jpeg

Iran może podjąć próbę zablokowania cieśniny Ormuz

Zródło: Zmiany na Ziemi

Napięcia w regionie Zatoki Perskiej dochodzą do poziomu, który zwykle prowadzi do osiągnięcia tak zwanego punktu krytycznego. Iran planuje zablokowanie strategicznej cieśniny w odpowiedzi na sankcje gospodarcze a USA oświadcza, że będzie to traktować, jako akt wojny.

Nie trzeba być przesadnie bystrym, żeby być w stanie zauważyć, do czego to prowadzi. Do wojny. I to może być najkrwawszy konflikt zbrojny od czasu zakończenia II wojny światowej.

Sankcje gospodarcze są formą nacisku ekonomicznego, który może być zaczynać bardzo trudny dla Iranu okres czasu. W tej chwili do akcji włączyły się USA, UE czy Japonia. Unia Europejska oświadczyła, że nie kupi irańskiej ropy, po lipcu 2012 kiedy to kończą się umowy długoterminowe na zakup surowca. Państwa zachodu uważają, że pogorszenie sytuacji ekonomicznej Iranu wpłynie na spowolnienie ich programu atomowego. W istocie jednak prowadzić to będzie do przyspieszenia radykalizacji Iranu i kto wie czy nie większych postępów w pozyskaniu broni jądrowej postrzeganej, jako gwarant stabilizacji w regionie.

Iran nie przyznaje się do prowadzenia atomowego programu militarnego. Oficjalnie ich zainteresowanie atomem ma związek tylko z energetyką. Nawet jednak gdyby Iran nad bronią jądrową pracował, co jest bardzo prawdopodobne. To oczywiste staje się, że posiadanie takiej broni przez Iran mogłoby być warunkiem koniecznym wzajemnego odstraszania. Wszak wiadomo powszechnie, że Izrael jest w posiadaniu kilkudziesięciu głowic z bronią atomową.

To scenariusz znany z historii, bo doktryna wzajemnego odstraszania działała w okresie zimnej wojny i działa nawet teraz w postaci równowagi między dwoma azjatyckimi potęgami jądrowymi Indiami i Pakistanem. Dlaczego zatem zakładać, że pozyskanie przez Iran broni jądrowej jest tak ekstremalnie niebezpieczne i kto oraz na jakiej podstawie ma prawo decydować czy dane państwo może czy nie może wyprodukować sobie bomby atomowej.

Bardzo prawdopodobny jest scenariusz, w którym do wojny dojdzie w terminie podobnym do początku operacji w Iraku. Wskazują na to korzystne warunki pogodowe, ułatwiające prowadzenie operacji lotniczych. Amerykanie ściągają w okolice Zatoki Perskiej kolejną grupę bojową z lotniskowcem i zapowiedzieli, że teraz stacjonować będą dwie takie formacje. Jednocześnie nazywają te działania rutynowymi. Niestety do gry włączyła się też Rosja, której grupa bojowa przebywa w jednym z syryjskich portów.

Rosja w ten sposób zdaje się blokować możliwość jakiejkolwiek operacji wojskowej w Syrii. To bardzo prawdopodobne, że inny scenariusz konfliktu zakładał „udzielenie pomocy humanitarnej” protestantom z Syrii, co mogło być odebrane, jako akt wojny i wtedy byłoby o krok od zaangażowania militarnego sojusznika Syrii, czyli właśnie Iranu. Wszystkie równania zdają się wskazywać na nieuchronną konfrontację militarną, pytanie tylko jak rozległy będzie ten konflikt i jak bardzo zdeterminowane będą jego strony do obrony swoich interesów.

3 comments on “Iran może podjąć próbę zablokowania cieśniny Ormuz

Możliwość komentowania jest wyłączona.