playboy

Playboy i rewolucja (homo)seksualna

 

Henry Makow, (tłumaczenie z prawaojca.org.pl)

Jaki właściwie jest lansowany  przez Playboya model mężczyzny?  Jest zaabsorbowany swoim wyglądem, domem i mieniem. Chcę tyle seksu ile jest to tylko możliwe i wybiera swoje partnerki kierując sie głównie ich wyglądem.  Jest skoncentrowany na sobie i nie zależy mu na głębszych więzach emocjonalnych lub przywiązaniu. Uważa, ze jedna kobieta może go tłamsić a dzieci byłyby jedynie obciążeniem.

Czy nie wygląda to na typowe zachowanie gejowskie? Powyższa postawa to ideał mężczyzny lansowany przez magazyn dla panów Playboy od lat 1950-ych.

Już w latach 1970-tych badania na studentach amerykańskich szkół wykazały, ze 3/4  badanych studentów opierało swój ideał mężczyzny na wzorach z Playboya, co przyniosło nieobliczalne szkody im samym, kobietom, dzieciom oraz społeczeństwu. Podobieństwo postawy lansowanej przez Playboya do ideału zachowania homoseksualnego nie jest przypadkowe. W roku 1948 ukazał sie tzw. Raport Kinseya, który ukształtował dzisiejsze powszechne podejście do seksu. Lansował on niczym nieskrepowana ekspresje seksualna i stal sie manifestem kontrkultury i rewolucji seksualnej. Raport ten zainspirował Hugha Hefnera do wydawania Playboya od 1953 roku.

Podstawą było twierdzenie, że aberacje seksualne są tak typowe wśród społeczeństwa, że stają się właściwie normą. Obecnie, dzięki badaniom psychologa dr Judith Reisman wiemy, ze Raport Kinsleya byl oszustwem. Kinsey był zatrudniony na Uniwersytecie Indiana jako zoolog i udawał konserwatywnego, tradycyjnego męża i ojca rodziny.  W rzeczywistości był homoseksualista i perwertem, któremu udowodniono molestowanie dzieci. Zmuszał swoja żonę oraz studentów i asystentów do uczestnictwa w kręconych w domu filmach pornograficznych.

Używając słów Judith Reisman, idea Kinseya polegała na wyparciu tradycyjnej, wąskiej prokreacyjnej postawy judeochrześcijańskiej na sprawy seksu przez promiskuistyczną zasadę „róbta co chceta,” prowadzącą do stworzenia gejowskiego, biseksualnego, pedofilskiego raju. Okazało sie, że Kinsey oparł swoje wnioski na badaniu grupy składającej się  w dużym stopniu z prostytutek i byłych więźniów, wśród których było wielu oskarżonych o molestowanie seksualne.  Kinsey, który zmarł przedwcześnie na wskutek dolegliwości wywołanej nadmiernym onanizmem, twierdził np. ze 10% amerykańskich mężczyzn to geje, gdy w rzeczywistości ich udział w populacji wynosi około 2%.

Kingsey wraz ze swoim zespołem pedofilów molestował ponad 2 tys. dzieci oraz nieletnich, pod pretekstem udowodnienia, że mają one nieuświadomione potrzeby seksualne. W konkluzji dr Reisman pisze: „Rosnący udział patologii dotyczących libido w życiu Amerykanów, w szkołach, w sztuce, mediach, prawie oraz w polityce społecznej odzwierciedlają w rzeczywistości seksualne psychopatologie Kiunseya i jego grupy.”

Hugh Hefner powiedział, że Raport Kinseya „spowodował niesamowite przebudzenie seksualne, głównie dzięki udziałowi mediów,  ale jest to dopiero początek. Ta książka była dla mnie bardzo ważna.” Z mesjanistycznym zapałem Playboy niósł pochodnie wolności seksualnej dla amerykańskiego mężczyzny, który w latach 1950-ych i 60-ych ciągle kojarzył seks z małżeństwem. Jednakże wolność ta okazała sie iluzją. Właściwym celem Playboya, podobnie jak i całej pornografii, jest bowiem uzależnienie mężczyzn od seksualnych fantazji.  Aby tego dokonać, należy utrudniać znalezienie im prawdziwej satysfakcji w małżeństwie. Używając slow dr Reisman, „Playboy był pierwszym narodowym magazynem, który wykorzystywał strach młodych akademickich mężczyzn przed związkiem z kobieta i obowiązkami rodzinnymi. Playboy oferował pewny, komfortowy substytut dla monogamicznej heteroseksualnej miłości. Tak więc, Playboy i feministki – „zaprzysięgli wrogowie” zdrowych, heteroseksualnych związków seksualnych, mających swój wyraz w normalnym małżeństwie, znaleźli teraz wspólne pole do działania. W rezultacie tej (homo)seksualnej rewolucji, nasze społeczeństwo cierpi obecnie na epidemie rozbitych związków małżeńskich, pornografie, impotencje, molestowanie seksualne dzieci, przemocy seksualnej, rosnącej liczby nieletnich ciąż oraz zachorowań na AIDS i STD. Liczba urodzeń spadła w porównaniu do lat 1960-ych o 60% i osiągnęła poziom poniżej wymiany.

Zdaniem psychologa Richarda Cohena (Coming Out Straight:  Understanding and Healing Homosexuality, 2000), homoseksualizm wynika z zaburzenia rozwoju spowodowanego brakiem związków uczuciowych dziecka z ojcem. Zdaniem Cohena, dorosły gej, poprzez seks z mężczyznami, próbuje zrekompensować brak miłości ojca, której nie zaznał w dzieciństwie. Sam Cohen był kiedyś homoseksualista a obecnie ma normalna rodzinę i troje własnych dzieci. Z kolei, Cohen przypisuje zachowanie lesbijskie kobiecej reakcji na brak miłości ojcowskiej lub przemoc z jego strony w dzieciństwie. Cohen wyleczył setki homoseksualistów, ale znajduje się obecnie pod nieustannym atakiem ze strony gejowskiego lobby za naruszanie ich politycznego programu, jakim jest próba przedefiniowania dotychczasowych norm społecznych. Psychiatra Jeffrey Satinover zwraca uwagę na inną jeszcze przyczynę homoseksualizmu. W swoich badaniach grupy 1000 gejów zwrócił uwagę, że w stosunku do 37% z nich starsi lub mocniejsi partnerzy używali przemocy fizycznej przed osiągnięciem wieku 19 lat. Według badan Anne Moir, pewien procent „gejów od urodzenia” może wynikać z zaburzeń równowagi hormonalnej w okresie płodowym, jednakże jest to znikoma ilość.

Przez cale wieki geje byli potępiani, uznawani za chorych  i okrutnie prześladowani. Obecnie próbują przekonać świat, że to heteroseksualizm jest chorobą. W roku 1973 wymogli na Amerykańskim Stowarzyszeniu Psychologicznym, aby uznało zachowania homoseksualne jako normalne. Razem z feministkami (które z kolei uważają, ze heteroseksualizm jest zawsze despotyczny) geje zaczynają  stopniowo demontować takie instytucje związane z heteroseksualizmem jak męskość, kobiecość, małżeństwo, rodzina, harcerstwo, sport, armia.

Wykorzystując swoje stanowiska zajmowane w mediach, geje, wspierani przez swoich liberalnych przyjaciół, kształtują obecnie naszą kulturową wrażliwość. Są odpowiedzialni za niedojrzałą obsesję pornograficznego seksu, który przenika do telewizji, kina, Internetu. Ten stan zahamowanego rozwoju ludzkiego jest typowy dla homoseksualistów, którzy maja problemy z ukształtowaniem pełnych długookresowych relacji. W sytuacji, kiedy za normalne uznamy kobiety zachowujące się jak mężczyźni i vice versa, wkrótce  my też się do nich upodobnimy.

W instrukcjach dla aktywistów gejowskich radzi się w jaki sposób prezentować ich seksualność jako „normalną”, jak również w jaki sposób zwalczać „nadwrażliwość” heteroseksualistów na punkcie homoseksualizmu poprzez nachalne demonstrowanie swoich cech. Kiedyś zabrałem mojego syna do kina na film Adama Sandlera Billy Madison,  w którym jeden nastolatek pytał drugiego: „Kogo wolałbyś zaliczyć, Pamele Anderson czy młodego Jacka Nicholsona?” Tak samo jak kiedyś komuniści promowali modę na radykalizm, tak obecnie wśród liberałów promuje się bycie gejem jako „trendy.” Geje i feministki uważają, że tradycyjna moralność została wynaleziona, aby utrwalać niesprawiedliwe status quo. W rzeczywistości, moralność to akumulacja mądrości ludzkości w rozpoznawaniu co jest zdrowe i co liczy sie w ostatecznym spełnieniu. Perwersja to dewiacja i odejście od tego co jest zdrowe. Moralność heteroseksualna umieszcza seks w kontekście miłości i/lub małżeństwa, ponieważ „uczłowiecza” ono seksualne apetyty. Zapewnia, że najgłębszy i najintymniejszy fizyczny akt pomiędzy dwojgiem ludzi wyraża wzajemny emocjonalno-duchowy związek. To jedyny sposób, w jaki seks może dać satysfakcje obojgu płciom, zarówno mężczyznom jak i kobietom. Również dla społeczeństwa jest on korzystny i zdrowy, ponieważ w naturalny sposób zapewnia owoce miłości – dzieci.

Przy pomocy Hugh Hefnera, Alfred Kinsey oddzielił seks od miłości i prokreacji. Zredukował go do jeszcze jednej fizycznej funkcji jak np. oddawanie moczu. Homoseksualiści uprawiają często anonimowy „sportowy” seks w łaźniach przez otwór w ścianie. Większość z nich ma od 10 do 100 partnerów każdego roku. W mniej ekstremalny sposób zastosowali taki model również heteroseksualiści. Jak pisze dziennikarz National Post, wiele znanych mu heteroseksualnych par rozeszło się, zmieniając styl życia na zabawowy, zmieniając często partnerów seksualnych i uczęszczając na niekończące się imprezy.

W konkluzji można stwierdzić, ze „rewolucja seksualna” była triumfem perwersyjnych homoseksualnych wartości i norm obyczajowych.  Ideologią gejów i lesbijek  było zdefiniowanie na nowo tego co zdrowe na dewiacje i vice versa. Trzeba przyznać, że odnieśli w tym sukces. W ciągu krótkich 40-u lat  prawie wszystkie seksualne zakazy zostały obalone a społeczeństwo heteroseksualne poddaje się. Społeczne i kulturalne załamanie może się tylko pogłębiać. Niezbędna będzie kontrrewolucja.

______________________________________________________________________________________

Zobacz także:

NWO i feminizm promują nieudany eksperyment syjonistów

Seks, romantyczność i kontrola umysłu

6 kłamstw kształtujących młodych ludzi

Dawno, dawno temu gdy CIA zaczęło promować feminizm…

Jak Rockefellerowie zmienili współczesną kobietę

Czy zachowanie gejów jest chore?

 

41 comments on “Playboy i rewolucja (homo)seksualna

  1. Wartościowy artykuł. Przydałby się mały guide, jak z zniewieściałej osoby na powrót zrobić prawdziwego mężczyznę, za którym tęsknią te wszystkie postępowe kobiety, mimo że same kultywują ideę wrażliwego romantyka.

  2. Problem w tym że do tego całego burdelu stworzyli odpowiednie warunki gospodarcze z brakiem perspektyw na rozwój i utrzymanie rodziny, pod sztucznie stworzoną przykrywką zwaną kryzys. Zauważyliście jak dobrze od paru lat utrzymuje się w Polsce chociażby ten bezwład, taka jakaś bezradność, bezrobocie, rozpierduchy i wandalizmy w Polsce ku zniszczeniu tradycji, wartości, kultury, gospodarki itd. Demoralizacja społeczeństwa i destabilizacja wszystkich stref gospodarki, wszystko zaplanowali i pilnują aby to jeszcze bardziej pogłębić. A single albo inne dziwadła mogą sobie „robić co chcą” jak małe dzieci w domu bez opieki. Nie wiadomo do czego to zaprowadzi, ale jedno jest pewne „kto sieje wiatr ten zbiera burze” i oby tym co sieją w końcu nieźle przyj…ło. Dobre uczynki jak i te złe kiedyś wracają do właściciela jak bumerangi, nawet nie wiadomo kiedy można dostać w plecy i jaka ilością na raz. Jak te dobre bumerangi to super, ale jak te złe to ….

    Zbierając w całość to wszystko, to już od dziecka człowiek jest atakowany zdemoralizowaniem i odczłowieczeniem. Od oderwania od rodziców już jako dziecka (zakładam że w przedszkolu dzieci bajki disneja oglądają), bajki, w wieku dojrzewania świerszczyki, później pornole. Najgorsze jest to że w kablówkach puszczają pornole po 22:00, internet jest zasypany darmową pornografią.
    Zróbcie test i w googlach wpiszcie „mam 5 lat ” później „mam 10 lat ” i tak dalej aż wam się znudzi, zobaczcie jakie podpowiedzi podaje google
    Jak wpisałem „Mam 15 lat” i poza wartościowymi i bardzo ciekawymi podpowiedziami od googla, to google szybko wbrało za mnie gdyż wiedzą czego szukam ci telepatyczni SI. Wyskoczyły stronki i coś takiego do wyboru:

    Mam 15 lat i mam małego – Forum KFD.pl
    Mam 15 lat i jestem w ciazy
    Mam 15 lat i ważę 200 kilo – Film Online – Onet Vod
    Mam 15 lat i stoczyłam się – Nastek.pl
    samosia.pl – Mam 15 lat i jestem mamusia dwoch dziewczynek …
    „Mam 15 lat i dwoje dzieci” – Miłość – BRAVO.pl
    Mam 15 lat i nie mam okresu – Benc.pl
    Mam 15 lat i jestem prawiczkiem
    Mam 15 lat i nie mam spermy

    Połowa tego syfu jest botem lub debilizmem dzieci wyhodowanych na bajkach z USA, dawniej zwanych NEO wyhodowanych na teletubisiach.
    Mimo tego ten syf czytają dzieciaki i stało się to normą ich dzieciństwa. Poza tym google ma coś takiego jak jakieś filtry co i tak coś przeleci

    Spoko teraz teki meges, i z góry tą młodą kobietę przepraszam że użyłem jej ogłoszenia, ale skoro szuka wrażeń wstawiając swe foto do wglądu dla wszelkiej maści dewiantów i pedofilów to jako niewinny a dydaktyczny przykład tym nastolatkom co tu wejdą na LBT posłuży :D
    http://poznajmy-sie.frix.pl/post/558678/siemka
    Dziewczyna ma 15 lat i już ma problem jak 50 latka po rozwodzie z 2 dzieci w znalezieniu chłopa :) Kto jej nawrzucał ideologi że musi mieć partnera, zgadza się myślicie tak jak ja co do jej samotności :)
    Odpisali podając GG, a ten na końcu widać ekspert matrymonialny i ten tekst
    „WAL BEJBE NA GG 37490205 :** JESTEM Z WWA :)”
    teraz tylko spotkanie w parku i będzie pisać na google „Mam 15,5 lat i jestem w ciąży, nie wiem z kim”

    Wpiszcie „Mam 10 lat” i kliknijcie na „grafika” ile fotek małych dzieci, kurde że też ich starzy na to powalają, szokówa.

    Dobre jest „mam 20 lat i” można mieć brechę na maxa :D
    Mam 20 lat i jestem jeszcze dziewicą… – Wykop.pl
    Mam 20 lat i nigdy nie miałam chłopaka – Forum KFD.pl
    Mam 20 lat i nie mam zarostu‎
    mam 20 lat i siwe włosy
    mam 20 lat i mam stulejkę
    …….
    Mam 50 lat i jestem dziewicą

    Sorka trochę oftopem na koniec ale nie mogłem się powstrzymać :D

    • Dziwne to google jest. Już przy zapytaniu „Mam 1 lat” daje „jestem w ciąży”, chociaż z drugiej strony, na wiek 16-18 już zaczynają przechodzić z plejbojów na prawiczników. Wychodzi na to że dzisiejsze dzieci w wieku 13 lat mają barwniejsze życie seksualne niż dorośli mężczyźni/kobiety po 20.

      No, ale koniec żartów.

      Z tym co piszesz na początku to oczywisty fakt. Młodzi w Polsce dzisiaj mają trudności w znalezieniu pracy, dodatkowo aby utrzymać rodzinę muszą oboje pracować, czyli nie jest możliwy model w którym mężczyzna utrzymuje rodzinę, a kobieta opiekuje się rodziną. Dzieci to dodatkowy koszt, wiele par decyduje się maksymalnie na jedno dziecko, aby w miarę prowadzić skromne ale nie ubogie życie. Dzieci są w rezultacie wychowywane przez obcych ludzi, byle jak i bez serca. Dawniej byli indoktrynowani przez socjalizm, aby stworzyć odpowiednie cegły pasujące do systemu, dziś indoktrynuje się styl życia, który w linii prostej prowadzi do autodestrukcji.

      Proces autodestrukcji młodzieży dzisiaj to szerokie pojęcie. Dotyczy aspektów zdrowotnych, uzależnienia się od farmaceutyków, wyniszczającego stylu życia (nadmiar alkoholu/kawy i notoryczne wypalanie paczek papierosów, jedzenie rafinowanego chleba, makaronu, ryżu i tym podobne), błędnego przekonania że w ten sposób „nic się nie stanie”, uzależnienia od pornografii mężczyzn, oraz kobiet od „stylu życia nowoczesnej kobiety” i innych.

      Nie chcę zbędnie przedłużać postu, skupię się z tego powodu na błędach żywieniowych, ponieważ mam rosnącą wiedzę w tym zakresie. Polecam przeczytać obrazek i komentarze pod nim: http://kwejk.pl/obrazek/1245216/parówy.html .
      Jak widać, młodym podoba się doprowadzanie organizmu do stanu agonalnego.

      Zamiast skupić się na błędach żywieniowych, skupię się na tym jak powinna wyglądać pełnowartościowe odżywianie się: jedzenie powinno być przygotowywane najlepiej z surowych produktów na miejscu, powinno być jak najmniej przetworzone, powinno być różnorodne, sycące i POŻYWNE, czyli dostarczające organizmowi wszelkich substancji: białek, aminokwasów, lipidów prostych (triacylogliceroli) nasyconych i nienasyconych, cukrów występujących naturalnie w owocach, witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K) i wodzie, dodatkowo także flawonoidy i karetonoidy, które choć nie są niezbędne, są pożyteczne. Te wszystkie substancje są prekursorami szlaków metabolicznych, dążących do homeostazy komórkowej, czyli innym słowy – optymalnego działania podstawowej jednostki organizmu jaką jest komórka, a co z tym idzie – tkanek, organów i ciała jako całości.

      Przy czym węglowodany nie są takie niezbędne organizmowi. Nadmiar węglowodanów (cukrów), kiedy już ani wątroba, ani mięśnie nie są w stanie zmagazynować więcej glikogenu (ciągle cukier), są syntezowane do kwasów tłuszczowych (wchodzących w skład już tłuszczy prostych), oraz cholesterolu (tłuszcz złożony). To właśnie z tego powodu się tyje, drogie kobiety! To co mówią wam o posiłkach light w telewizji to perfidne kłamstwa. Łatwostrawne posiłki bazujące na makaronie, ryżu, chlebie czy innych cukrach roślinnych są syntezowane przez organizm do tłuszczy, które odkładają się w ciele jako substancja zapasowa.
      Natomiast ciężkostrawne posiłki, zawierające głównie białka i tłuszcze, są sycące, powoli wchłaniają się do układu pokarmowego i w rezultacie czego przez dłuższy czas nie mamy ochoty nic dojadać. To obszerny temat, zainteresowanym polecam Józefa Słoneckiego, większość jego wiedzy jest za darmo na jego stronach.

      ps. polecam: http://www.drmichalak.pl/data/studenci/bioch6.htm

      ____

      Rad:

      Zamiast Słoneckiego polecam dr. Kwaśniewskiego.

      • Z tym też się zgodzę że jak w brzuchu dużo dobrego to głody nie męczą, a jak po trochu byle czego to wrzody w żołądku i inne dolegliwości. A koncerny farmaceutyczne czekają na nowych klientów z lajtowymi mniam mniam nafaszerowanego aspartamem lub sacharyną.
        Później te ceulitisy i grube pupy już u tych młodych dziewczyn. Ale podobno gdy dziewczyna jest w ciąży i urodzi się dziecko i zadba w miarę możliwości po tym wszystkim o siebie. Oczywiście bez tego medialnego syfu i jak ojca dziecka zagna do pomocy nie mając wszystkiego na swej głowie to możne wyglądać na bardzo ładną mamusię :)

        Oho, coś czuję że ten temat może się poszerzyć jak zwietrzą go kobiety :D

        A ci co nie chcą czytać Słoneckiego czy dr.Kwaśniewskiego, to dla tych wygodnych bardzo dobrze opowiada jak zwykle znany nam
        Prof Dr Walter Veith o szkodliwych dodatkach do żywności :)

        znajdziecie tam dalsze części :)

        Walter też opowiada o mleku, mięsie i innych, ciekawe warto posłuchać, znaczy się poczytać bo napisy :)

        • a ja odbije piłeczke,kiedys miałem okres „zdrowego”jedzenia,niełączenia pokarmów,diet leczniczych i innych pierdół(pierdół tak tak pisze to z pełną swiadomoscia)i stwierdzam z przykroscia ze to droga do nikąd.a dlaczego?a dlatego że w chorobe to mozna sie wpedzic poprzez te zasrane diety okraszone buddyzmem i pochodnymi,ludzie nie ma czegos takiego jak zdrowe jedzenie, no chyba ze ktos jest samowystarczalny ,ma swoje warzywa jajka ,mięso,choc to tez nie do końca tak bo pasza podawana zwierzętom tez moze byc „podkręcona”,ziemia skażona itd itp,
          dlatego w koncu zrozumiałem słowa Pana Jezusa”Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać.

          23 życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.

          24 Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!

          25 Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia?

          26 Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne?

          27 Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.

          28 Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary! „

          • Zgadzam sie z Gadillą. Nie tędy droga. Owszem umiar i zdrowy rozsądek tak, ale idee typu „samouzdrowienia”, cudobne diety to szatańska pułapka, droga prowadzaca do samouwielbienia, idolatrii, gdzie nie potrzebny jest Bóg. Myśli człowieka krażą tylko wokół jedzenia, co szkodzi, a co nie. I zaczyna się stopniowa eliminacja wszystkiego, co ma pozór szkodliwości. Do czego to prowadzi?
            Co do Słoneckiego, odradzam stronę , jak i innych samozwańczych „mistrzów”. Pan Słonecki jest bioenergoterapełtą, promującym magię i darwinizm. To nie droga dla chrześcijan.

            • Tak, w pełni się zgadzam z Jachanim i Gadillą, sataniści zaczynają od ułożenia neoficie diety… To chyba ma związek z tym, o czym już czytalam na tym blogu, a mianowicie, że aby zapanować nad umysłem danego czlowieka trzeba objąć kontrolą kilka aspektów jego życia codziennego, stąd pewnie te diety, ćwiczenia i medytacje. Wtedy nie ma czasu na „ogarnięcie” sytuacji z dystansu, i człowiek jest manipulowany nie wiedząc o tym. Bo jest zajety tymi codziennymi dietami i ćwiczeniami. Ma po prostu zajęty czas i umysł.

  3. ”Proces autodestrukcji młodzieży dzisiaj to szerokie pojęcie” jak Dariusz napisał – dokładnie zaczyna sie juz bardzo młodo kiedy kontrole nad młodym umysłem przejmuje tv, gry, muzyka itp wszystko tylko nie rodzice którym ”delikatnie” dzieci się podkrada a później wychowuje!! efekt tego jest opłakany….świat zmierza ku samo destrukcji ehhh

    • zgadzam sie z Tobą w pełni ryba,ale wiesz co jest najgorsze?to ze to wszystko jest tak skonstruowane by rodzice nie mieli czasu dla swoich dzieci.popatrz jeszcze za czasów komuny ,pracowało sie zazwyczaj do 15,i w wiekszosci rodzin pracowała jedna osoba,druga (zazwyczaj kobieta zajmowała sie domem i dziecmi,a teraz? praca do 18 – 20 to standart i gdzie tu znalesc miejsce dla dzieci?dlatego dzieci wychowuje ulica .playstation,tv mozna by wymieniac tych „wychowawców”ale dla rodziców nie ma tu miejsca,bo byc nie może ,dlatego jest jak jest.
      Pewnie większosc widziała film „Idiocracy”,jesli nie to polecam,bo wydaje mi sie ze wszystko idzie w tym kierunku i niestety nie jest to smieszne..

  4. Na Białorusi jedno pracuje drugie dziećmi się zajmuje. Eh tyle dobrego tam w zwyczajach wychowawczych, że aż się nie ma co dziwić jak musi to spędzać sen z powiek syjonistom :) Tak jak zwykle nagonki na Białoruś że mają okręt podwodny napędzany uranem, no tak nie wypali taka chamówa, bo nie mają dostępu do morza, ale myślą jak tu dobrać się swymi brudnymi łapskami do rodzin białoruskich i ich dzieci, albo jak zorganizować pochód homosiów i feministek :) Mniejszość taka sama jak tamta solidarność z wodzem z Marią w klapie na czele.

    Jakoś nie słyszałem aby obecnie homosie robili party w Mińsku :D bo zawsze parę dużych pał mile widziane podczas potyczek z Milicją (Mili-milusi), później następne pały na ko-„mendzie” :) oj tego tyłek może nie wytrzymać, bo co za dużo to nie zdrowo. Dlatego raz dać homosiom zaszaleć z Milicją – Policją i więcej ich nie zobaczymy. Ale w Polsce na przykład Policja chowa pałki i zasłania homosiów, cnotki udają a innych biją :)
    Wielki problem, bo daliśmy sobie wejść na głowy, gdyż co powiedzą biedronki i inne sld to ustępujemy, więc wyciągnijmy pałki i „GUŃ ZA PYDĄ” jak to jeden dziadek krzyknął gdy zobaczył paradę kolorowej rui, znaczy się uni :)

    Za PRL może nie było super, ale przyszła Milicja dała wper..ul temu kto robił zbędne zamieszanie siejąc zgorszenie i było pozamiatane. Jak jakiś damski bokser się znalazł, to przyjechali, zawinęli, tak wpie..ul dali i wracał odmieniony, kobiety nie uderzył. Dziś jakaś bzdeta jak niebieska linia, pomoc maltretowanym aby nie zgłaszały na policje i żyły tak dalej i inne poronione parodie prawa. W nocy cicho było, jak tylko ktoś ryja wydzierał to zawijali i wpi.. . Nawet w kiosku nikt nie zobaczył świerszczyka z ostrym porno, ale zdarzały się arty jak akty z gołą babeczką sprzedawane dorosłym. Były przecieki ale onaniści musieli bardziej postarać się o motywację w VC. Porno było ścigane, stąd ilość narodzin wtedy była w normie, nawet bloki budowali gdzie ze wsi do miasta przybywali, a ziemie po ojcu zostawiali :) Nie żyłem w tych czasach, ale dużo słuchałem to stwierdzam że nie było tak źle, a ci co narzekają że był komunizm to jacyś dziwni w TV. Patrząc ogólnie jak ktoś chciał spokojnie żyć to nikt nie wchrzaniał się w jego życie z buciorami, jak szukał zaczepki pożałował. Chcą wmawiać dziś że był to totalitarny komunizm, a ci co uczciwie żyli powiedzą teraz że było coś na styl Białorusi jaki obecnie mają. Nie wiem albo się mylę, albo źle zrozumiałem osoby normalnie żyjące, mimo to zgadzam się z nimi :)
    Faktem jest że było trochę zacofania technologicznego, ale ja wolał bym spokój niż grać w gierki na głupiej konsoli albo PC. Teraz jest bida, wszędzie pornole, brak roboty i na dodatek homosie jak muchy latają nad głową zawsze w mediach.

    Jak wyjdziecie na dwór to popatrzcie czy gdzieś widać wszędzie homosiów, i jak się poszuka to się znajdzie ale to wyjątki i dobrze się kamuflują, a w TV są wszędzie :D Jak zwykle propaganda medialna, bo każdy wie co by się stało homosiom jak by na ulicę wyszli, kiedyś Milicja lała, dziś leją „zainteresowani problemem” :D

    Niepokojące jest to że faktycznie przez te plejboje i bidę gospodarczą ludziom może odechciewać się potomstwa :( Za PRL tego nie było :)

  5. Gdy byłem małym chłopcem to matka ubierała mnie w dziewczęce ciuszki i peruczkę z warkoczykami. Płakałem, ale musiałem w „tym” chodzić. Nie akceptowałem siebie zarówno w sukienkach jak i w peruce ale z biegiem czasu przyzwyczaiłem się do tego… Dziś, oczywiście, będąc już dorosłym nie bawię się w jakieś „przebieranki” ale musicie zrozumieć, że nie tylko media mają wpływ na tzw.osobowość… Czasem zwariowani rodzice również. Oczywiście, nie każdy ma w sobie tyle buntu, odwagi itd. by „to” przerwać i zakończyć. By żyć normalnie.

  6. ja wprawdzie tv od pol roku praktycznie nie oglądam ale trafiło mi sie ostatnio byc z famyliją na pizzy w lokalu a tam owszem tv hula ,ustawiona „pseudomuzyczna”viva no i teledyski…….w skrócie 99% klipów wyglada naste[ujaco,jedna wielka impreza,skakające cyce i dupy,wrecz zdawałoby sie wychodzace z ekranu do odbiorcow czyli chyba do ludzi w wieku 13-15 lat ,bo poziom stacji na to wskazuje,przeplatane to wszystko „buziakami” wszystko jedno czy dwóch pań czy po tradycji(no dwoch panów w akcji wprawdzie nie zauwazyłem ale moze nie ta pora i nie ten blok audycji,zwieczeniem tego wszystkiego są ruchy symulujące totalną kopulacje juz niewazne kto z kim wazne xeby ruchać wsz=stko co sie rusza,działa? ma działac.

  7. gadilla
    Czerwiec 18, 2012 @ 9:36 pm

    zgadzam sie z Tobą w pełni ryba,ale wiesz co jest najgorsze?to ze to wszystko jest tak skonstruowane by rodzice nie mieli czasu dla swoich dzieci.popatrz jeszcze za czasów komuny ,pracowało sie zazwyczaj do 15,i w wiekszosci rodzin pracowała jedna osoba,druga (zazwyczaj kobieta zajmowała sie domem i dziecmi,a teraz? – Dokładnie tak! jestem szczęściarzem jesli tak można to nazwać że urodziłem się za komuny gdzie nie było gier tv nie była tak potężna(poza tym długo nie posiadaliśmy własnego tv co na zdrowie nam wyszło!!) żyło się naprawdę dobrze! jak coś przeskrobałem to mama bądź ojciec brali pasa i na drugi raz wiedziałem czym to grozi! a teraz?!spróbuj krzyknąć badź nie daj Boże weź pasek do ręki to sąsiad podpierdzieli cie policji że sie znęcasz nad swoim dzieckiem!! Teraz dzieci wychowuje państwo!!

    • Też urodziłem się w PRL i pamiętam jak jeździło się na kolonie na dwa tygodnie, zarąbista sprawa, pierwszy raz dzieciaki jechały to ryczały, ale po paru dniach było fajnie i wesoło, nie było bójek, nikt nie odstawiał wandalizmu, kultura i dzieciaki pilnowały siebie nawzajem. Teraz gdy dzieciaki są zdane na siedzenie w domu, bo na wczasy nie każdego stać, a tym bardziej taki wyjazd bez rodziców w jakiś sposób usamodzielniał. Teraz dziwić się że nastolatki przesiadują w nocy na ławkach i paszcze drą, to są typowe oznaki behawioralnej nudy, braki zajęcia i rutyny. Taki dzieciak jest jak gąbka, z nudów wchłania wszystko co może mu dać jakąś rozrywkę i oto tym cwanym demoralizatorom chodzi.
      Ci co urodzili się w roczniku 80′ XX wieku i później, może nie wiedzą że ta zła komuna cholernie nielubiana przez przeróżnych osobników typu twórcy gazety „wyborczej” i podobne, to do roku 90′ XX wieku robili jeszcze w jeszcze jakoś prosperujących zakładach kolonie nawet za granicą Polski. Oczywiście jak jakiś rodzic pracował w zakładzie (praca jeszcze była i było gites) to mógł zapisać swoje pociechy na wyjazd, dzieciak brał trochę kasiorki na drobne wydatki, pakował walizeczkę i dwa tygodnie (a nawet były takie na trzy tygodnie) rodzice mieli czas dla siebie, a dziecko będąc daleko usamodzielniało się. Na koloniach nikt nie indoktrynował i nie siał głupot dzieciakom, wychowawcy byli jako przewodnicy i opiekunowie aby było bezpiecznie i spokojnie. Zajebiste czasy, pamiętam jak będąc dzieciakiem miałem uczucie całkowitej beztroski, interesowały mnie przeróżne ciekawe rzeczy i tematyki kształtujące dorosłość bez porno i innych debilizmów. Gdy zaczęły rozpowszechniać się w Polsce tunery satelitarne z miskami na balkonach, a zaraz po tym kablówki z viva, mtv i inne rtl wszystko zaczęło się sypać. Zakładam że też to zauważyliście, jak szybko władowali się ludziom w życie. Już nie ma koloni, nie ma nic co może kształtować dorosłość, młodzi zostali zdani na siebie i muszą odnaleźć się w tym lesie symboli korporacji, oryginalnych bubli i innego nikomu do życia nie potrzebnego materializmu.

      Dokładnie Lena komuna im się nie sprawdziła bo dzieciaki były pod scisłą opieką rodziców, wiedziały co można a co nie, wiecie o co mi biega. Dzieciak znał swoje prawa, a rozpieszczone bachory były wstydem dla rodziców, dziś rozpieszczone bachory są normalką.
      Ja mam nieraz obawy podejść do wózka jedej z mych koleżanek aby zobaczyć jak ma się jej brzdąc, gdyż obawiam się że mogę być posądzony o jakieś pedofilstwo, bo do tego doszło za pomocą magii TV. A przecież nie jestem jakimś pedofilem mimo tego mam właśnie takie myśli, bo wiadomo co odwali pod kopułą mamusi, nic nie zrobię a kasa jej z wygranej w sądzie o jakieś pomówienia za molestowanie się przyda.

      Mam przeczucie że większość z nas tu piszących jest rocznikiem urodzonych w PRL, lub na skraju tej epoki, więc pamiętają te czasy normalności. Nie żeby konkretnie tęsknić za tym ustrojem, ale wszystko miało jakiś klimat i normalność. Nawet wypad nad jezioro z rodzicami sprawiał radość, wszystko dziś stało się jakieś zmonopolizowane i czuć wszędzie komerchę. Do tamtych klimatów można właśnie wzdychać, a seniorzy wzdychają za młodością i czasach gdzie choćby piłka nożna była zależna od umiejętności graczy, a nie jak dziś od buchmacherskiego zakładu, jak to dobrze napisał kiedyś na LBT kwantl.

  8. Jachani
    Czerwiec 19, 2012 @ 8:00 am

    ”Zgadzam sie z Gadillą. Nie tędy droga. Owszem umiar i zdrowy rozsądek tak, ale idee typu “samouzdrowienia”, cudobne diety to szatańska pułapka,” Zdrowy rozsądek ponad wszystko! szatan jak i jego masoneria stworzyli dla bydła też drugą stronę miedzy innymi KFC ,McDonalds itp restauracje które podają nam śmieciowe żarcie niszczące zdrowe organy od środka , Bóg zapewne nie chce byśmy głodowali lub stosowali te szatańskie diety i specyfiki na ”odchudzanie”ale też żebysmy sie obżerali jak prosiaki! te masońskie restauracje mają na celu odciągniecia nas od robienia w domu posiłków , lenistwo i ciągły bieg coraz bardziej nas rozleniwia do gotowania w domu!! To jest właśnie szatańsko-masonerski plan , mamy się stołować na mieście i za przeproszeniem żreć to gówno co oni nam serwują! Najlepiej jeść ”Optymalnie” polecam dr.Kwaśniewskiego !!

    • ecnadna „Też urodziłem się w PRL”hehe to taki klubik „komunistów”możemy założyc,ach kolonie…….też sie ryczało:),a tak na powaznie,wiadomo systemy tworzone przez ludzi prowadzą nas do jednego wiadomego lucyferjańskiego celu{,przetestowali sobie komune,ale myśmy ją mieli w wersji „light”docelowo to im sie marzy orwelowski klimat z „1984” a tego bysmy juz tak miło nie wspominali,ale wszystko jeszcze przed nami.

      • Wiem że tamten PRL to ich robota, że to była taka lekka jazda, ale przyznaję że było całkiem całkiem i więcej się podróżowało niż obecnie. Było bardziej beztrosko chociaż nie było neta, ludzie rozmawiali na spacerkach, wychodzili na dwór aby pogadać, a dziś gadamy ze sobą w necie jak byśmy byli jacyś ograniczeni werbalnie :)

        • ludzie za czasów komuny byli zdecydowanie bardziej towarzyscy,pamietam jak za młodu zawsze sie miało tylu przyszywanych wujków i ciotek a przeciez to tylko byli znajomi rodziców,spotykali sie bardzo często juz nie mówiac o imieninach, całe bloki huczały jak jakies hodliwe imie miało swoje święto,a teraz? kazdy w swoich czterech scianach,nie wyjdzie sie bo nie ma czasu,nie chce sie, trzeba tyrac bo przeciez tyle rzeczy z reklam trzeba kupic,płytki materializm i wyscigi wiecej lepiej drożej,dawniej ludki zyły na podobnym poziomie materialnym,wiec może to było przyczyna jakiejs normalnosci w relacjach miedzy ludzkich
          .powiem tyle dobrze ze chociaz w necie mozna znalesc osoby podobnie myslace,bo w realu przynajmniej ja takowych nie mam,a o pogodzie to juz mi sie nie chce gadac echh

    • Teraz to ludzie w większości mają tyle kasy że muszą kupować takie żarko na jakie ich stać, zaradny człek coś dobrego zrobi, da sobie jakoś radę. Ci zaś co nie potrafią gotować, co obce im jest pomieszczenie kuchenne zdani są na gotowce lub jak piszesz ryba wynalazki masonów jak bary szybkiej obsługi. Rozpieszczeni ludzie mogą nie przetrwać podczas większego nasilenia tego pseudo kryzysu i co to będzie jak papierosków typu „słomka” zabraknie, załamią się i zaczną naklejać plastry :)

      Przypuszczając że, jest rodzina trzy osobowa, ich dochód łączny to 1800-2000 zł, teraz opłaty za mieszkanie to w przeciętnym mieście o ilości mieszkańców 80.000-100.000. Więc oszczędna to rodzina i opłata w przybliżeniu z wodą i prądem to 800 – 1000 zł, kablówka (zazwyczaj jest u przeciętnego kowalskiego) to 50 zł, internet 50 zł, wydatki na chemię i lekarstwa podstawowe to 100 zł, drobne wydatki 100 zł bo zawsze znajdą się drobne wydatki. Nie wnikam czy mają kredyt, a zapewne większość ludzi ma bo inaczej ciężko im kupić za gotówę coś z AGD lub podobne. Na żarko niech by zostało w zawyżeniu 800 – 1000 zł i przeliczyć to na 4 tygodnie, to wychodzi 200 złotych na tydzień w porywach wiatru.

      Przyjmując te 200 złotych i jakie można kupić produkty za to :| zaradny powie kurcze ale kasiory, będę miał niezłą wyżerkę, a ten co ma 2000 na tydzień bo u nich dolicza się zero na końcu to braknie mu na żarcie w trującym makunaldzie. Jak ktoś jest osobą zaradną i ma jakiś dochód da sobie radę, a ci co mają dużo kasy są narażeni na więcej pokus, trucizn gdyż kupując z wyższej półki nie zawsze kupują najlepsze. Większość z tych bogatszych po przyjeździe z wakacji nie ma zamiaru siedzieć we własnej kuchni, pięknie odpicowanej tylko na pokaz, gdzie gotują raz na tydzień, w niedzielę gdy zawitać mają teście w odwiedziny :D

      Napisałem prędzej 200 zł na tydzień przeliczając na szybko, ale to jest zbyt piękna kwota dla większości osób żyjących w Polsce gdyż 100 zł na tydzień to ich marzenie. Więc ta większość osób w makdonaldach i innych syfach nie szamie gdyż taniej (oszczędniej) wychodzi im gotowanie w domu, na maksyfy ich po prostu nie stać.
      Chyba że trafi się student, a ci to wszystko jedzą i piją :D też ich nie uwzględniam w opisie bo to jedna paszcza, a większość studentów sponsorowana jest przez ich rodziców :)

      W barach szybkiej obsługi, knajpach, i takich tam przebywają zazwyczaj lemingi, a lemingi ludzkie są na wyginięciu z własnej inicjatywy. Nie radzę naprowadzać lemingów na właściwe tory gdyż sprowokowany leming zacznie robić to co robi podwójnie w akcie zbuntowania się na system :D

      Zauważyłem że, przechodzący obok jakiegoś makdonalda osoby przyspieszają kroku czując tą drażliwą woń tłuszczów i smażonych pierdół nie wiadomo jakiego pochodzenia :D A jak tak spojrzeć na tego makdonalda i ilu lemingów siedzi w środku i zajada się smacznie aż im uszy latają to tak jak by widziało się samobójce na moście. Tego na moście jeszcze można przekonać, a leminga nie da rady, dupa mu utyje i nie zauważy tego :)

    • Ryba ja nie mówie o ekstremach typu mcdonald i reszta gówna,chodzi o jedzenie które kupujemy do domu,to pól tablicy mendelejewa i nic na to nie poradzisz bo zeby jesc zdrowo musiałbys nic nie jesc,i to jest ich głowny plan,truc ile wlezie przez podstawowe jedzenie(stad sie bierze wiekszosc chorób) i nie ma od tego ucieczki,chyba że jestes samowystarczalny,a powtarzam te wszystkie diety cud to nabijanie ludzi w butelke a jak słusznie zauwazyl Jahani :Myśli człowieka krażą tylko wokół jedzenia, co szkodzi, a co nie. I zaczyna się stopniowa eliminacja wszystkiego, co ma pozór szkodliwości. i naprawde duzo czasu poswieca sie prygotowywaniu tych posiłków takze jak jestem głodny, to jem to co mam pod ręką bez żadnej ideologi

      • ryba-Czerwiec 19, 2012 @ 2:08 pm: „Najlepiej jeść ”Optymalnie” polecam dr.Kwaśniewskiego !!”.
        Najlepiej to jest jeść co Bóg dał, bez widziwiania. Kwaśniewski, Słonecki, co za różnica. Ważne, by nam zabełtać w głowie. Oczywiście dla każdej diety znajdą się odpowiednie argumenty, które wydawałoby się, są niepodważalne. Tworzą się w ten sposób sekty, a jej wyznawcy nie dopuszczają, argumentów wyznawców innych diet, traktując odstępcę jak heretyka. Roi się od badań naukowych, i dla każdego, coś się znajdzie. Unaukowienie teorii, jakiejkolwiek diety, sposobu odżywiania się, wcale nie jest takie trudne. Wystarczy zasponsorować „myślenie” naukowców, a już oni się postarają, by nie zawieść dobrodzieja. Wszyscy mają swoje motywy. Wegetarianie swoje, Kwaśniewscy swoje. Dwie opozycje. Jak się człowiek naprawdę przejmie (przestraszy kontrargumentów którejś ze stron), to ma roboty na jakiś czas. Zacznie analizować, szukać, tylko, że dziwnym trafem, znajdzie tylko to, co chce znaleść. Ale co tam, ma swoją teoryję, wypełnił pustkę, a teraz będzie miał zajęcie, będzie bronić swojego nowego „bożka”. Będzie słuchał przykazań swego przewodnika, nauczyciela. „Mistrzu jakże jestem Ci wdzięczny, wyprowadziłeś mnie z ignoranctwa, prowadź mnie. Mięso niezdrowe, hormony, antybiotyki, nie ma problemu, eliminujemy; chleb niedobry, gluten, do kosza; gotowanie niebezpieczne, zabija enzymy, gary na śmietnik. Co zostaje, owoce, łał, będę żył jak w Edenie. Jakie to genialne. Jestem taki doskonały. Ale zaraz, nie całkiem. Cukier zabija. Więc co zostaje, prana. O teraz to już jestem bogiem. Całkowicie niezależny”.
        Czy warto wchodzić w te gry; gonić za zdrowiem. Po co to wszystko? Ukrytym motywem manipulatorów kreujących całe to jedzeniowe zamieszanie, jest przekierunkowanie naszego myślenia na rzeczy mało istotne. Wszyscy tak strasznie chcą zachować zdrowie, młodość, żyć 150 lat. Tak, szatan ciągle kłamie: „nie umrzecie”. To jego pierwsze kłamstwo, na które nabieramy się ciągle. I co z tego, że przyjdzie nam umrzeć zdrowymi i bez zmarszczek? Jaką cenę musimy zapłacić, aby pożyć 5, 10 lat dłużej? Sprzedać się bożkowi. A „wybór” dziś jest przeogromny.

  9. ecnadna – ”Rozpieszczeni ludzie” bardzo dobrze to ująłeś! tyle że ”bydło” nie zdaje sobie sprawy co z tego ”rozpieszczenia” wyjdzie na koniec , odciągają nas na wszelkie sposoby żebyś tylko samodzielnie nie żył i myślał!! to ich ”rozpieszczanie” prowadzi do zagłady człowieka

  10. gadilla
    Czerwiec 19, 2012 @ 10:42 pm

    ”Ryba ja nie mówie o ekstremach typu mcdonald i reszta gówna” czytaj uważnie moja odpowiedź napisałem” między innymi” Mcgówno kfc itp, najważniejszy jest zdrowy rozsądek w tym co jeszcz i ważniejsze nie obżerać się!! jedz co chcesz ale z rozsądkiem! chyba jest duża różnica jak zrobisz sobie obiadek w domu niż ten podawany w restauracjach? tu masz mimo wszystko kontrole to co podajesz tam nie wiem co ci podadzą i tu jest całe sedno , a co do zawartości Mendelejewa to uwierz mi jest dużo sposobów żeby to zminimalizować! masz głowę to kombinuj!

    ps: pamiętaj żyjesz nie po to żeby jeść ale jesz żeby żyć , polecam żywienie optymalne dr.Kwaśniewskiego

  11. „Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne (J 12, 25)”.,takze jedzeniem zbytnio sie nie przejmuje(na cos przeciez trzeba umrzec:)(a co do obiadów to zazwyczaj gotujemy w domu) tak jak powiedziałes zdrowy rozsadek,więc szukanie zdrowia na siłe tam gdzie go dawno nie ma (czyli w dzisiejszym pozywieniu)dla mnie mija sie z celem opsa

    • zgadzam się.
      Troska o doczesnośc jest dla ludzi małej wiary, jak to pięknie ujęła pewna mądra kobieta. I dodała: trzy rzeczy tak naprawdę sa nam potrzebne w zyciu: po pierwsze – wiara. Po drugie – wiara. Po trzecie – wiara.
      Nie muszę chyba dodawać, że w Jezusa Chrystusa.

  12. Jachani
    Czerwiec 20, 2012 @ 10:04 am

    ”ryba-Czerwiec 19, 2012 @ 2:08 pm: “Najlepiej jeść ”Optymalnie” polecam dr.Kwaśniewskiego !!”.
    Najlepiej to jest jeść co Bóg dał, bez widziwiania. Kwaśniewski, Słonecki, co za różnica. Ważne, by nam zabełtać w głowie.” – czytałeś Kwaśniewskiego?? chyba wydaje mi sie że nie, on włąsnie mówi żeby nie wierzyć w te durne diety cud! jeść co nam się podoba ale z rozsądkiem a przede wszystkim optymalnie czyli tyle ile masz wzrostu, to nie bełtanie w główce a rozjaśnianie! Nie porównuj porad dr.Kwaśniewskiego do tworzenia sekt,jeść można wszystko! co już wczesniej napisałem, oczywiście nie śmieciowe mcgówna kfc itp fast foody, ale trzeba mieć zdrowy rozsądek w tym co jesz czy to tak źle przedstawiłem że mnie tak odebrałeś?!

    • Czy trzeba było czekać na Kwaśniewskiego, aby doznać tej iluminacji? A mało to w Biblii jest o umiarkowaniu, i o tym, że jedzenie nie ma znaczenia (wbrew temu, co się dziś lansuje). Dla chrześcijanina żaden pokarm nie stanowi problemu, „bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka” (Ew. Marka 7.19). Problemem może być „to, co wychodzi z człowieka”, złe myśli. Ja tylko proponuję przeniesienie ciężaru na sprawy bardziej istotne.

  13. słonecki i jego mixtura oczyszczajaca:),na pytanie przez jaki czas trzeba brac zeby sie wyleczyc,odpowiedz brzmi :trzeba brac cały czas bo to mikstura leczy wszystko…tia tylko wyleczyc nie moze,….no tak przeciez nie o to chodzi zeby złapac zajączka ale by gonic go dno dno,na dalsza czesc dnia tombak z małachowem polecają lewatywe z kawy:)

    • To ja mam coś lepszego – w książce o praktykach magicznych i leczniczych w dawnej ziemi kieleckiej pisało, że na liche dzieci najlepsze jest owijanie ich w psią skórę.

  14. o dzięki za info Gosia:) ja z ziemi kieleckiej ale o tym jeszcze nie słyszałem,więc musze to zastosowac na trójce moich mizernych dzieciach haha dobre:0 na trzy zdrowaski do pieca i zdrówko jak sie patrzy

  15. Pingback: Playboy i rewolucja (homo)seksualna | examplewordpresscom12722

  16. Witaj to co piszesz to brednie jestem gejem i się taki urodziłem obrażasz nas uważasz ze jesteśmy seksoholikami nic o nas nie wiesz bo działasz na rzecz organizacji które najlepiej by nas żywcem spaliły my mamy uczucia i emocje !!! Masa gejow chce się zabić bo ciężko jest nie być sobą i żyć według wytycznych jakie zrobili konserwatyści radykalny kościół katolicki oraz wrogowie tego co rodzi się inne . Strona ma charakter czysto katolicki . Jednak nie będę pisał na temar reszty bo po co . PiS się kiedyś skończy i normalność wróci ale jako gej urodziony to co piszesz to skandal . Ciemność widzę w tobie ciemność …..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s