sb-zamek-dzisiaj-Rennes-le-Château

Stanisław Bulza: Mroczna tajemnica Rennes-le-Château (Część I.)

 

Źródło: polishclub.org

Król świata z rodu Merowingów

Historia tajemnicy związanej z małą francuską osadą Rennes-le-Château stała się znaną, kiedy to w latach 60. XX w. ujawniono „Tajne dokumenty Henri Lobineau” („Les Dossiers Secrets Henri Lobineau”). Zostały one anonimowo zdeponowane w latach 1964-1967 w paryskiej Bibliotece Narodowej. Zawierały zbiór dokumentów i genealogii. Dokumenty liczyły 27 stron, i zostały napisane w języku angielskim. Twierdzi się, że dokumenty te w części zakonu Prieure de Sion są fałszywe, i zostały częściowe napisane przez Pierre Plantarda i Philippa de Cheriseya. W dokumentach tych zawarta jest genealogia rodu Merowingów wskazująca na Pierre Plantarda, rzekomego potomka Sigeberta IV, jako ostatniego spadkobiercę tej dynastii czyniąc go jedynym słusznym pretendentem do tytułu króla Francji (M. Baigent, R.Leigh, H. Lincoln, „Święty Graal, Święta Krew”.

W skład tych dokumentów wchodziły „Genealogia królów merowińskich” oraz początki wielu rodzin francuskich i Merowingów urodzonych poza granicami Francji, „Potomkowie Merowingów czy zagadka Wizygotów z Razes”. W teczce były również statuty i sygnatury stowarzyszenia Prieure de Sion, oraz lista wielkich mistrzów tego zakonu od XII w. do XX w. Obok dokumentów w teczce znajdowały się również ryciny wykonane przez XIX-wiecznego rysownika, a między innymi rycina płyty nagrobnej z cmentarza w Rannes-le-Château, z grobu Marii de Nègre d’Ables, zawierająca inskrypcję „Et In Arcadia Ego”, oraz rycina znalezionej przez Sauniere’a odwróconej płyty z ołtarza z płaskorzeźbą przedstawiającą dwóch templariuszy na jednym koniu. Ten motyw został zaczerpnięty z „Chronica Maora” z lat 1254-1259. Taki wizerunek był też pieczęcią templariuszy.

W 1967 roku Gerard de Sède opublikował książkę „L’or de Rennes”, wydaną później w miękkiej oprawie jako „Le Trèsor maodit”, w której ujawnił, że skarb, który znalazł ks. B. Sauniere miał nie tylko wartość materialną, ale także „duchową”, cenne były również same rękopisy jako takie. Pisarz twierdzi również, że Sauniere rozszyfrował dziwną, nieporadną inskrypcję na grobie Marii Nègre d’Ables, pani Blanchefort, zmarłej 17 stycznia 1781 roku i pochowanej na cmentarzu kościoła Marii Magdaleny w Rennes. Gerard de Sède był pierwszym, który upublicznił pergaminy znalezione przez księdza Sauniere’a i tym samym pobudził wielu badaczy do ich odszyfrowania.

 

 

3

Dagobert II (wikipedia.org)

Pod wpływem książki Gerarda de Sède znajdował się Henry Lincoln, który w latach 60. XX wieku pisał dla telewizji. Ponoć w 1969 roku kupił przypadkowo książkę „L’or de Rennes”. Książka go tak bardzo zainteresowała, że sam zaczął zajmować się zagadkami Rannes-le Château, a potem wydał swoją książkę na ten temat „The Holy Place”. Lincoln odkrył, że pewien układ w tekście pergaminów sugeruje interpretację geometryczną. Henry Lincoln, M. Baigent, R.Leigh są autorami kontrowersyjnej książki „Święta Krew i Święty Graal”.

Choć na ten temat napisano wiele książek, szczególnie w ostatnich latach, to nie jest to początek zagadki Rennes-le-Château, lecz tylko jeden z jej etapów. Historia ta źródło na pewno ma w średniowieczu, gdyż już katarzy wyznawali herezję, że Maria Magdalena była konkubiną Jezusa; w XVI w. Nicolas Poussin (1594-1665), oraz żyjący w tym samym czasie Dawid Teniers Młodszy (1610-1690), na swoich obrazach zakodowali jakąś ważną informację związaną z Rennes-le-Château; w XVIII w. Maria de Nègre d’Ables (1714-1781) na łożu śmierci powierzyła rodzinny sekret d’Hautpoulów księdzu Antoniemu Bigou, który ją spisał i ukrył; w 1885 r. manuskrypty te odkrył ks. Berenger Saunière; w latach 60. XX w. ujawniono „Tajne dokumenty Henri Lobineau”; wreszcie w 1982 r. trójka angielskich pisarzy M. Baigent, R.Leigh, H. Lincoln wydała kontrowersyjną książkę „Święty Graal, Święta Krew” („The Holy Blood and the Grail”).

Autorzy, bazując głównie na apokryfach, piszą, że szczególne znaczenie Marii Magdaleny wynika jedynie z domniemanego faktu, iż poślubiła Jezusa i była matką jego dzieci. Według tej teorii, Merowingowie wywodziliby się od Jezusa i Marii Magdaleny. Autorzy tej książki napisali jednak o domniemanym związku Jezusa z Magdaleną, natomiast kolejni autorzy piszący o tajemnicy Rennes-le-Château piszą już o tym związku, jak o fakcie. W Polsce, Barbara Turlińska, wychodząc z fałszywego założenia, że Maria Magdalena miałaby być żoną Jezusa, napisała książkę „Krew Merowingów – polscy potomkowie Jezusa”. W ten sposób tworząc fałszywe mity manipuluje się umysłami czytelników.

W każdym z tych etapów następowało stopniowe uchylenie zasłony. O istnieniu tajnych związków w dziejach Europy, o ich powiązaniach i ciągłości ideologicznej poprzez wieki, można się dowiedzieć z wielu źródeł. Z jakichś powodów, ezoteryczny nurt historii (podziemny strumień) uznał za konieczne część swych tajemnic stopniowo ujawniać. Uchylając stopniowo rąbka tajemnicy, przygotowywano ludzi na przyjście króla świata z rodu Merowingów, gdyż właśnie tajemnica jest z nimi związana. Prawdopodobnie z tym nurtem związane są słynne „Protokóły Mędrców Syjonu”, w których zamieszczono następujące stwierdzenia: „Król Izraela stanie się prawdziwym papieżem świata”, „… Umocnimy dynastię króla Dawida”, „… Kilku członków plemienia Dawidowego będzie przygotowywać królów i ich następców”, „… Tylko nasz monarcha oraz trzej, którzy go wtajemniczyli, będą znali przyszłość”. „Podporą świata w osobie Władcy Świata, który pochodzi ze świętego nasienia Dawidowego…”. Choć przeważnie nazywa się króla z rodu Dawida, to wykład 3, punkt 18. mówi o cesarzu despocie z krwi syjońskiej: „od tej chwili prowadzimy lud od jednego rozczarowania do drugiego, a to w celu, by wyrzekł się i nas również na rzecz Cesarza-despoty z krwi syjońskiej, którego przygotowujemy dla całego świata”. W tym samym wykładzie dalej mówi się o tłumie i koronacji władcy wszechświata: Kiedy nadejdzie czas koronacji naszego władcy wszechświata, wówczas te same ręce zmiotą wszystko, co mogłoby stanowić przeszkodę” („Protokóły mędrców Syjonu”, na podstawie opracowania Bolesława Rudzkiego z 1937 roku).

Nostradamus przepowiada w licznych czterowierszach o nadejściu Le Grand Monarch, czyli Wielkiego Monarchy, który będzie pochodził z Lotaryngii. Będzie więc pochodził z Merowingów.

Rennes-le-Château

Rennes-le-Château leży w regionie Langwedocja – Roussillon, w departamencie Aude. Nieopodal znajdują się szczyty – Bugarach, Soularac i Beżu, oraz miasteczka: na południu Ouillan, na południowym zachodzie Espe-razę i Arąues oraz Rennes-les-Bains na wschodzie. Osada jest oddalona tylko o 20 mil od twierdzy Montsegur w Langwedocji, w południowej Francji, siedzibie heretyckich katarów, z której w 1244 roku czterech katarów, nie bacząc na niebezpieczeństwo, zeszło pod osłoną nocy z wysokiej na tysiąc stóp skały. Zabrali ze sobą skarby, również i Graala, które ukryli w niedostępnym miejscu. Nazwa miejscowości wywodzi się od Celtów, którzy nazwali ją Reddis lub Rhedae. Było to ich święte miejsce. Rzymianie również uważali ten teren za święty. Później osiedlili się w niej Wizygoci, którzy po upadku Rzymu, najechali południe celtyckiej Galii. Po nich pojawili się Merowingowie, którzy po śmierci króla Dagoberta II utracili władzę na rzecz Karolingów. Właśnie w Rennes-le-Château w 670 r. odbyło się wesele Dagoberta II z Merowingów z Gizelle de Razes, córką hrabiego Razes i prawnuczką wizygockiego króla. Była ona drugą żoną Dagoberta II. Pierwsza jego żona Matylda, księżniczka celtycka, zmarła.

Po obaleniu przez Karolingów, Merowingowie nie będąc już najpotężniejszą rodziną we Francji, przeżyli społeczny upadek, ale zachowali swe uszczuplone majątki i ziemie. Kilka pokoleń później jedna z gałęzi rodziny Merowingów otrzymała Blanchefort, posiadłość położoną o milę od Rennes-le-Chateau. Bertrand de Blanchefort, dziewiąty wielki mistrz templariuszy w latach 1156-1169, podarował zakonnikom swoje ziemie w pobliżu Rennes-le-Château i Bezu. Sprowadził też w te okolice grupę niemieckich górników. Oficjalnie podano, że ich celem była eksploatacja pokładów złota w pobliżu zamku Blanchefort, ale złoża te zostały całkowicie wyczerpane tysiąc lat wcześniej przez Rzymian. Od 1285 roku w Campagne-sur-Aude, kilka kilometrów od Bezu, istniała duża komandoria templariuszy. Mimo to pod koniec XIII wieku Pierre de Voisins, pan Bezu i Rennes-le-Château, sprowadził nową komandorię templariuszy z prowincji Roussillon w Aragoni. Zamieszkali oni na szczycie Bezu, gdzie wybudowali zamek i kaplicę. Kiedy Filip Piękny nakazał aresztować templariuszy, oddział w Bezu został nietknięty. Dowódcą tego oddziału był wówczas Seigneur de Goth. Arcybiskup Bordeaux, zanim został papieżem i przyjął imię Klemensa V, nazywał się Bertrand de Goth. Jego matką była Ida de Blanchefort, z rodu Bertranda de Blanchefort. Prawdopodobnie papież znał tajemnicę, której ród Blanchefortów strzegł aż do XVIII wieku, kiedy to ksiądz Antoine Bigou, proboszcz Rennes-le-Château i spowiednik Marii de Nègre d’Ables, sporządził pergaminy znalezione później przez księdza Berengera Sauniere’a (Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

Wiosną 1645 roku, pasterz nazwiskiem Ignace Paris odnalazł w regionie Rennes-le-Château pewną ilość złotych monet. Znaleziska dokonał na ówczesnych włościach Blaise de Hautpoul pana Rennes. Blaise był przodkiem François de Hautpoul-Rennes, którego żona, Marie de’Negri d’Ables stanowi dla współczesnych punkt wyjściowy tajemnicy Rennes-le-Château. Według lokalnych przekazów, Ignace Paris nie chciał ujawnić, gdzie znalazł monety i został zabity.

W tej sprawie jakąś rolę odgrywał Nicolas Fouquet (1615-1680), który był skarbnikiem Ludwika XIV, Króla Słońce, i był znanym z tego, że urządzał huczne i wystawne przyjęcia na kilka tysięcy osób. Jego brat Karol był arcybiskupem Narbonne w Langwedocji. Młodszy brat Luis również był duchownym. Nicolas Fouquet wysłał go do Rzymu, skąd Luis napisał list do Nicolasa. Odpowiedni fragment listu brzmi następująco: „On i ja omawialiśmy pewne sprawy, które wyjaśnię Ci w szczegółach – sprawy, który dadzą Ci poprzez pana Poussina przywileje, które nawet królom ciężko byłoby od niego uzyskać. Sprawy te, według niego, pozostaną tajemnicą w kolejnych wiekach. Co więcej, są one tak trudne do wykrycia, że nic na ziemi nie może się im równać tak jak bogactwo, które zeń płynie” (Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”).

W 1661 roku Nicolas Fouquet został aresztowany pod zarzutem defraudacji publicznych pieniędzy. Ostatnie 19 lat swego życia spędził w więzieniu w twierdzy Pignerol w Piemoncie.

W październiku 1661 roku, Jean Lorret właściciel magazynu „La Muze Historique”, napisał o skarbie odnalezionym w diecezji Alet-les-Bains, a więc w okolicy Rennes-le- Château. W 1666 roku Colbert, następca Nicolasa Fouquet na stanowisku ministra finansów dał początek „Compagnie Royale des Mines et Fonderies du Languedoc” (Kompanii Kopalń i Hut Langwedocji) chcąc tym samym rozpocząć prace wydobywcze na ziemiach Blaise de Hautpoul. Za zgodę de Hautpoul miał uzyskać przywilej „de ne dépendre que du roi” (odpowiedzialności tylko przed samym królem).

Sekret księdza Sauniere

Obecny kościół został zbudowany w 1059 r. na ruinach wizygockiego kościoła poświęconego Marii Magdalenie, a według niektórych autorów, pochodzącego z IV w. Kościół był w opłakanym stanie. W 1885 r. proboszczem w tej małej górskiej wiosce został 33 letni ksiądz Berenger Sauniere. Jego gospodynią i pomocą domową była, 16 lat młodsza od niego, Maria Denarnaud. Rozpoczął on remont walącego się kościoła od ołtarza, z którego usunął płytę i dwie wspierające ją kamienne kolumny. Ku jego zdumieniu jedna z kolumn była wydrążony i zawierała zapieczętowane tuby, w których znajdowały się pergaminowe dokumenty pisane łaciną. Ksiądz Sauniere znalazł pięć pergaminów. Dwa z nich zawierały genealogie dynastii Merowingów, trzeci z 1695 roku był testamentem Henri d’Hautpoula. Dwa inne napisał ksiądz Antoine Bigou (Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

Treść pierwszego pergaminu pochodzi z ewangelii według Łukasza (VI.1-5). Wspomina ją Mateusz (XII, 1-8) i Marek (II, 23-28) (omówienie poniżej). Treść drugiego pergaminu również pochodzi z Nowego Testamentu. Jest to opowieść o wieczerzy w Betanii, w trakcie której wskrzeszony Łazarz siedzi przy stole razem z Jezusem, a Maria Magdalena myje nogi Jezusa i wyciera je własnymi włosami. Do tego tekstu wstawiono wiele dodatkowych liter. Znaleziony dokument, który zaprowadził księdza do skrytki w ołtarzu, zawierał historię spotkania Jezusa z Łazarzem w Betanii i pochodził z łacińskiej wersji Ewangelii według Św. Jana. Zawarty w manuskrypcie szyfr został złamany, a odczytany tekst brzmi następująco:

BERGERE PAS DE TENTATION
QUE POUSSIN TENIERS GARDENT LA CLEF
PAX DCLXXXI
PAR LA CROIX ET CE CHEVAL DE DIEU
J’ACHEVE CE DAEMON DE GARDIEN
A MIDI POMMES BLEUES

W polskim tłumaczeniu: Pasterka. Brak pokusy. Poussin i Teniers strzegą klucza. Pokój 681. Przez krzyż i boskiego konia zwyciężam tego demona strażnika w południe. Niebieskie jabłka.

Wcześniej jednak ks. Sauniere znalazł dokument, który wymagał specjalistycznej pomocy, aby go przełożyć, gdyż został napisany starą łaciną. Udał się więc po radę do notariusza do pobliskiego Queilan. Był on znany z tego, że znał bardzo dobrze język z czasów Wergiliusza. Notariusz, przełożył dokument, ale potem zginął w wypadku. Udał się na wycieczkę w górską skalistą okolicę z grupką dzieci w towarzystwie księdza Sauniere’a. Notariusz i ksiądz szli przed dziećmi stromą zarośniętą ścieżką, kiedy doszło do wypadku. Ksiądz Sauniere został ranny, a notariusz zginął. Śledztwo policyjno zakończyło się stwierdzeniem, że śmierć notariusza była przypadkowa. Zaraz też po odkryciu dokumentów w ołtarzu ksiądz Sauniere skontaktował się z biskupem Carcassonne, Feliksem-Arsenem Billardem, który mu doradził, aby udał się do Paryża do ojca Bieila, przełożonego Saint Sulpice. Za pośrednictwem ojca Bieila, ksiądz Sauniere spotkał się również Emile Hoffetem, człowiekiem z paryskich kręgów ezoterycznych.

4

Zabójstwo Dagoberta II

W Paryżu Sauniere dołożył starań, by znaleźć trzy obrazy o szczególnym znaczeniu, i choć prawdopodobnie wszystkie trzy razem miały stanowić jakiś klucz do rozwiązania tajemnicy, to jednak ksiądz Sauniere uznał, że najważniejszym z nich był obraz namalowany przez Nicolasa Poussina „Arkadyjscy pasterze”. Dwa pozostałe to jeden z obrazów o św. Antonim pędzla Dawida Teniersa Młodszego (1610-1690) i obraz namalowany przez nieznanego artystę, który przedstawia papieża Celestyna V, znanego jako mnich Piotr de Murrone (góra koła Neapolu).

Znaleziony dokument doprowadził księdza Sauniere’a do pergaminów ukrytych w ołtarzu, a następnie na cmentarz małej wioski, a tam ostatecznie do grobowca Marii de Nègre d’Ables, która zmarła 17 stycznia 1781 r. Na tym grobowcu został umieszczony identyczny napis, co 131 lat wcześniej na obrazie Poussina, a mianowicie „Et in Arcadia Ego”. Jego wykonanie zlecił ksiądz Bigou, jeden z poprzednich proboszczów w Rennes-le- Château. Ponoć to on również napisał zaszyfrowane dokumenty, które zostały znalezione przez księdza Sauniere’a. Dokumenty te musiały być własnością jej rodziny. Maria była wdową po Franciszku de Hautpoul, panu na Rennes i Blanchefort. Jego przodkiem był Bertrand de Blanchefort, dziedzic Dagoberta II, templariusz i komendant ich twierdzy w Bezu w pobliżu Rennes-le- Château. Był katarem, jak i cała jego rodzina. Jego potomkowie walczyli u boku katarów w Montsegur.

Ks. Sauniere podczas swojego pobytu w Rennes-le- Château zachowywał się dość osobliwie, i często widziano go w towarzystwie swojej gospodyni. To właśnie z nią ksiądz Sauniere w nocy rozkopywał ziemię na lokalnym cmentarzu. Ówczesny burmistrz zastał podobno księdza otwierającego grób Marie de Nègre. Podobno ksiądz wielokrotnie widziany był, kiedy przesiewał ziemię. Tego typu praktyki potwierdza oficjalna skarga władz miejskich przesłana do kurii, a mówiąca o bezprawnych aktach rozkopywania grobów i bezczeszczenia świętej ziemi. Po tych skargach, Sauniere zaprzestał swoich nocnych robót na cmentarzu. Mieszkańcy Rennes-le- Château podejrzewali, że ksiądz odnalazł tajemniczą kryptę rozkopując grób Marie d’Negre d’Ables ((Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

Kościół pw. św. Marii Magdaleny w zamku Rennes le Chateau , południowa Francja. Fot. wikipedia.org (CC-BY-SA-2.0-DE)

Kościół św. Marii Magdaleny w Rennes le Chateau, południowa Francja. Fot. wikipedia.org (CC-BY-SA-2.0-DE)

Prac remontowe w kościele ksiądz Sauniere rozpoczął od starego ołtarza, który wyniósł do prezbiterium. Remont trwał 12 lat. 6 czerwca 1897 roku, kościół Marii Magdaleny w Rennes-le- Château został oficjalnie otwarty.

Obrazy, które razem stanowiły klucz do poznania tajemnicy, doprowadziły księdza do odkrycia czegoś bardzo cennego. Kapłan z dnia na dzień stał się bardzo zamożny, a bogactwo na zawsze zmieniło styl jego życia i Rennes-le- Château. Nagle z ubogiego wiejskiego księdza stał się człowiekiem wydającym miliony na publiczne prace na rzecz wsi. Budował drogi, a wieś otoczył wałami, chociaż nie oczekiwano oblężenia. Zmodernizował dostawę wody do wsi. Założył ogród zoologiczny, wyremontował kościół, zbudował sobie bibliotekę i wzniósł wieżę poświęconą Marii Magdalenie.

Jednym z jego znajomych był Claude Debussy (1862-1918), według „Les Dossier”, wielki mistrz Prieure de Sion w latach 1885-1918, kompozytor francuski. Do towarzystwa Debussy’ego należała Emma Calve (1858-1942), słynna diva operowa tamtych czasów, głęboko zainteresowana czarną magią i naukami tajemnymi. Debussy przedstawił ją księdzu Sauniere, i potem była jego częstym gościem w Rennes-le- Château.

17 stycznia 1917 r. ksiądz dostał ataku apopleksji. Kazał gospodyni wezwać miejscowego księdza, by ten udzielił mu ostatniego namaszczenia. Przybyły ksiądz Riviere, po wysłuchaniu spowiedzi księdza Sauniere, odmówił mu udzielenia ostatniego sakramentu. Sauniere zmarł 23 stycznia 1917 r.

Tajemnica grobu Marii de Nègre d’Ables

Maria de Nègre d’Ables była ostatnia dziedziczką Rennes, choć istniały jeszcze inne odgałęzienia rodu, z którego pochodziła. Urodziła się w 1714 roku w Niort-de-Sault. W 1732 roku poślubiła markiza Franciszka de Blancheforta, którego nazwisko wywodzi się od pobliskiego, zrujnowanego obecnie zamku. Franciszek zmarł w 1753 r., jako ostatni markiz de Rennes w głównej linii krwi z d’Hautpoulów. Maria zmarła 17 stycznia 1781 roku w łożu, które nad głową z prawej strony miało wyrzeźbioną gwiazdę Dawida, a z lewej herb rodu d’Hautpoul, trzy kury. Ród Hautpoulów należy do najstarszych rodów szlacheckich w Langwedocji. Pierwsza wzmianka dotycząca rodu pochodzi z 1081 roku. Pierre-Raymond Hautpoul łączony jest z Raymondem hrabią Tuluzy. W 1095 roku Pierre Raymond wziął udział w pierwszej krucjacie z Raymundem de Saint-Gilles.

Zagadka Rennes-le-Château w dużej części opiera się na założeniu, że Maria de Nègre na łożu śmierci powierzyła rodzinny sekret d’Hautpoulów księdzu Antoniemu Bigou, który rozpoczął swoje kapłaństwo w Pays-de-Sault, w małej wsi Le Cla w pobliżu Niort-de-Sault, gdzie urodziła się Maria de Nègre. Również ks. Sauniere w tej wsi rozpoczął swoje kapłaństwo.

Nagrobek Marii de Nègre stanowiły dwie płyty kamienne, jedna pionowa, w głowach, druga pozioma, przykrywająca grób. Zachowały się dokumenty o płycie pionowej. W 1905 roku członkowie Towarzystwa Studiów Naukowych z Aude w czasie wyprawy w teren zrobili rysunek płyty i zamieścili wraz ze sprawozdaniem z wyprawy w piśmie wydawanym przez Towarzystwo. Rysunek płyty poziomej jest mniej wiarygodny, sprawozdanie bowiem go nie zawiera. Prawdopodobnie w czasie wyprawy członków Towarzystwa płyta była pokryta ziemią i dlatego została nie zauważona. Płyta pionowa została później uszkodzona przez księdza Sauniere’a, najwyraźniej w celu usunięcia napisów (Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

14 lipca 1789 r. we Francji wybuchła rewolucja. Ks. Antoni Bigou, ówczesny proboszcz parafii Rannes-le-Château, postawił symboliczny nagrobek Marii de Nègre. Wiąże się z tym tajemnicza historia. Postawiono go bowiem w 1791 roku, czyli 10 lat po śmierci Marii, i dwa lata po wybuchu rewolucji. W tym samym czasie ksiądz Bigou kazał położyć napisem w dół znajdująca się w kościele Płytę Rycerza. Do postawiania nagrobka mogła skłonić Bigou rewolucja we Francji w 1789 roku. Rewolucjoniści byli wrogo nastawieni do Kościoła Katolickiego i zniszczono wtedy lub zrabowano wiele relikwii, obrazów i ozdób.

W sierpniu 1792 roku rewolucjoniści wydali prawo, które stanowiło, że duchowni mają być pracownikami państwowymi, wybranymi przez parafię lub biskupstwa, a liczba biskupstw ma być zmniejszona. Wszystkich kapłanów i biskupów zobowiązano do złożenia przysięgi wierności wobec nowego porządku. Grupa około 20 księży z regionu Alet-les-Bains uciekła do Hiszpanii na czele z biskupem Karolem de la Cropte de Chanterac, ostatnim biskupem Alet. Co najmniej pięciu z nich przybyło do Terrassa, blisko Sabadell i jeden do Llorena, wsi na północy Hiszpanii. Jednym z nich, których obecność w Hiszpanii została udokumentowana był ksiądz François-Pierre Caneuille, proboszcz w Rennes-les-Bains. Ksiądz Bigou wkrótce po zakończeniu pracy w Rannes-le-Château, również wyjechał do Hiszpanii, gdzie zmarł w 1793 roku, ale obecność jego tam nie jest potwierdzona. Kiedy wyjechał z Rennes-le-Château miał 73 lata i wiedział, że już nie powróci. Przypuszcza się, że zostawił pergaminy w drewnianych tralkach, ukryte w kolumnach wspierających ambonę, na których wskazano lokalizację grobu Marii de Nègre i jego tajemnicze znaczenie. W parafialnym rejestrze zostawił tajemniczą wiadomość, że „Jezus z Galilei nie jest tutaj” Zdanie to doprowadziło do wielu spekulacji (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”).

Władcy Rennes, przedstawiciele rodu d’Hautpoul, byli zwykle chowani w rodzinnej krypcie, która znajdowała się podobno w podziemiach kościoła. W księdze parafialnej, której zapisy obejmują lata 1694-1726, podano informację, że wejście do krypty znajduje się wewnątrz kościoła (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”). Obecnie nie można go zlokalizować, lecz wydaje się niemal pewne, że ksiądz Sauniere je odkrył, a następnie je ukrył, kładąc w kościele nowa posadzkę. Jego poprzednik ksiądz Antoni Bigou postąpił podobnie, maskując wejście do podziemi w 1791 roku odwróconą Płytą Rycerza. Dlaczego dwaj księża, którzy żyli w różnych stuleciach, zabiegali tak bardzo o to, by nikt nie trafił do podziemi kościoła w Rannes-le-Château? Można przyjąć, że ksiądz Antoni Bigou z powodu rewolucji francuskiej 1789 roku, ukrył coś na cmentarzu i zaraz wyjechał do Hiszpanii. Terror rewolucyjny we Francji trwał przez kilka lat. Na cmentarzu ksiądz Antoni Bigou zrobił symboliczny grób Marii de Nègre, w którym prawdopodobnie ukrył jakieś ważne dokumenty i przedmioty. Sto lat później ksiądz Sauniere najwyraźniej odkrył jego tajemnicę, otworzywszy grób. Potem zatarł starannie napisy na pionowej płycie, aby nikt ich nie rozszyfrował. Możliwe, że ks. Sauniere nie znał działalności towarzystwa naukowego i zniszczył napis nie wiedząc o istnieniu wcześniejszego rysunku. Ksiądz Sauniere zakończył remont kościoła Marii Magdaleny 6 czerwca 1897 roku. Prawdopodobnie w tym czasie musiał odkopać rzekomy grób Marii de Nègre. Nie zniszczył od razu napisów na płycie pionowej, lecz dopiero później, chyba po roku 1905.

Autorzy książki „Grób Boga”, podają, że napis na pionowej płycie nagrobka Marii de Nègre zawiera liczne błędy, które nie mogły być wynikiem jedynie niedbałego wykonania. Pewne słowa napisano nieprawidłowo, brakuje w nich liter, nie ma też właściwych odstępów lub są one w nieodpowiednich miejscach. Na końcu tekstu zamiast konwencjonalnej formułki REQUIESCAT IN PACE („Spoczywaj w pokoju”) pojawia się napis REQUIES CATIN PACE. Po francusku słowo „catin” jest slangowym określeniem dziwki. Wymowny błąd występuje również w nazwisku męża Marii: zamiast d’Hautpoul napisano DHAUPOUL. Ta nieistotna zmiana budzi jednak określone skojarzenia. Słowo „poule” (kura) oznacza również prostytutkę, „hautpoul” to kurtyzana. Szczególną wymowę ma jeszcze błąd w nazwisku na nagrobku: zamiast D’ABLES napisano D’ARLES. Zapewne jest to aluzja do miasta Arles w Prowansji, które leży blisko Saintes-Maries-de-la-Mer. Napis więc na płycie pionowej, który zamiast zawierać informacje o zmarłej osobie, uwłaczał jej pamięci, i w zasadzie nawiązywał do Marii Magdaleny. Żaden kamieniarz nie zrobiłby tylu błędów w napisie. Błędy zostały zrobione celowo, aby wskazać na Marię Magdalenę (Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

Rodzina Marii de Nègre miała bardzo interesujące koligacje. Jacques-Etienne Marconis de Nègre w 1838 roku założył Ryt z Memfis, połączonym potem z Rytem Misraim. Przedstawiciel rodziny d’Hautpolów, Jean-Marie-Alexandre, przyczynił się do ustanowienia w 1778 roku w Zreformowanym Rycie Szkockim stopnia Chevalier Bienfaisant de la Cite Sainte, czyli templariusza. Członkowie tego samego rodu odgrywali ważną rolę w masońskiej loży La Sagesse, z której wyrósł Ordre de la Rose-Croix, du Temple et du Graal. Armand d’Hautpoul, bratanek męża i spadkobierca Marii de Nègre, miał kontakty z członkami Prieure de Sion, między innymi z Karolem Nodierem, według „Les Dossiers”, wielkim mistrzem tej organizacji w latach 1801-1844 (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”).

Tajemnicze zgony

Gospodyni księdza Sauniere’a Maria Denarnaud odziedziczyła po nim dom Bethania, który sprzedała Noelowi Corbu, lub mu podarowała w zamian za opiekę. Pewnego dnia mu powiedziała: „Przyjacielu, stąpasz po złocie, choć o tym nie wiesz”. Innym razem mu powiedziała, że to, co mu zdradzi, uczyni go „potężnym” (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”). Później doznała ataku apopleksji i straciła mowę i zdolność pisania. Zmarła w 1953 r. i nikomu nie zdradziła sekretu bogactwa księdza Sauniere’a.

Noel Corbu, właściciel Bethani zginął w 1968 r. w podejrzanym wypadku samochodowym. Wcześniej miały miejsce dziwne wydarzenia oraz wystąpiła seria tajemniczych zabójstw i prób morderstw. Nijaki Leo Schidlof był w posiadaniu teczki „Tajne dokumenty” („Les Dossiers Secrets”), która była zbiorem dokumentów i genealogii. Zostały one anonimowo zdeponowane w paryskiej Bibliotece Narodowej w latach 1964-1967. Leo Schidlof ponoć był związany z działalnością szpiegowską lub jakąś inną tajną działalnością, gdyż odmówiono mu prawa wjazdu do USA. Krótko po jego śmierci jego teczkę, jakoby zawierającą dokumenty dotyczące rejonu Rannes-le Château, znaleziono z kolei u Fakhara ul Islama, który próbował dostać się do ówczesnych Niemiec Wschodnich, ale został wyrzucony z pociągu pod Paryżem i zginął. Trzy tygodnie później prywatnie opublikowana broszura pod nazwą „Czerwony wąż” również znalazła się w Bibliotece Narodowej w Paryżu. Broszura ta zawierała informacje dotyczące rejonu Rannes-le Château. Wszystkich trzech autorów tej pracy tj. Pierra Feugere’a, Louisa Saint-Maxenta i Gastona de Kokera znaleziono powieszonych, w różnych odstępach czasu, między 6 a 7 marca 1968 roku, dwa tygodnie po śmierci Fakhara ul Islama.

Skarb Blanki Kastylijskiej

Maria Denarnaud opowiedziała Noelowi Corbu historię rzekomego skarbu, który miał odnaleźć ks. Sauniere. Według niej, był to skarb Blanki Kastylijskiej, który miał być okupem za jej syna Ludwika IX , króla Francji, znajdującego się w niewoli u Chorezmijczyków. Okup miał być przechowywany w podziemiach kościoła Rannes-le Château.

Noel Corby otworzył hotel, i liczył na turystów. Historię skarbu Blanki Kastylijskiej opowiadał wszędzie, gdzie tylko mógł. Wieść o skarbie Blanki Kastylijskiej się szybko rozniosła. Do małej wioski zaczęli przybywać poszukiwacze skarbów. W styczniu 1956 roku, temat skarbu znalezionego przez księdza Sauniere’a przyciągnął zainteresowanie „Le Depeche du Midi”, lokalnej gazety regionu Languedoc-Roussilion. Na łamach pisma pojawił się całostronicowy artykuł poświęcony historii Berengera Sauniere’a, księdza-milionera, który odnalazł skarb należący do królowej Blanki Kastylijskiej. Informacja gazety, że ksiądz Sauniere odnalazł skarb królowej Blanki Kastylijskiej musiała opierać się na jakiejś lokalnej legendzie, bo przecież nikt wtedy nie wiedział i nikt nie wie dzisiaj, do kogo należał skarb odnaleziony przez księdza, oraz co zawierał? Trop był fałszywy, gdyż Ludwik IX, syn Blanki Kastylijskiej, król Francji, został wykupiony za ogromne pieniądze..

Ludwik IX Święty (1214-1270), król Francji, w latach 1248–1250 wziął udział w VI krucjacie, podjętej na wieść o zdobyciu Jerozolimy przez Chorezmijczyków w 1244 roku. Zakończyła się ona klęską, Ludwik dostał się do niewoli w okolicy miasta Mansura w roku 1249, wypuszczony został po zapłaceniu olbrzymiego okupu, jednak już w 1270 roku zorganizował następną wyprawę. Tym razem lądowano w Tunisie, licząc na pomoc tamtejszego sułtana. Jednak oczekiwania te się nie spełniły i wyprawa zakończyła się epidemią wśród krzyżowców. 25 sierpnia 1270 ofiarą epidemii padł również sam król.

Skarby świątyni jerozolimskiej

Jeden z pergaminów, które znalazł ksiądz Sauniere w kościele Rennes-le-Château, został odczytany. Dotyczy on Dagoberta II. Oto jego treść:

„Dla Dagoberta II króla i dla Syjonu jest ten skarb i oznacza śmierć”

(Lynn Picknett i Clive Prince „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”).

O jakim skarbie mówi dokument? Pergamin mówi między innymi o zaginionym skarbie świątyni jerozolimskiej?

 Łuk triumfalny Tytusa

Łuk triumfalny Tytusa

Na łuku Tytusa upamiętniającym zwycięstwo Rzymian nad Judejczykami jest relief ukazujący triumf Tytusa po zdobyciu Jerozolimy. Józef Flawiusz, najpierw powstaniec, później jeniec rzymski, ułaskawiony i wyzwolony przez Wespazjana, został historykiem żydowskim, przedstawił opis tych uroczystości. Tytus powrócił do Rzymu w 71 roku i odbył w czerwcu triumfalny wjazd do Rzymu wraz z ojcem cesarzem Wespazjanem. Po wstępnych czynnościach ruszył pochód triumfalny przez ulice i teatry, aby tłumy mogły dobrze podziwiać jego wspaniałość. Niesiono dzieła sztuki, wyroby ze złota, kości słoniowej, srebra, najwspanialsze tkaniny ozdobione drogimi kamieniami, przepływała prawdziwa rzeka najcenniejszych przedmiotów, posągów i obrazów. Prowadzono rzadkie i niezwykłe zwierzęta, całe zastępy jeńców. Potem toczyły się jeden za drugim drewniane, wielopiętrowe pomosty, na których umieszczono makiety poszczególnych epizodów wojny judejskiej. Wśród łupów uwagę zwracały przede wszystkim przedmioty kultowe zabrane z jerozolimskiej świątyni: złoty stół ofiarny, złoty świecznik siedmioramienny, skrzynia na książki. Za nimi niesiono posąg bogini Zwycięstwa, a dopiero na końcu jechali na koniach Wespazjan, Tytus, Domicjan. Pochód zatrzymał się przed świątynią Jowisza na Kapitolu i stał tam długo, póki nie obwieszczono, że na Forum dokonała się egzekucja wodza powstańców żydowskich Szymona, syna Giory. Dopiero wtedy złożono ofiary i odprawiono modły.

W latach 408-410 Wizygoci złupili Rzym. Główną ich zdobyczą miały być skarby ze świątyni Salomona, które wcześniej były wywiezione do Rzymu przez rzymskiego cesarza Tytusa, który zburzył świątynię Salomona. Później te skarby miały trafić do Merowingów.

W 507 r. pod Vouille, w pobliżu Poitiers, doszło do decydującej bitwy Franków z Wizygotami, w której Wizygoci ponieśli druzgocącą porażkę, a Alaryk II, król Wizygotów, poległ. Frankowie zdobyli Bordeaux i Tuluzę, stolicę Wizygotów. Zdobyli też część skarbu królewskiego Wizygotów. Dla Wizygotów skarb ten posiadał znaczenie nie tylko materialne, ale był jednym z istotnych składników władzy i suwerenności. Prawdopodobnie były tam też skarby ze świątyni w Jerozolimie. Później skarb ten miał być powiększony o skarby katarów i templariuszy.

Autorzy książki „Święta Krew i Święty Graal”, dotarli do wielkiego mistrza „Prieure de Sion” Pierre Plantarda de Saint Claira, spokrewnionego z domem lotaryńskim, wpływowym człowiekiem za kulisami polityki francuskiej, który był związany z de Gaulle’em. Udzielił jedynie informacji dotyczących historii organizacji, ale nie na temat współczesności. Oświadczył jedynie, że organizacja jest w posiadaniu skarbów skradzionych przez Tytusa ze Świątyni Salomona w 70 roku, i że „zostaną zwrócone do Izraela, gdy będzie właściwy czas”. Nie to jednak jest ważne. Istotą organizacji jest posiadany sekret, który umożliwi dokonanie wielkich zmian w nie długim czasie. Jak wynika z różnych źródeł, głównym celem Prieure de Sion jest danie światu króla z dynastii Merowingów, (Maciej Giertych, „Prieure de Sion – Dzieci wdowy”, „Słowo Narodowe”, 1991r.)

Skarb Merowingów został ukryty w sekretnym miejscu. Z ukryciem tych skarbów wiąże się tajemnica Rennes-le-Château oraz osoba proboszcza kościoła Marii Magdaleny, ks. Berengera Sauniere’a. Według badaczy, miejsce ukrycia skarbów jest zakodowane w trzech obrazach, które zakupił w Paryżu ks. Sauniere. Wydaje się, że w całej tej sprawie skarb jednak nie jest najważniejszy, ważniejsze są ukryte przesłania wymienionych obrazów.

Dagobert II

5

Czaszka Dagoberta II

Dagobert II, który był wnukiem Dagoberta I, objął tron po śmierci Childeryka II. Ojcem Dagoberta II był król Austrazji Sigebert III (629-656), syn Dagoberta I i Ragnetrudy. Wcześniej Sigebert III, kiedy był jeszcze bezdzietny, adaptował Childeberta, syna majordomu Austrazji Grimoalda Starszego, syna Pepina z Landen i opiekuna Dagoberta II. Kiedy wreszcie Sigebertowi urodził się syn (przyszły Dagobert II), Grimoald poczuł się zagrożony, więc przed śmiercią Sigebert zesłał młodego Dagoberta do Irlandii. Po śmierci Sigeberta w 656 r. Grimoald zajął tron dla własnego syna, a Dagobert został w 656 r. przymusowo wyświęcony na mnicha i został zamknięty w klasztorze. Później poślubił Matyldę, księżniczkę celtycką, a po jej śmierci w 670 r. poślubił Gizelle de Razes, córkę hrabiego Razes i prawnuczkę wizygockiego króla. Dagobert II w 675 r. został królem. Cztery lata później, 23 grudnia 679 roku, król wybrał się na polowanie w lesie w pobliżu Stenay, leżące u stóp Ardenów. Około południa będąc zmęczony położył się, by odpocząć, pod drzewem obok źródła. Gdy usnął, jeden ze sług prawdopodobnie na polecenie Ebroina, który nadal był majordomem pałacu Neustrii, podkradł się do niego i wbił mu włócznię w oko. Dagobert II był ostatnim królem w prostej linii z Merowingów. Ciało Dagoberta natychmiast po zamordowaniu zostało pochowane w Stenay w kaplicy królewskiej kościoła Świętego Remigiusza. W 872 roku Dagobert został kanonizowany i jego zwłoki ekshumowano i przeniesiono do innej świątyni. Zyskała ona nazwę kościoła Świętego Dagoberta. W 1069 roku książę Lotaryngii, dziad Godfryda de Bouillon, wziął kościół pod swoją opiekę, przyłączając go do pobliskiego opactwa Gorze.

Po zamordowaniu Dagoberta władza przeszła w ręce majordomów pałacu (łac. „maior domus” dosł. „starszy domu”), protoplastów Karolingów. W średniowiecznej Francji był to urzędnik zarządzający dworem królewskim, marszałek dworu. Do jego obowiązków należało również ściąganie podatków, dowodzenie wojskiem królewskim i przewodnictwo sądowi pałacowemu. Ostatnim królem z dynastii Merowingów, ale z bocznej linii, z tzw. „gnuśnych królów” z fr. „les rois faineants” był Childeryk III, który objął panowanie w 743 r., ale już osiem lat później, w 751 r. został obalony przez Pepina Małego, protoplastę Karolingów.

Napoleon i Merowingowie

W tajnych dokumentach Henri Lobineau” („Les Dossiers Secrets Henri Lobineau) znajdują się między innymi „Genealogie królów merowińskich” oraz początki wielu rodzin francuskich i Merowingów urodzonych poza granicami Francji, „Potomkowie Merowingów czy zagadka Wizygotów z Razes”. Czy były to genealogie królów merowińskich sporządzone przez ks. Pichon na polecenie Napoleona, który interesował się Merowingami.

Ks. Pichon w latach 1805-1814 sporządził wykres linii merowińskiej od Dagoberta II do Jeana XXII des Plantards, który urodził się 20 listopada 1809 roku w Semelay. Źródłami, z których korzystał ksiądz, miały być dokumenty królewskie odkryte po rewolucji francuskiej. Dodatkowe informacje o Pichonie zawierała publikacja Wielkiej Loży Alpina autorstwa Marie Blancasall, w której twierdzi się, że Pichon otrzymał zlecenie od urzędnika Dyrektoriatu w latach 1795-1799, Sieyesa, oraz od Napoleona. Pichon w swoich badaniach dowiódł, że linia merowińska przetrwała. Poinformował on o tym Napoleona i zaczął go usilnie nakłaniać do poślubienia Józefiny, byłej żony potomka Merowingów, Aleksandra de Beauharnais (Baigent, R.Leigh, H. Lincoln „Święty Graal, Święta Krew”).

Cesarz początkowo z Józefiną miał tylko ślub cywilny. Papież Pius VII kiedy się o tym dowiedział odmówił stanowczo konsekrowania tego związku. Napoleon, wściekły, musiał w nocy przed koronacją w całkowitej dyskrecji zawrzeć z Józefiną ślub kościelny. Później cesarz zaadoptował jej dwoje dzieci, w których żyłach płynęła „królewska krew”.

Napoleon zlecił również księdzu Pichonowi opracowanie ostatecznej, kompletnej genealogii Merowingów. Napoleona nurtowały między innymi podejrzenia, że dynastia Bourbonów nie miała prawa do tronu Francji. Ceremonia koronacji Napoleona na cesarza Francuzów, której pewne elementy stanowiły echo merowińskich rytuałów, miała być efektem badań Pichona. Naśladował wszystko co pochodziło od Merowingów, i idąc w ślady pierwszego króla Faramuda, który stworzył kodeks praw Franków tzw. prawo salickie, Napoleon w 1804 roku ułożył kodeks cywilny (fr. Code Napoleon, Code Civil). Wielokrotnie nowelizowany i uzupełniany, obowiązuje do dziś we Francji (M. Baigent, R.Leigh, H. Lincoln „Święty Graal, Święta Krew”).

Nie doczekawszy się dzieci z Józefiną, rozwiódł się z nią w 1809 roku, i w 1810 roku ożenił się z Marią Luisą, córką austriackiego cesarza z dynastii Habsburgów, którzy wywodzili się od Merowingów. Maria Luisa dała Napoleonowi syna, Napoleona II, w którego żyłach płynęła „królewska krew”. Umarł on jednak bezdzietny. Późniejszy Napoleon III, syn Ludwika Bonaparte i Hortensji de Beauharnais, córki Józefiny z jej pierwszego małżeństwa, również wywodził się z Merowingów.

Merowingowie uznawali pszczołę za najświętsze stworzenie. Ten uświęcony emblemat egipskich królów stał się symbolem mądrości. 27 maja 1653 roku w Tournau odnaleziono grób króla Childeryka I, ojca Chlodwiga. Był otoczony dołami położonymi promieniście 20 m od grobu. Zawierały one kilkadziesiąt ogierów złożonych na ofiarę. Grobowiec zawierał broń, kosztowności oraz atrybuty królewskie. Były też tam przedmioty charakterystyczne dla maga i wróżbity, takie jak koński łeb, wykonana ze złota kopia łba cielca oraz kryształowa kula. Jednym z najświętszych symboli merowińskich była pszczoła. Grobowiec zawierał około trzystu miniaturowych złotych pszczół. Zostały one z pozostałą zawartością przekazane Leopoldowi Wilhelmowi Habsburgowi, ówczesnemu gubernatorowi austriackich Niderlandów a zarazem bratu cesarza Ferdynanda III. Ostatecznie większość skarbów z grobu Childeryka I powróciła do Francji. Leopold Wilhelm, który był również wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego, zatrzymał dla siebie dwadzieścia siedem złotych pszczół.

Kiedy zaś 1804 roku Napoleon miał być koronowany na cesarza, postanowił, że złote pszczoły ozdobią jego szaty koronacyjne, gdyż uważał, że miał do nich prawo, ponieważ pochodzi od Jakuba de Rohan-Stuardo, naturalnego syna (uznanego w 1677 r.) Karola II Stuarta, króla Anglii, z Małgorzaty, księżnei de Rohan. Stuartowie z kolei rościli sobie prawo do tego oznaczenia, jako że wraz ze swoimi krewnymi hrabiami Bretanii, pochodzili od brata Klodiusza, Fredemunda – stąd (podobnie jak Merowingowie) również od Królów Rybaków przez Faramunda. Merowińską pszczołę adoptowali Stuartowie, wygnani do Europy. Wizerunek pszczoły pojawił się na rodowych zastawach jakobitów (Laurence Gardner, Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa, przekład Paweł Korombel, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

 

Stanisław Bulza

 

2 comments on “Stanisław Bulza: Mroczna tajemnica Rennes-le-Château (Część I.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s