Roger Morneau

Roger Morneau: Nawrócenie byłego spirytysty

 

Wywiad z Kanadyjczykiem Rogerem Morneau który zapewne oglądało już wiele osób. Mimo to warto sobie o nim dzisiaj przypomnieć, biorąc pod uwagę jak wiele informacji na temat świata demonicznego zawiera ta, wydawałoby się, absolutnie fantastyczna i nierealna historia. Ja sam niedawno obejrzałem go ponownie i miałem kilka momentów gdy „zapaliła mi się żarówka”. Absolutnie polecam.

Uwaga – jako że jest to materiał Kościoła Adwentystów, w pewnym momencie skupia się na ważności czczenia soboty i naukach typowo adwentystycznych. Jeśli widz wolałby sobie to darować to proponuje oglądać odcinki 1-7 i pózniej od 13 aż do końca.

Część 1/20:

 

18 comments on “Roger Morneau: Nawrócenie byłego spirytysty

  1. Czy może mi ktoś wyjaśnić jakiego kościoła jesteście (autorzy tekstów)? Wyłącznie mi moje zapytanie ale często spotykam na tym bloku aluzje do czeczenia sobót kiedy tak naprawdę Bóg właśnie każe nam, w X Przykazania obchodzić sobotę a nie niedzielę. To samo głosił Jezus „Sabat”. To Watykan zmienił sobie na niedzielę. Wystarczy wziąć do ręki kalendarz a sami się przekonanie, że sobota jest siódmym dniem tygodnia a niedziela pierwszym.

    • Sądzę, ze sporo osób, zaglądając na tego bloga ma automatycznie wdrukowane, że skoro mowa o Jezusie Chrystusie to musi stać za tym jakaś instytucja. Ja nie utożsamiam się z żadną. Madzik Bóg nam nic nie każe, moim zdaniem. Dał nam wolną wolę. Co miałoby oznaczać czczenie jakiegoś dnia tygodnia? Dla mnie to absurd. Cześć mogę oddawać co najwyżej Jezusowi Chrystusowi i Bogu Ojcu, każdego dnia tygodnia i w każdej chwili.

      • Ja swoje przeszedłem w szkole prania mózgu przez Watykan w tzw Oazie przez ponad 5 lat. W pewnym momencie stałem się bardzo niewygodny bo zacząłem zadawać dużo „niewygodnych” pytań – jak mi to powiedziano. Odszedłem i zwątpiłem tak mocno, że na własne życzenie ufundowałem sobie pustkę. Bóg nie dawał za wygrane i co róż podsuwał mi znaki o jego faktycznym istnieniu. Dziś, po tylu latach ucieczki przed Nim muszę się nauczyć odizolować od przeszłości. Mam bliznę po mojej młodości i to zaczyna boleć. Myślę, że to normalne dla takich osób jak ja.

        • Bóg istnieje i da o sobie znać, trzeba tylko szukać nie ograniczając się kolejnymi doktrynami. W pierwszych wiekach rzeczywiście istniał jeden Kościół Powszechny. Był jednak od samego początku otoczony heretykami którzy szybko skazili go swoimi niebiblijnymi naukami. To samo można powiedzieć o Reformacji – pomysł był dobry, ale został roztrwoniony i zjudaizowany. Mormoni, Świadkowie Jehowy – założeni przez masonów.

          Nie można polegać na ludzkich instytucjach, trzeba samemu szukać odpowiedzi. I przede wszystkim – nie opierać się na legendach Hopi…

          • Gdyby nie Hopi nie znalazłbym was, ani tej stronki. Zaczęło się od Chemtrial i tam znalazłem dużo materiałów na temat Hopi. Oni mówią, że wszyscy którzy zachowają pierwotne nauki Boga zostaną ocaleni. Następnie szukałem co to są te „pierwotne”: jest to X Przykazań ale jak różniące się od tych, które uczą w KRK. I właśnie tą drogą natrafiłem na was. Znalazłem online Biblię Gdańską, wg was jest to najlepsze tłumaczenie. Jest ona wydania Świadków Jehowach?

        • Madzik witaj w realnym świecie:) Być może nie jest on taki śliczny jak ten wykreowany w mediach. Być może łatwiej przynależeć do jakiejś organizacji, mieć jakieś „plecy” i „duchowego przywódcę”. Być może łatwiej uwierzyć, że ktoś nam załatwi zbawienie, ale jak mówisz pustka daje o sobie znać. Dokładnie wiem co masz na myśli (przynajmniej tak mi się wydaje) i wiem, że nie jest łatwo żyć na tym świecie.

  2. Dziękuje Madzik że zadałaś to pytanie,jakoś nie zadalam sobie trudu,aby zapytać.czytam tą stronke i cały czas myśle,ludzie tutaj myślą tak podobnie do mnie.Jestem sama,jak to inni mówią,dziwoląg i gorzej. Od jakiegoś czasu też nie na leże do żadnej religii,ale osobiście nie znam nikogo o podobnym poglądzie, mam jako towarzystwo,własnie ludzi tutaj,dziękuje wszystkim za to że są. Też Bóg mnie prowadził.Pozdrawiam.

  3. W części 6 Rogerem Morneau mówi, że człowiek nie posiada duszy. Nie zgadzam się z tym ponieważ sam Jezus mówi o tym:
    Ewangelia św. Mateusza : 10,28
    „28.I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może duszę i ciało zniszczyć w piekle.”
    Sam podczas wypadku jako dziecko przeżyłem śmierć kliniczną i tym bardziej uważam, że jak dotąd w tej kwestii ten pan kłamie.

    • Mówi że nie ma nieśmiertelnej duszy, a nie że nie ma duszy. gdyby była nieśmiertelna nie mogłaby „umrzeć śmiercią drugą”.

      Człowiek ma duszę która po śmierci idzie do „Szeolu”. Tam przebywa w uśpieniu aż do czasu Sądu Ostatecznego. Nie można się z nimi skontaktować, dlatego nie możliwe jest np. wywoływanie umarłych. O tym mówi Morneau. I o istotach które podszywają się pod zmarłych.

  4. To się zgadza ale nie śpią tylko raczej, te co chcą (dusze), pobierają nauki o Bogu i Jezusie. Duchy osób zmarłych faktycznie nie przychodzą do nas podczas jakiś seansów ani nie rozmawiają z nami, ale nie tak do końca są odcięci od nas. Mogą nas poprosić o modlitwę za nich. Co do rozmów z duchami to małe pytanko co z rozmową z Bogiem? To też złe duchy?
    Mam jeszcze pytanie. Czy ktoś z was może mi powiedzieć coś o złodziejach energii? Co to są za istoty i jak się przed nimi bronić?

        • Wszystko jednakie dla wszystkich: Ten sam spotyka los sprawiedliwego, jak i złoczyńcę, tak czystego, jak i nieczystego, zarówno składającego ofiary, jak i tego, który nie składa ofiar; tak samo jest z dobrym, jak i z grzesznikiem, z przysięgającym, jak i z takim, którzy przysięgi się boi.
          (5) ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. (6) Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość – już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.Koh9:2-6

          Oto ja tajemnicę wam powiadam; nie wszyscyć zaśniemy, ale wszyscy przemienieni będziemy, bardzo prędko w okamgnieniu, na trąbę ostateczną. 1Kor15:51

          Lecz gdy człowiek skona, leży bezwładny; a gdy człowiek wyzionie ducha, gdzie jest potem? (11) Jak ubywa wód z morza, jak strumień opada i wysycha, (12) tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi się ze swojego snu. (13) Obyś mnie ukrył w krainie umarłych, schował mnie, aż uśmierzy się twój gniew, wyznaczył mi kres, a potem wspomniał na mnie! Hi14:10-13

          To powiedział, a potem rzekł do nich: Łazarz, nasz przyjaciel, zasnął; ale idę zbudzić go ze snu. J11:11

          a gdy dopełnią się dni twoje i zaśniesz ze swoimi ojcami, Ja wzbudzę ci potomka po tobie, który wyjdzie z twego łona, i utrwalę twoje królestwo. 2Sam 7:12

          Gdy opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego.Ps146:4

          Nie w krainie umarłych bowiem cię wysławiają, nie chwali ciebie śmierć, nie oczekują twojej wierności ci, którzy zstępują do grobu. Iz38:18

          Jak obłok się rozchodzi i znika, tak nie wraca ten, kto zstąpił do krainy umarłych. (10) Nigdy już nie wróci do swego domu, a miejsce jego zamieszkania nie wie już nic o nim. Hi7:9-10

          Bo po śmierci nie pamięta się o Tobie, a w krainie umarłych [hebr. szeol],
          któż Cię wysławiać będzie (Ps. 6:6)

          To Pan daje śmierć i życie,
          wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza. (1 Sm 2,6

          To nie są wszystkie wersety o śpiących/”nieaktywnych” duszach.

          Plus dodam jeszcze Księgę Henocha werset 22 i dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s