OB

Orwellowski przewodnik po wiadomościach

 

Zródło: Ussus.wordpress.com

Autor: Adrian Salbuchi, Global Research, 1 XII 2011r., tłumaczenie: Ussus

Zachodnie media głównego nurtu falsyfikują wiadomości poprzez używanie eufemizmów, pół – prawd i kłamstw w najlepszym (najgorszym) stylu powieści Georga Orwella „Rok 1984”. Wszyscy żyjemy w nierzeczywistym świecie „nowomowy” używanej przez globalną elitę do kontroli naszych umysłów.

Człowiek staje się skonfundowany, gdy rzeczy dziejące się wokół niego, lub te robione w jego imieniu, nie mogą zostać przez niego zrozumiane. Zwykle konfuzja taka prowadzi do bezczynności. Jeśli zgubisz się w nocy w środku lasu, ale gdy możesz dostrzec gwiazdy, wtedy dzięki odrobinie wiedzy astronomicznej możesz szybko zorientować się gdzie jest północ. Jeśli jednak jest pochmurno lub jesteś ignorantem w temacie gwiazdozbiorów, wtedy możesz rozpalić ognisko i czekać do świtu. Jesteś zagubiony!

Dziś wielkie media podczas informowania celowo wypaczają, gmatwają, nawet zupełnie kłamią, gdy ich zleceniodawcy rozkażą mi wesprzeć „oficjalną wersję” jakiegokolwiek ważnego procesu politycznego, ekonomicznego, finansowego. Gdy przyjrzeć się temu dokładniej, „oficjalna wersja” często jest nieścisła, bałamutna, często trudna do uwierzenia, jeśli nie całkowicie idiotyczna.

Przykłady: nieistniejąca iracka broń masowego rażenia doprowadziła do inwazji i zniszczenia tego kraju; globalne mega bankowe baill outy finansowane z pieniędzy podatników; irracjonalna dyplomacja USA; wojskowość, finansowe i ideologiczne dopasowanie z celami Izraela; „my-zabiliśmy-Osamę-Bin-Ladena-i-wrzuciliśmy-jego-ciało-do-morza”; cały szereg kryminalnych sprawek wokół 9/11 w Nowym Yorku i Waszyngtonie oraz 7/7 w Londynie; zamachy w Buenos Aires w 1992 – 1994 r. na AMIA i izraelską ambasadę; i oczywiście ulubione: kto zastrzelił JFK…?

To tylko kilka przykładów serwowanych milionom, które powinny otrzeźwić i skłonić do samodzielnego myślenia, zamiast zdawania się na „prawdy” przedstawiane w mediach. Niestety ogromna większość tego typu spraw nie jest tak oczywista. Ogromna większość kłamstw nowomowy jest jak węzełek, trudny do rozwiązania jak węzeł gordyjski. I tak jak z węzłem gordyjskim – musisz je przeciąć, a wymaga to szybkiej i precyzyjnej akcji oraz sporej miary intelektualnej odwagi.

Aby dać przykład na to o czym mówimy, przyjrzyjmy się temu jak nowomowa działa. Wymaga ciągłego planowania, czasu, odpowiedniej logistyki, „wiarygodnych” mówców w publicznych i prywatnych miejscach, dobierania odpowiednich słów i obrazów we właściwym czasie w odpowiednich okolicznościach.

Powiedzmy, że globalna elita władzy – działająca poprzez rządy Stanów Zjednoczonych, Zjednoczonego Królestwa, UE, w których jest głęboko osadzona, i współdziałająca z szeregiem mediów, spółek wojskowych, kampanii naftowych, firmami ochroniarskimi i potężnymi lobby – decyduje, że chce obalić i zniszczyć wybrany kraj… np. Libię…

W jaki sposób elita doprowadzi do tego, że „społeczność międzynarodowa” spokojnie zaakceptuje to (z wyjątkiem wciąż relatywnie niewielkiej mniejszości, która jednak stopniowo się powiększa i sprzeciwia się tejże elicie)?

Medialny przewodnik niszczenia krajów w siedmiu krokach

1. Na początku namierzają kraj gotowy na „zmianę reżimu” i okrzykują go „bandyckim państwem”, następnie…

2. Uzbrajają, trenują, finansują lokalne grupy terrorystyczne poprzez CIA, MI6, Mossad, Al-Kaidę (operacje CIA), kartele narkotykowe (często operacje CIA) i nazywają je „bojownikami o wolność”, potem…

3. Jako pozór, wystawiają na scenę Radę Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych zionącą śmiercią i zgubą milionów cywili, nazywają to „sankcjami Narodów Zjednoczonych w celu ochrony ludności cywilnej”, potem…

4. Rozpowszechniają bezwstydne kłamstwa poprzez swoje „newsroomy” i płatnych żurnalistów, nazywając to „troską międzynarodowej społeczności wyrażoną przez uznane autorytety i analityków…”, potem…

5. Bombardują, atakują i przejmują kontrolę nad wyznaczonym krajem, nazywając to „wyzwoleniem”, potem…

6. Gdy namierzone państwo znajdzie się pod ich kontrolą, narzucają „rodzaj demokracji jaką my chcemy ujrzeć” (jak określiła Hilary Clinton przed wizytą w Egipcie i Tunezji 10 III 2011 r.), aż ostatecznie…

7. Kradną smakowitą ropę, zasoby kopalin i dobra rolnicze włączając je w system globalnych korporacji elit, dyktują zgubny dług wobec sektora prywatnej bankowości i nazywają to „zagranicznymi inwestycjami i odbudową”.

Ich hasłem przewodnim jest: „Siła i Hipokryzja”, których nieustannie używają do niszczenia całych krajów, zawsze w imię „wolności”, „demokracji”, „pokoju” i „praw człowieka”. Skrajna przemoc i siła jest używana w celu osiągnięcia ich celów i zamierzeń.

Ich Starsi rekomendowali to wiele dekad temu w odbitce Światowej Dominacji napisanym na sędziwym manuskrypcie…

„Co powiedziałeś…? Że nie chcesz być ‘wyzwolony’ i ‘zdemokratyzowany’?!?”

„Zatem weź Hiroszimę, Nagasaki, Hanoi, Berlin, Drezno, Bagdad i Basrę! Weź Tokyo, Gazę, Liban, Kabul, Pakistan, Trypolis, Belgrad, Egipt, Salwador i Grenadę! I weź Panamę, Argentynę, Chile, Kubę, Dominikanę, Somalię, Afrykę!!”

Zawsze bombarduj ludzi na drobne kawałki… Zawsze, oczywiście, w imię „wolności”, „demokracji”, „pokoju” i „praw człowieka”.

Adrian Salbuchi jest politologiem, autorem, spikerem i komentatorem radiowym oraz telewizyjnym w Argentynie. www.asalbuchi.com.ar