SILK

Shangdi: Starożytne Chiny i Bóg Izraela

 

Kto nie umie daleko spoglądać, ten blisko ma kłopoty — Konfucjusz

Jedna piąta populacji całego świata to Chińczycy. Kultura Chin zawsze fascynowała ludzi świata zachodniego a mądrości Konfucjusza (551-479 p.n.e) i Laozi (570 p.n.e) są uznawane przez wielu za duchowe klejnoty świata. Zwłaszcza filozofia i zasady tego pierwszego wydają się świecić wśród ciemności naszego zaniżającego standardy moralne świata – przynajmniej dla tej części globu która nie wychowała się w kulturze chrześcijańskiej i biblijnej.

Jeśli sama Biblia ma być księgą przeznaczoną dla ludzi całego świata, wydaje się oczywistym zadanie pytania: czy Biblia mówi cokolwiek o starożytnych Chinach i jej mieszkańcach, protoplastach innych kultur dalekowschodnich? I odwrotnie – czy w historii Chin mamy cokolwiek odwołującego się do Biblii?

Odpowiedz większości zabrzmi: kultura Chin nie ma nic wspólnego z Biblią. Czy to oznacza że większość ma rację?

Przez milenia Chińczycy nazywali swój kraj Ziemią Boga. Patrząc na historię tego kraju nie sposób nie zauważyć działania  prawdziwej ręki opatrzności. Życie przeciętnego Chińczyka przepełnione było myślą konfucjańską, zakładającą między innymi nie konkurowanie między sobą. Wszelkie konkursy i rywalizacje których podejmowali się ci ludzie nie miały na celu szukania wygranej i udowodnienia swej wyższości, miały na celu rozwijanie siebie, swej wiedzy i umiejętności lub zwyczajne dostarczenie rozrywki.

Mimo narodowego intelektu i wynalazczości, naród chiński nie był w stanie poradzić sobie z nielicznymi wojskami przybyszów z Europy. Mimo górowania nad przybyszami znajomością np. medycyny i innych nauk naprawdę przydatnych ludzkości, ich technika wojskowa była daleko w tyle za europejską. Mimo że prochu używali znacznie dłużej niż Europejczycy, nie zrobili z niego broni tak skutecznej, jak w przypadku ludzi zachodu.Czy dlatego że nie prowadzili wcześniej wojen? Oczywiście że prowadzili, ich dzieje pełne są postaci wielkich strategów. Rozwój na tym polu był jednak mocno ograniczony naturą ich społeczeństwa, w większości nie nastawionego na rywalizację w takim sensie w jakim rozumieją ją Europejczycy. Dopiero w najnowszej historii Chin, w szczególności tej maoistycznej, zadomowił się rozumiany przez nas kult zwycięstwa, co widzimy obecnie w ich obsesji rywalizacji na polu ekonomicznym, militarnym i sportowym. Część z ducha nauk konfucjańskich, pracowitość i szacunek dla władzy, pozostały w narodach azjatyckich, co zostało wykorzystane przez maoistów. Niezależnie od religii, zwyczajów i przesądów powstałych na terenie Chin po śmierci Konfucjusza, musimy uznać go za bardzo ważny element jej historii i mentalności, oddziaływujący na cały Daleki Wschód po dziś dzień.

 

Konfucjusz

 

Zajmował się zagadnieniami etycznymi, społecznymi, a nawet politycznymi. Był tradycjonalistą stojącym na straży szeroko pojętej tradycji. Nauczał nienagannych manier i użyteczności dla państwa i społeczeństwa (…) W zakresie cnót podkreślał:

Prawość (yi) – jest powinnością, obowiązkiem, spełnianiem słusznych rzeczy ze względu na zawarte w nich dobro moralne. Prawość jest jedynie wtedy prawością, gdy nie ma w niej korzyści. Korzyść (li) jest przeciwieństwem prawości (yi).

Humanitarność (ren) – „kochanie innych”, człowiek, który kocha innych jest w stanie spełniać dla dobra innych swoje obowiązki w społeczeństwie.

Konfucjusz często nauczał o człowieku ren (humanitarnym), który posiada wiele cnót połączonych w sobie, wtedy można humanitarność rozumieć jako cnotę doskonałą. W praktyce humanitarności muszą być względy dla innych.

„Nie czyń innym, czego dla siebie nie pragniesz” („Dialogi” XII, 2)

Wikipedia

Nauczał też swoich uczniów by ci myśleli za siebie i bez ustanku poznawali świat, przede wszystkim w oparciu o stare zapiski i historię pierwszej dynastii Xia. Konfucjusz większą część swojego życia spędził w Qufu, w prowincji Shangdong, na północno-wschodniej granicy Chin i tak jak każdy szlachetny mąż był niezwykle skromny. Opisywał się w następujący sposób:

Mędrcy i ludzie wielkiej cnoty – jak mógłbym porównywać się do nich? Można o mnie powiedzieć że staram się być taki [bez ustanku] i uczyć innych bez wytchnienia.

-Dialogi konfucjańskie

Konfucjusz nigdy nie twierdził że jest kimś wyjątkowym i na pewno nie perfekcyjnym. Postrzegał siebie jako normalnego człowieka i tak jak większość Chińczyków posiadał rodzinę. W rzeczywistości ciągle możemy odwiedzić jego dom w Qufu. Możemy też odwiedzić jego grób a także groby jego syna i wnuka, w miejscu zwanym Kungling niedaleko Qufu.

Skoro więc Konfucjusz był człowiekiem takim jak ja czy ty, czy to oznacza że był religijny? Mimo różnych zabiegów opisujących go jako wierzącego w Niebo postrzegane jako bóstwo bezosobowe, on sam pisał o swej wierze w Stwórcę, którego czasem przedstawiał jako – „Niebiosa” (Tian) a czasem używał terminu Shangdi (chin. Najwyższy Przodek, Najwyższy Władca):

Niebo dało narodziny wielu ludziom – Księga Pieśni

Jakże olbrzymi jest Shangdi, Władca ludzi na ziemi – Księga Pieśni

Tian – jedno z najważniejszych pojęć chińskiej mitologii, filozofii i kosmogonii.

Słowo Tian oznacza Niebiosa, Niebo, Bóg, Bogowie. W chińskiej filozofii Niebo było pierwiastkiem męskim, symbolizującym yang, w opozycji do symbolizującej yin Ziemi. W tradycyjnej chińskiej religii Niebo postrzegane było jako mieszkanie bogów. Niebo było także postrzegane jako osobowy, najwyższy bóg, czczony pod imieniem Shangdi (Shang Ti). Niebiosa otoczone były w Chinach wielkim szacunkiem, upersonifikowane stanowiły stwórcę wszechrzeczy.

Kult Niebios był w Chinach kultem państwowym. Ofiary Niebu mógł składać tylko cesarz, będący Synem Niebios, potrzebujący ich mandatu, aby rządzić.

Wyrażenie tianxia (to, co jest pod niebem) jest synonimem Chin.

Wikipedia

Bóstwo te najpierw nazywano Shangdi. Drugie określenie, czyli Tian, pojawiło się za czasów dynastii Zhou.

Dla Konfucjusza Shangdi, czy też Niebo, był Stwórcą wszystkich ludzi. Napisał również kiedy stał się zapalczywym wyznawcą tego jednego Boga:

Gdy miałem 50 lat, poznałem dekrety Nieba -Dialogi konfucjańskie

Opisywał cnoty które posiadł, nie przypisując ich swojej wewnętrznej boskości lecz działającym w jego życiu Bogu:

Niebo stworzyło cnotę we mnie -Dialogi konfucjańskie

Mo Di (lub też Mozi: ok. 470 p.n.e. – ok. 390 p.n.e.), kolejny starożytny chiński filozof, mimo że krytykował on założenia konfucjanizmu, również wierzył w „Niebo” i Shangdi (Najwyższego Władcę). Wiemy że wierzył on w Boga osobowego i tak jak Konfucjusz opisywał on „Niebiosa” jako Boga Stwórcę:

A więc Niebo kocha cały świat jednakowo. Wszystko jest przygotowane dla dobra człowieka. Nawet końcówka włosa jest dziełem Niebios. Niebo rozkazało słońcu, księżycowi i gwiazdom świecić i poprowadziło je. Niebo stworzyło cztery pory roku, wiosnę, jesień, zimę i lato, ustanowiło je. Niebo zesłało na dół śnieg, lód, deszcz i bryzę by urosło 5 nasion i len i jedwab, po to by ludzie mogli ich używać i cieszyć się z nich -Mozi

Czytając prace Konfucjusza i Mozi widzimy obraz starożytnych Chińczyków wielbiących Stwórcę którego nazywali naprzemiennie „Niebiosami” i Shangdi. Jeden z uczonych z czasów dynastii Han (206 p.n.e. – 220 n.e.) potwierdza że Shangdi jest alternatywnym określeniem Niebios:

Shangdi jest kolejnym imieniem Niebios – Zheng Xuan

Antyczni Chińczycy w przeciwieństwie do obecnych nie wierzyli w teorię ewolucji, która jest wytworem zachodniego ateizmu. Mimo nieufności do innych kultur, zaskakująco Chiny bez problemu zaakceptowały zachodnią teorię naukową w miejsce swej najstarszej religii.

 

Pierwsza religia Chin

 

Przypomnijmy: Cywilizacja chińska istnieje sporo ponad 4 tysiące lat.

Laozi (legendarny twórca Taoizmu, Tao Te Ching, terminów ying i yang) miał żyć wg. jednych w VI wieku pne, wg. innych w IV wieku pne. W roku 440 taoizm stał się na pewien czas oficjalną religią chińską. W roku 666 Laozi został deifikowany i wyniesiony ponad Buddę i Konfucjusza. Później wprowadzono do taoizmu mnóstwo bóstw z wierzeń ludowych, przez co taoizm religijny oddalił się znacznie od swych filozoficznych korzeni (wikipedia). Niezależnie od prawdziwości życiorysu Laozi przyjmujemy że Taoizm ma ok. 2500 lat.

Gautama Buddha (Budda, twórca oczywiście Buddyzmu, niektóre chińskie LEGENDY przedstawiają go jako ucznia Laozi) miał urodzić się w roku 563 p.n.e (daty śmierci są różne: w przedziale od 483 do 400 p.n.e). Przyjmujemy więc że Buddyzm, najpopularniejsze zródło wszelkich odniesień do teorii reinkarnacji, również ma ok. 2500 lat.

Ponad 4000 lat minus 2500 lat … to daje nam w  przybliżeniu prawie 2000 lat.

To są te 2000 lat kiedy przodkowie Chińczyków a jednocześnie innych narodów dalekowschodnich (łącznie z Japończykami i ich religią od początku kontrolowaną przez rodzinę cesarską, Shinto – trochę ponad 2000 lat) żyli, rządzili swoimi państwami i… wierzyli. W co wierzyli starożytni Chińczycy przez 2000 lat zanim powstał Taozim, Buddyzm oraz filozofia konfucjańska?

Znów wracamy do zapisków Konfucjusza który wychwalał pierwszych władców z okresu pierwszej chińskiej dynastii Xia, a także przypominając swoje wielkie przywiązanie  do wszelkich rytuałów i tradycji, opisywał najważniejsze ceremonie swoich przodków:

Cesarz Shun składa ofiary Shangdi (2255 p.n.e) – księga Dokumentów

Poprzez ceremonię Granicznej Ofiary ludzie służą Shangdi -Doktryna Środka

Sima Qian, urzędnik na dworze cesarskim dynastii Han (206 p.n.e. – 220 n.e.) potwierdza słowa Konfucjusza i daje nam dodatkowe informacje na temat kultu Boga w antycznych Chinach:

Wznieś ołtarz ziemi na górze Tai i złóż ofiarę całopalną Niebu – Sima Qian, Zapiski Historyka

Nigdy nie było takiego cesarza Chin który nie odprawiłby rytuału ofiary Niebu. – Sima Qian, Zapiski Historyka

Góra Tai

fot.Góra Tai

 

Cytaty pokazują nam że Bóg starożytnych Chińczyków czczony był na okresowych ceremoniach związanych z ofiarami ze zwierząt (ofiary całopalne), a mistrzem ceremonii był aktualnie rządzący władca. Tzw. Border Sacrifice (Graniczna Ofiara), odbywała się na szczycie Góry Tai w prowincji Shandong, na wschodniej granicy terytorium chińskiego. Nie powinno nas dziwić oddanie Konfucjusza dla Shangdi (czy też Niebu), skoro urodził sie właśnie w tej prowincji i mieszkał nie daleko od góry Tai Shan. Również słynny Żółty Cesarz, HuangDi miał składać tam ofiarę dla Shangdi.

W XV wieku naszej ery Graniczna Ofiara została przeniesiona do Świątyni Nieba w Pekinie, gdzie odprawiano ją co roku aż do 1911, czyli do momentu usunięcia przez maoistów ostatniego cesarza. Mamy do czynienia z systemem religijnym i tradycją respektowaną przez ponad 4 tysiące lat, istniejącą  prawie 2 razy dłużej niż Taoizm czy Buddyzm!

Kompleks Świątyni Nieba, niezwykle popularne miejsce odwiedzin turystów, składa się z 3 głównych świątyń: świątyni Słońca, świątyni Księżyca i północnej świątyni Ziemi, na której ścianie północnej znajduje się tablica z napisem: Niebiański Władca Shangdi.

W czasie rytuału Ofiary Granicznej czczono Najwyższego Władcę, Shangdi, nazywanego też po prostu Niebem. Ofiary dokonywano każdego przesilenia zimowego (22 grudzień) i dzięki znajomości treści modłów i pieśni wykonywanych podczas tej ceremonii wiemy jak tamci ludzie postrzegali swojego Boga:

Gdy Di (Shangdi)- Władca -tak zarządził, powołał do istnienia niebiosa, Ziemię i człowieka.Statuty Dynastii Ming

Gdy porównamy to z tekstem Biblii Hebrajczyków:

Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. Bo On przemówił, a wszystko powstało; On rozkazał, a zaczęło istnieć. (K. Psalmów 33: 6,9)

Shangdi przemówił i tak się stało. Dodatkowo ceremonia ta wydaje się być niezwykle podobna do tej hebrajskiej, którą Bóg opisał Mojżeszowi:

Uczynisz Mi ołtarz z ziemi i będziesz składał na nim twoje całopalenia, twoje ofiary biesiadne z twojej trzody i z bydła na każdym miejscu, gdzie każę ci wspominać moje imię. Przyjdę do ciebie i będę ci błogosławił (Wyjścia 20: 24)

Musimy pamiętać cały czas że cesarze chińscy również składali ofiary i całopalenia na ołtarzu na górze Tai Shan.

Do Ciebie, Stwórco którego drogi są niezbadane, kieruje swe myśli… Te wielkie ceremonie dla Twojego uhonorowania. Jam sługa Twój, jestem jak trzcina lub wierzba, moje serce jest jak mrówka, a mimo to otrzymałem Twoje błogosławieństwo, ustanowiłeś mnie władcą imperium. Głęboko umiłowałem poczucie mej ignorancji i ślepoty i boję się że mógłbym okazać się niegodny Twojej łaski. Dlatego będę przestrzegać wszystkich przepisów i ustaw, bez wytchnienia, będę wierny swej posłudze. -Statuty Dynastii Ming

Wszystkie niezliczone ludy [którym dałeś życie] mają dług wobec Twej dobroci za ich stworzenie. Ludzie i [rzeczy] są błogosławione w Twej miłości, O Di (Shangdi). Wszystkie żyjące stworzenia mają dług wobec Twej boskości, lecz któż [z nich] wie od kogo te błogosławieństwa przychodzą do nich? Tylko Ty, o Panie, jesteś prawdziwym rodzicem wszystkich rzeczy. -Statuty Dynastii Ming

Antyczni Chińczycy postrzegali swego Boga jako kochającego Ojca, zupełnie tak jak pisał filozof Mozi.

Na początku był wielki chaos bez formy i w mroku. Pięć elementów nie obracało się, słońce ani księżyc nie świeciły. Ty, Duchowy Władco, Ty pierwszy  oddzieliłeś nieczyste od czystego. Ty stworzyłeś niebo. Ty stworzyłeś ziemię. Ty stworzyłeś człowieka. Wszystkie rzeczy [ze zdolnością rozmnażania] powstały . – Statuty Dynastii Ming

Biblia natomiast mówi:

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy. A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień drugi… A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!  Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną (Rodzaju 1)

Sprawa wydaje się jeszcze ciekawsza gdy weźmiemy teksty przypisywane twórcy Taoizmu który również opisywał nieznaną siłę twórczą, o której mówił per ON.

Coś tajemniczego istniejącego u zarania
Istniało przed niebem i ziemią
W ciszy i pustce,
Stało samotne i niezmiennie
Zawsze obecny w ciągłym ruchu
Być może On jest zródłem miriadów rzeczy
Nie znam Jego imienia.
Nazwij Go Tao (Droga, Prawda)
Ponieważ brakuje mi lepszych określeń
Nazywam Go Wszechpotężnym (“the Almighty”)
–Gia Fu Feng i Jane English, Translation of Lao Zi, Tao Te Ching (Toronto: Vintage Books, Random House, 1989),
Roz. 25, strona 27

Tao rodzi Jedno. Jedno rodzi Dwa. Dwa rodzi Trzy. Trzy rodzi wszystko. – Laozi

Laozi ostatecznie zostawił po sobie system religijny który prezentuje Boga w formie bezosobowej, lecz żaden z taoistów, a tym bardziej ateistów żyjących dzisiaj nie może wymazać z historii słów Laoziego, gdy ten zastanawiając się nad naturą Prawdy (Tao), zaczął używać formy osobowej – ON. Według przyjętej przez większość lecz nie potwierdzonej żadnymi historycznymi dowodami legendy, Laozi znał Konfucjusza osobiście, obaj wiele dyskutowali i spierali się w wielu kwestiach. Obaj, tak jak urodzony pózniej Mozi, wierzyli jednak w istnienie Boga który stworzył świat. Każdy  jednak postrzegał go w inny sposób i ostatecznie każdy poszedł z tym obrazem w swoim kierunku. Obrazem który po tysiącach lat i tysiącach zmian również nie zdołał zachować swojego pierwotnego kształtu.

Dlaczego ofiary?

Zarówno Chińczycy jak i Hebrajczycy oddawali cześć Stwórcy przeprowadzając ceremonie ofiarne. Od czasów pierwszej dynastii aż do 1911 powinnością cesarza było przestrzeganie Mandatu Niebios, czyli woli Bożej. Częścią tego paktu była Ofiara Graniczna.

Mandat Niebios (chin. Tianming) – tradycyjna teoria filozoficzna w Chinach, według której władca musi mieć poparcie Niebios, by rządzić. Mandat zyskują władcy sprawiedliwi, postępujący moralnie i obyczajnie, którzy dbają o swój lud. Jeżeli na tronie zasiada despota, Niebiosa mogą wycofać swój mandat, co sygnalizują poprzez np. zaćmienia, pojawienie się komety, klęski głodu, powodzie, trzęsienia ziemi, wojny itd. W takiej sytuacji sprawiedliwie jest wszcząć bunt przeciw władcy.

Mandat mógł dotyczyć zarówno pojedynczego władcy, jak i całej dynastii. Nie miał ograniczeń czasowych, ani klasowych, gdyż zakładał ciągłość instytucji cesarstwa bez względu na zmianę rodziny panującej. Dwa razy w historii Chin zdarzyło się, że założycielami dynastii były osoby wywodzące się z ludu (Han i Ming). Do tej koncepcji musieli się odwoływać także rządzący Chinami cudzoziemcy, Mongołowie z dynastii Yuan czy Mandżurowie z dynastii Qing.
Wikipedia

Dlaczego Chińczycy i Hebrajczycy składali ofiary ze zwierząt Bogu? Od początku Biblia uczy że ludzie oddalili się od Boga poprzez swoje grzechy (Rzymian 3:23, Izajasza 59:2). Uczy też że Bóg jest sprawiedliwy dlatego musi nas za nie ukarać. Karą tą jest śmierć (Rodzaju 2:17, Rzymian 6:23). Oznacza to że ludzie muszą umrzeć i stracić więzy z naszym Ojcem na zawsze.

Jest jednak dobra wiadomość: dzięki swej miłości dla nas Bóg ustanowił substytut dla naszej śmierci, dzięki czemu ciągle może być sprawiedliwy, a jednocześnie wybaczyć grzesznikowi (Jana 3:16, Rzymian 3:21-26). Ofiary ze zwierząt u Hebrajczyków i Chińczyków symbolizowały śmierć Syna Bożego, który wtedy jeszcze nie przyszedł ale był zapowiadany (w Biblii już od samego początku, poczynając od Księgi Rodzaju!), który oddał za nas życie na krzyżu. Teraz, każdy kto zaakceptuje go jako Pana i Zbawiciela, odnowi połączenie z Bogiem Ojcem i otrzyma życie wieczne. Brzmi prosto w teorii. W praktyce dla wielu nie wystarcza potrzebnej wiary i tak naprawde nie ma się im co dziwić – skoro starannie ukrywa się przed nimi, przez całe życie, wszelkie dowody na istnienie Boga i prawdomówność Biblii. Wszystko po to by odebrać im życie wieczne i ustawić ich bez nadziei w kolejce na sąd ostateczny. Jezus nie bez powodu nazywany jest „Barankiem Bożym który gładzi grzechy świata” (Jana 1:29). Jest to doskonałe zobrazowanie jego ofiary za nasze grzechy, kończące wymóg innych ofiar w tym Ofiary Granicznej Chińczyków, „nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie„. (Hebrajczyków 9: 12)

 

Intryga na dworze cesarskim i kult przodków

 

Początki nacji chińskiej datuje się na 2205 p.n.e wg. tradycji chińskiej, choć według  niektórych jest jeszcze starsza. Według Liu Xina data ta miała być początkiem rządów pierwszej dynastii Xia, założonej przez legendarnego Yu, nawet dziś wspominanego w Chinach jako Wielki Yu. Był on wybrany przez Shangdi (Najwyższy Przodek, Najwyższy Władca) który nauczył go według jednej z legend 9 metod osuszania ziemi z wód pozostałych po wielkim potopie. Yu był uznawany również za sprawiedliwego i wspaniałego władce, a okres panowania jego dynastii (Xia) uznany został za tzw. Złotą Erę, którą Konfucjusz stawiał za wzór do naśladowania dla innych władców.

Po okresie Xia przyszły dynastie Shang i Zhou. Każde z tych królestw rządziło wieloma różnymi krajami, wśród których miały być takie o powierzchni i sile militarnej większej niż posiadała rodzina królewska. Okazuje się że większość króli wywodzących się z tych trzech dynastii traktowanych było jako słudzy Niebios, a ich władza opierała się bardziej na szacunku i szczodrości niż zastraszeniu i wojnie.

(…) Od najwcześniejszych lat ich historia była pieczołowicie zapisywana. Prawdopodobnie najważniejszym takim manuskryptem antycznych Chin była Shu Ching (Shoo King), Księga Dokumentów. Miała być ona znaleziona w sekretnym schowku w ścianie domu Konfucjusza, skąd wyciągnięto ją w 140 r. p.n.e. Jej treść zawiera historię Chin sięgającą niemal do czasów Noego, opisuje pierwsze trzy dynastie; Xia, Shang i Zhou, oraz ich poprzedników. Historia ta ma rozgrywać się między ok. 2400 p.n.e. a 721 p.n.e.

Starożytne zapiski miały przyciągnąć uwagę Konfucjusza gdy ten przebywał na dworze Zhou, gdzie dokonał wśród nich selekcji tego co uznał za najważniejsze a następnie skompilował je w Księge Dokumentów. Zawiera ona wszystko co najważniejsze w historii Chin i jej kulturze, systemie politycznym, rytualności, podstawach sztuki wojennej, muzyce i astronomii. Jak zaręcza nam Konfucjusz, Chińczycy spisywali swoją historię już od najdawniejszych czasów. Twórcą chińskiego pisma miał być Ciangje, minister i historyk „Żóltego Cesarza”, Huang Di, trzeciego władcy za czasów tzw. legendarnego okresu chińskiego.(…)

Spis kolejnych cesarzy był skrupulatnie i bez żadnych pauz uzupełniany od roku 2205 p.n.e. czyli od początku dynastii Xia.(…)

Najstarszą wzmianką o kulcie religijnym znalezioną w księdze Dokumentów są zapiski dotyczące cesarza Shun z 2255 p.n.e.

„Cesarz Shun składa ofiary Shangdi”.

Odnosić się to ma do ceremonii znanej jako Ofiara Graniczna; w czasie przesilenia letniego cesarz miał brać udział w rytuałach ziemi na północnej granicy kraju, a w czasie przesilenia zimowego składał ofiarę niebu na południowej granicy.

(…)

Oddawanie czci przodkom jest dla Chin dość młodą innowacją, prawdopodobnie pochodzi od funkcji najwyższego kapłana Shangdi jaką pełnił cesarz. Był on pierwszym łącznikiem między Bogiem a ludzmi. Gdy cesarze ustanowieni na władców przez Boga umierali, lud wierzył że jego duch wciąż wykonuje posługę dla Shangdi. Najpierw cesarze, pózniej bohaterowie narodowi, wreszcie patriarchowie rodzin byli postrzegani nie jako bogowie lecz orędownicy duchowi, którzy po śmierci mogą udzielać łaski i błogosławieństw w życiu modlącego się petenta.

Koncepcja kultu przodków [antydatowała] Konfucjusza i ciągle stawiana jest ponad wszystkie więzy rodzinne i społeczne. Po śmierci grobowce potężnych władców, takich jak Qin Shi Huang,  wypełniane były terakotowymi modelami koni, powozów, domów, mebli i niewolników.

The Discovery of Genesis: How the Truths of Genesis Were Found Hidden in the Chinese Language (Rozdział 2, str.11-16)

Przy końcu istnienia dynastii Zhou, władcy wschodnich krajów rozpoczęli walkę między sobą o kontrolę nad całymi Chinami. W roku 221 p.n.e państwo Qin pokonało rywali a jego władca ogłosił się cesarzem, władcą zjednoczonych Chin. Nazywał się  Shi Huang (259-210 p.n.e). Był to początek czwartej dynastii Qin (221 p.n.e -206 p.n.e). Bardzo krótko panującej dynastii…

Shi Huang zlecił zbudowanie Wielkiego Muru i rozbudowę murów już istniejących. Mur ten miał mieć długość ok. 2400 km. Budowa przebiegała wśród cierpienia i łez tysięcy niewolników a ukończona została w kilka wieków po wygaśnięciu dynastii Qin. Jeden z największych ludzkich projektów w dziejach ma za sobą bardzo smutną historię. Wielu z 300.000 robotników, traktowanych w okrutny sposób, spoczywać ma w jego strukturach. Według innych przekazów jego budowa pochłonęła nawet milion istnień!

Shi Huang dał nam wiele powodów by dziś postrzegać go jako człowieka z którym nie chciałbyś spędzić weekendu w podtatrzańskim domku. Pochowany został w 210 p.n.e w grobowcu zbudowanym pod sztucznie nasypanym wzgórzem, wysokim na 500 metrów i szerokim w obwodzie na 2 mile. Kompleks podziemnych korytarzy wypełniony został niezliczonymi skarbami. Razem z cesarzem pochowano 10.000 robotników zaprzegnietych do budowy, jak się później okazało, również ich grobowca. Prace nad nim zaczęto gdy władca zasiadł na tronie w wieku lat 13 i trwały przez kolejnych 36 lat. Dzisiaj te ponure miejsce znane jest nam przede wszystkim z tysięcy terakotowych figur.

fot. Jakub Hałun, 2009

 

Dlaczego skupiamy się nad detalami z życia tego jednego cesarza, Qin Shi Huanga? Ponieważ jego rządy ustanowiły nie tylko nowe, polityczne imperium ale również nowe, religijne porządki. Po podbiciu wszystkich sąsiadów w ciągu 25 lat, ogłosił siebie „pierwszym wielkim cesarzem”. Nazwa „Chiny” pochodzi od jego dynastii. Znany jest ze swoich osiągnieć, takich jak Wielki Mur który ciągnie się nieprzerwanie przez 1500 mil. Zbudował drogi, system kanałów, ustandaryzował zasady pisowni chińskich znaków oraz system miar i wag. Znany jest również z tego ze spalił wiele antycznych zapisków i dokumentów, a także pogrzebał żywcem ponad 400 konfucjańskich uczonych sprzeciwiających się jego brutalnym „reformom”.

Będąc nieprzejednanym egzekutorem konfucjanistów, najwyraźniej znajdował się pod silnym wpływem taoistycznych przesądów i zezwolił na deprawację starodawnej ceremonii Ofiary Granicznej ku czci Shangdi i wybudowania czterech dodatkowych ołtarzy dla białego, zielonego, żółtego i czerwonego „Tis” (niebiańskich władców).

Po śmierci Qin Shi Huanga, dynastia Qin zastąpiona została nową – dynastią Han. Słynny taoista Sin Hwan-p’ing (Xinyuan Ping) wpłynął na cesarza Wen, by ten w roku 166 p.n.e złożył ofiary nie tylko Shangdi lecz również dodatkowym czterem, fałszywym „Tis”, co stało w sprzeczności z antycznymi naukami. Tak w miejscu kultu Shangdi pojawiło się politeistyczne nabożeństwo. Zamieszanie które nowy doradca wywołał w odwiecznych tradycjach spowodowało że szef cenzorów oskarżył Xinyuana Pinga o zdradę. Tak napisał w swoim memoriale:

Zaryzykuje twierdzenie że nie ma nic głupszego niż ten nowy wymysł dotyczący duchów Shangdi, o których mówi że jest ich pięcioro. Faktem jest że od najdalszych czasów, każdy kto jest mądry i podąża za władcami narodu, polegając na reputacji ich mądrości, wie że jest jeden Shangdi, potężny ponad wszystkimi, od którego zależą wszystkie rzeczy, od którego zależy powodzenie całego imperium i któremu należy się posługa cesarzy składających ofiarę.”
-Jean-Baptiste Regin, Yih-king, cz. II, str. 41 I

Niedługo po prezentacji tego memoriału Xinyuan Ping został skazany na śmierć, lecz zmiany w rytuale pozostały i w tej formie przetrwały ponad 1200 lat.

Za dynastii Ming przeprowadzono śledztwo w sprawie cesarskiego systemu rytualnego. W roku 1369 powołano dwa komitety historyków w celu sprawdzenia zachowanych starych zapisków i ustalenia oryginalnej formy rytuałów. Historycy ci odkryli fałszerstwa zainspirowane przez taoistów i zmiany dokonane w stosunku do oryginalnej ceremonii pierwszych trzech dynastii Xia, Shang i Zhou (2205-255 p.n.e.). Zabronili tych praktyk i przywrócili rytuał znany w dynastii Zhou, gdzie cesarz oddawał cześć jednemu niebiańskiemu władcy, Shangdi.

Wygląda więc na to że pierwotna religia Chin była monoteistyczna, w religii tej czciło się niebiańskiego Stwórce i żyjącego Boga którego błogosławieństwa szukał najwyższy kapłan, cesarz, z pomocą inwokacji i powoływania się na szlachetnych przodków. Jednakże wraz z powstaniem Taoizmu i Buddyzmu, prawdziwe znaczenie ich ceremonii zaginęło, zaczęto powiązywać je z nowymi mistycznymi ideami i nowymi bogami. Wiele antycznych dokumentów spalono, a kult religijny został wypaczony, zmieniony i zaciemniony wraz z upływem czasu.
– The Discovery of Genesis: How the Truths of Genesis Were Found Hidden in the Chinese Language (Roz. 2, str.17-19)

Przypomnijmy że to okrutny cesarz Shi Huang wsławił się prześladowaniem starych systemów filozoficznych na rzecz nowego – legizmu (którego podstawą jest bezwzględne posłuszeństwo dla zapisków prawa i zachowanie w życiu bierności), spalił ogromną ilość starożytnych dokumentów a w roku 213 p.n.e wydał dekret zabraniający posiadania i ukrywania tychże zapisków. Nowy cesarz Hui zniósł ten dekret w roku 191 p.n.e, lecz możemy się domyślać jak wiele zapisanej historii Chin musiało przepaść w tamtych latach. Dlaczego tak bardzo nienawidził zapisków, historii i ceremonialności swoich przodków? Inna ciekawą datą jest kolejne zafałszowanie Ofiary Granicznej na 1200 lat przez taoistycznego szarlatana Xinyuan Pinga na dworze cesarza Wen w 166 p.n.e. Zarówno cesarz Qin jak i ludzie pokroju Xinyuana nie wiedzieli jednak o Księdze Dokumentów ukrytej w domu Konfucjusza, którą wg. konfucjanistów znaleziono dopiero w 140 p.n.e. A to właśnie te dzieło jest jedną z najważniejszych kronik najstarszej historii Chin i Najwyższego Władcy – Shangdi.

Czy w ciągu 4 tysięcy lat historii Chin kiedykolwiek stworzyli przedstawienie Shangdi? Obraz, rzeźbę? Nie. Shangdi nie ma żadnego przedstawienia, istniał przed powstaniem nieba i ziemi, słońca i księżyca. On je stworzył i On nimi rządzi. Tak jak Bóg znany nam z Biblii. Przy okazji, gdyby ktoś szukał obrazu Shangdi – jedynym znaleziskiem w Google będzie Xuan Tian Shang Ti.

Jest to jedno z imion taoistycznego boga Xuan Wu, występujące w jednej z kilku legend o nim. Nie jest to w żadnym wypadku Shangdi o którym pisał Konfucjusz i inni chińscy uczeni. Historie o Xuan Wu są znacznie młodsze i nie powiązane z pierwszymi dynastiami, wielkimi filozofami ani z Ofiarą Graniczną. Zresztą… wystarczy przecież spojrzeć na prawą dłoń bożka Xuana.

Chińczycy nigdy nie tworzyli sztuki mającej przedstawiać Shangdi, w przeciwieństwie do bożków panteonu taoistycznego. Jest to kolejna rzecz wspólna z Bogiem hebrajskiej biblii.

 

Geneza Chin, Biblia i chińskie pismo

 

Oficjalna nauka umieszcza datę powstania cywilizacji chińskiej na jakieś 2500 lat przed naszą erą. Mimo braku konsensusu co do dokładnych dat i pochodzenia, raczej oczywistym dla większości jest fakt że lud ten pochodził z terenów Mezopotamii, krainy gdzie znajdowała się najstarsza znana nam cywilizacja – Sumerowie. Jest to zgodne z tym co mówi nam Biblia, opisująca potomków Noego mówiących w tamtych czasach jednym językiem. Ten który przejął nad nimi władzę, król Nimrod, rzucił wyzwanie Bogu i rozkazał zbudować mityczną wieże Babel. Według chronologii biblijnej zniszczenie wieży Babel przez Boga miało nastąpić ok. 4500 lat temu. Ponownie więc widzimy pasujący element – okresy zniszczenia wieży Babel, pomieszania języków, emigracji poddanych Nimroda i nagłego pojawienia się na wschodzie przodków Chin i reszty kultur dalekowschodnich pokrywają się ze sobą.

Znalezisko z okresu póznego Xia

Znalezisko z okresu póznego Xia

Noe miał trzech synów – Jafeta, Chama i Sema. Według biblistów Sem miał być ojcem wszystkich ludów semickich – ludów Azji Mniejszej, dzisiaj reprezentowanych głównie przez Arabów i starożytnych Izraelitów (czyli potomków późniejszego Ismaela i Izaaka). Jafet miał być protoplastą ludów indoeuropejskich, tzw. północnych – przodków ludów europejskich ale również Azji, w tym Chińczyków. Cham natomiast, wyklęty przez ojca, miał być protoplastą Chamitów – ludów Afryki (w tym starożytnego Egiptu) oraz Kaananu. Jeśli przyjrzymy się przybliżonym datom powstania wielkich cywilizacji starożytnych – Sumeru (najstarszego), Egiptu, doliny Hindu, Chin, nawet Kanaanu – to zauważamy że pojawiały się one mniej więcej w tym samym okresie. Gdy pierwsi Chińczycy dotarli do swej przyszłej ojczyzny, nie byli oni prymitywnym ludem ubranym w skóry, raczej byli to ludzie z umiejętnościami w zakresie budownictwa, metalurgii, matematyki… ich tydzień miał siedem dni, tak jak tydzień Sumerów. Tak jak nasz tydzień. Tak jak pierwszy tydzień opisany w Księdze Rodzaju.

Jedna rasa ludzka, podzielona swoimi nowymi językami, wyruszyła we wszystkie strony świata zachowując swoją wiedzę o stworzeniu świata, Potopie i tym co działo się przed nim. Nowe pokolenia tych ludów zaczęły zapominać nauki ojców, lub zmieniały je raz za razem, mimo to niektóre elementy zachowały się w najdalszych zakątkach świata – jak chociażby historia Potopu która w różnych wersjach zachowała się w praktycznie wszystkich kulturach rozsianych po Ziemi. Po wielu latach wiedza ta została spisana na piśmie przez starożytnych Izraelitów, a ich praca dzisiaj znana jest nam jako Stary Testament. Biblia miała być pisana pod natchnieniem Ducha Świętego, po to by opisać w niej to co najważniejsze i by uchronić ją dla potomnych od zapomnienia. Zapomnienia które dopadało nowo rozwijające się cywilizacje, wracające do bałwochwalstwa i kultów demonicznych (tzw. bożków), tych samych znanych wcześniej ich przodkom, lecz teraz pod nowymi imionami i przedstawieniami. Były to kultury, które oprócz tych samych duchów przeszłości zabrały ze sobą również wiedzę tajemną i sztuki magiczne, które rozwijały się w nowe systemy, oparte jednak na jednym i tym samym sumeryjskim szablonie, tzw. Szkoły Tajemnic.

Bałwochwalstwo i praktyki magiczne nie omijały też Izraelitów, którzy raz po raz wystawiali swego Pana na próbę, aż Ten ostatecznie zerwał z nimi Przymierze po wybudowaniu i zbezczeszczeniu pierwszej Świątyni Jerozolimskiej (Salomona), pozwalając Babilonowi wziąść cały naród Izraela w niewolę. W Babilonie Izraelici poznali owoc starodawnej sztuki Upadłych – Kabałę. Na jej podstawie zaczęli tworzyć doktryny znane nam dzisiaj jako faryzeizm lub talmudyzm, który w czasach Chrystusa nauczany był przede wszystkim przez faryzeuszy, słusznie nazywanych przez Jezusa „Plemieniem żmijowym”. Kabała jest też częścią powstałego później gnostycyzmu. Jest to jednak osobna historia, którą ten artykuł się nie zajmuje.

Wspomnieć wypadałoby jednak o zaskakujących badaniach nad najstarszą znaną nam cywilizacją amerykańską – Olmekami, przodkami między innymi Inków i Majów (niektórzy powiedzą że najstarsi są Hopi, lecz Hopi z wyjątkiem malowideł naskalnych nie zostawili po sobie zbyt wiele, w przeciwieństwie do Olmeków). Otóż  naukowcy zajmujący się ich artefaktami oraz pismem, odkryli i udokumentowali że wiele piktogramów olmeckich wygląda i ma takie same znaczenie jak najstarsze znane nam piktogramy chińskie. Więcej informacji o tym można znależć np. w książce Davida H. Childressa „Tajemnica Olmeków”.

Skąd w sercu Meksyku wzięły się olbrzymie bazaltowe rzeźby głów o negroidalnych rysach?
Skąd przybyli i dlaczego nagle zniknęli twórcy tych gigantycznych posągów?
Skąd czerpali niezwykle rzadki w Ameryce Środkowej i Południowej jadeit, z którego wykonywali swoje charakterystyczne
ozdoby?

Istnienia Olmeków nie uznawano oficjalnie aż do połowy XX wieku. Dziś wiemy, że była to najstarsza cywilizacja Ameryki Środkowej, znająca metalurgię, pismo i kalendarz na długo przed nadejściem Majów. David Hatcher Childress rozwiązuje zagadkę pochodzenia tego enigmatycznego ludu. Ujawnia zdumiewające podobieństwa pomiędzy sztuką i pismem Olmeków a zabytkami starożytnych Chin i Afryki. I przedstawia intrygujące dowody na to, że nie byli oni rdzennymi mieszkańcami Ameryki. Przybyli zza oceanu i byli przedstawicielami starożytnej cywilizacji, która istniała 4000 lat temu i obejmowała cały świat.
Recenzja książki na Czytelnia.onet.pl

Porównanie pisma:

Rząd 1: Pismo Olmeków

Rząd 2: Pismo z okresu chińskiej dynastii Shang (1600 p.n.e.- 1046 p.n.e)

Rząd 3: współczesny chiński (kliknij poniżej by powiększyć)

Źródło zdjęcia

Tak więc... jakiego właściwie koloru skóry byli przodkowie Majów?

Tak więc… jakiego właściwie koloru skóry byli przodkowie Majów?

 

Ponownie odchodzimy zbyt daleko od tematu, dlatego wracamy pośpiesznie do starożytnych Chin.

Jeśli przodkowie Chin mieliby się wywodzić z krainy gdzie budowano wieże Babel… jeśli mieliby wielbić tego samego Boga który pózniej zawarł przymierze ze starożytnym ludem Izraela… to nasuwa się pytanie: czy w ich kulturze pozostało cokolwiek z tych historii które opisuje nam Biblia, ze szczególnym uwzględnieniem Księgi Rodzaju? Odpowiedz brzmi tak, choć jest to fakt nieznany większości współczesnych Chińczyków.

Protoplastą Chińczyków miał być Huang Di (Żółty Cesarz – panował w latach 2697-2597 p.n.e. lub 2674-2575 p.n.e. ). Miał on walczyć z i zwyciężyć konkurencyjne rody, dzięki czemu ustanowił hegemonię w dolinie Żółtej Rzeki. To właśnie spadkobiercy Huang Di mieli założyć później pierwszą chinską dynastię Xia, tak gloryfikowaną za szlachetnośc, mądre rządy i posługę Bogu (Shangdi) przez Konfucjusza. Pismo chińskie, pierwsze piktogramy miał stworzyć urzędnik Żółtego Cesarza, Cangije. Najstarszym znalezionym przedmiotem zawierającym te pismo jest czarny ceramiczny fragment kołowrotka z białymi znakami, liczący około 4500 lat. Kolejnymi w chronologii artefaktami z tym pismem są różne kości wróżebne i skorupy żółwi datowane na ponad 3 tysiące lat.

W roku 1979 Ethel R. Nelson, z zawodu patolog i Chińczyk C.H.Kang, chrześcijański pastor, wydali książke „The Discovery of Genesis: How the Truths of Genesis Were Found Hidden in the Chinese Language„. Opisuje ona kilkadziesiąt przykładów chińskich znaków zawierających w swojej budowie ukryte odwołania do historii biblijnych. W piśmie chińskim dzisiaj, po tysiącach lat swoistej ewolucji, występuje ponad 50.000 znaków. Zobaczmy co pisze o tym Wikipedia:

Pismo chińskie składa się ze znaków, które w językach chińskich na ogół odpowiadają poszczególnym sylabom, dlatego nazywa się je także pismem logosylabowym lub monosylabowym. Przeważająca większość znaków ma również odrębne znaczenie jako wyraz (słowo) lub morfem. Lekcja każdego z nich może się bardzo różnić w zależności od dialektu lub języka użytkownika, jednak jego znaczenie pozostaje na ogół niezmienne. Przykładowo, znak „człowiek” – , może być odczytany jako rén (pinyin), yan4 (kant.), jîn, lîn, lâng (minnan), hito, jin, nin (jap.), in (kor.) albo nhân (wietn.).

(…)Chińskie pismo jest również systemem złożonym, w którym znak z reprezentowanym słowem może łączyć zasada semantyczna, fonetyczna albo obie naraz. Dlatego nazywanie go pismem ideograficznym lub pismem obrazkowym jest również nieporozumieniem.

(…)Poczynając od końca lat 50. XX w. w Chinach Ludowych ok. 50% znaków zostało uproszczonych, co miało ułatwić ich naukę i przyczynić się do likwidacji analfabetyzmu. Uproszczone pismo chińskie przerwało jednak ewolucyjną ciągłość wielu znaków.

(…)Pismo chińskie jest systemem złożonym, tzn. występują w nim znaki, które z reprezentowanym wyrazem łączy znaczenie (zasada semantyczna), wymowa (zasada fonetyczna), albo znaczenie i wymowa jednocześnie. Relacje te opisał już na początku II w. n.e. Xu Shen, autor etymologicznego słownika Shuowen Jiezi wydanego w 121 r. Wyróżnił on sześć kategorii znaków (patrz niżej): piktogramy, ideogramy, znaki złożone, piktofonogramy, pomyłki i zapożyczenia fonetyczne.

Mamy więc jasno opisane na czym polega charakter dzisiejszego pisma chińskiego. Jednakże ta sama Wikipedia piszę dalej:

Chociaż piktogramy i ideogramy są uważane za pierwsze chronologicznie, stanowią one dziś nie więcej niż 5% znaków. Przeszło 95% znaków to złożenia czysto semantyczne, bądź semantyczno-fonetyczne. Określanie pisma chińskiego jako wyłącznie ideograficznego to częsty błąd pojawiający się w wielu encyklopedycznych opracowaniach, wynikający z niewielkiej wiedzy zachodnich redaktorów nt. pisma chińskiego.

Tu właśnie jest ten pies (czy też żółw) pogrzebany. Nas, tak samo jak autorów „The Discovery of Genesis” oraz autorów i badaczy poźniejszych prac i książek poświęconych temu tematowi, interesuje właśnie te poniżej 5% znaków, gdyż te „piktogramy i ideogramy są uważane za pierwsze chronologicznie.” Ideogram oznacza konkretną rzecz, wydarzenie, czynność. Pisma które powstawały tysiące lat temu były oparte na ideogramach – ich znaki i symbole przedstawiały konkretną rzecz, osoby, wyrażenia, miejsca itd. Był to najprostszy sposób stworzenia pisma dla dopiero co powstałego języka, charakterystyczny dla innych starożytnych pism, na początku również obrazkowych.

Egipskie

Sumeryjskie

Nie wiemy ile znaków było w tym piśmie na początku, ale czy była to liczba zbliżona do współczesnej? Do osiągnięcia tego poziomu Chińczycy mieli przeszło 4 tysiące lat. Wtedy też, z nowo powstającymi znakami i dialektami, pojawiła się potrzeba zmian i wprowadzenia zasady semantycznej i fonetycznej.

Więcej na ten temat można znaleźć w „The Discovery of Genesis” w rozdziale 3. Poniżej kilka przykładów na ukryte w piśmie chińskim treści biblijne.

Łódz
Kilka przykładów na zbieżnośc symboliki chińskich piktogramów z przekazami biblijnymi i Księgą Genesis. Chińskie słowo łódz składa się z trzech znaków prostych.
Znak oznaczający statek lub żaglowiec.
Cyfra osiem.
Znak oznaczający „usta”, „gęba” lub „osoba”. Pierwszym statkiem o któym wspomina Biblia jest arka Noego. Ile osób czy też „gęb” było na arce? W Genesis 7:13 czytamy: „Onegoż dnia wszedł Noe i  Sem i Cham i Jafet, synowie Noego, i żona Noego, i    trzy żony synów jego z nim do korabia.” Razem osiem osób. Chiński język, datowany na przynajmniej 700 lat przed napisaniem Starego Testamentu  dobrze odnotowuje tą starą historię.
Diabeł
Słowo „diabeł” występuje w dwóch postaciach, z tym że druga wkomponowana jest w pierwszym symbolu (powyżej). Powód dla którego wpasowano słowo „diabeł” w słowo „kusiciel” jest związany z podkreśleniem złej natury tego bytu, kusiciela. Bliższy wgląd w liczne znaki ukryte w tych słowach pokaże nam oszałamiającą liczbę detali które opisuje Księga Rodzaju. Pamiętajmy że chińskie pismo uznaje się za starsze od hebrajskiego o od 700 do 1700 lat! Liczne chińskie znaki ukazują nam dokładnośc Starego Testamentu jeśli chodzi o kreacje.
Prawy dolny róg, słowa sekret lub prywatny, prywatność.
Dolna część znaku, kolejna wariacja słów człowiek lub syn.
Znak zamkniętego ogrodu podzielonego na cztery części.
Po połączeniu powyższych znaków, otrzymujemy symbol oznaczający diabła. Diabeł był przebiegły, działał w sekrecie gdy rozmawiał z Ewą. Rozmawiał z nią prywatnie, Adam na początku nie wiedział o tej rozmowie.Przemawiał do Ewy głosem człowieka tak by mogła go zrozumieć. Oczywiście całe zdarzenie miało mieć miejsce w ogrodzie Eden.
Teraz zobaczmy słowo „kusiciel” które zawiera poprzedni symbol diabła oraz dwa „drzewa”. Dlaczego dwa? Ponieważ mimo licznych drzew w ogrodzie, tylko dwa z nich są wzmiankowane w Pismie: (1) Drzewo Życia oraz (2) Drzewo poznania dobra i zła (Genesis 2:9).  Szatan skusił Ewę by ta dokonała złego wyboru i zjadła owoc z Drzewa Wiedzy i Poznania.

Słówko „zakryć”. Znajduje się na samej górze znaku „kusiciel”. Oznacza to że pierwsze kuszenie miało miejsce pod przykryciem drzew ogrodu Eden i dokonane było w ukryciu. Oczywiście nie uszło ono uwadze Boga.

Tym sposobem postać szatana ukazuje nam się w całej swojej subtelności i przebiegłości.

Czy widzisz teraz jak perfekcyjnie pismo chińskie opisuje nam postać diabła (mwogwei) w takiej postaci w jakiej przedstawia nam go Genesis 3:1-5)?
Pożądanie
Słowo oznaczające „pożądanie” lub „pragnienie” zobrazowane jest połączeniem dwóch drzew oraz słówka „kobieta”. Genesis 2:8-9 mówi nam że w ogrodzie znajdowały się dwa, rosnące blisko siebie bardzo ważne drzewa. Kobieta dokonała złego wyboru pomiędzy nimi, zrywając owoc z niewłaściwego. Genesis 3:6.
   
Zakazany
Po raz kolejny widzimy dwa drzewa, na górze znaku oznaczającego „zakazany”. Na dole znajduje się skrócony znak oznaczający „Bóg” z dodanym „haczykiem”, który zmienia znaczenie słowa na „Bóg nakazuje lub informuje”. Tak więc co oznacza cały znak „zakazu”? Bóg ogłasza coś wobec dwóch drzew. Dokładniej mówiąc Bóg zakazał Adamowi i Ewie jedzenia z tych drzew. Na początku zabrania im jedzenia owoców z Drzewa Poznania (Genesis 2:16-17).  Gdy ulegają pokusie zabrania im również jedzenia z Drzewa Życia (Genesis 3:22-24).Pismo znacznie starsze od języka hebrajskiego w którym spisano Stary Testament niezwykle precyzyjnie opisuje nam wydarzenia związane z Księgą Rodzaju.

 

Objawienie dane przez Boga

 

Wracając do pytania zadanego na początku: czy Biblia, dana wszystkim ludom świata przez Boga, mówi coś o Chinach?

Natchniona przez Ducha Świętego, napisana przez ponad 40 autorów w okresie 1600 lat, przechowuje słowa dane nam przez samego Stwórcę. Księga ta najlepiej opisuje nam różnice między dobrem a złem, doskonale opisuje nam czym jest grzech a czym cnota. Biblia opisuje nam przeszłość, opisuje nam stworzenie świata, historię rasy ludzkiej i jej pochodzenie. Ukazuje nam Boga jako Stwórce świata w którym żyjemy, naszej planety i wszechświata. Daje nam prosty i kompletny system filozoficzny. Bez niej ludzkość popada szybko w spirale fałszywych teorii, przesądów i duchowej ciemności.

Wielu nie docenia jej w naszym humanistycznym świecie i nie chce przyznać że jest ona źródłem wielkiej wiedzy, wiedzy danej nam przez samego Boga. Znajdują się w niej tysiące przepowiedni a większość z nich już dawno się wypełniła. Ludzki umysł nie potrafi zrozumieć jak to możliwe że wypełniły się co do joty. Ogarnia nas strach gdy zdamy sobie sprawę że zostało nam jeszcze wiele innych proroctw do wypełnienia, proroctw zapowiadających naprawdę ciężkie czasy. Jezus wyjaśnił powód dla którego Bóg nam je dał:

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. (30) Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. (Jana 14:29)

Jednym z takich potężnych proroctw które może przynieść wiarę Chińczykom, oraz reszcie świata jest proroctwo Izajasza (720-680 pne).
China in Bible prophecy

 

Kraina Sinim

 

Zwoje znad Morza Martwego znalezione w roku 1947, wśród których znajdowała się Księga Izajasza, ponownie potwierdziły iż możemy polegać na tym co pisze Biblia.

Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. (Izajasza 49:12).

Co znaczy „Sinici”? W angielskim wspomina się o kraju Sinim (land of Sinim). Gdzie znajdował się Sinim o którym pisał Izajasz przed swoją śmiercią w 680 p.n.e? Według konkordacji Stronga „Sinim jest odległym krajem orientalnym”. Konkordacja Younga: „Sinim jest to lud na dalekim wschodzie; Chińczycy?”

Co mówi nam słownik języka angielskiego: „Sino” znaczy chiński, chińszczyzna. Sinophile (pol. Sinolog. Sinologia = chinoznawstwo), francuskie Sinae, łacińskie Sina, greckie Sinai, arabskie Sin – wszystkie oznaczają Chiny. Dialekt mandaryński: ‘Ch’in’ [Qin], dynastyczna nazwa kraju.

Jasnym jest że hebrajskie słowo „Sinim” oznacza Chiny. Sama nazwa Chin występująca w podobnej formie na świecie wywodzi się z okresu unifikacji kraju pod rządami dynastii Qin. Jednakże hebrajski alfabet nie posiada swojego odpowiednika „cz” (angielskie „ch”, chińskie „Q”). Tak więc „Qin” został fonetycznie przetłumaczony jako „Sin” (Sinim).

Zwrot „sinae” i „sin” odnoszący się do ludu Chin używany był również przez słynnego greckiego uczonego, obywatela rzymskiego Klaudiusza Ptolemeusza (90 n.e -168 n.e). Ptolemeusz za swojego życia opracował również mapy świata znanego za czasów Cesarstwa Rzymskiego którą umieścił w swoim dziele Geografia. Powoływał się w nim na zapiski i prace greka Marinosa z Tyru oraz stare zapiski i mapy rzymskie oraz perskie.

Kliknij by powiększyć:

XV-wieczna kopia mapy z „Geografii” (150 ne)

Reprodukcja z 1482, Johannes Schnitzer

Mapy tworzone na bazie „Geografii” Ptolemeusza zawierają w nazwach krainy Chin przedrostek Sin lub pełne łacińskie Sinae. Pokazują również dalekowschodnią Zatokę Tajlandzką, zwaną wtedy po łacińsku Sinus Magnus. Nazwa Sin przypisywana była Chinom również przez żydowskiego kupca i podróżnika Eldada ha Daniego mniej więcej od 880 roku n.e.

Niektórzy twierdzą że w tekście Izajasza chodzi nie o Sinim, lecz o Asaun (Syene, Aswan) w górnym Egipcie. Prawdopodobnie pierwszym który przypisywał ten fragment z Izajasza kolonii w Asaun był żydowski uczony Abraham Ibn Ezra (1092 -1167). Znajdowała się w tym mieście mała kolonia żydowska, wg. historyków społeczność żydowskich żołnierzy. Jest to cenna wskazówka, gdyż musimy sprawdzić teraz o czym mówi nam Księga Izajasza i czy te słowa na pewno odnoszą się do małej kolonii tego typu.

A mówił: To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi. (Izajasza 49:6)

Bóg obwieszcza że misja Jego Syna (Chrystusa) nie ograniczy się do zbawienia narodu Izraela oraz ich kolonii (jak Asuan), lecz dotyczyć ma wszystkich ludów pogańskich z całego świata. I rzeczywiście, Jezus mówił nam:

Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. (Mateusza 8:11)

Jezus użył wyrażenia „ze wschodu i zachodu” odnoszącego się do wszystkich pogan. Izajasz użył podobnego terminu „Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów”. Biorąc pod uwagę że w tym momencie Izajasz opisuje misję nienarodzonego jeszcze Jezusa, który ma zbawić cały świat a nie jeden naród, termin „a inni z krainy Sinitów (KJV:“These from the land of Sinim”) powinien naturalnie odnosić się do dużej grupy pogan. Potężny naród chiński pasuje tu bardziej niż żydowska dzielnica egipskiego miasta.

 

Znaczenie Qin

 

W czasach Izajasza, kraj Qin był tylko jednym z kilkuset krajów i stanów znajdujących się pod panowaniem dynastii Zhou (ok. 1440 -256 p.n.e). Znajdował się w obecnej prowincji Gansu, na szlaku łączącym handlowo Zachód ze Wschodem. Dlaczego Izajasz użył nazwy Qin opisując całe Państwo Środka? Co było takiego specjalnego w Qin? Rang Kung był pierwszym księciem Qin (770 p.n.e); wtedy była to jeszcze mała arystokratyczna rodzina. Pod jego rządami prowincja Qin stała się jedną z 14 największych prowincji pod panowaniem dynastii Zhou. 500 lat po śmierci Izajasza, Shi Huangdi pokonał wszystkie rywalizujące ze sobą o władze w Chinach kraje i ustanowił nową dynastię -Qin. Od tego momentu to właśnie nazwa Qin zaczęła reprezentować całe Państwo Środka (Chiny).

Bóg Izajasza, znający przyszłe wydarzenia, wiedział o wszystkich etapach rozwoju prowincji Qin -od małego, zależnego od innych arystokratycznego domu do potężnego imperium. Bóg wiedział że książe Qin stanie się potężny, będzie na równi z 13 innymi stanami. Ostatecznie, pół tysiąca lat pózniej kraj Qin nie tylko istniał dalej, ale podbił inne chińskie krainy i zjednoczył je w jedno imperium.

Proroctwo Izajasza nie kończy się na dynastii Qin. Od czasów Izajasza, czyli od 2600 lat, przeminęło wiele krajów lecz kraj Sinim (Qin) ciągle istnieje i znany jest nam dzisiaj jako wielkie Chiny. Najdonioślejsza część tego proroctwa wciąż jeszcze nie została wypełniona i dotyczy ona między innymi kraju Sinim.

Tak mówi Pan: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię [Chrystusa], w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. A ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: Wyjdźcie na wolność! marniejącym w ciemnościach: Ukażcie się! Oni będą się paśli przy wszystkich drogach, na każdym bezdrzewnym wzgórzu będzie ich pastwisko. Nie będą już łaknąć ni pragnąć, i nie porazi ich wiatr upalny ni słońce, bo ich poprowadzi Ten, co się lituje nad nimi, i zaprowadzi ich do tryskających zdrojów. Wszystkie me góry zamienię na drogę, i moje gościńce wzniosą się wyżej. Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. (Izajasza 49: 8-12)

Izajasz przepowiada ostateczne zebranie ludzi wiernych Bogu a dotychczas „marniejących w ciemnościach”, przybycie całych ich tłumów -również z Chin. Większość ludzi mieszkających w Chinach, od czasów Izajasza znajduje się „w ciemnościach” gdyż nie zna Dobrej Nowiny oraz nauk Chrystusa. Wedle jednak tej przepowiedni przybędzie on „aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: Wyjdźcie na wolność!”, co dotyczyć ma się też Sinim, krainie która również otrzyma światło zbawienia i wyzwolenia.

Tem sam prorok Izajasz przewidział również że Bóg Izraela zapłaci wielką cenę i pośle swego Syna, Jezusa Chrystusa po to by uratować upadłą ludzkość. Chrystus przybył na Ziemię, nauczał Dobrej Nowiny po czym przybito go do drewnianego krzyża, na którym zmarł zmywając grzechy całego świata. Będzie on teraz nosił blizny po gwoździach na swych dłoniach na zawsze.

Czy ten sam Bóg, Bóg Izraela, wie cokolwiek o krainie Sinim (Chiny), czy obchodzi go ona w jakikolwiek sposób?

Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach, twe mury są ustawicznie przede Mną. (Izajasza 49: 15-16)
-China in Bible prophecy

Ci z nas, żyjący w Chinach lub na Tajwanie, wiedzą że Chińczycy są bardzo dumni ze swej historii i kultury, zresztą bardzo słusznie. Kilka lat temu gdy mieszkałem na Tajwanie, pamiętam jak opowiadałem młodemu Chińczykowi o tym jak uwierzyłem w Jezusa Chrystusa. Słuchał mnie z uwagą po czym bardzo uprzejmie zapytał: „My posiadamy 5000 lat historii. Czy to wszystko może być nieprawdziwe?”. Moje głoszenie Ewangelii w tym momencie się skończyło. Wszystko rozbiło się na jego silnym patriotyzmie bazującym na 5000 lat nieprzerwanej historii. Czuł on, tak jak wielu innych Chińczyków, że stanie się chrześcijaninem oznaczałoby odwrócenie się plecami od jego kulturowych korzeni i rodziny. W tamtym czasie nie miałem dla niego żadnej satysfakcjonującej odpowiedzi na jego dylematy. Gdybym wiedział wtedy to co wiem teraz, upewniłbym go że wiara w Chrystusa jest wypełnieniem tego w co wierzyli i czego oczekiwali jego przodkowie tysiące lat temu. Chińczycy tradycyjnie widzą chrześcijaństwo jako zachodnią religię. Jednakże istnieje wiele dowodów na to że starożytni Chińczycy wierzyli w jednego prawdziwego Boga, tego samego którego wielbili Abraham, Izaak i Jakub, i czcili go w podobny sposób jak starożytni Hebrajczycy.
-Richard E. Broadberry

Bóg którego czcili starożytni Chińczycy jest tym samym Bogiem w którego wierzą chrześcijanie. Tak jak starożytni Hebrajczycy, tak i Chińczycy po latach oddalali się od niego, tworząc nowe kulty, wyznając nowych bożków. Dzisiaj potomkowie wielkiego Yu zapomnieli o swoim pierwszym Bogu – Niebiańskim Władcy.

„Kraina Sinim wciąż tam jest. Jej potężne mury wciąż stoją przed ludem chińskim i przed Bogiem. Bóg nie zapomniał Chin, gdyż tak jak mówił: Oto wyryłem cię na obu dłoniach. Chrystus umarł nie tylko za znany nam dziś świat chrześcijański ale również za ludy odległe, ludy takie jak Chiny, które teraz muszą wyjść z duchowej ciemności, ciemności która przybiera na sile i niedługo osiągnie szczyt swojej mocy.”

 

Autor: Radtrap

____________________________________________________________________________________

Na podstawie:

The Discovery of Genesis: How the Truths of Genesis Were Found Hidden in the Chinese Language – C.H.Kang & Ethel R. Nelson

God’s Promise to the Chinese – Ethel R Nelson, Richard E Broadberry & Ginger Tong Chock

God and the Ancient Chinese – Samuel Wang & Ethel R Nelson

Bible Probe 

Shangti.research.org 

Sacred Books of China 

__________________________________________________________________________________

Zobacz także:

Tajemnice Olmeków – czyli skąd się wzięli Majowie?

 

4 comments on “Shangdi: Starożytne Chiny i Bóg Izraela

  1. „Podsumowanie multi kulti”

    Kilka lat temu pisarz, Saul Bellow, wywołał kontrowersję, gdy powiedział: „Znajdźcie mi Tołstoja u Zulusów, albo Prousta wśród Papuasów – a z chęcią go przeczytam”. W burzy, jaka po tym nastąpiła, Bellow został oskarżony o rasizm. Jednak zarzut jest niesprawiedliwy. Bellow nie stwierdził przecież, że Zulusi i Papuasi nie są w stanie wydać na świat wielkich pisarzy. Powiedział jedynie, że zgodnie z jego wiedzą jak dotąd tego nie zrobili. Jednak już samo napomknięcie o możliwości wniesienia przez którąś z kultur większego od innych wkładu w dorobek cywilizacyjny zbezcześciło jedno z głównych twierdzeń multikulturalistów. (…) czytaj całość http://katonisliwka.wordpress.com/

  2. Pingback: Shangdi: Starożytne Chiny i Bóg Izraela « strange is this world

  3. Pingback: Gdzie osiadła Arka Noego po potopie? « Biblijna Prawda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s