Daj kosza swojej wymarzonej dziewczynie

 

 

Henry Makow, tłumaczenie Rad

Właśnie skończyłem oglądać „Fałszywą ofiarę”. Dziewczyna z moich marzeń wygląda dokładnie tak jak Embeth Davidtz (H. Makow)


Jestem dumny ze swojego postępowania podczas ostatniego snu.

Śniłem że znów jestem młody i wolny. Byłem ze swoją wymarzoną dziewczyną na zakupach. Zasugerowałem byśmy wrócili do naszego mieszkania; znowu byłem zakochany i szczęśliwy że możemy być razem, przytulać się itd. W ogóle nie myślałem wtedy o seksie.

Zaraz po przybyciu na miejsce oświadczyła mi że odchodzi. Poprosiłem ją o podanie powodu. Nie miała żadnego (typowe dla zagubionych fanek Marylin Monroe).

Znudziłem się jej, nie chciała tego dłużej ciągnąć. Spełniłem jej życzenie. Oznajmiłem że nie interesują mnie żadne gry i podchody. Rozstaliśmy się. Obudziłem się wtedy i przyznam że byłem bardzo zadowolony ze swoich podświadomych działań.

Widzicie, kiedy byłem młody. doświadczyłem całego szeregu upadków i cierpienia wynikającego z mojej infantylności. Cierpliwie pokonywałem wszystkie rzucone mi pod nogi kłody. Byłem przykładowym chłopakiem który zwyczajnie chce i nie myśli nad konsekwencjami.

W pewnym momencie kobieta ze snu powiedziała że jestem dla niej „antypatyczny”. Jeśli kiedykolwiek miałoby się stać coś, co usprawiedliwiałoby powiedzenie kobiecie żeby spierdalała, to właśnie to był ten moment.

Jednakże ja zignorowałem ten komentarz i cierpliwie to przemilczalem. Nie mówię teraz o śnie ale o moim życiu. Kiedyś coś takiego zignorowałem. Mieszkaliśmy ze sobą jeszcze 5 lat. Mógłbym napisać drugą książkę o tym czego doświadczyłem i co wytrzymałem (jako dodatek do „A Long Way to Go for a Date”). Byłem wtedy niedojrzały i sam jestem odpowiedzialny za ten okres mojego życia.

Teraz mam 61 lat i od dawna nie jestem „graczem”. Jestem szczęśliwie żonaty od 10 lat. Jedyne czego chciałbym, to móc cofnąć czas i obudzić się z tego snu wcześniej.

MATRIX

Od dawna piszę o programowaniu naszych umysłów przez mass media. Mężczyzni nie mogą ujrzeć w tym rzeczy najważniejszej: seks i „romantyczna miłośc” nie są kluczem do szczęścia. Kobieca miłośc nie określa nas jako prawdziwych mężczyzn. Nie musimy nic udowadniać poprzez seksualne zaspokojenie płci przeciwnej.

Zaprogramowano nas by szukać zrozumienia u kobiet, podczas kiedy zawsze było dokładnie odwrotnie. Więcej- te pranie mózgów przybiera na sile. Zawsze kiedy oglądam TV widzę dominujące kobiety i sfeminizowanych mężczyzn szukających sposobu na zaimponowanie im.

W każdym razie, z niejednego pieca chleb jadłem. Zaspokoiłem kilka kobiet w moim życiu niezliczoną ilośc razy i sam też byłem zaspokajany. Mam wiedzę by teraz opisać drogę którą powinniście kroczyć, lecz ciągle nie znalazłem skrótu by uświadomić innym że proporcje między rolą seksu i zabieganiem o kobiety bez zachowania szacunku do samego siebie, powinny być zmienione, powiedzmy z 75% do 25%.

Żałuje że obdarzyłem je miłością. Patrząc wstecz, żadna nie była tego warta. Zmarnowałem połowę mego życia.

Młode dziewczyny zupełnie takie nie są. Są prezentowane jako swoiste pół-boginie przez tych, którzy wzięli się za nasze wychowanie. Mistyfikacja i mit pięknej kobiety, tak jak wszystko inne, jest efektem wyrzucenia Boga z naszego życia. Cytując Oscara Wilde:

„Kobiety są jak sfinksy bez tajemnic.”

Kobiety powinny być pomocnikami i przyjaciółmi, nie drugą połówką. Jeśli potrafisz znalezc zagubioną połówkę, soul mate, to ci w tym momencie salutuje.

Jestem zagorzałym obrońcą kwestii heteroseksualizmu, małżeństwa i rodziny. Zakładam że wielu ludzi będzie lepiej kierować swoim życiem niż ja to robiłem.

KONKLUZJA

Jestem zgorzkniały? Tak. Jestem zgorzkniały z powodu tego że moja kultura i społeczeństwo okłamywały mnie przez cały ten czas. Tak, winie pranie mózgu Illuminati które wywyższa seks ponad wszystko inne. Winię też siebie za to że dałem się na to złapać.

Pomyślcie, przykładowy facet marnuje na to jakieś 75% swojej energii. Wkoło coraz więcej rozwodów. Co by było gdyby przeznaczyli ten zapał na coś innego? Na pracę? Rozwój samego siebie? Choćby nawet  muzykę, hobby, sport? Politykę…

Parcie społeczne na poddanie się temu pędowi, na szukanie związku (jakiegokolwiek!) jest przytłaczające, co tylko dowodzi tego o czym mówię.

Może rozwiązanie leży gdzie indziej:

Mężczyzna nie powinien nigdy szukać kobiety która dałaby mu pewnośc siebie. Kobiety oczekują takich którzy już ją mają. Gdybym miał go więcej w przeszłości i odpowiednio się zachowywał, prawdopodobnie obudziłbym się z tej iluzji znacznie wcześniej.

 

5 comments on “Daj kosza swojej wymarzonej dziewczynie

  1. Pranie łba cały czas- dziw ze nie płaczą nie przepraszają na klęczkach – to się feministki cieszą z mentalnej kastracji.

    • i to są właśnie cioty a nie chłopy – coś okropnego, tak chrzanią, że uszy więdną. Facet ma być facet a nie kumpelką do przeżywania łzawych harlekinów. Kiedyś jeden chlopak powiedział mi „komplement”, że czci mnie bardziej niż Matkę Boską – wówczas wiedziałam, że to koniec – takiej głupoty się nie puszcza płazem – nie dość, że „czci” MNIE?! jako jakieś bóstwo a drugie, że kompletnie nie rozumie co to jest „Matka Boska”=Królowa Niebios=Semiramida – co naturalnie było dla mnie mega uwłaczające.

Możliwość komentowania jest wyłączona.