z10471815O

Propaganda Illuminati i hollywodzkie filmy

 

Aspen (henrymakow.com), tłumaczenie Radtrap
(autor jest byłym zawodowym krytykiem filmowym)

Illuminati rozszerzyli swój wpływ na media wizualne do niespotykanej wcześniej skali. Każdy ważniejszy scenariusz filmowy znajdujący się fazie przed-produkcyjnej jest oddawany do oceny czołowym podwładnym Illuminati, w celu wprowadzenia potencjalnych zmian i dodatków. Zmiany te mogą być duże lub małe, w zależności od materiału którym zajmuje się scenariusz.

Scena z „V jak Vendetta” – „najszczerszy” filmowy projekt Illuminati jaki kiedykolwiek oglądałem

Dodatkowo, podwładni ci tworzą ścisle wyselekcjonowany think tank zajmujący się rozwojem propagandy Illuminati wśród społeczności globalnej. Członkowie tej grupy podejmują decyzję odnośnie tego który z tematów gotowy jest już na szersze wyeksponowanie w mass mediach. Następnie, szczegółowy opis pożądanych projektów przekazywany jest dalej do kolejnych podwładnych (niekoniecznie wtajemniczonych), utalentowanej grupy pisarzy tworzącej scenariusze dla tychże projektów.

Różne projekty tworzone są dla różnych „targetów” i różnych sektorów międzynarodowego społeczeństwa. Wydaje się to być oczywiste, mimo to warto to podkreślić: niezwykle jasne wiadomości od Illuminati znajdują się często w filmach zawierających sceny wyjątkowej przemocy, treści seksualne, treści „totalnie dziwaczne” i tak dalej. Wszystko to w celu odwrócenia uwagi widzów od faktu że podstawowe idee stojące za tymi obrazami zostały na siłę wtłoczone do ich umysłów.

Brutalna przemoc i inne obrazy tego typu aktywują naszą chłonność na nowe idee. Wyjaśnieniem tego faktu jest to że gdy widz już raz zaakceptuje widzianą przemoc i seks, jego umysł pozostaje otwarty na resztę przekazu który dany film miał rozpowszechnić.

Subtelne wpływy

Bardzo często podejmuje się decyzję nie umieszczania w projekcie żadnych jasnych przekazów. Robi się to z dwóch powodów: za dużo otwartości zdradza cały proces – subtelny wpływ jest potężniejszy i bardziej efektywny na dłuższą metę. W przypadku gdy nie umieszcza się żadnych oczywistych przekazów w obrazie, pozostawia się dwie inne opcje które będą pozwalały na dalsze stopniowe i subtelne budowanie wpływu.

Pierwsza jest sygnatura Symbolizmu. Przez ten cały czas Illuminati zdołali opracować duży zestaw symboli i znaków, które w towarzystwie bardziej oczywistych wiadomości powiększyły imponująco (według niektórych przerażająco) swój stopień wpływu na umysły publiki.

Są to sygnatury Illuminati, znaki potwierdzające ich obecność w danym projekcie. Gdy widz zobaczy symbol w filmie, wydarzenie to przywołuje wspomnienia poprzednich spotkań z tym symbolem, a przy okazji wszystkich wiadomości podprogowych do niego przypisanych.

Wielu ludzi nazywa to wiadomościami podprogowymi lub podświadomymi. Ja nazywam to wiadomościami nieuświadomionymi z prostego powodu: większość ludzi nie zwraca uwagi na subtelne wpływy które tak głęboko na nich wpływają.

Oczywiście każdy chce przejść od razu do „oka Illuminati” , najbardziej banalnego symbolu w dzisiejszych dniach. Jest to błędna droga do czego zreszta jeszcze się odniosę. Przykładem mniej oczywistej i znanej sygnatury symbolicznej jest gargulec. Każdy film czy inna produkcja zawierający choćby fragment z gargulcem, posiada pieczątkę akceptacji Illuminati.

Drugą opcją jest wpływ poprzez muzykę związaną z projektem. Muzyka filmowa – muzyka w ogóle- posiada potężny wpływ na widzów i słuchaczy. Podobne motywy muzyczne znajdujące się w różnych filmach pobudzają nieuświadomione (podprogowe) wspomnienia nawet mocniej niż symbole.

Jedną z taktyk Illuminati jest prezentowanie sporego zestawu czegoś co możemy nazwać symbolami rozpraszającymi. Sam termin „Illuminati” jest takim symbolem. Symbole rozpraszające mają za zadanie odwrócić uwagę zarówno średnio-zaawansowanych, zaintrygowanych obserwatorów jak i przesadnie paranoicznych ludzi od teorii spiskowych.

Bardzo często symbole rozpraszające są w rzeczywistości prawdziwymi symbolami Illuminati, jednak ich publiczne ujawnienie jest faktem starannie zaplanowanym, jest częścią ścisłej propagandy. Znaczenie symboli rozpraszających jest zafałszowane albo przeinaczone wystarczająco mocno by popchnąć badaczy-amatorów w złym kierunku.

Odpowiedzmy sobie na pytania. Co chcą osiągnąć Illuminati? Co ich podwładni uczęstniczący w tych projektach chcą osiągnąć? Na jakich najważniejszych tematach skupiają się Illuminati? Dlaczego wybrali te tematy?

Kim są Illuminati?

Nie ma żadnej grupy ani osób które mówiłyby o sobie Illuminati. Istnieje za to grupa i osoby które chcą by inni nazywali ich Illuminati, choć oni sami wolą nazywać się inaczej. Także charakter ich organizacji nie jest taki sam jak opisuje go  propaganda którą sponsorują.

„Najszczerszym” filmowym projektem Illuminati jaki kiedykolwiek oglądałem jest „V jak Vendetta” z Natalie Portman oraz Hugo Weavingem. Reżyserem tego filmu jest James McTeigue (na lewo).  Tak przy okazji, cała ta trójka pracowała przy wielu innych ważnych dla Illuminati filmach. McTeigue był asystentem reżysera w Matrixie (1999), Matrixie Reloaded (2003) i  Gwiezdnych Wojnach – Ataku Klonów (2002).

Akcja filmu osadzona jest w Wielkiej Brytanii, zawiera jednak liczne wiadomości od Illuminati przyznających się do przeprowadzenia ataków terrorystycznych w USA i Anglii, wliczając w to WTC i zamachy bombowe w Londynie. Film zawiera też ich oświadczenie co do przyszłych planów. Wśród nich mamy wojnę domową w USA oraz wypuszczenie wirusa. To epidemia a nie wojna atomowa ma być ich narzędziem do redukcji populacji. Parafrazując: „Wojna atomowa jest zbyteczna w świecie gdzie wirus może zniszczyć całą populację jednocześnie zostawiając ich bogactwa nietknięte.

W filmie jest pewna ciekawa scena gdzie główny bohater, mężczyzna w przebraniu i uśmiechniętej masce (masce Guya Fawkesa) i kobieta imieniem Evie (od Ewy, symbolicznej pramatki ludzkości) wymieniają ze sobą kilka zdań:

Evie:  Jakie to dziwne że nagle widzę twoją twarz wszędzie …nie rozumiem.
V:  Co?
Evie:  Jak to możliwe że jesteś jedną z najważniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek mi się przytrafiły, a jednocześnie prawie nic o tobie nie wiem. Nie wiem gdzie się urodziłeś, kim byli twoi rodzice, czy masz jakieś rodzeństwo… nie wiem nawet jak wyglądasz.
V:  Pod tą maską istnieje twarz, ale to nie jestem ja. Ta twarz nie jest mną bardziej niż mięśnie pod nią, ani kości pod nimi.

W ten sposób Illuminati przyznają że ich publiczny wizerunek jest zwykłym oszustwem. Od samego początku zamierzali utrzymać swoje członkostwo, cele i prawdziwy charakter w ukryciu na tyle na ile była ku temu potrzeba. Jeśli więc przyjrzymy się temu co przekazują w sposób otwarty, możemy odkryć kim tak naprawdę nie są. I odwrotnie: jeśli przyjrzymy się ich najbardziej subtelnym i ukrytym przekazom możemy dostrzec to do czego chcą się przyznać – a raczej to do czego MUSZĄ się przyznać jeśli chcą zbudować świat przyszłości, ten świat który zaplanowali dla ludzkości.

Tak oto dochodzimy do terminu ZASIEWANIA. To jest to. To dlatego mamy tą całą propagande Illuminati w mediach. Illuminati, czy się to komuś podoba czy nie, doprowadzają do kontrolowanej i globalnej zmiany, nie robią tego jednak tylko dzięki tworzeniu światowego kryzysu ekonomicznego oraz prowokowaniu konfliktów militarnych.

Illuminati zasiewają w umysłach ludzi pojęcia które rosną i przybierają na sile wraz z upływem czasu. Zrobili tak z feminizmem, rozwiązłością seksualną, robią tak z promowaniem nienawiści do religii i seksualizacją dzieci. Robią to wszystko gdyż przyszłe społeczeństwo musi być inne od tego które znamy dzisiaj. Nowe społeczeństwo wymaga obywateli o innym sposobie myślenia, zdolnych do zaakceptowania Nowej Ery.

_______________________________________________________________________________________

Zobacz też:

10 technik manipulacji umysłu

Czarny Łabędz promuje satanistyczne idee

Dziecko Rosemary i Roman Polański

Co stoi za propagandą UFO?

______________________________________________________________________________________

Filmy „dziwaczne” z przekazem graficznym Illuminati? Sprawdz „Big Lebovski” i „Las Vegas Parano

 

11 comments on “Propaganda Illuminati i hollywodzkie filmy

  1. Pomijając fakt, że cały artykuł jest naciągany, zwłaszcza dialog, który jest kompletnie wyrwany z kontekstu, zniekształcenie imienia „podopiecznej” V zakrawa o hipokryzję. Z jednej strony autor mówi o manipulacjach, których dopuszczają się producenci filmowi, z drugiej sam stosuje brudne sztuczki, żeby podtrzymać swoją teorię.

    Dla ludzi, którzy nie mieli okazji zapoznać się z komiksem, który nota bene był inspiracją dla filmu:

    Imię bohaterki to Evey, nie Evie jak wskazuje autor i oznacza nic innego jak „życie”. To zrozumiałe, dlaczego Alan Moore wybrał takie a nie inne imię dla bohaterki swojego komiksu. To ona daje nowe „życie” obywatelom Wielkiej Brytanii po detronizacji tyrana.

    • Znam dobrze twórczosc Alana Moora, sam jestem byłym komiksiarzem. Zbierałem komiksy przez prawie 10 lat, miałem ich ogromną kolekcję (ktorej pozbyłem się potem bez żalu). Jak na ironie jednym z pierwszych moich komiksów był Batman: Zabójczy Żart Moore’a wydany przez TM-Semic na początku lat 90-tych. Vendete też czytalem choć dawno temu.

      Alan Moore jest okultytsą, z głównym naciskiem na magię thelemicką Crowleya. Nigdy się od tego nie odcinał, można znalezć mnóstwo jego wypowiedzi dotyczących uwielbienia Crowleya czy opisów udanych eksperymentów magicznych. Sam ten fakt pokazuje że Moore jest doskonalym autorem do ekranizacji dla filmowego przemysłu Elity. Każdy thelemita, świadomie lub nie, popiera nowy porządek świata. Nowy Eon (czy może Aeon) i NWO to jedno i to samo.

      Widze że znasz artykuł Vigilanta o MK-Ultra, więc powinienes znać również i ten artykuł z Secret Arcana:

      http://secretarcana.com/influentialfigures/aleister-crowley-and-his-legacy/

      V jak Vendeta jest jednym z filmów propagandowych wybranych nie bez przyczyny na symbol „rewolucji”. Annonymous, Okupuj Wall Street i Wikileaks -wszystkie są kontrolowaną opozycją, sponsorowaną i podżeganą przez ludzi z którymi mają podobno walczyć.

      https://radtrap.wordpress.com/2011/01/30/dlaczego-wikileaks-to-farsa/

      https://radtrap.wordpress.com/2011/10/11/okupacja-wall-street-cointelpro-czyli-falszywa-opozycja/

      każda wariacja imienia Ewa oznacza życie, w końcu wywodzi się od naszej pramatki. Po hebrajsku Ewa to też życie. Autor najwidoczniej spisał je ze słuchu, nie ma potrzeby w tym celu wystawać armaty na wróbla. Symbolicznie każde zdrobnienie/wariacja tego imienia zawsze ma to samo znaczenie.

  2. Moore jest wybitnym scenarzystą komiksowym.
    Moore rozdaje też paczki bezdomnym ;)
    Moore zawsze żąda usunięcia swojego nazwiska z jakiejkolwiek ekranizacji na podstawie jego dzieła.
    Moore faktycznie jest magikiem :) Twierdzi też, że 2 razy spotkał Johna Constatine’a :)

    Czytałeś albo oglądałeś Watchmen ? Tam też jest trochę odniesień np. to pozaziemskie zagrożenie, które ma zjednoczyć świat.

    W skrócie film jest o V, który jest przeciwko totalitarnemu, zbrodniczemu rządowi (coś jak illuminati) i ich pokonuje. Film jest średni, komiks o wiele lepszy. Czy sam przekaż jest taki zły…? Nie wydaje mi się. Twierdzenie, że V jest symbolem (albo, że mówi za) Illuminati jest dość hmmm zaskakujące.

    Pozbyłeś się tej kolekcji bez żalu sprzedając, oddając czy wyrzucając ? Pytam z ciekawości jako obecny komiksiarz z dużą kolekcją.

    • Nie jest niczym zaskakującym, wystarczy zobaczyć obecne wydarzenia. Ruch V i annonymous pokaże swoje znaczenie podczas stanu wyjątkowego w USA. Pisałem o tym w jednym z artykułów o zbliżającej się cenzurze internetu i pamiętam że byłeś wśród komentujących.

      W głównej mierze pooddawałem kilku osobom. Część oczywiście sprzedałem na allegro ;) Przyznam że „upłynnianie” zaczęło się nawet wcześniej bo oddawałem przez długi czas pojedyńcze egzemplarze, duzo też pozyczałem innym (na tak zwane wieczne nieoddanie).

      Zgodnie z mottem Włóczykija (Że o naukach NT nie wspomnę): „nie przyzwyczajaj się do rzeczy”. Zwłaszcza jeśli nie są potrzebne do życia i nic w nie nie wnoszą.

  3. No tak ale, ale obraz tej postaci (V) wykorzystuje się żeby właśnie przyciągnąć ludzi do tych fałszywych „buntowników”. Sama w sobie chyba nie jest taka zła.

    Dla mnie komiksy to hobby, wciągnąłem się w światy dwóch głównych wydawnictw z USA i podszkoliłem tez trochę język. U mnie zaczęło się już w gimnazjum i na razie trzyma. Jestem świadomy, że to historie bez końca i kiedyś to mnie już znudzi albo wkurzy. Wtedy sprzedam i rozdam. Myślałem też, że fajnie by było mieć komiksowy sklep z prawdziwego zdarzenia ale to nie na nasze krajowe warunki. Aha..nie ograniczam się w zainteresowaniach tylko do obrazków. Między innymi dlatego czytam strony takie jak te.

  4. Pingback: Anonymous i Acta – narzędziem do totalnego zniewolenia ludzkości | Walka Słowem Trwa

  5. Chciałbym się zapytać w jakich ważnych dla Illuminati filmach grała Natalie Portman i na czym polega ich waga?

  6. „Bardzo często symbole rozpraszające są w rzeczywistości prawdziwymi symbolami Illuminati, jednak ich publiczne ujawnienie jest faktem starannie zaplanowanym, jest częścią ścisłej propagandy. Znaczenie symboli rozpraszających jest zafałszowane albo przeinaczone wystarczająco mocno by popchnąć badaczy-amatorów w złym kierunku.” no to ładnie pan się odsłonił, panie Red, ujawniając prawdziwe motywy tego bloga…

Możliwość komentowania jest wyłączona.