dropbye

Krocząc między kroplami deszczu

 

Bernard Grover (augenguy.blogspot.com), tłumaczenie Radtrap

Zawsze lubiłem gdy jedna z rubryk prowokuje do dyskusji, a wczorajsza jak widać trafiła w gusta (zobacz: Pokonaj ich biernym oporem). Jeden z naszych wiernych czytelników podsumował liczbę wysłanych emaili dość zwięzle:

Bernie, musisz wyklarować nieco swoją tyradę. Mówisz ludziom co mają robić, podczas gdy sam wyjechałeś z kraju.

Słuszna uwaga, która wymaga nieco wyjaśnienia.

Dobrym przykładem dlaczego opuściłem kraj jest ten nagłówek: 45 MILIONÓW WIDZÓW OBEJRZY MECZ TEBOWA. Nie podam linka, gdyż nie zasługuje na większą uwagę, lecz możecie go znalezć na Drudge.

Nie mam pojęcia kim jest Tebow, lecz zdołałem dowiedzieć się z róznych nagłówków widzianych przez ostatnie miesiące że jest Rozgrywającym samego Boga. Ta jedna piąta całego kraju skoncentrowana na amerykańskim futbolu jest dla mnie wystarczającym powodem. Ludzie tam mają kompletnie spieprzone priorytety (FUBAR – Fucked Up Beyond All Recognition).

Kolejnym powodem dla którego wyjechałem jest bezpieczeństwo moich dzieci. Widzisz, gdy ci dranie przestają cię lubić, a ich grozby nie robią nie tobie wrażenia, atakują twoje dzieci – ponieważ są tchórzami. Nie potrafią sobie poradzić z dobrze poinformowanym dorosłym. Innymi słowy spełniają wszelkie kryteria łobuzów. Moje dzieci były porywane dla okupu pięć razy w ciągu dwóch lat, wszystko po to bym się ugiął.

Tak się właśnie dzieję gdy zaczynasz być skuteczny.

Mógłbym rozważyć mój powrót ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze muszą wybrać na prezydenta Rona Paula. Po drugie musi się utrzymać na stołku dłużej niż 6 miesięcy. Po trzecie musi wywiązać się z obietnic, i z wszystkich polityków których znam, zapewne on by to zrobił. Po czwarte muszą rozwiązać TNA i wrzucić większość tych ludzi do paki. Jest jeszcze piąty warunek ale nie będę czekał bezczynnie w tym wypadku. Wszyscy banksterzy którzy doprowadzili świat do bankructwa muszą być osądzeni i odpowiednio potraktowani. Mogę wrócić by w tym pomóc.

Widzisz, podczas gdy Amerykanie dają się manipulować i odbierać sobie ich własność, ja nie miałem wyrzutów sumienia gdy wchodziłem do samolotu. W Chinach jest jeszcze lepiej. Możesz zboczyć z drogi i wskoczyć do samolotu a wokół nie ma żadnej ochrony. To jest różnica między polityką zagraniczną opartą na terrorze i krwi a obupólną korzyścią ekonomiczną.

Zauważ że nigdy nie nazywałem się Amerykaninem. Nawet gdy miałem 18 lat i podróżowałem po świecie, mówiłem że jestem Teksańczykiem i zawsze tak będę mówił. Nie takim jak George W. Bush, którego tatuś przywiózł tu kiedyś swoją jankeską dupę. Mówię o Teksańczykach od siedmiu nieprzerwanych pokoleń.

Wracając do tematu.

Nie wiem po co miałbym wracać do domu. Ludzie cierpią tam na masowe wyparcie faktów, a gdy zauważą że są bezdomnymi bez grosza, zwracają się do złych drani którzy im to zafundowali i błagają ich o pomoc. Ten rodzaj myślenia do mnie nie przemawia. Ja jestem człowiekiem niezależnym, typem po-prostu-zostaw-mnie-w-spokoju.

Wyjechałem do Indonezji cztery lata temu z jedną walizką i 600 dolarami w kieszeni. Nigdy wcześniej tu nie byłem i nie znałem języka. Poradziłem sobie całkiem niezle. Mój przyjaciel pomagał mi z wizami przez pierwsze dwa lata, pożyczyłem jeszcze 300 dolarów od brata na leczenie gdy oślepłem na pewien czas. To cała pomoc jaką miałem.

Pokazuje to też jak bardzo nie chciałem wracać do domu. Spędziłem 20 lat walcząc, kopiąc i krzycząc by nie dopuścić do tego co dzieje się dziś w USA. Gdy robiło się zle, nikt mi nie pomógł. Tak bardzo bali się zwrócenia na siebie uwagi tych łajdaków, że woleli odwrócić się ode mnie plecami. Wydałem 250.000 dolców, zmarnowałem 2,5 roku walcząc z nimi i ledwo wyszarpnąłem zwycięstwo.

Gdy to wszystko się skończyło, nie miałem już nic. Straciłem wszystko nie licząc kilku kartonów z dokumentami i ciuchów. Żadnej pracy, oszczędności, domu – nic.

Wiedziałem że Obama zawłaszczy sobie Biały Dom już w grudniu 2007. To oznaczało że cały kraj kompletnie zwariował i nie było już co ratować. Nie zamierzałem na to patrzeć. Za dużo ludzi myśli w stylu „mój kraj, na dobre i na złe”.

Nie ma to dużego znaczenia, bo w tym roku zobaczymy koniec wielu rzeczy i początek nowych. Świat który znamy zniknie bezpowrotnie, za rok o tej samej porze (styczeń) będziemy w zupełnie nowym świecie. Wszyscy ci którzy cieszyli się z bycia po złej stronie odkryją niedługo że ich życie jest nie do wytrzymania.

Kiedyś istniała nasza paczka „papierowych wojowników”. Każdy z nas specjalizował się w innym aspekcie prawa. Ja wybrałem transport. Byłem w tym całkiem niezły. Straciłem rachubę po oddaleniu około 150 pozwów i mandatów za wszystko co tylko możecie sobie wyobrazić. Przez 4 lata nie miałem tablicy rejestracyjnej, przeglądu samochodu czy czegokolwiek innego do czego nas zmuszają.

Ludzie kręcą głowami i pytają jak to zrobiłem? Mógłbym im pokazać moją bibliotekę setek książek, magazynów i dokumentów, i powiedzieć że zajęło mi to tylko kilkaset godzin nauki.

Wszystko ma swoją cenę, wolność też.

Zaufaj mi, gdybyś wybył z Ameryki jeszcze przed urabianiem i faszerowaniem fluorem, byłbyś zdumiony co widzi reszta świata. Jeśli jesteś wystarczająco stary może pamiętasz jak postrzegaliśmy Związek Radziecki. Tak właśnie jest. Tak, Ameryka ma więzniów politycznych i politycznych wygnanców. Ja nim bylem i wciąż jestem, nie jedynym.

Co możesz z tym zrobić? Wspominałem już o zwalczaniu strachu, godzinach nauki, siedzeniu w pace i ich żałosnych atakach. To by było na tyle. Jeśli jednak nie możesz obudzić kilkuset ze swoich przyjaciół, współpracować z nimi i widzieć jak włączają się do walki w momencie gdy zaczynasz odnosić sukcesy – to nie widzę zbyt wiele nadziei.

Pamiętaj że tutaj, w prawdziwym świecie, ci ludzie widzą tylko zdziczały rząd. Nie widzą pojedyńczych osób. Pomyśl o tym jak ty postrzegasz inne kraje poprzez media. Złość i niechęć którą tutejsi ludzie odczuwają wobec [Stanów] nie rozróżnia między rządem a tobą. Wracając do starych, dobrych czasów Związku Radzieckiego, może pamiętasz jeszcze że nie widzieliśmy tam pojedyńczych Rosjanów, Chazarów, Mongołów czy Kazachów – widzieliśmy tylko złe politbiuro i wielkiego szatańskiego przywódcę.

Ameryka stąd wygląda dziś tak samo.

Wystarczyło by 20 lat temu  wybrać na stanowiska dobrych szeryfów, w 40% stanów na zachód od rzeki Mississippi. Każdy z nich ma taką władzę że może wyrzucić [ze swojego terenu] każdego federalnego i aresztować go jeśli będzie się stawiał. W twoim lokalnym biurze szeryfa jest więcej uprawnień niż w całym Kongresie, jest to fakt potwierdzony wielokrotnie przez Sąd Najwyższy.

Problem w tym że na to jest już za pózno. To wszystko jest część starego paradygmatu który zmierza ku końcowi. W nowym paradygmacie żadna z tych rzeczy nie ma już znaczenia… prezydenci, kongresmeni, szeryfowie, państwa, gospodarki. Wszystko co znasz ulegnie zmianie czy tego chcesz czy nie.

Najlepsze co możesz zrobić to skupić się na czymś [nowym] i zobaczyć prawdziwy świat. To jest czas na smakowanie powietrza, wąchanie świeżej ziemi, oglądanie ptaków, nieba… Znaki są wszędzie. Jeśli wiesz jak filtrować informacje w mediach, też widzisz tam znaki. Jeśli umiesz czytać z chmur, też widzisz tam znaki. Jeśli wiesz o co w tym wszystkim chodzi, nie masz się czego bać.

Niestety, większość ludzi tego nie robi. I gdy nowe zastanie ich z opuszczonymi spodniami, nastąpi sroga kara. Najlepszą rzeczą jaką możecie zrobić to zejść im z drogi.

Jest taka stara żydowska sztuczka której nauczył mnie przyjaciel lata temu. Nazywa się „kroczenie między kroplami deszczu”. To jest czas by dobrzy ludzie też się jej nauczyli. Gdy już pojmiesz, zrozumiesz jak proste to było. Problemem jest dojście do tego punktu. Najlepiej zamknąć oczy, lecz wtedy nie wiesz dokąd idziesz – do momentu aż nauczysz się tego triku.

Catch-22 – „Każdy kto chce zwolnić się z obowiązku walki, nie jest naprawdę szalony”

Obyś żył w ciekawych czasach. Gdy nastąpią zmiany, zrozumiesz jak niewiele mogłeś zrobić aby się przygotować. Czekają nas zmiany tak fundamentalne że broń ci już nie pomoże. Wierz mi, ci dranie będą równie zaskoczeni. Posiedz w ciszy przez kilka minut. Wyłącz pudło i połóż dzieci spać. Posłuchaj. Gdzieś tam, we wszechświecie, właśnie wciśnięto przycisk i coś zupełnie nowego sunie w naszym kierunku.

Musisz tylko nauczyć się kroczyć między kroplami.

 

12 comments on “Krocząc między kroplami deszczu

  1. Historia stara jak swiat. Jakby ludzie przestudiowali nawet biblie to moze by sie obudzili. Abraham uciekl z Sumeru/Babilonu zeby zaczac nowy lud w ziemi obiecanej, Mojrzesz z Egiptu/Babilonu. Tylko Jezus przeciwstawil sie prawu Babilolonu. Detale podlegaja debacie, ale wydaje mi sie ze juz nie ma gdzie uciekac o ziemie obiecana trzeba bedzie walczyc, moze nie bronia ale glowa. Tylko globalny renesans moze ludzkosc uratowac bo Babylon jest juz na calym swiecie i nikt z ta bestia nie moze walczyc. Jezus byl adwokatem, bo walczyl prawem Boga z Faryzeuszami/Sadyceuszami od 12go roku zycia. Moze wezmy z niego przyklad bo historia Babylonu nigdy dobrze sie jeszcze nie skaczyla. Co do prawa to wiekszosc ludzi w stanach nie rozumie ze 14 amendment niewolnikami systemu. Jak tu uwolnic niewolnika ktory mysli ze jest wolny?

      • Oj… albo pan Henryk jest głupcem (w co wątpię), względnie tylko kompletnym ekonomicznym ignorantem, albo „teorie spiskowe” zanadto uderzyły mu do głowy (to całkiem możliwe, bardzo łatwo idzie przesadzić z mnożeniem wątpliwości), albo też zwyczajnie sieje dezinformację. Otóż (kolejność nie gra roli):
        – Mises był oczywiście Żydem (choć z jego prac bije raczej austryjacki patriotyzm i niechęć do Niemców), jak zresztą większość przedstawicieli tej szkoły
        – o ile mi wiadomo, po przyjeździe do USA żył w bardzo ciężkich warunkach, a kariera akademicka wcale nie była usłana różami, o żadnych grantach nie słyszałem, ale trudno się dziwić, więc się nie wypowiadam
        – ani Mises ani Hayek (dopiero Rothbard) nie byli przeciwnikami państwa i apologetami jakiegoś anarchokapitalizmu, co autor wydaje się sugerować
        – zrównywanie standardu złota z tak zwanym pieniądzem fiducjarnym ( który już w samym założeniu jest pieniądzem „dłużnym”!) jest niedorzeczne; właśnie dlatego zniesiono złoty pieniądz, aby móc dokonać tego niewyobrażalnego rabunku, który możemy od tylu już lat obserwować; oczywiście nie oznacza to, że złoto jest odporne na wszelkie machloje, ale bądźmy poważni w szafowaniu zarzutami
        – stopa procentowa jest czymś na wskroś naturalnym, co więcej nie musi być wcale instrumentem niemoralnym
        – co chyba najważniejsze: to nie odsetki (interest) są naszą bolączką i przyczyną utrapienia — problem tkwi w tym, że banda skurwieli wykorzystuje je w bezwzględny sposób jako element wielkiej, sprawnej machiny wyzysku całej ludzkości; ale przecież nawet gdyby nie naliczali procentów, to skala tego wyzysku niewiele by się zmieniła! cóż za różnica przy tak astronomicznych kwotach zadłużenia, zwłaszcza państwowego?

        Taka krytyka niczym się nie różni od pseudopacyfistów, chcących likwidacji broni, ponieważ jest używana przez złoczyńców i może wyrządzić krzywdę.

        Znając trochę inkryminowaną teorię, nie widzę żadnych głębszych i przekonywających dowodów na to, iżby jej twórcy mieli uczestniczyć w tym ohydnym spisku. A wyjaśnienia poprzez dialektyczną walkę „austryjaków” z keynesizmem to zdecydowanie za mało, abym zmienił zdanie.

        Co nie zmienia faktu, że Ron Paul przez te gesty może się wydać podejrzany :)

  2. OFFTOPIC

    Modus Operandi Alert:

    Zamknięcie Megaupload – atakt grupy Annonymous na witryny związane z ochroną praw autorskich = cyberterroryzm, wniosek: wprowadzić cenzurę internetu (PIPA, SOPA)

    • Nie zgodzilbym sie z Kwantl ze stopa procentowa jest czyms naturalnym, bo to tylko istnije poprzez lichwe, to tylko spekulantom jest na reke, spolecznym pasozytom ktorzy nic nie produkuja i sie poprzez czyjas ignorancje wzbogacaja. Stopa procentowa jest mechanizmem eliminacji nadmiernych zasobow waluty w systemie monetarnym. Nie ma lichwy nie bedzie stopy oprocentowania. Polecam historie bankierow Lombardzkich, Lombard dalej w jezyku polskim znaczy danie czegos pod zastaw.

  3. Bo tak jak wyżej Bernard Grover pisze, to co nadchodzi zasięg będzie miało globalny, przed tym nie uciekniemy, tego już nie zahamujemy, nawet nie wiem czy dało radę by to spowolnić. Ludzie potracili życiowe priorytety, nie chcą znać prawdy bo w kłamstwie w grzechu żyje się lepiej, łatwiej, wygodniej, a ci najbardziej zmanipulowani którzy próbują dociec prawdy najczęściej obierają strony typu david icke.. Nie sieję strachu, nic z tych rzeczy mówię tu bardziej o bólu psychicznym jakim dostaną osoby bogate wywyższające się miarą statusu społecznego, jak i te które czczą swoich idoli na ekranie lub na żywo itd. itp…
    Taka mała rozkminka co będą robić z papierem ci co mają go zbyt dużo bo du.. na pewno sobie nie podetrą
    $9,000,000,000,000 MISSING From The Federal Reserve!!!

  4. Nie uciekniemy przed tymi zmianami bo one są po to aby dopełniły się proroctwa w apokalipsie. Nawet Jezus prosił Swego Ojca o oddalenie „tego” kielicha jeśli to możliwe, ale wiedział, że musi zostać ukrzyżowany po to, abyśmy mogli być zbawieni a czasy które mamy muszą się dopełnić aby przyszło Królestwo Boże. W USA jest pełna mobilizacja, obywatele są namawiani przez państwo do kupowania broni (oczywiście nie przestępcy) i zapełniania lodówek dodatkową żywnością. Wszystko na wypadek ataków terrorystycznych. Wprowadzają panikę wśród ludzi, każdy na każdego wilkiem będzie patrzył aż sami się na wzajem pozabijają.

    • Nawet jeśli podpiszą to data 26 stycznia nie oznacza jeszcze zamkniecia blogów – to jest raczej rozpoczęcie odliczania. Nie wiem jak długo to zajmie ale w koncu i ten blog zniknie.

      Dlatego już dawno temu mówiłem by ludzie sciagali i zapisywali wszystkie wazne dla nich artykuły, filmy itd.

  5. Wreszcie mogę coś napisać, bo komentarze moich znajomych powodują u mnie nerwice żołądka i pogoniłem ich precz z mojego kompa:p
    Jak świat światem w USA był mega syf i mega burdel I nawet tutaj czuć jak wali syjonistycznym gównem.
    Jak zamordują ten blog to chyba zaczne pić, bo to jedyne miejsce, w którym ktoś próbuje uświadomić kogoś innego dodam, że
    Bardzo wiele nauczyłem się z tej strony i wielu ludziom otworzyłem oczy, że wg. Masonuchów TV to spłuczka a nasze mózgi to kibel w które spuszczają z hukiem nam swoje gówno.
    Dodam od siebie co ten Uprzejmy pan ma Do TNA?
    WWE jest bardziej skorumpowane i jest tam o wiele więcej znaków masońskich,pogańskich i symboliki satanistycznej.
    Znam się dobrze na wrestlingu i zauważyłem już dawno, że ta rozrywka sportowa(wole i lubię oglądać to niż zasrane seriale, które odmóżdżają) jest przesycona wrogą symboliką.
    Jeżli oskarża TNA to niech najpierw oskarży WWE lub ROH.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s