66915

Klucz do szczęśliwego małżeństwa

 

Henry Makow, tłumaczenie Radtrap

Otrzymałem takie pytanie od Jima:

W twoim eseju Daj kosza swojej wymarzonej dziewczynie napisałeś że kobieta powinna być towarzyszką a nie drugą połówką.

Jako że jestem rozwodnikiem ta sprawa dotyczy mnie bezpośrednio – boję się, bo wybranie jednej kobiety oznacza automatycznie odrzucenie milionów innych. Prześladuje mnie myśl że jeśli zwiążę się z jedną, to za jakiś czas pojawi się ktoś kto będzie do mnie bardziej pasował.  Ja angażuje się dość mocno i staram się być szczery więc pewnie będę musiał żyć z myślą że nie jestem z najlepszą możliwą osobą. Jestem po dwóch rozwodach i nie posiadam już zbyt dużej wiary w moje zdolności wyboru odpowiedniej osoby.

Oczywiście, skutkiem ubocznym takiego myślenia jest że mogę unikać zaangażowania, zostać singlem i tracić mnóstwo czasu na życie w pojedynkę. Moje zasadnicze pytanie brzmi czy masz jakieś pomysły co do tego na czym powinienem się skupić i co wybrać

a- Zacząć z miejsca pierwszy z brzegu, najlepszy możliwy związek

b- czy poczekać jeszcze i znalezć naprawdę odpowiednią partnerkę

c- czy może użyć tego „czekania na odpowiednią partnerkę” jako wymówki dla strachu przed zaangażowaniem i w ten sposób zmarnować wiele lat

Zastanawiam się co o tym myślisz. Umawiam się od kilku lat z pewną kobietą która chciałaby zacząć bliższy związek. Ma w sobie wiele cech opisanych w 13 cnotach chrześcijańskiej kobiety, ale ja nie wiem czy mógłbym być z nią szczęśliwy.

______________

Moja odpowiedz

Drogi Jim

Musisz rozważyć też inne czynniki:

Jak atrakcyjny jesteś? Komu możesz się podobać?

Czy ona cię kocha? To jest ważniejsze niż to czy ty kochasz ją.

Idea „jednej jedynej” jest romantyczną ułudą. Są tysiące kobiet które nadają się na twoją towarzyszkę. Może mi się za to dostać, ale kobieta jest jak pojazd, jak samochód. Spełnia w twoim życiu określone funkcje (towarzystwo, seks, bycie matką twoich dzieci itd.). Znajdz jakąś dobrą i spędz z nią życie.

Nikt nie jest doskonały, wliczając w to nas. Nie jesteśmy perfekcyjni więc dlaczego oczekujemy perfekcji od innych? Szukaj kogoś kto się do ciebie dopasuje i z kim będziesz mógł żyć.Większość ludzi posiada wachlarz dobrych i złych cech.

Miłość musi pracować głównie nad wadami. Zalety są twoją nagrodą za pracę.Prawdziwa miłość nie jest oparta na seksapilu i błyskotliwości partnera. Jest oparta na obustronnym poświęceniu i lojalności testowanej wraz z upływem czasu.

Nie jestem wszechwiedzący, ale takie jest moje zdanie. Mam nadzieje że pomogłem.

Henry

 

Nie dostałem odpowiedzi od Jima.

Urodziłem się w 1949, ale wciąż pamiętam konserwatywne spojrzenie na małżeństwo rodem z lat 50-tych.

Znajdujesz sobie najlepszą partnerkę z tych dostępnych, angażujesz się i trzymasz się jej „dopóki śmierć was nie rozłączy.”

Jeśli nie czujesz miłości-  to udajesz że kochasz. Grasz swoją rolę. Tak samo twój partner/partnerka. Miłość przychodzi z czasem.

Gdy młoda żona H.L. Menckena umierała na gruzlice 5 lat po ślubie, jego przyjaciel zapytał go czy te małżeństwo nie było nietrafionym interesem.

„Dotrzymuje swoich umów” odpowiedział.

Trzeba wiedzieć coś o graniu ról. Kobiety są kapryśne. Uczucia są ulotne i przemijają. Jeśli nie czujesz miłości, po prostu odegraj swoją rolę.

Jeśli doprowadza cię do szału, nie mów nic co mogłoby pogorszyć sprawę. Nigdy nie wspominaj o tym że myślisz by to zakończyć (ponieważ to uczucie minie).

To jak samolot który wpada w turbulencje. W końcu sie skończą a ty przypomnisz sobie dlaczego się z nią ożeniłeś.

(…)

Mamy wybór, możemy być hipnotyzowani przez media ich ułudą romantycznej miłości, lub sami możemy się zahipnotyzować i zrobić swoje.

Zakładając że jesteś z raczej porządną osobą spróbuj czegoś takiego: zamiast skupiać się na tym jak bardzo odbiega od twego ideału, skoncentruj się na tym jak bardzo ci odpowiada itd., jak jej wady przysługują się waszemu małżeństwu!

Dla przykładu – uważam że moja żona ogląda zbyt dużo telewizji. Ale to pozwala mi skupić się na pracy!

Konkludując – miłość jest aktem woli. Wypełnij swoje zobowiązania.

Możemy grać rolę kochającego i wiernego małżonka, by po czasie odkryć że tym właśnie się staliśmy.

____________________________________________________________________________________

Zobacz także:

Biblijne narzeczeństwo

Największy błąd jaki mogą popełnić mężczyzni

Seks, romantyczność i kontrola umysłu

 

One comment on “Klucz do szczęśliwego małżeństwa

  1. Po pierwsze zerwanie jabłka przez Ewę (jeśli to faktycznie ona tego dokonała) należy rozumować w kategoriach monarchistycznych (jabłko jako jeden z atrybutów władzy królewskiej). Wtedy wygnanie z raju staje się oczywiste – buntownicy zostali rozgonieni precz za bunt przeciwko prawu (patrz pogonienie Mojżesza z Egiptu po próbie wrogiego przejęcia tronu).

    Po drugie przyjęło się uważać iż miłość to jak inwestycja w banku. Że kogoś do kochania się kupuje i ta druga osoba musi odwzajemniać nasze oczekiwania. Gówno prawda. Miłość jest dawaniem. Dajesz bo chcesz a nie że oczekujesz, że podmiot twojej miłości będzie się w zamian łasił jak psiak za kością. Jeżeli w ramach „miłości” cokolwiek od drugiej osoby wymagasz to nie kochasz tylko poszukujesz opiekunki do zapełnienia czymś własnej samotności której wbrew reklamowym zapewnieniom nie zagłuszysz kolejnym superduper ipodem (czymkolwiek innym).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s