combined

Gry online zastępują nastolatkom prawdziwy świat

Źródło: Zmiany na Ziemi

Jeszcze kilkanaście lat temu młodzież spędzała większość czasu poza domem. Kwitło życie towarzyskie, place zabaw tętniły życiem. Dzisiaj przypominają pustynie a dzieci pojawiają się tam okazjonalnie i do pewnego wieku. Barierą jest moment, gdy młody człowiek nauczy się korzystać z komputera.

Komputeryzacja przeryła stosunki społeczne powodując fundamentalne zmiany w ludzkich zachowaniach. Na Ziemi mieszkać będzie coraz mniej ludzi pamiętających jak przyjemne i satysfakcjonujące były czasy, gdy nie było Internetu, telefonii komórkowej a komputer pozostawał nieosiągalnym marzeniem.

Jednak samo pojawienie się komputerów było tylko zwiastunem zmian, jakie wprowadził Internet. Dzięki globalnej sieci nastąpiła eksplozja popularności gier online czy portali społecznościach i to one powodują te gwałtowne przeorganizowanie sposobu funkcjonowania społeczeństwa. Świat wirtualny staje się realnym i młodzież coraz częściej ma problemy w odróżnianiu iluzji od rzeczywistości.

Młodzi argumentują, że gry online to nie tylko gry to poczucie wspólnoty. Rzeczywiści przyjaciele zmieniają się w przyjaciół wirtualnych, których często nigdy nie spotkaliśmy w realnym świecie. Jaki wpływ dla psychiki człowieka ma taka fundamentalna zmiana sposobu życia? Psychologowie dopiero dotykają tego zagadnienia, ale już teraz można stwierdzić, że wpływ na ludzkość będzie raczej niszczący i to zarówno w sferze psychicznej jak i w sferze fizycznej, bo długotrwałe przesiadywanie przy komputerze skutkuje chorobami krążenia i otyłością.

Komputer to też złodziej czasu a im więcej go spędzamy przed ekranem tym większa agresja kumuluje się w nas ze względu na brak ruchu oraz nagromadzenie emocji, jakie towarzysza wspólnym wirtualnym bitwom na wyimaginowanych polach walki.

Żyjemy w czasach, kiedy zakaz wychodzenia na przysłowiowe „podwórko” nie robi na młodzieży żadnego wrażenia. Ewentualną sankcją jest pozbawienie dostępu do sieci i do komputera. Czy można coś zrobić, aby dzieci zrozumiały, że świat realny jest dużo bardziej ciekawy i satysfakcjonujący niż złudzenia generowane komputerowo? Miejmy nadzieje, że nie jest jeszcze na to za późno.

8 comments on “Gry online zastępują nastolatkom prawdziwy świat

  1. Pytam sie co z takich dzieciakow wyrosnie ? , Polski dzieciak „bez markowych ciuchow nie ma po co chodzic do szkoly” rozum odebralo calkowicie !!

  2. Jako że sam spędzam przy grach komputerowych sporo czasu, i miałem przez dobre kilka lat brata grającego w Tibię, napisałbym coś obszernego na ten temat, ale póki co nic konkretnego nie przychodzi mi do głowy poza luźnymi rozmyślaniami.

    Na szybko dodam jeszcze to, że współczesne gry komputerowe ciągają swoich graczy „za rączkę”, wyjaśniając wszyściutko jak na talerzu, zamiast dać graczowi trochę do myślenia. Starzy wyjadacze często zwracają uwagę na ten problem, współczesne gry są zrobione pod poziom zgłupiałego już społeczeństwa… Wirtualni przyjaciele? Jeśli ktoś nie zainteresuje się rozwinięciem kontaktów z daną osobą, to zostaje ona takim „przyjacielem”. Mi się udało mimo wszystko nawiązać kontakty z ciekawymi ludźmi z całego kraju, których nie udało mi się spotkać przez cały czas mojej obecnej edukacji.

    No nic, może jeszcze jutro coś dopiszę na ten temat, bo akurat zajmuję się w czasie wolnym amatorskim game designem, więc o grach „od kuchni” trochę wiem, i nie tylko w kwestiach technicznych, ale też i teoretycznych.

  3. Powiem coś od siebie. To w zasadzie prawda, że komputery i internet zmieniają styl życia młodych. To prawda że potem odbije się to na ich życiu. Sam tak miałem i ciągle odczuwam tego skutki. W moim przypadku, to było jakieś 7 lat temu, kiedy dostałem komputer. Gry i początkowo tzw. maga-ziny (pamięta ktoś action maga?) pomagały mi przejść przez gorsze lata, kiedy zostałem odrzucony przez rówieśników z powodu choroby. Uwielbiałem grać w Gothica, świetna gra, oczywiście tylko jedynka, kontynuacje już nie miały tego czegoś. Identyfikowałem się z głównym bohaterem, ponieważ on był na początku słabym i nic nie znaczącym w Kolonii, a później stał się wielkim wojownikiem, walczący z demonicznym półbogiem – Śniącym. Polecam gierkę, świetna fabuła, muzyka i ten klimat..
    Ale wracając, dzięki komputerowi miałem po co żyć. Miałem wtedy takie stany depresyjne i tyle myślałem o śmierci, że na początku liceum było mi obojętne czy umrę czy będę dalej wegetować.
    Obecnie nie gram już tyle, chociaż siłą rzeczy muszę korzystać z laptopa, bo większość materiałów ze studiów jest przekazywana właśnie przez internet. Także większość znajomych siedzi na facebooku i siłą rzeczy musiałem tam założyć konto, ale przynajmniej nie podałem żadnych dodatkowych informacji, które ktoś mógłby sprzedać.
    Według mnie, internet to jednak wspaniałe narzędzie. Potężne, a więc również niebezpieczne. Bez dyscypliny łatwo jest oddać się graniu w mmo, gierki internetowe, pornografię która jest na wyciągnięcie ręki czy nałogowe sprawdzanie nowych informacji (włączając to w ten blog ;)). Ale z drugiej strony, tyle informacji i łatwość ich pozyskiwania, jest to nie do przecenienia. Zamiast siedzieć w bibliotece i szukać jakiejś błahej informacji, mam większość z nich na wyciągnięcie ręki dzięki wikipedii, filmikom na youtube czy kontakcie z samymi osobami które mają pożądaną przeze mnie wiedzę.
    Konkluzja z mojej strony jest taka: narzędzie samo w sobie nie jest złe. Nasze działania wypływają z serca i jeżeli są one złe, będziemy czynić zło niezależnie od tego czy dostaniemy zapałki czy głowicę nuklearną. Chrystus w ewangelii Mateusza 15:17 mówi:”(17) Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, do żołądka idzie i wydala się na zewnątrz. (18) Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym. (19) Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. (20) To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym.”
    Innym słowy, ludzie są po prostu niedojrzali aby dostać takie narzędzie. W pewnym sensie zaczynam rozumieć, dlaczego mam takie kretyńskie wrażenie, że kiedy czytam biblie, Chrystus albo stworzyciel traktują ludzi jak idiotów, zakazując im wielu rzeczy, które jeżeli się dobrze wykorzysta, przynoszą korzyści.

    • Dariusz piszesz:
      „…[komputer-internet] narzędzie samo w sobie nie jest złe. Nasze działania wypływają z serca i jeżeli są one złe, będziemy czynić zło niezależnie od tego czy dostaniemy zapałki czy głowicę nuklearną….”

      Bardzo dojrzałe spostrzeżenie. Czyli tak kontrolować Narzędzie, aby samemu nie stać
      się Narzędziem – poprzez nasze działania, lub zaniechanie działań. Czyli wzajemność
      moralności z odpowiedzialnością – albo jej, ich, lub jednego z tych Brak. Czyli Dojrzałość.

      i dalej:
      „…Innym słowy, ludzie są po prostu niedojrzali aby dostać takie narzędzie. W pewnym sensie zaczynam rozumieć, dlaczego mam takie kretyńskie wrażenie, że kiedy czytam biblie, Chrystus albo stworzyciel traktują ludzi jak idiotów, zakazując im wielu rzeczy, które jeżeli się dobrze wykorzysta, przynoszą korzyści.”

      Stworzyciel zna swoje Stworzenie lepiej od nich samych, tak jak Ojciec lepiej zna
      własne dziecko [i co mu zagraża], aniżeli to dziecko siebie. Nie negując Wolnej woli.
      Stworzyciel ćwiczy w nas Dojrzałość w podejmowaniu decyzji na zasadzie wyboru.
      Dlaczego zatem Zakazuje pewnych rzeczy ?
      Nie zakazuje chodzenia po podmokłym Lesie, ale zbliżania się do Bagna, mimo że nas
      korci tam wejść, zakazuje więc rzeczy z góry skazanej na klęskę – zakazuje wchodzić
      w Bagno, bo nas wciągnie, i zginiemy. Jakie bagno ? – moralne i materialne. To jest
      pomoc [te zakazy lub nakazy] przed Katastrofą – a człowiek, mając wolny wybór,
      uczyni według swojego uznania, lub uczyni według woli Stworzyciela aby nie mieć
      przykrych doświadczeń, aż do wynaturzenia włącznie.
      Jeżeli nasza wola jest zgodna z wolą Ojca – nazywamy to Wzajemnością. Czy tracimy,
      czy zyskujemy ? – to każdy z nas przekonuje się codziennie, po doświadczeniu
      zwanym życiem, dlatego mamy na tyle czasu, by się wreszcie przekonać czym tak
      naprawdę jest Dojrzałość… i jeżeli się odwrócimy od zagrożeń [bagna] to jeszcze
      nas spotka za to Nagroda…
      Nie można Dobrze wykorzystać rzeczy, od samego początku aż do końca, Złych –
      głowic nuklearnych. Początkiem była zła wola – końcem będzie zły wynik. Zagłada.
      To też Gra – ale o życie… na krawędzi śmierci.
      Pozdrawiam ;-)

  4. Po części zgadzam się tym, jednak z drugiej strony aż krzyczę „g#### prawda”. Mieszkam na osiedlu gdzie jest bardzo dużo dzieci, i mimo tego że praktycznie każdy z moich sąsiadów ma w domu komputer z internetem, to kiedy tylko wyjdzie słońce całe podwórko ożywa, i można usłyszeć bawiące się tam dzieci. Oczywiście ich zabawy i mentalność nieco odbiega od zabaw mojego pokolenia, ale każde pokolenie jest inne. Co do gier to często jest tak że dzieci zapraszają inne dzieci do wspólnej gry, u siebie w domu :)
    Sama kiedy byłam młodsza kiedy dostałam po kuzynie stare PlayStation to pamiętam że zapraszałam kolegów i koleżanki do wspólnej gry w Crasha Bandicota! Oczywiście za pozwoleniem rodziców, i tylko wtedy kiedy była zła pogoda. To były świetne czasy :)

    ___________

    Rad:

    Może Crash Bandicot Racer?

    • „Co do gier to często jest tak że dzieci zapraszają inne dzieci do wspólnej gry, u siebie w domu :)
      Sama kiedy byłam młodsza kiedy dostałam po kuzynie stare PlayStation to pamiętam że zapraszałam kolegów i koleżanki do wspólnej gry w Crasha Bandicota! ”
      Ot właśnie, o to chodzi, tego żadna Tibia czy inne durne MMO nie dadzą. Po dziś dzień są organizowane LAN-party, gdzie ludzie zjeżdżają się i spotykają przy turnieju na swoich maszynach. Ja z drugiej strony uczestniczyłem trzy razy w Zjeździe Twórców Gier, ogólnopolskiej imprezie odbywającej się co rok, i tam również spotykam swoich znajomych. Ciekawe jest to, że tematyką konwentu są gry, a i tak więcej czasu spędzamy na długich rozmowach z dala od maszyn :)

      Ale dla mnie gry to prawdę mówiąc tylko „zapychacz czasu” między czymś większym, tj. pracą, nauką, domowymi obowiązkami, spotkaniami z kolegami itp. Lecz gdy tylko mam trochę pieniędzy pod ręką, przez internet umawiam się z dobrymi znajomymi na jakiś wypad pociągiem daleko w Polskę – i to jest to co lubię najbardziej, czyli kolej. Komputery zajmują dopiero drugie miejsce, jak pisałem, z przymusu.

      Z komputerami mam styczność od kiedy miałem 9 lat, a pierwszą komórkę dostałem w wieku 17, i to „niezniszczalną” Nokię 3510. Dzisiaj studiuję anglistykę i prowadzę od czasu do czasu zajęcia w szkołach. Przeraża mnie nieco fakt, że tak małe dzieci już są (że w ogóle są) napalone na „mondre telefony” i super komputery, i co gorsza, jeszcze im mało. Ja zaczynałem z pecetem mającym na pokładzie 466 MHz, i tak przez osiem lat, to mnie nauczyło nieco skromności, zarówno w tych tematach, jak i ogólnym życiu.

      Może jeszcze coś dopiszę później :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s