Złe dobrego początki

 

Mimo że nie poświęcam na blogowanie tyle czasu co kiedyś, wciąż zdarza mi się znaleźć w skrzynce mailowej przykłady podbudowujących świadectw nawrócenia. Zazwyczaj pochodzą one od ludzi zafascynowanych w przeszłości naukami szeroko pojętego nurtu New Age. Choć naprawdę rzadko kiedy publikuje podobne historie, postanowiłem opublikować fragment maila Sylwestra. Wielu z czytelników mających już za sobą przygodę z mistyką, teozofią i medytacją może doznać tutaj lekkiego uczucia deja vu… Sylwester wspomina że bardzo pomógł mu prof. Walter Veith… Ja, choć nie mogę ręczyć za poprawność wszystkich twierdzeń prof. Veitha i nie promuję żadnej konkretnej organizacji chrześcijańskiej, przyznaje jednocześnie że warto sprawdzić przynajmniej niektóre z jego wykładów, o czym zresztą wspominałem już na Loży kilkakrotnie. – Radtrap

Witam serdecznie.

(…) Wiele tematów chciałbym z Tobą poruszyć jak i podzielić się z moimi skromnymi ,,poszukiwaniami” i ,,badaniami” na tematy NWO, NEW AGE i oczywiście najważniejsze dla nas, temat powrotu naszego jak i innych chrześcijan Króla i Pana Jezusa Chrystusa.

Napiszę o własnych doświadczeniach, które doprowadziły mnie prawie do…..psychiatryka!

Otóż w roku ubiegłym wdałem się w rozmowę z jednym znajomym, którego znałem jedynie szczątkowo i z widzenia, a nasza znajomość ograniczała się jedynie do pozdrowienia na ulicy. Pewnego dnia zapytał mnie czy nie zauważam czegoś dziwnego na niebie (było to latem ubiegłego roku).

„Owszem” odparłem i chodziło o tzw.smugi kondensacyjne jakie zostają na niebie po przelocie samolotów rejsowych itp.
Dziwiło mnie to, że czasem smugi te ,,znikają” po krótkiej chwili a inne zostają i rozszerzają się na ogromnych połaciach nieba i tworzą mgiełkę.

I tak zaczęła się ,,przygoda” z Davidem Icke i innymi. Zeitgeist wszystkie części, Annunaki, Public Disorder i cały cykl książek tam zawartych. Baśka Marciniak, Bławatska i inni.

Łykałem to jak pelikan i się zaczęło w główce tworzyć coś czego nie jestem w stanie opisać. Zresztą zapewne też przez to ,,przechodziłeś”. Chodzi mi o urobienie tym ,,brudem”. O Summerze i Sitchinie nie wspomnę. Astrologii, planetach i ich symbolice.

Czytając i oglądając różnego rodzaju treści, głównie ze strony Icka, nabierałem wody w móżdżek aż chlupało. Potem doprowadziło mnie to do strony Maitrei, potem jeszcze gdzieś indziej i tak można było sobie klikać od strony do strony i nigdzie by się ,,nie zaszło”.

Lecz po pewnym czasie zacząłem ,,dostrzegać” w tych ,,wypocinach” jakby część wspólną. Mimo, że czasem odbiegały od siebie tematem i poglądem ale i tak w końcowych momentach swoich artykułów, a czasem nawet w ich środku, zaczynają na krótką chwilę ,,mówić’ ‚jednym językiem i jakby sugerować jedno. MEDYTACJĘ!!!

Kiedy urobiony byłem książkami B.Marciniak i potem jakby na krótką chwilkę zerknąłem do teozofii Bławatskiej, trafiłem na fragment mówiący o kundalini, medytacji i – uwaga-  o krwi menstruacyjnej kobiet, którą kiedyś spożywano aby pobudzić szyszynkę i aby doznać, nie wiem… ,,jasności”umysłu, bądź uzyskać lepszą pracę mózgu.Wtedy żarówa we łbie mi się zapaliła i przepaliła.

Zapomniałem dodać jeszcze lekturę Laurensa Gardnera i innych gnostyków. Ci z kolei mieli zadanie wywrócenie Słowa Bożego do góry dnem i robią to bardzo dobrze. Potem zadałem sobie pytanie po jakiego grzyba tyle jest zawieruchy w okół osoby Jezusa Chrystusa. Dlaczego ci oni tak Go atakują i tak Go się czepiają?

Piszą że Jezus miał ,,własnego” guru, że Maria Magdalena była jego żoną, że we Francji jest jej grób pod jakąś tam katedrą. Że dzieci z ich ,,związku” zapoczątkowały rożne rody, które istnieją do dziś np.w Anglii i inne bzdety. Już nawet pominę szczegóły ,,odtrucia” Jezusa po ściągnięciu go z krzyża i jak po trzech dniach ,,wyleczony” pojawił się wśród uczniów….nie kuźwa, nie dam rady przez to przejść raz jeszcze aby to nawet opisać. Wybacz.

To wszystko jest zaledwie telegraficznym skrótem moich doświadczeń ze zwiedzeniem fałszywych nauk i wierzeń.

Kiedy nabierałem podejrzeń co do ludzi tj.Icke, Winter i jego fraktale oraz taki inny koleś z długimi włosami z filmu ,,Wzrost”. Nie wiedziałem co robić, aż pewnego razu ktoś na stronie Zmiany na Ziemi podał link do wykładów prof.Veitha.

Z ciekawości ,,odpaliłem” podany link i na dzień dzisiejszy posiadam prawie wszystkie jego wykłady z serii Totalny Atak.
Tych wykładów jest o wiele więcej, w sumie 36 albo 37 z tej serii. Wiele innych wykładów z innych serii można znaleźć na youtubie, lecz tylko po angielsku a ja niestety nie znam angielskiego.

Dzięki tym wykładom i temu człowiekowi wiem kto jest moim PRAWDZIWYM Panem i Królem i wiem komu służyć. A służba ta do lekkich nie należy. Z moich doświadczeń z new age zacząłem bardziej uważnie przyglądać się tym wykładom jak i osobie prof.Veitha. Szukałem jakiś informacji o nim…  Jak na razie nie znalazłem nic co by mogło go skompromitować. Wręcz przeciwnie, po dziś dzień otrzymuje on pogróżki i kilka razy nawet go pobito i to dotkliwie za to co mówi, głosi i mówi. (…)

Pozdrawiam
Sylwester

Niech Bóg Ci błogosławi i prowadzi w świetle jakie otrzymałeś i aby z każdym dniem ono jaśniało aż do przyjścia Pana naszego i Króla Jezusa Chrystusa.
Amen

 

Komentarze do artykułu można wysyłać na adres radtrap@hushmail.com