Cyber-terroryzm i zbiegi okoliczności w polskim wykonaniu

 

Jakoś tak się złożyło że większości ludzi w tym kraju umknęło  pewne przykre wydarzenie z dnia 30 sierpnia.

Możliwość wprowadzenia stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej w razie zagrożenia w cyberprzestrzeni przewidują ustawy znowelizowane dziś przez Sejm.

Przyjęte rozwiązania przewidują, że prezydent mógłby – na wniosek rządu – wprowadzić któryś ze stanów wyjątkowych w razie zewnętrznego zagrożenia, np. przez wrogie działania w cyberprzestrzeni. Pod tym pojęciem rozumie się „przestrzeń wytwarzania i wymiany informacji tworzoną przez systemy teleinformatyczne”.

Projekt nowelizacji ustawy o stanie wojennym i kompetencjach naczelnego dowódcy sił zbrojnych został przygotowany w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i w czerwcu skierowany do Sejmu. Propozycja zmian obejmuje także ustawy o stanie wyjątkowym oraz o stanie klęski żywiołowej. W głosowaniu za zmianami opowiedziało się 274 posłów, przeciwnych było 131, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wiosną prezydent Bronisław Komorowski mówił o konieczności wprowadzenia rozwiązań prawnych, które uwzględniałyby zagrożenie atakami na systemy teleinformatyczne. Wyrażał wtedy nadzieję, że parlament przyjmie te rozwiązania jeszcze w tej kadencji. Pod koniec maja projekt był jednym z tematów posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent dyskutował o nim także z szefami sejmowych komisji: obrony narodowej, administracji i spraw wewnętrznych oraz ds. służb specjalnych.

Zródło: Niezależna.pl, 30.08.2011

Czyli dzień pózniej po tym jak pisałem o zbliżającej się operacji fałszywej flagi mającej uderzyć w nasz internet. Wszystko rozbija się wokół tak zwanego cyber-terroryzmu, który do tej pory był dla Polski terminem raczej niejasnym. Ale to nic! Tak się bowiem składa… że nagle… tuż po przeforsowaniu nowelizacji… DWA DNI PÓZNIEJ…

Kilkaset stron samorządowych zostało zaatakowanych przez grupę hakerów. Na portalach, po kliknięciu na Biuletyny Informacji Publicznej, zamiast właściwych danych, pojawia się szkolny samochód i napis zawierający m.in. stwierdzenie, że polskie szkoły uczą „spożywać duże dawki alkoholu”.

Informację o ataku podał portal Radia ZET, na którym znajduje się też lista zaatakowanych stron.

Zaatakowane zostały strony samorządów lokalnych, m.in. powiatu żyrardowskiego, gmin: Włocławek, Jedlińsk, Ożarów, miast: Radzymin i Sulejówek. Ofiarą hakerów padły także portale m.in.: Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, czy Gminnego Dom Kultury i Biblioteki w Głogowie Młp.

Hakerzy podpisani „punkG and hardstyle77” napisali: „Polskie szkoly, zamiast ksztalcic mlode spoleczenstwo, robi z niego cos co mozna nazwac zoombie… W szkole nie nauczysz sie odmian alotropowych, zjawiska hydrolizy i innych materialow zawartych w podrecznikach” (pisownia oryginalna).

Dalej hakerzy dodają, że w polskich szkołach „nauczysz sie spozywac duze dawki alkoholu, palic trawke oraz spozywac inne srodki odurzajace np. Amfetamine”. Podkreślają, że „co najgorsze, szkola pozbawia uczuc… Dziewczyny nie maja poczucia wlasnej wartosci… Chca popisac sie przed kolezankami, dawajac sie nawet mezczyzna po 40-tce!”.

Na końcu komunikatu hakerzy zastrzegają, by ich nie szukać. „Nie szukajcie Nas bo i tak wam sie nie uda…” – piszą.

Zródło: Gazeta Prawna, 01.09.2011

Ponieważ ataki -podobno- nastoletnich hakerów, używających przesadnie infantylnego i neandertalskiego słownictwa (co wygląda raczej na nieudolną próbę podszywania się pod współczesnych młodych gniewnych), dotyczyły serwisów samorządowych, do akcji wkroczyły nasze (czy też kiedyś nasze) służby bezpieczeństwa:

ABW zwróciła się z propozycją pomocy do samorządów, których strony internetowe zostały zaatakowane przez hakerów

Jak poinformowało w środę Radio ZET na portalach samorządów lokalnych, m.in. powiatu żyrardowskiego i gmin: Włocławek, Jedlińsk, Ożarów oraz miast: Radzymin i Sulejówek, po kliknięciu na Biuletyn Informacji Publicznej, zamiast właściwych danych, pojawiał się szkolny samochód i tekst, że m.in. polskie szkoły uczą „spożywać duże dawki alkoholu”. Hakerzy piszą, by ich nie szukać, „bo i tak wam sie nie uda”.

Ofiarą hakerów padły także portale m.in.: Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Gminnego Dom Kultury i Biblioteki w Głogowie Młp.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwróciła się z propozycją pomocy do samorządów, których strony internetowe zostały zaatakowane przez hakerów – poinformowała w czwartek rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.

W Polsce istnieje system wczesnego ostrzegania o zagrożeniach w internecie ARAKIS-GOV, który powstał we współpracy ABW z zespołem CERT Polska. Sensory tego systemu zainstalowano w ponad 70 urzędach państwowych; w 2010 r. za ich pośrednictwem zgłoszono niemal 30 tys. alarmów.

Jak poinformowała rzeczniczka ABW system ostrzegający o zagrożeniach w sieci nie obejmuje jednak instytucji samorządowych, chyba że same się o to zwrócą.

Rządowy Zespół Reagowania na Incydenty Komputerowe CERT.GOV.PL powołano w lutym 2008 r. Podstawowym zadaniem jest zapewnianie jednostkom administracji publicznej ochrony przed cyberzagrożeniami.

Szczególny nacisk kładzie się na ataki ukierunkowane na infrastrukturę obejmującą systemy i sieci teleinformatyczne państwa, których zniszczenie lub zakłócenie może stanowić zagrożenie dla życia, zdrowia ludzi, dziedzictwa narodowego oraz środowiska w znacznych rozmiarach, albo spowodować poważne straty materialne, a także zakłócić funkcjonowanie państwa.

Zródło Kurier Poranny, 01.09.2011

Zobaczcie jak szybko się te ABW zgłosiło. Atak „hakerów” jak rozumiem miał nastąpić w godzinach porannych, a o godzinie 10:37 Kurier Poranny podaje news o propozycji współpracy ABW, powołując się na PAP.

Przypominam: To wydarzyło się prawie dwa dni po nowelizacji ustawy o cyber-przestrzeni. Jeśli nie wierzysz że to przypadek, to znaczy że jesteś nawiedzonym teoretykiem spiskowym.

Nie żebym był fanem Nowego Ekranu… nie ufam tej inicjatywie, ale również z nią wiąże się ciekawy przypadek z dnia 1 września:

Hakerzy zaatakowali Nowy Ekran (01.09.2011)

Wydaje się, że to nic takiego, bo tego typu przypadki zdarzają się prawie codziennie. Jednak gdy weźmie się pod uwagę to, że wczoraj społeczność portalu NowyEkran.pl odniosła zwycięstwo w starciu z Państwową Komisją Wyborczą w Sądzie Najwyższym to samoistnie budzą się skojarzenia. Przecież ten wyrok to precedens prawny w III RP.

Zaczynam się zastanawiać, kto w Polsce aż tak bardo boi się Blogerów oraz tego niezależnego portalu, gdzie można pisać bez cenzury. Oczywiście od razu przychodzi mi na myśl obecna ekipa rządząca, ale czy to oni? Na tą chwilę jeszcze trudno powiedzieć skąd nastąpił atak na Nowy Ekran, bo fachowcy to ustalają i pracują nad przywróceniem funkcjonalności portalu.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że od przełomu stycznia i lutego działał bez większych problemów, niezależny portal dziennikarstwa obywatelskiego i blogerów. Na Nowym Ekranie bowiem każdy może pisać i komentować. Jest to działalność społeczna, realizuje się tam swobodę wypowiedzi.

Mam nadzieję, ba jestem nawet pewien, że ten atak nie zaszkodzi portalowi, a wręcz wzmocni wolę walki społeczności „ekranowej” o normalność i nowy ład medialny oraz wolną Polskę. Oficjalnie administracja portalu NowyEkran.pl nie zaprzecza, że nastąpił to atak hakerski, ale też go nie dementuje. Z tego co udało mi się ustalić to – „Obecnie trwają prace nad przywróceniem portalowi normalnej sprawności” – powiedział Paweł Pietkun. Podkreślił jednocześnie – „ Jeszcze nie wiemy co to było, ale z komunikatu, który się wyświetla przy ładowaniu strony wygląda na to, że był to atak hakerski” – powiedział mi w rozmowie telefonicznej dziennikarz Nowego Ekranu.

W najbliższym czasie postaram się przekazać więcej informacji w tej sprawie.

Informacja z ostatniej chwili portal NowyEkran.pl wrócił do sieci i można z niego korzystać już bez utrudnień. Niebyt trwał około 4,5 godziny, ale informatycy poradzili sobie z problemami. Można, by rzec wygraliśmy kolejne starcie, ale wojna dopiero przed nami…?

Godz. 9:06

Nowy Ekran już od ok. 1:10 wyświetlał jedynie komunikat o błędzie. Można z niego wyczytać tyle, że był to atak z zewnątrz. Obecnie trwają prace wyjaśniające.

Nie wiem jeszcze czy ten atak może mieć coś wspólnego z innymi jakie miały miejsce tej nocy, czy może z decyzją Sądu Najwyższego o uznaniu naszej skargi na PKW. Wyjaśniamy to – powiedział Paweł Pietkun, pełnomocnik wyborczy Komitetu Wyborczego Wyborców Obywatelskich List Wyborczych Nowego Ekranu i redaktor NE. – Będziemy na bieżąco informować o efektach naszej pracy. Na razie nie chcemy podawać żadnych szczegółowych informacji.

Atak na Nowy Ekran nie był jedynym tej nocy. Hakerzy zaatakowali kilkaset portali samorządowych, gdzie po kliknięciu na Biuletyny Informacji Publicznej, zamiast właściwych danych, pojawia się szkolny samochód i napis zawierający m.in. stwierdzenie, że polskie szkoły uczą „spożywać duże dawki alkoholu”.

 Blogi Newsweek- Fiatowiec

Jedno jest pewne – możemy spodziewać się następnych ataków „nastoletnich hakerów”, o których będzie coraz głośniej, aż do momentu gdy wzbudzi się wśród społeczeństwa panikę – tym samym któregoś poranka w waszych wyjebistych plazmach pojawi się pewien wąsaty pan i przekaże smutną wiadomość: teleranka dziś nie będzie.

Radtrap


5 comments on “Cyber-terroryzm i zbiegi okoliczności w polskim wykonaniu

  1. No to zamachów w metrze przed wyborami nie będzie- jak pisał Alef Stern, tyle dobrych wieści.
    Natomiast stan wyjątkowy mamy na pstryknięcie palców i co za tym idzie wybory przesunięte do
    odwołania. (zabezpieczyli sie na pare sposobów i ten sie wydaje jednym z bardziej humanitarnych, gdy przy takiej procentowej przewadze opozycji nie mają możliwości sfałszowania wyborów) Jeżeli dobrze zrozumiałem to komor ma tylko potwierdzić że przyjmuje ten środek nie oddania władzy za
    pożądany i z pewnością zostanie uaktywniony w razie potrzeby.

  2. Pingback: Wikileaks: Pretekst dla cenzury internetu « Norwid Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.