Wikileaks to farsa

Rok 2011 ledwo co się rozpoczął, a już mamy początek lawiny międzynarodowej rewolucji. Po rozpieczętowaniu pięknego, europejskiego snu jakim były bankructwa Grecji i Irlandii i nieudanym puczu na Białorusi, sponsorowanym przez zachodnie służby specjalne, w tym nasze skromne polskie falangi, nadszedł czas na Afrykę Północną.

Zapewne jest wielu ludzi którzy cieszą się na myśl że oto upada system. Unia się rozpada, dyktatury arabskie się rozpadają (choć o Kadafim cisza) – wszystko inspirowane przez ruchy wolnościowe, internet i Wikileaks który kontynuuje swoją pracę nie bacząc na szykanowanie ze strony rządów zachodnich…

O ile w przypadku Tunezji można być prawie pewnym że rewolucja była tam inspirowana przez zamorskich ‚przyjaciół’ a Jaśminowa Rewolucja jest tylko perfidną kopią POmarańczowej Rewolucji (pamiętamy jeszcze boLownika o wolnośc naszą i waszą na Kijowskim placu sprzed kilku lat?), która razem z ówczesnymi bohaterami, Juszczenko i Tymoszenko, doprowadziła Ukrainę do obecnego katastrofalnego stanu – to w przypadku Egiptu dla mnie jest jeszcze za wcześnie by stwierdzić czy to kolejny sponsorowany przewrót czy też spontaniczny wybuch ciemiężonego ludu. Jakby powiedział Spock: mam za mało danych.

W sukurs przychodzi jednak tuba rewolucji, Wikileaks, ujawniając dzisiaj co następuje:

Rząd USA w ostatnich trzech latach popierał po kryjomu inspiratorów obecnych antyrządowych demonstracji w Egipcie, którzy zawiązali tzw. ruch 6 kwietnia – donosi sobotni „Daily Telegraph” powołując się na przecieki ujawnione przez portal WikiLeaks.

Według gazety ambasada USA w Kairze dopomogła egipskiemu opozycjoniście we wzięciu udziału w seminarium zorganizowanym w Nowym Jorku przez Departament Stanu dla politycznych aktywistów, zabiegając zarazem o to, by egipska policja nie wpada na jego trop.

Aktywista ten, którego tożsamości gazeta nie ujawnia dla jego bezpieczeństwa, po powrocie z USA w grudniu 2008 r. powiedział amerykańskim dyplomatom w Kairze, że sojusz opozycyjnych grup opracował plan obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka w 2011 r. i ustanowienia demokratycznego rządu.

Więcej Tutaj

Trochę szkoda że ujawniają to dopiero teraz, skoro ambasada wiedziała o tym już ponad 2 lata temu. W każdym razie wychodzi na to że Amerykanie chcą się pozbyć swojej marionetki Mubaraka… może tak, może nie, ale ja tak jakoś nie wierzę  tym bożyszczom ludzi czekających na rewolucję i możliwośc zadymy z użyciem koktajlów Mołotowa.

Globalne elity są za pięć dwunasta swojego planu zniesienia granic i suwerenności poszczególnych krajów, niedługo padną nam gospodarki kolejnych, zaczną się rewolucję w kolejnych krajach, ludzie będą coraz śmielej wychodzić na ulice. Wszystko wprost proporcjonalnie do poziomu nędzy i niezadowolenia społeczeństwa, które w momencie rozpoczęcia wojny domowej zrobi dokładnie to czego ideolodzy NWO od nich oczekiwali. Gdyż to jest właśnie potrzebne do ustanowienia Rządu Światowego! Totalny chaos, dezintegracja ekonomii, powstania które zmuszą rządy do wysłania armii na ulice. Zwłaszcza młodym Polakom ciężko to zrozumieć, tak jakby czołgi nigdy nie stały na naszych ulicach! Czy 20 lat z hakiem to jest tak dawno temu?

Rewolucja i chaos jest potrzebna po to by obalić obecne marionetkowe rządy. Czym Tusk różni się od Mubaraka? Chyba tylko datą obalenia i ucieczki z kraju, bo niczym więcej! Obecne twarze polityki światowej zostały nam dane po to, by w odpowiednim momencie je usunąć i wyzwolić w ludziach poczucie radości że o to pozbyliśmy się strasznych demokratów, obrzydliwego PO, rubasznego Berlusconiego itd. I wtedy ich mocodawcy wystawią nowe twarze które obiecają nam nowy świat, nowe rozdanie na szczytach władzy. Po to właśnie potrzebna jest rewolucja! Żadna rewolucja nigdy nie przyniosła ludziom nic dobrego, było tylko gorzej. Banalna prawda, powtarzana miliony razy ale do tej pory nie może to do nas wszystkich dotrzeć.

Czego potrzeba do ogólnoświatowej rewolucji? Potrzeba dowódców rewolucji, potrzeba tuby rewolucji. Potrzeba nam Farsaleaks.

 

Zacznijmy od samego Assange…

Julian Assange urodził się w roku 1971. Jego rodzice prowadzili objazdowy teatr, po pewnym czasie rodzinę opuścił ojciec. Gdy Julian miał 8 lat jego matka Christine wyszła za mąż za członka „Białego Bractwa” – sekty znanej jako Rodzina lub Santiniketan Park Assocation, prywatny szpital psychiatryczny ulokowany na przedmieściach Melbourne.

W latach 1960-1980 instytucja ta pozyskała narkotyk stworzony przez CIA-firme Sandoz (obecnie Novartis), LSD-25.

Szpital był częścią kolonii New Age liczącej około 200 członków. Wszyscy mieszkańcy byli wykwalifikowanymi pracownikami: psychiatrami, lekarzami, pielęgniarkami (25%), prawnikami, pracownikami społecznymi lub urzędnikami.

Organizacja ta była oskarżana o wykorzystywanie swych kompetencji do „kolekcjonowania” (porywania) dzieci. Kolekcja ta obejmowała 28 dzieci zabranych rodzinom za urzędowania Anne Hamilton-Byrne , dyrektor placówki oraz członkini ruchu teozoficznego.

Sekta ta była dobrze znana australijskim sądom i śledczym, a jej działania były udokumentowane i nagłośnione w mediach.

Wg. relacji Assange jego rodzice zerwali z sektą w roku 1982 i do roku 1990 żyli na walizkach, zmieniając miejsce zamieszkania wiele razy. W tym okresie Julian został oskarżony przez australijską policję o hakerstwo. Tak twierdzi Assange, dodając również że nie pamięta dyrektor Hamilton-Byrne ani niczego z czasów przynależności do kultu.

Członkowie kultu przyznali pózniej że dzieci były zbierane do eksperymentu naukowego. Sama Hamilton-Byrne zachowała milczenie (na zdjęciu powyżej), ale członkowie sekty utrzymywali że pani dyrektor zapowiadała globalny holokaust który zabije większośc ludzkości. Przygotowywała więc dzieci na rolę spadkobierców Ziemi(…)

Więcej tutaj

Codziennie jesteśmy informowani przez środki masowego przekazu, kontrolowane zresztą przez elYty, o nowych informacjach związanych z Wikileaks lub ich ‚wyciekami’. Kiedyś wspomniano nawet o tym że młody Julian skazany został za działalnośc hakera.

Ale czy kiedykolwiek, gdziekolwiek, w jakichkolwiek mediach słyszeliście o tym że w dzieciństwie należał do sekty prowadzonej przez teozofkę, która poddawała ich praniu mózgu? Powiedzmy sobie szczerze, przynależnosć do grupy białowłosych Wybrańców Ludzkości rodem z „Dzieci kukurydzy” nie jest chyba czymś normalnym w procesie dojrzewania. Poddawani byli okultystycznej propagandzie i faszerowani silnym psychodelikiem, co udowodniła australijska policja, jednak nikt i nic w TV i gazetach o tym nam nie mówi! Sam Assange również nie chcę o tym mówić. Wspomniał tylko że nic nie pamięta z tamtych czasów.

„Wspaniale Assange, jesteś moim bohaterem!”

Naprawdę nikomu nie zapala się czerwona lampka? Że coś jest, delikatnie mówiąc, nie tak? Lub to że dziewczyna która go oskarżyła o gwałt (a z którą znał się dużo wcześniej) jest neonazistką i uciekła ze Szwecji? Kto wie czy nie jestem pierwszą osobą w Polsce która wrzuciła po polsku tekst o jego przeszłości, ale wygląda na to że nikt się tym nie zainteresował. Więcej, obrażano mnie, bo to straszne  kur*stwo z mojej strony że w ogóle zrobiłem coś takiego. Jak ja mogłem, och… no biedny Julian!

Porzućmy jednak już samego Juliusza i skupmy się na samej Farsaleaks i na jej niewątpliwych sukcesach. Wszyscy już wiedzą co to za organizacja i o tym że wrzuca ona do sieci niezwykle ważne i demaskujące rządy i bankierów dokumenty.

Tylko czy naprawdę są tak niesamowite i odkrywcze? To że dyplomata nazywa kogoś śliskim typem? To że król proamerykańskiej rodziny saudyjskiej prosi USA o atak na Iran? To że w Polsce prawdopodobnie były bazy CIA o których zresztą i tak wiedzieli wszyscy zainteresowani?

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie prawdziwym przykładem internetowej demaskacji była akcja rosyjskich hakerów którzy ujawnili prywatną korenspondencję naukowców od globalnego ocipienia, tuż przed szczytem w Kopenhadze, gdzie chciano podpisać niezwykle niekorzystny dla nas wszystkich podatek od emisji c02. Tak! To było coś. Od tej pory o naszych rosyjskich przyjaciołach zrobiło się cicho, natomiast niezwykle pomocna nam wszystkim w walce z NWO Farsaleaks wzbiera na sile. Jakośc jej wycieków również zaczyna powalać z nóg coraz większych niedowiarków.

Rudolf Elmer, były pracownik szwajcarskiego banku Julius Baer przekazał dziś szefowi Wikileaks Julianowi Assange’owi płyty CD wypełnione danymi klientów trzech szwajcarskich banków. Są wśród nich renomowane firmy, politycy, biznesmeni i artyści, którzy mieli unikać płacenia podatków ukrywając swoje pieniądze w bankach w Szwajcarii i na Kajmanach. Wikileaks ma opublikować dane w ciągu kilku tygodni.

http://www.tvn24.pl/-1,1689765,0,1,wikileaks-ujawni-tajemnice-szwajcarskich-bankow,wiadomosc.html

 

W tym momencie wszyscy mogli poznać się na nieuczciwości bankierów i celebrytów. W życiu bym nie pomyślał że bankierzy nie płacą podatków, na szczęście pojawił się Elmer. Wszyscy je płacą tylko nie oni! Ty jesteś trutniem a oni królową roju, więc płać i milcz. Ciekawe tylko czy ujawnią jakiekolwiek nazwiska?

O bzdurach typu „Wikileaks może zbankrutować bo im visa i mastercard zrobiło psikusa” nawet nie chce mi się pisać. Tyle lat się świetnie trzymają i mają szereg bogatych sponsorów, mnie lub bardziej anonimowych. Czy wy za wszystko płacicie swoją visą? Że o darmowym serwerze Wikileaks od Pirate Bay nie wspomnę.

http://niezalezna.pl/artykul/niemiecka_kasa_dla_wikileaks/42023/1

Prawdziwa wartośc przecieków Wikileaks jest żadna, nie mają one znaczenia dla nas, zwyklych szarych „rewolucjonistów”. Natomiast są świetnym pretekstem do rozpoczęcia tego światowego kloacznego show, który nieziemsko bogaci kabaliści szykują nam już od bardzo długiego czasu. Co kieruje teraz moje myśli do przyszłych przywódców ruchu oporu, którzy od lat zbierają wokół siebie zwolenników gotowych do zbrojnego wystąpienia przeciw rządzącym. Przede wszystkim myśle o USA gdyż to tam szykuje się największy bajzel w historii znanej nam ludzkości. To tam ludzie mają w rękach prywatnych ponad 70 milionów sztuk broni (jak oni to zebrali jest dla mnie prawdziwą zagadką), to tam mamy mase obozów FEMA, tam mamy również coraz silniejsze Tea Party i tam narodził się Ruch V.

Czym jest ruch V i co ma wspólnego z Farsaleaks? Opiera się na komiksie Alana Moore (niedawno dowiedziałem się że to neopogański i thelemicki mag!), V like Vendetta, przeniesionym jakiś czas temu na ekrany kin przez braci Wachowskich (a raczej brata i siostre, bo Larry Wachowsky zmienił płeć i znany jest teraz jako Lana). Film będący inspiracją dla nowego pokolenia ludzi pragnących obalenia obecnej dyktatury i przyjmujących za swój symbol literę V. Możecie ją teraz znalezc w newsach na Infowars Alexa Jonesa, w symbolice Tea Party a nawet u sympatyków Wikileaks.

 

Specyficzna maska głównego bohatera i V jak Vendeta są teraz symbolami zwolenników tak Julianowej tuby jak i przyszłych ruchów powstańczych skupionych w USA głównie wokół Rona Paula i Sarah Pallin. Wspaniałe towarzystwo! Syjonistka Sarah wokół której zbierają się tłumy żądnych zemsty na syjonistach w Waszyngtonie! Spalmy ogień ogniem.

http://www.realzionistnews.com/?p=481

 

Do tego dodajmy główną rolę żeńską w filmie- Natalie Portman vel Hershlag. Dumną żydowską aktorkę biorącej swoje nowe nazwisko od babci będącej brytyjskim szpiegiem, umawiającą się kiedyś z młodym bankierem z rodu Rotschild. Aktorkę i główną pretendentkę do tegorocznego Oscara za rolę w „Czarnym Łabędziu” promującym okultystyczną propagandę.

To zapewne normalne że Hollywood, zastępcza ojczyzna syjonizmu, pozwala na stworzenie za grube miliony, ze swoją sztandarową gwiazdą, filmu inspirującego przyszłą, bardzo prawdopodobną wojnę domową nie tylko w USA ale również u „partnerów eksportowych”. Dowodem na rosnącą modę na Vendete wobec obecnych rządzących jest niedawna historia z Panama City, Floryda, gdzie wkurzony Clay Duke wkracza do szkoły w której prace straciła jego żona, wyciąga broń, rysuje V na ścianie i zaczyna swoją przemowę o zemście dla audytorium złożonego z przerażonych członków zarządu uczelni. Ostatecznie Clay oddaje strzał w przewodniczącego po czym ginie od kul ochroniarzy.

Ten człowiek stracił wszystko. Nie mógł znalezc pracy, jego żona właśnie ją straciła a kredyty ich dosłownie pożerały. Wg. własnego sumienia nie miał już nic do stracenia.

Możemy być również pewni że skromny film Wachowskich zrobił na nim wrażenie.

Nie mam nic, zabraliście mi wszystko, dlatego wezmę broń i pójdę was pozabijać. Pomnóżmy tą deklarację przez minimum kilka milionów i mamy potężną armię powstańczą gotową oddać życie za swoją sprawe.

I kto ich wtedy pokieruje? Kto im da informację co mają robić?

Ostatnie pytanie jakie dla was mam… Czy gdybyś był/była na miejscu pozbawionych sumienia bankowych elit i chciał/chciała ustanowić Globalny Rząd w którym Ty i twoi pobratymcy będziecie mieć władzę absolutną i masz świadomośc że ludzie powstaną przeciw twoim planom, wyjdą z bronią i kamieniami na ulice, to czy:

1. Czekasz na rozwój sytuacji i masz nadzieję że armia i policja, która składa się z normalnych ludzi z rodzinami, własnymi planami i sumieniami, wystarczy do stłumienia buntu.

2. Wykorzystujesz te minimum kilkadziesiąt lat na powolne przygotowanie przyszłych dowódców „oporu” którzy pod pozorem walki z systemem zbiorą wokół siebie wszystkich niezadowolonych. Kiedy zacznie się prawdziwa walka, ty będziesz decydował co i gdzie zrobią uzbrojeni ludzie, gdyż ty będziesz kontrolował ich przywódców i ich farsę  znaną jako przecieki internetowe.

Rzeczywiście chcemy wierzyć że nie jesteśmy sami ze swoimi problemami, gdyż to w grupie czujemy się silni. Tyczy się to wielu obecnych, przeróżnych organizacji jak Watykan, Wikileaks, Tea Party, PIS itd. Wielu ludzi wiedzących o NWO szuka w nich oparcia i oczekuje że przeciwstawią się oni nadchodzącej burzy. Wiedzą że grupy te mają spore wpływy, fundusze i sporo członków, więc przelewają swoje obawy na swych nowych przywódców ufając że to oni ich ochronią. Nie przyjmują do wiadomości że ich wybrańcy są częścią tego całego bajzlu. Ich strach przed dowodami jest porównywalny do mechanizmu który utrzymuję „normalnych” ludzi z dala od „teorii spiskowych”.

Mimo wszystko farsa jest tylko farsą i zarówno ona  jak i maniakalny upór przed niczym nas nie uchronią.

 

Radtrap


Sprawdz też:

http://www.veteranstoday.com/2011/01/06/keith-johnson-v-for-zionism/

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/11/30/wikileaks-powiazanie-z-tel-awiwem/

 

 

15 comments on “Wikileaks to farsa

    • Jestem jednym z tych „normalnych” którzy nie wierzą w teorie spiskowe. Owszem nie wierzę w tzw „przypadek”, wiadomo że ludzie spiskują od zawsze ale czy wy na prawdę wierzycie, że są jacyś ludzie którzy od kilkuset lat z pokolenia na pokolenie przekazują sobie spisek by kontrolować świat ? ;) Wierzę w wiele spisków ale nie jeden (kilkusetletni) ogólnoświatowy, równie dobrze możnaby powiedzieć że ludzie którzy tworzą tzw „teorie spiskowe” to właśnie jacyś spiskowcy którzy chcą rządzić światem :)

  1. Radtrap ta rewolucja w Egipcie to mistyfikacja
    Uaktulniaj swoją wiedze na BenjaminFulford.net

    „Rewolucje które rozprzestrzeniły się na bliskim wschodzie, są częścią spisku iluminackich rodzin, które posiadają Rezerwę Federalną.
    Celem planu jest seria zaplanowanych wymian marionetek, które będą przedstawione jako rewolucje, tak jak to było wypadku Tunezji i teraz Egiptu.
    Te fałszywe rewolucje dalej będą się rozprzestrzeniać po krajach muzułmańskich w najbliższych miesiącach.
    Celem tej gry jest próba sprowokowania dużego niepokoju w USA który doprowadzi do wprowadzenia stanu wojennego wspartego użyciem najemnych żołnierzy w celu wprowadzenia faszystowskiej władzy.
    Czego FED nie wydaje się rozumieć to fakt że przez swoje działania ujawnia on całą siatkę i że będą powstrzymani przez Pentagon i inny agencje.Prywatne armie rozmieszczone teraz w Afganistanie i Iraku nie będą miały pozwolenia aresztowania amerykańskich obywateli i osadzania ich w obozach FEMA.”

    a tu wywiad z Benjaminem Fulfordem
    http://davidicke.pl/forum/benjamin-fulford-t2373.html

    • Sprawdze to, dzieki Vivaldi. Jestem jednak sceptycznie nastawiony do nazwiska Fulford, głównie przez złą renome jaką ma u wielu ‚seekerów’, jak np. Henry Makowa.

      To troche dziwne że z taką łatwością dostał się do Rockefellera i zrobił z nim wywiad… Co do Egiptu zdaje sobie teraz sprawe że zapewne chodzi o wywołanie 3 wojny swiatowej. Mubarak przez 30 lat wspierał Izrael i zapewniał w tym rejonie status quo. Obstawiam że władze przejmą ruchy antyizraelskie i będą czekać na pretekst do ataku na Izrael.

      Może te jerozolimskie ‚ufo’ z 28 stycznia jest zapowiedzią zniszczenia meczetu al-aqsa? Pretekst byłby idealny.

    • Właśnie dlatego myśle że Elbaradei jednak nie obejmie władzy a w każdym razie nie utrzyma jej zbyt długo.

      Sami dziennikarze arabscy przypominają że jest on samozwańczym przywódcą rewolucji. Prości Egipcjanie może nie są wykształceni ale za to wyraznie anty-izraelscy i będą wiedzieć co oznacza termin człowiek Sorosa. Większe szanse ma jakiś ewentualny kandydat Bractw Muzułmańskich które będą dążyć do konfliktu z Żydami. Co będzie jak najbardziej po myśli Illuminatów i zgodne z planami 3 wojen światowych Alberta Pike.

  2. Radtrap:
    „Jestem jednak sceptycznie nastawiony do nazwiska Fulford, głównie przez złą renome jaką ma u wielu ‘seekerów’, jak np. Henry Makowa.”

    Hmmm…. ale inni na przykład mówią że mason 33 stopnia Leo Zagami to dezinformator a Henry Makow mówi że jest wiarygodny.
    Moim zdaniem najlepiej kierować się swoją intuicją i nie uznawać kogoś za wiarygodnego czy nie na podstawie odniesienia się do kogoś poglądu.

    Tutaj Leo Zagami uznany za wiarygodnego przez Henrego Makowa rozmawia z Benjaminem Fulforderm uznanego za niewiarygodnego przez Makowa

    Fulford & Zagami’s, Warning to the Illuminati: (part1)

    • Pozostane jednak przy sceptycyzmie i do Fulforda i do Zagamiego (Matrixizm?)

      Najlepszą obroną Benjamina będzie sprawdzenie się jego scenariuszy. Na pewno wiele różnych czynników spowoduje chaos tak na Bliskim Wschodzie jak i w USA.

    • Dokładnie tak, muszą odłączyć nam sieć. Dopiero wtedy zaczną się dziać najciekawsze rzeczy- gdy będą mieć pewnośc że ludzie jeśli chodzi o informacje zostaną na łasce mediów.

      Wikileaks ma więc dla nich sporo zastosowań.

  3. Będzie dokładnie tak samo jak z Silidarnością, Bolkiem, Okragłym Stołem i „patriotami” z UD i KLD otwarcie nawołującymi do przerobienia Polaków w niewolnicze bydło usługujące żydom. Z tego jest jeden morał znamy głownych szpiegów ale jak w NKWD było będa także oddolni nadzorcy przywódców opozycji,. Ich tez należało by ponamierzać. W wiadmoimym celu oczywiście.

    Weakleeks było spalone jak mainstream od pierwszego dnia zachłystywał się jego doniesieniami.
    Potem starali się „reperkusjami” troche go uwiarygodnić ale widać, że i to upadło.

    Koles jak i inne dzieci z sierocińca wygląda jak typowi nazistowscy aryjczycy
    czy jak to modne w „chanelingach” NORDYCY. Dziewczynki pewnie przerobiono
    wedle przepisu z Dziecka Rosemary. O misji reszty chłopców niedługo sie dowiemy.

    • Szum wokół dziecka kukurydzy ostatnio przycichł. Przecieki nikomu teraz nie potrzebne, więc psom nawlekli łańcuch.

      Dopiero jak już zgnoją do reszty Libie i Japonie spuszczą je z budy.

  4. Pingback: Anonymous i Acta – narzędziem do totalnego zniewolenia ludzkości | Walka Słowem Trwa

Możliwość komentowania jest wyłączona.