rad2

Całun Turyński: Nowe Odkrycia

Niezwykle ciekawy dokument o którym już kiedyś wspominałem, ale nie mogłem znalezć go w sieci po polsku. Do dzisiaj.

Jest on nie tyle interesujący że pokazuje niezwykłość tego przedmiotu – pokazuje on jak wyglądały pierwsze jego badania, po których obwieszczono światu że jest to podróbka. Pokazuje on katastrofalne błędy popełnione w czasie badań, masę nowych dowodów, a także działania Watykanu – działania pokazujące że nigdy nie zależało mu i dalej nie zależy na udowodnieniu że całun jest prawdziwy.

Część 1-4:

 

5 comments on “Całun Turyński: Nowe Odkrycia

  1. Może to i dobrze, że nie potwierdzono jego autentyczności, ludzie mają tendencje do czczenia przedmiotów, zresztą jeśli się wierzy to na co komu dowody. Gdybając, nawet jakby naukowcy publicznie ogłosili zbieżność w czasie z datą śmierci Chrystusa, dla sceptyków nie miałoby to znaczenia.

    • Właśnie nie dobrze że nie potwierdzono, chrześcijaństwo jest wyśmiewane, bagatelizowane i sprowadzane do mitologii tylko dlatego że nikomu nie zależy by udowadniać zdarzenia opisywane w Biblii.Podam 3 przykłady: 1/Potop biblijny jest do udowodnienia gdyby naukowcy nie naginali wszystkiego pod sponsorowaną teorię Ewolucji 2/ Arka Noego którą widziało sporo ludzi, wiedzą gdzie jest, jak wygląda a jednak nikt z „wielkich” nie kwapi się by arkę wydobyć, pokazać ludziom i zbadać. 3/Całun wraz z wszystkimi cudami eucharystycznymi – są to jawne dowody które są uciszane i sprowadzane do „dziwnych wydarzeń”, „niezwykłych znalezisk” a nie do realnych materiałów dowodowych na poparcie chrześcijaństwa.

      • „chrześcijaństwo jest wyśmiewane, bagatelizowane i sprowadzane do mitologii tylko dlatego że nikomu nie zależy by udowadniać zdarzenia opisywane w Biblii.”

        ” Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. ”

        dla mnie treść zawarta w biblii jest wystarczającym dowodem, jeśli jednak ludzie potrzebują artefaktów to jest ich sporo (włócznia, kawałki krzyża, gwoździe), nie rozumiem tylko co to ma wspólnego z wiarą?

        Co do całunu to niemożna zapominać że jest niezgodny z opisem w biblii, Chrystus został owinięty w prześcieradła z wonnościami, według zwyczaju.

  2. Jak się raz gorącym oparzysz, to na zimne dmuchasz. Raz już Watykan zaufał naukowcom. Nowe badania zostałyby znowu sfałszowane, a gdyby nie zostały, to ci, co nie wierzą w autentycznośc Całunu zaczęliby szukac dziury w całym i udowadniać, jakie to błędy tym razem popełniono.
    Jaki jest sens rozwałkowywac to g..no dalej? Wierzący nie potrzebują takich dowodów a niewierzący w nie nie uwierzą tak, jak my nie uwierzyliśmy badaniom datującym Całun na średniowiecze – renesans.
    Watykan może i jest obsiądzony dość dobrze przez masonerię, ale Pan Jezus zapowiedział, że bramy piekielne go nie przemogą. Mówił o Kościele, którego opoką jest św. Piotr Apostoł. Tego się trzymam. Bóg nie kłamie.

    • Nie, wonności nie było. Po to właśnie Maria Magdalena szła do Grobu Pańskiego w niedzielny poranek, żeby ten zwyczaj dopełnić, bo w piątek wieczorem zaczynał się szabat i aż do zachodu Słońca w sobotę nie wolno było wykonywac pracy. Co było w niedzielny poranek, to wszyscy wiemy, bo Ewangelia to opisuje. Maria Magdalena jako pierwsza z ludzi zobaczyła Zmartwychwstałego i Żywego Pana Zastępów. Wonności przy tym śmierdziały.

Możliwość komentowania jest wyłączona.