Dawno, dawno temu, gdy CIA zaczęła promować feminizm…

"Miałam aborcję" -Gloria Steinem, legenda feminizmu, z dumą pokazuje swoją przynależność do Illuminati

"Miałam aborcje" -Gloria Steinem, legenda feminizmu, z dumą pokazuje swoją przynależność do Illuminati

 

Gloria Marie Steinem (urodzona 25 marca 1934 roku) jest amerykańską feministką, żurnalistką, społeczną i polityczną aktywistką uważaną za przywódczynię i rzecznika prasowego ruchu wyzwolenia kobiet w latach 60-tych i 70-tych. Uznana pisarka i polityk, Steinem jest założycielką wielu organizacji i projektów, za co otrzymała pózniej wiele nagród i tytułów (…) Steinem urodziła się w Toledo, Ohio. Jej matka, Ruth (panieńskie Nuneviller) była prezbiterianinem szkocko-niemieckiego pochodzenia, natomiast ojciec, Leo Steinem, Żydem.

Czytaj dalej

Reklamy

5 miejsc w których nie powinno cię być gdy upadnie dolar

 

 

Silver Shield (Before its news), tłumaczenie: Radtrap

Upadek dolara będzie jednym z największych wydarzeń w historii ludzkości. Będzie pierwszą katastrofą finansową która dotknie każdego człowieka na świecie. Cała ludzka aktywność kontrolowana jest przez pieniądze. Nasze mienie, nasza praca, żywnośc, rządy, nawet nasze relacje międzyludzkie są powiązane z pieniędzmi. Żadna waluta w historii świata nie miała takiego wpływu na glob jak dolar. To jest de facto waluta całego świata. Upadek wszystkich innych walut jest niczym przy końcu żywota tej największej. Wszystkie inne kryzysy walutowe były regionalne, ludzie mogli chwycić się wtedy innych pieniędzy. Ten kryzys będzie globalny i pociągnie za sobą nie tylko dolara ale również pozostałe waluty. Kryzys walut pociągnie za sobą upadek WSZYSTKICH papierów wartościowych i aktywów. Mówimy o naprawdę poważnych konsekwencjach.

Czytaj dalej

Franz Beckenbauer należy do Illuminati?

 

Ostatnio znalazłem ten tekst, myślę że wart jest rzucenia okiem. Znajduje się w wątku na angielskim forum Davideicke.com, gdzie ludzie wrzucają chyba każde możliwe powiązania symboliki i numerologii jakie znajdą: czasami wygląda to dość śmiesznie, gdy skacze się w porównaniach od miasta, do osób, dat, wydarzeń sportowych, historycznych, fimów i tak nieprzerwanie… ale niektóre z tych spostrzeżeń wydają się bardzo interesujące.

zródło: forum Davidicke.com tłumaczenie rad

DER KAISER. Franz Beckenbauer.
Czy też może Franz ROTSCHILD?

Mówiłem o nim wcześniej na innym forum i na starszym forum. Myślę że wywodzi się on z linii ROTSZYLDÓW (ROTSCHILD) tak jak Hitler.

Hitler miał w sobie krew Rotszyldów?

Beckenbauer (na lewo) -futbolowa legenda reprezentacji Niemiec i Bayernu Monachium

Beckenbauer (na lewo) -futbolowa legenda Niemiec i Bayernu Monachium

Jest uznawany w Niemczech za kogoś w rodzaju ŚWIĘTEGO.
Mistrz świata jako zawodnik, trener, duża ilość trofeów. Wszystko czego się dotknął było sukcesem.

Uważam że jest ROTSZYLDEM. Rotszyldowie są przecież BAUERAMI (Założyciel potęgi finansowej Rotszyldów, Mayer Amschelm zmienił nazwisko z Bauer własnie na Rotschild -przyp. Rad).
Był synem pracownika poczty.

(Bauer to po niemiecku rolnik, chłop, wieśniak, pionek. Becken -to może być miska, talerz, kotlina, zagłębie…)

Urodzony 11 września

Urodził się DOKŁADNIE 9 dni po zakończeniu wojny na ulicy ZUGSPITZSTRASSE 9 w Monachium.

Franz Rotschild, Der KAISER
(Cesarz czy może jednak Chazar?) urodził się na
ZUGSPITZ-STRASSE. ZUGSPITZE
jest najwyższą górą w Niemczech.

Od urodzenia było jego przeznaczeniem wspinać się na najwyższe szczyty.
Ciągle jest na szczycie. Praktycznie nikt w Niemczech nie odważy się spierać z BECKENBAUEREM.

Adam Weishaupt założyciel Bawarskich Illuminati. Był też profesorem w jezuickiej szkole w bawarskim INGOLSTADT.
Franz Beckenbauer wychował się przy jezuitach z INGOLSTADT
!

Czy to nie dziwne? Pochodził wydawałoby się z normalnej rodziny mimo to chodził do elitarnej, jezuickiej szkoły daleko od swojego rodzinnego Monachium (80 km) -tej samej która wychowała Weishaupta!

BAWARSCY ILLUMINATI I ROK 1776.
ROK AMERYKI i…

1 maja 1776 -założenie Bawarskich Illuminati

4 lipca 1776 -uchwalenie Deklaracji Niepodległości Ameryki.

BECKENBAUER grał również dla NEW YORK COSMOS i nazywał HENRY KISSINGERA swoim przyjacielem.
Latał wiele razy jego samolotem.

Kissinger i Beckenbauer

Plus mała dygresja: Kissinger i… Pele

1776

Numer Ameryki.
A teraz zobacz co piszę na końcu wpisu w angielskiej Wikipedii na temat PERSONAL LIFE Beckenbauera.

Był żonaty 3 razy i ma 5-cioro dzieci. Następnie wspominają o jego numerze telefonu.

Co?? Numer telefonu FRANZA BECKENBAUERA?
Co w nim dziwnego? Zobacz:

Zażądał od firmy telefonicznej takiego oto numeru

0176 / 666666

Mamy tu 1776 i 176 i 666.
Urodzony 11 września, grał w Nowym Jorku.

Franz ROTSCHILD New York Cosmos
Koszulka z numerem 6.

Franz ma syna JOELA. Żydowskie imię.

UBER-GERMAN Beckenbauer nazywa syna Joel?

Rotszyldowie byli BAUERAMI. Przyjęli nowe nazwisko od szyldu -czerwonego heksagramu na ich kamienicy we Frankfurcie nad Menem.
Das ROTE SCHILD (Czerwony szyld)

Bayern Monachium -czerwone barwy klubowe
Założony 27 lutego 1900 roku. 27 luty -dzień w którym spłonął budynek REICHSTAG
U.

„Ojcem” nowego Bayernu Monachium był KURT LANDAUER z pochodzenia Żyd.

Teraz to BECKENBAUER jest prezesem klubu.

Teraz o 11 września i pożarze Reichstagu.

Beckenbauer łączy datę 11 września i pożar.


Urodzony 11 września.
Bayern Munchen powstały 27 lutego.
Historia Hitlera i REICHSTAGU związane z Wiedniem.
Tak jak Franza Beckenbauera.

Gdy obchodził 60 urodziny było to celebrowane w niemieckiej telewizji publicznej.

Oryginalny tekst niemieckiego hymnu narodowego (kaiserhymne) brzmi
GOTT, Erhalte FRANZ der KAISER

JOEL MAXIMILIAN to imiona jednego z jego synów.
Mix ROTSZYLDÓW i HABSBURGÓW.

Gott erhallte Franz
der KHAZAR

Przydomek Beckenbauera to KAISER FRANZ I (Cesarz? Franz)
Nadali mu go po tym jak pozował do zdjęć przy pomniku cesarza Franza Josepha I, przed meczem towarzyskim w WIEDNIU.
Sprowadził do Niemiec Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w roku 2006. Zaczęły się w czerwcu (6 miesiąc kalendarzowy). Dokładna data: 9-6-06.
Widzicie trzy 6-ki na obrazku poniżej?

666

Deutschland (Niemcy) mają kod numeryczny 666.
ROTHSCHILDS i FRANKFURT.
FRANKFURT AM MAIN ma  kod 996.
Nazwisko ROTHSCHILD ma kod 696.

*   *   *

Autorowi chodzi zapewne o kody w gematrii. Wartości liczbowe poszczególnych słów (a przy okazji różne terminy biblijne) możecie znalezc tutaj.

Nie dziwcie się więc że jeszcze piłkarsko nie pokonaliśmy Niemców. 666 nie da się ograć byle 444…

 

Bractwo muzułmańskie, CIA i MI6

 

Ajatollah Khomeini

Aangirfan, tłumaczenie: Radtrap

Tekst został napisany 29 listopada 2005 a więc 5 lat przed wielkimi protestami w Egipcie i usunięciem prezydenta Mubaraka.

Chicago Sun-Times, 28 lipca 2005: http://www.suntimes.com/output/news/cst-nws-egypt28.html

Egipt, najliczniejszy kraj arabskiego świata, niespodziewanie otwiera się na przebiegające w bojowych nastrojach wybory, które wg wszystkich znaków na niebie mogą zakończyć się wygraną dotychczasowo odsuniętego od władzy Bractwa Muzułmańskiego.

Obecni rządzący krajem, długoletni sprzymierzeńcy Ameryki, zaczynają panikować: policja odcina ludziom drogę do urn a bandyckie bandy atakują wyborców popierających Bractwo. Są to wyrazne przykłady prób  zgaszenia narastającego poparcia dla tej organizacji.

Lojaliści Bractwa już powiększyli ilość mandatów w parlamencie do 1/5, jest to jednak wciąż zbyt mało by wysadzić z foteli rządzącą partię. Wystarczy to jednak by rozgniewać prezydenta Hosni Mubaraka.

 http://www.redmoonrising.com/Ikhwan/BritIslam.htm

Od czasów II wojny światowej brytyjski wywiad zacieśniał więzi z Bractwem Muzułmańskim poprzez agentkę Freye Stark, brytyjską podróżniczkę i pisarkę. Te skrywane koneksje potrzebne były Brytyjczykom do obserwowania rosnących wpływów Niemiec w Afryce Północnej i zbierania informacji o ciągle powstających, nowych ruchach politycznych. Bractwo Muzułmańskie rozszerzyło swoje działanie na cały islamski świat i wyewoluowało w muzułmański odpowiednik zachodnich lóż masońskich. Stało się również jedną z pierwszych islamskich, fundamentalistycznych organizacji terrorystycznych.

„Wg. agenta CIA, Milesa Copelanda, Amerykanie rozpoczęli poszukiwania swojego muzułmańskiego Billego Grahama około 1955 roku… Gdy znalezienie jego odpowiednika okazało się niemożliwe, CIA zaczęło współpracę z Bractwem Muzułmańskim, organizacji założonej w Egipcie ale posiadającej swoje komórki na całym arabskim Bliskim Wschodzie… To sygnalizowało początek sojuszu tradycyjnych reżimów i organizacji islamskich przeciwko Nasserowi i innym świeckim przywódcom.”

CIA wykorzystało przykład Brytyjskiego wywiadu i postanowiło wykorzystać Islam w swoich przyszłych planach. Potrzebowali wyszukać charyzmatycznego przywodce religijnego którego mogliby wypromować i kontrolować, dlatego zaczęli współpracować z Bractwem Muzułmańskim. Z pojawieniem się Nassera, Bractwo było traktowane bardziej poważnie przez prozachodnie arabskie reżimy Arabii Saudyjskiej i Jordanu. Potrzebowali każdego możliwego wsparcia byleby tylko wystąpić przeciwko inspirowanym przez Nassera arabskim ruchom nacjonalistycznym, które zagrażały ich rządom. Bractwo Muzułmańskie było oczywistym sojusznikiem przeciwko Nasserowi, gdyż ten zdelegalizował Bractwo po odkryciu ich zaangażowania w nieudany zamach na jego życie w 1954. Bractwo odrzucało też politykę i hasła Nassera, który chciał trzymać religię z dala od polityki. Oficjalnie Bractwo zostało zdelegalizowane, lecz ciągle istniało, było wpływowe i zaangażowane w walkę przeciwko świeckiemu reżimowi, często wspierając działania brytyjskiego wywiadu. W czerwcu 1955, MI6 rozmawiało o współpracy z Bractwem w Syrii, agitując ich do walki przeciwko wyraznie lewicowym działaniom tamtejszego rządu i ich próbom zacieśnienia stosunków z Egiptem. Bractwo stało się dla nich nawet cenniejsze gdy Nasser ogłosił przejęcie przez Egipt kontroli nad kanałem Sueskim.

Czytaj dalej

Adolf Hitler: Syjonistyczny agent

 

Niemiecki badacz ukazuje Hitlera jako kabalistę i zdrajcę narodu niemieckiego.

Kampania nienawiści Hitlera była wymierzona w Żydów, mimo to specjalnie pomijał on nazwiska syjonistów którzy z wyrachowaniem i przy ignorowaniu reszty żydowskiej społeczności, zaplanowali światową rewolucję i założenie państwa Izrael. Jest to dowód na to że współpracował z agendą syjonizmu i był pierwszej klasy łgarzem, hipokrytą i zdrajcą narodu.

Dieter Ruggeberg (dla henrymakow.com), tłumaczenie: Radtrap

Czytaj dalej

Bilderbergowie za zasłoną dymną

Zródło: Orwellsky

W poprzednim wpisie informowałem, że w dniach 9-11 czerwca w Szwajcarii spotka się Grupa Bilderberg. Napisałem wówczas, że media tak zwanego głównego nurtu nie poświęcają tym spotkaniom należytej uwagi. Muszę przyznać, że myliłem się. W tym roku całe spotkanie cieszy się dużym zainteresowaniem, ale tak naprawdę głównymi bohaterami tych komunikatów są ludzie, którzy tym spotkaniom są przeciwni. Określa ich się jednoznacznym mianem tropicieli, zwolenników, a nawet wyznawców teorii spiskowych, co automatycznie ma oznaczać, że nie ma jakiegokolwiek sensu wysłuchiwać opinii tych ludzi. Cóż, jako, że zapewne również zaliczam się do tego zacnego grona, czuję się więc zobowiązany do tego, by to skomentować.

Przykładowo, w jednej z najważniejszych szwajcarskich gazet, niemieckojęzycznej “Basler Zeitung” napisano, że spotkania Grupy Bilderberg niewiele znaczą, gdyż nie podejmuje się na nich żadnych wiążących decyzji. Tego nie możemy sprawdzić empirycznie, możemy jednak poszukać kontrargumentów. Wg. serwisu PrisonPlanet.com, były sekretarz generalny NATO i członek Grupy Bilderberg, Willy Claes przyznał, że po spotkaniu przygotowywany jest podsumowujący raport, zaś “po uczestnikach spodziewa się, że raport ten zostanie użyty przy kreowaniu strategii w środowiskach, w których oddziałują”.

Innym klasycznym chwytem jest sprowadzenie tematu do absurdu, polecam przyjrzeć się komentarzom jakie umieściła redakcja serwisu informacyjnego Fox News, gdzie przytacza się choćby pomysł, że spotkania by być, tym czym są, powinny odbywać się w podziemnej jaskini. Cała sala się śmieje, cel osiągnięty.

W ten sam sposób można wszystkich zainteresowanych wrzucić do jednego worka, tak jak autor artykułu przygotowanego dla BBC Magazine, a przetłumaczonego przez portal Infra.pl. Widać, że autor z grubsza odrobił zadanie domowe i co nieco przygotował się do napisania tego artykułu. Oczywiście nie obyło się bez psychologicznej analizy wszystkich, których określamy jako “wyznawców” tak zwanych teorii spiskowych. Żeby już nie pozostawić czytelnikowi żadnych wątpliwości i móc zamknąć wszystkich w kaftanach bezpieczeństwa jako jedyny tropiciel TS podany jest David Icke promujący swoją teorię o jaszczuroludziach rządzących światem. No cóż, nawet jeśliby Icke miał rację, to mało kogo jego teorie zachęciłyby do działania.

Nie ukrywajmy, jeśli chcemy odkryć, gdzie znajdują się prawdziwe ośrodki decyzyjne , musimy zrozumieć, że polityka, gospodarka i media to system naczyń połączonych, nie bez powodu również przedstawiciele najważniejszych mediów, takich jak New York times czy Wall Street Journal, są zapraszani do udziału w spotkaniach Grupy Bilderberg. Nie bez powodu pozostaje również fakt, że to, co mówi się o Bilderbergach, jest momentalnie bagatelizowane. W końcu ktoś musi zapłacić za niebotycznie drogie bloki reklamowe…

Andrew Kakabadse autor szeregu wywiadów z osobami, które uczestniczyły w spotkaniach grupy Bilderberg stwierdził, że:

„Bilderbergowie są prawdopodobnie najbardziej wpływową globalną siecią w historii ludzkości. To niebywały zaszczyt zostać zaproszonym. Częściowo jest dowód uznania za wykonaną pracę i częściowo za ich wkład w światowe stosunki.”

Przyjmijmy, że Andrew Kakabadse ma rację, że do grupy zapraszani są ludzie, którzy coś osiągnęli, że zostali “wciągnięci” do elity. W to nie należy wątpić, osiągnęli oni swoje stanowiska dzięki indywidualnym umiejętnościom, determinacji, inteligencji, własnemu szczęściu, ale czy bez niczyjej pomocy?

Dlaczego jedni są zapraszani, a inni nie? Niewątpliwie liczą się ich zasługi, ale zapewne promowane są konkretne rodzaje zasług, gdyż niektórzy są na tych spotkaniach mile widziani, inni znowu nie, tak jak choćby włoski eurodeputowany Mario Borghezio, od lat sprzeciwiający się istnieniu klubu. 10 czerwca został pobity i aresztowany, po tym jak próbował wejść na spotkanie grupy Bilderberg. Stwierdził on, że sprzeciwia się grupie, gdyż decyzje przez nią podejmowane zapadaj poza wpływem opinii publicznej. “Jasnym jest Klub Bilderberg jest tajnym stowarzyszeniem” dodał.

Blog Moje-Riese

 

Edit 2014:

Na wypadek gdyby ktoś jeszcze natrafił na poniższy wpis… strony Darka Kwietnia już bym nikomu nie polecił. Okazał się nie tylko osobą niewiarygodną, ale również człowiekiem wątpliwej postawy moralnej.

http://zobten.blogspot.com/2014/02/kwiecien-plecien-czyli-prawda-i-mity.html#more

Szkoda. Początki jego bloga zapowiadały się nieźle, potwierdzi to również wielu jego obecnych „adwersarzy”.

_________________________________________________________________

Kilka dni temu w internecie rozeszła się wieśc o najściu policji na dom pana Dariusza Kwietnia. 14 czerwca odwiedziła go policja i bliżej nieokreślone służby przynosząc ze sobą nakaz przeszukania z prokuratury. Oficjalnie chodziło o gloryfikowanie nazizmu i tajnej technologii nazistowskiej, co miało mieć miejsce np. na jego blogu moje-riese.blogspot.com.

http://davidicke.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=7419

Nie znam pana Kwietnia, nie znałem też dobrze tematyki podziemnego kompleksu Riese, zbudowanego przez nazistów podczas II wojny światowej w Górach Sowich koło Walimia. Jednak po przejrzeniu moje-riese jasnym jest że zarzut prokuratury jest totalnie śmieszny. Blog pełen jest świadectw i historii ludzi związanych z tamtym miejscem i/lub wydarzeniami, łącznie ze wspomnieniami samego pana Kwietnia.

Choć dla ludzi postronnych tematyka tam zawarta wydaje się być fantastyką naukową, to ja osobiście polecam wszystkim zaznajomić się z tą stroną. To co się tam znajduje potwierdza wszystko to co wiem o tzw. UFO i propagandzie przybyszy z innych planet. Liczne odwołania do tajnych eksperymentów nazistowskich, planach super-rasy, statków typu UFO i okultystycznych praktyk dowództwa nazistowskiego potwierdzają ziemskie pochodzenie fenomenu latających talerzy. Znajdują się tam opisy przedmiotów z symbolami Baphometa, ludzi o szarej skórze i hybrydach genetycznych które w przyszłości mogą być przedstawione ludziom jako kosmici. Ja w kosmitów nie wierze, ale w geniusz naukowy okultystów jak najbardziej.

Dla przykładu jeden z listów na moje-riese:

List od Łukasza Sołtysiaka

Witam!

Nazywam się Łukasz Sołtysiak i pochodzę z Poznania. Postanowiłem do Pana napisać tegoż maila z powodu intrygującego wpisu, jakiego Pan dokonał na swym blogu w odpowiedzi na mój zapis odnoszący się do powiązania historii Gór Sowich a admirałem Byrdem i misją HIGH JUMP.

Mój Nick w podpisie to: lyricus144.

Dzięki relacjom, jakie zamieścił Pan na swym blogu, moja teoria odnosząca się do pochodzenia zjawiska UFO, nabrała realnych kształtów prawdopodobieństwa.  Chciałbym ją Panu pokrótce (!) przedstawić i dowiedzieć się przy okazji, jakie jest Pańskie zdanie na ten temat. (…) Od pewnego czasu postanowiłem sam powiązać statki latające III Rzeszy, z tym co na niebie lata w chwili obecnej.

Treść teoretyczna i hipotetyczna zarazem:

Przed rozpoczęciem Drugiej wojny światowej, na terenie Europy kwitły i rosły jak grzyby po deszczu, najróżniejszej maści ugrupowania o charakterze ezoterycznym. Sama tego typu tematyka była bardzo popularna i przyciągała całe tłumy na wykłady i do półek z książkami  w bibliotekach (podobnie jak dziś). Młody Adolf Hitler także nie oparł się pokusie szukania ezoterycznych korzeni pochodzenia człowieka. Czytał, uczęszczał na wykłady min. Heleny Bławatskiej, poznawał ludzi… Wtedy to właśnie dowiedział się o podziemnych miastach, gdzie zamieszkiwali doskonali ludzie wygnani przed tysiącami lat do głębokich jaskiń, gdzie założyli swe Państwa o charakterze politycznym zbliżonym do tego, jaki obecny był na Atlantydzie  – ich ojczyźnie. Miasta te, powstały w szczególności w rejonie Azji oraz te bardziej wymarłe w Ameryce Południowej. Hitler uważnie studiował książki, które opowiadały o niemalże boskich istotach, ich statkach powietrznych, genezie pochodzenia, a także o relacjach ludzi, którzy dopiero co powrócili z przeróżnych ekspedycji i wojaży po pewnych częściach Azji (Mikołaj Rerich, Ferdynand Osendowski, itd.) opowiadając o spotkaniu z „nieznanym” (Rerich i jego ekspedycja była świadkiem przelotu ciemnego dysku w czasie swojej wyprawy. Przewodnicy i zarazem tubylcy powiedzieli, iż to co widzą, to statek powietrzny wysłany od Władcy świata wprost z wnętrza ziemi.). Fascynacja sięgała zenitu, gdy poznał ludzi/okultystów, podzielających jego zainteresowania i tym samym snujących plany założenia stowarzyszenia, co w konsekwencji rzeczywiście się udało i przyjęło nazwę Thule. Dojścia do władzy opisywać nie będę, ponieważ jest to znane zagadnienie. Ważnym punktem jest rozwinięcie się ideologii Thule wraz ze wzrostem III Rzeszy. Hitler opętany stworzeniem własnej Agarthy wraz ze wszystkimi jej cechami, obejmuje w posiadanie Antarktydę, wysyła ekspedycje naukowe do Tybetu i Mongolii, nakazuje wnikliwe przestudiowanie świętych pism starożytnych Indii naukowcom, którzy na podstawie własnej wiedzy i instrukcji zawartych w świętych księgach mają za zadanie skonstruowanie Vimanów, czyli statków znanych dziś jako UFO. Między czasie usilnie próbuje dotrzeć do zaginionych podziemnych światów i wejść w komitywę z jej mieszkańcami, na co Ci ostatni nie wyrażają zgody ani chęci. Próby nawiązania kontaktu trwają do mniej więcej 42 roku, nie przynosząc żadnych skutków. Hitler nie chcący się poddać, rozpoczyna własne prace nad stworzeniem swego Państwa podziemnego. Prace drążenia ziemi rozpoczynają się na Antarktydzie, gdzie znalazł już oazy gotowe do zasiedlenia, a także na terenie Argentyny, Polski i Czechosłowacji (w/w są najpewniejsze). Potrzebni byli także nadludzie do stworzenia zupełnie nowej rasy Panów. W to przedsięwzięcie zaangażowani zostali wysokiej rangi SS-mani (którzy musieli być wegetarianami i bezwzględnie oddani ideologii, której przywódcą był Himmler). Hitler dysponował w tamtym okresie, w zasadzie nieograniczonym materiałem genetycznym (min. dlatego największe – choć może bardziej trafne: najliczniejsze –  obozy koncentracyjne powstały na terenie naszego kraju), na którym mógł przeprowadzać bardzo zaawansowane eksperymenty genetyczne, czego przykładem są relacje z Pańskiego bloga.

Prace na Antarktydzie trwały i zmierzały już ku końcowi – dowodem na to są transporty U-botów i innych statków w rejon Argentyny i samego bieguna południowego (warto rozważyć tu kwestie podziemnych tuneli, które mogą łączyć oba kontynenty. Samych tuneli jest w Ameryce południowej mnóstwo, wystarczyło je na nowo przystosować do użytku). W Polsce i Czechosłowacji, prace były bardzo daleko posunięte. To tu tworzono nowe gatunki ludzi, nowe hybrydy, nową rasę. Udawało się to z powodzeniem, a „ładunki” z nową cywilizacją przerzucano na biegun południowy, gdzie miały stworzyć zupełnie nową cywilizacje, co także zostało zwieńczone sukcesem. Jakie są dowody na to, przedstawię w dalszej części.

Wojna w Europie dobiegała końca, prace przyspieszano we wszelkich jej aspektach, jednakże wiadomym było, że szansy na wygranie tejże bitwy (nie wojny) nie było możliwe Wszelkie dowody na działalność nazistów były tuszowane, zarówno przez nich samych, jak i wojska aliantów na zachodzie Europy oraz Armie Czerwoną w jej wschodniej części. Państwa sprzymierzone wiedziały, iż w 1945 roku wojna wcale się nie zakończyła, przeniosła się jedynie w sferę, gdzie konwencjonalne zasady walki nie miały najmniejszych szans. „Wygranym” wpadły w ręce dokumenty, naukowcy, świadkowie zdarzeń, i najważniejsze: Pojazdy latające nowego typu opisywane dotychczas przez pilotów koalicji, jako FOO FIGHTERS oraz wyniki eksperymentów genetycznych znanych dzisiaj w literaturze ufologicznej jako Szaraki (choć nie tylko one). Alianci byli zszokowani i bezradni. Większość w/w ludzi, pojazdów, dokumentów, humanoidów, zdobytych na wyzwolonych ziemiach przerzucono do USA i ZSRR, gdzie prace wszczęto od początku, ale tym razem pod inną banderą. Proszę zauważyć, iż incydent z Rosswell oraz obserwacja Kennetha Arnolda z 1947 roku, wydarzyły się na tym samym terenie Stanów i w sumie są to pierwsze oficjalne przypadki znane Ufologii ( nie licząc wspomnianych wcześniej FOO FIGHTERS.). Amerykanie dowiedziawszy się o cywilizacji pod lodem, o Nowej Szwabii, postanowili zaatakować i zniszczyć jeden z ostatnich bastionów nazistów, jednakże wiedząc już w co zaangażowani byli Niemcy i jak daleko posunęli się w stworzeniu nowej cywilizacji, bali się podać prawdziwych przyczyn wybuchu wojny i tym samym powstania III Rzeszy, do  wymęczonej wojną, światowej opinii publicznej. Wyprawa Byrda musiała działać pod przykrywką z takich właśnie przyczyn. Niespodzianką, było „wykurzenie” wojsk amerykańskich z rejonu Antarktydy dla samych dowódców Pentagonu, jak i ich zwierzchników, ale równocześnie potwierdziło to zaawansowane działania Niemców w wykreowaniu Rasy Panów. Amerykanie wiedząc o przegranej w każdym aspekcie zetknięcia z siłami znacznie ich przewyższającymi, zaczęli drążyć własne podziemne bazy i tym samym prowadzić wspomniane już, eksperymenty ze spuścizną po III Rzeszy. Dowodami niech tu będą:

-Relacje świadków, którzy w obecnych czasach twierdzą, iż nie byli uprowadzani tylko przez Szaraków, ale także przez tzw. MiBy i personel armii amerykańskiej, która traktowała ich jako „mięso armatnie” i wypytywała w każdy możliwy sposób o szczegóły ze spotkań z obcymi.

-Kwestia Strefy 51 i dających się tam zauważyć testów pojazdów latających nowego typu, zwanych powszechnie UFO.

-Wydaje się – także popierając się relacjami świadków –  iż wojna pomiędzy „obcymi” a utajnionymi komórkami armii amerykańskiej jest faktem realnym.

-Usilne poszukiwanie nowych baz „obcych”

-Utajnienie całego procederu.

Ważnymi kwestiami faktologicznymi w całym tym temacie są:

-Brak jakichkolwiek danych i opisów zaciągniętych z historii, o tak wzmożonym ruchu powietrznym, tego co dziś nazywamy UFO i ich załoganci. Oczywiście, są sporadyczne relacje i malowidła, jednakże wedle mojego mniemania, to co widzieli nasi przodkowie w różnych okresach historii, to statki powietrzne „pierwszego typu”, że je tak nazwę, których właścicielami były (i są!) istoty z wewnętrznych światów, tych samych z którymi Hitler chciał zawrzeć pakt. Dlatego  – raz jeszcze to powtórzę – są one nieliczne, a opowieści o nich najwięcej można odnaleźć właśnie na terenie Azji i sięgają one wiele pokoleń wstecz. Proszę zauważyć także, iż w kontekście tamtych opowieści nie ma mowy o czymś przykrym i złym ze spotkaniem z boskimi istotami (którzy zawsze wyglądają jak ludzie i mieszkańcy tamtych ziem, a nie  „pozaziemsko”). Nie przekreślam tu odwiedzin z innych planet – te na pewno także istnieją, ale są one sporadyczne i nie dotyczą badań przeprowadzanych podczas tzw. Wzięć, ani spotkaniem ze zwykłym „KOWALSKIM” jak chcieliby tego dzisiejsi Ufolodzy. Jeśli jesteśmy odwiedzani przez istoty z kosmosu, to bardziej w charakterze odwiedzin mieszkańców wartych i odwiedzenia, czyli prawdziwych ludzi z Agarthy, a nie pomyleńców na powierzchni naszej planety – tych już znają i wiedzą, że nie ma z nimi o czym rozmawiać…

-Spotkania z obcymi to spotkania z „blondynami” i szarakami. Opis idealnie dopasowany do rasy Panów Nowej Szwabii i ich sług, robotów (jak często nazywają je ofiary wzięć), czyli Szarych.

-W bazach amerykańskich widziane są istoty podobne do Szaraków, a także zupełnie inne hybrydy, które są konsekwencją badań genetycznych amerykanów, a nie istotami pozaziemskimi mieszkających w podziemnej bazie Armii USA….

-Świadkowie spotkań z Blondynami, często opisują ich akcent słyszany wewnątrz lub zewnątrz, jako ciężki i podobny do niemieckiego.

– Jeśli „obcy” zabierają postronnych ludzi do swojej bazy/domu, często dzieje się to pod ziemią.

-Statki powietrzne te widziane obecnie, jak i te sprzed wielu lat są takie same lub niesłychanie podobne w opisach na różnych kontynentach – co nie dowodzi wcale ich wspólnego pochodzenia.

-aby wziąć pod rozwagę całe powyższe przemyślenia, należy odrzucić teorie Danikena i Sitchina, które dowodzą tylko temu, iż zaawansowana technika była już na naszej planecie, ale nie była to zasługa  istot pozaziemskich, jak by tego chcieli w/w Panowie, a jedynie nasza ziemska wysoko postawiona cywilizacja ziemian (tożsamych z tymi, którzy dziś zamieszkują podziemne krainy i tak samo jak w zamierzchłych czasach, nadal są odwiedzani przez przyjaciół z kosmosu – a nie przezeń tworzeni…).

Wiele mógłbym jeszcze przykładów wymieniać, a i całą historie opisaną powyżej rozłożyć bardziej szczegółowo, ale zauważyłem właśnie, że mój mail przyjął już w tej chwili kolosalne rozmiary…;-) (…)

Bardzo ciekawe spostrzeżenia, choć legendy o podziemnych ludziach wsadzam osobiście między bajki; bajki tworzone między innymi przez wspomnianą już Helenę Bławatską ( wielką inspiracje Adolfa Hitlera) twórczynię ruchu teozoficznego, który działa do dzisiaj, posiada wielki wpływ na radę ONZ i kontynuuje dzieło Bławatskiej- to jest totalne zniszczenie chrześcijaństwa, zamazanie lub wypaczenie historii Jezusa Chrystusa i utworzenie jednej światowej religii (ukłony dla propagatorów ekumenizmu i fanatyków filmu Zeitgeist -pani Bławatska byłaby z was wszystkich dumna).

Polecam wszystkim zaznajomić się z wyżej wspomnianą witryną. Osobiście trzymam kciuki i modle się za pana Kwietnia i jak najszczęśliwsze rozwiązanie tej sytuacji.

Gnostycki mesjanizm Sabbataja Cwi

 

Hugon Hajducki, źródło: Bibuła

Sabbataj Ćwi

Sabbataj Ćwi

Zapowiedziane przez św. Jana zbiorowe nawrócenie Żydów jest od dawna wypatrywanym znakiem, potwierdzającym nadejście czasów ostatecznych i rychłą paruzję Chrystusa. Jest to jedna z wielkich tajemnic dotyczących losów całego świata. W jakich jednak okolicznościach nastąpi nawrócenie Żydów? W którym momencie porzucą oni swoje zgubne poglądy o nadejściu narodowego mesjasza, który przyjdzie tylko po to, by stworzyć kolejne ziemskie imperium? Czy będzie to związane z pojawieniem się kolejnego fałszywego mesjasza żydowskiego? Pytania, na które trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, można by mnożyć.

Historia narodu żydowskiego po odrzuceniu i przelaniu krwi Zbawiciela jest historią pogrążania się w religijnych błędach i samouwielbieniu. Wbrew obiegowym poglądom, Żydzi nie pozostali wierni zasadom ortodoksyjnego judaizmu, dzieląc się na liczne i zwalczające się sekty.

Czytaj dalej

Prawdziwa plaga seksu

 

Niech tytuł artykułu nikogo nie śmieszy, wszak pochodzi od słów samego Zygmunta Freuda, sabatariańskiego Żyda: „Moralnośc seksualna jest godna pogardy. Jestem zwolennikiem nieporównywalnie większej swobody w życiu seksualnym… gdyby Amerykanie tylko wiedzieli że sprowadzamy na nich plagę!

Dr. Lasha Darkmoon, tłumaczenie: Radtrap

Occidental Observer, 6 pazdziernika, 2010

Uwaga: poniższy artykuł zawiera treści wulgarne i obsceniczne. Nie miej więc do nikogo pretensji, zostałeś ostrzeżony…

Czytaj dalej

10 najgłupszych rzeczy jakie zachodnie media powiedziały o grupie Bilderberg w 2011

American Dream, tłumaczenie: radtrap

Właśnie w ten weekend, cała masa najpotężniejszych i najbogatszych ludzi na świecie debatuje za zamkniętymi drzwiami luksusowego hotelu w Szwajcarii. Wszyscy uczestnicy zobowiązani są do zachowania tajemnic, natomiast silna i uzbrojona ochrona dba o to by na teren spotkania nie wszedł nikt bez zaproszenia. Są tam podejmowane decyzje które bezsprzecznie zmienią nasze życie. Są tam np. dyrektor wykonawczy Amazon.com, szef Google, jeden ze współzałożycieli Facebooka, wysoko postawiony człowiek Microsoftu, prezydent Unii Europejskiej, prezydent Banku Światowego, prezydent Europejskiego Banku Centralnego, dyrektor Światowej Organizacji Handlu i głównodowodzący NATO. Są tam też, jak zawsze chyba, Henry Kissinger i David Rockefeller. Są też przedstawiciele europejskich rodów królewskich.

Zobacz liste potwierdzonych gości Bilderberg 2011

Na liście uczestników w przeszłości znajdowali się prezydenci USA, Ben Bernanke z FED, Timothy Geithner, książe Karol, obecny brytyjski premier David Cameron, były premier Tony Blair, niemiecka kanclerz Angela Merkel, Hilary Clinton, Bill Gates,obecny gubernator Teksasu Rick Perry (a z polskich gości np. Hanna Suchocka czy Andrzej Olechowski). Można by pomysleć sobie że media będą starać się wytłumaczyć jakoś powody corocznych spotkań Bilderberg. Niestety, oficjalne media decydują się totalnie ignorować ten temat, tak jakby te spotkania w ogóle się nie odbywały, a jeśli już wspominają to ograniczają się do wyśmiewania tzw. teorii spiskowych. Robią wszystko by umniejszyć znaczenie tych konferencji.

Gdyby świat funkcjonował normalnie, spotkanie najwyższego kierownictwa Google, Facebooka i Microsoftu byłoby obserwowane przez wszystkie media. Nie wspominając już o spotkaniach najważniejszych polityków z całego świata.

Dlaczego więc milczą?

W dniach 9-12 czerwca 2011, ponad setka ludzi, przedstawicieli światowego establishmentu debatują w sekrecie nad przyszłością naszego globu.

Wszyscy uczestnicy są zobowiązani do absolutnego milczenia.

I mimo tego… nasze media nie są tym w ogóle zainteresowane?

Spotkania te odbywają się każdego roku poczynając od 1954. Przez lata zaprzeczano ich istnieniu. Przez lata zaprzeczano że taka grupa w ogóle istnieje. Jeśli ktoś miał czelnośc wspomnieć o niej podczas telewizyjnych talk show, był wyśmiewany i nazywany świrem od teorii spiskowych.

Jednak w ostatnich latach media alternatywne zrobiły tyle szumu wokół grupy Bilderberg, dostarczając nam tyle informacji, że musiano w końcu przyznać: tak, grupa Bilderberg jednak istnieje. Przyjęto więc nową taktykę: mainstreamowe media robią wszystko by zbagatelizować znaczenie tej organizacji.

Sugeruje się że każdy uważający tą konferencję jako miejsce gdzie omawia się przyszłosc świata, tak by zwykli ludzie nigdy nie dowiedzieli się o ich decyzjach, musi być „szalony”.

Skoro grupa Bilderberg jest nic nie znaczącą organizacją, dlaczego przybywają tam osobiście tacy jak Bill Clinton, książe Karol, David Cameron, Tony Blair, Henry Kissinger, Bill Gates, Angela Merkel, Ben Bernanke, Tim Geithner, Rick Perry, David Rockefeller, Herman van Rompuy, Jean-Claude Trichet, Jeff Bezos, Chris R. Hughes, Eric Schmidt, Craig J. Mundie, Anders Fogh Rasmussen, Richard Perle, Paul Volcker, Lawrence Summers, Hillary Clinton i Joe Biden?

Dodatkowo istnieje też coś takiego jak „niepotwierdzona” lista uczestników, która zazwyczaj jest jeszcze bardziej interesująca.

Jednak „nasze” media zachowują się jakby nic się nie stało. Jeśli już zdecydują się mówić o Bilderberg, ograniczają się do serwowania dowcipów i wyśmiewania teorii spiskowych. Oto 10 najgłupszych rzeczy jakie powiedziano w zachodnich mediach na temat spotkania Bilderberg w 2011…

#1 CNBC:  Spotkanie 120 ludzi z całego świata jest spotkaniem prywatnym, nie zawiera się tam żadnych umów dotyczących polityki międzynarodowej.

#2 BBC News:  Robienie szumu wokół grupy Bilderberg jest niedorzecznością, pisze felietonista Timesa, David Aaronovitch. „To tylko sezonowy klub towarzyski dla bogatych i wpływowych”.

#3 Time Magazine: Jako pozostałośc po czasach Zimnej Wojny, jedyną rysą w tym przedsięwzięciu jest fakt że ciągle brakuje na spotkaniach Chińczyków i Rosjan (co też nie jest prawdą).

#4 Forbes: To rzeczywiście fascynujące że tajne stowarzyszenia, jak Czarodzieje z krainy Oz, reżyserują wydarzenia na scenie światowej. Władcy marionetek decydujący o losach ludzi. Nie kupuje tego. Czy teoretycy spiskowi kupują? Absolutnie.

#5 Fox News: Sekretna otoczka tych spotkań, które zaczęły się w 1954, sprzyjała tworzeniu niezliczonych teorii spiskowych przez tych wierzących że istnieje jakaś grupa próbująca stworzyć nowy porządek świata, czy coś takiego.

#6 CNBC: Ta sekretnośc dodaje tylko paliwa dla niezliczonych teorii spiskowych krążących wokół tego wydarzenia, a na internetowych forach często przywołuje się autora Kodu Da Vinci, Dana Browna i wrzuca się ten „klub” do jednego worka z masonerią i „Illuminati”.

#7 BBC News: Sekretna kabała ma istnieć również poza klubem Bilderberg. Illuminati, mający wywodzić się z pietnastowiecznej, bawarskiej, sekretnej organizacji, są podobno potężnym tajnym stowarzyszeniem, skupiającym również amerykańskich prezydentów, kontrolującym świat. Masoneria – znana dzięki swoim sekretnym uściskom dłoni- jest tajnym bractwem które w ostatnich latach stało się bardziej otwarte ze względu na wzrastający wobec niego krytycyzm.

#8 The Baltimore Sun: Przypuszczam że grupa Bilderberg, założona w holenderskim Hotelu Bilderberg w 1954, może dostarczyć nam kilka dreszczy w oczekiwaniu na nową książke Dana Browna. Jednak hotel w St.Moritz -specjalnie że występuje on w programie dla dzieci, Teddy’s World- nie wygląda na odpowiednie miejsce dla knucia spisku zawładniecia świata. Nie powinni się spotykać w jakichś podziemiach, albo co?

#9 NBC Affiliate KETK: Jeśli wierzysz w to że wynajęty przez Castro zabójca mafii zabił JFK, lub w to że prezydent Clinton wmieszany jest w morderstwo, lub w to że George W. Bush zaplanował 11/9… to mam coś dla ciebie. Otóż prawdziwi Króle Wszechświata spotykają się teraz w hotelu w St.Moritz i decydują o twojej przyszłości. Nazywa się to konferencja Bilderberg i ma to większe znaczenie dla europejskich reporterów niż dla kogokolwiek tutaj.

#10 BBC News: Niektórzy ludzie są bardziej podejrzliwi niż inni i łatwiej im uwierzyć w zwariowane kabały, mówi profesor Chris French z wydziału psychologii Goldsmith College. „Są to ludzie którzy czują się wyobcowani w naszym świecie, czują się bezsilni. Muszą mieć poczucie że mogą coś kontrolować.”

Prawda jest taka że tłum najpotężniejszych ludzi na świecie nie spotyka się w totalnym sekrecie tylko po to by pograć sobie w pokera i zapalić cygaro. Odbywają oni teraz poważne rozmowy i uprawiają najprawdziwszą politykę która popchnie nasz świat w taki a nie inny kierunek.

Jeśli nie pokrywa się to z twoim punktem widzenia świata, lub z tym jak chciałbyś widzieć świat, cóż… trudno. Tajna elita będzie dalej robić to co robi, niezależnie od tego czy ty o tym wiesz czy nie. W rzeczywistości woleliby oni by większośc ludzi ich ignorowała dzięki czemu ich praca jest znacznie łatwiejsza.

Smutne jest to że większośc Amerykanów zignoruje spotkania Bilderberg w 2011, tylko dlatego że media mówią im że to nic ciekawego.

Sprawdz informacje o przebiegu konferencji Bilderberg na PrisonPlanet