art-bell-8-20-05

Ostrożnie z tymi kosmitami, czyli telefon ze Strefy 51

 

W filmie „Obcy z piekła” przetłumaczonym niedawno przez Arraivalda, znalazło się słynne nagranie rozmowy kultowego prezentera radiowego Arta Bella z roztrzęsionym „pracownikiem strefy 51”, które doprowadziło do natychmiastowego przerwania sygnału programu. Człowiek który dzwonił twierdził, że istoty które przebywają w podziemiach bazy w Strefie 51 nie są obcymi z kosmosu, lecz prawda o nich jest znacznie, znacznie straszniejsza.

Nagranie to nie jest najlepszym dowodem na istnienie demonicznych bytów, zwłaszcza że człowiek którego będziemy tutaj nazywać „pracownikiem” przyznał się kilka dni później, że cała historyjka była żartem z jego strony. Na tym jednak cała historia się nie kończy.

Art Bell to kultowy, przebywający obecnie na emeryturze, amerykański prezenter radiowy programu Coast to Coast AM, zajmującego się tematami paranormalnymi, spiskami i ezoteryzmem. Program gościł na eterze w latach 1984-2003. Po długiej przerwie Art Bell powrócił do radia w nowym programie, który zakończył swój żywot w tym samym roku (2013). Później podjął kolejną próbę, ale w roku 2015, będąc już koło 70-tki, definitywnie odszedł na emeryturę.  Powodem tego miały być względy bezpieczeństwa – Bell przyznał, że jego dom był w tym czasie kilka razy nachodzony przez tajemniczych ludzi, dających mu do zrozumienia, że pora zakończyć karierę radiową.

W roku 1997 na antenie CTC AM pojawił się być może najsłynniejszy słuchacz tego programu, człowiek podający się za „pracownika” Strefy 51, który z załamanym, łkającym głosem ostrzegał słuchaczy Arta przed tym, co ma rzekomo dziać się na terenie słynnej bazy wojskowej. Wg „pracownika” nieludzkie istoty przebywające na jej terenie nie są kosmitami, lecz demonami w materialnych powłokach, zaś cała technologia którą obserwatorzy UFO uznają za technologię pozaziemską, została w rzeczywistości stworzona na Ziemi.

„Pracownik” nie zdołał zdradzić zbyt wiele, ponieważ po kilku minutach program przestał nadawać. Po krótkiej przerwie Art wrócił na antenę, informując że w całym jego studiu (czy też domu) odłączono prąd i że nadaje teraz dzięki zasilaniu awaryjnemu. Tajemniczy rozmówca wywołał lawinę telefonów słuchaczy, którzy zgodnie uznali, że całe wydarzenie było czymś absolutnie szokującym.

Niecały tydzień później, do niczego nie spodziewającego się prezentera CTC AM odezwał się w eterze znajomy głos.

Uwaga! Spoiler poniżej!

Art Bell, który możliwe że zapomniał już nawet o całej sprawie, usłyszał ponownie człowieka podajacego się za „pracownika”. Pracownik przyznał, że wcale nie pracuje w Strefie 51, jest natomiast wiernym fanem całego programu. Przyznał również, że jego telefon był żartem (prankiem) i że nie ma zielonego pojęcia o tym co dzieje się w Strefie, chociaż bardzo lubi program Bella i interesuje się daną tematyką. Fałszywy pracownik pokajał się, przepraszając za całe zamieszanie i przyznając, że było mu bardzo głupio i długo nosił się z udzieleniem wyjaśnień.

Jednakże… zapytany dlaczego trwało to tak długo przyznał, że w momencie gdy tajemniczy blackout wyrzucił program z eteru, był przerażony i przez jakiś czas bał się nawet wychodzić z domu. Ostatecznie, nigdy nie wyjaśniono co naprawdę stało za przerwaniem transmisji. Art Bell przyznał jeszcze w trakcie pamiętnego nagrania w 1997, że był to pierwszy taki przypadek (blackout) w całej jego dotychczasowej karierze. Z tego co wiem, pierwszy i ostatni.

Incydent doczekał się również swojego miejsca w świecie kultury, choć wciąż mówimy tutaj o płaszczyźnie alternatywnej i mocno niszowej. Część nagrania „pracownika” znalazła się na płycie zespołu metalowego „Tool” (Lateralus), którego członkowie znani są ze swojej fascynacji crowleyowską Thelemą.

W przypadku nagrań zajmujących się tematyką UFO, zdecydowana większość „dowodów” w nich zaprezentowanych jest sfingowana i wyssana z palca. Innym takim przykładem w filmie „Obcy z piekła” jest chociażby wykład pewnego oszołoma, przedstawiającego rzekome nagrania autorstwa NASA, mające prezentować ogromny statek kosmiczny… taszczący na sobie góry złota.

Abstrahując już od tego, jak niezmiernie kretyńsko to brzmi, jest to przede wszystkim nawiązanie do jednego z najsłynniejszych szarlatanów w historii „ufologii”, czyli Zecharii Sitchina. Sitchin, wraz z Erikiem Deinkenem, był/jest czołowym propagatorem teorii tzw. starożytnych kosmonautów. To właśnie Sitchin w swoich książkach pisał o tym, że przed wieloma tysiącami lat na Ziemię przybyli kosmici poszukujący złóż złota, metalu niezbędnego dla dalszego przetrwania ich cywilizacji. Prawdziwa to zgroza, że tacy fantaści i bajkopisarze jak Sitchin wciąż mają jakichś fanów.

mons1b

Sitchin i najsłynniejszy jezuita wśród ufologów, lub też ufolog wśród jezuitów, Corrado Balducci. Sprawdź nagranie udostępnione pod artykułem.

Jakikolwiek powód leży za wszystkimi tymi tajnymi bazami i czarnymi projektami technologicznymi, nie jest to na pewno nic co spodobałoby się ludzkości, zakładając że w przyszłości zdołano by ujawnić o nich całą prawdę. Z tego powodu ludzie odpowiedzialni za sekretność owych przedsięwzięć, dwoją się i troją, aby nie tylko blokować przekaz informacji na ich temat, ale przede wszystkim zajmują się głęboką dezinformacją, żerując na wyobraźni i skłonności do przesady wielu ludzi zajmujących się podobną, alternatywną tematyką. Otwarty umysł kończy się w momencie gdy jest już tak zaśmiecony, tak przepełniony sprzecznymi tezami i informacjami, że nie ma w nim miejsca na prawdziwą otwartość.

 

Radtrap

 


 

 

6 comments on “Ostrożnie z tymi kosmitami, czyli telefon ze Strefy 51

  1. Kluczowe pytanie dlaczego ten człowiek, który robił sobie „żarty” wybrał akurat datę 11 września 1997 (9/11), dokładnie 4 lata przed 2001, może to przypadek, a może w rzeczywistości to nie tylko zabawa jakiegoś słuchacza, a elit, które specjalnie robią taki teatrzyk, przedstawiając prawdę, którą potem obracają w żart. Przerwanie transmisji mogłoby wskazywać na coś takiego.

  2. Witam
    Glos prezentera znajduje sie na koncu plyty pt. Lateralus .a nie Aenima. Nosi nazwe – Glos Boga – jesli dobrze pamietam. Sam motyw z telefonem do radia wyzwala spore dreszcze. a to.ze ktos pozniej wszystkiemu zaprzecza i robi z tego prank zdaje sie byc smieszne jak dla mnie. Oczywiscie moze byc roznie..ale predzej stawial bym tutaj na to.ze mial odwiedziny panow w czarnych garniturach i zobowiazal sie to odszczekac.
    pozdrawiam.a za pisownie przepraszam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s