Pasja jedzenia zdrowych rzeczy uznana przez „ekspertów” psychiatrów za chorobę psychiczną

Crazy-Straight-Jacket-Man

Dla milionów Amerykanów nie jest tajemnicą, że „BIG FOOD” (wielki przemysł spożywczy) truje nas codziennie swoimi produktami. Jeśli by to nie było faktem, to restauracje serwujące dania bez składników GMO, jak „CHIPOTLE”, nie byłyby tak popularne, i popyt na żywność typu BIO nie bił by rekordów rok po roku.

„BIG FOOD” oczywiście nie daje za wygraną. Wygląda na to, że dominujący producenci żywności mogą wkrótce otrzymać pomoc od naukowców w celu uczynienia Amerykanów wierzących w produkowaną naturalnie, czystą żywność – chorymi psychicznie. Według doniesień „Waking Times”, naukowcy z University of Northern Colorado, którzy ostatnio przeprowadzili badania nad obsesją zdrowego żywienia, doszli do wniosku, że takie zaabsorbowanie naturalnym jedzeniem może być chorobą psychiczną. Nawet to nazwali (bo nie można mieć schorzenia bez nazwy – racja?) – „orthorexia nervosa”, w skrócie „O.N.”, i mówią, że stan pacjenta jest pogarszany przez strach bycia niezdrowym i przez odrzucanie niskiej jakości, zawierającej pestycydy i GMO, pełnej glutenu żywności.

Jest „mentalnie chore” jedzenie przetwarzanej żywności.

„Waking Times” kontynuuje:

„Psycholodzy przeprowadzający badania twierdzą, że jedzenie zdrowej żywności zaczyna być niebezpieczne gdy staje się obsesją co do składników i materiałów użytych w gotowaniu. Ci „cierpiący” na orthorexia mogą spędzać więcej czasu na gotowaniu i uważnie wybierając co chcą jeść.”

Horror.

„Waking Times” podkreśla, że 90% produktów żywnościowych na półkach sklepowych w USA jest przetworami, większość z nich sztucznie modyfikowana dla kreowania fizycznego i mentalnego uzależnienia konsumenta. Jako taka, ta nadmiernie przetworzona żywność, w ogromnych porcjach, powoduje całą gamę problemów zdrowotnych – cukrzycę w szczególności, ale także choroby serca, raka, nadwagę i inne chroniczne schorzenia. Skoro nawet tradycyjna (oficjalna) medycyna wie o tym, dlaczego więc sumienne starania Amerykanów aby obniżyć ryzyko tych chorób – przez co obniżając koszty opieki medycznej – nie są popierane a raczej atakowane i błędnie diagnozowane jako wariactwo?

Wydaje się to zwykłą głupotą – przynajmniej w oczach rozsądnie myślących ludzi. Więc gdzie jest problem? Współautor tych badań, Thomas Dunn, profesor z University of Northern Colorado, zauważa:

„Tak drakońska dieta może nie mieć w sobie wystarczająco wartości odżywczych, i może uczynić niemożliwym absorbowanie potrzebnych witamin i minerałów wyłącznie z, powiedzmy, zieleniny. To może prowadzić do kruchych kości, problemów hormonalnych, sercowych i równolegle do problemów natury psychologicznej, oraz upartego, pełnego urojeń myślenia.”

„Drakońska dieta”? Jeśli nasz dobry profesor chce dyskutować „drakońskie diety”, to nie musi szukać dalej niż to co przeciętna amerykańska rodzina codziennie konsumuje: fast food, cukry rafinowane, słodkie napoje gazowane i żywność – produkowaną a nie podawaną w formie naturalnej. Jeśli to nie jest prawdą, to dlaczego mamy epidemię nadwagi w USA?

Naturalne żywienie nie jest wariactwem.

Według Profesora Dunna, jeśli dwa punkty z poniższej listy można przypisać Tobie, to potrzebujesz pomocy psychiatry:

1) Twoja dieta nie jest zbalansowana bo masz obawy co do czystości i naturalności żywności.

2) Zwracasz dużo uwagi na to jaki wpływ złe żywienie i niezdrowa żywność może mieć na Twoje zdrowie fizyczne i emocjonalne.

3) Uparcie unikasz żywności, którą uznajesz za „niezdrową”, na przykład zawierającą tłuszcze, konserwatory, chemiczne dodatki czy składniki pochodzenia zwierzęcego.

4) Spędzasz trzy czy więcej godzin dziennie czytając o, zakupując czy przygotowując specyficzne typy dań, które uważasz za „czyste i naturalne”.

5) Masz poczucie winy gdy spożywasz żywność, którą uważasz za „nieczystą i nienaturalną”.

6) Nie jesteś tolerancyjny co do innych ludzi punktu widzenia na żywność.

7) Wydajesz nadmierną część swego zarobku na „czystą i naturalną” żywność.

Czy Profesor Dunn należy do tej rosnącej kliki medyczno-naukowej, która wspomaga administrację waszyngtońską w próbie „zaszufladkowania” jak największej ilości ludzi jako „czubki” i wtedy FBI będzie miało pretekst zarekwirowania posiadanej przez nich broni?

W rzeczywistości, prawidłowe odżywianie pomaga zapobiec schorzeniom psychicznym, o czym wiele razy pisaliśmy:

1) „Żywieniowe podejście i diety leczą choroby psychiczne.”

http://www.naturalnews.com/040016_mental_illness_omega- 3_happy_foods.html#ixzz3xn3tVReR

2) „Dodatki oleju rybnego zapobiegają chorobie psychicznej; bezpieczna i efektywna alternatywa dla leków przeciwpsychotycznych (Neuroleptyków).”

http://www.naturalnews.com/028083_fish_oil_mental_illness.html#ixzz3xn4A5wJK

3) „Związek pomiędzy chorobami psychicznymi i niezdrowym żywieniem.”

http://www.naturalnews.com/020268_health_food_diet.html#ixzz3xn4Nc05c

Czysta żywność jest kluczem do pełnego zdrowia psychicznego – a nie przetwórcze śmiecie. I nie jest „wariactwem” takie żywienie.

Źródło:      http://www.naturalnews.co/052676_clean_eating_orthorexia_mental_disorders.html

Autor:   J. D. Heyes

Tłumaczenie:    Andrzej Suda

…………………………………………………………………………….

KOMENTARZ TŁUMACZĄCEGO

Gdy czytałem ten artykuł pierwszy raz myślałem, że został napisany na Prima Aprilis. Nie dopuszczałem do siebie myśli (samoobrona organizmu aby nie zwariować, domyślam się), że nasza cywilizacja zabrnęła w tak beznadziejnie mroczny kąt rzeczywistości.

Ładnych parę lat temu zauważyłem, że przegraliśmy (jako społeczeństwo) ważną bitwę nawet tego nie zauważając. Wytresowano nas, tych „Bydlaków z ludzka twarzą” aby normalną żywność nazywać „BIO” i uważać za coś specjalnego, nawet frywolnego i drogiego, podczas gdy nowo wprowadzone „G-Wno” otrzymało nazwę „zwyczajnej” żywności. Hańba!

Wspomniany Profesor Dunn musi mieć dyplom psychiatry skoro mu pozwolono wydawać publicznie opinie na ten temat. Jeśli nie – to Ty i ja możemy też diagnozować „czubków” – racja?! Jego wyraźnie poparte przez środowisko psychiatryczne wystąpienie nieodwracalnie dyskredytuje Psychiatrię jako prawdziwą dyscyplinę naukową. Ktoś już nazwał Psychiatrię: „Political enforcer not a branch of medicine” i miał 100% rację. Proszę przeczytać:

1) Definicja „Psychiatrii Represyjnej” z Wikipedii:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychiatria_represyjna_w_ZSRR

2) Artykuł Newsweeka na temat odrodzenia Psychiatrii Represyjnej w „nowej” Rosji:

http://www.newsweek.pl/schizofrenia-bezobjawowa,52887,1,1.html

3) Artykuł o wskrzeszaniu Psychiatrii Represyjnej w dzisiejszej Polsce:

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rzad-wskrzesza-psychiatrie-represyjna

Dwa cytaty z powyższego artykułu mówią wiele:

Prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego Prof. Janusz Heitzman, wskazuje, że jeśli rząd wprowadzi nowe przepisy, „będzie można zamknąć człowieka, bo inaczej myśli i wznosi antyrządowe okrzyki”

Jest już nawet odpowiedni zespół chorobowy, za który można ścigać, bowiem skłonność do samodzielnego myślenia to według psychiatrów amerykańskich, choroba psychiczna klasyfikowana w tak zwanych normach APA.”

Mam pytanie: „CO TO ZNACZY PSYCHIATRIA REPRESYJNA?”

Czy to coś z grupy gdzie znajdujemy:

– zakażającego chorobami lekarza?

– ogłupiającego dzieci nauczyciela?

– grzeszącego księdza?

– przekupnego sędziego?

Jeśli tak, to wszystko w porządku – zrozumiałem!

 

 

6 comments on “Pasja jedzenia zdrowych rzeczy uznana przez „ekspertów” psychiatrów za chorobę psychiczną

  1. „Zapewne, pokarm nie zbliża nas do Boga, gdyż nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy.”
    I Kor. 8,8

    „Wszystko, co się sprzedaje w jatkach, jedzcie, o nic nie pytając dla spokoju sumienia”
    I Kor. 10,25

    „Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada. Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął”.
    Rzym. 14,2-3

    „Wiem i jestem przekonany w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo w sobie było nieczyste; nieczyste jest jedynie dla tego, kto je za nieczyste uważa.”
    Rzym. 14,14

    „Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym”.
    Rzym. 14.17

    „Nie to, co wchodzi do ust, kala człowieka, lecz to, co z ust wychodzi, to kala człowieka.”
    Mat. 15,11

    Przez całe życie byłam na różnych dietach i zwracałam uwagę na to co jem. Oczywiście w czymś takim w końcu dochodzi się obsesji.

    Na szczęście Chrystus mnie wyzwolił i jestem wolna. Liczy się nie pokarm i napój, ale sprawiedliwość, i pokój, i radość w Duchu Świętym, czego Wam wszystkim życzę !

    • Dokładnie, i jeszcze historia z Piotrem, który słyszy głos z nieba mówiący, aby jadł wszystko, bo on odrzucał niektóre pokarmy ze względu na Pana… Ja też stosowałam różne diety, kupowałam produkty w sklepach ze zdrową żywnością, zaliczyłam wegetarianizm i takie tam. Teraz mnie to po prostu śmieszy, że szukałam takiego oczyszczenia – choć przyznam, że „zdrowe” produkty są po prostu smaczne, pachnące jabłuszka, jajka od normalnej kury i masło prawdziwe i świeże, i chleb z pieca, i czasem dlatego kupuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s