A-w

Istnieje ryzyko potężnej eksplozji hydrowulkanicznej w Fukushimie

 

Zmiany na ziemi

Jeden z konstruktorów reaktora 3 znajdującego się w uszkodzonej elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi to Uehara Haruo. Jest to były rektor Uniwersytetu Saga, osoba powszechnie szanowana i wybitny specjalista w branży.

W wywiadzie stwierdził on, że tak zwany „chiński syndrom” jest po prostu nieunikniony. Powiedział, że biorąc pod uwagę osiem miesięcy, jakie minęły od 11 marca nie widać tam jakiejś poprawy sytuacji i wydaje się oczywiste, że topiące się paliwo stopiło betonowy fundament reaktora. W takiej sytuacji następstwem może być zagłębienie się reaktora w ziemię.

Nazwa „chiński syndrom” upowszechniła się w 1979 roku, kiedy na ekrany wszedł film na temat awarii w elektrowni jądrowej, która mogłaby hipotetycznie spowodować przejście reaktora aż do Chin. Wydaje się, że jest to fizycznie nie możliwe, ale ze względu na to, że zaledwie dwa tygodnie po premierze filmu doszło do awarii zasilania w amerykańskiej elektrowni atomowej Three Miles Island, zwrot „chiński syndrom” upowszechnił się dla zobrazowania skutków roztopienia fundamentów reaktora.

Profesor Haruo dodaje, że przenikający warstwy ziemi reaktor oraz topiące się paliwo skazi wody gruntowe oraz samą glebę. Oczywiście pogłębi to skażenie środowiska morskiego.

File 16582

Co więcej, jeśli wody gruntowe będą podgrzewane przez długi czas może dojść do potężnej eksplozji hydrowulkanicznej. Naukowiec na zakończenie ostrzegł, że bardzo wiele radioaktywnych szczątków rozprzestrzenia się po oceanie. Tony szczątków docierają już do Wysp Marshalla.

Źródło: http://fukushima-diary.com/2011/11/architect-of-reactor-3-warns-massive-hydrovolcanic-explosion/

 

3 comments on “Istnieje ryzyko potężnej eksplozji hydrowulkanicznej w Fukushimie

  1. Czy coś grozi światu na początku grudnia tego roku? Spotkałem się z tego rodzaju tezami i to z kilku różnych źródeł.
    np. strona http://illuminati.org (zaznaczyć wszystko ctrl+a). Do czego odlicza ten licznik? Czy to kolejna głupia prowokacja?
    Dodatkowo widziałem kiedyś komentarze na onecie; gość o ksywie Bogacz przewidział awarię w Fukushimie kilka miesięcy przed marcem, a następnie pisał, że coś dużo gorszego czeka nas 5-6 grudnia (tylko chyba sam do końca nie wiedział co, bo kazał uciekać wszystkim w góry).
    Z kolei inny gość z forum zmianynaziemi.pl wysłał kiedyś screena z 2010 roku z dwoma licznikami. Jeden z podpisem „Start the crazy reality” odliczał do 11 marca 2011 a drugi podpisany PayDay do 5 czy 6 grudnia 2011.
    Jestem bardzo sceptyczny do takich „proroctw”, ale po tym artykule powyżej zaczynam się zastanawiać, czy rzeczywiście coś jest na rzeczy.

    • Gabriel,
      cały czas Grozi coś światu ze strony G-oświeconych satanistów, mamy na to minimalny wpływ, o ile nie żaden.
      G-rają nami, delektując się podłością… I-Graszki I-luminatów, być może aby wprowadzić jeszcze chaos w umysłach,
      to ich Metoda.
      Widziałem ten „zegar” – jakaś podpucha, albo bezczelny tupet z „odliczaniem” kresu czyjegoś żywota, jak sprawdzisz ?
      Nie ma się co zamartwiać na wyrost, albowiem każdy dzień niesie ze sobą – i bez tego – nasze zmartwienia.
      Pomimo, że nikt nie napisał jeszcze Księgi Zgryzot, życie samo ją pisze…
      Olej to.

    • Pożyjemy – zobaczymy. Też zwykle jestem sceptyczny, ale [ja z kolei] przy takich okazjach mam w głowie film, w którym facet przepowiada zamachy w Norwegii w przededniu tamtych wydarzeń (http://www.youtube.com/watch?v=eVwG3Lv8m1I – nie wiem wprawdzie dlaczego akurat 22 VII ma być niebezpieczny bo daje 11, a już choćby 21 VIII nie, ale nie zmienia to faktu, że przeczucie autora nie zawiodło). Różnica polega na tym, że tutaj mówimy jak rozumiem o jakimś kataklizmie, a nie akcji z użyciem marionetek.

Możliwość komentowania jest wyłączona.