screen-ob

10 ciekawostek wskazujących na okultystyczny wydźwięk Eurowizji 2014

 

Festiwal piosenki Eurowizji na pewno nie jest, przynajmniej dla mnie, wydarzeniem specjalnie rajcującym. Jego poziom muzyczny to w większości żenada przeznaczona dla mas. W roku 2014 postanowiłem jednak przyjrzeć się im bliżej, zwłaszcza gdy  dowiedziałem się o udziale zdecydowanie najbardziej kontrowersyjnego uczestnika Eurowizji od lat. Tolerancja dla osobliwości zawsze była tam na wysokim poziomie, wygrywał(a) już tam transwestyta z Izraela, zespół pop-metalowy z Finlandii którego chyba nawet metalowcy nie znosili, a Ich Troje zdobyło tam wysokie miejsce w 2003. Dziś jednak media w Europie interesują się głównie jednym uczestnikiem: żywą reklamą gender i androgynii, brodatą nibykobietą i reprezentantem Austrii Thomasem Neuwirthem aka Conchita Wurst.

Podczas półfinału 8 maja 2014 roku komentator telewizji polskiej Artur Orzech stwierdził że to właśnie Conchita wygra tegoroczną edycję. Ktoś powie – precedens już był (Diana International). Chyba każdy kto oglądał drugi półfinał zauważył bezczelną faworyzacje reprezentanta Austrii, rekordy hałasu generowane przez publiczność w Kopenhadze, sztuczne zachowanie duńskiej prowadzącej, uściski, przytulania, wyrazy zachwytu dla odmieńca oraz inne symptomy upadku cywilizacji łacińskiej. Pewnie dlatego stary eurowizyjny wyga, redaktor Orzech, nie miał zamiaru gryźć się w język stwierdzając podczas transmisji na żywo: „Nie no… ona wygra.”

Eurowizja słynie z wałków. Kupowanie głosów, azerska mafia, błędy systemu i jury, przesadna poprawność polityczna, solidarność etniczna i sąsiedzka poszczególnych krajów, głosujących na siebie nawzajem niezależnie od poziomu nagradzanej punktami piosenki. Wszystko to jest oczywiste, powszechnie znane i już przerabiane w przeszłości. Można by więc zakończyć tą wyliczankę, dodać do tego opinie dziennikarzy muzycznych dobrze znających Eurowizje od kuchni, by wskazać głównego faworyta do wygranej: Conchita „Kiełbasa” Wurst. Symbol tolerancji, akceptacji samego siebie, symbol postępowej Europy i Złotej Ery.

Jednak tam gdzie lista powodów politycznych się kończy, tam wchodzą wariaci od teorii spiskowych dopisujący w tabelkach nowe pozycje. Za 2 godziny zaczyna się finał Eurowizji 2014, a ja muszę wskazać na kilka rzeczy rzucających na tą imprezę nowe światło. Miejcie oczy otwarte i patrzcie:

1.

„Austrian public broadcaster ORF today held a press conference to present the Austrian entry for the 2014 Eurovision Song Contest. You can watch the official video clip of Rise Like A Phoenix, which was written by Charly Mason, Joey Patulka, Ali Zuckowski and Julian Maas. Conchita Wurst was internally chosen to represent Austria already back in September.”

http://www.eurovisioon.ee/eng/news.php?id=427&t=austria-conchita-wurst-rise-like-a-phoenix

Thomas Neuwirth (Conchita Wurst) jest austriackim artystą i transwestytą, znanym ze swojej  wystylizowanej brody. Na konkursie Eurowizji zaprezentuje piosenkę pod tytułem „Rise Like a Phoenix” (Powstań niczym Feniks). Tekst piosenki:

Waking in the rubble
Walking over glass
Neighbours say we’re trouble
Well their time has passed
Peering from the mirror
No, that is me
A stranger getting nearer
Who can this person be?

You wouldn’t know me at all
Today
From the fading light I’ll fly

Rise like a phoenix
Out of the ashes
Seeking rather than vengeance
Retribution
You were warned
Once I’m transformed
Once I’m reborn
You know I will rise like a phoenix
But you’re my flame

Go about your business
Act as if you’re free
No one could have witnessed
What you did to me

Cause you wouldn’t know me today
And you have got to see
To believe
From the fading light I fly

Rise like a phoenix
Out of the ashes
Seeking rather than vengeance
Retribution
You were warned
Once I’m transformed
Once I’m reborn

I rise up to the sky
You threw me down but
I’m gonna fly

And rise like a phoenix
Out of the ashes
Seeking rather than vengeance
Retribution
You were warned
Once I’m transformed
Once I’m reborn
You know I will rise like a phoenix
But you’re my flame

W skrócie: odrodzenie, odkupienie, walka o akceptację swojej inności (w tym wypadku dwupłciowość) , odrodzę się jak feniks, bla bla… poetycko, lirycznie… niby nic konkretnego. Jednak, symbole należy odczytywać w kontekście sytuacji w której są prezentowane. Feniks jest ważnym symbolem dla spiskowców zmieniających nasz świat. Jest tak ważny że wręcz się z nim identyfikują. To oni widzą siebie jako elementy odradzającego się Feniksa, dawno zapomnianego świata który niedługo wzniesie się znad płonących ruin współczesnego świata, w ich opinii zniewolonego i ogłupionego przez naukę przypisywaną Jezusowi Chrystusowi.

Jeden z bardziej znanych okultystów ostatniego stulecia Manly Hall pisał:

“Feniks jest najbardziej szanowanym ze wszystkich symbolicznych stworzeń stworzonych przez Szkoły Tajemnic dla celów ukrycia wielkich prawd ezoterycznej filozofii (…) Średniowieczni hermetycy postrzegali feniksa jako symbol ukończenia alchemicznej transmutacji, procesu równoważnemu ludzkiej regeneracji. Feniksem nazywano też jedną z sekretnych, alchemicznych formuł (…) W Szkołach powszechnym było nazywanie zainicjowanych Feniksami lub nowo narodzonymi, ponieważ tak jak fizyczne narodziny dają człowiekowi świadomość w świecie materialnym, tak też neofici po dziewięciu stopniach w łonie Tajemnic, rodzą się ze świadomością świata duchowego. To jest tajemnica inicjacji o której mówił Chrystus: „jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego”. (Jana iii. 3). Feniks jest dobrym symbolem tej duchowej prawdy.”
– Manly P. Hall, Secret Teachings of All Ages

Oczywiście Manly P. Hall odnosi się tu do gnostycznej, a nie chrześcijańskiej, interpretacji Nowego Testamentu. Ja jednak nie o tym.

Feniks jest symbolem Nowej Atlantydy, Nowej Ery, Złotej Ery, NWO, „Państwa” Platona (koncept Strażników), fałszywego Królestwa Tysiąclecia… nazwij to jak chcesz.

Zgodnie z wierzeniami kabalistów i gnostyków, nasz świat materialny jest więzieniem dla dusz które utraciły swoją pierwotną boskość. Jest to stan niepożądany który chcą odwrócić. Wg kabały pierwszym człowiekiem był Adam Kadmon, człowiek androgyniczny, obojnak. Jednym z głównych celów Nowego Świata jest przekonanie ludzi do powrotu do tego obojnaczego stanu. Stąd promocja gender…. ręka do góry, kto dwa lata temu słyszał o czymś takim jak gender? Dlaczego nagle z tym wyskakują jak Filip z konopii? Homoseksualizm jest dopiero wstępem do znacznie gorszych dewiacji, które mają być zaakceptowane przez społeczeństwo jako coś normalnego i pożądanego.

W jaki sposób wpływa się na społeczeństwo? Mądrymi książkami? Konferencjami naukowymi? Debatami ekspertów i naukowców?

Booooooring……

Muzyka. Film. Obrazki. Dźwieki. Dobra zabawa. Tutaj szukaj kabalistycznej goryczy, niczym pigułki gwałtu w drinku.

Symbolika Feniksa była już obecna podczas Igrzysk Olimpijskich w 2012:

http://vigilantcitizen.com/vigilantreport/the-occult-symbolism-of-the-2012-olympics-opening-and-closing-ceremonies/

2.

Austriacy swoje barwy oraz herb zawdzięczają potomkom Merowingów którzy rządzili ich ziemią przez stulecia – Habsburgom. Podobnie jest w przypadku Polski, która białego orła i barwy zawdzięcza spokrewnionemu z nimi „Dagome”, znanemu powszechnie jako Mieszko I, najsłynniejszemu przedstawicielowi dynastii Piastów. To samo było w Rosji (państwie dwugłowego orła) z pierwszą rodziną carską – Rurykowiczami, założoną przez wikinga Ruryka (według mnie też był spokrewniony z Merowingami).

Więcej informacji w Korzeniach Antychrysta oraz Biblijne Czasy Końca: Izrael

220px-Imperial_Coat_of_Arms_of_the_Empire_of_Austria_(1815).svg

0

Orzeł sekretnej linii krwi rządzącej dzisiaj światem odwołuje się do symbolicznego Feniksa. Ich wierzenia, ich światopogląd, ich cel…. mają stać się Twoim celem i wszystkich ludzi żyjących wokół Ciebie. Aby niszczenie praw Bożych, czy też praw natury jeśli wolisz, odbywało się sprawnie, trzeba je maskować pod hasłami: postęp, tolerancja, bezwarunkowa miłość.

3.

Kabaliści zwracają uwagę na numerologię. Dzisiaj, 10 maja 2014 mamy numerologiczną 13-tkę:

1+5+2+1+4 = 13

W zeszłym roku była już jedna spora impreza pod 13-tką.

4.

Kabaliści zwracają też uwagę na układ planet. Idealnie by było gdyby i inni ludzi zaczęli się tym interesować, stąd powszechna promocja astrologii i horoskopów. Tak się składa że dzisiaj dojdzie, właściwie za chwilę, do opozycji Słońca do Saturna. Ziemia zatrzyma się w jednej linii z oboma tymi ciałami niebieskimi:

„Nieco ponad miesiąc po opozycji Marsa, dojdzie do opozycji Saturna.  Jest to układ w przestrzeni, w którym Słońce, Ziemia i trzeci obiekt znajdują się w jednej linii w podanej kolejności. W opozycji mogą znaleźć się wszystkie planety okrążające Słońce dalej, niż Ziemia. Tym razem będzie to Saturn. Zjawisko nastąpi o godzinie 18:27 10 maja, lecz wtedy planeta nie będzie jeszcze widoczna. Saturn wzejdzie nad horyzont i stanie się widoczny po zmierzchu, czyli około godziny 20:45. Będzie go można obserwować do świtu, około godziny 4:30. Obiekt w okresie opozycji osiąga największą jasność. Saturn będzie świecił tej nocy z jasnością 0.27 mag. Posiadając lornetkę o powiększeniu co najmniej 20x lub silniejszy przyrząd optyczny, wykorzystajmy okazję dobrych warunków obserwacyjnych i pokuśmy się o dostrzeżenie pierścieni tej pięknej planety.

Poniższa mapka ukazuje Saturna około północy i pozwala go zlokalizować w odniesieniu do innych jasnych obiektów na niebie.

saturn-10.05.2014

Źródło http://niebozaoknem.pl/ai1ec_event/opozycja-saturna/

Saturn_opposition

getimage

Zaczyna się o 20.45. Konkurs rusza o 21.00.

5.

Symbolika heksa zawiera jasne i ciemne strony czarnoksięstwa. Bóg jest przedstawiany tu jako dobry i zły, jako światło i ciemnośc. Symbol solarny, wąż, Lucyfer jest tu symbolem wiedzy (gnoza) objawienia wiecznego życia. Macroprosopus ma być zawarty w microprosopus (makro i mikro-uniwersum). Ich Bóg nosi potrójną koronę a na piersi nosi Krzyż Maltański. Wg nich Bóg jest tym czym jest człowiek, zawiera w sobie pierwiastek męski i żeński (biseksualny), to co na górze i to co na dole, duchowośc i materialnośc. Cała podstawa mistycyzmu Kabały ukryta jest w sześcioboku (heksie).

Mr. Sholem powiedział: „Heksagram nie jest żydowskim symbolem. Nie daje żadnej nadziei. Nie ma nic wspólnego z pobożnym Żydem, przedstawia lęk który może być pokonany przez magię. (strona 259).”

jesus-messiah.com…

Analizując wszystkie mistyczne gesty Baphometa otrzymujemy poniższy wniosek:

6.

Sobota kojarzona jest przez pogan z saturnem (saturday). 6-ty dzień tygodnia i 6-ta planeta od Słońca, kojarzona z heksagramem (gwiazdą sześcioramienną).

Nazwano go tak niepózniej niż w drugim wieku naszej ery od nazwy planety (Saturn), która miała kontrolować pierwszą godzinę tego dnia wg. Vettiusa Valensa. Planeta została nazwana tak od rzymskiego boga Saturna (który przybył zresztą do Rzymu ze wschodu). Nazwano go dies Saturni („Dzień Saturna”),następnie wszedł do staro-angielskiego jako Sæternesdæg aż stopniowo zmienił się w Saturday.

en.wikipedia.org…

Co uderzyło mnie w tych porównaniach to że ma on sześcioboczną chmurę na biegunie, jest szóstą planetą w naszym Układzie i została użyta do nazwania szóstego dnia w naszym tygodniu. Więc jeśli połączymy to wszystko wyjdzie nam interesująca kombinacja 6-6-6.

https://radtrap.wordpress.com/2011/05/13/heksagram-kult-saturna-i-dlaczego-musimy-wystrzegac-sie-magii-czesc-1/

7.

W dzisiejszym finale Conchita występuje z miejsca 11-tego. Liczba 11 jest czymś, co ja nazywam pieczęcią zwycięstwa illuminatów (Daat):

Symbolika 11

8.

W starożytnej Grecji czczono pewną androgyniczną wersję bogini Afrodyty – Afroditusa. Była to androgyniczna wersja Afrodyty, z męskimi genitaliami oraz… z brodą. Początkowo czczono ją (go) na Cyprze, później w innych częściach świata greckiego, w tym w Atenach.

http://en.wikipedia.org/wiki/Aphroditos

Główne święta poświecone Afrodycie nazywano afrodyzjami.

w starożytnej Grecji: święto ku czci Afrodyty (bogini miłości i piękna), obchodzone zwykle w wiosenną noc.

http://sjp.pl/afrodyzje

http://www.ancient-center.ovh.org/index.php?go=grecja&id=religia

Wiadomo że zaczynały się 4-tego Hekatombajona. Jest to pierwszy miesiąc starożytnego, greckiego kalendarza księżycowego. Problem w tym że niewiele wiadomo na temat tego kalendarza, więc teraz na szybkości nie powiem na jaki dzień w naszym kalendarzu przypada 4 hekatombajon. Musi nam wystarczyć podpowiedź: „wiosenna noc”.

9.

Dania, miejsce dzisiejszego finału, przez niektórych pisarzy kojarzone jest z plemieniem Dana i Merowingami. Nie znajde tego teraz, bo się spieszę, ale to chyba w jednej książce Fritza Springmeiera była mowa o etymologii nazwy Danmark – jako Dan Mark: Ziemia Dana.

10.

Sobota (saturday), numerologiczna 13, Ziemia ustawi się w jednej linii pomiędzy Słońcem a Saturnem, 6-tą planetą kojarzoną z Szatanem, Kronosem, Baalem, heksagramem. Heksagram zawiera w sobie pierwiastek żeński i męski, łącząc je razem w jedno (androgynia, obojnactwo).

W duńskim finale Eurowizji, w jednej wielkiej, kulturowej operacji psy-op, wystąpi androgyniczny piosenkarz, z kraju Habsburgów, śpiewający o odrodzeniu się jako Feniks. Piosenkę pisał koleś o nazwisku Mason, współpracujący miedzy innymi z nową marionetką Illuminati Miley Cyrus.

Nie wiem jak wy, ale ja zaraz wyciągam butelkę whisky.

*  *  *

Powiem szczerze – bardzo się zdziwię jeśli Conchita tego nie wygra. Bardzo. Choć z drugiej strony nie należy nie doceniać siły słowiańskich cycków, albo azerskiej mafii…  Nie wszystko musi kabalistom wychodzić.

Kto by nie wygrał, Conchita wryje się w pamięć Europejczyków.

 

Radtrap