Czy Amerykanie naprawdę chcą demokracji?

 

Źródło: henrymakow.com, tłum. asd

 

Dziś wiele się mówi o tym, że wybory są „sfałszowane”.

Jeśli Amerykanie naprawdę dbaliby o demokrację, to pozwoliliby prywatnym interesom kupować lojalność ustawodawców wobec donatorów?

Pozwoliliby prywatnym interesom legalnie przekupywać ich ustawodawców? „Darowizny kampanijne” są szacowane na około 6-7 miliardów dolarów w tym cyklu wyborczym.

Dotyczy to Białego Domu, 34 miejsc w Senacie, 12 gubernatorstw i wszystkich 435 miejsc w amerykańskim Domu.

To z grubsza jeden procent budżetu na „obronę” z 2016 r., który wynosi 600 miliardów dolarów.

Innymi słowy, podczas gdy USA rzekomo bronią „wolności” dookoła świata, (naprawdę zachowując się jak pełnomocnik masońsko-żydowskich bankierów centralnych), wybierają NIE bronić jej u siebie w domu.

Jeśli Amerykanie naprawdę martwiliby się o demokrację, to powinni się domagać zakazania „darowizn kampanijnych”.

Wolność była by obroniona przez zmniejszenie budżetu na „obronę” o 1% i przekazanie go na finansowanie wyborów.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s