legion

Jak gwiazdy filmowe zaprzedają się Illuminatom

 

Aspen (henrymakow.com), tłumaczenie Radtrap

W Hollywood nie chodzi tylko o wielkie nazwiska. Sława i talent nie są głównymi czynnikami branymi pod uwagę w trakcie selekcji. Dla przykładu, Al Pacino i Robert DeNiro są jednymi z najbardziej rozchwytywanych aktorów w historii kinematografii… nie są jednak powiązani z poważnymi projektami filmowymi Illuminati.

Istnieją inni aktorzy których udział w filmach Illuminati jest w pełni świadomy i nadzwyczaj oczywisty. Prawie każdy film w którym występują jest ewidentną produkcją illuminatów. Do aktorów tych zaliczyć możemy:

Natalie Portman, Angelina Jolie, Nicholas Cage, Johnny Depp, Robert Downey, Jr., Matt Damon, Russell Crowe, Liam Neeson, Denzel Washington, Geoffrey Rush, Shia LeBeouf, Tom Cruise, Dennis Quaid, Will Smith, Chris Evans, Keanu Reeves, Megan Fox a ostatnio również Jeremy Renner.

Czy nie zastanawialiście się nigdy jak to jest, że niezbyt znani do tej pory aktorzy, mający swoje młode lata już dawno za sobą, jak Jeremy Renner, na lewo, (lub np. Geoffrey Rush) nagle dostają piorunującego kopa na szczyty rankingów najsławniejszych aktorów?

Dlaczego inni, równie utalentowani aktorzy nie mogą doświadczyć tego samego? Ponieważ w grę wchodzi selekcja, selekcja oparta na bardzo wyszukanych algorytmach.

Na początku przedstawia się im krótką listę przyszłych filmów, na udział w których muszą się zgodzić. Jest to typowa procedura w Hollywood. Później niektórzy z nich są inicjowani w obręb elitarnego kręgu. Jedynie nieliczni są na tyle odważni by odmówić.

Pamiętacie Randy Quaida, brata Dennisa Quaida, jego ucieczkę na granicę kanadyjską i prośbę o azyl?

Randy Quaid i jego żona szukają azylu w Kanadzie, „Saying They Fear for Their Lives

Hollywood morduje swoje gwiazdy filmowe , powiedział Randy Quaid w Vancouver.

„Niezwykle ekscentryczny duet, poszukiwany w Kalifornii za rzekomą ucieczkę z hotelu bez zapłaty za pobyt oraz za zniszczenie domu który był kiedyś ich własnością, uciekł na północ i przekroczył granicę [USA]… teraz twierdzą że są celem tajemniczego klanu, który według nich zamordował aktorów Heatha Ledgera oraz Davida Carradine. (Ledger zmarł od przedawkowania leków w 2008, zaś Carradine znaleziony został martwy – przyczyną było najprawdopodobniej przypadkowe uduszenie.)

Ostatni film Heatha Ledgera – Wielki rytuał (pl.)

 

PAUL BETTANY

 

Bettany nie jest tak rozpoznawalnym aktorem jak np. Brad Pitt, uczestniczył jednak w kilku jednoznacznych produkcjach Illuminati, przy których subtelnie bawiąca się tematyką okultystyczną seria UNDERWORLD wygląda jak dziecięcy obrazek narysowany kredkami świecowymi.

Przykłady (na podstawie Internet Movie Database, http://www.imdb.com):

STWORZENIE

Rola:  Karol Darwin

„Co się stanie gdy uznany na świecie naukowiec, załamany śmiercią swojej najstarszej córki, sformułuje teorię sprzeczną z religijnym dogmatem? Oto historia Karola Darwina i jego dzieła „O pochodzeniu gatunków”. Opowiada o globalnej rewolucji której początek miał miejsce w małej angielskiej wiosce (…)”

Interpretacja:  Klasyczna dwumowa. „Ewolucja” jest w rzeczywistości „kreacją”. Typowy przykład nauki Illuminati.

LEGION

Rola:  Archanioł Michał

Archanioł Michał odwraca się od Boga by chronić nienarodzonego jeszcze Antychrysta. Bóg użył już raz Potopu aby zniszczyć ludzkość i jest zdeterminowany by ponowić próbę. Jeśli narodzi się Antychryst ludzkość zostanie uratowana. Michał odcina sobie skrzydła i postanawia bronić nienarodzonego dziecka przed nadciągającą hordą opętanych przez ANIOŁY (nie przez DEMONY!), słabych i głupich ludzi, zdeterminowanych by wyciąć płód wprost z brzucha matki.

KSIĄDZ

Rola:  futurystyczny ksiądz katolicki

Chrześcijanie i wampiry walczyli ze sobą przez stulecia. Wampiry zostały zepchnięte do podziemnych „rezerwatów”. Gdy córka wojowniczego kaznodziei, Lucy (czytaj: Lucyfer i „Lucy in the Sky with Diamonds”), zostaje porwana przez ludzko-wampirzą HYBRYDĘ, kaznodzieja stwierdza że musi postąpić wbrew woli Boga i uratować dziewczynę.

Inne filmy w których udziela się Paul Bettany są równie znaczące, w tym Pan i Władca: Na Krańcu Świata (z Russellem Crowe), Piekny Umysł (znów z Russellem Crowe), Kod Da Vinci (Illuminati ad infinitum), Martwe Dzieci (do których odnosi się w pewnym momencie LEGION), Klub Samobójców, Rachunek Sumienia (średniowieczna, chrześcijańska sprawiedliwość), Historie Upadłych Dusz, Iron Man 1, 2 i 3 (wyższość technologiczna), Avengers, Krew.

Masakra.

(Angelina Jolie, na lewo, członek Council on Foreign Relations – CFR)

 

DIALOG

 

Jedynym sposobem by ukazać prawdziwe oblicze tych filmów jest dokładna analiza dialogów. Nie mamy na to tyle czasu, dlatego podam kilka wybranych przeze mnie przykładów:

KSIĄDZ:

„Chcę tego samego co ty: podążać za każdym moim pragnieniem i nie nazywać tego grzechem. W końcu, jeśli nie grzeszysz, to się nie bawisz.”

„Przyjąłem krew Królowej wampirów i przemieniłem się w coś nikomu wcześniej nieznanego: ludzkiego wampira.”

LEGION:

„Gdy byłem dzieckiem, moja matka powiedziała mi że Bóg jest miłościwy i sprawiedliwy. Gdy opuścił nas ojciec, zapytałem matki dlaczego Bóg odwrócił się od ludzkości i przestał być miłościwy i sprawiedliwy. Odpowiedziała: Nie wiem. Pewnie miał już dość tych bzdur.”

Aby odkryć więcej, musicie sami przeanalizować te filmy. Każde słowo w nich użyte, każda scena – wszystko zostało starannie dobrane.

__________________________________________________________________________

Komentarz Donalda na henrymakow.com:

Ten gatunek lucyferiańskich bohaterów rozwijany jest w Hollywood od dekad. Kolejnym przykładem jest „Constantine” z Keanu Reevesem, oparty na komiksie stajni Vertigo „Hellblazer”.

Film opowiada o wojnie Boga i Lucyfera, w której nie mogą oni używać aniołów i demonów bezpośrednio. Mogą jednak używać w niej swoich ludzkich stronników. jaki jest cel ludzkiej egzystencji? Bóg i Lucyfer wydają się zakładać między sobą o to, kto pozyska dla siebie więcej dusz.

Bohatera tej lucyferiańskiej herezji gra Keanu Reeves.  W komiksie Constantine jest ukazany jako pewny siebie człowiek, który dla tzw. większego dobra dokonuje wątpliwych moralnie czynów. Zazwyczaj wygrywa przy użyciu podstępu, zwiedzenia i oszustw.

Założyciel Kościoła Szatana, Anton LeVay, powiedział że komiksy są sposobem na przeszczepienie satanistycznej filozofii do umysłów dzieci, już od czasów wynalezienia samej idei komiksu przez sprzedawcę  Maxa Ginzberga (Maxwella Gainesa) oraz Harrego Wildenberga w roku 1933 (obaj byli Żydami)…

Złowrogi typ komiksów opowiadających o super-bohaterach wymyślony został przez żydowskich nastolatków Jerrego Seigela i Joe Shustera, którzy koncept „Supermana” opracowali jeszcze w roku 1932. Pochodzili z Cleveland w stanie Ohio. Sprzedali swoje historie nowo utworzonemu Detective Comics – znanemu też jako DC Comics.  Koncept Supermana dał też narodziny wielu innym superbohaterom, takim jak np. Batman.

Tak, wiem… „hej, ale Superman jest przecież dobry”. Charakterystykę superbohaterów wyjaśnił LaVey. Ich wyższość i potęga zostaje uwięziona w świecie ludzi gdzie muszą ukrywać swoją tożsamość, głównie z powodu złych ludzi pragnących ich zniszczenia. Jego historia zawiera elementy w rodzaju: ucieczka ze swojego świata, upadek na Ziemię, pozostawienie na śmierć przez swoich przyjaciół lub wrogów…

Tak przy okazji, Seigel i Shuster zostali wystrychani na dudka przez DC comics i nie czerpali żadnych korzyści finansowych z postaci Supermana, aż do czasu serii publikacji z lat 70-tych, stawiających DC comics w negatywnym świetle i zmuszających ich do przyznania im corocznej pensji 20.000 dolarów i pokrycia kosztów opieki medycznej.

Z angielskiej Wikipedii:

„Ponieważ Siegel i Shuster byli Żydami, niektórzy religijni komentatorzy i badacze popkultury w rodzaju rabbiego Simcha Weinsteina czy Howarda Jacobsona, sugerują że historia Supermana była inspirowana po części historią Mojżesza oraz innymi żydowskimi historiami. Prawdziwe imię Supermana, Kal-El, przypomina hebrajskie קל-אל, oznaczające również „głos Boga”. Przyrostek „el” oznacza „od Boga”, i jest również częścią imion aniołów (Gabriel, Ariel itd.), będących obdarzonymi nadludzkimi mocami, latającymi humanoidami czyniącymi dobro. Żydowskie legendy w rodzaju tych o golemie również są warte odnotowania – Golem (opisany w Zoharze), był mityczną istotą stworzoną w celu ochrony prześladowanych Żydów w XVI-wiecznej Pradze (…) Superman jest często porównywany do Jezusa, czyli zbawcy ludzkości. Nazwisko Kent było w początkach XX wieku popularną, zamerykanizowaną formą żydowskiego nazwiska Cohen (…)”

______________________________________________________________________________________

Zobacz także inne artykuły Aspena:

Wymierająca Japonia

Propaganda Illuminati i hollywoodzkie filmy

Dlaczego Illuminati się ujawniają?

Illuminati i „wyzwolenie seksualne” dzieci

 

19 comments on “Jak gwiazdy filmowe zaprzedają się Illuminatom


  1. fragment odnosi się do wcześniejszego odcinka, w którym było wytłumaczone:
    1 sygnał na powrót zwiadowcy
    2 na atak dzikusów
    3 na innych (zombi) – zaś trzeciego nie słyszano od tysięcy lat

    polecam cały sezon 1 i 2 – można bardzo wiele „wyczytać”

    • Obejrzałem 2 sezony „Gry o Tron”, ot zwykła opowiastka bez podtekstów. Prędzej się można doszukać w mało znanym serialu V: Goście (V ).

  2. Szkoda że nie ma tutaj nic o Elizabeth Taylor, bo jej historia jest bardzo ciekawa. W końcu ona była jedną z pierwszych illuminackich aktorek (jednak podejrzewam że miała pranie mózgu), no i moim zdaniem jest lepsza od Deppów i Angelin wszystkich razem wziętych. Co do Deepa to zawsze zastanawiałam się czy on też nie miał prania mózgu, w niektórych wywiadach ma taki nieobecny wzrok, a Angelina zbiera noże i scyzoryki więc ocenianie kto jest dobry, a kto zły nie ma sensu, bo tak na prawdę nie wiemy jak jest. Wolałabym ujrzeć wpis o jakichś porażkach iluminatów niż ciągłe smucenie, że bla bla mają władzę, mają aktorów…bo bez nas nic nie mają.

  3. Co takiego można „wyczytać” w Grze o Tron? Obejrzałem oba sezony w całości, dzisiaj nawet miałem okazję zobaczyć finał drugiego sezonu, ale do tej pory nie „wyczytałem” tam niczego nadzwyczajnego. Niektórzy powinni wrzucić na luz i przestać czytać artykuły o spiskach.

    • zgadzam się. I polecam przy okazji książki, moim skromnym zdaniem Martin w tej kwestii bije Tolkiena (pewnie popełniam gafę w tej chwili, bo pewnie dla większości Tolkien to też szatan, bo są tam elfy, krasnoludy oraz większe i mniejsze potworki łooooo). Wrzućcie trochę na luz ;)

      a tak na poważnie. Przeczytajcie to:
      http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kontrowersyjne-slowa-amerykanskiej-dziennikarki-po,1,5153283,wiadomosc.html

      aż się nóż w kieszeni otwiera…

      • Tolkiena nie trzeba odbierać jako „szatana”, był wierzący, co prawda katolik i można odnaleźć u niego odwołania do czyśćca, np. w opowiadaniu Liść, dzieło Niggle’a, ale nie znalazłam o nim nic, co by go dyskredytowało jako „fałszywego proroka”. Lubię jego twórczość, szczególnie za sielskość i prostotę. I chociaż jest to fantastyka, to jednak innego rodzaju niż u Martina, Rowling, Gaimana, Goodkinda. Magia u Tolkiena nie jest atrybutem głównych bohaterów. Jednak są istoty, które nią władają i może niepokoić fakt, że autor wzorował się na Biblii, tworząc swój świat. Po nawróceniu się czytam go z ostrożnością, jak wszystko inne.

        A tak zapomniałam o magii Gandalfa;) ale on jest jakby nie z tego świata, wypełnia misję i odchodzi, jak się tak zastanowić to można by niezły artykuł napisać o symbolice biblijnej u Tolkiena.

        • mnie przyznam szczerze Tolkien nużył. Kiepskie proporcje między akcją, a rozwlekłymi opisami dlatego bardziej mi przypadł do gustu Martin, więcej się dzieje ;)

          • o gustach się nie dyskutuje:) ale patrząc pod kątem literackim, to Tolkien pisał świetne książki. Dobry utwór niesie ponadczasowe treści i czerpie z najlepszych wzorców, a opisy mi się podobają:) Martina będę mogła ocenić jak przeczytam, znam fabułę tylko z serialu i jest w tym pomysł. Ale chyba na razie zostanę przy klasykach literatury. Polecam Josepha Conrada;)

            A tak wracając do tematu, to nie można sobie już spokojnie obejrzeć żadnego filmu i nie być bombardowanym ukrytym przekazem. W filmach o mitologii greckiej bardzo lubią pewien efekt specjalny: bóg spadający z nieba/Olimpu jak błyskawica.

            • fabuła w serialu jest trochę uproszczona, książka jest bardziej złożona, zwłaszcza pod kątem bohaterów i intryg.

              Josepha Conrada znam i cenię. Też obstaję przy klasykach, a nie tej papce co teraz głównie wydają. Chociaż zdarza mi się przeczytać coś nowego chociażby z ciekawości.

              Co do przekazów w filmach się zgadzam. Ale też nie popadajmy w skrajność. Są miliony filmów, a niektórzy doszukują się treści okultystycznych w każdym z nich

  4. Nana
    Czerwiec 6, 2012 @ 8:22 pm
    mnie przyznam szczerze Tolkien nużył. Kiepskie proporcje między akcją, a rozwlekłymi opisami dlatego bardziej mi przypadł do gustu Martin, więcej się dzieje ;)
    Nużył ciebie Tolkien??która część sagi?? to chyba nie czytałaś Martina ”Starcie Królów”! choć lubię Martina czytanie tej części było dla mnie masakrą! te wszystkie opisane rody i klany rozłożone na czynniki proste!! co oczywiście nie zmienia faktu że dobrze napisana literacko.

  5. Nawiązując do komentarza NM, cytuję:

    „Wolałabym ujrzeć wpis o jakichś porażkach iluminatów niż ciągłe smucenie, że bla bla mają władzę, mają aktorów…bo bez nas nic nie mają.”

    Porażką iluminatów jest ich Zaprzedanie się. Z chwilą zaprzedania się odnieśli „sukces”.
    Czy tylko oni tak „skończyli” i czy tylko oni tak zaczęli ?
    Pożądając władzy nad innymi, tracimy władzę nad sobą – nie będąc Sobą, stajemy się Aktorem. Paradoksalnie nie jest to widowiskowe – chociaż jest Widoczne.

    Ich – iluminatów, ociemniałych w swym „oświeceniu” – zastąpi niebawem główny Aktor.
    AntyChryst.
    Ten z kolei, pozbawiając się samego siebie i swej naturalnej Osobowości, z chwilą
    wypowiedzenia wzajemności z główną Osobą, przechytrzył samego Siebie i poniósł
    porażkę, a miał nadzieję że zwycięży i że stanie się Kimś. I znowu brzmi paradoksalnie ?

    Szatan – bo o niego głównie chodzi – został stworzony jako Inteligentna Duchowa Istota.
    Nadal jest inteligentny, nie lekceważmy tego – ale paradoksalnie okazał się Głupi. Jak ?
    Oświecony – jako stworzenie – Inteligencją Stwórcy, wpadł w samo zachwyt, sądząc
    że jest tak samo inteligentny co Źródło. Stworzenie nie może równać się Stwórcy.
    Taboret nie posiada mądrości Stolarza. Inteligencja to nie to samo, co Mądrość w Pełni.
    Gdyby planety [i atomy] wypowiedziały posłuszeństwo Stwórcy – świat przestaje istnieć.
    Są „mądre” – i paradoksalnie „bezmyślne”. Mają zaś wdrukowaną „inteligencję” – niby
    swoją, ale od Stwórcy – to też wzajemność i mądrość, tutaj w materii „nieżywej”.

    Zbuntowane nasienie kopru nie nadaje się do kiszenia ogórków – staje się „demoniczne”.
    Bezowocne nasienie kopru przestaje być… sobą. Ono Gra Koper – jest aktorem ziarna.
    Seler wypowiadając posłuszeństwo Stwórcy nikomu się nie przyda, nawet Sobie, ale
    pozostanie mu tylko Nazwa – wolimy mieć do czynienia z Warzywem, czy z Nazwą ?
    Wolimy pokarm z Owoców, czy może z Liter ? Co lepsze – Chleb Prawdy czy Legion Kłamstw ? – Światłość czy pseudo Inteligentne… zIdiocenie [I-„oświecenie”-I] ?

    Inteligencja bez prawdziwej Wzajemności ze Źródłem i bez czerpania z tej Mądrości
    staje się tylko inteligencją z Nazwy. Inteligentny proch pozostanie tylko prochem, jeżeli
    jest to proch strzelniczy, to w rękach ludzi tylko inteligentnych może służyć do zabijania,
    a w rękach Mądrości Inteligencji Wzajemnej może zaistnieć jako Człowiek – Adam.

    Paradoksalnie – posłuch dla Stwórcy to Istnienie, w każdej postaci – i nie jest niewolą.
    Porażką jest wypowiedzenie posłuszeństwa Mądrej wolności [tej wg Zasad Inteligentnego
    Źródła] – bo wypowiadając Wojnę Wzajemności wpadamy w pułapkę Samo Wyniszczenia,
    które paradoksalnie jest pseudo wolnością. Posłuszeństwo Istnieniu czy Zatraceniu ?

    Materia tzw. nieożywiona niszczeje, obumiera, pod wpływem czasu, pod wpływem Erozji.
    Materia ludzka tzw. iluminaci, jeszcze żywi cieleśnie, obumierają pod wpływem Egoizmu.
    Kto tu Komu wypowiedział posłuszeństwo ? I czy tylko Stwórcy, czy Sobie też ?
    A może paradoksalnie Wszystkim ? …i wtedy taki „ktoś” staje się nikim [Czymś]. Przykre.

    Oświecony „duszą” zagłady Przedmiot – zwany dalej iluminatem – przestanie Istnieć jako
    istota ludzka, gdyż dokonał wyboru nieposłuszeństwa Istnieniu we wzajemności ze Źródłem. Porażka… Aktu dobijania cielesnego dokona Antychryst – bo będą to zbędne mu Taborety,
    które wykorzystał i zdradą zapłaci za „posłuszeństwo”. Albowiem istnieją Ludzie i Taborety.
    Aktu unicestwienia upadłych dusz dokona Chrystus – bo ich Czas uległ Erozji w Wieczności.

    A radość Istnienia gdzie i u kogo ? Kto ma szansę przetrwać Czas ? …Zapisane Imiona.
    Radujmy się zatem – My, co szanujemy „posłuszeństwo” Wzajemnego Miłowania, i Ojca i bliźnich… A może paradoksalnie jest to Łaska dla tych, co wybrali „nieposłuszeństwo” ?
    Nieposłuszeństwo dla Egoizmu, oczywiście… ;-)) – czyli mądry Wybór z własnej Woli.

    Zwycięstwo nad Porażką – czyli zwycięstwo Mądrości nad egoInteligencją, i dlatego…
    szatan jest Głupi, iluminaci to Idioci, bo zamienili – „inteligentnie” – miłość na nienawiść,
    i do Ojca, i do [?] siebie, i do bliźnich… albowiem Głupota przemija i nie rodzi Owoców,
    nawet Imion, które byłyby warte Zapisania w jakiejkolwiek mądrej Księdze… żywota Istot.

    Inteligencja bez Miłości [bez szacunku, ani wzajemności, bez mądrości] staje się Prochem.
    Takim „prochem” karmi się symboliczny Wąż samozagłady – i To oferuje ludziom.
    Tym nakarmił Ewę – Imieniem Owocu Poznania, Inteligencją Nieposłuszeństwa, a obok
    rosło tyle drzew ze zdrowym Owocem, nawet bez nazwy, za darmochę …i bez Obawy ;-))

    Iluminaci poznali owo Imię Nieposłuszeństwa Istnienia – i oddali mu cześć. Inteligentnie ?
    INI – inicjacja, imię nieposłuszeństwa istnienia [tak naprawdę] – a dla nich Lampa A.
    Bezwzględni iluminaci są „oświeceni” tylko z Nazwy, ich „inteligencja” jest demoniczna,
    bo służy przewrotności, a nie wzajemności. Nadali sobie przewrotną Nazwę – ale to nie
    jest życiodajny Owoc, to tylko Nazwa światła, a nie Światło – to śmiercionośna Ciemność.
    Ważniejszy od pokarmu dla ciała [owoc], jest pokarm dla duszy [ziarno] – i od kogo ono
    pochodzi [jakiego „producenta” nazw lub ziaren], i wtedy po Owocach poznamy, czy do
    życia, czy do śmierci przeznaczony był ów Pokarm – lub Proch. Jesteśmy tym, czym się
    karmimy – i cieleśnie, i przede wszystkim duchowo. Słowo Życia kontra hostia IHŚmierci.

    To ich Porażka – ukrzyżowali wzajemność i siebie. Czy ten wpis, NM – zadowala cię ?
    oczywiście, najpierw mają zadanie ukrzyżować wszystko, co jeszcze żyje…
    ____________
    Pojawiła się zapowiedź Nadejścia głównego Aktorzyny ?
    [z komentarzy na stronie – debatują nad tym teledyskiem, od Abdul 12.06.06. 12:18]
    http://www.poznajprawde.net/aktualnosci/483-wolna-dyskusja-czerwiec.html
    oraz tutaj w wersji angielskiej
    http://vigilantcitizen.com/musicbusiness/doda-and-vintage-bringing-the-illuminati-agenda-to-eastern-europe-pop/

    Vintage – „Derevya/Trees” (English Subtitles)

    A jeśli chodzi o prawdziwy kunszt aktorski, to ja wolę Kabaret Potem – Dzikie Muzy – I

    lub Kabaret Potem – Bajki Dla Potłuczonych – I [i cz.II]-[obecnie kabaret Hrabi]

  6. Nie wiem co w filmach Matta Damona takiego iluminackiego. Przecież nie ma sensu tak o wszystkich spiskować. A co do De Niro i Pacino to świetni aktorzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s