loza

Loża „Kopernik” rządzi na polskiej prawicy

 

Źródło: sol.myslpolska.pl

Antoni Macierewicz wziął udział w pogrzebie Jana Winczakiewicza. To symboliczne wydarzenie związane z nie tylko z historią Loży ”Kopernik”, ale i z tym, co dzieje się dzisiaj na tzw. prawicy.

Kim był Winczakiewicz? Oto dane z leksykonu Ludwika Hassa „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999”:

„Do wolnomularstwa został przyjęty 21 VI 1963 w polskiej loży „Kopernik” N” 679 (Wielka Loża Francji, od 1992 – N° 748, Wielka Loża Narodowa Francuska) w Paryżu; w niej 5 XI 1965 nadano mu stopień mistrza, w 1968-1971 piastował tu godność sekretarza, 1982-1983 i 1985-1986 przewodniczącego; 1991-1997 wielki ekspert Wielkiej Loży Narodowej Polski, od 19 IV 1997 – wielki namiestnik honorowy. Osiągnął 32. stopień wtajemniczenia”.

A oto relacja z pogrzebu zamieszczona na stronie internetowej periodyku „Ars Regia”:

„Drodzy Bracia, w dniu 29 marca 2012, w godzinach popołudniowych, pochowaliśmy naszego Brata Jana Winczakiewicza na cmentarzu Montmorancy (blisko Paryża). Uroczystość religijna odbyła się przed południem w Lailly en Val Val i w kaplicy zamkowej w Blois.

Na cmentarzu byli w obecności Jego żony Joclyne i krewnych: kuzynki Hanny Winczakiewicz i kuzyna Antoniego Macierewicza z Polski, Bracia z Loży „Copernic” i ich bliscy: Sergiusz Chądzyński, Marek Franciszkowski, Jan Karczewski, Magda Knychalska, wdowa po Bracie Witoldzie, Mila i Emanuel Łopattowie, Jerzy Neumark, Anna i Jean Wojciech Sicińscy, Piotr Szemiński, Agata i Andrzej Wolscy i Witold Zachorski, który reprezentował Bibliotekę Polską w Paryżu. Rząd Rzeczypospolitej Polski reprezentował Konsul Generalny.

Nad trumną zabrali głos: mistrz ceremonii pogrzebowej, który na prośbę Jocelyne Winczakiewicz odczytał francuskie tłumaczenie wiersza Brata Jana „Vivre” („Byle jak”), w imieniu Biblioteki Polskiej w Paryżu Witold Zahorski, odczytał wiersz Brata Jana „Na przeniesienie zwłok Kazimierza Wierzyńskiego do Warszawy”, w imieniu przyjaciół Sergiusz Chądzyński przypomniał życiorys Zmarłego, następnie parę słów wypowiedział Konsul Ambasady Polskiej w Paryżu, a na zakończenie zabrał głos Antoni Macierewicz, który mówił o swoich kontaktach z Bratem Janem i o jego patriotyzmie. Pogrzeb odbył się w podniosłym duchu bez niepotrzebnego patosu – prawdopodobnie Brat Jan takiej atmosfery się spodziewał.

W imieniu wszystkich Braci złożona została wiązanka biało czerwonych kwiatów z napisem na szarfie : « CZ.°. L .°. COPERNIC » Nagrobek zdobią epitafium, fragment wiersza „Cmentarz w Montmorency”; „Gdy po latach trumiennej ciemności i ciszy obrócimy w proch wieczny nasze doczesności, nowy legion tułaczy orędzie usłyszy i ślubowania złoży na pradziadów kości” i trójkąt masoński”.

Związki tzw. obozu niepodległościowego z masonerią są ewidentne. Spośród czołowych jego przedstawicieli w Polsce wymienić trzeba dwie osoby – Jana Olszewskiego i Bronisława Wildsteina.

Oto informacje na ich temat zawarte w leksykonie Ludwika Hassa „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999”:

Jan Olszewski:

„Do wolnomularstwa został przyjęty l V 1962 w loży „Kopernik” (loża niezależna, od 27 XII 1991 Wielka Loża Narodowa Polski) w Warszawie, tu 24 X 1964 nadano mu stopień mistrza; 1971-1973 piastował w niej godność II dozorcy, 1975-1981 i 1986-1991 – mówcy. W 1991 został wybrany wielkim przysposobicielem Wielkiej Loży Narodowej Polski. Później wycofał się („uśpił się”).

Bronisław Wildstein:

„Do wolnomularstwa został przyjęty 6 II 1986 w polskiej loży „Kopernik” N” 679 (Wielka Loża Francji) w Paryżu; w niej 7 IV 1988 nadano mu stopień mistrza. W 1990 „afiliował” (przyłączył się) do loży „Kopernik” (ówcześnie loża niezależna, od 7 XII 1991 Wielka Loża Narodowa Polski) w Warszawie; w 1991-1993 przewodniczący loży „Przesąd Zwyciężony” (Wielka Loża Narodowa Polski) w Krakowie; od 1991 zarazem wielki dozorca Wielkiej Loży Narodowej Polski”.

Mentorem i wychowawcą obu, a także wychowawcą Lecha Kaczyńskiego – był nieżyjący już patron KOR-u i całej lewicy laickiej – Jan Józef Lipski (1926-1991). Oto dane z książki Hassa na jego temat:

„Do wolnomularstwa został przyjęty 19 II 1961 w loży „Kopernik” (loża niezależna) w Warszawie; w niej 9 I 1962 nadano mu stopień mistrza. W 1962-1981 i 1986-1988 piastował tu godność przewodniczącego, 1981-1986 mówcy, 1988-1990 sekretarza”.

Pytanie brzmi – co to ma wspólnego z obozem narodowym? Co to ma wspólnego z Kościołem i katolicyzmem? Co to ma wspólnego z Radio Maryja? I jak do tego doszło, że to Loża „Kopernik” i jej ideologia (wrogość do ruchu narodowego, skrajna rusofobia wynikająca z tego, że masoneria była w Rosji zwalczana od początku XIX wieku, działanie na rzecz czynników zewnętrznych pod pozorem „walki o niepodległość”) – ma dzisiaj rząd dusz na prawicy i kłaniają się jej nawet księża i biskupi?

Opracowała: Magda Braun

____________________________________________________________________________________

Zobacz także:

Sztuczka Wildsteina

Konspiracja Zimnej Wojny I

Konspiracja Zimnej Wojny II

 

8 comments on “Loża „Kopernik” rządzi na polskiej prawicy

  1. Masoni to zdrajcy Polski i nie ma wyjątków. Wiedziałem (raczej bardziej czułem niż wiedziałem), że ten Macierewicz gra w dziwne klocki i nie o najprawdziwszą prawdę mu chodzi w rozwikłaniu zagadek zamachu smoleńskiego. Ku…na leśna.

    • Jest tak jak mówił Jarek lub Lech w wywiadzie: Jan Józef Lipski wciągnął Jarka do grona oświecanych. Następnie Jarek wciągnął tam Lecha już dużo później, może w 1882r.
      Wildstein wypisał się, co powiedział publicznie już dość dawno, może bezpośrednio po opublikowaniu Listy.
      Antoni Macierewicz był z (chyba) z Balcerowiczem 22.11.1991r. wręczyć ANEX do unii o przystąpieniu niebawem.
      Olszewski odszedł po wykonaniu zadania w stan „uśpienia”, po podpisaniu Ustawy z 16.12.1991r. o przystąpieniu kraju pod władzę jak w Anexie obiecano.
      Najważniejszy nie ujawnia twarzy.
      Wolnomyślicielami są także Brzeziński i Olechowski.
      RM jest naiwne ?
      Powiedziano w Nowym T. „nie odziedziczą królestwa Bożego ci z tajnych stowarzyszeń”, ani ci co „wszczepiają sobie coś pod skórę”.
      Są i tacy co wierzą tylko w pieniądze.

      • Powiedziano w Nowym T. „nie odziedziczą królestwa Bożego ci z tajnych stowarzyszeń”, ani ci co „wszczepiają sobie coś pod skórę” – w którym testamencie jest to napisane? Mam kilka tłumaczeń i nic tam takiego nie znalazłem.

  2. Zrozumcie państwo, raz na jutro, albo najlepiej raz na zawsze, że
    nie ma polityków nie umoczonych, nie ma polityków szlachetnych, bo albo już
    dawno wymarli, albo się jeszcze nie narodzili, a wg mnie nie występują w „przyrodzie”.

    Kiedy istniały tzw. „dzikie” plemiona, powiedzmy że indiańskie, zbierała się
    rada starszych – ale nie „w wierze”, ale w Mądrości – i podejmowała trudne ale ważne
    decyzje w Obliczu trudnych problemów plemiona, no bo ta Rada miała jeszcze Oblicze.
    Współcześni politycy nie mają Oblicza, ich Twarzą jest Dupa – jak u baphometa…
    Ich pożądaniem jest Pasożytowanie na społeczeństwie, a nie dobro społeczeństwa, które
    ich „wybrało” – nie czarujmy się, nikt tych pasożytów nie wybiera, to są klany i rody,
    które Organizują pseudo Wybory, a społeczeństwo myśli [?], że dokonało wyboru.

    Żaden z polityków nie dostałby się na Salony, gdyby nie należał do Klanu lub Rodu,
    jakiego ? – ano takiego, który udaje Troskę o społeczeństwo, a pracuje dla rodu lub klanu.
    W skrócie nazywają się oni Plemieniem Żmijowym, i nie mają nic a nic wspólnego
    z plemieniem, dajmy na to, indiańskim. Dlatego Biblia jest Słowem Prawdy – o ludziach
    i o plemieniu żmijowym. To, że Biblia nic nie wspomina o plemionach indiańskich, nie
    oznacza jeszcze, że się myli – albowiem Biblia opisuję Naturę ludzką i Wynaturzenie
    człowieka, oraz jego relację ze Stwórcą, bądź brak Re-Lacji, a Re – to taki bóg egipski.
    [czytaj: Religia]

    To, że Maciarewicz… to mnie nie dziwi. Dziwi mnie tylko co tu „robi” Kopernik ?
    Dlaczego ta Loża tak się nazywa ? – czyżby chodziło o kult Słońca i mają to w nazwie ?
    Przewrotnej nazwie oczywiście… bo Loża… „wstrzyma” Ziemian, a „ruszy” boga Ra ?
    Ra-czej Tak…

    • Witaj Tola,
      wiem co cię spotkało na innym blogu… teraz i ty wiesz… naprawdę szkoda czasu na
      użeranie się z ludźmi, którzy policzkują – ale tak, aby to była twoja „wina” i że ci się
      należy ten cios. Nie przejmuj się takimi… pomiataczami. Tacy ludzie to specjaliści od
      pomiatania innymi, a jeżeli inni im wtórują lub tolerują pomiatanie – kimże są ?
      Nie ufaj nikomu – nawet mnie – wszystko sprawdzaj, doświadczaj, badaj – ufaj Ojcu.
      Tutaj Rad nie pozwoli cię obrażać ;-))
      I nie tytułuj mnie: – „Panie seler” – bo żaden ze mnie Pan, pisz po prostu – seler,
      byle nie burak… byle nie „burak” ;-)))) No…
      Nie będzie piosenki z dedykacją dla ciebie… nie wiem, …jakoś ostatnio nie nadają ;-))
      Pozdrawiam – hej !

      p.s. – też dzisiaj dostałem „policzek” na jednym blogu, który dał mi do myślenia…

  3. @Hej seler!
    ten „Pan” to mialo byc takie przymruzenie oka,ale nie ironia!
    No prosze,prosze , a jednak tam czasami zagladsz?
    Powiem ci,ze dania nie zmieniam-lubie ten blog.
    Mozna sie wiele z niego tez nauczyc ,miedzy innymi technik,ktore stosuja nasi przeciwnicy.
    Jak na razie to mam tylko korzysci z tego bloga.
    Troche jakiejs wiedzy a poza tym bardzo lubie niektorych blogowiczow i mam po prostu ogromna przyjemnosc pogadac!
    Ciosami sie tak latwo nie zrazam :)))
    Ale dzieki za troske!
    A tobie dostalo sie na jakim blogu,o ile nie chcesz tego zachowac dla siebie?
    Pozdrawiam !

Możliwość komentowania jest wyłączona.