Google-Privacy-ate

Totalna inwigilacja Google

 

Źródło: http://forumkomputerowe.pl/za: Stop Syjonizmowi

Szerzący się problem inwigilacji Google zmusił mnie do prześledzenia całego tematu od początku do czasów obecnych.

Od czego się zaczęło :

Google – wyszukiwarka internetowa, stworzona w roku 1998 przez amerykańską firmę Google Inc . Jej celem jest skatalogowanie wszystkich możliwych informacji i udostępnienie ich za pomocą Internetu.

Wedle danych z lipca 2008 roku, Google indeksuje ponad bilion stron WWW. Większość przeszukiwanych informacji gromadzona jest w uproszczonym formacie na serwerach Google (za pomocą buforowania ich zawartości), dzięki czemu są one dostępne nawet po ich usunięciu z oryginalnego źródła.

Nazwa wyszukiwarki jest grą słów i pochodzi od matematycznego terminu googol, oznaczającego 10100. Nazwa miała też odzwierciedlać zamierzenia firmy do objęcia indeksacją jak największej liczby stron ze światowych zasobów Internetu.

Google w bardzo szybkim czasie stało się najlepszą i najpopularniejszą wyszukiwarką na rynku .

113 miliardów – tyle wyszukań miało miejsce na świecie w lipcu 2009. Wzrost o 41% w porównaniu z lipcem 2008.

Liderem oczywiście nadal jest Google. 76,7 miliarda wyszukań pozostawia całą konkurencję daleko w tyle…

Rok 2007

Google: Chrońmy prywatność internautów!

Na konferencji UNESCO przedstawiciel Google zaapelował o do rządów oraz innych firm o zwiększenie wysiłków na rzecz ochrony prywatności internautów.
Google, właściciel najpopularniejszej wyszukiwarki, zaapelował o jak najszybsze opracowanie wspólnych reguł, którym podlegałby obrót informacjami wrażliwymi – donosi BBC.

Peter Fleischer, odpowiedzialny za politykę prywatności w Google, jest bowiem zdania, że prawo nie nadąża za rzeczywistością. Bardzo dynamiczny rozwój internetu, a szczególnie handlu, nie znalazł póki co odpowiedniego odzwierciedlenia w przepisach chroniących internautów. Wielokrotnie zdarza się, że dane jednej karty kredytowej przekraczają granice wielu państw, także tych, gdzie żadne regulacje w tym zakresie nie istnieją.

Istniejące w wielu krajach prawo chroniące prywatność powstało najczęściej zanim internet na dobre zagościł w naszym życiu. Fleischer zachęca więc, by wzorem m.in. krajów Azji Południowo Wschodniej przyjąć plan działań, których celem jest poprawa standardów w zakresie prywatności i bezpieczeństwa. Podkreśla przy tym, że jeśli możliwe jest to nawet w Wietnamie, to w krajach uważanych za lepiej rozwinięte nie powinno być z tym większych problemów.

Przedstawiciel google niedawno ogłosił, że według jego firmy także użytkownicy sami powinni decydować o tym, czy przykładowo wyniki ich wyszukiwań mają być zachowywane, by służyć lepszemu dostarczaniu wyników w przyszłości.

Źródło : http://di.com.pl/

W roku bieżącym

Google wrogiem prywatności ?

Koncern Google najgorzej ze wszystkich dużych internetowych firm dba o prywatność użytkowników – twierdzą przedstawiciele organizacji Privacy International, powołując się na wyniki przygotowywanego przez ostatnie sześć miesięcy raportu. Co więcej, organizacja oskarżyła Google o to, że po ujawnieniu wstępnych wyników raportu koncern próbował zasugerować dziennikarzom, jakoby Privacy International nierzetelnie przeprowadziła swoje badania.

Zadaniem raportu jest usystematyzowanie wiedzy na temat tego, jak duże internetowe firmy dbają o prywatność swoich użytkowników. Ze wstępnych wyników opracowania dowiadujemy się, że Google wypadła najgorzej spośród 23 uwzględnionych w opracowaniu firm – internetowy gigant zajął ostatnią pozycję. Autorzy raportu uznali, że Google stosuje złożony system inwigilowania użytkowników i nie wykazuje odpowiedniego zainteresowania prywatnością internautów. Koncern jako jedyny dostał sześć negatywnych punktów (każdy punkt przyznawano za innych rodzaj uchybienia). Nieznacznie lepiej wypadł Microsoft (cztery punkty – w tym m.in. za poważne luki w polityce prywatności) oraz Yahoo! (pięć punktów).

“Mamy świadomość, że decyzja o umieszczeniu Google na samym dole naszego rankingu może niektórym wydawać się kontrowersyjna, ale nasze badania wykazały szereg poważnych uchybień i niebezpiecznych praktyk w polityce Google” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez PI. Organizacja skrytykowała m.in. gromadzenie przez Google ogromnych ilości danych o internautach oraz kompleksowe śledzenie działań użytkowników.

Finalna wersja raportu ma zostać przedstawiona we wrześniu.

Warto wspomnieć, że przedstawiciele Privacy International poinformowali przy okazji, że koncern Google podjął próbę zdyskredytowania wyników raportu i oczernienia organizacji. Przedstawiciele internetowego giganta mieli skontaktować się w tej sprawie z kilkoma dziennikarzami i sugerować im, że wyniki raportu zmodyfikowano tak, by wybielał on Microsoft i oczerniał Google (dowodem ma być fakt, że jeden z członków Rady Ekspertów PI jest pracownikiem Microsoftu). Przedstawiciele organizacji przypomnieli jednak, iż w przeszłości wielokrotnie ścierała się ona z koncernem z Redmond i w związku z tym o żadnej współpracy nie może być mowy (dość wspomnieć, że Privacy International aktywnie uczestniczy w postępowaniu przeciwko Microsoftowi, prowadzonemu przez Komisję Europejską). Organizacja zamierza się w związku z tym domagać przeprosin od Google.

Źródło : pcworld

Google jest nie tylko wyszukiwarką . Rok 2009

Zbieranie danych krok po kroku

Google twierdzi, że nie wiąże ze sobą danych uzyskanych z usług wymagających logowania z danymi z usług, do których nie trzeba się logować. Nikt jednak nie może zagwarantować, że pewnego dnia takie połączenie danych nie powstanie. Jakie informacje przekazujemy do Google, korzystając z niewinnych z pozoru aplikacji. Przykłady fikcyjne, ale bardzo prawdopodobne.

* Google wie, co nas interesuje: Wyszukiwarka

Marta każdą sesję internetową rozpoczyna od Google. Często szuka rzeczy absolutnie nieszkodliwych, na przykład informacji o imprezach tanecznych w okolicy. Angażuje się w sprawy ochrony środowiska i przez Google często szuka wiadomości o zmianach klimatu i technologiach genetycznych. Google wszystko zapisuje, podobnie jak zapytania, które dotyczą bólów pleców, na które Marta cierpi. W swoim profilu, jak inni użytkownicy internetu, w okno wyszukiwarki wpisuje czasem własne nazwisko. A Google wie, że za tymi zapytaniami ukrywa się Marta.

* Google wie, co robimy: Konto e-mail

Do poczty Marta rejestruje się pełnym nazwiskiem. Wpisuje tam dane kontaktowe przyjaciół, zdradzając Google swój krąg znajomych. Codziennie pisze do Piotra, więc Google łatwo ustalił, że Piotr jest jej chłopakiem. Niektóre e-maile nie są optymistyczne: konto bankowe Marty jest na minusie i z zaplanowanej podróży do Indii nici. Marta otrzymuje też wiadomości z serwisu randkowego. Słów dług, urlop i samotna Google użyje do przygotowania oferty: Marta coraz częściej ogląda reklamy kredytów, linii lotniczych i serwisów towarzyskich.

* Google zna nasz adres: Mapy

Marta korzysta z Google Earth: najpierw sprawdza, jak z kosmosu wygląda jej mieszkanie. Zaznacza to miejsce opisem “mój dom” i tym samym od razu zdradza Google, gdzie mieszka. Ale bez tego Google również sobie poradzi: Marta za pomocą programu wyznacza trasy swoich podróży, a punktem wyjścia często jest własny adres. Przyzwyczaiła się do tego programu – kiedy szuka hotelu, lekarza albo chińskiej restauracji, udaje się do Google Earth. A program przesyła wszystkie informacje do serwerów w USA.

* Google zna nasze terminy: Kalendarz

Demonstracja w piątek, rozmowa z doradcą kredytowym w poniedziałek, ortopeda w środę. Google wie dokładnie, jakie są plany Marty na najbliższe dni, bo ta wszystko pilnie notuje w kalendarzu. Z przypisaną do siebie reklamą kredytów i lekarstw można jeszcze żyć, ale dzięki kalendarzowi Google ma bezpośredni wgląd w Marty dzień powszedni, zainteresowania i problemy zdrowotne.

* Google zna nasze dokumenty: Dokumenty Google

Praca Marty często nie kończy się po zamknięciu biura. Ważne listy swojego szefa, bilanse, raporty firmowe i listy klientów pisze z tego powodu w Dokumenty Google, bo może kontynuować pracę w domu. Google dzięki temu dowiaduje się, że interesy pracodawcy Marty aktualnie nie wyglądają najlepiej.

Tak mogłaby wyglądać nasza teczka w Google

* Nazwisko: Marta Skoczylas. Wiek: 26 lat. Zamieszkała: Kraków, Biedronki 9.

* Orientacja polityczna: sympatie lewicowe. Krytyczna w stosunku do technologii genetycznych. Angażuje się w walkę przeciw ociepleniu klimatu i globalizacji.

* Zainteresowania: lubi taniec, dużo podróżuje, zafascynowana Indiami.

* Zdrowie: cierpi na chroniczne bóle kręgosłupa, jest w trakcie psychoterapii.

* Życie prywatne: pomimo przyjaźni z Piotrem wciąż odwiedza serwisy randkowe. Mocno zadłużona.

* Życie towarzyskie: utrzymuje ożywione kontakty e-mailowe z 20 osobami, 35 osób w książce adresowej.

* Życie zawodowe: wkrótce zostanie bezrobotna. Wprawdzie pracuje w firmie z obrotami rzędu 5 milionów złotych, jednak przedsiębiorstwo prawdopodobnie upadnie dotknięte kryzysem.

_______________________________________________

Jak się uchronić przed Google ?

Autor : Hoothoot

Forum komputerświat

Warto wiedzieć :

:excl: Jak Google zbiera dane przy pomocy poszczególnych usług. :excl:

Co piszą Twoi znajomi w sieci ? Google Ci odpowie

Google super zoom – czyli inwigilacja na całego

Nowy system reklam Google narusza prywatność internautów ?

Chroń prywatność przed Google

Google do sądu za Street View

Słowa na koniec : Czym naprawdę jest Google ? Jaki jest cel ? Dlaczego Peter Fleischer w roku 2007 mówił o zwiększeniu prywatności internautów a jeszcze w tym samym roku zaczął wszystkim szkodzić ? Każda usługa Google = inwigilacja, pytanie brzmi : czemu to ma służyć ?

Na te pytania ciężko odpowiedzieć, być może Google współpracuje z rządem czy też policją, jedno jest pewne : GOOGLE widzi wszystko :excl: Nie bądź głupi ! Nie daj się podglądać ! Już dziś uchroń się przed Google !

 

14 comments on “Totalna inwigilacja Google

  1. Jak nie pasuje komuś wygoda związana z tym, że w jednym miejscu ma pocztę, wyszukiwarkę, youtube i pare innych rzeczy – nie musi korzystać z gmaila, nie mieć konta w youtube ani wogóle w google. Wszystko to robione jest dla wygody ludzi i marki (tak, google też jest firmą i ma konkurencję). Każde przedsiębiorstwo które ma dostęp do naszych danych jest potencjalnym źródłem informacji dla rządu. Nie dajmy się inwigilować ale nie dajmy się też zwariować…

  2. Heh… nie mam Twojej stronki w ulubionych, więc korzystam z Google wpisując frazę „radtrap” i jesteś na pierwszym miejscu :D

    ___________________________

    Rad:

    Przyznasz że ciężko jest taki nick zamaskować :) Ja mam z Google inny problem, od kilku dni nie może mi się normalnie kokpit załadować – musiałem wynalezć kilka forteli by w ogóle tutaj wchodzić. Wszystko przez nieskończone ładowanie się i4, i2 ytimg.com, s01, s1.wp.com i jeszcze kilku różnych gówien- wszystkie od googla. 2 lata już mi tu upływają, net hula dobrze – i nigdy wcześniej nie spotkałem się z czymś takim. veird.

    • Tola,
      1/ instalujesz StartPage jako stronę główną przeglądarki [nie patrz na enhanced]
      2/ uruchamiasz Okno – Startpage WWW Szukaj
      3/ klikasz Nowa Karta – about: Tabs
      4/ tam masz pośrodku Opcję – Przeglądanie InPrivate – klikasz
      5/ po załadowaniu – czekasz chwilę – otwiera się Nowe Okno – i surfujesz

      po kilkugodzinnym hasaniu na Necie masz kilka-kilkadziesiąt MB ciasteczek
      i plików tymczasowych, one śledzą – zamiast kilkaset lub więcej na dysku !!!
      DO CZYSZCZENIA dysku z niepotrzebnych „śmieci” polecam CCleaner

      http://www.filehippo.com/pl/download_ccleaner/

      przeczytaj jakie pozycje zaPtaszkować do czyszczenia, abyś nie wyczyściła
      za dużo w systemie… no, bo wiesz… ;-)) …to nie jeden …pies ;-))

  3. Temat jak dla mnie dość banalny, albo innymi słowy zbyt oczywisty. Jednak fajnie że, ktoś napisał. I mimo wielu obaw dołączę się do dyskusji, ponieważ myślę że mam w tym temacie ciekawe doświadczenia. Po pierwsze nie jestem osobą która wierzyła by w teorie spiskowe, ale to tylko dla tego iż proszę nie bierzcie tego do siebie, nie ma ludzi normalnych, nie ma zdrowych psychicznie w tym i wielu innych tematach. Wielu świadomie gra na tych nutach w swoich celach. Ale mniejsza o to skoro wiele by jeszcze pisać, przejdźmy do rzeczy nie wdając się w powody, i wyjaśnienia kto za jakie sznurki pociąga i w jakim celu.

    Mam to wątpliwe szczęście być inwigilowana od około 7 roku życia, a być morze od kilku pokoleń nawet. Nie boję się o tym mówić dla tego właśnie iż jestem świadoma faktu że to nie ma żadnego znaczenia. Zainteresowani się nie boją bo nie istnieją nawet, pozostali nie uwierzą, a nawet jeśli nie ma to znaczenia. Więc nazwijmy owych IH „Zainteresowanymi”. Stawali na głowie przez lata by mieś wszystko pod kontrolą, by nic im nie umknęło co do mojej skromnej osoby. Było to bardzo kosztowne i wymagało wręcz nieziemskich kompetencji. Wszystko co było kiedykolwiek związane z moim istnieniem, łącznie z kartotekami, metrykami, rejestrem ludności, dokumentacją szkolną i medyczną znikało na zasadzie nigdy nie istniało. Ja mam internet od czasów kiedy to połączyć się można było tylko poprzez modem telefoniczny za cenę 500zł na godzinę notabene hehe. I jakoś od tego czasu, przestali mnie śledzić na każdym kroku. Bo i po co skoro wiedza wszystko. A co chcą to i tak zrobią, włącznie z rozkopaniem grobu mojego przyrodniego Brata w bardzo dziwny sposób. Rzekomi Zainteresowani mimo iż nie istnieją mają władzę nad absolutnie wszystkim na tej planecie, wszelkie uprawnienia, we wszystkich krajach, firmach, urzędach. Wiele z nich nawet nie wie, ze istnieje tylko po to by realizować IH cele. Lecz Oni nie wiedzą iż sami są marionetkami marionetki. Wszyscy uzurpują sobie władzę lecz wszelka woda i każdy młyn należy do kogoś kogo imienia tu nie przywołam. Plan obrad na dziś? Eksterminacja. Problem? Kogo ocalić.

    • @Seler – no ciesze sie bardzo , ze powrociles !!!!!!!!!!!!!!
      Bardzo ci tez dziekuje ,za rady (skorzystalam bez lamania serc ptaszkom ,ha,ha,ha)
      Usmialam sie do lez !!!

  4. Nie brzmi to za ciekawie, zmartwil mnie rowniez punkt w nowym regulaminie Google, ze beda zapisywac billingi z polaczen komorkowych, nie wiem po co im to… Generalnie to wychodzi na to ze osoby swiadome swiatowego spisku i te ktore szukaja informacji w necie na ten temat sa niemal dobrze znane dla CIA i w kazdej chwili mogą na nas HAARPA puscic…

  5. Hmm, artykuł przeczytałem pobieżnie, gdyż dla mnie nie jest to żadna rewelacja. Nawet ostatnio w Świecie Wiedzy było o inwigilacji przez największe serwisy internetowe.

    Już od dłuższego czasu nie używam googla tylko innych wyszukiwarek, mam tylko jeden z moich mejli na gmailu ze względu na dobrą jakość usług, ale jeżeli ktoś zna jakąś dobrą alternatywę, to proszę mi powiedzieć.

    Startpage o ile mi wiadomo działa na zasadzie pośrednika, czyli przesyła zapytanie do googla, ukrywając przy tym adres ip. Mamy wyszukiwanie algorytmem wujka G z ochronioną prywatnością.

  6. też się zastanawiam nad wyszukiwarką. bardzo dobre konto ma Yahoo, a z polskich uważam że najlepszy jest o2.

Możliwość komentowania jest wyłączona.