Zdjęcie od Krzysztofa

 

Fotka od czytelnika z Krakowa, z przestrogą przed byle jakimi seminariami.

 

39 comments on “Zdjęcie od Krzysztofa

    • Powiedzmy sobie szczerze. Kiedyś miałem chwilę w zyciu, żeby wstapic do jakiegos zakonu. Ale jak wiedzę, co się dzieje, to Bogu dziękuję, że nie zrobiłem tego. Przecież by mnie szlag trafił! I jakbym jeszcze musiał pod rygorem posłuszeństwa uczestniczyć w takich hucpach na cześć Lucyfera…
      Kiedyś myślałem, że jezuici to w sam raz cos dla mnie – wykształceni, mądrzy, tacy mi się wydawali katobetonowi. A tu – popatrz…
      Benedyktyni ostatnio też jakby coś zaczynają wprowadzac postempactwo.

  1. Może nieświadomie użyli tego symbolu, Rad? A tak w ogóle co złego jest w medytacji? Moja metoda na medytacje to totalne wyciszenie siebie i nasłuchiwanie świata. Medytacja to nie działanie, ale pasywne odbieranie sygnałów wszystkiego co nie jest mną, jeżeli założymy że ja to świadomość która doświadcza.

    Medytacja chrześcijańska jest natomiast ukierunkowana na nasłuchiwanie stworzyciela.

    Naprawdę, chciałbym wiedzieć co takiego jest „szatańskiego” w akcie słuchania?

    _____________________________________________

    Rad:

    Wskaż mi w Biblii choć jeden fragment uzasadniający stosowanie medytacji.

    • Re Dariusz

      Jaja sobie robisz – nieświadomie czy tak po dłuższym namyśle?

      A w medytacji jest złe przede wszystkim to, że zostawiasz puste miejsce w sobie. Puste do zasiedlenia… Osobiście wolę być trzeźwy i uważny tak jak przykazał Jezus.

      Jeśli chcesz to sobie medytuj ale nie wciskaj, że nie ma w tym nic złego.
      Jak dla mnie wystarczy, że hindusi, buddyści, zenowcy, itp to praktykują – zaiste obrzydliwe przykłady do naśladowania. A zestawienie chrześcijaństwa z tymi pogańskimi praktykami to jest przegięcie.

      Chesz posłuchać no to poszukaj na youtube opowieści s. Michaeli Pawlik. To nic, że katoliczka ale wie co mówi…
      Choćby o inwazji neopogaństwa.

      • Nie robię sobie jaj. Wątpię aby w całym nowym testamencie była jakaś wzmianka o medytacji. Dlaczego więc sugerujesz że skoro nie ma nakazu do medytacji to nie mogę jej stosować? Czy tak samo nie mogę robić ogromu innych rzeczy które nie zostały wspomniane w nowym testamencie? Czy to nie zakrawa o paranoję? Mam oczekiwać sądu bożego jak potulny baranek w strachu które jest zaprzeczeniem miłości?

        Chrystus mówił „po owocach ich poznacie”. Nie jest mi znane żeby buddyści kiedykolwiek prowadzili wojny, w przeciwieństwie do KRK które udaje spadkobierce dziedzictwa Chrystusa.

        Naprawdę, popadacie w paranoję,a waszą ulubioną zabawą jest „gdzie znajdę kolejnego szatana?”. Zamiast skupiać się na obłędnym szukaniu zła, znajdźcie w sobie dobro. Medytacja jest intymnym kontaktem z rzeczywistością, tak samo jak joga, którą praktykuję. Nie wmówicie mi że to jest złe. Widzę to po efektach, widzę jakie robię postępy. Szukam boga po swojemu, nie wierzę innym ludziom którzy często są papugami, które sprzedają półprawdy. Wiem że wiele sentencji z biblii można użyć w różnych kontekstach, tak aby służyły zarówno rozprzestrzenianiu miłości lub zniszczeniu.

        Powtarzam, nie robię „sobie jaj”. Szczerość jest dla mnie kluczem do prawdy, dlatego zarówno wam, jak i bogu otwieram swoje serce. Teraz widzicie mnie nagiego w prawdzie.

        Ten komentarz robi się trochę przydługi, ale jeszcze coś dodam. Szukam wszędzie. Nie oczekuje biernie, że coś mi spadnie z nieba, chociaż to też się zdarza (np. ten blog). Czytam zarówno nowy testament, jak i biblie szatana, książki okultystów, joginów, sekciarzy. Staram się poznać swojego wroga, jego cele, metody działania. I w czasie tych studiów muszę faktycznie zapytać się „kto tutaj jest moim wrogiem?”. Naprawdę jestem wdzięczny naukom które dał mi Chrystus, ale na równi jestem wdzięczny satanistom, poganom, sekciarzom za to że objaśnili mi jak ten świat działa.

        A czym się kieruję? Szukaniem prawdy. A prawda mnie wyzwoli. Dlatego brzydzę się strachem i jego piewcom, którzy starają się zabić w zarodku chęć szukania. Idę o zakład że tą sentencję „ciekawość to pierwszy stopień do piekła” stworzyli właśnie pseudoreligijni katolicy.

        Jeżeli ktoś kieruje się w swoim życiu przebaczeniem, szczerością, miłością to jest dzieckiem boga. Niech niektórzy tutaj nie wmawiają mi że jest to złe, bowiem wasza ślepota źródłem waszego zepsucia.

        • A więc to tak. Cóż, religijny eklektyzm to absurd, synteza sprzeczności istnieć nie może. Wiem, że to brzmi może nazbyt apodyktycznie, ale próbując łączyć np. jogę z chrześcijaństwem sam siebie oszukujesz. Nie istnieje żadna trzecia droga, będąca wypadkową tego, co sobie samemu, jak ze szwedzkiego stołu, powybierasz. Krótki tekścik w temacie, akurat dzisiaj nań wpadłem przy okazji: http://www.jmanjackal.net/pol/polyoga.htm

        • a tam – dworujesz sobie na blogu :)
          Poważnie – to, że mówię o medytacji, iż jest zła wcalę nie zakazuję ci tego czynić. Po prostu się zatrzymaj i zastanów kto ma rację

          „Chrystus mówił “po owocach ich poznacie”. Nie jest mi znane żeby buddyści kiedykolwiek prowadzili wojny, w przeciwieństwie do KRK które udaje spadkobierce dziedzictwa Chrystusa”

          Tutaj piszesz o KRK, który z chrześcijaństwem ma mało wspólnego. Jeżeli usłyszysz, że chrześcijanie gdzieś prowadzą wojnę to są tylko dwie możliwości:

          1 – to nie są chrześcijanie choć tak się nazywają
          2 – to są chrześcijanie broniący się przed mordercami.

          Buddyzm nie ma tu nic do rzeczy poza tym, że zakłada samozbawienie a to jest nie do przyjęcia dla chrześcijan ponieważ to droga lucyferiańska.

          Ja powtórzę – a idź swoją drogą. Życzę ci z całego serca abyś przejrzał i zrozumiał. Nic na siłę bo nie tędy droga.

          „Szukam boga po swojemu, nie wierzę innym ludziom którzy często są papugami, które sprzedają półprawdy. Wiem że wiele sentencji z biblii można użyć w różnych kontekstach, tak aby służyły zarówno rozprzestrzenianiu miłości lub zniszczeniu.”

          Szukaj i życzę ci byś znalazł. Tylko – dlaczego piszesz „boga” z małej litery? Jeżeli mówimy o Stwórcy – zawsze piszemy Bóg (choć to nie jego imię przecież). Pisanych z małej litery bogów wcale nie musisz daleko szukać – są na wyciągnięcie ręki. Ot choćby ty sam :)

          „Ten komentarz robi się trochę przydługi, ale jeszcze coś dodam. Szukam wszędzie. Nie oczekuje biernie, że coś mi spadnie z nieba, chociaż to też się zdarza (np. ten blog). Czytam zarówno nowy testament, jak i biblie szatana, książki okultystów, joginów, sekciarzy. Staram się poznać swojego wroga, jego cele, metody działania. I w czasie tych studiów muszę faktycznie zapytać się “kto tutaj jest moim wrogiem?”. Naprawdę jestem wdzięczny naukom które dał mi Chrystus, ale na równi jestem wdzięczny satanistom, poganom, sekciarzom za to że objaśnili mi jak ten świat działa.”

          Aha – to znaczy, że już wiesz – witam oświeconego. Mimo tego, że sam uważasz, iż jusz wiesz – mówię ci wprost – nie wiesz. To twój problem. Jak go rozwiążesz/spożytkujesz – twoja sprawa – nie mnie wtrącać się w cudze życie. Sam uprawiaj swój ogródek… Na marginesie dodam, że byłem podobny tobie. W końcu dotarłem do prawdy i ona mnie wyzwoliła.

          Na koniec podsumuję twoją wypowiedź dwoma cytatami:
          „nie wierzę innym ludziom którzy często są papugami, które sprzedają półprawdy”
          „Naprawdę jestem wdzięczny naukom które dał mi Chrystus, ale na równi jestem wdzięczny satanistom, poganom, sekciarzom za to że objaśnili mi jak ten świat działa.”

          Myślę, że nie tędy droga. Idziesz lucyferiańską ścieżką. To nie jest dobre ale to twój wybór. Z Bogiem…

          • A ja sądzę, że przesadzacie z potępianiem katolicyzmu. Mało wspólnego z chrześcijaństwem to może mieć judaizm (a bardziej mozaizm). Katolicyzm może się nie podobać jeśli chodzi o względy konfesyjne czy instytucjonalne, ale już choćby etyka katolicka to kwintesencja chrześcijaństwa i potępianie jej w czambuł jest zwyczajnie niesprawiedliwe.

      • W Polsce tez istnieje segregacja rasowa. W Polsce Katolickiej tez sa pariasi Weźmy sobie taką szkołę.Jeśli dziecko nie ma nowej komóry, jest skromnie ubrane, nie dojada a jak już nie daj borze ma jakiś widoczny defekt w budowie to koledzy i koleżanki nie odmówią mu nieustannego uświadamiania jego „trędowatości” do zaszczucia z samobójstwem włącznie. W wojsku to samo, w firmach to samo. Psioczenie na hinduizm z wyłączeniem kretynizmów wynikających z rasizmu kastowego jest znanym z Biblii poszukiwaniem pyłków w cudzych oczach. Katole w rasizmie nie sa wcale w tyle za hindusami. Są dokładnie ramie w ramię tylko, że u nas się dyskryminuje w zaciszu. Nie ma oficjalnych wypowiedzi ” zatroskanych ekspertów”, nie ma „paneli doradców”. … wiec przyjęło się w KK i nie tylko tam uważać iż problemu nie ma bo przecież przed wojna jak ksiądz dobrodziej szedł przez wieś to chłopi mieli nakazane czapkami przed jego „boskością” pył zamiatać. I to przecież nie jest dyskryminacja. To przecież właściwa kolej rzeczy. Kolejna dyskryminacja jest w islamie gdzie kobieta to zero mniej warte niż kupa wielbłąda. Kolejna w judaizmie który jasno stwierdza iż wszyscy poza nim to śmiecie. Czemu o nich siostra nie mówi? Bo to ta sama rasistowska paczka która z Chrześcijaństwem ma tyle wspólnego iż wszystkie zgodnie pasożytują na Męce Chrystusa. I nic poza tym.

        Dokładnie do tego o czym ona mówi dąży NWO. Do wmówienia ludziom iż sa sługami innych.Wszystko po to by zakłamane żydostwo mogło jeszcze wydajniej pasożytować na innych. Byś się bał spoglądać w górę, podnosić kark by spojrzeć w niebo a już totalnym, bluźnierstwem byłoby dopominanie się dla siebie praw CZŁOWIEKA jakim jesteś.

        Judaizm to bardziej wynaturzony bramin izm, z hinduizmem i systemem kastowym mu za pan brat.

    • Jezuici? Nieświadomie symbol oka w trójkącie? NIE WIERZĘ. Oni sa za bardzo wykształceni. Owszem, przez swoje cwaniactwo umysłowe będa przekonywać, że symbol oka w trójkącie to symbol Boga (i tak czasami w ikonografii bywało), ale oka, nie egipskiego hieroglifu oznaczającego oko Ozyrysa, czy jakiegoś tam innego szatana.
      Gdyby jezuici nie mieli pojęcia o symbolice, to o czym mieliby pojęcie? Po cholerę im aż 10 lat nowicjatu i studiów przed przyjęciem święceń?

    • Rad, z drugiej strony, można spytać gdzie jest wyraźny zakaz, lub choćby przestroga przed „totalnym wyciszeniem siebie i nasłuchiwaniem świata”. Protestancka zasada sola scriptura ma w sobie bardzo wiele z iście żydowskiej umysłowości, a ściślej talmudycznej kazuistyki, a stąd już tylko krok od sprowadzenia wiary do absurdu. Tymczasem dla chrześcijan PŚ powinno być czymś nieporównanie więcej niż tylko objawionym prawem — jak u żydów właśnie — nie sądzisz? Wracając do pierwotnego problemu: wydaje mi się, że przede wszystkim Ty i Dariusz rozumiecie pod tym samym słowem dwie zgoła odmienne rzeczy, może warto to sobie wyjaśnić i uściślić terminologię?

      • Dokładnie. Wiara to nie ścisłe i totalnie bezmyślne przestrzeganie zaleceń jak się to coraz bardziej narzuca Chrześcijanom.

  2. Proszę Was. Przecież to symbol Opatrzności Bożej, używany prześmiewczo przez Iluminatów na zasadzie „jestem jak Bóg/równy Bogu”.

    • To oko Horusa,dopiero później był ten symbol nazwany Oko Opatrznośći Bożej.Kiedyś byłem na koncercie Armii (bo bardzo lubiłem i nadal lubię ten zespół) i nagle prawie wszyscy na sali zaczęli unosić ręce i składać z palców ten znak trójkąta.Ja rozentuzjazmowany też,przecież to „znak” Boga.Dopiero po jakimś czasie dowiedziałem się że to Horusa i się zdziwiłem….

    • Re kropka

      a widzisz – Servantes ma rację…
      co gorsza – wszędzie jest pełno tego obrzydlistwa.

  3. Kiedyś dawno dawno temu jak do Polski zawitała zachodnia technika i pojawiły się cudowne pudełka mrugające mnóstwem kolorowych światełek to zapanowała wtedy moda by wszystkie czynności z udziałem tychże pudełek bez względu na ich rzeczywista zawartość markować słowem wytrychem KOMPUTEROWA mimo iż większość z tych cudów elektroniki w swoim środku za żadne skarby nie widziała.

    Teraz mamy XI wiek, czasy wielkiego zwodzenia więc takim słowem wytrychem dodawanym do każdej sodomicko-satanistycznej działalności stało się CHRZEŚCIJAŃSKIE, I nie ma znaczenia iż ci co się ich teraz metkuje chrześcijanami sami chętnie by go co najmniej ukrzyżowali, niema znaczenia iż o zasadach życia chrześcijanina nikt z nich nie słyszał grunt ze duma z (samo)ometkowania ich niebywale rozpiera. Bo wraca Jezus zbawiać chrześcijan więc każdy grzesznik stara się z całych sił, nie nie nie nawrócić, tylko podszyć pod prawdziwego Chrześcijanina. Satyry – szarańcza ze żmijowego plemienia szatana jak zwykle wiodą w tym prym w zwodzeniu co widać na załączonym obrazku. Pielęgnowana przez kilka tysięcy lat nienawiść do BOGA jak widać wyryła już rowy mariańskie antybożego obłędu drążącego ich rogate główki, Tak go nienawidzą, że już się co poniektórzy nawet z nim identyfikują w swoim zwichrowaniu.

  4. Ludzie generalnie są nieświadomi np tego że „kościółek i bozia” to organizacja która ma na rękach krew naszych przodków prasłowiańskich. Ale ktoś zadbał o to by nie byli tego świadomi i już niekoniecznie mam na myśli szatana. Jasne że wiele osób bezmyślnie naśladuje a często nawet w „dobrej wierze”. Na tym polega perfidia.

    A tak się składa że praktykowałem „medytację chrześcijańską” i gdy będe miał chwilę dam dokładne świadectwo. Zaprowadziło mnie to prosto do hermafrodycznego bóstwa z rogami co mnie trochę zdziwiło. Ale jak pisałem, mówiąc „przyjdź Panie” trzeba pamiętać że „Pan” w języku polskim to słowo dwuznaczne…

  5. Tu macie czarno na białym co szerzą benedyktyni :http://www.wccm.pl/index.php?id=92
    ,chrzescijański buddyzm?dajmy pokój.NIe ma sie co dziwic, skoro medytują ,mantrują,trują dupę to i dla oka horusa znajdzie sie ież miejsce,plaga zwodzenia szerzy się coraz bardziej,
    Ktos zgadzam sie słowo” chrzescjańskie „stalo sie papierem toaletowym wykorzystywanym przez wielu,ale głównym prekursorem
    katolicyzm=chrzescjanizm
    Po prostu chrzescjanskie techno heh:)

  6. Powiedzmy sobie szczerze, że zakony to nie uzasadnione sposoby by wprowadzać w ludziach frustracje.
    Jezuici odpierdalają szopke,Benedyktyni też,dominikanom się jebie w czachach,norbertianie-większość z nich to geje poukrywani.
    Zakon- módl się,zapierdalaj,módl się,zapierdalaj,zapierdalaj,chodź głodny,słuchaj wywyższania się wyższego w hierarchii i módl się i oczywiście ZAPIERDALAJ!
    A opat siedzi i dłubie palcem w nosie albo gdzieś indziej…
    Te ich medytacje sracje to kolejna próba zwiedzenia Prawdziwych Chrześcijan.
    Wierzmy Chrystusowi i Ewangelii

    • W ewangelii Mateusza Chrystus mówi „ten z was kto się wywyższa, najmniejszym z was będzie, natomiast ten kto z was najskromniejszy, najwyżej będzie” – mniej więcej taki sens był jego wypowiedzi. Chrystus wyraźnie zaznacza aby być braćmi i siostrami, równymi względem siebie, a nie tworzyć hierarchię i czcić papieża jako namiestnika boga.

      Co do wiary, nie rozumiem jej sensu. Nie że ją krytykuje, ale o co właściwie w niej chodzi? Moja matka jest ultrakatoliczką, że się tak wyrażę, widzę po niej tą całą paranoję, nie ma w niej miłości, prędzej określę że „zabija wzrokiem” jeżeli tylko poruszę tematy religijne. Żeby było śmieszniej, nie przeczytała w ogóle biblii, chodzi do kościoła mimo że ma uszkodzony słuch i nic nie rozumie, klepie modlitewniki codziennie przez godzinę i tak dalej.
      Wiara jest ślepa. Nie zaprzeczycie. Popatrzcie na inne wyznania, do czego potrafi wiara doprowadzić. Kwestią jest jedynie w >>co<< wierzyć. Chrystusa, boga, szatana, teorię ewolucyjną, zwierzęca naturę człowieka, naukę i empiryczną wiedzę i tak dalej…

      Jeżeli mam wierzyć w Chrystusa, ok, ale czemu? Gwoli ścisłości, przeczytałem dopiero ewangelie Mateusza, nauki Chrystusa są cenne, ale wiara już nie. A może coś przeoczyłem? Czy wiara jest wartością samą w sobie, która pozwoliła Chrystusowi czynić cuda?
      "A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa. (30) A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. (31) A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? (32)"
      Być może wiara jest jakimś kluczem, który pozwala człowiekowi na to co my współcześnie nazywamy "cudami", których nawet nauka nie jest w stanie wytłumaczyć i naśladować.
      Wtedy rozumiem jaka jest wartość wiary. Natomiast ślepa wiara, taka jak na przykład u mojej matki jest patologią, która prowadzi tylko do obecnego obrazu "chrześcijan" – robiących z siebie ofiary, słabych i wiecznie niezadowolonych, bo szatan to bo szatan tamto. Czemu jak myślę "katolik" to od razu nasuwa mi się zakompleksiony, "co-ludzie-powiedzom", chciwy i nieskory do bezwarunkowej pomocy człowiek?

      Bez urazy, może po prostu miałem pecha i trafiłem na takich "chrześcijan".

  7. Większosc ludzi idzie w niewiedzy w „dobrej wierze”ku zwiedzeniu,ale faktem jest tez ,że zalązki prawdy docierają w jakiś sposób do większosci,z tym że ludzie nie chca prawdy,boją się, by caly ich wyimaginowany swiat nie runał nagle jak domek z kart.
    mozemy to zobrazowac:
    kupujesz sobie koszulkę z nadrukiem w nieznanym ci jezyku której tresc brzmi”Jestem h..jem”Łazisz sobie zadowolony bo koszulka fajna,ale w koncu trafia sie ktos kto tłumaczy ci co masz napisane na koszulce….no i co teraz?po lekkim zakłopotaniu,mimo teoretycznej wiedzy na temat przesłania koszulki ,dalej ją nosisz,bo …bo taka fajna.
    Tak własnie ogrom ludzi funkcjonuje,nie wszystko mozna zrzucic na karb niewiedzy,po to mamy rozum by poszukiwac,zadawac pytania a nie przyjmowac wszystko w ciemno bez naszego rozeznania jak ciepłe bułeczki.
    Akme daj swoje swiadectwo, to może paru newagowców przejrzy dzięki temu na oczy i przestaną się babrac w tym co śmierdzi na kilometr.
    Pozdrawiam.

  8. Już biorą rozbieg do świadectwa, powoli bo to będzie skok :D

    czy innym jest „pozwalania bogu by zaistniał” a czy innym medytacja. Dla mnie chrześcijaństwo – to prawdziwe to egzystencjalizm z grubej rury. Przede wszystkim. I napewno w nim nie chodzi o to „by się wyciszyć” ani „uspokoić”. Jakbym się chciał uspokoić to bym poszedł na lobotomię z myciem głowy. On przyszedł by dopełnić dzieje. Nigdy nie przestanę się dziwić jak z Chrystusa – akcjonisty zrobiono jakiegoś „słodkiego guru” którego idealny wyznawca to niemyślący samodzielnie zombie (vel. „cywilizowany europejczyk”)

    • Wydaje mi się że nie zrozumiałem twojego świadectwa do końca, chociaż mogę skomentować dwa wątki z twojego komentarza.

      Egzystencjalizm, dla mnie wzorem egzystencjalizmu był Osho, który wolał medytować w RollysRoyce, niż na osiołku. Był człowiekiem który potrafił korzystać z dóbr tego świata i jednocześnie nie przywiązywać się do nich, kiedy przyszła na niego pora śmierci. Nie mam zamiaru cię przekonywać do swoich racji, chętnie wysłucham natomiast co masz do powiedzenia. Kiedyś myślałem w zasadzie o medytacji jako o wyciszaniu się i relaksacji, ale w zasadzie można się relaksować równie dobrze podczas drzemki. Medytacja natomiast bardziej polega na byciu „okiem cyklonu” gdzie myśli wirują i szaleją, ale ty, nie szalejesz razem z nimi, ale obserwujesz je właśnie z statycznego oka cyklonu. Dzięki temu wzrasta samoświadomość i tym samym stopień uspokojenia. Zresztą, każdy człowiek potrafi medytować, nawet nie wiedząc o tym. Wystarczy na chwilę głęboko westchnąć i zatopić się w teraźniejszości.

      Co do niemyślącego samodzielnie zombi – właśnie to nie podobało mi się w katolicyzmie, że robi się z wyznawcy „baranka” albo bardziej „barana biegnącego za innymi baranami”. Nie wiem czemu Chrystus zdecydował się na takie określenie, ale wątpię aby miało to coś wspólnego z bezmyślnym czczeniu jego nauk.

  9. Najlepiej słuchać się intuicjii. Podążać za nią. Coś mi nie pasuje we wszystkich religiach, więc je odrzuciłem. Wziąłem się za ezoterykę, i choć też wielu rzeczy z niej nie rozumiem. Potrafię i lubię medytować, używam Medytacjii Nieba i Ziemii. Jest to naprawdę potężne narzędziee, tylko trzeba stosować ją w dobrej intencjii. Pozwala lepiej poznać swoje możliwości, mocniej stąpać po ziemii, lepiej zrozumieć otaczającą rzeczywistość, nawet pozwala odrzucić dobra doczesne do których jest się przywiązanym łańcuchami.

    Zacząłem medytować jakieś 2 lata temu, do tamtej pory chciałem nachapać się wszystkiego ile wlezie, byłem łakomy, obrażalski, potrafiłem wyzwać od najgorszych, nie miałem współczucia dla nikogo, ani dla ludzi, ani dla zwierząt, chciałem konkurować i dominować. Ogólnie miałem wszytko w dupie. Pewien kolega który wchodził w tematy ezoteryczne, zaproponował mi właśnie prostą medytacje, polegającą na oddychaniu. Poduszka, ściana, wyprostowany kręgosłup, skupienie sie na własnym wnętrzu. O dziwo, spodobało mi się. Osobie która miała pogardę dla całego świata. Zacząłem się zagłębiać w tej dziedzinie, i co dzień dochodziło do mnie jak wiele błędów popełniłem, jakim byłem absolutnym ignorantem. Teraz stałem się o wiele bardziej ludzki, niż to miało miejsce 2-3 lata temu. Szczerzę dziękuję mojemu (już) przyjacielowi który skierował mnie na drogę Miłości i Wolności od sztywnych przekonań i zła, które we mnie tkwiło. I choć nie zmieniłem się w pełni, bo gdzieś tam głęboko jeszcze to coś obrzydliwego we mnie siedzi, to jednak moge powiedzieć, że się zmieniłem na lepsze :))

  10. Prawda ważniejsza jest niż Ra-c-Ja… albowiem „racja” mOże być tylko
    porcją, częścią, odłamkiem prawdy – odpowiedź dla Czarnej Owcy.

    Moja zeszłoroczna Racja ma się nijak do dzisiejszej „mojej racji” i jutrzejszej…
    A czym jest Prawda ? – zapytał Piłat sprzedanego na śmierć Jezusa Prawdę.
    ____________

    Oto film o Prawdzie – z cichym dubbingiem i lektorem
    2:53:13 czas
    Ewangelia św. Jana – Opowieść o Zbawicielu /całość/ RS DVD Download

    1/ „To najtrudniejsza Ewangelia, a autorzy filmu wiernie ją przekazali. Warto obejrzeć.”
    2/ „Jeden z Najlepszych filmów tej tematyki..
    Chwała Najwyższemu!”

    seler: teraz zrozumiałem, że celowo Ojciec wszystkiego nie Objawił
    wszystkim od razu na Tacy, aby się przekonać, komu z ludzi
    zapachną „jak fiołki” wyziewy odbytnicze z „twarzy” baphometa, a kto
    z ludzi pozostanie Owcą, która Jego głos rozpozna i Zrozumie, …pomimo
    wszechobecnie panującego „lawendowego” smrodu z Oka Opaczności.
    ————
    Trójkąt Piramidalny – z Okiem =[Wewnętrzną Egoistyczną Wolą]= Lucyfera
    czytaj pierwszy komentarz selera tutaj:
    https://radtrap.wordpress.com/2011/11/24/nasza-banka-mydlana-zwana-rzeczywistoscia/

    To symbol Egoizmu, materii martwej, Wynaturzenia, śmierci, Doczesności, itp.,
    przewrotnie zwany „okiem opatrzności” aby uśpić Ignorantów i podszywać
    się pod Boga Ojca – czy Stworzyciel ma jakikolwiek symbol ?!?
    albo obrazek, rzeźbę, budynek, ołtarz… cokolwiek ?
    tylko Imię JESTEM, …i wszystko co
    Stworzył do Życia – to mało?
    odpowiedź dla wszystkich, którzy jeszcze nie wiedzą Czym jest Chrześcijaństwo
    wiarą w Jezusa i postępowaniem w życiu według bożych zasad moralnych
    co absolutnie nie jest sprzeczne z wolną wolą, możliwością wyboru.
    Tylko tyle – i aż Tyle.
    ____________

    dopisek dla Toli, która niewątpliwie lekko połechtała moją „próżność” ;-)))
    a w tamtym temacie już jest blokada komentarzy, więc
    wrzucam króciutki – 44 sek. – filmik,
    że jednak można „złamać” ;-)
    komuś „serce”…

    http://www.youtube.com/watch?v=g1dCcCdzeJo – Torebka [handbag.wmv]
    ____________

    Rad – no cóż… w wielu kwestiach mam Swoje Zdanie, ale się z Nim nie zgadzam…
    albowiem,
    mieć zdanie, tudzież mieć rację, a znać Prawdę – to Trzy różne Opcje.
    Wybieram czwartą – Potwierdzenie.
    seler złamany
    ____________
    http://www.proroctwa.com/faq.htm – ważne odpowiedzi HK na pytania

  11. Dariuszu piszesz „Bez urazy, może po prostu miałem pecha i trafiłem na takich „chrześcijan”.NIe nie miałes pecha poprostu trafiałes na katolików nie na chrzescijan,trafic na prawdziwka jest bardzo ciężko,ja mówie to z wielkim smutkiem,nie znam w moim pobliżu ani jednego chrzescijanina,podnosi jedynie na duchu, fakt że takowi znajdują sie i aktywują w sieci(choćby ten blog jest tego przykładem i chwała Radowi za to),NIkt nie ma zamiaru namawiac Cie na cokolwiek ,w co masz wierzyc itd.,,tak działa katolicyzm religia na siłe wtłaczając herezje w serca ludzi
    ,prawdziwe chrzescijanstwo z religią nie ma nic wspólnego,to raczej sposob bytowania oparty na wierze w Jezusa Zbawiciela i wdrazaniu Jego przykazań w swojej drodze życia,przynajmniej ja tak to widze i staram się to realizowac i dziekuje Bogu za to że dał mi szansę na opamiętanie,jak to sie mówi lepiej pózno niz w cale,a życie prowadziłem „wesołe”
    „po owocach poznacie ich”zmieniłem swoje życie diametralnie,wydaje mi sie ze zaczalem wydawac jakies owoce(nie mnie to oceniac),ale uwierz mi ludzi kole w oczy jak ktos sie zmienia(myslą o tobie że zwajchowales), ale nie dbam o to , co mówia ludzie na moj temat,dobrze ich rozumiem bo tez taki byłem.
    A skad wiara?nie wiem ja ją miałem w sobie ale była uspiona ,zakopana głęboko,własnie takie blogi i fora informacje znajdujace sie na nich są doskonałym swiadectwem o ciemnej stronie mocy,dla szatana i spóły nie jest to zabawa ,za mocno cisną , rownowaga w przyrodzie musi byc, więc wierzę że sciezka prowadzaca do Jezusa jest słuszną drogą.

  12. Jezus jest archetypem jaźni, praczłowieka. Jak zwał tak zwał. Prawspomnienie. Tak ja to rozumiem. Dlatego uważam że prasłowiańskie kvlty szamańskie były właśnie głęboko chrystianiczne bo śmierć szamana miała miejsce symbolicznie w innym wymiarze a przecież musimy „umrzeć dla świata” itd, i to jest wypisz wymaluj to samo. Naprzeciwko naturalnych kultów wyrósł Babilon i dalej już wiecie. Całkiem możliwe że można by pokonać Iluminację metodami naturalnymi. Osobiście uważam że „light pollution” to sprawka Lucyfera byśmy gwiazd nie widzieli.

    • Akme – spadłszy z krzesła po Twoim komentarzu, i podniósłszy się a
      otrzepawszy lekko, postanowiłem nie pisać komentarza, aby nie leżały
      porozrzucane części złamanych tych, no… a, nieważne… i podam
      tylko link, jako żywo potwierdzający wersję Prawspomnieniowego Jezusa
      jako Dodatku Zapachowego do kadzideł Watykanu [taka stolica aktorów],

      http://www.proroctwa.com/walka-przeciwko-chrzescijanstwu.htm

      Kto i w jaki sposób walczy przeciwko Chrześcijaństwu ?
      czyli przeciwko Prawdzie.
      W synagodze szatana nie ma miejsca dla Prawdy, dlatego wykluczeni z niej
      [czytaj zabici najlepiej] będą chrześcijanie, którzy rozumieją Prawdę
      i chcą podążać tą Drogą – na której stanie im Lucyfer wespół z Kozłem B-16.

  13. Zauważcie jak kościoły zachodnie w swoich nagonkach na religie wschodu nie wspominają o fundamentalnej różnicy jaka jest podstawą ich działania. We wschodnich filozofiach człowiek jest w ścisłej relacji z Bogiem, jest jego wytworzoną z niego częścią o własnej świadomości i poprzez praktyki medytacyjne mogącym się samodzielnie do niego zwracać. W kościołach zachodnich człowiek jest wyrwany BOGU z rąk a bezpośrednia relacja modlitewna człowiek – Bóg zakazana. Jedyne co wolno wiernemu zachodu to drzeć przed gniewem BOGA (i jego kapłanów) i znosić mu wszelakie dobra w tym także rabować by móc ich jak najwięcej znosić. Model zachodni jest typowym modelem dla zniewolonych krain gdzie niewolnicy składają daniny swojemu nadzorcy który z coraz większą werwą każe się tytułować ziemskim Bogiem ważniejszym od tego w niebie. Szykanowanie osób interesujących się religiami wschodu to jak za czasów inkwizycji dbanie żeby stadko wiernych zawsze żyło w strachliwej podległości bo jak któryś wierny podskoczy to się go diabłem opęta. I będzie cierpiał nieboraczek bo egzorcyści są na naszych usługach a świeckie osoby również potrafiące odpędzać diabły to przecież czarownicy/ czarownice warte jedynie przykładnego spalenia na stosie. Zauważcie z jakim poświęceniem religie zachodu otrzymują czy starają się utrzymywać w religijnej czy naukowej ciemnocie. Z jakim wysiłkiem są szykanowani wszelcy niezależni od oficjalnych mistycy czy naukowcy. Takie działania to podstawowa cecha okupantów który tak dba by zniewoleni nie byli nawet świadomi swojego niewolnictwa (patrz metody kontroli społeczeństw NWO).

    PS. Religie wschodu także zostały spenetrowane i wynaturzone ze swoich pierwotnych nauk. O tym, porównując je także należy pamiętać. Po to się ma sumienie by umieć rozróżniać pomiędzy słowem człowieka spisanym w księgach a Słowem BOGA przemawiającym poprzez ocenę (moralną) własnych uczynków. Szatan nie chce moralnych społeczeństw żyjących w zgodzie z BOGIEM. On chce zbiorowiska socjopatów ścisłe przestrzegających nakazane prawa i samokontrolujących się poprzez respektowanie tych praw by dzięki temu wszelkie bunty były niszczone rekami samych niewolników nim będą na tyle silne by były wstanie zagrozić okupantom. Taki jest cel wszelkich korekt Biblii czy nauk z ambon. Byście byli jak za komunizmu swoimi własnymi kapusiami i katami. To jest największa tajemnica NWO. ;p

  14. polecam dowiedzieć się co pisze niejaki Grof w temacie egzorcyzmów itd. Jeżeli chodzi o Kościół to rzeź na Słowianach jasno pokazuje jaki to „duch” go napędza. Nie interesuje mnie walka o socjalizm (katolicyzm) z ludzką twarzą tylko prawda o tym co się stało tysiąc lat temu i co takiego mieli prasłowianie co Kościół musiał zniszczyć, jaki to graal jaka to tajemnica. Wszystkim polecam tą siedmiominutową animację…. http://www.youtube.com/watch?v=MV5w262XvCU&feature=share

    • Może byśtak zwrócił uwagę żę wszyscy słowianie to chrześcijanie? Co ty mnie tu za pogańskie bezdury wciskasz? Ja wierzę w mojego Boga ojca i wiedz, że on JEDYNIE! może uratować słowiańskie narody przed naszym największym wrogiem: diabłem. Mam podobne poglądy co Milton Wiliam Cooper, że patrioyzm i chrześcijaństwo Biblijne da sie połączyć( bo przecież św. Paweł sam mówił, że chciał by być oderwany od Chrystusa żeby jego bracia według ciała ( Izraelici ) się nawrócili ). Ale to co ty robisz to NIE patriotyzm: to zwyczajny demonizm. I tyle w temacie.

  15. oj tam oj tam. wszyscy Słowianie to chrześcijanie? a co, „native americans” to też chrześcijanie bo wpierw wymordowano 80% populacji a resztę „chrystianizowano”? Sto lat temu też straszono ludzi prądem a to co napisałeś brzmi podobnie, luz. Demonizm? Ratować przed diabłem? Żyliśmy tysiące lat tutaj i jakoś nikt nas nie musiał ratować przed „diabłem” i nawet nieźle dawaliśmy sobie radę sami a tu nagle nas ochrzczono i 80% energii nam się zużywa na walkę z „diabłem”? No, Jung się kłania. Ale to lektura dla myślących a myślenie może być niebezpieczne bo diabeł może akurat nas zwodzić więc może lobotomia, od razu z kastracją i myciem głowy?
    Dla mnie chrześcijaństwo to szamanizm. Naczytałem się mase litery tych „prawdziwych chrześcijan” (bardzo lubię, bardzo) naczytałem też mase innych rzeczy (które dla części z was pozostały „ukryte” niemal jak tajne akta CIA dla ludzi którzy „nie wierzą w spiski”) a potem sobie połączyłem. I prasłowiański szamanizm to było bardziej chrześcijaństwo chrystusowe niż był nim np judaizm starotestamentowy. No a wiadomo jak reaguje „cesarz” na „Chrystusa” co by świetnie wytłumaczyło tzw rok 1000. Sława!

    _________________

    Rad:

    Z całym szacunkiem… to są Herezje przez duże H. Jeśli swój udział w tym miał Jung, to w sumie nie ma co się dziwić – on też swoje zrobił dla światowej konspiracji.

    • „Native Americans”?
      Native americans wierzą w swoje wierzenia, a Chrystianizować zaczęto ich późno.
      18-17, a może 19 wiek?
      Nie mam pojęcia kiedy dokładnie, ale pies to trącał Chrzest Polski odbył się w 966 roku!
      Porównaj sobie ile to wieków i ile czasu i nie pisz takich bzdur.
      Skoro jesteś neo-poganinem to ok i poszukaj sobie bloga gdzie będziesz mógł prowadzić dyskusje nt. Szamanizmu z ziomkami ze swojego plemienia.
      Niech Swaróg ci świeci

  16. a kto powiedział że to są herezje? czy ktoś już referował podobne poglądy a ktoś inny je przemyślał? to co jest opisywane na tym blogu to rzeczy tak niesamowite, prawdy tak ukryte. wpierw zweryfikuj co piszę, sprawdź źródła, zajrzyj do Marii Janion, do Junga samego w sobie. Nie trzeba mi wierzyć na słowo przecież:D
    Prawdziwe chrześcijaństwo zresztą jest największą herezją.
    A Illuminaci gdyby poczytali Junga i Grofa byliby niegroźni. Wszystkie te kulty, demony nie demony. Figury psychiczne które chcemy domykać na zewnątrz, nieznajomość podstawy hermetycznej:D Umówmy się, że znając podstawę hermetyczną można być największym satanistą na świecie a i tak się wypełnia Ducha. A nie znając jej można budować wielkie katedry, pisać opusy i głosić słowo a i tak służy się Sam Wiesz Komu.
    Inna rzecz że trzeba pokazywać mechanizmy rządzące światem. Ale o tym właśnie piszę:D

    ________________

    Rad:

    Żeby było jasne Acme – nie chce Cię obrazić ani nic. Ale twoja teoria jest całkowicie mylna i to w wielu punktach, chrześcijaństwo jest chrześcijaństwem, szamanizm – pogaństwem. O prawdziwym Jungu może napisze coś w przyszłosci, ale najpierw musze skończyć serię Tajemnicy. Pozdrawiam

    • cytat z Akme:
      „Prawdziwe chrześcijaństwo zresztą jest największą herezją”.

      Naturalne zachowanie się człowieka, liczącego się z drugim człowiekiem,
      bo tak nauczał Ojciec, a tym samym szanującego tegoż Jezusa,
      według nowej AkmeOwskiej teorii jest… herezją.

      A kto Tobie zabrania szanować Przyrodę ? – ale nie rób z tego religii !
      K-to tobie zabrania szanować cudze życie ? – ale nie rób z tego religii !
      M-ało Tobie jeszcze grabieży, co wolisz -?? – ale nie rób z tego religii !
      E-nergię życiową wolisz przeznaczyć na Kult tego, co stworzył Bóg,
      czy na czczenie za to wszystko, co dobre, samego Stwórcę Który JEST,
      AKME – wolisz czcić pogańskie religie zamiast Chrystusa, który nas
      od tego bałwochwalstwa Wybawił ?!? – Akme, co z Tobą ?

      Do czego mi jest Jung potrzebny ? – do zamulenia mózgu pseudo wiedzą ?
      analfabeci szkolni mogą posiadać Mądrość życiową, …analfabeci życiowi mogą
      posiadać tylko Wiedzę Akademicką Junga.
      Selerowi do życia wystarczy Jezus – poszukaj na necie, w temacie Warzywa.

      cytat z Akme:
      „…to co jest opisywane na tym blogu to rzeczy tak niesamowite, prawdy tak ukryte…”

      zgadza się – dla takich, jak Ty :-] …no, przykro mi. Nie mogę Ci otworzyć oczu,
      jeśli sam Ojciec nie chce – w zgodzie z Twoją wolą, która mówi: NieChcęWidzieć.

      obejrzyj film Opowieść o Zbawicielu – jeśli „nie zgorszy” Cię ta „herezja”…

      seler do Acme:

      studiując łacinę i curwologię stosowaną na Uniwersytecie w Camp.junG
      corporejszyn,
      uczono mnie, iż „c” czyta się „k” – wybacz mi mój nadmiar wiedzy bezużytecznej
      nie mającej zastosowania przy uprawie selerów… corzenna jego nać.

  17. a skąd znasz szamanizm? z przekazu „misjonarzy”? bo jak tak to się nie dziwię. Jedynym pogaństwem jest Babilon, religie naturalne to coś zupełnie innego i nie można tego wrzucać do jednego worka „pogaństwo”. Katolicyzm jest bardziej pogaństwem niżby miała nim być prasłowiańszczyzna naturalna. Z chęcią się dowiem z jakich źródłem dowiedziałeś się że moja teoria jest „mylna w wielu punktach”.

  18. widze że zaczyna sie gotowac,acme ja znam człowieka który para się szamańizmem, znam go od 17 lat,uczył mnie gry na bębnach,wiem jakie rytualy odprawiał i powiem szczerze ,chrzescjaństwo to jest ostatnie co mogło by mi sie z tym kojarzyć,ja wtedy nie zawiele wiedziałem odnosnie symboli, ale on miał na jednym ze swoich bębnów „wojennych” wyrzezbione „oko opatrznosci”,myslalem ,fajna sprawa gosc ,mimo zajmowania się tymi pierdołami (tak to nazywałem, chociaz szczerze powiedziawszy bałem sie tego i nie bardzo chciałem sie zaznajamiac z tymi wszystkimi rzeczami i obrzędami które kultywował z cyklu szałasy pary, i tym podobne,interesowały mnie tylko same bębny-chociaż to tez tworzywo do transowania było- to juz przeszłosc)wierzy jednak w Boga,tia teraz wiem co oznacza oko horusa i moj kolega nie ma nic wspolnego z Chrystusem,powiem więcej,pała dużą niechecią do nauk głoszonych przez Jezusa,no cóz ,dlatego nie jestesmy juz kolegami,a to czym sie zajmuje doprowadziło go do stania się wyrafinowanym,nieliczącym sie zupełnie z innych zdaniem,idacym po trupach do celu niebiezpiecznym człowiekiem,a kiedyś był zupełnie inny ,żyjacy z naturą,szukajacy własnego ja,niestety dopadł go ten z rogami,szkoda

  19. Hehehe Jung?
    Coś się dzieje nie dobrego skoro Jung jest tu przywoływany.
    Zauważcie to, że kiedy gdzieś zaraz Ktoś głosi jakieś pierdoły i herezje to zaraz powołuje się na „autorytet” Junga:D
    Pieprzyć Junga to Mason był…

Możliwość komentowania jest wyłączona.