jkl

Wynurzenia z siedzenia #4

 

Odpowiadając na pytania dotyczące długich przerw w nadawaniu, muszę przypomnieć że z różnych przyczyn, spośród których moje zdrowie jest ważnym, ale tylko jednym z elementów, nie mogę skupić się na pisaniu i dlatego mamy takie a nie inne przerwy. Nie będę wchodził w szczegóły moich problemów życiowych, starczy tylko wiedzieć że nie piszę dlatego że nie chcę, albo nie mam o czym, tylko dlatego że mam naprawdę sporo na głowie i po ludzku cierpię nie ze swojej winy. Świat nie chce abym pisał – póki co świat stawia na swoim.

Ponieważ jednak te wolne, ślamazarne, niezwykle wymęczone postępy mają miejsce, mogę śmiało powiedzieć że zdążę się jeszcze z wami pomęczyć, zanim chwiejący się wokół na system padnie i spłonie, użyźniając glebę pod ostateczne wielkie Zwiedzenie.

Mamy dziś pierwszego lutego, zgodnie z wytycznymi rzymskiej przeróbki kalendarza egipskiego, jest to więc dobry moment na przypomnienie o fali paniki która pustoszy środowiska analityków finansowych, oczywiście tych bardziej ogarniętych, którzy od dłuższego czasu ostrzegają przed początkiem końca naszego systemu finansowego i to nawet już w lutym, przed historyczną dewaluacją dolara i pęknięciem „bańki”. System bankowy i finansowy, choć nie powinien, działa dzisiaj dzięki generowaniu długów, długów których większość państw świata nie jest już w stanie spłacić. Dla tych którzy nigdy nie zetknęli się z tą podstawową wiedzą daną lunatykom od teorii spiskowych, trzeba wam wiedzieć że to co uważa się powszechnie za dźwignię rozwoju zachodniej cywilizacji, czyli kredyty, to przepis na nieuchronną katastrofę, to popularna bajka która zaczęła się przyjemnie, a skończy w dymie i w ogniu.

Gdy taki np. Bank Światowy, całkowicie prywatna organizacja, pożycza pieniądze państwom lub organizacjom, nieważne czy są to Niemcy czy Mołdawia, tworzy pieniądz z niczego, wklepuje dane do systemu które od tej pory traktowane są jako pieniądz. Nie wiem jak to jest dokładnie na poziomie zwykłego konsumenta, ale podejrzewam że banki z którymi ma styczność przeciętny Kowalski albo robią podobnie, albo korzystają częściowo z pieniędzy które zostały stworzone w  taki właśnie sposób. To są podstawy ekonomii znane wszystkim wariatom, niezależnie od wykształcenia i preferencji co do klubów sportowych, a jednocześnie jakiegoś rodzaju wiedza tajemna dla wielu absolwentów poważanych szkół ekonomicznych.

Jednym z głównych gwoździ do trumny, która wyjedzie z zakładu zapewne w tym roku, jest to, że nikt nie tworzy odsetek które trzeba spłacić wraz z kredytem. Za każdym razem gdy ktoś spłaca bankowi kredyt, nieważne czy są to Japonia czy John Smith z Pensylwanii, oddawana jest wraz z kredytem część pieniędzy która jest „zabierana” z tej, powiedzmy, istniejącej puli pieniędzy. Wszystkie długi które obecnie istnieją na świecie, są  niemożliwe do spłacenia, z przyczyn fizycznych. Z pustego nie nalejesz. Możesz tylko odwlekać rozwiązanie problemu, np. poprzez kolejny kredyt i powiększanie problemu.

I tak przez kilkadziesiąt lat.

Zdaję sobie sprawę że jest to bardzo uproszczony opis problemu, a raczej jednego z problemów, ponieważ jest ich więcej na rozkładzie, powinno to jednak być dobrym wprowadzeniem dla tych którzy nie chcą tego wiedzieć, a mimo to i tak się męczą i teraz czytają. W historii świata, gdy jakieś imperium upadało, ludność mogła migrować do innych części świata, mogła przyjąć inne waluty, znaleźć inne rozwiązania.

Dzisiaj mamy jedno wielkie, globalne imperium finansowe, tzw. świat finansjery, z którego nie ma już gdzie uciec. Sytuacja ta nie jest efektem błędu ludzkiego, pecha, jest zupełnie na odwrót, to efekt działań przemyślanych, to efekt pracy wąskich grup ludzi która miała doprowadzić do takiego bezprecedensowego krachu. Każda katastrofa tego typu pozwalała na osiągnięcie małego celu dla wspomnianej grupy ludzi. Recesja w latach 30-tych pozwoliła bankierom przejąć wiele przedsiębiorstw oraz powiększyć swoją władzę do poziomu znanego obecnie. I wojna światowa pozwoliła stworzyć Ligę Narodów i przygotować Niemcy na przejęcie przez okultystyczny reżim nazistowski, wykradający magiczne artefakty z podbitych krajów (włócznia przeznaczenia z Austrii), stosujący ezoteryczną symbolikę wszędzie gdzie się tylko dało na terenie Rzeszy, indoktrynując Niemców propagandą o aryjskim pochodzeniu, powstałą kilkadziesiąt lat wcześniej w książkach i nauczaniach Towarzystwa Teozoficznego.  II wojna światowa doprowadziła do powstania NATO, państwa Izrael, a pośrednio również Unii Europejskiej. Nadchodzący krach i III wojna światowa mają już tak naprawdę tylko jeden, podstawowy cel.

Od miesięcy można zauważyć wzrastającą ilość opracowań na temat upadku dolara i początku międzynarodowego krachu o niewyobrażalnych skutkach. Ciężko powiedzieć dlaczego tak często podaje się tam datę 19 lutego 2016, podejrzewam że ma to coś wspólnego z kolejnymi wyliczeniami mega-cykli, które są tak popularne u analityków finansowych, a mających wyznaczać powtarzające się okresy krachów na giełdzie itp. W zeszłym roku mieliśmy już do czynienia z takimi „proroctwami”, propagowanymi przez fałśzywych mesjanistów pokroju Jonathana Cahna, o czym pisałem we wrześniu 2015. Zapowiadany krach się nie wydarzył, ale jak widzę Cahn wykreślił już nowe scenariusze i popiera datę 19 lutego. No, jeśli takie tuzy wiedzy o żydowskich proroctwach jak Cahn, promują konkretne daty, to prawdopodobnie znowu zobaczymy czarny dym. Co nie znaczy że takie wydarzenie nie będzie miało kiedyś miejsca, bo to akurat jest nieuniknione, pytanie tylko dlaczego mesjaniści tego pokroju używają w swoich wyliczeniach sfałszowanej wersji kalendarza żydowskiego? Prawdziwa Szmita kończy się dopiero w drugiej połowie marca, a ja dopiero niedawno zdałem sobie sprawę że moje osobiste problemy zaczęły się jakiś tydzień przed jej początkiem, w każdym razie wg wyliczeń zachowanych u Karaitów.

COVER GET READY FOR A WORLD CURRENCY

Być może część z was widziała już tą słynną okładkę pisma „The Economist” z 9 stycznia 1988 (9.1.1988=36, numerologiczna 9, znajdująca się również w liczbie Bestii) zachęcającą czytelników do przygotowania się na jedną światową walutę w roku (do roku?)  2018. Pierwsza rzecz – pismo „The Economist” należy do koncernu zarządzanego przez Rotszyldów (źródło Wikipedia) oraz innych rodzin związanych z różnego rodzaju organizacjami globalistycznymi, w rodzaju Komitetu 300,  dążącymi do ustanowienia Nowego Porządku Swiata – Cadbury (koncern spożywczy), Shroeder i Agnelli („włoska” rodzina zarządzająca firmą inwestycyjną Exor, współudziałowcem między innymi Fiata Chryslera, Economist Group która wydaje omawiane powyżej pismo, czy klubu piłkarskiego Juventus F.C.).

Bn7SkrVCEAALBhQ

Druga sprawa – wyraźnie okultystyczne przesłanie owej okładki będzie w pełni zrozumiałe dla ludzi rozumiejących sekretną historię Merowingów i pochodzenia symboliki orła/feniksa. Orzeł, symbol rodzin tworzących biblijną Bestię, przedstawiany jest tutaj jako Feniks powstający z popiołów, symbolizuje Nowy Świat i nowy pieniądz, który ma być rozwiązaniem wszystkich problemów wynikłych z destrukcji gospodarek świata. Propaganda przedstawi to jako wielkie zwycięstwo (już przedstawia choćby w takich propagandowych gniotach jak „Zeitgeist Addendum”), ponieważ wyzerowane zostaną wszystkie długi świata. Aby jednak wyzerować długi, trzeba wyzerować też całą pulę pieniędzy i zacząć wszystko od nowa. Tak zniszczona zostanie ostatecznie klasa średnia, wszyscy będą równi, tak jak pisali Marks i Engels, a tylko nieliczni równiejsi – jak pisał Orwell.

Znajdująca się na głowie Feniksa fleur-de-lis ma natomiast przypominać że wszystko to zawdzięczamy Orłom, których przedstawiciele w średniowiecznej Europie poznawali się między innymi dzięki temu symbolowi, oficjalnie odwołującemu się do kwiatów lilii którymi wg Biblii ozdobione były kolumny w Świątyni Salomona. Kwiat lilii czy heksagram stosowany przez Merowingów miał wskazywać na izraelickie pochodzenie tej rodziny.

Plan jest stary, ale wymagał czasu na jego przeprowadzenie, również dlatego że spiskujących jest niewielu w porównaniu do reszty ludzkości, która będzie musiała niedługo wybierać czy jest po stronie naszego Zbawiciela czy świata, który Chrystus kazał „mieć w nienawiści”, ponieważ rządzi nim książę kłamstwa. Nie będzie już można ignorować tego co się dzieje.  Ludzie są pochłonięci przez Mamona, gdy jego zabraknie, a uczestnictwo w nowym systemie będzie wymagało przyjęcia Znamienia Bestii, nie będzie już wolnej przestrzeni dla tego co chcesz zrobić z tą informacją – będzie już tylko czerń i biel, bierzesz Znamię i umierasz dwa razy,  albo nie bierzesz i umierasz raz. Mamon albo Alfa i Omega, Ten który przyniesie miecz.

Ci którzy wybrali Mamona w pełni świadomie już teraz, wiedzą o tym co się stanie i na różny sposób przekazują to ludziom dookoła, doskonale wiedząc że mur ignorancji jest zbyt gruby by zaszkodzić Planowi. Kilka lat temu widziałem jak Mike Patton, ikona muzyki alternatywnej, na swoim profilu facebokowym umieścił zdjęcie drzew sekwojowych, podpisując je nazwą pewnego parku leśnego w Kalifornii, znanego właśnie z sekwoi, i deklarując że „to tam wszystko się zaczęło, 2o lat temu”. 20-kilka lat temu Patton rozpoczął swoją prawdziwą karierę muzyczną, świecąc największe triumfy z kapelą Faith No More w latach 90-tych. Dlaczego muzyk miałby wiązać początek swojej kariery z lasem sekwojowym? Czyżby dlatego, że właśnie w tym lesie odbywają się zjazdy elity w ramach słynnego Bohemian Grove? Czy ma to większe znaczenie, gdy artysta śpiewa o zniszczeniu systemu w kapeli rockowej lat 90-tych, czy jak np. Rihanna na początku swojej kariery w XXI-wiecznej „Umbrelli”? Ludzie którzy stoją za wypuszczaniem przekazu tego typu nie chcą przecież nikogo ostrzegać – w ten szyderczy sposób chcą im tylko powiedzieć: „Dzisiaj się bawicie, jutro będziecie za to płacić. Zmusimy was do dokonania wyboru”.

 

Radtrap


 

3 comments on “Wynurzenia z siedzenia #4

  1. Radku, myślę że jest to dobre miejsce aby wspomnieć o blogu independenttrader.pl. Jest to blog, gdzie można się poduczyć tych wszystkich zawiłości w temacie kreacji pieniądza, kredytu, niestabilności/resetu systemu finansowego, itp. Wspominałeś już kiedyś o nim, a ja widząc to wspomniałem o Twoim blogu tamże.

    • Racja, bardzo dobry blog w tej tematyce, jednak z tego co zrozumiałem jego autor trzyma się hasła – każdy krach stwarza możliwości. Ten krach nie stworzy żadnych, to ma być koniec gry.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s