image-morewinskie-rody

Stanisław Bulza: Merowińskie rody (część IV)

 

Źródło: polishclub.org


Rothschildowie

 

Założyciel potęgi finansowej rodziny Rotschildów Mayer Amschel Rotschild urodził się 23 lutego 1743 roku w rodzinie niemieckiego Żyda Mojżesza Amschela Bauera we Frankfurcie nad Menem w Niemczech. Mayer Amschel zmienił swoje nazwisko rodowe Bauer na Rothschild w odniesieniu do szyldu z czerwonym heksagramem, który był oficjalnym znakiem domu, w którym się urodził i dlatego też, że interes (lombard i bank) założony przez jego ojca miał taki symbol. Symbol ten musiał mieć chyba dla Mayera Amschela Bauera duże znaczenie skoro zdecydował się na zmianę swojego nazwiska na Rothschild („Rot-schildt” co oznacza po niemiecku „czerwony szyld”). Heksagram, zwany też pieczęcią Salomona, posiada konotacje okultystyczne i kabalistyczne nazwą odnotowaną już w XIII wieku. Rodzina pochodzi z tak oznaczonego domu w dzielnicy żydowskiej we Frankfurcie nad Menem.

W 1753 roku wysłano dziesięcioletniego Mayera do szkoły talmudycznej, zaś w wieku 12 lat zaczął on pracę w banku, należącym do Oppenheimera w Hanowerze. Tam przez siedem lat poznawał tajniki bankowości. W Hanowerze poznał generała von Estorffa, numizmatę, który w 1763 roku opuścił to miasto i dołączył do dworu Williama IX, księcia Hesse Hanau, właściciela Frankfurtu. Znajomość Rothschilda z von Estorffem pozwoliła mu na rozpoczęcie interesów z samym księciem jak też dała mu możliwość wejścia w kręgi Illuminatów, bowiem dynastia Hesse była z nimi ściśle związana. Zresztą Rothschildowie zawsze odgrywali wielką rolę w Zakonie Illuminatów. Po tym jak bawarscy „Oświeceni” zostali zdemaskowani, główny ośrodek okultyzmu i kontroli tajnych towarzystw w Europie przeniósł się do Włoch. Był on tam znany jako Alta Vendita (Wysoka Wenta) i był kierowany przez syna Amschela Rotschilda – Carla (Kalmanna). Organizacja ta była tajnym stowarzyszeniem, które w pierwszej połowie XIX wieku zdawało się przejmować dziedzictwo illuminatów w kierowaniu tajnymi związkami (2).

Na początku XIX wieku jego pięciu synów rozpoczęło ekspansję rodzinnej firmy. Majer Amszel, ojciec pięciu synów, każdego z nich osadził w jakimś wielkim centrum finansowym Europy. Najstarszy Amszel został z ojcem na miejscu, Salomon osiedlił się w Wiedniu, Jakub, zwany później z angielska „James’em”, w Paryżu, Kalmann (Carl) pojechał do Neapolu, zaś Natan Majer do Anglii. James był w Paryżu masonem najwyższego 33 stopnia Obrządku Szkockiego, jego brat Nathan członkiem loży „Emulation” w Londynie, później także Salomon zostaje wprowadzony do wolnomularstwa

W 1816 roku czterej bracia otrzymali tytuły baronów z rąk cesarza austriackiego Franciszka I. W 1818 roku tytuł otrzymał również Nathan. Podejmowali spektakularne przedsięwzięcia, m.in. w 1814 roku finansowali obie strony konfliktu podczas kampanii napoleońskiej, gorączkę złota w Kalifornii i Australii, budowę kanału Sueskiego, rozwój kolejnictwa w Anglii i Francji, w 1887 roku rozwijali przemysł wydobycia kamieni szlachetnych w Afryce (De Beers) i Indiach oraz przemysł naftowy, np. w okolicach Baku i Batumi. Syn Natana, Lionel Nathan, baron de Rothschild (1808-1879)), był pierwszym posłem do Izby Gmin pochodzenia żydowskiego. Od 1852 przez ponad 40 lat bank londyński prowadził Mennicę Królewską. W czasie kryzysu w 1929 rodzina uratowała przed upadkiem ówcześnie największy bank kraju Creditanstalt.

Image result for Zum Grünen Schild rothschild

Dom rodziny Rothschild „Pod Zielonym Szyldem” (Zum Grünen Schild). Fot. Hertel / altfrankfurt.com

W1867 roku rodzina przeniosła się do domu Pod Zielonym Szyldem (Zum Grünen Schild). Starego domu Rotszyldowie się jednak nie pozbyli. Mieszkała w nim i rodziła tam synów Majerowi Amszelowi jego młodsza o sześć lat żona, Gutele. Lord Greville, XIX-wieczny pamiętnikarz angielski, wspomina, że w roku 1843 „stara dama”, licząca sobie lat 94, ciągle tam rezydowała, wyjeżdżając tylko powozem do teatru i opery (3).

Wiktor Rothschild (1910-1990), 3. baron Rothschild, był synem Karola Rothschilda i Rozsika Edle Rothschild z domu von Werthimstein. Tytuł odziedziczył w wieku 26 lat po śmierci wuja Waltera Rothschilda w dniu 27 sierpnia 1937 roku. Studiował w Cambridge, gdzie wstąpił do tajnego stowarzyszenia lewicowego Klubu Apostołów. Tam zaprzyjaźnił się z przyszłymi szpiegami sowieckimi Gujem Burgessem i Anthonym Bluntem i innymi. Burgess i Donald Maclean byli członkami najważniejszej siatki szpiegowskiej XX wieku. Wspólnie z trzema innymi szpiegami: Anthonym Bluntem, Johnem Cairncrossem i najsłynniejszym z nich, Kimem Philbym. Byli piątką przyjaciół z Cambridge, którzy pokochali marksizm. Wszyscy zostali zwerbowani jeszcze w latach 30. przez radzieckie NKWD, przekształcone w późniejsze KGB, w czasie studiów na Uniwersytecie Cambridge. Wstępny werbunek prowadzili lewicowi wykładowcy szacownej brytyjskiej uczelni. Później do akcji wkraczali oficerowie służb sowieckich, którzy wprowadzali młodych adeptów w arkana szpiegowskiego rzemiosła. Członków Klubu Apostołów łączyły dwie tajemnice: marksizm i homoseksualizm. Powstałe na tym tle związki osobiste wykorzystywali potem w działalności wywiadowczej. W całej Piątce jedynie Philby’ego interesowały wyłącznie kobiety (był czterokrotnie żonaty), trójka była zdeklarowanymi gejami, zaś Maclean – biseksualistą. Szpiegowali dla Związku Radzieckiego, bo wierzyli, że komunizm jest systemem lepszym od kapitalizmu. Kiedy musieli spędzić resztę życia na wygnaniu w ZSRR, szybko zrozumieli, że niekoniecznie mieli rację. Wiktor Rothschild w tej sprawie był podejrzany o to, że wynajął mieszkanie w Londynie, gdzie Burgess i Blunt się spotykali. Z powodu jego znajomości z nimi był przesłuchiwany przez Specjal Branch, po aresztowaniu w 1964 roku Blunta.

4. baron Rothschild, Nathaniel Charles Jacob Rothschild, syn Wiktora, w 1961 roku poślubił Serena Mary Dun, której matka pochodzi z rodziny St Clair-Erskine, córka Franciszka Harry Jamesa St. Clair-Erskine. Mają czworo dzieci. Sinclairowie byli potomkami Guillaume de Gellone. Pierwszy wielki mistrz templariuszy Hugo de Payens był synem szlachcica z Szampanii we Francji. St. Clairowie przez małżeństwo spowinowacili się z Wilhelmem Zdobywcą. Od czasu osiedlenia w Anglii ich nazwisko zaczęto pisać Sinclair. Tak więc dzieci Jacoba Rothschild są potomkami Merowingów.

Ksiezna Diana i Jacob Rothschild

Ksiezna Diana i Jacob Rothschild

Jacob Rothschild był bliskim przyjacielem księżnej Diany. Utrzymuje silne powiązania osobiste i biznesowe z Henry Kissingerem. W jego majątku regularnie goszczą głowy państw, w tym prezydenci USA Ronald Reagan i Bill Clinton. W 2002 roku był gospodarzem konferencji Europejskiego Komitetu Ekonomicznego Round Table z udziałem takich postaci jak James Wolfensohn, prezes Banku Światowego, Nicky Oppenheimer, Warren Buffet i Arnold Schwarzenegger.

Rodzina Rotschildów wspomagała powstanie państwa Izrael. Edmund James de Rothschild jest patronem pierwszego osiedla w Palestynie w Rishon-LeZion, m.in. w 1887 roku zakładając tam winnicę.

W latach 1901-1989 działalność we Frankfurcie nad Menem była zawieszona. W czasie II wojny światowej nie funkcjonowały również banki w Paryżu i Wiedniu. Po 1960 roku powrócono do operacji na rynku amerykańskim (Rothschild Inc.). W 1963 roku powstała w Genewie La Compagnie Financiere Edmond de Rothschild. W 1981 roku bank francuski został przez socjalistyczny rząd Francoisa Mitteranda znacjonalizowany. Rodzina podjęła decyzję o utworzeniu nowego banku pod nazwą Rothschild& Cie Banque.

Rodzina Rotschildów uczestniczy w różnych tajnych stowarzyszeń, jak np. Zakon Illuminatów, podobnie jak inne potężne rodziny bankierskie, jak np. Rockefellerowie, czy Morganowie. Wg wielu, bankierzy ci są odpowiedzialni za wszystkie decyzje geopolityczne; nie będąc eksponowanymi przez media („ludzie-cienie”), stanowią prawdziwą władzę; dążą do stworzenia totalitarnego rządu światowego, z czym wiąże się idea tzw. Nowego Porządku Świata.

Wysoka Wenta i Zjednoczenie Włoch

Dokumenty Wysokiej Wenty

Dokumenty dotyczące wysokiej wenty rzymskiej

W Zakonie Illuminatów Rothschildowie od początku powstania odgrywali wielką rolę. Po tym jak bawarscy Illuminaci zostali zdemaskowani, główny ośrodek okultyzmu i kontroli tajnych towarzystw w Europie przeniósł się do Włoch. Był on tam znany jako Alta Vendita (Wysoka Wenta) i był kierowany przez syna Amschela Rotschilda, Carla (Kalmanna). Wysoka wenta rzymska powstała w 1824 r. Cel do którego dążyła był podwójny. Jako najwyższa loża tajna we Włoszech, tworzyła i kierowała lożami karborarnych (węglarz, wyższy stopień wtajemniczenia), mających za zadanie przeprowadzenie rewolucji społecznej. Karbonariusze (wł. „Carbonari”, „Węglarze”) było tajnym związkiem o celach politycznych i religijnych. Nazwa organizacji pochodzi od klasztoru San Carbone, gdzie wtajemniczeni początkowo się spotykali. Związek powstał w 1806 r. w czasie panowania francuskiego w Neapolu. Organizacja ta była tajnym stowarzyszeniem, które w pierwszej połowie XIX wieku zdawało się przejmować dziedzictwo Illuminatów w kierowaniu tajnymi związkami. Urządzenie, organizację, wtajemniczenia i symbolikę zapożyczyło od wolnomularstwa. Dyplomacja angielska popierała ten tajny związek, zwłaszcza że jego ostrze było głównie skierowane przeciwko Napoleonowi i jego panowaniu we Włoszech. Włosi pałali w stosunku do Francuzów większa nienawiścią niż do poprzednich swoich władców cudzoziemskich. Francuzi bowiem wkroczyli do ich kraju jako szermierze rewolucji, jako zbawcy, którzy mieli urzeczywistnić niezniszczalne marzenie o królestwie włoskim, a w 1805 roku wykorzystali je na własną korzyść, zmuszając gwałtem Włochów do wstępowania w szeregi armii francuskiej, do walki o chwałę Francji. Francuzi we Włoszech stosowali większy ucisk podatkowy niż Austriacy. Gdy jednak zgasła gwiazda Napoleona, Anglia natychmiast przestała się interesować karbonariuszami.

Celem głównym Wysokiej Wenty rzymskiej była demoralizacja społeczeństwa, uzyskanie wpływów na młode pokolenie, celem pozyskania zaufania w przyszłym duchowieństwie, aby móc działać skutecznie przy obieraniu papieży na konklawe.

Wysoka Wenta rzymska została rozwiązana w 1845 r. Akta tego związku dostały się po śmierci naczelnika Wysokiej Wenty w ręce policji i spoczywają w archiwach watykańskich. Naczelnik Wysokiej Wenty, noszący masoński pseudonim „Nubius”, został otruty z rozkazu najwyższej władzy masońskiej. Papież nie pozwolił ogłosić rzeczywistego nazwiska naczelnika Wysokiej Wenty „Nubiusa”, ponieważ rodzina rzymska, z której pochodził, była znaną i zacną.

Dokumenty składają się z szeregu listów członków Wysokiej Wenty do jej naczelnika Nubiusa, oraz z rozkazów i instrukcji przysłanych przez naczelne władze masońskie.

Tajemna instrukcja stała dla członków wysokiej wenty

Odkąd jesteśmy urządzeni w ciało działające i panuje porządek w najdalej położonych wentach od centrum, jest jedna myśl, która nas najwięcej zajmuje, niepodległość Włoch, z której wyniknie w dzień oznaczony, niepodległość świata, rzecz pospolita ogólna i harmonia ludzkości. Papiestwo miało zawsze przemożny wpływ na sprawy Włoch. Jest to wielka potęga. Obecnie nie chodzi nam o odbudowanie tej potęgi, chwilowo osłabione. Nasz cel ostateczny jest cel Voltaira i rewolucji francuskiej, zniszczenie raz na zawsze katolicyzmu i idei chrześcijańskiej, która gdyby pozostała na ruinach Rzymu, wywołała by później odrodzenie katolicyzmu. Żaden papież nie zbliży się do tajnych stowarzyszeń, rzeczą więc naszą jest zrobić pierwszy krok, by kościół i papieża razem zwalczyć. Dzieło jakie zamierzamy, jest rzeczą dłuższą, może trwać lata, sto lat nawet, lecz w naszych szeregach żołnierz umiera, a walka trwa dalej.

Należy starać się o to, by z biegiem czasu pozyskać duchowieństwo, tak by móc wpływać na wybór papieża, na conclawe. Na starszą generację nie ma co liczyć. Trzeba iść do młodzieży. Tę młodzież należy uwieść, by nam bezwiednie pomagała. Tajemnica nasza musi być najsurowiej przestrzeganą. Wiecie zresztą, że najmniejsza nieostrożność może sprowadzić nieobliczalne następstwa, a winowajca, choćby bezwiedny, podpisałby na siebie wyrok śmierci. Aby mieć papieża bez charakteru i woli, należy mu przygotować odpowiednią generację duchowieństwa. Nie należy nigdy ani słowem bezbożnym, ani nieczystym, zwracać się do młodych. Pozyskawszy opinię ludzi wierzących i uczciwych, zdobędziecie wpływ w rodzinach, w kołach i uniwersytetach. Starajcie się nawiązać zażyłe stosunki szczególniej z kandydatami do stanu duchownego. Rozpalajcie te natury gorące i patriotyczne, które bezwiednie żałują czasów rzeczpospolitej rzymskiej. W ten sposób uzyskacie wpływ na młode duchowieństwo. W przyszłości to młode duchowieństwo siłą rzeczy zastąpi wszędzie starych nawet w otoczeniu u papieża, a napojenie teoriami humanistycznymi przez nas, będzie nam bezwiednie pomagało.

Chcecie zrewolucjonizować Włochy, szukajcie papieża, jakiego nam potrzeba. Chcecie stworzyć rządy wybranych na tronie nierządnicy Babilońskiej, niech duchowieństwo kroczy pod naszym sztandarem, myśląc, że idzie za sztandarem kluczy apostolskich. Alchemiści wieków średnich szukali kamienia filozoficznego i tracili czas w pogoni za mrzonką (alchemicy wierzyli, że „kamień filozoficzny”, mogący przemieniać metale w złoto, równocześnie w odpowiednim roztworze daje eliksir życia. Legenda mówiła, że liczba osób znających tajemnicę tego eliksiru nie może przekroczyć jedenastu. Kiedy z kolei nowy alchemik odkrywał tajemnicę eliksiru, jeden z jedenastu musiał umrzeć). Nasz cel musi być osiągniętym, ponieważ nasza działalność gruntowaną jest na namiętnościach ludzkich. Przygotowujemy broń naszą w tajemnicy went, pochlebiajmy wszelkim namiętnościom, tak najszlachetniejszym jak i najgorszy, a celu dopniemy.

Instrukcja II

W walce toczącej się między despotyzmem religijnym lub monarchicznym i zasadami wolności, pamiętać należy, że trzeba ciągle rozegzaltować umysły i korzyści z nadarzających się sposobności. Interwencja zagraniczna w sprawach wewnętrznych jest bronią potężną, której powinno się umieć mądrze użyć. We Francji damy sobie radę ze starszą linią, zarzucając, że powróciła w furgonach kozackich. (W1814 r. wojska koalicji wkroczyły do Francji. Wielka Brytania sfinansowała nową koalicją antyfrancuską, w której znalazły się również Rosja, Prusy, Austria i Szwecja. Rzeczywiście w Paryżu byli kozacy.) We Włoszech należy zdepopularyzować cudzoziemców, tak, że kiedy Rzym będzie naprawdę oblężony przez rewolucję, pomoc zagranicy będzie uważaną za hańbę narodową nawet przez wiernych katolików. Nie możemy już rzucić się na wroga ze śmiałością naszych ojców z 1793 r. Przeszkadzają nam prawa i zwyczaje, lecz z czasem, jest nadzieja, osiągniemy cel, którego nie dopięli. Miejmy oczy ciągle otwarte na Rzym, depopularyzujcie duchowieństwo wszelkimi sposobami. Róbcie w centrum katolicyzmu to co każdy z nas robi na skrzydłach. Agitujcie przede wszystkim. Starajcie się mieć ofiary i męczenników, znajdziemy zawsze ludzi, którzy potrafią temu dać odpowiednie zabarwienie.

List członka wysokiej wenty do kierownika wenty (carbonarich) węglarzy, założonej przez siebie w Turynie

Pod jakimkolwiek pozorem, ale nigdy religijnym lub politycznym, a najlepiej handlowym, artystycznym itp. Starajcie się zakładać stowarzyszenia złożone z profantów, pod przewodnictwem księdza zacnego i dobrze uważanego, lecz łatwowiernego. Po trochu wszczepiajcie jad w sercach wybranych, a zdziwicie się wynikom.

Najważniejszym jest oderwać mężczyznę od rodziny. Mężczyzna jest pochopnym do wyswobodzenia się z pracy domowej i uleganiu zachciankom niedozwolonym. Namawiajcie do tego, wciągając w odpowiednie towarzystwo. Człowiek jest z urodzenia buntownikiem, korzystajcie z tego. Jak się wam uda obudzić w niektórych wstręt do rodziny i religii, wypowieźcie niby wypadkiem parę słów, wzbudzających chęć wejścia do najbliższej loży masońskiej. Ta próżność mieszkańca miasta do zapisania się do wolnomularstwa jest tak powszechną i banalną, że jestem zawsze w zachwycie nad głupotą ludzką i dziwię się, że cały rodzaj ludzki nie puka dotąd do wrót wolnomularzy dla pomagania w odbudowie świątyni Salomona. Nieznane ma taki urok na ludzi, że się przygotowują ze drżeniem do śmiesznych prób inicjacji. Wysoka wenta życzy sobie, jak najwięcej ludzi bogatych i wysoko stojących, szczególnie książąt, było wprowadzonych do masonerii. Wysoka wenta zobaczy następnie, jak ich użyć. Z lóż masońskich, można ich będzie z czasem wprowadzić do lóż węglarzy. Tymczasem będą służyli za przynętę dla mieszczuchów, intrygantów i osłów.

List członka wysokiej wenty z dnia 9 sierpnia 1843 r. pisany do naczelnika Nubiusa

Morderstwa, wykonywane z rozkazu węglarza Mazziniego, są głupstwem i nie prowadzą do celu. My tylko możemy świat zmienić. Katolicyzm i monarchia nie boją się najostrzejszego sztyletu. Lecz te dwie podstawy porządku społecznego mogą się zapaść pod wpływem zepsucia. Bez znużenia więc demoralizujmy. Tertulian dowodził, że męczennicy tworzyli nowych chrześcijan. Ponieważ zadecydowanym jest, że chrześcijan więcej nie chcemy, nie róbmy męczenników, lecz szerzmy zepsucie w tłumach. Niechaj rzesze oddychają zepsuciem wszystkimi zmysłami, niech się nimi nasycą. Zaprowadźmy zepsucie serc, a nie będzie więcej katolików. Dużo to będzie skuteczniejszym i lepiej wypełnimy zadanie, nie używając najbardziej wyostrzonego sztyletu.

Przedsięwzieliśmy zepsucie na wysoką skalę, zepsucie tłumów przez duchowieństwo, zepsucie duchowieństwa przez nas, a to zepsucie ma nam posłużyć do złożenia kiedyś kościoła do grobu.

List pisany 23 stycznia 1844 r. przez członka wysokiej wenty do jej naczelnika

W ciągu ostatnich lat posunęliśmy bardzo sprawę na przód. Dezorganizacja społeczna panuje wszędzie. Wszystko zeszło do poziomu, do którego chcieliśmy obniżyć rodzaj ludzki. Demoralizowaliśmy aby zapanować. Boję się dzisiaj, że poszliśmy za daleko, zanadto zdemoralizowaliśmy. Przyglądając się naszym agentom we Francji, obawiam się, że nie potrafimy utrzymać w łożysku potoku rozpętanego przez nas. Widzę żądze nienasycone, dzikie nienawiści, o których nie miałem pojęcia. Żądze nienawiści i niemożliwe żądania, mogą nas pewnego dnia pochłonąć. Było łatwo psuć i gangrenować, czy również łatwym będzie nałożenie kagańca zepsutym? Raz sygnał wydany do ogólnego przewrotu, dokąd zajdzie ta biedna Europa? Niepokoje się tym, starzeję się bowiem i nie życzyłbym sobie być świadkiem tylko zwycięstwa naszych zasad, oraz na ostatnie lata życia, stracić wszystko co posiadam, a może i głowę nawet.

Przesadziliśmy. Odebraliśmy ludowi wszelkie wierzenia, wiarę religijną, monarchiczną, uczciwość, cnoty rodzinne, a teraz słysząc dalekie jego pomruki, zaczynamy drżeć, potwór może nas pożreć. Pozbawiliśmy lud powoli wszelkich uczuć uczciwych, będzie też bez litości. W Wiedniu, gdzie jestem, jaki wybuch nastąpi, będziemy pochłonięci przez zgraję najgorszą, a chwilowy naczelnik tej zgrai może obecnie pracuje w ciężkich robotach.

Jakakolwiek będzie przyszłość zamiarów tajnych stowarzyszeń, będziemy mieli nad sobą panów, bo nie my zapanujemy.

List pisany 2 listopada 1844 r. z Livorno przez członka wysokiej wenty do naczelnika

Grzegorz XVI

Papież Grzegorz XVI. Fot. Wikipedia

Wiele nam się rzeczy udało, lecz cel nasz główny jest obecnie tak samo oddalony, ja 20 lat temu. Śmierć Grzegorza XVI spodziewaną jest wkrótce, a my znajdujemy się na tym samym miejscu, jak na początku naszej działalności. Ani kroku nie postąpiliśmy naprzód, by mieć wpływy w przyszłym conclawe.

Co robić? Wszystko nam się wymyka, zostaje tylko szerzone przez nas zepsucie, a które posłuży innym, nie nam. Nie dojdziemy nigdy do wytkniętego celu. Należy niestety pogodzić się z myślą widoku najprzykrzejszego zwycięstwa zła, przez nas szerzonego, bez udziału naszego zwycięstwa.

Dokumenty te pochodzą z francuskiego wydania książki pt. „Zadania chwili obecnej” w polskim tłumaczeniu Stanisława Grabińskiego, Drukarnia Dziennika Poznańskiego, 1920 r.

 

Giuseppe Mazzini

Image result for giuseppe mazzini

Giuseppe Mazzini. Fot. Domenico Lama, za: wikipedia.org

Wspomniany w liście z 9 sierpnia 1843 r. Mazzini Giuseppe (1805-1872) był członkiem stowarzyszenia Karbonariuszy, a z zawodu był adwokatem w Genui. W 1830 r. został uwięziony, po wypuszczeniu na wolność wezwał Karola Alberta Sardyńskiego w słynnym liście do wyzwolenia Włoch. W 1832 r. założył „Młode Włochy” (jako część Młodej Europy). Na emigracji w Szwajcarii i Londynie rozwijał ożywioną działalność w kierunku zjednoczenia rewolucjonistów wszystkich krajów.. W 1848 r. był uczestnikiem legionu Garibaldiego. Podczas oblężenia Rzymu przez Francuzów w 1849 r. kierował jego obroną. Zmuszony schronić się na obczyźnie, założył wraz z Kossuthem, Ledru-Rollinem i Rugem „Comitato europeo” dla międzynarodowej propagandy republikańskiej. Usiłował też uzyskać od radykałów wszystkich krajów pożyczką na wywołanie powstania we Włoszech. Na krótko przed śmiercią powrócił do ojczyzny.

Jak pisze W.T. Still:

W 1871 r. Mazzini wydał list, w którym nakreślił trzyczęściowy plan docelowy Illuminatów: ich wielki projekt uwolnienia nie tylko Europy, i całego świata od chrześcijaństwa i poddania ich „oświeconej” („iluminowanej”) dyktaturze lucyferianizmu. Ten godny uwagi list był przez wiele lat wystawiony w Bibliotece Muzeum Brytyjskiego w Londynie. Mazzini planował serię wojen światowych. Wojny te miały wpędzić każdy naród w konflikt tak krwawy i chaotyczny, by ostatecznie każdy naród zrzekł się swojej suwerenności narodowej na rzecz rządu między narodowego, takiego jak Liga Narodów lub za drugim podejściem utworzona po drugie wojnie światowej Organizacja Narodów Zjednoczonych, celem zapobieżenia kolejnemu globalnemu rozlewowi krwi”.

Pewien badacz masoński napisał w 1987 roku: Prawdziwe narodziny Demokracji Światowej z jej przednarodzeniowego ograniczenia narodowego postępują nawet obecnie. Rozdarty wojną, krwawiący świat jest w środku bólów porodowych, poprzedzających wielką próbę narodzin. Bólów porodowych Nowej Ery! … Wiedząc jednak, że suwerenność narodowa z pewnością nie umierałaby łatwo, Mazzini i Pike projektowali w swoim oryginalnym planie trzy kolejne wojny światowe. Pierwsza z tych wojen światowych miała, zgodnie ich nadziejami, obalić rząd carski w Rosji i ustanowić dyktaturę iluminatów i nowy stopień w gamie środków kontroli społeczeństw. To zaś miało dać Illuminatom solidną bazę operacyjną z wielką ludnością i ogromnymi zasobami materialnymi dla zasilenia nowej machiny iluminizmu. Druga wojna światowa miała pozwolić nowej Rosji Sowieckiej na zdobycie Europy. Trzecia wojna światowa miała wybuchnąć na Bliskim Wschodzie pomiędzy muzułmanami a Żydami i spowodować biblijny Armagedon. Przed końcem trzeciej wojny światowej zmęczone wojną narody miały być gotowe do zaakceptowania jakiegokolwiek planu przynoszącego możliwie najdłuższy pokój, a jednoczącego cały świat pod zgubnym sztandarem Lucyferiańskiego Nowego Porządku Świata.

W 1871 roku Pike tak pisał do Mazziniego o następstwach trzeciej wojny światowej:Wywoła ona straszliwy kataklizm społeczny… i najbardziej krwawy zamęt. Wszędzie wtedy obywatele, zmuszeni bronić się przeciwko mniejszości rewolucjonistów, będą tępić owych niszczycieli cywilizacji, a większość, pozbawiona złudzeń na temat chrześcijaństwa… pozbawiona busoli, pragnąca ideału, lecz nie wiedząca, gdzie skierować swe uwielbienie, przyjmie prawdziwe światło za pośrednictwem powszechnej manifestacji czystej doktryny Lucyfera, wyprowadzonej w końcu na widok publiczny, manifestacji wynikłej z ogólnej reakcji na zniszczenie chrześcijaństwa i ateizmu, obu pokonanych i wytępionych w tym samym czasie”.

Mazzini i Pike mogli zaplanować w 1871 r. trzy wojny światowe, lecz dwaj autorzy Manifestu Komunistycznego Marks i Engels, mówili o pierwszej wojnie światowej dwadzieścia trzy lata wcześniej. Karol Marks pisał w 1848 roku „słowiańska hołota”, czyli Rosjanie, a także Czesi i Chorwaci, są „zacofanymi” rasami, których jedyną rolą w przyszłej historii świata będzie rola mięsa armatniego. Marks mówił: „Przyszła wojna światowa spowoduje, że z powierzchni ziemi znikną nie tylko reakcyjne klasy i dynastie, lecz całe reakcyjne narody. I będzie to postęp”. Tak samo, choć idąc jedynie za przewodem Marksa, pisał w rok później jego kolega autor, Fryderyk Engels:Następna wojna światowa spowoduje zniknięcie z powierzchni ziemi całych narodów reakcyjnych. To także będzie postęp. Oczywiście nie będzie mogło się to dokonać bez zdeptania niektórych delikatnych kwiatków narodowych. Lecz bez gwałtu i bez braku litości nie da się w historii osiągnąć niczego. Czy można to opacznie zrozumieć ? Cóż to za następna wojna światowa, do tej pory nie było przecież żadnej wojny światowej …”.


Stanisław Bulza

  • Zdjęcie tytułowe: Hillary Clinton powiązania z grupą Rothschild/Rockefeller, analiza korespondencji emailowej. Fotomontaż za: The Free Thought Project.com / Wybór zdjęcia – wg.pco.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s