swed2016

Eurowizja 2016: Czynnik szwedzki

 

Szwecja postrzegana jest przez fanów Eurowizji jako siła dominująca na tym największym festiwalu muzycznym na świecie. Choć nie dzierżą rekordu największej ilości wygranych (ten należy do Irlandii, z 7 zwycięstwami na koncie, w porównaniu do 6 zwycięstw Szwedów), to od lat ich reprezentanci zajmują najwyższe miejsca, zaś producenci muzyczni i wszelkiego rodzaju fachowcy związani ze sceną muzyczną z tego kraju są uważani za największych specjalistów w branży eurowizyjnej, co roku pisząc piosenki i przygotowując występy sceniczne dla lwiej części reprezentantów z całej Europy i Azji…

W ostatnich pięciu latach Eurowizji piosenka napisana przez Szwedów zwyciężyła trzy razy (Azerbejdżan w 2011, Szwecja w 2012 i 2015), zaś raz szwedzki muzyk wywarł spory wpływ na pracę Charlie Masona, tekściarza stojącego za zwycięskim feniksem Conchity Wurst w roku 2014. Charlie Mason (wystarczy dodać „n” i mamy „Charles Manson”, ten od zabójstwa żony Polańskiego. Ciekawe czy kiedykolwiek mu ta zbieżność imienia i nazwiska przeszkadzała?) przyznał się w wywiadzie z 2015 roku że przy tworzeniu „Rise like a Phoenix” pomagał mu Szwed Mans Ek. Tylko w roku 2013, na konkursie odbywającym się w Szwecji, wygrała Dania z pełni duńskim sztabem producenckim.

14 maja 2016 odbędzie się 61 finał Eurowizji w stolicy Szwecji, Sztokholmie. Niezwykły „zaszczyt” prowadzenia tej imprezy zapewnił Trzem Koronom Måns Zelmerlöw, który wygrał poprzednią edycję piosenką „Heroes”. Nie znamy jeszcze zwycięzcy festiwalu Melodifestivalen, który jak co roku wyłoni reprezentanta Szwecji, ale ktokolwiek to będzie – nie wygra nic w Sztokholmie. Po raz kolejny bowiem będziemy świadkami imprezy ustawionej, gdzie zwycięzca zostaje wyłoniony na długo przed głosowaniem, wybierany według klucza ezoterycznego, a w tym roku… może nawet politycznego. Pomimo faktu że Szwecja nie wygra tego drugi raz pod rząd, artykuły dotyczące tegorocznej edycji będą nie raz wracać do ludzi z tego kraju, nieodzownie związanych z całym światkiem ezoterycznej Eurowizji.

 

Euforia w 2012

 

Rok 2012 nie zapisał się w historii ludzkości przejściem do n-tych wymiarów, ani oczekiwanym przez pewne specyficzne grupki lądowaniem statku-matki na Ślęży (szkoda tamtych czasów, była kupa zabawy), ale na pewno zapisał się historycznym zwycięstwem Szwecji na festiwalu w azerskim Baku. Piosenka „Euphoria” Loreen jest prawdopodobnie największym komercyjnym hitem jaki zaprezentował zwycięzca Eurowizji w całej historii konkursu. Szwedka o marokańskich korzeniach (urodzona 16.10.1983, numerologia 29/11) zdystansowała wszystkich oponentów wygrywając sporym zapasem punktów. Śledząc relację z tamtych lat, od samego początku nikt nie spodziewał się innego wyniku w finale. „Euphoria” stała się murowanym faworytem w tym samym momencie w którym usłyszano ją po raz pierwszy.

Za tym wielkim sukcesem stał, nieco w cieniu, producent i muzyk oskarżany w przeszłości o plagiat, Thomas G:son (25.02.1968, numerologia 33, prawdziwe nazwisko Gustafsson – G:son to pseudonim o raczej oczywistym znaczeniu), wspierany przez Petera Boströma (19.05.1971, numerologia 33). Obaj panowie nigdy nie powtórzyli już takiego sukcesu i mało prawdopodobne by mogli to zrobić w przyszłości, ponieważ lista osób odpowiedzialnych za zwycięstwa w ostatnich latach nigdy nie zawiera powtarzających się personaliów, co pozwala wysnuć tezę że ludzie ci wymieniają się zwycięstwami między sobą- na zasadzie „to w przyszłym roku twoja kolej”.

oklo

Loreen i kompozytorzy „Euphorii”

 

Tak więc „Euphoria” stała się w 2012 wielkim hitem, promując wśród nieświadomych europejskich słuchaczy niespecjalnie głęboko ukrytą kabalistyczną wiarę w boskie przeznaczenie ludzkości.

Fragment tłumaczenia na polski (za tekstowo.pl):

Jesteśmy tu, jesteśmy całkiem sami w naszym własnym Wszechświecie,
Jesteśmy wolni, gdzie wszystko jest dozwolone, a miłość nadchodzi pierwsza,
Zawsze i na zawsze razem żeglujemy do nieskończoności,
Jesteśmy coraz wyżej i wyżej, sięgamy boskości.

Euforia
Zawsze, aż po czasu kres
Od teraz, tylko ty i ja
Idziemy w gó-gó-gó-gó-gó-górę
Euforia
Wieczne dzieło sztuki
Miłość bijąca w moim sercu
Idziemy w gó-gó-gó-gó-gó-górę

Zawsze żeglujemy w nieskończoność,
Jesteśmy wyżej, sięgamy boskości…

Oprócz tego co widoczne można przypuszczać że piosenka ta zawierała w sobie również przekaz ukryty, zwłaszcza przy tak doświadczonych i ewidentnie wiedzących nieco o okultyzmie producentach. Wiemy już jak wielkie oddziaływanie mają ukryte przekazy w tak zwanym backmaskingu, czyli w nagraniach puszczanych od tyłu.

W 21 sekundzie, gdy puszczamy utwór [Euphoria] od tyłu , wyraźnie słychać: See the devil in you (zobacz diabła w sobie) … Niedługo później, w 26 sekundzie słychać: A heroooo (bohater) … Teraz już wiem dlaczego wygrała ten zmanipulowany konkurs… (http://forum.davidicke.com/showthread.php?t=212623)

Ten post pochodzi z forum Davida Icke, data publikacji 6 czerwca 2012… taka sytuacja… 3 lata później Szwecja ponownie wygrywa Eurowizję, z piosenką zatytułowaną „Heroes” (oryginalny tekst „Heroes” tutaj), której refren zapewnia nas że jesteśmy „bohaterami naszych czasów” nawet pomimo tego że „tańczymy z demonami w naszych głowach”.

tumblr_m

 

Szwedzki wpływ w 2015

 

Rok temu finał odbył się w Wiedniu – wielu widzów będzie dobrze pamiętać tą imprezę ze względu na ogromne niebieskie oko które patrzyło na nas z głębi wiedeńskiej sceny podczas półfinałów. Nie było już ono tak widoczne podczas samego finału, powód tego nie jest nam znany. W krótkich wpisach poprzedzających konkurs typowałem wtedy że zwycięzca zostanie wyłoniony z trójki: Gruzja, Azerbejdżan i Szwecja, z głównym naciskiem na Gruzję. Za wszystkimi wykonawcami stali oczywiście szwedzcy spece. Wygrała Szwecja, a nie Gruzja, ale pisałem również że powody mojego wyboru zdradzę dopiero w przyszłym roku, ze względu na możliwość powtórzenia się pewnych symbolicznych zależności. Tak więc… to jeszcze nie jest ten moment.

Aby jednak pokazać jakiego sortu ludzie (gorszego czy nie, nie nam bogobojnym oceniać) stoją za niektórymi utworami muzycznymi tworzonymi na Eurowizję, wrócę do reprezentanta Azerbejdżanu, Huseinova, którego wtenczas odechciało mi się szczegółowo opisywać ze względu na mój stan fizyczny.

Elnur Huseynov (03.03.1987, numerologia 31/4) „syn wojskowego i nauczycielki teorii muzyki” nie był debiutantem na Eurowizji. Był w rzeczywistości pierwszym w historii reprezentantem Azerbejdżanu na Eurowizji, gdy w roku 2008 wystąpił na scenie razem z Samirem Javadzadehem z piosenką „Day after Day”. Elnur i Samir przebrali się za anioła i diabła, a tekst piosenki traktował o zbawieniu ludzkości, choć nie ma tutaj mowy o zbawieniu w sensie biblijnym. Niewątpliwie większym sukcesem w jego karierze było jednak wygranie czwartego sezonu „Voice of Turkey” w 2015.

aserb

elnur2

Siedem lat po debiucie Azerbejdżanu i tuż po wygraniu muzycznego show w Turcji,  Elnur wraca na europejski festiwal, tym razem solo, ale wspierany przez szwedzkich fachowców (Sandra Bjurman, Nicolas Rebscher, Nicklas Lif i Lina Hansson) i piosenkę „Hour of the wolf” (Godzina Wilka). Utwór mógł się podobać i rzeczywiście tak było, stawiany był od początku w roli jednego z mniejszych faworytów, lub może raczej czarnych koni konkursu. Ostatecznie Elnur zajął dopiero 12 miejsce. Elnur już na samym początku występu dał nam znać ręką że jest tutaj z sekretnego nadania.

666elnur

mans-zelmerlow-elnur-huseynov-cover-photo

Najciekawsza jest jednak numerologia stojąca za „Godziną Wilka”. Wielu z was czytało już na temat Godziny Szatana, Diabła, Czarnej Godziny, 03:00 w nocy, gdy „demony się uaktywniają”. Legendy o godzinie 3 w nocy nadają jej różne nazwy, w zależności od regionu świata w której są opowiadane. Tak się składa że w krajach skandynawskich nazywa się ją godziną wilka. W ten właśnie sposób nazwał swój film legendarny szwedzki reżyser Ingmar Bergman w roku 1968, a chodzi tutaj o jedyny horror w jego dorobku, właśnie „Godzinę Wilka” z Maxem Von Sydov w roli głównej.

tumblr_m44e1fosxT1qm7fcfo1_1280

hourofwolf

Krótkie wprowadzenie do fabuły (za wiki): malarz Johan Borg oraz jego młoda żona Alma osiadają na małej wyspie Baltrum, gdzie Johan szuka ukojenia po jakiejś bliżej nieopisanej tragedii. Regularnie nawiedzają go dziwni ludzie. Zwierza się Almie, że wg niego przybysze są demonami i wymienia ich imiona: Człowiek-Ptak, Insekty, Mięsożercy, Belfer i Kobieta z Kapeluszem. Jego szaleństwo przybiera na sile. Nocą, gdy nie może spać, Alma czuwa przy jego boku.

Fragmenty tekstu piosenki Elnura (za tekstowo):

Mam nadzieję że przyjdą, słyszę jak biegną

(…)

Nie nie będę spał dziś w nocy
Jeśli jutro nadejdzie stracę rozum
Nie oddam swoich praw, wiem że każde serce zasługuje na walkę

(…)

Sapią i warczą, głodni chcą więcej
Żółte świecące oczy, jestem zahipnotyzowany

(…)

Oh weź moją duszę, to jest przeznaczenie
To jest zapisane w niebie
Nie pozwól by ten ból mnie zaślepił
Spuść ich ze smyczy, jestem gotowy
Aby gwiazdy mnie prowadziły

Jest w tym coś dosadnie demonicznego, ale równocześnie przywodzi na myśl znane z Biblii hasło „wilki w owczych skórach”. Ludzie z najwyższej ezoterycznej elity postrzegają siebie jako wilki które czekają na swoją kolej gdy będą mogli otwarcie polować na chrześcijan („… i dano mu moc by mógł zwyciężać świętych”).

Godzina wilka wybija tuż po 3 w nocy, można więc przyjąć że jest to godzina 03:01, albo nawet 1 sekunda po 3-ciej. Klucz do zrozumienia związku numerologicznego w tym przypadku to daty narodzin Elnura Huseinova i Ingmara Bergmana:

Bergman (14.07.1918 = numerologia 31)

Huseinov (03.03.1987 = numerologia 31)

Oficjalny klip do utworu trwa 3 minuty i jedną sekundę. Dodatkowo, na samym jego końcu, na ułamek sekundy „coś” się pojawia, ale w taki sposób że nie można tego nawet złapać pauzą. Wygląda jak czarna dziura na środku szarego tła, tyle w każdym razie da się zarejestrować. Być może jest to zaćmienie księżyca które widać na scenie podczas występu Huseynova.

Jedyną naprawdę smucącą mnie rzeczą w tym spektaklu jest to, że zawsze będą istnieć nieprzebrane ilości ludzi, którzy nigdy, ale to nigdy, nawet w obliczu śmierci i niezbitych dowodów, nie przyznają że z tym światem dzieje się coś bardzo, bardzo niedobrego.

 

Radtrap

 

 

 

One comment on “Eurowizja 2016: Czynnik szwedzki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s