4.-Płaskorzeźba-Kazanie-na-górze-1

Stanisław Bulza: Mroczna tajemnica Rennes-le-Château (Część III.)

 

Źródło: polishclub.org

Pepin Mały zdradza Merowingów

Trzecim obrazem jest dzieło nieznanego malarza przedstawiające „Koronację Celestyna V”. Aby zrozumieć ukryte przesłanie malarza, trzeba się cofnąć do czasów ostatniego króla z Merowingów, ale z bocznej linii, z tzw. „gnuśnych królów” z fr. „les rois faineants” Childeryka III, który objął panowanie w 743 r. Osiem lat później, w 751 r., został zdetronizowany i zamknięty w klasztorze przez majordoma Pepina Małego (ok. 715-768) protoplastę dynastii Karolingów, syna Karola Martella. Pepin Mały został konsekrowany na króla Franków przez św. Bonifacego w październiku 751 roku (lub w marcu 752) jako pierwszy władca z dynastii Karolingów. Wcześniej od papieża Zachariasza otrzymał poparcie w formie rozporządzenia, by tytuły królewskie nadawano tym, którzy realnie sprawują władzę. Jego prawo do władzy pozostawało jednak wciąż dyskusyjne. Dlatego też zawarł sojusz z papiestwem, zaproponowany przez kolejnego papieża, Stefana III, który zalegalizował jego władzę poprzez namaszczenie w dniu 28 lipca 754 roku w bazylice Saint-Denis pod Paryżem, a tym samym zobowiązywał go do obrony Rzymu przed Longobardami.

1. Papież Celestyn V

Papież Celestyn V

Merowingowie posiadali dziedziczne uprawnienia do korony, które był respektowane przez ogół ludności frankijskiej, a Pepin Mały takiego uprawnienia nie posiadał. Dlatego zwrócił się on do papieża z prośbą o poparcie do obalenia Merowingów, wiedząc o tym, że papiestwo znalazło się w trudnej sytuacji, gdyż wobec rozbieżności natury dogmatycznej z Konstantynopolem, który przewodził obrazoburstwu potępionemu przez Rzym, w walce z Longobardami, papież nie mógł liczyć na siły cesarstwa wschodniego. Longobardowie wykorzystując pomyślną dla siebie sytuację, przystąpili do likwidacji Egzarchatu Raweńskiego, i w dalszym planie przewidywali zjednoczenie Włoch pod swoim przewodnictwem. Pepin Mały postanowił wykorzystać tę okoliczność i za obietnicę pomocy papiestwu, uzyskał w 754 r. zgodę papieża Zachariasza na koronację. Pepin Mały z obietnicy się wywiązał i w 754 r. rozgromił Longobardów i zmusił ich do opuszczenia Egzarchatu Raweńskiego. Był to obszar Italii, będący pod panowaniem cesarzy bizantyńskich, po zwycięstwie nad Gotami w 555 r. Później został zajęty przez Logobardów. Obejmował początkowo Rzym, Wenecję, Istrię, znaczną część Italii środkowej i południowej, jednak później stopniowo się kurczył. Nazwa pochodziła od egzarchy, którego siedzibą była Rawenna. Pepin Mały przekazał zdobycz papieżowi Stefanowi III w charakterze władzy świeckiej. W ten sposób powstało państwo kościelne, ale od tej pory Merowingowie zaprzysięgli zniszczyć Kościół. Od nich właśnie pochodzą loże masońskie i „podziemny strumień”.

Obraz z papieżem Celestynem V i ukryte w nim przesłanie

Obraz pędzla nieznanego malarza z XVI wieku przedstawia uroczystość koronacji papieża Celestyna V w otoczeniu jedenastu osób. Papież w lewej ręce trzyma dość duży klucz uchem do dołu. Nie jest to klucz św. Piotra, gdyż klucze św. Piotra są dwa i zazwyczaj przedstawiane są jako skrzyżowane.

Papież Celestyn V w 1294 r. wydał dokument, który przyznawał odpust zupełny tym, którzy po odbyciu spowiedzi i pokuty przekroczą „drzwi święte” bazyliki Santa Maria di Collemaggio 28 i 29 sierpnia. Papież nosił przy sobie klucz do tych słynnych „drzwi świętych”. Na obrazie papież trzyma ten klucz uchem do dołu, natomiast jego dolna część wspiera się na ramieniu papieża. Nie jest to jednak klucz od bazyliki, a klucz symbol, którym jest okultystyczny „Mniejszy Klucz Salomona”.

Malarz włoski Francesco del Cossa (ok. 1435-1478) w 1470 r. namalował fresk w Palazzo Schifanoia, Ferrara, „Alegoryczny obraz symbolizujący kwiecień – Triumf Wenus”. Fresk składa się z trzech części. W środkowej części artysta ukazał siedzącego półnagiego mężczyznę, ale z butami na nogach, z częściowo rozwiniętym turbanem na głowie, który trzyma w prawej ręce uchem do dołu taki sam klucz, jaki trzyma Celestyn V. Inna nazwa tego fragmentu fresku to „Lesser Key of Salomon” (Mniejszy Klucz Salomona).

Ktoś, kto zamówił obraz „Koronacja papieża Celestyna V”, wiedział o liberalnych skłonnościach tego papieża, i uznał, że będzie to wysoce odpowiedni temat dla obrazu mającego przechować jakąś tajemnicę i zawierający ukryte przesłanie. Obraz ten przechowywany był w klasztorze celestynów w Marcoussis aż do rewolucji francuskiej i ostatecznego rozwiązania zakonu (omówienie Klucza Salomona poniżej).

Centralne miejsce na obrazie zajmuje papież Celestyn V. W uroczystości bierze udział jedenaście osób i papież. Po jego prawej ręce (patrząc na obraz będzie to lewa) stoją dostojnicy kościelni. Dwóch mężczyzn stoi w luźnych czerwonych habitach z kapturem na głowie, ale bez pasa. Jeden trzyma w ręku pastorał, który jednak jest inny niż pastorał biskupa, i to ona razem z kardynałem stojącym po lewej ręce papieża zakłada na głowę papieża tiarę, potrójną koronę. Drugi mężczyzna w czerwonym habicie stoi z tyłu ze spuszczonymi oczami, ale przed księdzem. Strona ta jest przyciemniona, w otworach między łukami jest ciemno, jakby zapadał zmierzch. Architektura wnętrza jest inna niż ta po lewej, łuki są niższe.

Po lewej ręce papieża pomieszczenie jest jaśniejsze, otwory między filarami są oświetlone. Również uczestnicy uroczystości stojący po lewej stronie są jaśniejsi. Jest to symbol, że ci ludzie są oświeceni, w odróżnieniu od ludzi Kościoła. Może to również oznaczać manichejski dualizm i walkę dobra ze złem. Jednemu ze świeckich uczestników uroczystości wystaje spod płaszcza miecz. Jest przedstawiony w ruchu. Trzyma w prawej ręce berło, w lewej ma ukryte jabłko królewskie. Są to insygnia władzy królewskiej. Czyżby był to król, a może ktoś, kto utracił władzę królewską, gdyż nie ma na głowie korony, choć głowę ma okrytą. Stąd ten miecz, oręż, symbol walki. Osoba stojąca tuż za nim, ma na piersi zbroję. Ludzie stojący za kardynałem, który prawą ręka podtrzymuje tiarę, nie patrzą na papieża. Nie są w ogóle zainteresowani uroczystością. Oni przyszli do papieża domagać się uznania swoich praw królewskich, czyli artysta przedstawił Merowingów. Być może, że papież Celestyn V uznał ich królewskie prawa, lecz nie ma na to żadnych dowodów. Dlatego nieznany artysta namalował obraz z tym papieżem, i w ten sposób uczcił jego pamięć.

Współcześnie koronacja papieża odbywa się w ciągu tygodnia po wyborze. Mężczyźni przybrani w szaty z czerwonego adamaszku, niosą papieża na wspaniałym krześle (sedia gestatoria) do kościoła św. Piotra. Ojciec św. modli się przed Najświętszym Sakramentem, a potem przyjmuje hołd od zgromadzonych wiernych. Wówczas mistrz ceremonii zbliża się do Papieża, zapala pęk lnu i śpiewa głośno te słowa: „Ojcze św., tak przemija chwała świata!” Po Mszy św. koronacyjnej rozpoczyna się procesja. Papieża niosą na krześle do wielkiej loży, czy balkonu nad portykiem kościoła św. Piotra. Tam kardynał-diakon wkłada mu na głowę potrójną złotą koronę (tiarę). Ukoronowany Papież udziela błogosławieństwa ludowi, zalegającemu ogromny plac św. Piotra.

Celestyn V

Papież Celestyn V ur. się w 1215 roku w ubogiej chłopskiej rodzinie wielodzietnej. Zanim został papieżem znany był jako Pietro di Morrone (Piotr z Morrone) i był zakonnikiem benedyktyńskim. Początkowo w klasztorze w Faifoli, następnie pustelnikiem: 1235-1238 na górze Morrone, 1240-1243 na La Maiella, gdzie stworzył zręby zakonu celestynów. W latach 1276-1279 był opatem w Faifoli. Był znany ze świętości i pokory. Wybrany na papieża 5 lipca 1294 roku po śmierci Mikołaja IV przez konklawe, w którym, jako nie będący kardynałem, nie brał udziału. Został nim wskutek impasu religijno-politycznego. Upatrywano w nim człowieka opatrznościowego dla targanego sporami politycznymi Kościoła. Po namowach zgodził się przyjąć godność papieską. Był on politykiem uważanym za nieudolnego, pozostającego pod wielkim wpływem dworu neapolitańskiego i rodu Andegawenów, co przejawiło się zwłaszcza w nominacjach kardynalskich. Zdając sobie sprawę ze swojej nieudolności i nie dając sobie rady z przepychem, do którego jako zakonnik nie był przyzwyczajony, po kilku miesiącach pontyfikatu 13 grudnia 1294 roku złożył urząd w Castel Nuovo w Neapolu. Do końca życia przebywał w pustelni w pałacu w Fumone koło Ferentino. Jego następca, papież Bonifacy VIII, obawiał się, że jako były papież może stać się elementem manipulacji ze strony kościelnych środowisk radykalnych. Z tego powodu zabronił mu wracać do swojej pustelni. Celestyn V zmarł śmiercią naturalną 19 maja 1296 roku na zamku Fumone mając ponad osiemdziesiąt lat. Rozpowiadano, że został zgładzony przez swojego następcę. Plotek tych nigdy nie potwierdzono; wywodziły się one ze wspomnianych środowisk radykalnych. Został kanonizowany przez Klemensa V w 1313 roku. Jest patronem miasta Isernia w regionie Molise.

Klucze Salomona

Są dwie księgi wiedzy magicznej, które w nazwie mają klucz: „Mniejszy Klucz Salomona” i „Większy Klucz Salomona”. Księga „Mniejszy Klucz Salomona” lub „Lemegeton” (Clavicula Salomonis, Clavicula Salomonis Regis) jest anonimową XVIII-wieczną księgą wiedzy magicznej (grimoire) i należy do jednej z najbardziej popularnych demonologicznych ksiąg.

Klucz Salomona. Francesco del Cossa, fragment Triumf Wenus. 1470.

Klucz Salomona. Francesco del Cossa, fragment Triumf Wenus. 1470.

Autorstwo tej księgi przypisuje się królowi Salomonowi. Jednak tytuły i godności określające demony nie były znane w jego czasach. „Lemegeton” zawiera szczegółowy opis duchów, aniołów, demonów, i sposoby ich przywoływania i zmuszania do posłuszeństwa. Księga podzielona jest na pięć części. Choć księga ukazała się w XVIII w. to przywoływanie duchów, demonów było już znane w średniowieczu.

Druga księga wiedzy magicznej to „Większy Klucz Salomona” („Klucz Salomona”, „Clavicula Salomonis, „Clavis Salomonie”), której autorstwo przypisuje się również królowi Salomonowi. Kopie pochodzą z czasów średniowiecza lub późniejszych. Księga zawiera wiele zdań i terminów opierających się na tekstach talmudycznych i kabalistycznych.

Styl, w którym napisano księgę „Większy Klucz Salomona” jest typowy dla czasów średniowiecznych. Wiele ksiąg przypisywanych Salomonowi datuje się na czas pomiędzy 1000-1453 r., czyli czas wypraw krzyżowych, który wpłynął na kontakty z żydowskimi kabalistami i arabskimi alchemikami. Księga wiedzy magicznej „Większy Klucz Salomon” różni się od innych podobnych ksiąg tym, że nie ma w niej żadnych wzmianek o demonach, a jedynie szczegółowe przepisy dotyczące wykonywania operacji magicznych. Księga podzielona jest na dwie części zawierające inwokacje do duchów i sposoby ochrony wzywającego (zwanego w księdze egzorcystą) przed ich szkodliwym działaniem, a także zaklęcia zmuszające te duchy do posłuszeństwa.

XVI-wieczni okultyści

Jednym z najbardziej znanych średniowiecznych okultystów był Heinrich Cornelius Agrypa z Nattesheim (1486-1535), który był magiem, alchemikiem, lekarzem i filozofem. Zaliczany jest do najwybitniejszych przedstawicieli okultyzmu. Zawsze przy nim byli jego uczniowie. Odwiedzali go młodzi ludzie z całej Europy. Do jego zwolenników należał hrabia Surrey Henryk Howard, nadworny poeta króla angielskiego Henryka VIII. Agrypa w magicznym zwierciadle ukazał mu oblicze zmarłej żony króla. Agrypa widział w magii najwznioślejszą filozofię i szczyt wszelkiej wiedzy. Według niego magia dzieli się na trzy części:

  1. naturalna, która służy do opanowania rzeczy ziemskich
  2. niebieska, która daje władzę nad ciałami niebieskimi
  3. religijna, która prowadzi do owładnięcia światem duchów i demonów

Według niego, wtajemniczony posiadając jej znajomość, osiąga siłę wyższych światów, którą opanowuje światy niższe. Główne jego dzieło nosi tytuł: „Tajemna filozofia”. Biografię Agrypy napisał Nenry Morley w języku angielskim, a w niemieckim w 1881 Christoph Sigwardt. Wyobraźnia ludu otoczyła Agrypę nimbem tajemniczości jako alchemika i czarnoksiężnika. Agrypa mienił się doktorem medycyny, ale stopnia takiego nie otrzymał na żadnym uniwersytecie. Agrypa stał się prekursorem współczesnych okultystów, którzy wysoko cenią jego dzieła.

W tym to okresie cieszył się olbrzymią sławą Teofrast Paracelsus (1493-1541), właśc. A.T. Bombast von Hohenheim, jako lekarz-cudotwórca. Był też przyrodnikiem, alchemikiem i filozofem. Cechy jego postaci i umysły były wzorem dla legendy Fausta i podań ludowych o alchemikach. Był jednym z głównych reprezentantów panteistyczno-okultystycznej odmiany renesansowej filozofii przyrody. Zwalczał kult dawnych autorytetów medycznych, a zwłaszcza Hipokratesa. Starożytna tajemna nauka wierzyła w istnienie duchów żywiołowych, które zapełniają atmosferę ziemską. Okultyści twierdzą, że posługiwanie się siłami tajemnymi, czyni te duchy widzialnymi. Według Paracelsusa pole magnetyczne człowieka przyciąga je, elektryzuje i sprawia, że są one zdolne wówczas do przybierania wszelkich możliwych kształtów. Stanowią one sferę zwodniczych i obłędnych ułud.

W pierwszej połowie XVI w. wielką sławą cieszył się w Hiszpanii i w całej Europie Hiszpan Torralba, który uchodził jako znawca magii i potężny czarnoksiężnik. Był medykiem na dworze Ferdynanda Katolickiego (1452-1516). Miał za towarzysza czarta Zequiela, którego piekielne pochodzenie krył przed światem, twierdząc, że jest on dobrym duchem. W 1528 r. został aresztowany i postawiony przed sądem. Został oskarżony o zajmowanie się magią i skazany na dożywotnie więzienie. Później został zwolniony.

Pod koniec XVI w. olbrzymią sławę zyskał John Dee, uczony brytyjski, który był faworytem królowej Elżbiety I. Jego olbrzymia sława jako maga rozpoczęła się od efektów scenicznych, które zastosował na przedstawieniu „Pokoju” Arystofanesa. Był astrologiem, magiem i jasnowidzem. Wróżył z kuli kryształowej, która przechowywana jest do dziś w Muzeum Brytyjskim. W 1585 r. John Dee był gościem Stefana Batorego. Znane są dwa seanse spirytystyczne przeprowadzone przez duet Dee-Keley przed królem.

Obraz wzór płaskorzeźby nad ołtarzem

Obraz wzór płaskorzeźby nad ołtarzem

W tym też czasie kabalista Izaak ben Salomon (1534-1572) występujący pod pseudonimem Ha-Ari (Lew) stworzył nową szkołę kabalistyczną opartą na motywach mesjanistycznych, gnostycznych i mitycznych. Jest on twórcą doktryny o naprawie boskiego porządku. Do kabały wprowadził teorię o reinkarnacji. Jego poglądy wpłynęły na rozwój kabały praktycznej, używania amuletów i magii. Kabaliści wierzą w możliwość dokonywania cudów przy pomocy amuletów, wymawiania i wypisywania pewnych słów, oraz doszukują się w liczbach i literach ukrytego sensu świata.

W XVI w. za autorytety w dziedzinie magii uważani byli następujący pisarze: Anzelm z Parmy, Picatrix Hiszpan, przeor Johan Trithemius (1462-1516), który napisał „Philosophia naturalis” i „Antipalus maleficiorum” oraz Piotr z Apony z dziełem „Elementa magica” (Walery Briusow, „Ognisty anioł”). Obraz nieznanego malarza „Koronacja Celestyna V” pochodzi właśnie z tego okresu.

Wielcy mistrzowie Prieure de Sion zajmowali się alchemią. Jednym z wielkich mistrzów Prieure de Sion był francuski alchemik Nicolas Flamel (1330-1413). Interesował się on praktykami alchemicznymi Egipcjan, Greków. Legenda oparta na pismach samego Flamela głosi, że jako pierwszy stworzył kamień filozoficzny, czyli substancję zmieniającą między innymi metal w czyste złoto oraz główny składnik eliksiru długowieczności. Nicolas Flamel rzeczywiście musiał być osobą ważną, gdyż wspomniano o nim między innymi w książkach „Katedra Marii Panny w Paryżu” Wiktora Hugo, „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J.K. Rowlinga, „Boży bojownicy” i „Lux perpetua” Andrzeja Sapkowskiego oraz „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna, jak również w książce Judith Merkle Riley „Czara wyroczni”, oraz książka „Alchemik. Sekrety nieśmiertelnego Nicolasa Flamela” Michaela Scotta.

Kochane miejsce

Ks. B. Sauniere zlecił wykonanie w kościele na ścianie zachodniej, zaraz przy wejściu, płaskorzeźby „Kazanie na górze”. Centralną postacią jest Jezus, który ma rozłożone ręce, jakby zapraszał do siebie.

Ten motyw Jezusa ks. Sauniere zaczerpnął z obrazu niemieckiego malarza A. Dietricha „Kommt her zu mir, alle, die ihr mühselig und beladen seid!”. Napis ten ks. Sauniere umieścił pod freskiem w języku francuskim. W tłumaczeniu polskim:

Przyjdźcie do mnie wszyscy,
którzy strudzeni jesteście i uginacie się pod ciężarem,
a ja was pokrzepię” (Mt. 11,28-29).

Na obrazie A. Dietricha Jezus ma na głowie aureolę, natomiast na płaskorzeźbie w kościele Jezus jej nie ma. Na płaskorzeźbie, po lewej i prawej ręce Jezusa, znajduje się dziesięć osób, w większości są to kobiety, których jest osiem, a tylko dwóch mężczyzn. Osoby te wyglądają na uczniów Jezusa. Po lewej ręce Jezusa znajdują się cztery osoby, a po prawej sześć. Jedna z kobiet trzyma w ręku dziecko owinięte w biały kocyk. Głoszący naukę Jezus i słuchający jej uczniowie znajdują się na pagórku. Poniżej Jezusa, pagórek jest pokryty korzeniami, z których wyrastają różyczki. Tylko trzy osoby patrzą na ten cud ze zdumieniem. Jezus wygląda tak, jakby wyrastał z tych korzeni, niczym drzewo. Prawdopodobnie symbol ten oznacza, że korzenie Jezusa są Dawidowe. Poniżej znajduje się wypełniona, ale dziurawa sakwa, lecz nikt na nią nie patrzy. Z dziury nie wystają jednak monety, lecz chyba kamień. To tak, jakby kapłan chciał powiedzieć: popatrzcie, nie znalazłem żadnego skarbu. Dlatego nikt nie patrzy na dziurawą sakwę.

Ks. Sauniere umieścił po obu stronach Jezusa różne krajobrazy, ale na obu robi się zmierzch, niebo jest czerwone, jak przy zachodzącym słońcu. Na obu też krajobrazach panuje pora jesienna.

Płaskorzeźba Kazanie na górze

Płaskorzeźba Kazanie na górze

Po prawej ręce Jezusa (patrząc na wprost, to po lewej stronie) wyraźnie widać przebarwione na kolor czerwono-brązowy jesienne liście na krzaku. Teren jest górzysty. W oddali stożkowe wzgórze, trochę bliżej, po prawej ręce Jezusa, na skalistym górskim masywie artysta umieścił niewyraźnie widoczny kościół lub zamek. Podłoże też jest skaliste, bliżej widać luźno leżące kamienie, głazy. Choć jest pora jesienna, to między kamieniami zakwitły tulipany. Jest to drugi już cud na tym fresku. Tulipany kwitną przecież w maju. Tulipan jest symbolem gorącej miłości. Zapewne ks. Sauniere chciał w ten sposób przekazać, że z jakiś względów określa to miejsce kochanym.

Tuż za tulipanami biegnie ukośnie położona mała skarpa przydrożna. Masyw skalny, na którym umieszczono ruiny zamku jest rozdzielony. Wyraźnie widać wyłom w skale, do którego prowadzi ścieżka. Otóż na tej skarpie przy ścieżce ks. Sauniere kazał umieścić w kierunku wyłomu skalnego kilka glinianych garnków, ale żeby je ujrzeć, trzeba się dobrze przyjrzeć. Gliniany garnek jest symbolem jaskini, ale na fresku umieszczono kilka garnków. Być może, że ks. Sauniere w ten sposób chciał wyrazić, że jaskinia ma kilka pomieszczeń. Na obrazie Teniersa Młodszego „Kuszenie św. Antoniego” wyraźnie widać wewnątrz jaskini, w której przebywa św. Antoni, przejście skalne do następnego pomieszczenia.

W głębi umieszczono „Fotel diabła”, który znajduje się w Rennes-les-Bains (opis w V części). Obok „Fotelu diabła”, po prawej stronie, jest podstawa strzaskanej kolumny, ale jest słabo widoczna, gdyż została przykryta krzakami. Motyw podstawy po kolumnie występuje na obrazie Nicolasa Poussina, który na drugim obrazie „Arkadyjscy pasterze”, namalowanym 23 lata później od pierwszego, przedstawił trzech pasterzy i kobietę, którzy przypadkowo znaleźli grobowiec. Jeden z pasterzy, ten przy kobiecie, trzyma lewą nogę opartą na podstawie po kolumnie. Na tym obrazie krajobraz też jest górzysty. Czyżby podstawa po kolumnie na fresku i podstawa kolumny na obrazie Poussina, była tą samą podstawą kolumny? Czy na tej podstawie wznosiła się obalona kolumna na obrazie po lewej stronie Jezusa?

Po lewej ręce Jezusa krajobraz jest ponury. Teren jest górzysty. W oddali na zboczu góry widać ruiny zamku lub opactwa. Trochę bliżej jakaś zgarbiona staruszka usiłuje podejść pod górę. Zamiast laską podpiera się parasolem. Bliżej głazy, a pod nimi obalona kolumna zwieńczona przy głowicy motywem lilii. Staruszka patrzy właśnie w tym kierunku. Lilie były symbolem Merowingów. Z pomiędzy głazów wyrasta krzew, którego liście są jednak zwiędnięte. W symbolice Merowingów występuje „żarliwie kwitnący krzew”, który oznacza, że ród ten się rozmnożył. Być może, że krzew wyrastający z pomiędzy głazów nie jest już tym „żarliwie kwitnącym krzewem”. Obalona kolumna z lilią przy głowicy i znajdujący się obok niej zwiędnięte kwiaty na krzewie mogą świadczyć, że ród ten wymarł. Na obrazie „Koronacja papieża Celestyna V” właśnie po tej stronie stoją Merowingowie, którzy przyszli do papieża upomnieć się o swoje prawa do tronu francuskiego.

Staruszka, której na imię Kościół (Victor Codina). Parasol, który trzyma staruszka jest symbolem namiotu nieba. W starożytności był trzymany przez służących nad panującym. Był symbolem władzy i godności. Czy staruszka z parasolem na fresku to Święta Matka Kościół Katolicki? Parasol to przecież symbol władzy i godności. Ks. Sauniere na płaskorzeźbie informuje, że Kościół Katolicki przeżył Merowingów.

Oficjalnie na Dagobercie II wygasł ród Merowingów. Natomiast nieoficjalnie utrzymuje się pogląd, że zamordowany Dagobert II miał syna Sigeberta IV, księcia Razes, z dynastii Merowingów, który miał ocaleć, gdyż schronił się w klasztorze, a następnie do 17 stycznia 681 roku przebywał wraz z matką w Rhedae, stolicy Razes. Właśnie od niego ród miał się odrodzić.

„Pokój 681”

Maria de Nègre d’Ables zmarła 17 stycznia 1781 r. Ks. Sauniere dostał ataku apopleksji 17 stycznia 1917 r. Św. Sulpicjusz, patron kościoła Saint-Sulpice w Paryżu zmarł 17 stycznia 646. Właśnie do tego kościoła udał się Sauniere po znalezieniu pergaminów. Jest to również dzień śmierci św. Antoniego w 356 r. Czy św. Antoniego powiązano z tajemnicą Rennes-le-Château tylko dlatego, że zmarł 17 stycznia. Ta data pojawia się również w opowieści o Sigebercie IV. Zamordowany w 679 r. król Dagobert II, ostatni w prostej linii z Merowingów, miał rzekomo syna Sigeberta IV, księcia Razes, który ocalał, gdyż schronił się w klasztorze, a następnie do 17 stycznia 681 roku przebywał w Rhedae, stolicy Razes. W znalezionym dokumencie napisano: „Pasterka. Brak pokusy. Poussin i Teniers strzegą klucza. Pokój 681…”. Według „Les Dossiers Secrets Henri Lobineau”, Sigebert IV przebywał w Rennes-le-Château (stara nazwa Rhedae) do 17 stycznia 681 r. Co się stało tego dnia, że mógł już bezpiecznie opuścić kryjówkę.

Sigebert IV nie odegrał żadnej roli w historii rodu, ale miał syna Teodoryka. Poślubił on siostrę Pepina Małego, króla frankońskiego, Aldę, która była ciotką cesarza Karola Wielkiego. Teodoryk był uznanym królem w Septymanii, kraju zamieszkałym przez Żydów, na pograniczu Francji i Hiszpanii. Była to starożytna prowincja Galia Narbonensis, zwana Septimanią w V i X wieku. Nazwa pochodziła od stacjonowanego tu legionu rzymskiego (Septimani). Obejmowała kraj między Garroną, Sewennami, Rodanem i Morzem Śródziemnym. Główne miasta to: Narbonne, Tuluza, Carcassone, Rodez, Rhedae (Rennes-le-Chateau), Barcelona, Pampeluna.

Dlaczego Teodoryk, syn Sigebert IV, poślubił siostrę swojego wroga, bo przecież to Pepin Mały zwrócił się do papieża z prośbą o poparcie do obalenia Merowingów. Prawdopodobnie 17 stycznia 681 r. w Rennes-le-Chateau doszło do podpisania porozumienia, zawieszenia broni, czyli pokoju, między Kościołem a Merowingami lub Karolingami a Merowingami w obecności przedstawiciela papieża. Oficjalnych dokumentów na ten temat nie ma. Stosunki między Sigebertem IV a Pepinem Małym były dobre, gdyż Pepin Mały ofiarował rękę swojej siostry Aldy synowi Sigeberta, Teodorykowi. Małżeństwo to przypieczętowało pokój między rodami. To dlatego właśnie wspomniano w dokumencie „Pokój 681”. Oczywiście pokój podpisano w Rennes-le-Chateau.

5. Lewa stronaKs. Sauniere narysował rysunek, na którym jest otwarta książka z ludzką czaszką na wierzchu. Choć książka otwarta jest na stronach 1681 i 1891 zarówno od strony czytającego, jak i patrzącego na rysunek, to wyraźnie chodzi tu o datę 1681 r. Liczba 1891 występuje też na kolumnie, na której stoi posąg Matki Boskiej z Lourdes. Datę umieszczono pod napisem MISSION (Misja). W napisie jest ukryte słowo SION. Stojąc na kolumnie i patrząc w dół, będzie to jednak rok 1681. Tak też jest na odwróconej kolumnie w domu Betania, w którym urządzono muzeum. Napis na tej odwróconej kolumnie jest następujący: „1681. NOISSIM”. Przed remontem kolumna ta podpierała ołtarz główny w kościele. Sauniere wykonał jej dokładną kopię i użył jej jako kolumnę pod posąg Matki Boskiej z Lourdes, którą wzniósł z okazji misji w 1891 roku.

Oryginalna kolumna jest często określana jako wizygocka, ale faktycznie pochodzi z okresu Karolingów (IX w.). Została ona umieszczona w willi Bethania, w której urządzono muzeum, ale nie ona jest najważniejsza. Tajemnica była ukryta w drugiej kolumnie z ołtarza, ale ta zaginęła. Motyw podstawy po kolumnie występuje na pierwszym i drugim obrazie Nicolasa Poussina, przedstawił go również ks. Sauniere. Motyw ten można zinterpretować w następujący sposób: miejsce ukrycia skarbu zostało wyryte na kamiennej kolumnie, która również została ukryta. Stąd na obrazach motyw podstawy po kolumnie. Odnalazł ją ukrytą w ołtarzu ks. Sauniere, odczytał wyryty na niej napis, a następnie ją zniszczył. Dlatego właśnie na płaskorzeźbie „Kazanie na górze” po lewej ręce Jezusa kazał umieścić powaloną kolumnę.

W 1681 r. przypadała rocznica 1000-lecia zawarcia pokoju pomiędzy Karolingami a Merowingami lub Kościołem a Merowingami. Czy była to ważna data? Tak, ponieważ dzięki podpisanemu porozumieniu Sigebert IV ocalał, i od niego rozrósł się ród Merowingów.

Sigebert IV i jego potomkowie używali nazwisko Plantard, co oznacza „żarliwie kwitnący pęd”, (Steven Sora, „Zaginiony skarb Templariuszy”), ale też bezpośrednimi potomkami mieli być Gotfryd i Baldwin de Bouillon (królowie Jerozolimy). Wzajemne małżeństwa między domem Lotaryngii i dziedzicami Merowingów sprawiły, że w żyłach Gotfryda z Bouillon płynęła królewska krew, gdyż jego dziadkiem był Hugon de Plantard, przezywany Długim Nosem, który był potomkiem w prostej linii Dagoberta II i Guillema de Gellone, syna Teodoryka i Aldy. Godfryd przez małżeństwo swej prababki z Hugonem de Plantardem, wywodził się w prostej linii z rodu Plantardów i posiadał w swoich żyłach merowińską krew. Dalsze małżeństwa włączyły do tej linii krwi rodziny z Alzacji i Lotaryngii. Odgałęzieniem rodu lotaryńskiego jest ród Gwizjuszy, fr. Guise. W IX wieku linia Guillema de Gellone wydała pierwszych książąt Akwitanii. Połączyła się także z książęcym domem Bretanii.

Do 886 roku „żarliwie kwitnący pęd” merowińskiej winorośli zdążył się już przeobrazić w wielkie, rozgałęzione drzewo genealogiczne. Potomkiem Sigeberta IV był Sigebert VI, który znany był pod mianem księcia Ursusa. Około 879 roku został oficjalne uznany za króla. Próbując odzyskać należne mu dziedzictwo, zorganizował powstanie przeciwko królowi Francji, Ludwikowi II. Książę Ursus i jego zwolennicy w 881 roku zostali jednak pobici w bitwie opodal Poitiers. Ród Plantardów stracił podobno wszystkie swoje posiadłości na południu Francji, choć wciąż posiadał tytuły księcia Rhedae i hrabiego Razes. Książę Ursus zmarł podobno w Bretanii. W IX wieku linia Guillema de Gellone wydała pierwszych książąt Akwitanii. Połączyła się także z książęcym domem Bretanii.

6. Prawa stronaTrójka angielskich pisarzy M. Baigent, R.Leigh, H. Lincoln napisała książkę „The Holy Blood and the Grail” („Święta Krew i Święty Graal”). Wydał ją w 1982 r. w Londynie Jonathan Cape, Ltd., ta sama firma wydawnicza, która wydała wcześniej książkę Yollopa „W imię Boga”, o śmierci Jana Pawła I. Yollop dokonał w sensacyjnym stylu reportaż o rzekomo mafijnych stosunkach wewnątrz Watykanu. Jego celem było jak najbardziej oczernić Kościół. Książka trójki autorów jest podobnie wroga Kościołowi i napisana jest podobnie w stylu dziennikarskim. Gatunkowo jednak jest czymś zdecydowanie większym. Jest to dzieło o ambicjach historycznych. Traktuje o pewnej organizacji, Prieure de Sion, która istnieje w sposób nieprzerwany co najmniej od czasów pierwszej wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej. Autorzy posiadają jakieś fragmentaryczne dane ze źródeł okultystycznych, które weryfikują w świetle ustaleń historii konwencjonalnej. Ku swojemu zdumieniu stwierdzają nieprawdopodobną wiarygodność informacji, które na pierwszy rzut oka wydawały się absurdalne (Maciej Giertych „Słowo Narodowe”, 1991 r.).

Książka ta została wydana w 1982 r., ale napisana została wcześniej. Prawdopodobnie autorzy chcieli w ten sposób uczcić 1300 rocznicę podpisania traktatu „Pokój 681”.

Maria Magdalena

Autorzy książki „Święta Krew i Święty Graal”, szerzą herezję, że Jezus ożenił się z Marią Magdaleną i mieli dzieci. Później po Ukrzyżowaniu Jezusa, Marii Magdalenie i jednemu dziecku udało się przedostać do Francji. Tam potomkowie Jezusa i Magdaleny wżenili się w królewski ród Franków i dali początek nowej dynastii Merowingów. Autorzy tej książki twierdzą, że Graal nie jest symbolem duchowego spełnienia, lecz tajną wiedzą na temat rodziny Jezusa. Sądzą, że tą wielką tajemnicą, to pogrobowe macierzyństwo Marii Magdaleny. Według tej herezji, w żyłach dynastii Merowingów i ich dzisiejszych potomków miałaby płynąć Jezusa. Dla tajnego zakonu Prieure de Sion znaczącą postacią z Nowego Testamentu jest właśnie Maria Magdalena, również czcili ją templariusze i katarzy, natomiast Jezus nie ma żadnego znaczenia.

Według Nowego Testamentu Maria pochodziła z Magdalii („wieży ryb”) nad Jeziorem Galilejskim. Jezus wyrzucił z niej siedem złych duchów (Mk XVI, 9; Łk XVI, 2). Odtąd zalicza się do kręgu Jego uczniów i wraz z innymi niewiastami troszczy się o wędrujące z Nim grono. Była obecna podczas ukrzyżowania i śmierci Jezusa (Mk XV, 40; Mt. XXVII, 56; Jan XIX, 25) oraz zdjęcia Go z krzyża i pogrzebu. Była jedną z trzech Marii, które udały się do grobu, aby namaścić ciało Ukrzyżowanego, ale grób znalazły pusty (Jan XX, 1). Marii Magdalenie ukazał się Zmartwychwstały Jezus jako ogrodnik (Jan XX, 15). Ona pierwsza powiedziała Apostołom o Chrystusie, że On żyje (Mk XVI, 10; J 20, 18).

Raban Maar (776-856), arcybiskup Mayence (Main) i opat Fuldy napisał wiele podań o Marii, sięgających wstecz poza V wiek. Kopię manuskryptu „Życie Marii Magdaleny” Rabana Maara znaleziono na Uniwersytecie w Oksfordzie na początku XV wieku, co zainspirowało Williama Waynflete’a do wzniesienia tam w 1448 roku Magdalen College. Praca ta była również cytowana wcześniej w „Chronica Majora” Mateusza Paryskiego, około 1190 roku i jest wymieniona w „Scriptorum Ecclesiasticorum Historia literańa Basilae” w Oksfordzie. Ludwik XI, król Francji (rządził 1461-1483) z uporem wymieniał Marię Magdalenę w swoim królewskim rodzie (Laurence Gardner, „Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa”, przekład Paweł Korombel, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

Najsłynniejszym opowiadaniem na temat jej pobytu na francuskiej ziemi jest „The Golden Legend” („Złota legenda”) Jakuba de Voragine (1228-1298) (1250), który był dominikanin , włoskim kaznodzieją i pisarzem religijnym, arcybiskupem Genui. Określa on Magdalenę słowami „Illuminata i Illuminatrix”, czyli oświecona i dająca światło. Jak każda legenda i ta ma kilka wersji, ale ich zasadnicze wątki są zbieżne. Oto treść opowieści. Wkrótce po ukrzyżowaniu Jezusa Maria Magdalena wraz z rodzeństwem, Martą i Łazarzem, oraz kilkoma innymi osobami, dotarła przez morze do wybrzeża dzisiejszej Prowansji. Towarzyszyli jej między innymi: święty Maksymin, będący podobno jednym z 72 uczniów Jezusa i legendarnym pierwszym biskupem Prowansji; Maria Jakubowa i Maria Salome, rzekome ciotki Jezusa; czarna służąca o imieniu Sara, oraz Józef z Arymatei. Różne wersje legendy wyjaśniają rozmaicie cel tej uciążliwej i zapewne niebezpiecznej, długiej podróży. Jedna głosi, że wspomniani ludzie byli zwolennikami Jezusa i uciekali przed prześladowaniami ze strony Żydów, według innej, zostali celowo zepchnięci przez wrogów na wodę w łodzi pozbawionej steru i wioseł. Tylko cudem łódź dopłynęła do wybrzeży Francji (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”).

Różne wersje legendy podają zgodnie, że w 44 roku podróżnicy przybyli do brzegu w okolicy dzisiejszego miasteczka Saintes-Maries-de-la-Mer w regionie Camargue. Dotarłszy tam, rozdzielili się i rozeszli w różne strony. Magdalena zamieszkała jako pustelniczka w grocie w Sainte-Baume. Podobno spędziła tam niewiarygodnie długi czas, około 40 lat, pokutując za grzechy. Pod koniec życia zastała zaniesiona przez aniołów do świętego Maksymina, który był pierwszym biskupem Prowansji. Przed śmiercią udzielił jej ostatniego namaszczenia. Za miejsce jej pochówku uważa się St Maximus, gdzie krypty i alabastrowej trumny strzegli mnisi kasjanici, zakon powstały na początku V wieku.

Zarówno Jakub de Voragine, jak i Raban Maar twierdzą, że matka Marii, Eucharia, była spokrewniona z królewskim domem Izraela (królewskim domem Hasmoneańczyków, nie dawidowym domem Judy). Machabeusze, znani również jako Hasmoneusze byli rodem kapłańskim, a po powstaniu Machabeuszy panowali w Judei w latach 147-37 przed ur. Chrystusa (Laurence Gardner, Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa, przekład Paweł Korombel, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

Johann Valentin Andrea, wielki mistrz Prieure de Sion w latach 1637-1654, pastor, ezoterysta, w książce „Chemiczne wesele Chrystiana Różo–Krzyża” pisze o księżnice nieokreślonego królewskiego rodu, której posiadłości przechodzą w ręce Maurów, a ona sama została wyrzucona w drewnianej skrzyni na morski brzeg, boryka się z losem, by w końcu poślubić księcia, który pomaga jej odzyskać utracone królestwo. Oczywiście, drewniana skrzynia to łódź bez steru i wioseł.

Dziurawa sakwa

Dziurawa sakwa

Ważnym miejscem kultu Magdaleny było Gellone, gdzie w IX wieku w klasztorze Św. Wilhelma z Pustyni rozkwitła Akademia Studiów Judaistycznych. Kościół w Rennes-le-Chateau poświęcono w 1059 roku Marii Magdalenie, a w roku 1096 (kiedy rozpoczęto pierwszą krucjatę) zaczęto w Vezelay budowę wielkiej bazyliki św. Marii Magdaleny. Tu właśnie w 1217 roku święty Franciszek z Asyżu założył zakon braci franciszkanów mniejszych (później kapucynów). Również w Vezelay w 1146 roku opat cystersów, święty Bernard z Clairvaux wygłosił kazanie do uczestników drugiej wyprawy krzyżowej, króla Ludwika VII, królowej Eleonory, ich rycerzy i zebranych wiernych (100 tysięcy ludzi). Prawdę powiedziawszy, entuzjazm wypraw krzyżowych wiązał się z uwielbieniem dla Magdaleny (Laurence Gardner, Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa, przekład Paweł Korombel, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

W miasteczku Saintes-Maries-de-la-Mer w kościele Notre-Dame de la Mer, pochodzącym z XII wieku, czci się trzy Marie: Marię Magdalenę, Marię Jakubową i Marię Salome. Tym kościołem interesował się szczególnie Rene Andegaweński, który był żarliwym czcicielem Marii Magdaleny. Za pozwoleniem papieża odsłonił kryptę grobową, w której znalazł dwa szkielety. Zostały one uznane za doczesne szczątki Marii Jakubowej i Marii Salome, ale nie natrafił na ślad Marii Magdaleny. W głębi kościoła znajduje się dziwny ołtarz, poświęcony Sarze Egipcjance, która rzekomo służyła Mariom. Według tradycji była czarnoskóra i jest patronką Cyganów, których tysiące zjeżdżają do miasta w dniu jej święta, 25 maja. Wybierają co roku swoją królową przed posągiem Sary, który niosą potem uroczyście w procesji i ceremonialnie zanurzają w morzu (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”, przeł. Jerzy Żebrowski, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2005)

W Marsylii w katedrze zbudowanej w XII wieku na miejscu baptysterium z V wieku jest kaplica poświęcona Marii Magdaleny. Rene Andegaweński zamówił do tej kaplicy cykl płaskorzeźb, przedstawiających sceny z jej życia. Według lokalnej tradycji Maria Magdalena głosiła kazania na schodach starej świątyni Diany (gr. Artemida). Nic jednak nie upamiętnia tego faktu. Na wschód od Marsylii znajduje się w Sainte-Baume wielka grota, w której Maria Magdalena wiodła rzekomo pustelnicze życie. Stąd droga wiedzie do Saint-Maximin-la-Sainte-Baume, przypuszczalnego miejsca śmierci i pochówku Marii Magdaleny, którą otacza się w Prowansji niezwykłym, nawet fanatycznym uwielbieniem. Żywa jest do dziś legenda, że zmarła w tym miasteczku. W bazylice Sainte-Marie-Madeleine czci się głowę Marii Magdaleny. Ów demoniczny przedmiot kultu jest wystawiany zwykle w bazylice. W dniu jej święta 22 lipca głowę osłania się złotą maską i pokazuje się tłumowi w procesji, która gromadzi setki ludzi. Na czele idą ubrani w tradycyjne prowansalskie stroje kobziarze i dobosze, a za nimi biskupi, księża, dominikańscy mnisi i miejscowi notable. Dalej niesie się dwie lektyki z posągami mniej znaczących świętych. Potem pojawia się niesiona w lektyce głowa Marii Magdaleny w złotej masce, która jest umieszczona pod baldachimem ozdobionym na brzegach złotymi medalikami. Uzbrojeni we włócznie mieszkańcy miasteczka pełnią wokół niej symboliczną wartę. Długiej procesji towarzyszy głośny śpiew celebrujących uroczystości księży i tłumu wiernych, specjalny hymn ku czci Marii Magdaleny. Pieśń dochodzi do punktu kulminacyjnego w bazylice przy akompaniamencie słynnych w świecie wielkich organów (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”).

W Septymanii przez wieki czczono Marię Magdalenę, o czym świadczą liczne kaplice, źródła i inne obiekty topograficzne noszące jej imię. Maria Magdalena była patronką ogrodów, źródłem płodności, piękna i radości życia – przejęła dziedziny, którymi kiedyś zajmowały się starożytne bogini miłości (Margaret Starbird, „Maria Magdalena i Święty Graal”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2004). To właśnie Wenus (gr. Afrodyta) w starożytnej Italii była opiekunką ogrodów warzywnych, dobrym duchem dyni, grochu i pietruszki. Później stała się panią wiosny, kwiatów i wszelkiego uroku natury. Marii Magdalenie przypisano wszystkie cechy bogini Wenus. Dlatego templariusze czcząc Marię Magdalenę czcili zarazem Wenus.

———————

Septymania, kraj zamieszkały przez Żydów, na pograniczu Francji i Hiszpanii. Była to starożytna prowincja Galia Narbonensis, zwana Septimanią w V i X wieku. Nazwa pochodziła od stacjonowanego tu legionu rzymskiego (Septimani). Obejmowała kraj między Garroną, Sewennami, Rodanem i Morzem Śródziemnym. Główne miasta to: Narbonne, Tuluza, Carcassone, Rodez, Rhedae (Rennes-le-Chateau), Barcelona, Pampeluna.

Zielony Człowiek, Lilith i Meridiana

W tym czasie w Langwedocji znajdowało się największe w Europie skupisko templariuszy, dopóki nie wytępiono ich na początku XIV wieku. Pamiątką tamtych czasów są liczne ruiny zamków i komandorii. Przetrwało tam też wiele śladów pogańskich wierzeń pomieszanych z chrześcijaństwem. Na przykład rzeźby Zielonego Człowieka, boga wegetacji, czczonego większości rolniczych regionów Europy, znajdują się w licznych kościołach chrześcijańskich, chociażby w katedrze w Norwich. Również pogańska Lilith trafiła do kościoła. W katedrze St-Bertrand-de-Comminges w Pirenejach znajduje się rzeźba przedstawiającą uskrzydloną kobietę z nogami ptaka, która wydaje na świat dionizyjską postać, Zielonego Człowieka (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2005). W tym miasteczku znajduje się rzekomo miejsce pochówku Heroda Antypasa. Według Józefa Flawiusza, żydowskiego historyka, Heroda, jego żonę Herodiadę i pasierbicę Salome Rzymianie zesłali do rzymskiego miasta Lugdunum Convenarum w Galii, czyli dzisiejszego St-Bertrand-de-Comminges. Herod zginął bez śladu, Salome zginęła w górskim potoku, a Herodiada przetrwała w miejscowej legendzie jako czarownica, która przewodziła sabatowi czarownic.

Inna barwna legenda dotyczy Królowej Południa („Reine du Midi”), który to tytuł przysługiwał hrabinom Tuluzy. Według ludowej tradycji patronką miasta jest Królowa o Gęsich Nóżkach („La Reine Pedaugue”). Francuscy badacze identyfikują owa postać z syryjską boginią Anath, która z kolei ma bliskie związki z egipską Izydą. Nasuwa się również oczywiste skojarzenie z Lilith, kobieta o ptasich nogach.

Kolejną legendarną postacią jest Meridiana, której imię wiąże się z południem, zarówno w sensie pory dnia, jak i strony świata (po francusku w obu przypadkach „midi”). Amerykańska pisarka i badaczka Barbara G. Walker wywodzi imię Meridiana od Mary-Diana, łącząc w ten sposób wieloznaczną postać pogańskiej bogini z legendami o pobycie Marii Magdaleny na południu Francji (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”).

——————–

W tradycji talmudycznej i folklorze żydowskim Lilith była demonem, pochodzenia babilońskiego, mającym nawiedzać w czasie burzy odludne miejsca, zagrażając zwłaszcza dzieciom i kobietom w ciąży. Najstarsze relacje o Lilit (zwanej też Liii, Lilin, Lillake, Lilutu lub Lillette) pochodzą ze starożytnego Sumeru, a terakotowe reliefy z 2000 roku p.n.e. ukazują ją jako uskrzydloną, nagą istotę, która zamiast stóp ma szpony sowy wpijające się w grzbiety dwóch lwów. Na głowie ma kołpak ozdobiony wieloma rogami, oznakę wysokiej rangi Anunnaki, a w dłoniach trzyma rózgę i pierścień – symbole boskiego wymiaru sprawiedliwości. Rózga (czyli władza), która oznacza „władcę”, oraz Pierścień zjednoczenia były ważnymi symbolami boskich opiekunów. Z tej przyczyny wybitny semitysta dr Raphael Patai tak określa Lilit: „Widać z tego, że nie była ona niższego rzędu demonem (jak ją później przedstawiali Hebrajczycy), lecz boginią poskramiającą dzikie bestie”. W istocie Lilit to księżniczka Świata Podziemnego i wraz z manną (Anat) została opisana w eposie o Gilgameszu. We fragmencie Tabliczki XII napisano, że Lilit zamieszkała w „drzewie huluppu” (w tłumaczeniu stwierdzono, że „prawdopodobnie jest to wierzba”). Lilith urządziła sobie dom na tym drzewie, które było ulubionym sumeryjskiej bogini Inany, której odpowiednikiem była semicka Isztar. Kiedy Gilgamesz wyrwał drzewo z korzeniami, wtedy Lilith zburzyła swój dom wśród konarów i uciekła na pustkowia. W Starym Testamencie wspomniana jest przelotnie (zależnie od tłumaczenia) „jędza”, „upiór nocny” czy też „sowa błotna”, „strzyga” (Izajasz 34, 14). Według legendy hebrajskiej była pierwszą żoną Adama, ale tak samowolną i złośliwą, że Adam nie mógł z nią wytrzymać, a ona opuściła Raj i błąka się do dziś w wyższych regionach powietrznych. Według legend arabskich poślubiła diabła i stała się matką złych duchów. Pojawia się w „Fauście” (cz. I, „Noc Walpurgi) Goethego.

Stanisław Bulza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s