Svali o demonach i rytuałach Illuminati

 

Więcej o Svali tutaj.

Tłumaczenie i opracowanie: Radtrap

Svali, mówiliśmy wcześniej o składaniu ofiar. Chodzi ci o ofiary ze zwierząt, prawda? Mogłabyś podać nieco więcej szczegółów?

Nienawidzę wchodzić w szczegóły przy tych sprawach ale mogę co nieco zdradzić.

Po pierwsze pamiętajmy że w Illuminati mamy 6 oddziałów nauczania, a ten duchowy (gdzie składa się ofiary) jest tylko jednym z nich. Ja byłam w oddziale naukowym i naśmiewałam się z ludzi od rytuałów. Tak, każdy musi uczestniczyć w rytuałach odbywających się w ich najważniejsze  święta, ale ja starałam się trzymać od tego z daleka jak tylko mogłam. To jest okrutne, obrzydliwe,  paskudne, ale też bardzo dla nich ważne.

1. Oddziały celtyckie wierzą że moc uwalniana jest w krótkim momencie między życiem a śmiercią. Wykonują rytuały z udziałem dzieci, czasem z nieco starszą młodzieżą, kiedy są związani a nad nimi wieszają wykrwawiające się zwierzę. Przyjmuję się też że ta osoba przejmuję wtedy energię od uwolnionego ducha, który w nią „wstępuje”. Jest to również bardzo traumatyczne przeżycie, wiesz, mając te zwierzę nad sobą które umiera na twoich oczach. Dodaj do tego kilka tekstów w stylu „to czeka rownież ciebie jeśli kiedykolwiek zdradzisz” i możesz być pewny że te dziecko zapamięta to do końca życia.

2. Otwieranie portali do innych światów: wiem że brzmi to jak jakiś film Sci-fi, ale ci ludzie naprawdę wierzą w istnienie innych płaszczyzn duchowych i że można się do nich dostać po dokonaniu wyjątkowo dużej ofiary, np. określonej ilości zwierząt. Widziałam też rytuały gdy zwierzęta składano w ofierze po to by uchronić się przed demonami, czy też krew wykorzystywaną do „zamykania kręgów” których demony nie mogą przekroczyć.

Illuminaci głęboko wierzą w świat duchowy i uprawiają magię wypracowaną na przestrzeni setek lat z wielu antycznych rytuałów. Wierzą też że mogą kontrolować te siły (a ja wierzę że się mylą).

Ofiary dokonywane są również w czasie świętych dni (patrz: Dlaczego śmierć Bin Ladena ogłoszono 1 maja?). Widziałam umierające przy mnie zwierzęta, a ja ciągle nie mogę wytłumaczyć jak to się stało. Widziałam też ofiary z ludzi ale to jest bardzo, bardzo rzadkie (wydaję mi się że w dwóch, może w trzech wypadkach to były prawdziwe ofiary, reszta to udawanie).

Oni naprawdę nie chcą zabijać swoich dzieci, chcą by następne generacje dorastały i kontynuowały ich dzieło. Słyszałam że wykupują dzieci z innych krajów i używają ich w rytuałach ale nigdy nie uczestniczyłam w czymś takim.

W większości wypadków widziałam jak używano do tego zwierzęta. Czasami zdarzają się wypadki śmiertelne, jest to rzadkie ale widziałam to jako że byłam „trenerem”. Zdarza się że trener wystawia kogoś na coś bardzo ekstremalnego, bez uprzedniego sprawdzenia poziomu stresu. Głównie przy stosowaniu nowych dragów wykorzystywanych do wpadania w trans, te leki potrafią ukryć objawy traumy lub stresu (przyśpieszone bicie serca, gwałtowne oddychanie, drżenie, powiększone źrenice) lub je osłabić.

Niedoświadczeni trenerzy mogą przeoczyć bardziej subtelne objawy i dosłownie spieprzyć takiej osobie psyche. To straszne przeżycie pracować z osobą która już nigdy nie wróci. Stają się warzywami lub gorzej, krzyczą godzinami bez końca.

Trzeba wtedy „odrzucić” takie osoby, poprzez podanie śmiertelnego zastrzyku z powietrzem lub insuliną. Upozorowuje się potem nieszcześliwy wypadek lub pożar by pozbyć się ciała. Niech Bóg mi wybaczy to że  kilka razy w tym uczestniczyłam. Teraz tego żałuje. Nie możesz być tam miłą i sympatyczną osobą. Poza tym trener wie że następną wrzeszczącą osobą na stole może być on, więc wykonuje swoją robotę dobrze.

Wszystkie niepowodzenia są surowo karane. Jednym z moich zadań było uczenie młodych trenerów rozpoznawania gdy leki maskują objawy stresu.

Czy te „porażki” są zaliczane jako ofiary dla tego odrażającego zła popełnianego na innych? Tak myślę, nawet jeśli to nie miał być rytuał, gdy wszystko odbywało się w pokoju treningowym, w białych kitlach i ze strzykawkami.

Svali, muszę cię o to spytać: w internecie jest mnóstwo historii mówiących że Illuminati (i inne podległe im agencje) są kierowane przez istoty pozaziemskie, ET, chodzi tu głównie o reptilian, operujących z wyższych wymiarów. Co ty na to?

Moja odpowiedz wzbudzi zapewne sporo gniewu ale nie jest to moim celem. Oto ona.

Nigdy w życiu nie widziałam żadnego obcego. Widziałam ludzi zaprogramowanych tak by MYŚLELI że widzieli obcych, to była cover story dla tego co przeżyli w trakcie treningu. Żaden z głównych trenerów których znałam, czy innych z rady przywódczej, nie wierzył w obcych, chociaż nigdy się o to specjalnie nie pytałam.

Osobiście wierzę że wszystko co związane jest z tymi historiami o reptilianach mówi o działaniu demonicznym. Widziałam transformację i inne rzeczy związane z ich działalnością (wiem, teraz niektórzy pomyślą: ona wierzy w demony, to nawet gorzej niż jakby wierzyła w kosmitów).

Cóż, to jest właśnie to w co wierzą sami Illuminaci. Oni WIEDZĄ że istnieją światy duchowe i myślą że mogą je kontrolować. Niektórzy cynicy powiedzą że shape-shifting mógł być halucynacją spowodowaną użyciem substancji halucynogennych i zbiorowej histerii związanej z atmosferą rytuału. Pozwolę by każdy sam o tym zdecydował. Ale nie, absolutnie nie widziałam żadnych reptilian i obcych w Waszyngtonie DC ani w San Diego przez 5 lat.

Czy możesz zdradzić coś więcej o tych zmianach kształtu? Słyszałem już o tym wcześniej ale nie tylko w kontekście rytualnym, niektórzy twierdza że widzieli polityków w czasie zmiany kształtu. Kiedy mówisz „demoniczny” masz na myśli jakiegoś specyficznego demona czy typ demona? Czy możliwym jest że te demony to tak naprawdę jakiś typ obcych, które w ten sposób przedstawiają się Illuminatom by ich zmylić?

Skoro już pytasz o transformację (shape-shifting) powiem ci coś jeszcze, ale jest to związane z moim systemem przekonań. Nic na to nie poradzę, od razu ostrzegam cię że będę omawiała demony i chrześcijański punkt widzenia.

Po tym jak wychowałam się w środowisku które czci siły demoniczne, kilka lat temu nawróciłam się na chrześcijaństwo. Uważam że bez wiary w Jezusa Chrystusa, nigdy nie wydostałabym się ze świata Illuminatów, a jednym z powodów dla których nie boję się o swoje życie i mówię o tym wszystkim, jest to że wierzę iż Bóg jest mnie w stanie ochronić.

Jego miłość jest antytezą okrucieństwa i zła które widziałam w tej grupie. Jego współczucie i nieskończona troska jest przeciwieństwem seksualnego wykorzystywania i ciemności które towarzyszą tym obrzędom. Wierzę że Bóg wybaczył mi moją przeszłość, prosiłam go o wybaczenie gdyż nie mogłabym żyć ze wspomnieniami tego co robiłam innym (jak np. doprowadzanie młodych dziewczyn do uzależnienia narkotykowego, by prostytuowały się wewnątrz sekty).

Odrzuciłam tamto życie i tylko chrześcijaństwo okazało mi miłość i odkupienie, tylko ono uleczyło moją duszę zranioną poza wszelkie pojęcie, po tym gdy widziałam jak wiele  cierpienia człowiek może zadać innym ludziom.

W tym okultystycznym świecie, wierzę że tam są demony, są prawdziwe i posiadają hierarchię którą kult stara się naśladować w świecie fizycznym.

Istnieją Zwierzchności, są też pomniejsze demony i chronią one portale do innych światów, światów do których ludzie NIE MAJĄ PO CO wchodzić. To są rzeczy ekstremalnie destruktywne dla ludzi.

Shape shifting zdarza się głównie w czasie rytuałów, dla tych którzy poddali się całkowicie siłom demonicznym. Ludzie potrafią zamienić się w zwierzę lub w jakąś obrzydliwą postać, ale to NIE SĄ kosmici. To była aktywnośc demoniczna, która wpływa na ludzi i na sposób w jaki postrzegają ich obecność.

Widziałam ludzi którzy zostali tymczasowo oślepieni podczas demonicznej ingerencji. Widziałam zwierzęta które umierały gdy ludzie z wnętrza kręgów kierowali w nie swoją energię. To nie byli kosmici, to byli ludzie, z niektórymi się razem wychowałam, uczestniczyła w tym też moja matka (była dziwna, ale nie była kosmitką).

Ja również w tym uczestniczyłam a nie jestem obcym, tylko zranioną istotą ludzką. Zdaję sobie sprawę że demony odbywają stosunki seksualne z ludźmi, jest to nawet opisane w Biblii (Ks. Rodzaju); Bóg zakazuje tego jako iż jest to sprzeczne z Jego prawami.

W rzeczywistości pakty w Biblii są antytezą mrocznych paktów praktykowanych przez Illuminati. Znalazłam wiele ukojenia w czytaniu Pisma, po zrozumieniu jak Bóg postrzega nasz świat i tego jak radzi sobie z wymiarem duchowym. On wygra tą wojnę.

Podzielę się z tobą moim snem sprzed 2 lat. Stałam w dużym okrągłym pokoju. Duże logo Ziemi z wieńcem wisiało na ścianie przed nami, ja sama otoczona byłam przez ludzi w długich szatach. Stałam przed Światową Radą Najwyższą (która będzie rządzić światem gdy nastanie NWO) która wskazywała na mnie i powiedzieli że jako zdrajca będę musiała umrzeć.

Atmosfera strachu i beznadziei była tam tak gęsta że wręcz fizycznie się dusiłam. Jeden z przywódców podszedł do mnie i powiedział że będę musiała umrzeć śmiercią zdrajcy jako przykład dla innych, chyba że wrócę na łono swej „rodziny”.

Pierwszy impuls był taki by się poddać i ratować swe życie, lecz w myślach rzuciłam „Chryste, ratuj”. Nagle poczułam jak miłość, jak spokój Boży wypełnia moje serce i już się nie bałam, odpowiedziałam temu człowiekowi „Nie, wy jesteście już pokonani, tylko nie zdajecie sobie z tego sprawy. Możecie zabić moje ciało ale ja służę Bogu który już pokonał ciebie i wszystkich w tym pokoju.”

Obudziłam się w tym momencie, wypełniona radością. Teraz już wiesz dlaczego nie boję się tego wszystkiego mówić. Wierzę w Boga który jest większy niż spisek złych ludzi. Mogą planować i kłamać ile chcą ale ostatecznie i tak zostaną pokonani.

Więc pytaj ile chcesz i kiedy chcesz, powiem ci to co pamiętam. Nie mam z tym problemu by mówić o ich planach, choć jak wiesz sporo we mnie cynizmu i  nie sądzę by inni ludzie mogli ich powstrzymać.

Doceniam i respektuję twoją chęć badań, twoją otwartość umysłu, więc jako była członkini tej sekty mówię ci że widziałam demony, nie obcych i kosmitów. Zastanawiam się nad tym kim musieliby być kosmici którzy tak bardzo nienawidzą Biblii i chrześcijaństwa, tak jak demony które widziałam.

Biblijne Objawienia malują bardzo mroczny obraz tego jak to wszystko się skończy. Jak to wpływa na agendę Illuminati? Na pewno wiedzą o tych proroctwach i ich przepowiedzianej przegranej. Czy próbują używać tych proroctw w celu omamiania ludzi?

Oni to z siebie wypierają. Wierzą w to że ta historia może być zmieniona a wizja Jana jest tylko jedną z interpretacji przyszłości. Są świadomi istnienia Objawień ale nie biorą ich na poważnie.

Pamiętaj że niektórzy z nich są JUŻ na najwyższych stanowiskach i mają władzę. Kontrolują finanse świata, posiadają ogromne bogactwa, posiadłości, mają wszystko czego chcą i świetnie się bawią kontrolując miliony ludzi. Wierzą w swój intelekt i w to że to oni będą „tymi dobrymi” w Nowym Porządku Świata. To są lucyferianie i wierzą że Biblia jest przekłamana.

Jeśli spytałbyś się ich o szanse ich powodzenia, prawdopodobnie roześmialiby się i powiedzieli „Przecież nowy ład już tu jest, tylko jeszcze się z tym nie afiszujemy”.

Są u władzy od setek lat, nie doświadczyli żadnych piorunów spadających na nich z nieba (proszę jednak pamiętać o kurierze konnym wysłanym do Francji przez Adama Weishaupta i jego śmierci w czasie burzy. Bóg czasem jednak „ciska gromy” kiedy trzeba. W tym wypadku po to by odkryto listy bawarskich Illuminati, zdelegalizowano ich w Niemczech i by świat dowiedział się o ich istnieniu- przyp. Rad). Niektórzy nawet uważają że reprezentują wolę Bożą na Ziemi (pamiętaj jednak że ich bóg nie jest Bogiem biblijnym).

Teraz pytają się „Dlaczego Bóg pozwolił na to by ludzie osiągnęli taki potencjał, jeśli nie chciał byśmy pomogli im go wykorzystać? Czy nie jest to karygodnym marnotrawstwem intelektu i umiejętności które nam podarował, by ich nie rozwijać i by nie pomóc ludzkości stać się lepszą rasą?”

Oni wierzą że to oni są DOBRZY, bo robią coś dobrego, nawet jeśli środki których używają mogą być trudne do zaakceptowania na dzień dzisiejszy. Oni pozbywają się słabych i chorych, tworzą super-rasę. Brzmi strasznie ale to jest podstawa ich filozofii. By przejmować się Objawieniami św. Jana musieliby widzieć samych siebie jako złych, ale tak nie jest.

Mam nadzieję że to tłumaczy sytuację. Oni chcą być postrzegani jako jadący na białych koniach, nie czarnych. Taka jest siła zwiedzenia. Jestem chrześcijanką i odrzuciłam wierzenia które wpajano mi w sekcie.

_________________________________________________

Na podstawie:

http://educate-yourself.org/mc/mcsvaliinterviewpt8.shtml

http://educate-yourself.org/mc/mcsvaliinterviewpt9.shtml

http://educate-yourself.org/mc/mcsvaliinterviewpt10.shtml

Where is Svali?

 

Zobacz także:

Heksagram, kult Saturna i magia cz.1

cz.2

 

10 comments on “Svali o demonach i rytuałach Illuminati

  1. Szczerze mówiąc te ich „obrzędy są na drugim miejscu rzeczy, które przerażają mnie najbardziej na świecie. Rad, a Illuminati są w Japonii? Po takich pioseneczkach (pierwsze miejsce na mojej prywatnej liście rzeczy najbardziej przerażających), jak ta:

    myślę, że tak. W końcu małe dzieci śpiewają to na ulicach uważając, że to słodkie O.o
    Japonia to jednak baaardzo zwalony kraj…

  2. Nie no, wymiękłam, ta piosenka jest wprost nie do wiary! Naprawdę dzieciaki to śpiewają?

    Co do Svali: ja też myślę, że im się nie uda. Zło nie może zwyciężyć!

  3. Makabra, ta piosenka jest tak mroczna aż przerażająca, ten tekst, te obrazki,
    i oni to dziecią puszczają.To jest chyba przygotowanie na przyszłe wydażenia.
    Normalnie szok.

    • Taa, piosenka jest masakryczna O.o Ale z tego co wiem, tzw. vocaloidy są w Japonii bardzo popularne. Ta „Kagume, Kagume” rzeczywiście jest wyliczanką, jakąś zabawą, w którą dzieci grają np. w przedszkolach (coś tam dookoła, dookoła i kto teraz stoi za tobą…coś w tym stylu xd).
      Vocaloidy są zazwyczaj dziwne – polecam posłuchać np. „Alice The Human Sacrifice”. Często w tekstach zawarte są wzmianki (lub nawet całe zwrotki!) o m.i.n. miłości kazirodczej i różnych innych dziwnych, nienormalnych, wręcz chorych sprawach. Ludzie to uwielbiają! Przecież to jest taaakie „słodkie” (O.o).
      Ja także nie interesuję się Anime. Jest dla mnie odrobinę…kiczowate. Ale to mnie troche przeraziło, a z natury mam tak, że jak coś mnie przerazi, to zaczynam się tym automatycznie interesować.
      Pozdrawiam :)

  4. Na YouTube jest wyjaśnione, że ta piosenka jest bardzo w Japonii popularna, bo to taka niewinna zabawa w zgadywanie, kto stoi za plecami, ale tutaj ktoś zmienił w niej słowa i przerobił na makabreskę.
    Nie przerażajcie się! W tej grze chodzi o lęk – żeby go „wydoić” z ludzi jak najwięcej. Nie ważne, czy robią to demony, jak twierdzi Svali, czy kosmici, jak chcą inni, tak czy inaczej bojąc się karmicie te „wampiry” lękiem, a one to bardzo lubią. Trzeba je zagłodzić i nie dać im tego „jedzonka”.


  5. Ciekawe czy o czymś takim właśnie mówiła Svali…

    A właśnie… nie mam niestety doświadczenia w udzielaniu się na blogach i grupach dyskusyjnych i tak myślę, że powinienem dodać kilka słów do linka z wywiadem ze Svali, który jest nieco wyżej, ponieważ pewnie mniej osób będzie otwierać i sprawdzać ten link bez jakiegoś opisu:). W sumie to co najciekawsze i wydaje mi się najważniejsze to opis rytuału inicjacyjnego w Watykanie (a raczej w podziemiach)… myślę, że warto zapoznać się chociaż z tym wątkiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s