1010788_10109672

Były satanista objaśnia duchowy plan Illuminatów

 

12 maja 2014 papież Franciszek, jezuita, teoretyzował na temat zasadności chrztu kosmitów (linki na niebiesko). O możliwości istnienia życia pozaziemskiego mówił już za kadencji papieża Benedykta inny jezuita, Jose Gabriel Funes, dyrektor watykańskiego obserwatorium astronomicznego. Kolejny jezuita i papieski astronom Guy Consolmagno, będący również członkiem Papieskiej Akademii Nauk powiedział 17 września 2010 że wierzy w kosmitów i byłby szczęśliwy mogąc ich ochrzcić.

Corrado Balduci, teolog Kurii Rzymskiej, był przekonany co do istnienia obcych i podkreślał że nie należy mylić ich z istotami anielskimi. Sugerował wręcz że kosmici są szczeblem łączącym świat ludzi i świat duchowy. Mistyczka Fulla Horak popularyzowana przez niektóre kręgi katolickie, wg relacji człowieka który znał ją osobiście, również wierzyła w życie na innych planetach (ARTYKUŁ ZOSTAŁ USUNIĘTY PRZEZ AUTORA. Pewnie był zbyt niewygodny dla wspomnianych w nim ludzi). Na ich zamknięte spotkania miał przyjeżdżać pewien jezuita, zwany bratem Ludwikiem, który nie wierzył w grzech, nie uznawał Jezusa za Boga, mówił też o potrzebie wyzwolenia się ludzi od świata materii. To nie jest chrześcijaństwo, to jest gnostycyzm, produkt żydowskiej kabały. To jest prawdziwy system wierzeń jezuitów.

Czytaj dalej

screen-ob

10 ciekawostek wskazujących na okultystyczny wydźwięk Eurowizji 2014

 

Festiwal piosenki Eurowizji na pewno nie jest, przynajmniej dla mnie, wydarzeniem specjalnie rajcującym. Jego poziom muzyczny to w większości żenada przeznaczona dla mas. W roku 2014 postanowiłem jednak przyjrzeć się im bliżej, zwłaszcza gdy  dowiedziałem się o udziale zdecydowanie najbardziej kontrowersyjnego uczestnika Eurowizji od lat. Tolerancja dla osobliwości zawsze była tam na wysokim poziomie, wygrywał(a) już tam transwestyta z Izraela, zespół pop-metalowy z Finlandii którego chyba nawet metalowcy nie znosili, a Ich Troje zdobyło tam wysokie miejsce w 2003. Dziś jednak media w Europie interesują się głównie jednym uczestnikiem: żywą reklamą gender i androgynii, brodatą nibykobietą i reprezentantem Austrii Thomasem Neuwirthem aka Conchita Wurst.

Podczas półfinału 8 maja 2014 roku komentator telewizji polskiej Artur Orzech stwierdził że to właśnie Conchita wygra tegoroczną edycję. Ktoś powie – precedens już był (Diana International). Chyba każdy kto oglądał drugi półfinał zauważył bezczelną faworyzacje reprezentanta Austrii, rekordy hałasu generowane przez publiczność w Kopenhadze, sztuczne zachowanie duńskiej prowadzącej, uściski, przytulania, wyrazy zachwytu dla odmieńca oraz inne symptomy upadku cywilizacji łacińskiej. Pewnie dlatego stary eurowizyjny wyga, redaktor Orzech, nie miał zamiaru gryźć się w język stwierdzając podczas transmisji na żywo: „Nie no… ona wygra.”

Czytaj dalej