esqg-crop

Helen Gurley Brown: Mentorka dziwek

 

Była dla kobiet tym, czym Hugh Hefner był dla mężczyzn. Redaktorka Cosmopolitan Helen Gurley Brown która zmarła w sierpniu tego roku, nazywana była przez media Illuminati „orędowniczką samotnych kobiet”. Częściowo dzięki jej zasługom 50% Amerykanek jest bezdzietnych. Nauczała je że lepiej jest kupczyć własnym ciałem niż czekać na miłość i małżeństwo. Była inżynierem społecznym Illuminati, kobietą która uczyniła z prostytucji najnowszy szyk mody.

W swojej autobiografii  „I’m Wild Again” (Znów Jestem Dzika – 2000) na samym wstępie zaczyna od historii z roku 1941, kiedy jako 19-latka została „dziewczyną do towarzystwa” i uprawiała seks z 50-letnim mężczyzną za 5 dolarów (dzisiaj byłoby to 80 dolców) – Strona 4.

 

Henry Makow, tłumaczenie Radtrap

W roku 1965 Helen Gurley Brown, redaktorka Cosmopolitana, powiedziała: „gospodyni domowa jest pasożytem, utrzymankiem, złodziejem, darmozjadem lub próżniakiem”. Rzecz jasna nie nazwała ich dziwkami – bo chciała by zostały dziwkami.

Jej towarzysz broni, Betty Friedan, porównała gospodynie domowe do „więźniów obozu koncentracyjnego” z powodu braku rozrywek i możliwości rozwoju typowego dla obozów koncentracyjnych. (The Feminine Mystique, str. 306)

Ataki te były typowe dla agresywnej psychologicznej kampanii skierowanej przeciwko kobietom i społeczeństwu. Program satanistów – illuminatów ma zadanie zdegradowanie kobiety, zniszczenie rodziny, tępienie heteroseksualizmu, tworzenie dysfunkcji społecznych i redukcję populacji. Co więcej program ten okazał się druzgocząco skuteczny.

„Ogromna ilość rozwodów w świecie zachodnim poczynając od lat 60-tych jest zjawiskiem na skalę bezprecedensową” pisze historyk Lawrence Stone. W ciągu 40 lat liczba zawieranych małżeństw spadła o 1/3, ilość rozwodów podwoiła się, wskaźnik urodzeń spadł o połowę, zaś liczba samotnych rodziców potroiła się. W roku 2007 w USA ze wszystkich narodzin 40% dzieci narodziło się jako dzieci nieślubne. W roku 1957 było ich tylko 4%. (Bennett, The Broken Hearth – Złamane Serce, str.10)

Media kontrolowane przez Rockefellerów zaczęły w roku 1962 promować książkę Helen Gurley Brown „Sex and the Single Girl” (Samotna Dziewczyna i Seks) oraz film zrealizowany na jej podstawie. Samotnym kobietom powiedziano że powinny skupić się na karierze i seksie, a nie na rodzinie. W tym samym czasie Rockefellerowie zaczęli finansować i lobbować na rzecz kontroli populacji i eugeniki.

Jako redaktorka Cosmopolitan (1965-97), Brown była doskonałym przykładem kobiety sukcesu dla całego świata (36 zagranicznych edycji pisma). Razem z komunistyczną aktywistką Betty Frieden, oraz agentką CIA  Glorią Steinem, Brown współtworzyła triumwirat feministycznych inżynierów społecznych.

 

CZYM NIE SĄ GOSPODYNIE DOMOWE…

 

Brown szanowała prostytutki ponieważ wg niej stanowiły idealny przykład dla kobiet. W swojej autobiografii  „I’m Wild Again” (Znów Jestem Dzika – 2000) na samym wstępie opowiada o historii z roku 1941, kiedy jako 19-latka została „dziewczyną do towarzystwa” i uprawiała seks z 50-letnim mężczyzną za 5 dolarów (dzisiaj byłoby to 80 dolców) – Strona 4.

„Dlaczego się nie zbuntowałam? Trochę się buntowałam ale nie całkowicie. Myślę że nawet wtedy byłam po prostu realistką… Robiłam wszystko co było konieczne dla przetrwania.” (4)

Dostała posadę sekretarki doskonale wiedząc że będzie musiała sypiać z żonatym szefem który w zamian „zaopiekuje się” nią. Ten układ trwał kilka lat. Brown opisuje jak wyglądała ich rutyna:

„Piliśmy drinka i szliśmy do mojego mieszkania by uprawiać seks. Seks?… To była kopulacja dwojga ludzi – wyglądał na zadowolonego… Ja często udawałam orgazm i osiągnęłam w tym dużą wprawę.”(15)

Brown broni się że musiała pomagać matce i siostrze inwalidce w Arkansas. (Prostytutki zazwyczaj nie pochodzą z bogatych rodzin)

Lamentowała że nie opłaciło się to jej tak dobrze jak na początku obiecywano: „Potrzebowałam kogoś kto doradziłby mi jak obchodzić się z facetem w takiej sytuacji, jak mu schlebiać i tak dalej. Powinnam była lepiej to rozegrać.” (19)

Helen Gurley Brown sama kimś takim została. Uczyła kobiety jak czerpać z seksapilu korzyści finansowe i zdobywać przy jego pomocy władzę. Pomogła w transformacji kobiecej natury – od miłości i wierności do chłodnej kalkulacji.

Oto jak podpuściła męża do małżeństwa.

„Zarzucasz haczyk. Kochana, czarująca, seksowna ty musisz wniknąć w niego tak mocno, aby haczyk wszedł na tyle głęboko że nie będzie mógł usunąć go bez zaznania wielkiego bólu – nie będzie mógł zyć bez ciebie. Wtedy atakujesz i stawiasz mu ultimatum. Ja musiałam przedstawiać swoje dwukrotnie.”(27)

Choć Brown twierdzi że była wierna, uważa też że cudzołóstwo jest jak najbardziej w porządku. Wg Brown seks jest „fizycznym odczuciem”, jest świetny…” jest jedną z najlepszych rzeczy jakie możemy mieć” i nie może być poddanym „moralnego imperatywu”.

Dławienie seksualnych żądzy może prowadzić do „drgawek, napięcia lub depresji” i „pewnej nocy do obsunięcia się z klifu”. (52) Jednak jako doświadczona dama przestrzega również: „nigdy nie sypiaj z kimś kto ma mniej pieniędzy albo więcej problemów niż ty.” (225)

Romansowanie w pracy a nawet sypianie z szefem jest w porządku o ile zachowywana jest dyskrecja. (107) Radzi swoim czytelniczkom by łechtały ego szefa, pozwalały mu przypisywać sobie zasługi za ich pracę i nigdy nie narzekały na nadgodziny.

Feminizm oddalił żony i matki od ich rodzin i popchnął je w kierunku korporacyjnego świata. Zamiast wspomagania męża i dzieci które ją kochają, kobiety wykonują rozkazy swoich szefów którzy płacą im za usługi i zwalniają w przypadku niepowodzenia.

Wg Brown jeśli kochający mąż zapewnia byt oddanej mu żonie, jest ona „pasożytem”. Jeśli natomiast jest korporacyjnym niewolnikiem albo dziwką, jest „niezależna” i „wyzwolona”.

Ten cytat pochodzi z recenzji jej nowej biografii: (…)

Feminizm jest wymówką dla sprzedaży samej siebie:

„… zalecała swoim czytelniczkom by te wykorzystywały sytuacje i doiły… żonatych kochanków z prezentów, pieniędzy i awansów w pracy, co wg Brown było sprawiedliwą rekompensatą za fakt że mężczyzni lepiej zarabiają i zajmują najlepsze stanowiska.”

 

RODZINA KONTRA FEMINIZM: LINIA FRONTU NWO

 

Przestroga przed tłumieniem seksualnych żądz oraz iluzja rozwiązłości przedstawianej jako coś „stylowego” i „postępowego” rozpoczęły proces degradacji kobiet i podważania instytucji małżeństwa. Docelowo rodzinę ma zastąpić rząd.

W rzeczywistości kobieta osiąga spełnienie poprzez samo-poświęcenie. Przedstawianie wiernej, ciężko pracującej żony i matki jako „pasożyta” jest niczym innym jak przestępstwem.

Samo przypuszczenie że wartość mają jedynie praca i pieniądze jest chore. Chcą zniszczyć osobistą i duchową przestrzeń każdego z nas, życie naszej rodziny i podważyć sens wysiłku jaki pociąga za sobą jej stworzenie i prowadzenie.

Brown pisze: „Kiedy żyjesz dla drugiego człowieka, ten człowiek chce kogoś innego.” To nieprawda. Kochamy nasze matki ponieważ stawiają na pierwszym miejscu nas, a nie karierę przodowniczki pracy XXI wieku. Miłość = samo-poświęcenie.

Gdy przekroczy się pewną granicę, zbyt duża ambicja u kobiety jest czymś niekobiecym i bezosobowym. Ameryka jest pełna zgorzkniałych kobiet i zmieszanych, zniewieściałych mężczyzn.

Feminizm pretenduje do miana obrońcy równych praw kobiet. W rzeczywistości jest wyszukanym programem elit mającym na celu destabilizację i depopulację świata poprzez podważanie związków heteroseksualnych.

Rozpoczął proces w którym młode kobiety mierzą swoją wartość za pomocą seksapilu i są gotowe na seks tylko po to by być popularną i lubianą.

Młode kobiety mierzą się z plagami typu anoreksja/bulimia i nerwicami ponieważ tracą kontakt ze swoimi kobiecym instynktem. Nie nadają się na żony i matki i nie chcą obowiązków z tym związanych. Błędnie zakładają że to kariera jest tym co czyni je dorosłe. Ich dzieci są wychowywane przez niańki/nauczycieli którzy nie wkładają w ich rozwój całego swojego serca, tak jak robią to rodzice. (…)

Mówi się że „kobieca cnota jest największym wynalazkiem człowieka”. Helen Gurley Brown oraz inżynierowie społeczni illuminatów dowodzą że również odwrotne twierdzenie jest zgodne z prawdą.

 

Zobacz także:

Playboy i seksualna rewolucja – czyli jak zepsuto mężczyznę

Jak Rockefellerowie zmienili współczesną kobietę

Dawno temu gdy CIA zaczęło promować feminizm

____________________________________________________________________________________

Komentarze do artykułu można wysyłać na adres radtrap@hushmail.com