Były satanista objaśnia duchowy plan Illuminatów

 

12 maja 2014 papież Franciszek, jezuita, teoretyzował na temat zasadności chrztu kosmitów (linki na niebiesko). O możliwości istnienia życia pozaziemskiego mówił już za kadencji papieża Benedykta inny jezuita, Jose Gabriel Funes, dyrektor watykańskiego obserwatorium astronomicznego. Kolejny jezuita i papieski astronom Guy Consolmagno, będący również członkiem Papieskiej Akademii Nauk powiedział 17 września 2010 że wierzy w kosmitów i byłby szczęśliwy mogąc ich ochrzcić.

Corrado Balduci, teolog Kurii Rzymskiej, był przekonany co do istnienia obcych i podkreślał że nie należy mylić ich z istotami anielskimi. Sugerował wręcz że kosmici są szczeblem łączącym świat ludzi i świat duchowy. Mistyczka Fulla Horak popularyzowana przez niektóre kręgi katolickie, wg relacji człowieka który znał ją osobiście, również wierzyła w życie na innych planetach (ARTYKUŁ ZOSTAŁ USUNIĘTY PRZEZ AUTORA. Pewnie był zbyt niewygodny dla wspomnianych w nim ludzi). Na ich zamknięte spotkania miał przyjeżdżać pewien jezuita, zwany bratem Ludwikiem, który nie wierzył w grzech, nie uznawał Jezusa za Boga, mówił też o potrzebie wyzwolenia się ludzi od świata materii. To nie jest chrześcijaństwo, to jest gnostycyzm, produkt żydowskiej kabały. To jest prawdziwy system wierzeń jezuitów.

Czytaj dalej

10 ciekawostek wskazujących na okultystyczny wydźwięk Eurowizji 2014

 

Festiwal piosenki Eurowizji na pewno nie jest, przynajmniej dla mnie, wydarzeniem specjalnie rajcującym. Jego poziom muzyczny to w większości żenada przeznaczona dla mas. W roku 2014 postanowiłem jednak przyjrzeć się im bliżej, zwłaszcza gdy  dowiedziałem się o udziale zdecydowanie najbardziej kontrowersyjnego uczestnika Eurowizji od lat. Tolerancja dla osobliwości zawsze była tam na wysokim poziomie, wygrywał(a) już tam transwestyta z Izraela, zespół pop-metalowy z Finlandii którego chyba nawet metalowcy nie znosili, a Ich Troje zdobyło tam wysokie miejsce w 2003. Dziś jednak media w Europie interesują się głównie jednym uczestnikiem: żywą reklamą gender i androgynii, brodatą nibykobietą i reprezentantem Austrii Thomasem Neuwirthem aka Conchita Wurst.

Podczas półfinału 8 maja 2014 roku komentator telewizji polskiej Artur Orzech stwierdził że to właśnie Conchita wygra tegoroczną edycję. Ktoś powie – precedens już był (Diana International). Chyba każdy kto oglądał drugi półfinał zauważył bezczelną faworyzacje reprezentanta Austrii, rekordy hałasu generowane przez publiczność w Kopenhadze, sztuczne zachowanie duńskiej prowadzącej, uściski, przytulania, wyrazy zachwytu dla odmieńca oraz inne symptomy upadku cywilizacji łacińskiej. Pewnie dlatego stary eurowizyjny wyga, redaktor Orzech, nie miał zamiaru gryźć się w język stwierdzając podczas transmisji na żywo: „Nie no… ona wygra.”

Czytaj dalej