości” na temat tego kielicha zawarł następującą uwagę: „Oto przypadkowi Arabowie kopiąc w ruinach syryjskiego kościoła odkrywają niechcący srebrny puchar ozdobiony rysunkiem odpoczywających postaci, z których część udaje się z dużym prawdopodobieństwem zidentyfikować jako Chrystusa i apostołów. Puchar za pośrednictwem wielu rąk dociera w końcu do Ameryki. Antykwariusze spieszą z wyjaśnieniem, że odkryto go w Antiochii i tam właśnie po raz pierwszy owych uczniów nazwano chrześcijanami, a wszyscy przypuszczają, że ów puchar jest Świętym Graalem, kielichem z Ostatniej Wieczerzy, ozdobionym ówczesnymi portretami apostołów. I pomimo, że puchar został w istocie znaleziony w odległości ponad 160 km od Antiochii, pomimo, że zrobiono go jak świadczy o tym styl pucharu, przynajmniej 300 lat po śmierci Chrystusa, niezwykle trudno jest sprostować pomyłkę, która zdążyła już rozgłosu i stała się przedmiotem dramatycznych sporów”. Jest to opinia wybitnego znawcy tematu. Dlaczego więc świadomie całą historię związaną z tym pucharem zakłamano?

W tej historii, która dotyczy naszych czasów, występuje połączenie dwóch elementów, z których tylko wewnętrzna część jest przypisywana naczyniu z Ostatniej Wieczerzy. Kielich nie jest już łączony z legendą o Józefie z Arymatei, który miał zebrać do niego krew z przebitego boku Chrystusa, lecz z naczyniem z Ostatniej Wieczerzy. Natomiast faktem jest, że Antiochia miała szczególne znaczenie dla chrześcijan, ponieważ zgodnie z tradycją apostoł Piotr ustanowił tu pierwszą gminę chrześcijańską i był jej biskupem.

Odkąd pojawił się Kielich z Antiochii, świat przeżył dwie wielkie wojny, rewolucję komunistyczną w Rosji, Meksyku i Hiszpani, bałkanizację Jugosławii, agresję na Irak, Libię i Serbię. Obecnie zaprowadza się nowy porządek świata.

Bildenberg

David Rockefeller. Fot. printerest.com

David Rockefeller. Fot. printerest.com

Dawid Rockefeller (ur. w 1915 roku) jest najbardziej wpływowym politykiem świata, jest członkiem rządu światowego KLUB 300. Dąży do narzucenia nowego porządku świata. W latach 1949-1985 był dyrektorem Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR), która w 1921 roku wyodrębniła się z brytyjskiego Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

W maju 1945r. została założona przez księcia Bernharda z Holandii za radą Józefa Retingera tajna organizacja elitarna pod nazwą BILDENBERG (GRUPA DE BILDENBERG). Pomocy finansowej organizacji udzielił David Rockefeller. Spotkanie założycielskie odbyło się w hotelu Bildenberg w Oosterbeck w Holandii. Ostatecznym celem organizacji Bilderberg jest ustanowienie rządu światowego, w skład którego wejdą ludzie wszechwładni. Członkowie organizacji bez żadnych legalnych praw wpływają na politykę państw. Organizacja posiada ludzi zarówno w partiach prawicowych i lewicowych. W państwach piastują oni wysokie urzędy ministrów ważnych resortów między innymi w służbach bezpieczeństwa oraz w resortach spraw zagranicznych. W 1973 r. wraz ze Zbigniewem Brzezińskim założył półjawną organizacja o nazwie KOMISJA TRÓJSTRONNA, której celem jest „harmonizowanie stosunków politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturalnych między trzema regionami: Unią Europejską, USA i Japonią.

Książę Bernhard

Książe Bernhard (książę holenderski), niemiecki arystokrata (1911-2004) Fot. za

Książe Bernhard (książę holenderski), niemiecki arystokrata (1911-2004) Fot. za findgrave.com

Założyciel Grupy Bildenberg, książę Bernhard, urodził się w 1911 roku w Jenie w rodzinie niemieckich arystokratów jako Bernhard Leopold Friedrich Eberhard Julius Curt Karl Gottfried Peter zu Lippe-Biesterfeld, syn księcia Bernharda zur Lippe (młodszego brata panującego ówcześnie księcia Lippe w północnej Nadrenii-Westfalii) i baronessy Armgard von Sierstorpff-Cramm. Małżeństwo rodziców nie spełniało wymogów dworu panującego Lippe, w związku z czym nowo narodzony członek rodu otrzymał jedynie tytuł hrabiowski. Wkrótce jednak (jeszcze w 1911) panujący książę Lippe Leopold IV nadał mu tytuł księcia zur Lippe-Biesterfield.

W wyniku I wojny światowej ród utracił panowanie w księstwie. Książę Bernhard spędził młode lata w Prusach Wschodnich, w dobrach rodzinnych Reckenwalde, Nowa Marchia (obecnie Wojnowo w Polsce) koło Zullichau (Sulechów). Tam też zdobył podstawowe wykształcenie; gimnazjum ukończył w Berlinie w 1929. Studiował prawo na uniwersytetach w Lozannie w Szwajcarii i Berlinie. Prowadził rozrywkowy tryb życia, był znany jako miłośnik szybkich samochodów, jazdy konnej i wypraw myśliwskich safari.

Jego młodszy brat Aschwin publicznie poparł politykę Hitlera i NSDAP. W połowie lat 30. książę Bernhard, protestant, pochodzący z rodu książęcego, został zaakceptowany przez królową Holandii Wilhelminę jako kandydat na męża jej córki Juliany, następczyni tronu. Wybór ten wzbudził w Holandii kontrowersje, przyszły mąż Juliany uchodził za zwolennika polityki niemieckiej, która groziła wybuchem wojny na skalę europejską. W czasie spotkania z Bernhardem Hitler wskazywał na szanse sojuszu niemiecko-holenderskiego, którego osoba księcia miała być gwarantem. Przed wybuchem II wojny światowej był krótko członkiem elitarnego oddziału SS, a konkretnie Reiter SS Corps, czyli elitarnej jednostki kawalerii.

W autoryzowanej biografii z 1962 roku książę wyjaśnił, dlaczego wdział czarny mundur oficera zbrodniczej organizacji. Napisał, że przynależność do SS była wówczas w Niemczech warunkiem ukończenia studiów i dopuszczała do egzaminu z tzw. dojrzałości politycznej. Do Reiter SS Bernhard trafił za pośrednictwem swego kolegi Waltera Wunderlicha (syna właściciela znanego w latach 30. berlińskiego pubu), zapalonego automobilisty i „nazisty idealistycznego”. Przyszły książę wystąpił z SS zaraz po zakończeniu studiów. W drugiej połowie lat 30. trafił do Paryża, gdzie pracował w przedstawicielstwie równie kontrowersyjnej, jak się później okazało, niemieckiej firmy czerpiącej korzyści z pracy niewolniczej więźniów – I.G. Farben (Jacek Pawlicki „Gazeta Wyborcza”)

Niedługo przed śmiercią księcia jedna z gazet napisała, że Bernhard należał do nazistowskiej partii NSDAP. Informacji tej nikt nie potwierdził, a książę wypierał się związków z ideologią nazizmu. Książę zaprzeczył też, że rzekomo przekazał Niemcom poufne informacje na temat słynnego desantu alianckiego w Arnhem 17 września 1944 roku. Operacja „Market Garden”, która skończyła się fatalnie dla aliantów, miała zabezpieczyć mosty prowadzące do Niemiec i przyspieszyć zdobycie Berlina. W czasie wojny Berhnard został kontradmirałem i generałem broni. We wrześniu 1944 r. został naczelnym dowódcą holenderskiej armii. Uczestniczył też w podpisywaniu kapitulacji wojsk niemieckich po zajęciu Holandii w maju 1945 roku w Wageningen. Biały goździk w klapie, który nosił w czasie wojny, stał się symbolem holenderskiego ruchu oporu.

Henry Kissinger, Zbigniew Brzezinski i Madeleine Albright. Fot. za stormfront.org

Henry Kissinger, Zbigniew Brzezinski i Madeleine Albright.
Fot. za stormfront.org

Organizował i przewodził konferencji Grupy Bilderberg, tj. spotkaniom poświęconym polityce i gospodarce doby zimnej wojny. Uczestniczyli w nich m.in. sekretarz stanu USA Henry Kissinger, kanclerz Niemiec Willy Brandt, prezydent Francji Valery Giscard d’Estaing czy jeden z wiceprezydentów USA Nelson Rockefeller. Na jednej z konferencji Grupy Bilderberg padła m.in. inicjatywa powołania unii Europejskiej.

Był bohaterem kilku skandali gospodarczych i obyczajowych, przede wszystkim afery Lockheed; w 1976 ujawniono, że miał przyjąć od amerykańskiej korporacji lotniczej milion dolarów łapówki w zamian za wspieranie działalności firmy w Holandii. Afera Lockheed zatoczyła szerokie kręgi i sięgała m.in. nieuczciwej współpracy z rządem argentyńskim Juana Perona. Inny zarzut wobec księcia i jego działalności wysunął Nelson Mandela, domagał się on wyjaśnienia roli funduszu „World Wildlife Fund” w RPA, zarzucając współfinansowanie reżimu apartheidu. Założona w 1961 roku przez Bernharda „World Wildlife Fund” była fundacją ochrony środowiska.

Do skandali politycznych i gospodarczych należy dodać obyczajowe. Książę Bernhard był ojcem dwóch nieślubnych córek, jednej w Paryżu, drugiej w USA. Zmarł po długiej chorobie nowotworowej 1 grudnia 2004, pół roku po śmierci żony.

Celtyckie legendy o Graalu

W średniowieczu opowieść o Graalu została związana z mitem celtyckim o Artusie, a oparta została na legendzie o brytyjskim królu Arturze, który około 500 roku prowadził zwycięską wojnę z Piktami i Sasami. Po raz pierwszy wspomina o nim brytyjski opat Nennius około 800 roku. Wędrujący pieśniarze podejmowali celtyckie legendy i mity i przedstawiali je w nowej szacie średniowiecznej na dworach panów feudalnych. Byli to trubadurzy w Prowansji na południu Francji, truwerzy w północnej Francji, minnesangerzy w Niemczech. Celtyccy bardowie i świat legend celtyckich stanowiły inspirację i wzorzec dla pisarzy literatury średniowiecznej, którzy za bohaterów swych eposów i pieśni obierali rycerzy z legendy o Artusie: Pereca, Parsifala albo Titurela. Motyw Tristana i Izoldy również wywodzi się z legendy celtyckiej. W powieści poetyckiej, a potem prozaicznej sławiono czyny Artura i jego rycerzy, którzy na dworach zachodnich stali się wzorami rycerskiego obyczaju. Rycerze Artura, łagodni i szlachetni, byli obrońcami uciśnionych, zwalczali gnębicieli lub okrutników. Dlatego dwór Artura stał się w pojęciach XII i XIII wieku jednoznaczny z całokształtem dworskiej kultury rycerskiej.

Opowieść o „Świętym Graalu” osiąga szczyt aluzyjnej mistyki. Głęboka treść mistyczna kryje się za tajemniczymi symbolami, krwawiącej włóczni, jaśniejącej czary Graala, panny opłakującej rycerza. Graal jest owiany nimbem tajemnicy. Nie wiadomo, czym jest i jaka kryje się za nim treść. Panna, pytana przez Parsifala, tak mu odpowiada:

„Sir, żadna mnie nie zmusi siła,
Bym tajemnicę wyjawiła,
Choćbyś mnie i sto razy pytał,
To tajemnicą rzecz okryta.
Byłoby nazbyt śmiałe przecie
Mówić o wielkim tym sekrecie.
Żadna go dama, panna nie wyzna
Ani go żaden nie wyzna mężczyzna,
Który jest ślubem z żoną złączony,
Tylko mąż jakiś błogosławiony
Lub ksiądz, co Bogu życie poświęcił,
Odkryć cudowne może zaklęcie,
Którego słuchać nikt nie może.
Aby nie zblednąć, gdy się strwoży,
Nieszczęsny widok, bo drży z jękiem
Człowiek rażony strasznym lękiem”

(Jerzy Gąsowski, „Mitologia Celtów”, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1979).

Jest więc Graal tajemnicą straszliwą, sięgającą sekretów życia i śmierci. W opowiadaniu znajduje się wątek miłosny, który prezentuje wzniosłość i napięcie uczuć, jakich nie zna w tym stopniu współczesny mu dworski romans prowansalski. Wątek ten oparty jest na koncepcji miłości dwojga osób, splecionej w jeden węzeł ze śmiercią. Ukrywa się w tej opowieści wtajemniczenie (sekret) i straszliwa przysięga (ślub). Zawarta jest w niej starożytna symbolika świętego naczynia kultowego, które wiązało się z krwawą ofiarą ku czci Mitry, Kobyle czy Demeter w obrzędach eleuzyńskich (Jerzy Gąsowski, „Mitologia Celtów”, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1979). W obrzędach eleuzyńskich miał miejsce sakramentalny posiłek (opis w trzeciej części).

Celtowie również odprawiali krwawe obrzędy. Juliusz Cezar prowadził siedmioletnią wojnę od 59 r. do 52 r. przed ur. Chrystusa z Celtami zwanymi przez Rzymian Gallami o Galię. Opisał ją w pamiętnikach „Commentarii de bello Galicio”. O krwawych ofiarach Cezar pisze: „Cały lud galijski jest bardzo pobożny. Jeśli ktoś ciężko zachoruje, narażony jest na walki lub inne niebezpieczeństwa, składa pod przewodnictwem i przy pomocy druidów ofiarę z człowieka albo ślubuje to uczynić. Wierzą bowiem Celtowie, że w zamian za jedno życie ludzkie należy ofiarować inne. Również zwierzchność regularnie czyni takie ofiary”.

Camelot – w legendach arturiańskich był to zamek zamieszkiwany przez Króla Artura i jego żonę Ginewrę oraz doradcę króla - Merlina. W zamku znajdowała się komnata z Okrągłym Stołem, wokół którego zbierali się Rycerze Okrągłego Stołu. Fot. za wikipedia.org

Camelot – w legendach arturiańskich był to zamek zamieszkiwany przez Króla Artura i jego żonę Ginewrę oraz doradcę króla – Merlina. W zamku znajdowała się komnata z Okrągłym Stołem, wokół którego zbierali się Rycerze Okrągłego Stołu. Fot. za wikipedia.org

Choć historie o pochodzeniu i dziejach Graala często różnią się między sobą, to opisy poszukiwania relikwii zbudowane zostały według jednego wzorca. Wszystko rozpoczyna się na dworze króla Artura w zamku Camelot. Co ciekawe, to cała historia była spisywana przez kilku poetów, którzy żyli w różnych czasach. Co nie mógł powiedzieć w swoim czasie jeden poeta, ujawniał po jakimś czasie drugi, a potem następny. W ustnej tradycji legenda ta, wyposażona w wątki awanturnicze, utrzymywała się w Walii i Bretanii. Pierwszy wydobył ją na światło dzienne archidiakon benedyktyński Geoffrey of Monmouth, który w latach 1135-1149 zebrał i wydał po łacinie wszystkie opowieści, legendy i mity, w tym również legendę o Arturze pod nazwą „The History of the King sof Britain” (Historia królów Brytanii). Był on pierwszym szerzej znanym autorem, który przedstawił światu historię bohaterskiego króla. W pierwszym rozdziale dzieła Geoffrey pisze o tym, jak zdobył materiały do swej pracy:

„Walter, arcydiakon Oksfordu, człowiek uczony w historii innych narodów, pokazał mi bardzo starą księgę w języku brytyjskim, która w piękny sposób opowiadała o dziejach wszystkich krajów i ich władców, od Brutusa do Cadwalladera. Za jego namową podjąłem się przekładu księgi na łacinę”.

Autor przedstawia życia Artura od urodzenia poprzez wstąpienie na tron w wieku piętnastu lat, kampanie przeciwko Saksonom, Piktom i Szkotom – w Irlandii, Islandii, na wyspach archipelagu Orkney, w Norwegii, Danii i Galii – aż do ostatniej bitwy pod Camlan. Ginie w niej Mordret, rywal Artura, on zaś sam, śmiertelnie ranny, zostaje wyniesiony z pola bitwy i zabrany na wyspę Avalon, gdzie ma zostać wyleczony. Legenda ta znalazła na stałe miejsce w średniowiecznej literaturze angielskiej, francuskiej i niemieckiej.

Do tej legendy ok. 1155 r. dodał wiele szczegółów poeta normański Robert Wace z Jersey, a między innymi Okrągły Stół, który miał zakończyć spory o pierwszeństwo przy obradach. O tym meblu napisał: „Okrągły Stół znalazł się tam po to, aby podczas spotkań szlachetnych towarzyszy Artura, każdy mógł siedzieć na podobnym miejscu i tak samo być obsłużonym. Tak więc nikt nie miał okazji chwalić się, że został wyniesiony ponad innych…”. Do Okrągłego Stołu należeli Tristan, Parsifal, Lancelot i inni. Następnie Laymon ok. 1200 r. dodaje wiele okultystycznych elementów tej legendzie, i tak miecz i włócznia Artura mają właściwości magiczne. O Okrągłym Stole pisze, że w Kornwalii, po kłótni między rycerzami, Artur spotkał cudzoziemca, który podjął się zbudowania „cudownego stołu”. I choć stół był bardzo duży, a jego wykonanie zajęło cztery miesiące, dzięki niezwykłym właściwością mebla Artur mógł go wozić ze sobą na koniu i ustawić gdziekolwiek zechciał.

Później rycerskie romanse XII i XIII w. we Francji i Niemczech włączyły do legendy arturiańskiej o „Świętym Graalu” czarodzieja Merlina, Parsifala, Lancelota i Galahada. W legendzie arturiańskiej, jednym z najczęściej wymienianych rycerzy Okrągłego Stołu był rycerz Gawain, bratanek lub kuzyn króla Artura, pierwotny bohater poszukiwań Graala. Znany jako „dworny”, w dawniejszych opowieściach nazywany był kwiatem rycerstwa.

w Kornwalii strzegą tajemnicy Graala. Niektórzy badacze są przekonani, że Graalem jest wykonana z brązu czara z Glastonbury

W Kornwalii strzegą tajemnicy Graala. Niektórzy badacze są przekonani, że Graalem jest wykonana z brązu czara z Glastonbury. Fot. za ufo-demony.com

Pod koniec XII w. po całej zachodniej Europie zaczęły krążyć niezwykłe opowieści o Graalu. Naczynie to nie miało określonej formy. Pojawiał się Graal jako kielich, czara lub misa. Jedna z legend wiązała się z naczyniem, o którym sądzono, że było wykonane z jednego wielkiego szmaragdu, lecz kiedy się zbiło, okazało się, że było to antyczne szkło. Sama nazwa Graal, Gral, Grail pochodzi ze średniowiecznego graduale, które oznaczało miskę o ścianach wyciętych na kształt stopni. W języku angielskim sang real, a współcześnie sang rogal oznacza Królewską Krew. Niektórzy badacze uważają, ze Graalem jest wykonana z brązu czara z Glastonbury w Kornwalii. Inni twierdzą, że Szafirowa Misa wydobyta ze studni w pobliżu Glastonbury w 1907 r. jest Graalem. Podobnie jak relikwie uświęcone Krwią Jezusa, które występują w opisanych wyżej legendach, ona również rzekomo ma pojawiać się w snach.

Również Kielich Nanteosa, jeden z najbardziej tajemniczych relikwii, uchodzi za świętego Graala. Początkowo wierzono, że kielich został sprowadzony do Glastonbury przez Józefa z Arymatei, ale dziś już wiadomo, że przywiózł go do Anglii szlachcic z Arabii, o nazwisku Stedman, należący do Rycerzy Grobu Chrystusowego, który przybył w 1191 r. z Ryszardem Lwie Serce. Kielich Nanteosa powierzył pieczy mnichów z opactwa Strata Floryda. W 1536 r. kiedy król Henryk VIII kazał zlikwidować wszystkie klasztory i wszystko, co się w nich znajdowało, miał on być przemycony przez uciekających mnichów do Walii, gdzie podobno znajduje się do dziś.

Graal według Chretiena de Troyesa

W średniowieczu wokół tego kielicha narosło wiele licznych opowieści i alegorii. Poszukiwany był przez rycerzy legendarnego króla Artura, a zwłaszcza przez Gawaina, Lancelota, Parsifala i Galahada.

We Francji obok literatury ludowej od XII wieku zaczęła rozwijać się literatura dworska, która przejawiała się najpierw w romansie, czerpiąc treść z wątków antycznych, później jednak rozszerzając ją opracowaniem wątków bretońskich, jak na przykład legendy o królu Arturze. Głównym przedstawicielem torującym jej drogę był Chretien (Crestien) de Troyes, poeta z północnej Francji, który tworzył ok. 1160-91 r. na dworze Marii, hrabiny Szampanii, później na dworze hrabiego Filipa, władcy Flandrii, ze szczególnym zamiłowaniem opracował legendy z cyklu króla Artura. Hrabia Flandrii często bywał w Szampanii. W 1182 roku usiłował bez powodzenia ożenić się z Marią z Szampanii, która owdowiała rok wcześniej. Była córką Eleonory z Akwitanii. Istnieje także powiązanie między domem alzackim a lotaryńskim. Otóż Gerard z Alzacji stał się po śmierci swego brata w 1048 roku pierwszym dziedzicznym księciem Lotaryngii. To od niego wywodzą swój ród wszyscy późniejsi książęta lotaryńscy.

Henryk II (Szampański) król Francji. Fot. za wikipedia.org

Henryk II (Szampański) król Francji. Fot. za wikipedia.org

Chretien de Troyes połączył podania celtyckie z apokryfem chrześcijańskim o Graalu.

Napisał następujące romanse: „Erec”, „Ivain”, „Lancelot”. Źródła, z którego czerpał Chretien są nieznane, ale sam poeta wzmiankuje, że opierał się na wiadomościach z pewnej księgi, którą mu podarował hrabia Filip Alzacki. Jako władca Flandrii miał on rozległe kontakty ze Szkocją. W XII wieku Flandria i Szkocja nawiązały ze sobą ścisłe więzi. Za panowania szkockich królów Dawida I (1124-1153) oraz Malcolma IV (1153-1165) obowiązywała oficjalna polityka sprowadzania emigrantów z Flandrii. Śmierć Chrietena zapewne przerwała poecie pracę nad „Parsifalem”, gdyż dzieło zostało nieukończone. Jest ciekawe, że inni pisarze, którzy uzupełniali to dzieło, wydają się wiedzieć o innych, różniących się znacznie wersjach legendy. Protektorem Chretiena był Henryk II, książę Szampanii, bratanek Henryka z Blois, biskupa Winchesteru. Henryk II Szampański odwiedził Konstantynopol w 1147 r. i był tam przyjęty po królewsku przez cesarza Manuela I Komnenosa. W tym miejscu trzeba dodać, że Zakon Templariuszy narodził się właśnie w Szampanii, pod tym samym protektoratem. Co istotne, miasto Troyes było ośrodkiem kabały i pierwotną siedzibą templariuszy. Patronką najsłynniejszego kościoła w Troyes jest Maria Magdalena.

W XIII wieku do naśladowców Chretiena de Troyes należał Raoul de Houdan. Romanse Chretiena stały się natchnieniem dla niemieckich poetów, którzy opiewali legendę o Arturze, jak Hartman von Aue, Eilhart von Oberge, Wolfram von Eschenbach, Gottfried von Strassburg. Legenda o Arturze pojawiła się następnie w książkach ludowych, będących przeróbką prozaiczną pierwotnych wątków epickich, dokonaną w późnym średniowieczu.

Graal według Roberta de Borron

W cyklu o królu Arturze niezależnie od Chretiena de Troyes powstało w XIII wieku podanie o św. Graalu, napisane przez francuskiego poetę, Roberta de Borron, który opowiada o tym, w jaki sposób kielich ten trafił do rąk Józefa z Arymatei, który zebrał do niego Krew z przebitego boku Chrystusa. Później Józef przybywa z tą relikwią do brzegów Anglii i w Glastonbury w Kornwalii miał wybudować kościół pod wezwaniem Marii Dziewicy, by w nim ukryć kielich. W 63 roku, gdy Arviragus był królem w Brytanii, podarował ponoć Józefowi i jego towarzyszom dwanaście połaci ziemi pod budowę klasztoru. Brytyjski król panował w Somerset, mógł więc obdarować wędrujących misjonarzy. Tereny Cadbury pozostały w rękach brytyjskich po podboju rzymskim, więc Arviragus zachowywał niezależność wśród wzgórz i mokradeł Somerset w czasie, gdy Józef z Arymatei przybył do Brytanii. Pobyt Józefa w Brytanii poświadcza pismo św. Augusta, apostoła Anglii, napisane do papieża Grzegorza I w 597 r.

W świadectwie tym wymienione są nazwiska pierwszych misjonarzy, którzy dotarli do Anglii. Są tam wymienieni Filip, Jakub i Józef z Arymatei. Nazwa Glastonbury pochodzi z VI w. i oznaczała „fortecę potomków Glasta”, który był prawnukiem Cuneddy Wlediga i walczył u boku króla Artura w bitwie pod Passus koło Lichfield. Po rozbiciu pogańskiego plemienia Angolów Artur nakazał Glastowi udać się na południe i zapewnić ochronę krajowi swych przodków i sanktuarium założonemu przez Józefa z Arymatei. Wcześniej Glastonbury nazywało się Cadbury.

Robert de Boron twierdzi, że Graala zabrano na odosobnioną wyspę, czterysta pięćdziesiąt cztery lata po śmierci Chrystusa, a więc w 487 r. Przenosi następnie akcję do czasów króla Artura, kiedy to rycerze rozpoczynają poszukiwania Świętego Graala. Po niezwykłej uczcie, podczas której królowi Arturowi i jego rycerzom ukazał się niezwykły kielich, biesiadnicy postanawiają wyruszyć na jego poszukiwanie. Doświadczają szeregu prób, z których zwycięsko wychodzą: Galahad, Parsifal i Bors. Doznają oni zaszczytu ponownego ujrzenia Graala. Czy „niezwykła ucztą” na dworze Artura był sakramentalny posiłek? We wtajemniczeniach eleuzyńskich sakramentalny posiłek miał miejsce po wypiciu pewnej mikstury. Wtajemniczeni pili go kolejno ze „świętego kielicha”, z którego miała go pić rzekomo sama bogini, aby ściślej zespolić się z nią.

Ruiny Eleusis, Grecja. Fot. Roger Wood/ Corbis  britannica.com

Ruiny Eleusis, Grecja. Fot. Roger Wood/ Corbis britannica.com

Eleusis zostało zburzone w 396 roku po Chrystusie przez króla Wizygotów, Alaryka. Nie wiadomo, co stało się z kapłanami eleuzyńskimi i „świętym kielichem” Demeter. Prawdopodobnie kielich został ukryty. Robert de Boron twierdzi, że Graala ukryto na jakiejś wyspie w 487 roku, czyli w 91 lat po zburzeniu Eleusis. Wizygoci po zburzeniu Rzymu popłynęli do Sycylię, skąd usiłowali przeprawić się do Afryki. Jednak burza zniszczyła ich flotę, a Alaryk w 410 roku zmarł. Na Sycylii mogli ukryć część zrabowanych skarbów, a wśród nich „święty kielich” Demeter. Po upadku państwa zachodnio-rzymskiego Sycylia pozostawała kolejno pod panowaniem króla Ostrogotów Odoakra, króla Ostrogotów Teodoryka, Bizancjum, wreszcie od 827 roku Saracenów, których w XI wieku wyparli Normanowie pod wodzą Rogera I. Syn jego Robert II zjednoczył Sycylię z Italią południową, tworząc w 1130 roku Królestwo Obojga Sycylii.

Stanisław Bulza

 

One comment on “Stanisław Bulza: Graal (Część I)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s